Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘wzrok’

POZA NASZYM WZROKIEM

Są ludzie, którzy uważają, że jeśli czegoś nie widzą, to to nie istnieje. Mówienie im o istotach duchowych wywołuje u nich drwiny lub uśmiech pobłażania. Uważają, że są racjonalni i trzeźwo myślący.
W świetle ostatnich odkryć naukowych ci ludzie, trzymający się swoich poglądów, uważani są przez naukowców za krótkowzrocznych, ograniczonych, bezmyślnych, a ogólnie za głupich i zacofanych.
Dzisiejsza nauka poszła tak daleko, że momentami, jak dowiaduję się o nowych technologiach, to jestem mocno zaskoczony i zadaję sobie pytanie: skąd ci ludzie mają takie pomysły.
Dwa kilometry od mojego domu jest ogromne centrum naukowe. Pracuje się tam nad oszałamiającymi technologiami. Opiszę to, co tam się dzieje w następnym temacie pt. AKCELERATOR.
Dzisiaj chcę skupić się na oglądaniu światów, poza zdolnością naszego organizmu.
Nasze oczy wychwytują wiązki światła o pewnym ograniczonym zakresie. Przekaz trafia do obróbki, do mózgu. I tak naprawdę widzimy mózgiem. Nasz wzrok widzi tylko pewien zakres światła. Poza tym zakresem nic nie widzimy. Jednak współczesna nauka używa specjalnych nadfioletowych kamer, obiektywów i wtedy zaczynamy widzieć, że w koło nas tętni życie.

Ostatnio oglądałem dokumentalny film mówiący o tym, że różnego rodzaju agencje rządowe czy poza rządowe świata oglądają w ten sposób tzw. UFO. Oglądałem film nagrany w ultrafiolecie i normalną kamerą, która widzi tak samo, jak widzi nasz wzrok. Na normalnej kamerze było widać kosmos, kawałek Ziemi i satelitę, który zerwał się ze stacji i nic więcej. Na kamerze, nagrywającej w ultrafiolecie, wyraźnie widać ponad 25 latających ogromnych dysków, tzw. UFO. Oglądałem filmy, nagrane w ultrafiolecie, przedstawiające eskadry UFO latające w różnych szykach. Po trajektorii lotu poznać, że nie jest to przypadkowy ruch. Zmieniają położenie, przyspieszają, zwalniają, zmieniają kurs, widać, że to wszystko jest sterowane przez inteligencję. Widziałem film pokazujący przelot przez atmosferę kilkudziesięciu UFO, zmierzających w kosmos. Wygląda na to, że mamy ogromne towarzystwo. Mówi się, że odnotowuje się nasilenie manifestacji UFO. Ja jednak widzę, że to my ludzie mamy coraz lepszy sprzęt i dzięki temu widzimy więcej. Mikroskop umożliwia nam podglądanie świata mikrobów. Ultrafiolet pozwala widzieć to, co jest niedostępne dla naszego wzroku, a jest obok nas. Uzbrajamy wzrok mikroskopem jeśli chcemy widzieć mikroby, a jeśli chcemy widzieć to, co nas otacza w skali makro, a czego nie widzimy, uzbrajamy wzrok w ultrafiolet. I widzimy coś więcej i więcej. Ci „racjonalnie i trzeźwo myślący”, którzy wierzą tylko w to, co widzą, jeśli chcą być uczciwi, muszą zweryfikować swoje poglądy.

W ostatnich dniach, po połączeniu doświadczeń i obserwacji z ostatnich 2-3 lat, jasno wyklarował mi się podział istot światła na 3 rodzaje-formy życia. Na dzień dzisiejszy widzę, że my jesteśmy istotami materialno-duchowymi z przewagą materii. Takimi też istotami są mieszkańcy innych planet, żyjący w czasie i przestrzeni. Tzw. kosmici, poruszający się w bardzo szybkich pojazdach, wyraźnie robiący na Ziemi pewne doświadczenia i badania. Są takimi samymi ludźmi jak my. Różnimy się znacznie lub nieznacznie wyglądem.
Druga grupa istot żywych to istoty duchowo-materialne z duża przewagą duchowości. Z dnia na dzień zmienia mi się pojęcie duchowości. W innym czasie opiszę czym jest duchowość. Na pewno nie jest tym, co uznają tradycyjne kościoły. Te istoty duchowo-materialne są praktycznie dla naszego wzroku niewidzialne, ale jeśli zechcą, mogą użyć odpowiedniej techniki i będziemy ich widzieć.
Trzecia grupa żywych istot to duchy. Jak na razie, jest to poznany przeze mnie najwyższy poziom życia.
Widzimy światłem o ograniczonym spektrum.
W Biblii mamy opisane takie zdarzenie, otóż w pewnym mieście przebywa prorok ze swoim sługą. Miasto zostaje otoczone przez wojska wroga. Ludzie wpadają w panikę i sługa proroka też wpada w panikę. Jedynie prorok zachowuje spokój i zwraca się z prośbą do Boga, by „otworzył oczy” jego słudze i wtedy sługa widzi coś, co do tej pory nie było dostępne jego wzrokowi. Mamy to tak opisane:

2 Ks. Królewska, Biblia Warszawska
6:14  Wtedy wyprawił tam konnicę i wozy wojenne, i znaczny oddział wojska i ci, wyruszywszy nocą, otoczyli miasto.
6:15  A gdy wczesnym rankiem sługa męża Bożego wstał i chciał wyjść, oto miasto otaczało wojsko, konnica i wozy wojenne. Rzekł więc jego sługa do niego: Biada, panie mój! Jak postąpimy?
6:16  A on odpowiedział: Nie bój się, bo więcej jest tych, którzy są z nami, niż tych, którzy są z nimi.
6:17  Elizeusz modlił się tymi słowy: Panie, otwórz jego oczy, aby przejrzał. I otworzył Pan oczy sługi, i przejrzał, a oto góra pełna była koni i wozów ognistych wokół Elizeusza.

To, co widzimy, opisujemy na tym poziomie, na jakim jesteśmy. Dawny prorok, widzący helikopter w locie, opisał go jako ogromną ważkę. Dzisiaj pewnie byśmy, widząc takie konie i wozy ogniste, powiedzieli: „widziałem lśniące, połyskujące, latające talerze, było ich takie mnóstwo, tak, że jeden zasłaniał drugiego”.
Dla ówczesnego człowieka zostało to, co widział, odczytane jako konie i rydwany.
Oglądałem film, na którym widać, że zanim ukształtowało się pojęcie „latający talerz” ludzie, którzy widzieli te tzw. talerze, mówili o nich różnie. Kobiety mówiły, że widziały ciasto lub placek tortu. Mężczyźni, że widzieli świecące gładkie tarcze.
Duch mnie uczy, że to, co widzimy i poznajemy, opisujemy na tym poziomie, na jakim sami żyjemy.
Gdybym się cofnął do tyłu, do lat 70-tych i mówił publicznie, że muszę się zresetować, bo zawiesiłem się lub uaktualnić, zdefragmentować dysk (mózg) itp., to ówcześni ludzie, by mnie nie zrozumieli. To, co dla nas jest jasne i w mig pojmujemy, bo w tym środowisku żyjemy, dla poprzednich pokoleń byłoby postrzegane jako dziwactwo, coś niezrozumiałego.

Na podstawie powyższego przykładu proroka i jego sługi oraz innych przykładów, zapisanych w Biblii, zrozumiałem, że nasze ciało ma wszelkie możliwości. Z jakiegoś powodu jesteśmy bardzo ograniczeni. Mamy pewne funkcje wyłączone i musimy się sztucznie wspomagać. Np. telefon komórkowy z czasem pewnie odejdzie do lamusa, bo nauczymy się, a raczej wrócimy do pierwotnej możliwości komunikacji przez myśli.
Ja na przykład nie używam kompasu. Gdziekolwiek bym się znalazł, trafnie określę położenie kierunków świata. Nie ma w tym magii. Po prostu w naszych ciałach są mikrocząsteczki, reagujące na pola magnetycznie. Wyczuwam ich ruch i reakcję na pole magnetyczne bieguna północnego. Kiedy się obracam, czuję jak podnoszą się lub opadają, obracam się i one jakby podnoszą się, jak włos stający dęba na rękach, nastraszają się w kierunku północy i dzięki temu wiem, gdzie jest północ, więc logiczne, że wiem, gdzie są pozostałe kierunki świata. Mamy mnóstwo zdolności, ale zaganiani, zmartwieni, zatroskani lub skoncentrowani na tym tu i teraz, zagłuszyliśmy sygnały, jakie daje nam nasze ciało i nie umiemy ich odczytać. W tej kwestii jesteśmy ślepi lub krótkowzroczni.

Wiem i widzę to wyraźnie, nie jesteśmy sami na tej Ziemi. Tutaj przebywają całe korpusy, oddziały różnorodnych istot, które są poza zasięgiem naszego ograniczonego wzroku.
Kiedy to sobie uświadomimy i zachowamy spokój ze świadomością, że jesteśmy dziećmi Boga, Stwórcy wszechrzeczy, i jesteśmy w trakcie wstępnego przygotowywania do prawdziwej szkoły życia, wtedy wszystko nabiera innego wymiaru. Co z tego, że może wyprzedzają nas o wieki, to jest nieistotne. Nie ulegam niskim pobudkom dorównywania innym, bo wiem, że jeśli to się stanie moim celem, to biedny jestem, jeśli osiągnę ten cel. Osiągnę ten cel i więcej, ale nie z takich niskich pobudek.

Wszyscy ludzie na Ziemi mają Ducha Prawdy. To jest boska cząstka, przejawiająca się w rozumie. Jednak nie wszyscy mają następnego boskiego Ducha, Ducha Świętego. Prawdziwego dawcę życia, ożywiającego i uaktywniającego intuicję, zmysł duchowy, wnikliwość, zrozumienie.
Przede wszystkim boski Duch Święty, jeśli jest w nas, to oznacza, że już żyjemy na wieki, bo zostaliśmy ożywieni i nie zaśniemy po naszej śmierci cielesnej, w oczekiwaniu na apel rozliczenia na koniec tego projektu.

Zanim spotkałem się osobiście z tym Duchem Świętym, byłem nieświadomy tego, że byłem przygotowywany, uzbrajany w świadomość i rozum, na odpowiednim poziomie, by ten Duch mógł wylądować w moim umyśle i obdarzyć mnie swoją inteligencją.

Między innymi też dzielę się z wami tym, co przeżywam i jak to przeżywam, bo to poszerza wasze horyzonty i daje głębsze zrozumienie, a te są ostatnim stadium umysłu, gotowego do kontaktu z Duchem Świętym. On was sam pouczy kim jest. Na pewno, zaręczam wam, nie jest to Duch Święty, jak Go widzą ortodoksyjni chrześcijanie. To jest tylko taka sama nazwa, tak samo jak nasz sąd i sąd niebios. Ta sama nazwa, a przepaść ogromna. Poszerzajmy wzrok. Pozwala nam się widzieć coraz więcej, a to zmienia nasze postrzeganie świata.
Więcej rozumiemy, więcej stajemy się świadomi i coraz bardziej zaczynamy panować nad materią. Stajemy się powoli istotami duchowymi.

Reklamy

TOLERANCJA – NIETOLERANCJA

Tolerancja wypływa ze świadomości swojego i bliźnich charakteru, która widzi swoje braki i umie trafnie ocenić sytuacje swoją i swoich bliźnich.
Nietolerancja wypływa z podświadomości i jest to lęk podświadomości, jest to krzyk podświadomości, że to ze mną jest coś nie tak. Podświadomość rozpoznaje, że jest w opozycji do Boga. Próbuje naprawić ten stan, ale robi to ślepo, krytykuje innych ludzi, wytyka im ich błędy, chociaż ich nie muszą mieć.
Wystarczy poznać podstawowy stosunek Boga do nas i ginie wszelkie zło, które rodzi się na kupie nieświadomości, wypływającej z niewiedzy.
W krótkim opisie podsumuję kilka ważnych zasad niebios, którymi kierują się istoty duchowe.

MOTYWY
Przy szukaniu wejścia do nieba, do królestwa, liczą się motywy.
Bóg Ojciec, ten, o którego względy tak wielu ludzi zabiega, nie ma względu na osobę. Dla Niego nie jest istotne to, co się robi, by pozyskać Jego życzliwość. On zawsze jest życzliwy dla każdego człowieka na Ziemi, więc bezcelowe jest takie działanie pozyskiwania Jego życzliwości. Ten błąd wypływa z niewiedzy i każdy, kto w nim trwa i ma nadzieję, traci czas i łudzi się.
Strach i wstyd jest bezwartościowym motywem do życia religijnego, a to widać powszechnie u tzw. ludzi wierzących.
Religia jest wtedy sensowna, kiedy oparta jest na objawieniu Boga jako Ojca.
Ojciec jest w ukryciu i patrzy prosto w serca ludzi, i ocenia ich na podstawie ich wewnętrznych pragnień i szczerych intencji.

CHARAKTER
Ludziom się wydaje, że jak nie czynią zła, to są dobrzy. Oceniają się i wartościują na podstawie własnych wymyślonych zasad. Odmówiłem tyle modlitw, różańca, tyle czasu poświęciłem na bycie w kościele itd. itp., i wpadają w beznadziejne samousprawiedliwienie się. Wykonują jakieś wydumane czynności, a kiedy je skończą, to czują się w złudnym stanie spełnienia.
Silne charaktery nie powstają z nie robienia zła, ale z robienia dobra swoim bliźnim. Wartością niebios jest bezinteresowność, wypływająca z miłości, a nie ze strachu przed jutrem. Strach i wstyd to zły doradca.

WEWNĘTRZNE KONFLIKTY
Człowiek, który stara się robić to, co napisałem powyżej i robi to sam, bez pomocy z niebios, która mieszka w nas, a jest nią Duch Boga Ojca, bez współpracy z tym Duchem, nie jest w stanie ocenić sytuacji właściwie. Podświadomość krzyczy, świadomość sobie nie radzi i takie nierozwiązane konflikty niszczą osobowość i mogą zakończyć się załamaniem umysłu.

MIŁOŚĆ, MIŁOSIERDZIE i TOLERANCJA NIEBIOS
Niebiosa przedstawiają sobą lepszą drogę o wyższych moralnych wartościach życia i głębszych przeżyciach duchowych.
Są wobec wszystkich ludzi bezinteresowni, więc wszelkie praktyki zjednania ich sobie są bezcelowe.
Władcy niebios, administratorzy i wszelkie istoty wyższych światów, które osiągnęły bramy tzw. królestwa Boga Ojca, charakteryzują się charakterem Ojca. Bóg jest dla każdego człowieka życzliwy, łaskawy, pobłażliwy i miłosierny.
Jednak to niech nie zmyli was i nie spowoduje, że zrezygnujecie z rozwoju duchowego. Niebiosa szukają w człowieku tego, co najlepsze i tylko na tym skupiają uwagę. Choćby całe ciało było czarne, poszukują każdego białego punkcika i na nim skupiają swoją uwagę. My ludzie mamy odwrotne tendencje.
Człowiek może być na prymitywnym, bezsensownym i beznadziejnym poziomie czczenia Boga, ale to nie zmienia faktu, jakim jest stosunek pełen miłości i miłosierdzia niebios do takiego człowieka. Komu wiele się powierza, od tego więcej się wymaga. Wyznawcy Boga mogą nawzajem się oskarżać, pluć na siebie, nienawidzić się, być nietolerancyjni, jednak ważne jest to, czy jest szansa na zmianę czy już nie ma.
Niebiosa mają natomiast odmienny stosunek do tych ludzi, którzy są w pełni świadomi duchowości, praw i wymagań, i w pełni świadomie sprzeciwiają się tym zasadom. Wtedy niebiosa traktują takich nadal z miłością i dobrocią, ale już z innymi wymaganiami. Nie zgaszą iskry życia, dopóki ona sama nie zgaśnie. Tacy ludzie swoje wszelkie obawy mają uzasadnione.
Jeśli człowiek przestał już robić zabiegi, zmierzające do pojednania z Bogiem, bo zmęczył się i widzi bezcelowość swoich działań, to niech nie traci nadziei. Bóg widzi wszystko i waży na swojej uniwersalnej wadze. Szczerze szukający Boga człowiek rozpozna, że na drodze rozwoju duchowego czynienie błędów i pomyłek nie przekreśla jego pozycji przed Bogiem i śmiało i ufnie, z podniesionym obliczem staje przed obliczem Ojca, bo wie, że Ojciec wszystko widzi. Szczerość to nie ukrywanie się, to jawność duszy. Dlatego taki świadomy biegacz, biegnący drogą życia, już nie przejmuje się ile przebiegł, ważne jest to, że biegnie na tyle, na ile ma sił i umiejętności. To, że inni sprintują nie dołuje go, ale zachęca do szukania wyższych możliwości, nowych sił. Taki biegacz w stosunku do innych biegaczy jest tolerancyjny.

Bóg słyszy człowieka kiedy ten przychodzi do Niego i ma w sobie czyste serce, wolne od hipokryzji i kłamstwa.
Duma zgubiła trzech administratorów niebios. Lepiej pozbyć się dumy i pychy, one gwarantują śmierć.

WZROK DUCHOWY
Do rozwoju duchowego niezbędny jest wzrok duchowy.
Widzenie tylko części nie daje gwarancji trafnej oceny sytuacji.
Ten widzi, kto widzi wszystkie części z punktu widzenia całości, a tym punktem jest Bóg, który wezwał nas do wspaniałego odkrywania Go i umożliwia to nam za pomocą swego Ducha, który jest w każdym z nas. Ten Duch chce nas prowadzić do bram niebios, tylko że zmaga się z ciemnością niewiedzy i nieświadomości, które rozgościły się w nas, a to my powinniśmy je wyrzucić.

Dla mnie jest to fascynująca droga, podoba mi się. Widzę o wiele potężniejsze od siebie istoty, posiadające ogromną radość, miłość i miłosierdzie, i wiem, że ja z czasem też osiągnę te stany rozwoju ducha. Korzystam z cierpliwości Ducha i Jego prowadzenia na tej wspaniałej drodze.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: