Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘złudzenie’

WingMakers – Rasa Centralna – Elohim

 

WM STRONA GŁÓWNA GRAFIKA

Wydaje mi się, że już ponad 10 lat temu kolega mi mówił o WingMakers, o ich muzyce, sztuce i filozofii.
Jednak tak dobitnie spotkałem się z WM na początku tego roku.
Zlekceważyłem ich od samego początku, ale po pewnym czasie miałem osobiste silne doświadczenia z, powiedzmy, tą rasą istot. Uczciwie wgłębiłem się w ich materiały, muzykę, sztukę, filozofię.
Dzisiaj, z perspektywy kilku miesięcy osobistych kontaktów z WM oraz osobistych badań, jakie prowadzę na samym sobie i moich najbliższych, stwierdzam, że nie znam bardziej sensownej i klarownej filozofii niż filozofia WM.
To, co poznałem do tej pory było dychotomią, a materiały WM wypełniają lukę pomiędzy dwiema częściami.
WM posługują się trudnym językiem. Na początku zniechęcającym. Zrozumiałem, że język ten jest sitem mającym zatrzymać na tym poziomie tych, co nie nabyli pewnej osobistej kultury. Z drugiej strony zobaczyłem, że WM posługują się językiem naukowym, językiem programistów, stąd strefy dopływu, strumienie danych sensorycznych i inne pojęcia. Język ten jest językiem, jaki będzie powszechnie używany za może 10-20 lat. Wobec tego zrozumiałem, że obecność strony WM w internecie jest jakby awangardą czekającą na narodziny ludzi, którzy wejdą w pełną interakcję z WM. Zobaczyłem, że obecne pokolenia, poza jednostkami, nie zrozumieją przekazu WM, wręcz nawet odbiorą je jako bełkot, a kręgi religijne jako zwiedzenie. Przypomina mi się sytuacja z Biblii, gdzie wyprowadzony z Egiptu naród izraelski otrzymał takie oświecenie, że było to dla nich takim szokiem, że doszło do buntów wśród ludności. Wtedy istota zwana „Bóg” postanowiła, że oświecenie otrzymają pokolenia, które jeszcze się nie narodziły, a zanim to się stanie, minie 40 lat i przez te 40 lat Izrael nie wejdzie do ziemi obiecanej, dopóki nie wymrą naturalną śmiercią buntownicy, wg mnie zacofani ludzie, ociężali w myśleniu, tradycjonaliści i ortodoksi kochający, lubujący się w stagnacji, w której znajdują błędne poczucie bezpieczeństwa.
Wiedza WM zawiera w sobie wyraźną informację, w jakim świecie żyjemy, krótko mówiąc, żyjemy jak to ja mówię: „w jedwabnym więzieniu” stworzonym przez Hierarchię i materiały WM mają poszerzyć nam granice tego więzienia, a ci, co rozwiną w sobie osobiste doświadczenie i wejdą w interakcję z Pierwszym Źródłem, wyjdą poza ramy działania Hierarchii i staną się istotami suwerennymi z możliwością integracji. Czyli będą mogli być na Ziemi będąc niepodatnym na wszelkie wpływy i manipulacje Hierarchii, jakimi rządzą tutaj ludźmi.
Ze względu na dobrą znajomość Biblii, lubię bardzo prezentować odpowiednie wersety z Biblii, ponieważ znajduję w głowie, w trakcie rozważań, bardzo dużo odpowiednich wersetów idealnie pasujących do sytuacji.
Mamy coś takiego napisane w Biblii:

Ks. Habakuka 2:13, Biblia Warszawska
Czyż nie pochodzi to od Pana Zastępów, że ludy mozolą się nad tym, co pożera ogień, a narody trudzą się nad tym, co nie ma wartości?

Dla mnie ten Pan Zastępów to Hierarchia, tak samo jak Nadziemskie Władze i Zwierzchności.

List do Efezjan 6:12, Biblia Warszawska
Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.

Już wtedy mgliście coś tam wiedziano, ale Hierarchia manipuluje, „nadpisuje”, „uaktualnienia” specjalne „aplikacje” do swojego „programu zasad życia”.
Stworzyli dychotomię i pilnują, by nie zobaczyć, co jest między wdechem a wydechem.
Mają w tym swój cel. Dla nas, na naszym poziomie, niepojęty.
To tak, jak kurom hodowanym w ogromnych fermach nie przychodzi do głowy, że zaraz będą zjedzone.
Porównanie okrutne, ale taka jest prawda.
Kury nawiązują ze sobą znajomości, kłócą się, dziobią, walczą lub razem spędzają czas i robią to wszystko w pewnych granicach, typu ściany, zagroda i nie umieją przebrnąć przez ten „płot” stworzony przez człowieka, bo nie posługują się takim myśleniem co ludzie, one mają instynkt. Kiedy osiągną słuszny rozmiar i wagę, kończy się ich życie na stole tych ludzi, którzy o nich „dbali”, „karmili” itp.
To takie moje porównanie z tym, że my nie jesteśmy w beznadziejnej sytuacji.
Materiały WM pokazują jak nie tylko się uwolnić z tej „sieci”, ale też ją zhakować.
James podaje, że materiały WM zawarte są częściowo w micie.
Obserwując te materiały i wgłębiając się w nie widzę, że WM wyraźnie czegoś szukają w tym właśnie czasie.
Wiele z tekstów i sytuacji jest sztucznie stworzonych, ponieważ szukają odpowiednich ludzi, operujących sposobem myślenia i zmysłami nie obecnymi jeszcze na Ziemi powszechnie, które pochodzą z Pierwszego Źródła.
Osobiście nie wierzę w zdradę Nerudy. Dla mnie jest to celowy zabieg, by sprowokować ujawnienie takich ludzi.
Zanim poznałem WM już doszedłem, że wszystko, dosłownie wszystko, ludzkość będzie musiała zrobić sama przy niewielkiej pomocy z „zewnątrz”. Religie oczekują i głoszą ewangelie, że z „zewnątrz” przyjdzie wybawienie i nic nie trzeba będzie robić, przyjdzie Bóg z tysiącami swoich świętych itd. itp., i wtedy ludzie zobaczą to i tamto.
Tak głoszą religie i czekają bezczynnie, bezwładnie na ingerencję.
Ingerencja już się odbywa, z tym, że jesteśmy, przynajmniej nieliczni, uczeni do stania się istotami wolnymi od wszelkich wpływów i ograniczeń, aby samym wywierać wpływ na „ogrodzenie.”
Materiały WM zainspirowały mnie, podpowiedziały mi co szukać i gdzie, jak można tego użyć oraz pozostawiły mi wolną wolę do tego, co z tym zrobię.
WM sami o sobie mówią, że są zwani na różnych światach różnie, odpowiednio do sytuacji panującej na danym świecie.
WM na początku naszego istnienia na Ziemi byli znani jako Elohim. Na innych światach znani są jako Rasa Centralna.
WingMakers oznacza Dawców Skrzydeł. Sami określają, że ich zadaniem jest tworzyć z nas „narzędzia” inteligentne, które same dokonają przemian.
Materiały WM, jak sami określają, nie są dla ludzi mało bystrych.
WM P&O odpowiedź 8

„…System filozoficzny zawarty w materiałach WingMakers wymaga wysokiego poziomu bystrości postrzegania, co powoduje, iż w ten sposób uczy na wielu poziomach jednocześnie, poprzez mieszanie prawdy z fikcją.

Materiały te nie są dla kogoś o słabym umyśle i leniwym sercu. Stanowią one ekstremalne wyzwanie na wielu różnych poziomach, z których bystrość postrzegania jest jednym z nich. Znacząca liczba informacji jest zakodowana w sztuce i muzyce, co powoduje obchodzenie ośrodków interpretacyjnych świadomego umysłu. W ich przypadku rozróżnienie nie jest wymagane. Jednakże, powieść „Projekt Starożytna Strzała” jest w rzeczywistości fikcją bazującą na uzyskanym wglądzie w wydarzenia autentyczne.”

Przebrnąłem przez ich trudne słownictwo, wgłębiłem się w ich materiały mając świadomość, że sami mnie do tego zaprosili. Miałem świadomość, że obserwują moje niezdarne poczynania do pojęcia ich filozofii. Chciałem sam to pojąć i zrozumieć, i spotkałem się z czymś, do czego umysł nie jest zapraszany. Umysł przeszkadza, nie potrafi tego pojąć, więc mąci.
I to jest jedno z sit materiałów WM. Jeśli posługujemy się umysłem w rejonach, gdzie on nie ma wstępu, udowadniamy, że nie jesteśmy „godni”, wystarczająco przygotowani, by dostać większą wiedzę.
Materiały WM aktywują działanie uśpionych zmysłów poza tymi pięcioma, którymi na co dzień się posługujemy.
Jeśli czytając te materiały nie rozumiecie ich, odczuwacie zniechęcenie, frustrację, niecierpliwość, zdenerwowanie, złość na siebie, rozdrażnienie, oznacza to, że stanęliście oko w oko ze strażnikami pilnującymi, by nie dostatecznie rozwinięci czy wyposażeni ludzie nie weszli w głębszą relację z tymi materiałami, ponieważ mogą zostać użyte w celu manipulacji innymi ludźmi.
Ja stanąłem w obliczu tych istot i zachowałem spokój i cierpliwość, to umożliwiło mi studium materiałów WM.
Uważam, że nie jest to bełkot, ale cenny pokarm, „bo nie samym chlebem będzie człowiek żył”.
Ci, co żyją samym chlebem, skazani są na samodestrukcję.
Ci, co mnie znają wiedzą, że ostro dostałem w „4 litery”, a jednak te trudności i pozorna obojętność Pierwszego Źródła były katalizatorem do szukania tego, co jest pomiędzy wdechem a wydechem. Wszedłem na drogę osobistego doświadczania i poszukiwania z czego i w jakim celu jesteśmy utkani  lub nie utkani.
Kiedy dojrzałem do interakcji z materiałami WM, jak z cienia wyłoniły się te istoty i po kilku dobitnych kontaktach zacząłem studiować materiały WM, i wraz z moimi osobistymi doświadczeniami, nabytymi do tej pory, stały się siłą duchową rozpraszającą ciemność.
Chodzę „drogami”, które kiedyś uznałbym za ciemność i zwiedzenie.
Spełniło się na mnie słowo z Biblii:

Ks. Izajasza 42:16, Biblia Warszawska
I poprowadzę ślepych drogą, której nie znają, ścieżkami im nieznanymi ich powiodę, ciemność przed nimi obrócę w jasność, a miejsca nierówne w równinę. Oto rzeczy, których dokonam i nie zaniedbam ich

Nauczyli mnie doskonalszej obserwacji, analizy, rozciągnęli umysł, wzmocnili zmysły i uaktywnili zmysły uśpione.
Zmierzam do stanu suwerenności i integralności.
Polecam zapoznać się z tymi materiałami.

Reklamy

PTAKI NIEBIESKIE – SYSTEMY KONTROLI

Reasumując ostatnich kilka moich wpisów, z tego, co się zorientowałem dzięki dociekliwości na drodze mojego poznawania, doświadczania Ojca, obraz wygląda następująco:
Pierwsze Źródło, zwane u nas Bóg, przybliżony nam przez Jezusa jako Ojciec, stworzył potężny multiwers i wszelkiego rodzaju istoty, różne gatunki w pewnym określonym celu. Cel jest za horyzontem, obecnie niewidocznym.
Bóg realizuje plan szkolenia, tworzenia niezawodnych istot, czyli obecnie zwanych ludźmi, które potem będą działać na terenie obecnie za horyzontem.
Multiwers jest przepełniony nieznanymi nam modulacjami strumieni żywych, inteligentnych energii. Najłatwiej dla nas jest to pojmowane jako zakres gęstości lub wibracji. Przykładowo, zamarznięta kostka lodu przeszła proces od gromadzenia pod wpływem różnych energii mikro oparów tlenku wodoru w parę wodną, potem po zdobyciu masy krytycznej, przy odpowiedniej temperaturze i warunkach, formuje się jako woda, a przy wysokiej temperaturze znowu ulega odparowaniu. Przy niskiej temperaturze krzepnie i staje się twarda jak beton. To taki przykład zakresu stanu tego samego związku w różnych warunkach. Tak samo wygląda sprawa istot duchowych o różnych gęstościach, wibracjach, częstotliwościach.
Wracając, różnego rodzaju inteligentne istoty żywe zajęły się eksploracją multiwersu. Istoty przeprowadzały doświadczenia z niższymi gęstościami same będąc istotami duchowymi o bardzo wysokich gęstościach.
Zorientowałem się, że niskie wibracje działają porównywalnie, a nawet gorzej niż wódka na człowieka, traci zmysły, osłabia się refleks, człowiek staje się ociężały i traci kontakt ze światem.
Podobnie jest jak lekarze leczący chorych na wirusy, jeśli nie zastosują środków ochronnych, sami ulegną tym wirusom i zachorują.
Tzw. Lucyfer wg Biblii był bardzo doskonałą i szalenie inteligentną istotą o wysokich ambicjach.
Należał do pierwszych ras, które brały udział w stwarzaniu światów.
W trakcie pracy nad stwarzaniem światów o niskich wibracjach, sam zaraził się niską wibracją, znaną nam jako ciemność.
Jak pisałem wcześniej, w ewangeliach określono to jako „zmarł”.
Inaczej mówiąc upił się i stracił zmysły jedności z Pierwszym Źródłem.
Utrata jedności z Pierwszym Źródłem tworzy fałszywe poczucie oddzielenia, indywidualności, powstaje potrzeba pozycjonowania, powstaje ego i ja.
Eksperymentowanie z niskimi wibracjami jest niebezpieczne dla istot o wysokich wibracjach, jeśli nie zachowają środków bezpieczeństwa, zarażają się.
Archaicznie nazwano to „okrąg”, a stan pochłonięcia przez niskie wibracja nazwano „wieczne pęta” w ciemności.

List Judy 1:6, Biblia Warszawska
Aniołów zaś, którzy nie zachowali zakreślonego dla nich okręgu, lecz opuścili własne mieszkanie, trzyma w wiecznych pętach w ciemnicy na wielki dzień sądu;

Niskie wibracje ciągną jak magnes i zmieniają trwale strukturę istoty o wysokich wibracjach.
Dlatego tzw. złe istoty trzymają się z dala od Ziemi. Sama Ziemia jest żywą istotą i działa niekorzystnie na te istoty i dlatego one rządzą w „powietrzu”, czyli na innym zakresie.
Za to Ziemia jest bardzo dobrym środowiskiem dla nas.
Dlatego Bóg powiedział, że Ziemię przeznaczył dla nas na zamieszkanie, tutaj czujemy się jak przysłowiowa ryba w wodzie.
Pole energetyczne Ziemi jest murem nie do przebicia dla tych tzw. złych istot, które zaraziły się niskimi wibracjami i stały się wyznawcami indywidualności, pozycjonowania i żądnymi własnych korzyści, wyznawcami ego.
W Księdze Urantii podają, że kilka tysięcy lat temu istota duchowa zwana Machiventa Melchizedek mógł przybyć na Ziemię i przebywać na niej max 94 lata. Jeśli byłby dłużej, doszłoby do trwałych zmian jego istoty duchowo-materialnej, że straciłby możliwość powrotu do swojego środowiska.
Obecnie, po kilku tysiącach lat od czasu Machiventy, Ziemia przeszła i przechodzi taką przemianę, że wg wiedzy WingMakers
istoty duchowe, nawet te tzw. złe, mogą obecnie przebywać na Ziemi, nie ponosząc szkody na sobie, max 24 godziny. Powyżej pole Ziemi wciąga taką istotę i  zmienia, „uszkadza” trwale jej struktury duchowe i taka istota nie może się już wydostać z naszego świata.
Obrazowo mówiąc materia je pochłania. Nieznane nam jeszcze technologie i pola energetyczne. To w tej pustce coś tam jest, co obecnie naukowcy ledwo dostrzegają.
Dlatego dziwiło mnie i nie rozumiałem kilka lat temu, jak powiedzmy przychylne mi istoty wspomagające mnie co chwilę „wybywały” i po chwili przybywały inne lub np. po dniu, dwóch wracała ta sama istota.
Pytałem się wtedy o co chodzi, że nie miałem jego wsparcia to odpowiadał, że musiał wrócić do swojego rdzennego świata, bo miał jakieś sprawy do załatwienia.
Trochę rozciągnąłem temat, ale wracając do tzw. Lucyfera i jego świty, w trakcie pracy nad niskimi wibracjami sami się „zarazili”, zorientowali się i aby nie zostać pochłoniętym uciekli stąd pozostawiając powszechną wiedzę o tym, że „bóg” powróci w odpowiednim czasie.
Wszystkie religie o tym mówią. Nawet te najmniejsze głoszą powrót jakiegoś tam boga.
Tak Lucyfer, czy inaczej Anu, przygotował sobie grunt pod swój powrót.
Biblia określa diabła jako władcę Ziemi.

List do Efezjan 6:12, Biblia Warszawska
Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.

List do Efezjan 2:2, Biblia Warszawska
W których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych.

Zarażony Lucyfer aspirował na pozycję Boga.
W Biblii nazwano te zarażenie „niegodziwością”.

Księga Ezechiela 28:15, Biblia Warszawska
Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia, gdy zostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość.

„Nienaganność” kojarzy mi się z wysokimi częstotliwościami, kto w takich przebywa ma szlachetny światły charakter, osobowość, jest wyznawcą Jedności ze Źródłem i równości ze wszystkimi.
Niskie wibracje, zwane „niegodziwością”, oddzielają od Pierwszego Źródła  „jakby otwierają oczy” na indywidualność, wmawiają , że jest się wyjątkowym, samowystarczalnym, do wszystkiego ma się siłę, wzmaga się ego i ja.
Tak zachowują się pijacy.
Lucyfer to wyrafinowany pijak.
Został nazwany władcą tego świata, bo stworzył „system oddzielenia.”
W tym „systemie” są ujęte poglądy, jakie ludzie wyrażają na co dzień, od tych najzwyklejszych do zabobonów, wierzenia, wszelkie wyznania religijne z ich programami, wszelkie antyreligijne ruchy, filozofie, tajne i jawne organizacje, różnorodne poglądy. Jest to złożony system kontroli ludzi. Wprowadził na ten świat pojęcie Boga jako istoty gdzieś tam ukrytej i niedostępnej. Stworzył ruchy religijne z całym nauczaniem, każdy ruch o innym nauczaniu tak, że te ruchy zamiast szukać prawdy, rywalizują ze sobą. Dał nadzieję na „niebo” tworząc drogi prowadzące donikąd. Wielu uległo jego sofistyce i uwierzyło w oddzielenie, w grzech pierworodny, w piekło i niebo, w odkupienie, w to, że są grzeszni i niegodziwi. To są poglądy wspierające system Anu.
Ludzie chodzą jak osioł przywiązany do kamienia młyńskiego i pod koniec dnia okazuje się, że nachodzili się, ale nigdzie nie doszli.
Stworzył też wyznawców poglądów, które atakują te religijne systemy. Podzielił ludzkość poprzez języki, stworzył państwa rywalizujące ze sobą, to daje gwarancje długiego dreptania w miejscu.
Jak pisałem wcześnie od niego pochodzi ten „mozół”.

Księga Habakuka 2:13, Biblia Warszawska
Czyż nie pochodzi to od Pana Zastępów, że ludy mozolą się nad tym, co pożera ogień, a narody trudzą się nad tym, co nie ma wartości?

Pisałem wcześniej, że tego Pana Zastępów nie uważam już za prawdziwego Boga, ale za władcę tego świata.
Pan Zastępów to niefortunne tłumaczenie przekładów.

2 Księga Kronik 15:5-6, Biblia Warszawska
5: W tych czasach nie był bezpieczny ten, który wychodził, ani ten, który wchodził, gdyż nastały wielkie zamieszki dla wszystkich mieszkańców ziem.
6: Jeden naród pokonywał drugi naród, jedno miasto drugie miasto, gdyż Bóg niepokoił ich różną udręką.

Myślę, że prawdziwe Źródło, przybliżone nam przez Jezusa jako Ojciec jedynie dobry, czegoś takiego nie czynił bezpośrednio. W Biblii mamy to przypisane Bogu, ale myślę, że jest to złe tłumaczenie. Żydzi bardzo dobrze znali panteon wszelkich „bogów” i wiedzieli o czym piszą. Tłumacze Biblii natomiast tłumaczyli to stronniczo i subiektywnie, bo nie mieściło się to w ich ideologii.

Anu, Lucyfer czy Diabeł jak go zwą, jako istota o potężnej inteligencji stworzył cały system podziałów tak, by system działał jak perpetuum mobile.
Przewidział, że mogą pojawić się wysłannicy prawdziwych niebios i będą próbować ingerować w jego świat poprzez głoszenie prawdy o oddzieleniu od Pierwszego Źródła i pokażą PROSTĄ PRAWDĘ jak zhakować system Anu.
Przewidział to i przygotował się na to.
Wiele takich światłych istot przybyło na Ziemię i żyli pośród nas, i ten „świat” uszkodził ich, ulegli wibracji tego świata i po części zeszli z drogi prawdy.
Jezus pokonał ten system zwany „świat” i wypowiedział się tak:

Ew. Jana 16:33, Biblia Warszawska
…. ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat.

To tak, jak WM opisują, że światłe istoty eksperymentowały z niskimi wibracjami i stworzyły światy o niskich wibracjach, i były za długo w polu działania niskich wibracji, a te działają tak np. że osłabiają zmysły lub trwale niszczą je.
Te istoty pod wpływem niskich wibracji doznały amnezji.
Dziwiły się potem i były zachwycone tym, że ktoś stworzył takie światy o niskich wibracjach.
Pod wpływem tych wibracji  zapomniały, że same stworzyły takie światy. Zachwycały się tymi światami i były pełne podziwu nad tym, kto to stworzył i szukały stwórcy, zapomniały, że to one są stwórcami.

Lucyfer był bardzo „uważnym obserwatorem” (to będzie temat następnego wpisu).
Zobaczył możliwości stworzenia oddzielenia, jakie niosą niskie wibracje, i wykorzystał je.
W ten sposób „upił” część multiwersu.

Ew. Tomasza 28
Rzekł Jezus: „Stanąłem w środku świata i objawiłem się im w ciele. Znalazłem ich wszystkich pijanych. Nie znalazłem nikogo wśród nich spragnionego, a dusza moja bolała nad synami ludzkimi, gdyż są ślepi w swych sercach i nie przejrzą, że puści przyszli na świat i starają się wyjść z tego świata puści. Teraz jednak są pijani. Gdy odrzucą swoje wino, wtedy będą pokutować”.

Jezus był świadomy powodu „upicia się” ludzkości.
W jednej ze swoich przypowieści mówił o ptakach niebieskich.

Ew. Łukasza 8:5, Biblia Warszawska
Wyszedł siewca rozsiewać ziarno swoje. A gdy siał, jedno padło na drogę i zostało zdeptane, a ptaki niebieskie zjadły je.
8:10  A On im rzekł: Wam dane jest poznać tajemnice Królestwa Bożego, ale innym podaje się je w podobieństwach, aby patrząc nie widzieli, a słuchając nie rozumieli.
8:11  A podobieństwo to znaczy: Ziarnem jest Słowo Boże.
8:12  A tymi na drodze są ci, którzy wysłuchali; potem przychodzi diabeł i wybiera słowo z serca ich, aby nie uwierzyli i nie byli zbawieni.

Ptaki niebieskie to inteligentne programy reagujące na określoną świadomość prowadzącą do prawdy lub samą prawdę.
Zadaniem tych programów jest szkodzenie prawdzie i przeszkadzanie odbiorcy prawdy tak, by nie pojął o co chodzi.
Zadaniem tych programów jest ochrona stanu „upicia się”, ochrona systemu oddzielenia i podtrzymywanie całego tego systemu tak, by nie uległ uszkodzeniu.

Jezus, będąc na Ziemi, powiedział:

Ew. Jana 16:12, Biblia Warszawska
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;

W tamtych czasach mówić o bakteriach żyjących w człowieku lub na jego ciele to już szaleństwo, a tym bardziej mówić o fizyce kwantowej, o nanocząsteczkach, o strunach, o bozonie higgsa, grawitacji, energii atomowej, rozszczepieniu światła itp. itd.
Zobaczyłem, że my żyjemy jak w średniowieczu, w porównaniu do nauki i techniki, jaka będzie za 10 lat. W najbliższych dziesięcioleciach powstaną nieznane do tej pory dziedziny nauki. WM podają, że już pod ich inspiracją powstaje dziedzina nauki zwana cymatyką. Unitologia to następna wersja wierzeń, jakie powstaną w obliczu nowych odkryć naukowych. Unitologia to szybko nadpisany program Anu do wspierania i ratowania upadającego jego systemu, atakowanego przez wyższe istoty poprzez robienie wyłomu poprzez naukę, filozofię podnoszące świadomość ludzkości.
Więc na bieżąco, nowe zmodyfikowane „ptaki niebieskie” szybko będą robić zamieszanie, by zabrać jak najwięcej tym, co otrzymali prawdę, oślepić tych, co ujrzeli i okraść tych, co posiedli wiedzę prawdy.

Jak one obecnie działają?
Celowo wspomniałem o różnych energiach, polach energetycznych, o strumieniach, falach, wibracjach, itp. to jest  tzw. „powietrze”. Ptaki wykorzystują te siły do powodowania zmęczenia umysłu, do zamyślania się, rozkojarzenia, dekoncentracji, niezrozumienia, wywołują objawy senności, ziewania, rozdrażnienia, zniecierpliwienia u każdego, który zaczyna widzieć prawdę.
Kiedy my jesteśmy siedliskiem świadomości wg Anu, to wydzielamy tzw. światło o odpowiednim natężeniu, barwie.
Ptaki są ślepe na światło słoneczne.
One widzą światło energii, niewidzialnych na razie dla nas dopóki wspierani przez WM naukowcy nie odnajdą tych energii.
W momencie jak napełniamy umysł i rośnie nam świadomość prawdy, wtedy zmienia się nie widocznie dla nas zakres wibracji, chociaż pierwsze objawy to rozluźnienie, relaks i dobre samopoczucie.
Te subtelne zmiany w naszej energetyce są szybko wyłapywane przez te systemy kontrolne, podtrzymujące system Anu, i szybko zostajemy zaatakowani przez słabo dla nas widoczne bodźce, które otępiają nasze zmysły i gubimy wątek.
Dzięki temu zostajemy okradzeni, jak w przypowieści przez Diabła, i już nie mamy powodu do inspiracji. System Anu może czuć się bezpiecznie.
A my zmęczeni idziemy spać lub idziemy się zrelaksować inaczej itp. itd.
Nawet nie poczuliśmy obecności tych istot, a cel został osiągnięty.
Mamy trwać w systemie Anu i za nic nie można nam pozwolić, by system nas stracił.

W następnym wpisie opiszę o tym prostym sposobie, by nas system stracił.
Tak prostym, że dopiero niedawno poprzez dociekliwość go zauważyłem.

Jak to w takim kawale było opowiadane, jak ojciec chciał utopić syna z zespołem downa, a ten się uratował i nauczył doskonale pływać, i powiedział:
„najtrudniej było z worka się wydostać”.

 

 

 

 

 

 

 

 

HOLODEK

Znowu milczałem, bo jestem wręcz zalany wiedzą wielopoziomową i to, co piszę jest próbą przetłumaczenia na język ludzki tej wiedzy, jaką otrzymuję.
To, co opisuję od kilku lat nie da się pojąć czytając jeden lub kilka wpisów.
Taka próba zrozumienia jest skazana na niepowodzenie i może wywołać wręcz odwrotny, niż zamierzony skutek.
Tak jak pisałem wcześniej, interesują mnie rzeczywistości nie tylko dostrzegalne oczami.
Niektórzy trafnie zauważyli, że czytając moje wpisy widzą przemianę, jaką przechodzę.
Tak właśnie jest.
Nie piszę wpisów jako guru, znający prawdę i tylko prawdę.
Ja doświadczam wielu niezrozumiałych dla mnie doznań i wielu zrozumiałych, i próbuję je opisać, by były inspiracją dla innych na ich własnej drodze doświadczania wyższych rzeczywistości.
Jestem uświadomiony przez istoty „nie stąd” i „z poza”, że jest realizowany pewien plan i właśnie zbliża się czas wzmożonej aktywności ludzi, którzy odpowiedzą na wezwanie tych istot „z poza”.
Od razu wyjaśnię, co znaczy „nie stąd” i „z poza”.
Posługuję się cytatami z Biblii i wyjaśnię dlaczego.
Tak jak wspominałem wcześniej, Biblia nie jest dla mnie Słowem Bożym, ale wierzę na podstawie osobistych doświadczeń, że zawiera w sobie Słowo Boże.
Obecnie patrzę na Biblię jako na program napisany przez Zarządców próbujących wg ich mniemania tworzyć swój plan, nie wiedząc, że w tle są wykorzystywani przez Prawdę, znaną nam jako Bóg, do czynienia swojej woli.

Ks. Kaznodziei Salomona 5:7, Biblia Warszawska
Jeżeli widzisz, że w kraju ubogi jest gnębiony i że prawo i sprawiedliwość są gwałcone, nie dziw się temu, bo nad wysokim czuwa wyższy, a jeszcze wyższy nad tamtymi.
Ewangelia wg Tomasza
16. Rządcy ziemscy byli przekonani, że to, co czynili, dokonywali swoją władzą i z własnej woli. W rzeczywistości jednak to Duch Święty potajemnie działał za ich pośrednictwem, czynił tak, jak Sam uważał za stosowne.

Biblia jako program Zarządców  jest zhakowana przez istoty „z poza” i dlatego zawiera tzw. Słowo Boże.

Dlatego robię z Biblią to, co doświadczony rybak zapuszczający sieci w morzu (Biblii) i wyciągający sieć pełną ryb przebiera i odrzuca to, co jest płotką, lub jest krabem czy wodorostem itp. Taki rybak odrzuca to, co dla niego jest bez wartości i wybiera to, co ma wartość odżywczą.
Tak ja korzystam z Biblii i słucham mieszkającego we mnie Ducha, który mi poddaje te nadpisane, zhakowane teksty, jakie czytałem i mam w pamięci wersety z Biblii i innych ksiąg, i dzięki temu widzę szerzej i dogłębniej pewne tematy.
Jestem miłośnikiem prawdy, nie cierpię fałszu.
Mam jakiś nie pochodzący z tego obecnego życia wstręt, odrazę do fałszu, wręcz muszę powstrzymywać się, bo nieprawość wywołuje u mnie duchową agresję.
Domyślam się po wielu objawach, że nie prowadzę pierwszego życia, to jest raczej moje któreś doświadczenie życia.
No ale nie chcę się rozpisywać nie na temat.

Po wstępie, czym jest dla mnie Biblia, już wiecie dlaczego nią się posługuję.

Jezus, będąc na Ziemi, przemycił wiele „dziwnych” wypowiedzi, które można zrozumieć tylko będąc na głębszym poziomie duchowym.

Ew. Jana 8:23, Biblia Warszawska
I rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, Ja zaś z wysokości; wy jesteście z tego świata, a Ja nie jestem z tego świata.

Ew. Jana 18:36, Biblia Warszawska
Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd.

No i są jeszcze inne wersety zawierające głębszą teść, ale zacytuję je później.
Widać wyraźnie pojęcie „nie stąd” „z poza”.
Opisuję ostatnio o materiałach WINGMAKERS  a szczególnie o 5-m wywiadzie Dr Nerudy dlatego, że sam obecnie jestem na tym poziomie doświadczania czegoś, co nazywam HOLODEK, a pojęcie to zaczerpnąłem z serialu STAR TREK, tam było takie pomieszczenie sterowane przez komputer, który wg pewnego zadanego mu programu uruchamiał świat iluzji, wyglądający na prawdziwy.
WMM (WingMakers Materiały) korelują z moimi obecnymi doświadczeniami związanymi z innymi sferami duchowości. Gdyby oni mieli dostęp do wiedzy, jaką ja mam, to zrobiliby niezłe zamieszanie w świecie obecnej religii.
Chociaż wydaje mi się, że są świadomi wiedzy starożytnej, ale widzę, że w ich planie jest informacja i dezinformacja.
Znowu wracając do Biblii, Jezus wyraźnie pokazuje, że my żyjemy w innym świecie i że On nie pochodzi z „tego świata” i wg starej frazeologii Jego Królestwo nie jest „stąd”.
Może trochę opiszę to, co widzę chaotycznie, ale wprawny poszukiwacz prawdy pozbiera kawałki i złoży te puzzle.
Mamy Jezusa, który mówi to, co powyżej.
Więcej, mamy tzw. kuszenie Jezusa i tam pada takie stwierdzenie z ust Diabła, po pokazaniu całego świata ludzi, mówi do Jezusa:

Ew. Łukasza, Biblia Warszawska
4:5 I wyprowadził go na górę, i pokazał mu wszystkie królestwa świata w mgnieniu oka.
4:6 I rzekł do niego diabeł: Dam ci tę całą władzę i chwałę ich, ponieważ została mi przekazana, i daję ją, komu chcę.

No i co, Jezus nie zaprzeczył ani nie wyśmiał go. Reakcja Jezusa jest znakiem, że Diabeł mówił prawdę, co do tego, że to jego świat i on tu rządzi.
Wynika z tego, że Diabeł jest prawowitym władcą tego świata i wszystkich państw, imperiów, unii itp., wg starej frazeologii władcą królestw Ziemi.
Więcej, widać, że władzę na Ziemi daje komu chce wg własnego „widzimisię” (Duch działający w tle).
W księdze Daniela mamy zapisaną próbę nawiązania kontaktu Daniela z Bogiem i po długim czasie Daniel otrzymuje odpowiedz poprzez jednego z aniołów, jaki przedarł się przez zasieki Zarządców, a mamy to zapisane tak:

Ks. Daniela, Biblia Warszawska
10:12 Wtedy rzekł do mnie: Nie bój się, Danielu, gdyż od pierwszego dnia, gdy postanowiłeś zrozumieć i ukorzyć się przed swoim Bogiem, słowa twoje zostały wysłuchane, a ja przyszedłem z powodu twoich słów!
 10:13 Lecz książę anielski królestwa perskiego sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni, lecz oto Michał, jeden z pierwszych książąt anielskich, przyszedł mi na pomoc, dlatego ja zostawiłem go tam przy księciu anielskim królestwa perskiego…

Tzw. książe anielski królestwa perskiego, nikt inny jak członek personelu  Zarządców.
Wynika z tego, że żyjemy w jakimś świecie, gdzie zza kulis rządzą jakieś nieznane nam istoty, realizujące swój plan.

Jezus mówił także o granicy pomiędzy tymi światami w ten sposób:
Ew. Łukasza 16:26, Biblia Warszawska
I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić.

W Ewangelii Tomasza Jezus wypowiada takie słowa:
5 Rzekł Jezus: „Poznaj to, co jest przed twoim obliczem, a to, co ukryte przed tobą, wyjawi się tobie. Nie ma bowiem niczego ukrytego, co nie zostanie odkryte”.

Kilka wersetów wcześniej mówi:
2 Rzekł Jezus: „Niech ten, który szuka, nie ustaje w poszukiwaniu aż znajdzie. I gdy znajdzie, zadrży, a jeśli zadrży, będzie się dziwił i będzie panował nad Pełnią”.

Tak zacząłem patrzeć na to, co mam przed oczami i widzę, że mamy 23 chromosomy tworzące kod DNA, w obrębie tego kodu rozwijamy się fizycznie i intelektualnie. Zobaczyłem DNA zwierząt. Świat roślin itp.
Żeby się nie rozpisywać, zrozumiałem, że DNA, chromosomy itp. to jest język programowy. To jest program i w ramach tego programu wszystko działa.
Ten świat to wielki holodek.
I razem z nami ludźmi w tym holodeku są umieszczone całe zastępy tzw. aniołów, którzy po objawach, działaniu wszechświatów zorientowali się, że żyjemy w wyrafinowanym holodeku.
Oni próbują to nam powiedzieć.
Mają wielki problem do pokonania – nasz prymitywny umysł, który boi się, chodzi utartymi szlakami i jest krótkowzroczny, wręcz ślepy. I pogadaj tu z takim.
Szukają wyjścia, wyłomu i tym WYŁOMEM, tą BRAMĄ NIEBIOS (mój stary wpis pisany jeszcze słownictwem kościelnym, ale już wtedy próbowano mi pokazać to, co widzę teraz, wtedy nie udało się do końca, no bo właśnie musiałem „odprać” mózg z systemu kościelnego) jest Jezus, zwany Chrystusem, i dzięki Niemu dojdzie do połączenia tego, co „w górze” z tym, co „na dole”. O tym połączeniu opiszę w następnych wpisach.
On zhakował ten system i otworzył drogę do „niebios” i zapowiedział, że na Ziemię na ten świat pośle Ducha Prawdy, który objawi prawdę, a ona nas wyzwoli.
Czyli wynika z tego, że żyjemy w fałszu i wszystko, co czcimy, szanujemy i robimy wynika z programu  Zarządców czy jak mówi Dr Neruda jest to program Marduka.
Jednak najdobitniej o tym, że jest to program tworzący holodek mamy zapisane w Biblii w:

Ks. Izajasza 34:4, Biblia Warszawska
I wszystkie pagórki rozpłyną się. Niebiosa zwiną się jak zwój księgi i wszystkie ich zastępy opadną, jak opada liść z krzewu winnego i jak opada zwiędły liść z drzewa figowego.

Rozpływanie się,
Niebiosa zwiną się jak zwój księgi
opadanie (kojarzy mi się z cyframi opadającymi na dół jak w MATRIX)
To nic innego jak wyłączanie holodeku.
Ktoś to zhakuje i wyłączy ten program.
W filmie STAR TREK obrazowo widać bardzo ładnie wyłączany holodek.
Jak zwija się zwój księgi, ustaje działanie programu, jak w gasnącym świetle zasilacza odłączonego od źródła zasilania. Te wyłączenie mamy opisane wg starej frazeologii w ten sposób:

Ewangelia Tomasza: 40 Rzekł Jezus:
„Krzew winny zasadzono poza Ojcem, a ponieważ nie jest mocny, wyrwą go z korzeniami i zniszczeje”.  

W następnym wpisie WYŁOM będę kontynuował ten wielowątkowy temat.

JAK BÓG RZĄDZI a system ZARZĄDCÓW

Pragnę wyjaśnić jak ja, na podstawie osobistych doświadczeń, postrzegam sposób rządzenia Boga.
Z poprzednich moich relacji niektórzy wysnuli bardzo dosłownie, że Bóg prowadzi, z jakiegoś powodu, istoty dokonujące inwazji na Ziemię i te istoty słyszą Jego głos, i powstało zamieszanie oraz mnóstwo strachów, obaw i pytań. Odpowiadam na podstawie wiedzy, jaką sam do tej pory otrzymałem.

Często cytuję Biblię, pomimo celowo zaprojektowanej przez „zarządców” dezorientacji, którą wywołuje, ponieważ oprócz tego zawiera dużo prawdy, jakiej nie zauważyli „zarządcy”.
Od razu, aby nie było pytań i wątpliwości, wyjaśniam kim są „zarządcy”.
Są to istoty, które miały jedno z zadań, dbać o kreację, by rozwijała się w światłości, ale z pewnych powodów stworzyli „światy iluzji” i uwięzili w nich ludzi, i inne istoty.

Obecnie, razem z rzeszą tzw. „aniołów”, „żyjemy” w prawie idealnie zaprojektowanym wszechświecie, wszechświatach, o statusie więzienia.
Zarządcy nie są doskonali i stworzyli niedoskonały system, który ma luki i przez te luki docierają do nas istoty z „zewnątrz”, powiedzmy z Centrum.
To są prorocy, nauczyciele, wizjonerzy, naukowcy, filozofowie wprowadzający w system nowe dane, nadpisujący system tak, by PRAWDA wyzwoliła tych, co żyją w kłamstwie tak doskonale zaprojektowanym, że aż wydaje się PRAWDĄ.
Zarządcy stworzyli siedmiostopniowy system zabezpieczający przed przeniknięciem do naszej „rzeczywistości” istot ze Światła tak, by nie przekazali nam prawdy.
Jedną z takich istot, która ominęła 7 poziomów był Jezus Chrystus, który doskonale ominął te zabezpieczenia, zhakował system i narodził się jako niemowlak tak, jak system pozwala. Miał w sobie program, który w pewnym wieku jego życia uaktywnił się i Biblia mówi:

Ew. Łukasza 2:52, Biblia Warszawska
Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi.

I to Jezus powiedział:
Ew. Jana 18:36, Biblia Warszawska
Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd.

To nie jest ten system.
Kiedy diabeł, jeden z zarządców, widząc, że zbliża się koniec władzy zarządców próbował negocjować z Jezusem warunki ułaskawienia, powiedział Jezusowi:

Ew. Łukasza 4:6
I rzekł do niego diabeł: Dam ci tę całą władzę i chwałę ich, ponieważ została mi przekazana, i daję ją, komu chcę.

Jezus nie wyśmiał go ani mu nie zaprzeczył, ponieważ to był fakt, prawda niepodważalna, że władzę na Ziemi i we wszechświecie sprawują prawowicie mianowani Zarządcy i dopóki nie zostaną prawnie odwołani, władza należy do nich.
A to jak sprawują tą władzę to już inna sprawa.

Stworzyli system władzy oparty na zasadzie „dziel i rządź”.
W systemie wszystko jest ujęte, ciepło zimno, zapachy smrody, bogactwo i nędza, postęp i zacofanie, choroby, zarazy, wojny, miłości, nadzieje, wiara, rozczarowania, płacz i śmiech, radość i przygnębienie, wiara i niewiara, prorocy, wizjonerzy, ateiści, różnego rodzaju odłamy religijne, które na rękę są zarządcom. To oni spowodowali wielojęzyczność, a przypisano to Bogu Ojcu. To oni chcieli usunąć, poprzez potop, niedoskonały dla nich model człowieka i całe zdarzenie zrzucili na Boga, i stworzyli wątpliwe pojęcie nieprawości człowieka jako powód potopu. System głosi o Ojcu jakby wiarygodnie, ale to jest sofistyka mająca za zadanie wyglądać wiarygodnie i trzymać miliony w ułudzie jakiejś nadziei. Wiara w przyszłe życie w niebie, w cuda, w rozwój duchowy jest wpisana w ten system. Droga „zbawienia” jest tak przedstawiana, by była pracą syzyfową. Tej sofistyce uległy miliony ludzi.

Stworzono iluzję dążenia do Boga i jednocześnie nie osiągania Boga, a wtedy pojawia się apatia i zniechęcenie, i taki stan jest zapisany w systemie, i zarządcy cieszą się, gdy taki stan się pojawia jako wynik zabrnięcia w ślepą uliczkę tych, którym wskazało się źle drogę.
Prawdziwa droga i rozwój duchowy jest przedstawiana jako zwiedzenie i zło, którego należy unikać. System wszystko zrobi, by zniechęcić i udowodnić ludziom, że ta DROGA jest zła, a FAŁSZ to prawdziwa droga.

Zasada „dziel i rządź” sprawdza się prawie doskonale, gdyby nie luki.
Jak to mamy zapisane w Biblii o Bogu, jeśli nie będziemy pełnić Jego woli:

5 Mojżeszowa 28:28, Biblia Warszawska
Porazi cię Pan obłędem i ślepotą, i przytępieniem umysłu

I to jest jeden ze sposobów działania Boga.
Dał tym „mądrym i roztropnym” zarządcom, którzy tak pracują nad systemem, by działał doskonale, dał im przytępienie umysłu.
To jest jeden z przejawów rządzenia Boga, którego nikt nie widział.

Jezus przemycił na Ziemię prawdę z innego sytemu:
Ew. Jana 1:18, Biblia Warszawska
Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił go.

I to nie jest mowa o ludziach, że nie widzieli Boga, mowa jest o całej kreacji.
Bóg działa w ukryciu.

Ew. Mateusza 6:6, Biblia Warszawska
… módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu…
Ew. Mateusza 6:18, Biblia Warszawska
… lecz Ojciec twój, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu…

Trudno walczyć z kimś, kto jest w ukryciu, nie wiadomo z której strony uderzy i jak.

Wracając jeszcze na chwilę do zarządców, w jednej z odkrytych po II Wojnie Światowej w Qumran ewangelii, mamy zapisane takie słowa, które proszę przeczytać bardzo uważnie i w skupieniu, a może ujrzycie jak Bóg rządzi i jak rządzi system zarządców.

Ew. wg Filipa
13. Ziemscy zarządcy chcieli okłamać ludzi; wiedzieli, że ludzie są jednego pochodzenia z rzeczywiście godnym. Wzięli określenia szlachetne i nazwali nimi rzeczy złe, aby w ten sposób okłamać ludzi i przywiązać do złego.
Następnie ci ziemscy zarządcy, jakby z łaski, proponują ludziom oddalanie się od „złego” i przywieranie do „dobrego”, tym, z którymi się kontaktują.
Ci rządcy ziemscy usiłują uczynić uprzednio wolnych ludzi niewolnikami na wieki.

14. Istnieją moce, które dają człowiekowi (władzę), nie chcąc go ratować. Czynią to (aby podporządkować go).

Człowiek pragnąc się uratować składał ofiary.
Aczkolwiek jeśli człowiek jest rozumny, to (wyraźnie rozumie, że) ofiary nie są potrzebne i zwierzęta nie powinny być proponowane bogom.
W rzeczywistości ci, którzy proponowali zwierzęta jako ofiarę, sami byli podobni do nich (poziomem rozwoju)…

Kiedy dokonywało się ofiarowanie, to (zwierzęta proponowały się bogom). Chociaż proponowały się żywe, lecz umierały.
Kiedy zaś człowiek proponuje siebie Bogu martwym, — (to zaiste) będzie żył.

15. Do przyjścia Jezusa nie było pokarmu Niebiańskiego. To było tak, jak w raju za czasów Adama: było wiele drzew — pokarmu dla zwierząt, lecz nie było ziarna — pożywienia dla ludzi, więc człowiek żywił się tym samym pokarmem co i zwierzęta.
Jednak kiedy przychodzi Chrystus — Człowiek Doskonały — przynosi pokarm z Niebios, aby ludzie żywili się strawą ludzką.

16. Rządcy ziemscy byli przekonani, że to, co czynili, dokonywali swoją władzą i z własnej woli. W rzeczywistości jednak to Duch Święty potajemnie działał za ich pośrednictwem, czynił tak, jak Sam uważał za stosowne.
Sieją Oni wszędzie także prawdziwą wiedzę — tą, która istniała od początku. Wielu ludzi dostrzega ją, kiedy ją sieją, lecz jedynie nieliczni przypominają sobie o niej w czasie żniw.

Spokojnie, tak jak pisałem, system jest słaby, tak jak zarządcy. Oni nie widzą Boga. Są odrealnieni, tak jak politycy 🙂

Dlatego Ojciec posyła na nasz świat swoich heroldów głoszących szokującą prawdę, będącą zawsze w opozycji do sytemu.
Im bardziej ktoś wierzy w system, tym większy przejawia opór prawdzie. Wielu uwierzyło w grzech pierworodny i składanie ofiar, by przebłagać tego krwiożerczego „boga”, wielu wierzy w odkupieńczą śmierć Jezusa, a jest to zręcznie stworzona sofistyczna bzdura, która ma wyglądać na sensowną i prawdziwą, ale każdy, kto jej wierzy, dalej ma na szyi łańcuch, jak pies na łańcuchu, i oddali się tylko na tyle, na ile łańcuch pozwala.

Szybko nadpisano, zmieniono znaczenie przybycia Jezusa na Ziemię tak, by ludzie nie ujrzeli prawdy i przez prawie 2 tys. lat wylany Duch Prawdy był zagłuszany różnymi „boskimi prawdami” pochodzącymi ze świata, sytemu zarządców. Dzięki temu mogli oni niepodzielnie rządzić i tak robią do dzisiaj, ale pojawiają się coraz większe szczeliny, inkarnuje się coraz więcej boskich istot, które atakują system i Duch Prawdy powoli zdobywa masę krytyczną, i zarządcy tracą władzę i już ich czas się kończy.

Objawienie Jana 12:12, Biblia Warszawska
Dlatego weselcie się, niebiosa, i wy, którzy w nich mieszkacie. Lecz biada ziemi i morzu, gdyż zstąpił do was diabeł pałający wielkim gniewem, bo wie, iż czasu ma niewiele.

W poprzednim wpisie cytowałem, że Bóg wydaje rozkazy wojskom niebios.
Nie jest to mowa, nie są to dźwięki, nie widać ust ani osoby, która mówi.
Boga mogą widzieć tylko „rozmagnesowane” umysły. W Biblii mamy zapisano to tak:

Ew. Mateusza 5:8, Biblia Warszawska
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Dlaczego „rozmagnesowane” umysły?
Dlatego, że to myśl rządzi wszystkim.
Myśl tworzy emocje, pragnienia, żądze, nadzieje, utopie, itp. itd.
Kto umie zapanować nad myślą?
Kto wie, widzi, kiedy myśl wchodzi, generuje się w umyśle?

To jest sztuka, osiągają tą sztukę ci, co „rozmagnesowują” swoje umysły, a mogą je „rozmagnesować” tylko na prawdziwej drodze, innego sposobu nie ma.
Umysł „rozmagnesowany” jest nieszkodliwy, a nieszkodliwy oznacza godny.
Piszę to, ponieważ Bóg wydaje rozkazy poprzez myśli, wyglądające na własne pomysły i myśli.
Takim wojskom wydaje się, że myślą o tym, jak najlepiej postąpić i wydaje im się, że wszystko co robią, robią wg swojej logiki.

Dla mnie bardzo dobrym przykładem jest Hitler. Był czas w moim życiu, że rozgryzałem jego życiorys. Zobaczyłem, że wszelkie decyzje, jakie podejmował, wydawało mu się, że są jego. Decyzje były podejmowane pod wpływem dumy, emocji, honoru, wielkiego mniemania o sobie i wiary w opatrzność, i każda decyzja prowadziła krok po kroku do zagłady, i zabrakło zdrowego rozsądku, i brnął jak na uwięzi w otchłań katastrofy.
Nie miał mądrości, by przeciwstawić się dumie, wstyd go straszył, nie miał godności przyjąć poniżenia, więc nierozsądny honor sprawił, że ginęły miliony ludzi, bo emocje rządziły, oszukiwały, mamiły, straszyły itp.
W ten sposób Bóg otępił umysł Hitlera i doprowadził do upadku dzieła, które on budował.

Tak samo dzieje się z zarządcami.
Myślę, że są ślepi i nie widzą jak nimi steruje Bóg Ojciec.

Jak to było opisane powyżej:
16. Rządcy ziemscy byli przekonani, że to, co czynili, dokonywali swoją władzą i z własnej woli. W rzeczywistości jednak to Duch Święty potajemnie działał za ich pośrednictwem, czynił tak, jak Sam uważał za stosowne.

Inny sposób rządzenia Boga to siły grawitacji, magnetyzmu, promieniowania i, nieznane jeszcze na Ziemi, siły przenikające kosmos.

Przykład, mamy zapisane w Biblii, że Bóg Ziemię stworzył na mieszkanie dla człowieka.
To jest nasze naturalne środowisko.
Istoty, powiedzmy wyższe, mają problemy, by być na naszym świecie.
To tak, jak woda jest mieszkaniem dla wszelkich ryb itp.
Człowiek musi się uzbroić w specjalny uniform i sprzęt lub też okręt podwodny, by móc przebywać w tym wodnym świecie.

Pole magnetyczne Ziemi ma takie promieniowanie, że nam nie szkodzi, a istoty nie materialne, tak jak my ludzie, jak za długo są pod działaniem tego pola, to doznają „poparzenia” i materia ich chwyta, i przemienia ich ciała.
W ten sposób mamy naturalne granice nie do przebycia przez istoty duchowe, działające na innym zakresie częstotliwości niż działa Ziemia.
Dlatego pozostaje im działanie w czasie snu człowieka lub uczą ludzi jak wprowadzać umysł na wyższą częstotliwość, gdzie wymiana poglądów może następować płynnie.

Z własnego doświadczenia wiem, że utrzymać się dłużej na tym zakresie „niebios” to jest sztuka.
Często przerywam takie kontakty przez nagłe przypomnienie sobie czegoś, co mam zrobić na Ziemi lub wiedza ziemska przeszkadza mi w pojęciu tego, co widzę.
Jest sztuką wyszkolić umysł i trzymać go tak, by nie przypominał co chwilę o czymś i w ten sposób nie przerywał kontaktu.
Dlatego zobaczyłem, że najlepsze kontakty ja mam wtedy, kiedy zjem odpowiednio wcześniej i nie jestem zbyt najedzony ani głodny, nie jestem zmęczony ani zbyt wypoczęty, i wcześniej pozwoliłem umysłowi zdefragmentować dysk, by poukładał wydarzenia dnia. Najlepiej kiedy pozałatwiam, co mam pozałatwiać tak, by siąść do kontaktu bez bagażu spraw do załatwienia i wtedy nie wyznaczam sobie czasu.
Nie odbiegam od tematu, ale ten temat jest wielowarstwowy i wielowątkowy, dlatego to wszystko opisuję.

W obliczu takich informacji na temat rządów Boga, posiadając rozsądek chociaż na tym poziomie, co mam, gdybym zbuntował się przeciw Bogu, poprzez różnego rodzaju poglądy, i gdybym dalej miał rozsądek, wtedy nie byłbym już taki pewny czy to mój własny bunt, czy raczej uległem Bogu i czy On, poprzez różne poglądy, nie prowadzi mnie do bolesnej nauki. Bolesna nauka to operacja na żywca, bez znieczulenia.
Bóg taką operację przeprowadza.

Bóg jest dobry i wszystko, co robi jest dobre i będzie coraz doskonalsze.
Wszyscy jesteśmy w Jego kuźni.
Doświadczenie, jakie nabędziemy, będzie BEZCENNE i DOSKONAŁE.
Dlatego nie widzę sił zła, jako siły opozycyjnej wobec Boga, może zarządcom się wydaje, że tak jest, ale ja widzę, że oni nie widzą, że są zręcznie sterowani przez Boga i On wydaje im rozkazy, i muszą czynić, co On zamierza i pójdą tam, gdzie się potkną i nauczą się, i doznają przemiany świadomości.

Bóg działa w ukryciu, w kamuflażu i chociaż wydaje się, że to my działamy, to zagłębmy się w siebie, skąd pochodzą nasze myśli?
Myśli tworzą emocje, pragnienia itp. itd., i w ten sposób prowadzą niedoświadczonych, nieświadomych.

Świadomość to wiedza.
Nadświadomość to uporządkowana, oczyszczona, „rozmagnesowana” wiedza, suwerenna, czyli nie podlegająca siłom świadomości, to poziom Jezusa.

Jezus powiedział:
Ew. Tomasza 108
Rzekł Jezus: „Kto napił się z mych ust, stanie się takim, jak ja. Ja sam stanę się nim i tajemnice zostaną mu objawione”.

Ojciec rządzi niepodzielnie i nikt nie pojmuje Jego toku myślenia ani nie wie, kiedy czyni Jego rozkazy.

Ew. Tomasza
109 Rzekł Jezus: „Królestwo podobne jest do człowieka, który ma na swym polu skarb, a nie wie o nim. Po śmierci pozostawił go swemu synowi. Syn nie wiedząc [o skarbie] wziął pole, sprzedał je, a ten, który je kupił, przyszedł i orząc [znalazł] skarb. Rozpoczął dawać pieniądze na procent tym, którzy je chcieli”.

110 Rzekł Jezus: „Ten, kto znalazł świat stając się bogatym, niech sprzeciwi się światu”.

111 Rzekł Jezus: „Niebo wywróci się i ziemia w waszej obecności, a żywy z Żywego nie ujrzy śmierci ani strachu, gdyż Jezus rzekł: „Kto znalazł samego siebie, tego świat nie jest wart”.

Mam nadzieję, że dobrze wyjaśniłem sposób rządzenia Boga.
Zmierzamy do mutacji człowieka.
Raczej Bóg nas prowadzi do tej mutacji, tworzy nową rasę, wyższy model.
Dzieje się to na naszych oczach.

W tworzeniu tej rasy świadomie i nieświadomie biorą udział wszelkie istoty.
Jest realizowany plan, a jednym z elementów tego planu jest poznanie przez człowieka, że Bóg i człowiek to to samo, że pochodzimy z Jednego, a zręcznie wmówiono nam, że my to co innego. Kto trwa mocno w systemie, zabije każdego człowieka, który rozpozna, że Ojciec i on to jedność, tak to rozpoznał Jezus i został z tego powodu zabity, bo rozgryzł ten system kłamstwa mówiąc: „ja zwyciężyłem świat”.

Jezus, przed odejściem z tego świata, powiedział, że ci, co mu uwierzą i staną się z Nim jednym, będą robić to, co On, a nawet więcej, bo On już odchodzi, inaczej mówiąc: staną się suwerenni, nie będą podlegać prawom tego systemu.
Ogień ich nie spali, ciało nie ulegnie zniszczeniu, będą kiedy zechcą przenikać skały, najgrubsze betony, miecz ich nie zabije itp. itd., aż wykonają swoje dzieło.
To są mocno zaawansowane szachy, „niektórym” wydaje się, że sterują pionkami na szachownicy, tylko dlaczego oni przemieszczają te pionki, skąd mają pomysły jak to robić?
Jakie myśli, plany na następne ruchy mają, skąd mają te plany?
Oni nie są stwórcami myśli, to myśli tworzą plany i wzbudzają działanie.
Skąd pochodzą myśli?

Jakiś czas temu odkryto pewne archeologiczne znalezisko pochodzące od istot, zwanych WingMakers.
Polecam przeczytać WYWIAD 5 z pewnym naukowcem biorącym udział w odkryciu i odczytaniu materiałów WingMakers.

Dla wielu będzie pewnie szokujący, ale do odważnych należy przyszłość.
Polecam dlatego, że bardzo koreluje z moimi osobistymi doświadczeniami.
Polecam skorzystać także z ich materiałów muzycznych. Zapraszam na polskojęzyczną stronę wingmakers.pl

Sam spędzam wiele godzin na słuchaniu tych wielowarstwowych utworów i rzeczywiście u mnie i u moich znajomych doszło, poprzez świadome słuchanie, do kontaktów z twórcami tej muzyki, którzy celowo umieścili tą muzykę na dysku optycznym w VIII wieku wiedząc, że w XX wieku dysk zostanie odczytany, bo ludzkość rozwinie do tej pory technologie pozwalające na odczytanie tych informacji.

WYKORZYSTAĆ CZAS I MGNIENIE

W obliczu wieczności, nasze życie na Ziemi to jest tylko chwilka, ułamek, mgnienie.
Jesteśmy tylko chwilkę w trakcie realizacji gigantycznego planu, który już trwa jakiś czas.
Realizacja tego planu zajęła już setki tysięcy lat ziemskich, a może i więcej.
Z osobistego doświadczenia kontaktu z niewidzialnymi, dla nieuzbrojonego oka ludzkiego, istotami widzę, że ten świat jeszcze bardzo długo pociągnie. To tylko ludzie religijni, krótkowzroczni wpadają w histerię i głoszą rychły koniec świata, przyjście Chrystusa i pochwycenie kościoła.
Uważam, że nie jesteśmy jeszcze nawet w połowie tego wyznaczonego czasu, czasu na ten eksperyment.
Niemożliwe jest dla człowieka ujrzenie, podczas tego ułamka czasu, tak wielkiego przedsięwzięcia, bez objawienia choćby części planu przez mieszkańców wyższych światów, przez nadziemskie władze i zwierzchności.

Zobaczyłem, że przykładowo nasze ludzkie obrażanie się na Boga, aniołów i niebiosa w ogóle nie jest zauważalne, na zasadzie zwracania na to uwagi i jakiejkolwiek reakcji. Niebiosa ani Bóg w ogóle nie reagują na takie zachowanie człowieka.
Spieramy się i walczymy między sobą, kto jak wierzy i co wie na temat Boga itp., i pozostajemy sami w tych sporach. Bóg mógłby być rozjemcą i zakończyć ten czas dezorientacji, ale tego nie robi.
Nie to jest celem. Wyjaśniając sprawę wszystkim, popsułby swój własny plan.
Dezorientacja daje potencjał.
Tworzy możliwości kombinacji.
Jest naturalną selekcją.
Słabi duchowo ulegają dezorientacji, silni stają się jeszcze silniejsi.
Tzw. natura wyraźnie pokazuje tą zasadę, z tym że człowiek został obdarzony większym potencjałem i ma możliwość wpływania na swój charakter, osobowość i przyszłość.
W takim stanie rodzą się potężne wolne osobowości, które wyzwalają się z objęć nieświadomości i najpierw rozpoznają osobowość, potem nabierają tożsamości i świadomości, a te połączenie jest niezbędne, by uzyskać super wzrok ponadmaterialny i zobaczyć nadświadomość, i stać się jej uczestnikiem.
A nadświadomość prowadzi do finału, do celu tego gigantycznego, szeroko zakrojonego realizowanego planu.

Zwróćcie uwagę na słowa Jezusa Chrystusa, zapisane w Biblii:
Ew. Mateusza 7:14, Biblia Warszawska
A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują.
Czyli się szuka.

Niewielu – oznacza szukanie indywidualne i rzeczywiście niewielu nie zniechęca się, wytrwale szuka i znajduje.
Bóg nie szuka grup czy kościołów, które Go, jak same mniemają, szukają lub nie szukają, bo uważają, że Go znalazły i już znają. Zapominają, że jesteśmy wiecznymi uczniami.
Bóg szuka indywidualnej osobowości, szukającej Jego, i na tym się koncentruje.

Psalm 14:2, Biblia Warszawska
Pan spogląda z niebios na ludzi, aby zobaczyć, czy jest kto rozumny, który szuka Boga.

Wielu nie szuka, bo zaspokoili się nędzą duchową, która daje im złudne uczucie prawdy.
Zamienili żywego Boga na zbiory przepisów i praw, jakie sami ustanowili, a głoszą, że to Bóg je ustanowił.
Dokładniej przyglądając się tym przepisom i prawom, to można pomyśleć, że Bóg jest jakimś idiotą.
Tacy ludzie, żyjący wg tych praw i przepisów, już są martwi. To tylko ciała mechaniczne z mózgami naładowanymi leniwym, bojaźliwym, ograniczonym, nierozwiniętym umysłem, który uwielbia utarte ścieżki i ludzką tradycję, nowe go przeraża i niepokoi, więc wyzwala w nim dziką furię fałszywej pobożności i taki wierzy, że stoi w obronie Boga i trzyma się wiary.
Taki to mocno się rozczaruje, oby nie za późno.

Na temat rozczarowania w ostatecznym rozrachunku już pisałem wiele razy.
Uważają, że służą Bogu i Go znają, a nie wahają się gardzić innym człowiekiem, grozić mu tzw. piekłem itp. itd. Chętnie gaszą tlący się knot życia i dołamują trzcinę. Uważają przy tym, że służą Bogu, a właśnie ten Bóg:

Ks. Izajasza 42:3, Biblia Warszawska
Trzciny nadłamanej nie dołamie ani knota gasnącego nie dogasi, ludom ogłosi prawo.

A mowa jest o Jezusie Chrystusie, który mówił:

Ew. Jana 5:19, Biblia Warszawska
Tedy Jezus odezwał się i rzekł im: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, nie może Syn sam od siebie nic czynić, tylko to, co widzi, że Ojciec czyni; co bowiem On czyni, to samo i Syn czyni.

Ew. Jana 14:9, Biblia Warszawska
.. Kto mnie widział, widział Ojca…

Zostaliśmy wezwani, wszyscy żyjący na Ziemi wcześniej, teraz i ci, co przyjdą po nas, zostaliśmy wezwani przez Boga do:

1 List Piotra 1:16, Biblia Warszawska
… Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty.

Jeśli Bóg nas wzywa do tego, to jest to możliwe, On nie daje niemożliwych do wykonania zadań.
Sam nam pomaga pojąć świętość wg Jego sposobu myślenia, a nie wg tego, co ludzie uważają, że jest to świętość.
Świętość wg Boga niczym nie przypomina świętości wg mniemania, poglądów człowieka.
On pomaga tym, co doskonalą się w Jego szkole, a nie w szkole mniemań i prymitywnych wierzeń bojaźliwego umysłu.
W tej chwili mgnienia naszego życia jest czas, by opanować samego siebie i ujarzmić ten niewyuczony umysł, i opanować się do takiego stopnia, że osiągnie się sukces gwarantujący uzyskanie przynajmniej jednego z siedmiu duchów Boga, ducha mądrości i rozeznania.

Przyp. Salomona 16:32, Biblia Warszawska
Więcej wart jest cierpliwy niż bohater, a ten, kto opanowuje siebie samego, więcej znaczy niż zdobywca miasta.

Kiedyś ja śmiałem się z moich rodziców, jacy oni są dziwni, tacy zacofani, moje dzieci śmieją się ze mnie, jaki jestem dziwny i zacofany, a ich dzieci będą śmiać się z nich, tych, co teraz są tak nowocześni.
Czego to dowodzi?
Ewolucji.
Znana nam historia dowodzi, że jesteśmy w trakcie wielkiej przemiany i realizacji jakiegoś planu poprzez ewolucję technologii, nauki, osobowości, tożsamości człowieka.

Kiedyś uświadomiłem sobie, że żyję w złudnych wierzeniach, jak miliony ludzi, i postanowiłem szukać sam, indywidualnie, prawdy.
Sensory duchowe, radary niebios, wychwyciły ten sygnał i przybyto, by mnie oświecić światłem życia.
Nie chcę zmarnować tej chwilki.
Urodziłem się tutaj biedny i nędzny, a chcę odejść z tego świata jako ten, który pokonał ciemność w sobie i został zwycięzcą, opanowując siebie.
Dlatego dążę z wielką przyjemnością do doskonałości.
Tym, co mnie wyzwala, osobiście, do doskonałości jest informacja, czyli wyśmienity pokarm świadomości tzn. PRAWDA.

Ew. Jana 8:32, Biblia Warszawska
I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

Kiedy porzuciłem ludzkie mniemania, poglądy i tradycje, i na nowo jak dziecko zacząłem się uczyć, uzyskałem super wzrok i obdarzono mnie świadomym umysłem.
Dzięki temu nie tylko widzę, ale i robię to, co uznaję za słuszne. Emocje i uczucia straciły nade mną władzę.
Opanowałem się. Nie jestem opanowany przez instynkty czy zmysły, to ja panuję nad nimi.
Korzystam z tej chwili i świadczę, że jest to możliwe, ale tylko i wyłącznie na indywidualnej drodze osobistego kontaktu z niebiosami, z Jezusem Chrystusem.
Ani niebiosa ani Jezus Chrystus nie ma nic wspólnego z poglądami tzw. chrześcijan. Jeśli uczciwie i odważnie zechcecie to zbadać, to sami dojdziecie do takich wniosków, ja tylko inspiruję i pokazuję możliwy kierunek.
Najlepiej samemu poznać ten temat, a nie brnąć w czyimś doświadczeniu.

Czas nawrócić się na poznawanie od nowa. Bez bagażu doświadczeń, jak dziecko, bez zastrzeżeń i ukształtowanych poglądów, które na pewno nie pozwolą na zobaczenie PRAWDY.

Ew. Mateusza 18:3, Biblia Warszawska
I rzekł: Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios.

Psalm 50:21, Biblia Warszawska
Czyniłeś to, a ja milczałem, Mniemałeś, żem tobie podobny; Karcę cię i stawiam to przed oczy twoje…

Bóg to nasz Ojciec, dostępny i bardzo życzliwy.
Widzą Go tylko ci, co mają tzw. czyste serce, czyli są wolni od bzdetów i tradycji.
Ci żyjący tradycją i ludzkimi wierzeniami widzą w Nim istotę niedostępną, wymagającą czczenia i przestrzegania jakichś tam zasad.
W ten sposób robiąc dowodzą, że ich bóg jest idiotą.
Kiedy pokazuje się im prawdę, to jeszcze się burzą twierdząc, że obraża to ich UCZUCIA RELIGIJNE!!!
A więc, jednak podświadomie prawda wychodzi na jaw, to są UCZUCIA RELIGIJNE, a nie Bóg.
To te uczucia są przewodnikiem i obiektem czci.
A uczucia są jak fale na morzu, kto na nich polega na pewno utonie.

Ew. Mateusza 5:8, Biblia Warszawska
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Jeśli chcecie poznawać Niepojętego i Niewiadomego, tego, o którym mówi się Najwyższy i Wszechmogący, to przygotujcie się na szok wiedzy, która zobowiązuje, by jej ufać i podążać za nią.
Nie jest to wiedza dla leniwych i bojaźliwych, niewolników, ograniczonych i strachliwych umysłów. W tej chwili życia można ją wykorzystać i ukształtować swoją osobowość, tożsamość i stać się uczestnikiem Nadświadomości.

Na koniec, ci, co to czytają i są tzw. chrześcijanami, to pewnie wiedzą, że chrześcijaństwo głosi powtórne przybycie Jezusa na Ziemię i stworzenie super cywilizacji tzw. TYSIĄCLETNIEGO KRÓLESTWA.
Istota niebios powiedziała mi, że tak będzie na pewno, ale kiedy faktycznie Jezus Chrystus przybędzie na Ziemię ze swoją świtą, to zostanie odrzucony i spotka największy opór właśnie ze strony chrześcijaństwa.
Jak zwykle, jak to już było w historii, ludzkie mniemanie o Jezusie nie idzie w parze z PRAWDĄ.
Kiedy przybył pierwszy raz na Ziemię, spotkał opór swoich braci, którzy byli w stanie oczekiwania na Niego, ale Go nie rozpoznali, bo nie spełniał ich złudnych, fałszywych wyobrażeń.

Dlatego Jezus pytał, czy zastanie wiarę na Ziemi jak wróci.
A jest to inna wiara niż głosi obecne chrześcijaństwo.

Sam to przechodzę i świadczę o tym, by inspirować do działania, osobistego poszukiwania Prawdy.

Wszelkie projekcje umysłu w postaci: zniechęcenia, obaw i frustracji są tylko dowodem, że jest się w stanie upojenia fałszem, a nie PRAWDĄ, która oświeca i daje przede wszystkim siłę duchową, niezbędną do patrzenia na świat jako na teren kształtowania charakterów na wzór doskonałego Boga.

DZIAŁO FOTONOWE

W styczniu 2012 roku, kiedy siedziałem w skupieniu, doświadczyłem podróży do innego świata.
Był tam wielki gęsty las. Drzewa były ogromne, grube i bardzo solidne. Na Ziemi nie widziałem takich lasów. Ten las miał drzewa sięgające, tak na oko, 15-piętrowego budynku. Średnica drzew kilka metrów i bardzo gęsto umiejscowione.
Stałem na zielonej łące i wszedłem do tego lasu, i zrobiło się wilgotno i chłodno oraz, z powodu gęstości drzew, ciemniej.
Wszedłem jakieś kilkadziesiąt metrów w głąb lasu. Rozglądałem się i panowała wszechobecna cisza, która została przerwana dziwnym hałasem. Zobaczyłem jak ten masywny las zaczyna drżeć i drzewa zaczęły się chwiać i przewracać.
Zaciekawiony podszedłem jeszcze bardziej w głąb lasu i zobaczyłem istoty człekopodobne. Było ich około 30-tu. Wydawali się być bardzo podekscytowani, cieszyli się, biegali z miejsca na miejsce. Zachowywali się jak dziecko nie mogące doczekać się otrzymania swojej wymarzonej zabawki. Widziałem jak drzewa się przewracają na wszystkie strony. A oni biegali i się cieszyli. Nie widzieli mnie, bo patrzyli w głąb lasu tam skąd dochodził dziwny dźwięk i drzewa się przewracały. Zrozumiałem, że coś się do nas zbliża, coś ogromnego coś, co powala te drzewa. Podszedłem do jednej z tych istot od tyłu i zapytałem: „co robicie?”. Nagle ta istota się odwróciła i kiedy mnie zobaczyła, nie ukrywała zaskoczenia. Była totalnie zaskoczona, ale od razu się uśmiechnęła i powiedziała: „Właśnie ciągniemy ci działo fotonowe”.
Wtedy zobaczyłem jak wyłoniła się z lasu potężna maszyna, unosząca się z metr nad ziemią, w powietrzu. Była ogromna, wielkości wysokości lasu. Niszczyła drzewa i torowała drogę. Za maszyną był szeroki pas połamanych drzew i szła grupa istot.
Doświadczenie się skończyło tak nagle, jak się nagle zaczęło.
Zastanawiałem się, o czym ta istota mówiła. Czym był ten las i ta maszyna.
Praktycznie na drugi dzień dostałem już te działo fotonowe.
Zrozumiałem, że ten teren to mój umysł, las to moje ugruntowane, twarde poglądy, a maszyna, te działo fotonowe, to PRAWDA. Prawda rzeczywista, a nie wydumana.

Dzień w dzień doświadczałem głębokich przeżyć kontaktów z istotami światła, dzień w dzień poznawałem historię Ziemi wg ich wiedzy. Zobaczyłem, że te istoty żyją wiecznie i widziały jak powstawał wszechświat, formowały się galaktyki, tworzyły się układy i planety. Brały udział w zasadzaniu życia na Ziemi. To oni mnie poinformowali o systemie panowania tzw. Królestwa Niebios. Pokazali mi swoje struktury władzy. Swój sposób myślenia, wartości, moralność i zasady naszego wszechświata. Oni mnie nauczali o pozostałych wszechświatach i Duchach Boga, tam panujących. Nauczali mnie o początkach istnienia ludzi na Ziemi, o ogrodzie Eden, o odnalezieniu przez Lucyfera nowej, szybszej drogi rozwoju, która okazała się z czasem zgubna. Opowiedzieli mi krok po kroku, prawie sytuacja po sytuacji, o tym, jak przebiegała przemiana osobowości Lucyfera i jego dwóch kompanów. O tym, jak duma i pycha pokonały i zawładnęły ich umysłami, i doszło do otwartego buntu. Oni pokazali mi rzeczywisty obecny stan istot zbuntowanych. Nie jest on taki, jak powszechnie się uczy i uważa. Oni pokazali mi upadek Adama, rozwój plemion ludzkich, ras. Degradacje moralności człowieka i przybycie na Ziemię, inkarnowanie się syna od sytuacji krytycznych Melchizedeka, który zapowiedział przybycie w przyszłości na Ziemię Syna Boga, który objawi światu Ojca i uświadomi ludziom, że są synami Boga. On da radość uciśnionym społecznie, a moralnym więźniom wyzwolenie. Wskaże wyższą duchowość, bez której człowiek nie może żyć. Zapowiadał, że ten Syn Boga zaprowadzi królestwo Ojca, które obali w sercach ludzkich panowanie ciemności i zaprowadzi światłość życia, moralność wg Boga.

Oni pokazali mi dzieje Mojżesza i jak ze zlepku różnorodnych plemion i społeczności wyłonił się Izrael. Oni pokazali mi drogę, jaką Mojżesz prowadził ten lud. Potem pokazali mi ich sposoby myślenia, wierzenia, nadzieje. Zobaczyłem co naprawdę wydarzyło się w niewoli Babilońskiej. Skąd wzięli się faryzeusze, saduceusze i dlaczego Jezus został skazany na śmierć i zamęczony. Oni nauczali mnie o pierwszym kościele i szybkim odejściu kościoła od nauk Jezusa, bo zamiast głosić nauki Jezusa, zaczęto głosić ewangelię o Jezusie. Pokazali mi co wydarzyło się przez ostanie 2 tysiące lat. Pokazali co szykuje się w najbliższym czasie.

Przede wszystkim, co sobie bardzo cenię to, że poznałem ich unikatowy sposób myślenia. Ich wiedza, wiara, nadzieja, zaufanie do Boga, zrobiły na mnie oszałamiające wrażenie i wywołały szok. Ich cierpliwość, wyrozumiałość, łagodność, dobroć są niedoścignione. Ich bystrość, wnikliwość, przenikliwość, mądrość, rozwaga są onieśmielające i totalnie zaskakujące.
Z czasem oswoiłem się z ich inteligencją i zaakceptowałem (trochę z trudem, z powodu jeszcze działającej we mnie ciemności) ich łagodność i cierpliwość oraz przestrzeganie zasad, ustanowionych przez Ojca.

Uczą mnie myśleć samodzielnie i byś samorozwijającą się i samouczącą się świadomością. Uczą mnie prawdziwych wartości, moralności i prawa Boga.
Wszystko, praktycznie wszystko, jest inne, niż my myślimy. Żyjemy w złudzie, wszelkie nasze wierzenia muszą zostać zniszczone przez takie działo fotonowe. Kto szuka prawdy szczerze, idzie odważnie i nie zachwieje się. Ci, co szukają prawdy ze strachu, nie znajdą jej.

Jak to mi pokazano, Jezus uczył swoich uczniów nie tego, co mają robić, ale kim mają być, bo to, kim człowiek jest naprawdę, określa to, co robi. Nie może jabłoń wydawać owocu gruszy. Wielu nieoświeconych próbuje robić coś, co nie gra z ich charakterem i wtedy krzywdzą siebie i innych.

Szukam wyższej duchowości, doskonalszej, niż uczono mnie w kościołach. Kroczę indywidualną drogą, na której odkrywana jest mi prawda za prawdą. Jak oswoję się z jedną prawdą, pokazywana mi jest jeszcze większa prawda, to jak podróż w górę, ze szczytu na coraz to wyższy szczyt, jak szczeble na drabinie. Piszę to, ponieważ widzę, że praktycznie regularnie prawie cały świat czyta moje wpisy. To jest ogromny rynek, tak, jak mi powiedziano: „wyjdź na rynek”.

Pokazano mi, że nadchodzi, inspirowane z niebios, wielkie oświecenie i podniesienie świadomości ludzi. Nie stanie się to automatycznie. Każdy z nas będzie musiał zmierzyć się z własnym „lasem”, gąszczem poglądów i wierzeń, i użyć danego nam działa fotonowego. Jest to zjawisko zbiorowe, masowe, ale proces przebiega w każdym człowieku indywidualnie. Dopóki nie osiągniemy odpowiedniego poziomu, niebiosa będą działać w ukryciu tak, jak działa Ojciec w ukryciu.

Wyraźnie zobaczyłem, że to nie oni będą nas uczyć i prowadzić, to ludzie, nauczeni przez nich, będą musieli sami to robić, a ci, co uwierzą, że są synami Boga i pojmą co to znaczy, zaczną głosić tę prawdę i w ten sposób ludzie sami wejdą na wyższe poziomy świadomości. Praca niebios to objawienie tego, czego człowiek nie jest w stanie sam zrozumieć i zauważyć. Oni za nas nic nie zrobią, cała przemiana wydarzy się wśród ludzi i przy pomocy ludzi.

Czytacie już prawie dwa lata te wpisy, jedni krócej, inni dłużej. Ludzie do mnie piszą. Jedni są zaszokowani, zaskoczeni, inni zgorszeni, zmęczeni i zniechęceni swoim życiem, ale dalej szukają ostatkiem sił siły duchowej.

Po tym wpisie będzie seria wpisów mocno zaawansowanych, które mogą i pewnie wywołają u wielu szok.
Kto jest z prawdy, słucha głosu prawdy. To od was będzie zależeć, czy wolicie tkwić z złudzie, czy iść naprzód.

Zapowiedziano mi z niebios, że to, co teraz głoszę i będę głosił, za jakiś czas zostanie powszechnie przyjęte i zaakceptowane, ale z czasem, kiedy ta wiedza wprowadzi ludzkość na wyższy poziom życia, zostanie porzucona dla jeszcze wyższych, głębszych nieobjawionych oblicz prawdy, które teraz nie mogą zostać objawione, ponieważ, wg mądrości niebios, postęp musi przebiegać powoli. Zbyt szybki rozwój spowoduje bunt i zostanie utracona szansa oświecenia ludzkości, i wniesienia jej na wyższe poziomy życia duchowego.

W następnych wpisach opiszę, krok po kroku, szkolenie, jakie ja przeszedłem.
Wszystko w trosce i w celu podniesienia waszej świadomości, aż dorośniecie do mężnego synostwa boskiego.

Nie zamierzam z nikim się prawować ani nic obalać, chcę wam pokazać wyższe duchowe drogi, a to od was będzie zależeć, co zrobicie z tą informacją.
Mi moi pomocnicy powiedzieli: „już jest czas odpowiedni, przekaż na rynku wiedzę, jaką ci pokazaliśmy, ale jak to zrobić, w jaki sposób i jakich użyć słów, to już sam zdecyduj, na podstawie doświadczenia i przebywania z nami. Szkól się w rozwijaniu słownictwa i coraz to doskonalszym przekazywaniu swoim braciom wiedzy Ducha.

Nie zamierzam z nikim walczyć ani się sprzeczać.
Każdy niech uczciwie, bez pośpiechu, nie pochopnie rozważa to, co przeczyta w swoim umyśle i podejmuje swoje własne uczciwe decyzje.

Ew. Jana 16:12, Biblia Warszawska
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;

Ew. Mateusza 11:6, Biblia Warszawska
A błogosławiony jest ten, kto się mną nie zgorszy.

Ew. Jana 18:37, Biblia Warszawska
Rzekł mu tedy Piłat: A więc jesteś królem? Odpowiedział mu Jezus: Sam mówisz, że jestem królem. Ja się narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie; każdy, kto z prawdy jest, słucha głosu mego.

Prawda, która odmienia nieodwracalnie.
Jedynie świadome odrzucenie, świadomy bunt może jej się sprzeciwić tak, że nie dokona swojego dzieła.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: