Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘wyłom’

WYŁOM

Mam trudność z opisaniem tego, co widzę, gdyż brakuje mi słów, widzę to jakimiś zmysłami, które obserwuję, że z jakiegoś powodu pojawiają się u mnie i stają się zwyczajem.
To, co piszę i próbuję opisać to sytuacja wielowątkowa i wielopoziomowa.
To jak mocno zaawansowana matematyka, geometria ze skomplikowanymi obliczeniami i wzorami.
Reasumując poprzednie wpisy, zorientowałem się, że żyjemy w świecie, w światach, iluzji.
Ktoś, kto to stworzył bezpośrednio, na pewno nie jest to znany nam Bóg. Jednak widzę, że pośrednio Bóg brał w tym udział.
Ponieważ ten, kto to stworzył korzysta z sił, energii i wiedzy, jaką udziela Bóg.

W Ewangelii Filipa mamy zapisane takie słowa:
99. Ten świat pojawił się (prawdopodobnie) przez pomyłkę. Ten bowiem, kto go stwarzał, chciał go stworzyć niezachwianym i nieśmiertelnym. Umarł jednak (widocznie) nie osiągając swego. Nie nastąpiła bowiem trwałość tego świata, jak i tego, kto go stwarzał.

Tak jak pisałem wcześniej, Jezus nie zaprzeczył „diabłu”, który twierdził, że ten świat należy do niego.
Z powyższego wersetu widać, że „diabeł” stwarzał świat i w trakcie stwarzania „umarł”, czyli zagłębił się, wniknął w niskie wibracje, zwane złem, i to zło go zmieniło tak, że „umarł”, stracił zdolność przebywania, życia w tzw. „światłości”.
Wg WingMakers „diabeł” był, jest bardzo inteligentną istotą o przenikliwym spojrzeniu i bardzo bystrym sposobie myślenia, widział i widzi możliwości tam, gdzie inni już nic nie widzą.
Wyrafinowana istota, bardzo biegła w sofistyce.
Stał się panem tego świata i wprowadził tzw. „mozół”, który przez tłumaczy Biblii został przypięty Bogu.

Mamy to tak zapisane:
Ks. Habakuka 2:13, Biblia Warszawska
Czyż nie pochodzi to od Pana Zastępów, że ludy mozolą się nad tym, co pożera ogień, a narody trudzą się nad tym, co nie ma wartości?

Ja przy obecnym poznaniu widzę, że ten Pan Zastępów, kojarzący się z Bogiem, to nikt inny jak „diabeł”.
Piszę w cudzysłowie, ponieważ wydaje mi się, że „diabeł” to albo zespół istot, jakaś grupa, albo rasa.
Do końca nie jestem pewien.
W Biblii jest mowa o mnogiej liczbie istot anielskich, które opuściły swój rewir i wznieciły tzw. „bunt”.
To „diabeł” tzw. pomieszał języki na Ziemi, chciał zniszczyć człowieka w potopie, bo przestraszył się widząc, jakie możliwości ma człowiek i co może zrobić, jeśli będzie świadomy swych sił.
Nagle człowiek stał się dla „diabła” zagrożeniem, więc ten wymyślał na bieżąco plan za planem, aż dochodzimy do czasów dzisiejszych.
To, co czytamy w Biblii, którą teraz postrzegam też jako część tego wyrafinowanego planu „diabła”, a jest to tak napisane, by myśląc skrótami myślowymi i dogmatami widzieć to, co „diabeł” chce, by człowiek widział i bronił tego.
I tak, przez takie zręczne oszustwo, człowiek wspiera „diabła” myśląc, że pracuje dla Boga.
„Diabłu” to wystarczy, cel osiągnięty, zasada „Dziel i Rządź” działa.
Jednak istnieją rzesze istot światła, które są poza zasięgiem działania „diabła”.
Potężniejsze, przebywające poza iluzją „diabła”. Biblia określa ich miejsce pobytu jako „najdalsza północ” i tam też aspirował „diabeł”, ale na tyle, co wiemy nie udało mu się tam dostać, bo został „zrzucony” i poprzez pewne ograniczenia, siły oraz moce, nieznane nam, do tej pory uciekając przed nimi „diabeł” osiadł „na powietrzu:

Ks. Izajasza 14:13, Biblia Warszawska
A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy.
List do Efezjan 2:2, Biblia Warszawska
naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych.

Te potężniejsze, pod wszelkimi względami, istoty zobaczyły „Oblicze Diabła”, czyli zorientowały się i doskonale oceniły całą sofistykę tych, co zasiedzieli się w niskich wibracjach.
Te wielkie i potężne istoty, mając potężną siłę, mądrość i kreatywność, nie zaingerowały i nie zakończyły „dzieła diabła”, ale swoim „milczeniem” pozwoliły, by dzieło się kontynuowało, bo zobaczyły potężne możliwości wynikające z tego „buntu”. Dzięki „diabłu” powstały światy o obliczu edukacyjnym, gdzie można nauczyć się wiele na temat sofistyki i naiwności, jakiej uległy istoty żyjące tylko w wysokich wibracjach światła i przez to zostały łatwo i szybko oszukane, i razem z nami ludźmi duża część istot ugrzęzła w tym błocie.
Powstała unikalna możliwość edukacji, jaka może nigdy się już nie wydarzyć.
Powstał potężny poligon doświadczalny.
No i zaistniały jeszcze inne korzyści, jakich ja nie rozumiem, a nie chcę poruszać, bo to jest jak tabu.
Po prostu nie rozumiem do końca osobowości tych istot, a próbując wyjaśnić ich osobowość, byśmy się bardzo zgorszyli, ale to dla tego, że moralność i etyka, jaką znamy, jest inna niż moralność i etyka niebios.
To tak, jak dziecko przyłapie rodziców na seksie i jest przerażone, że tata robi coś mamie, a ta krzyczy i ciężko oddycha, a wiemy jak wygląda prawda. W oczach dziecka wygląda to na krzywdę robioną mamie przez tatę.
Dlatego nie rozumiem postępowania tych istot, chociaż je widzę, dla mnie na razie są zgorszeniem, jakie przemilczam i tłumaczę sobie, że jeszcze nie dojrzałem do tego poziomu inteligencji.
Te istoty postanowiły, że zrobią „dziurę” tzw. „wyłom” w murze, jakim otoczył światy „diabeł”.
Ten mur to podstawa programu tworzącego tą iluzję.
To tak samo jak my programujemy na poziomie podstawowym różne programy i dzięki temu kodowaniu pojawiają się obrazy na ekranach monitorów i dzięki temu możecie teraz czytać to, co piszę.
Istnieje szeroko zakrojony plan uświadamiania ludzkości i przygotowania na zrobienie wyłomu ze strony ludzi, którzy są wewnątrz. Na zewnątrz są te istoty, a my wewnątrz.
Oni na zewnątrz wybijają wyłom, a my mamy to zrobić od środka.
To jak robienie tunelu po obu stronach góry i dzięki inżynieryjnej precyzji obie grupy robotników spotykają się w idealnym środku.
Oni są bardzo cierpliwi i wieczni, realizują plan w tysiącach lat, my w tym czasie umieramy, przychodzą nowi i dalej kontynuują pracę. To tak jak ja żyję już prawie 50 lat i w tym czasie obumarły i urodziły się na mnie i dla mnie niezliczone ilości komórek. Wątroba odnawia się w całości co jakiś czas, inne organy szybciej lub wolniej, ale wynik jest taki, że prawie nic nie mam w sobie starszego niż kilka lat, ponoć oprócz kości reszta odnawia się co kilka tygodni do kilku miesięcy. Nadal wyglądam z lekkimi zmianami tak samo i nadal kontynuuję życie, a w tym czasie komórki umierają i powstają nowe.
Wracając, Oni są na zewnątrz, my w środku.
No i przypominają mi się takie słowa Jezusa, zapisane w ewangelii  Tomasza:

22 Jezus zobaczył malców pijących mleko. Rzekł do swych uczniów: „Te maleństwa pijące mleko podobne są do tych, którzy weszli do królestwa”. Spytali Go: „Jeśli staniemy się małymi, wejdziemy do królestwa?” Odrzekł im Jezus: „Wejdziecie, jeśli macie zwyczaj czynić dwa jednością i stronę wewnętrzną czynić tak, jak stronę zewnętrzną, a stronę zewnętrzną tak, jak wewnętrzną, stronę górną jak stronę dolną, i jeśli macie zwyczaj czynić to, co męskie i żeńskie jednością, aby to, co jest męskie nie było męskim, a to, co jest żeńskie nie było żeńskim; jeśli będziecie mieli zwyczaj czynić oczy jednym okiem, a jedną rękę dacie w miejsce ręki i nogę w miejsce nogi, i obraz w miejsce obrazu – wtedy wejdziecie do królestwa”.

No i to jest informacja zakodowana, ale powoli coś tam zaczynam jarzyć, bo patrzę i poszukuję istoty rzeczy.

105. Nie wszystkim tym, którzy posiadają ciało, udaje się poznać swoją Istotę. Ten, kto nie może poznać swej Istoty, nie może wykorzystać danych mu dla rozkoszy możliwości.
Jedynie ci, którzy poznali swoją Istotę, będą naprawdę zaznawać rozkoszy.

Widzicie tu słowo „rozkoszy”.
Wrócę na chwilę do moralności i etyki niebios, tego tabu, tych istot wyższych, widzę w nich coś jakby taki styl życia, jakby cecha charakterystyczna, jakby pokarm, jakim jest rozkosz.
Rozkosz wiąże się z naszymi emocjami, jakie wydzielamy w różnych sytuacja i to nie chodzi o miłe i dobre, ale i o te przerażające. Te istoty jakby to piły i jadły w jakiś sposób, i doznawały z tego powodu satysfakcji.
Ale to jest trudny temat i wolę tylko zarysować go, obawiam się mówić więcej, ci, co znają go wiedzą o czym mówię.

Wracając do ewangelii Tomasza, jak to się wydarzy, że powstanie ten wyłom, który zakończy ten okres istnienia i rozpocznie się nowy etap.

18 Rzekli uczniowie do Jezusa: „Powiedz nam, w jaki sposób nastanie nasz koniec?” Odrzekł Jezus: „Odkryliście już początek, aby poszukać końca; tam bowiem, gdzie jest początek, tam będzie i koniec. Błogosławiony, kto stanie na początku – pozna koniec i nie zakosztuje śmierci”.

No i poniżej mowa o inkarnowanych istotach jako ludzie, no i tajemnicze 5 drzew.

19 Rzekł Jezus: „Błogosławiony ten, który istniał zanim się stał. Gdy będziecie moimi uczniami i będziecie słuchać słów moich, te kamienie będą wam służyły. Pięć drzew bowiem macie w raju. Nie poruszają się latem ani zimą, a liście ich nie spadają. Kto je pozna, ten nie zakosztuje śmierci”.

Wszystko jest w nas i tego właśnie obawiał się, i bardzo się przestraszył ten, co straszy, czyli „diabeł”:

70 Rzekł Jezus: „Gdy pozwolicie powstać tamtemu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje tamto, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was”.

To, co opisuję, już jest po części jakby kodowaną informacją i dotrze do tych, co są „godni”, czyli weszli na drodze rozwoju na pewien poziom i dzięki temu wchodzeniu uzyskali zmysły umożliwiające im osiągnąć ten poziom i wspinać się dalej.

Na koniec opiszę jak to można opacznie zrozumieć wyłom.
W kulturze niebios wyłom to Brama Niebios, jaką jest Jezus Chrystus i dzięki niemu możemy wyjść na zewnątrz, a nawet wrócić do naszego świata.

Ew. Jana 10:9, Biblia Warszawska
Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.

Natomiast w kulturze chrześcijańskiej wyłom kojarzy się z czymś złym, co należy szybko zamurować tak, by nikt nie przeszedł przez wyłom.
Mój znajomy z dawnych lat prowadzi kościół i mottem jego działania jest ten poniższy werset z Biblii:

Ks. Izajasza 58:12, Biblia Warszawska
Twoi ludzie odbudują prastare gruzy, podźwigniesz fundamenty poprzednich pokoleń i nazwą cię naprawiaczem wyłomów, odnowicielem, aby w nich można było mieszkać.

No i rzeczywiście tak jest, przez jakiś czas byłem w strukturze jego kościoła i rzeczywiście walczy on i „jego ludzie” z każdym, kto dostrzega „wyłom” takim, jakim on jest naprawdę.

Mój kolega z radością i w dobrej wierze wspiera system „diabła” wierząc, że służy Bogu.

Ja teraz już nie tylko rozumem i logiką się kieruję, ale także cnotami serca jak: zrozumienie, wdzięczność i dzielność, i dzięki temu mam zwyczaj bycia w  stałym, komfortowym dostępie do płynnej kreatywnej inteligencji, która w każdych warunkach radzi sobie bardzo dobrze.

Reklamy

HOLODEK

Znowu milczałem, bo jestem wręcz zalany wiedzą wielopoziomową i to, co piszę jest próbą przetłumaczenia na język ludzki tej wiedzy, jaką otrzymuję.
To, co opisuję od kilku lat nie da się pojąć czytając jeden lub kilka wpisów.
Taka próba zrozumienia jest skazana na niepowodzenie i może wywołać wręcz odwrotny, niż zamierzony skutek.
Tak jak pisałem wcześniej, interesują mnie rzeczywistości nie tylko dostrzegalne oczami.
Niektórzy trafnie zauważyli, że czytając moje wpisy widzą przemianę, jaką przechodzę.
Tak właśnie jest.
Nie piszę wpisów jako guru, znający prawdę i tylko prawdę.
Ja doświadczam wielu niezrozumiałych dla mnie doznań i wielu zrozumiałych, i próbuję je opisać, by były inspiracją dla innych na ich własnej drodze doświadczania wyższych rzeczywistości.
Jestem uświadomiony przez istoty „nie stąd” i „z poza”, że jest realizowany pewien plan i właśnie zbliża się czas wzmożonej aktywności ludzi, którzy odpowiedzą na wezwanie tych istot „z poza”.
Od razu wyjaśnię, co znaczy „nie stąd” i „z poza”.
Posługuję się cytatami z Biblii i wyjaśnię dlaczego.
Tak jak wspominałem wcześniej, Biblia nie jest dla mnie Słowem Bożym, ale wierzę na podstawie osobistych doświadczeń, że zawiera w sobie Słowo Boże.
Obecnie patrzę na Biblię jako na program napisany przez Zarządców próbujących wg ich mniemania tworzyć swój plan, nie wiedząc, że w tle są wykorzystywani przez Prawdę, znaną nam jako Bóg, do czynienia swojej woli.

Ks. Kaznodziei Salomona 5:7, Biblia Warszawska
Jeżeli widzisz, że w kraju ubogi jest gnębiony i że prawo i sprawiedliwość są gwałcone, nie dziw się temu, bo nad wysokim czuwa wyższy, a jeszcze wyższy nad tamtymi.
Ewangelia wg Tomasza
16. Rządcy ziemscy byli przekonani, że to, co czynili, dokonywali swoją władzą i z własnej woli. W rzeczywistości jednak to Duch Święty potajemnie działał za ich pośrednictwem, czynił tak, jak Sam uważał za stosowne.

Biblia jako program Zarządców  jest zhakowana przez istoty „z poza” i dlatego zawiera tzw. Słowo Boże.

Dlatego robię z Biblią to, co doświadczony rybak zapuszczający sieci w morzu (Biblii) i wyciągający sieć pełną ryb przebiera i odrzuca to, co jest płotką, lub jest krabem czy wodorostem itp. Taki rybak odrzuca to, co dla niego jest bez wartości i wybiera to, co ma wartość odżywczą.
Tak ja korzystam z Biblii i słucham mieszkającego we mnie Ducha, który mi poddaje te nadpisane, zhakowane teksty, jakie czytałem i mam w pamięci wersety z Biblii i innych ksiąg, i dzięki temu widzę szerzej i dogłębniej pewne tematy.
Jestem miłośnikiem prawdy, nie cierpię fałszu.
Mam jakiś nie pochodzący z tego obecnego życia wstręt, odrazę do fałszu, wręcz muszę powstrzymywać się, bo nieprawość wywołuje u mnie duchową agresję.
Domyślam się po wielu objawach, że nie prowadzę pierwszego życia, to jest raczej moje któreś doświadczenie życia.
No ale nie chcę się rozpisywać nie na temat.

Po wstępie, czym jest dla mnie Biblia, już wiecie dlaczego nią się posługuję.

Jezus, będąc na Ziemi, przemycił wiele „dziwnych” wypowiedzi, które można zrozumieć tylko będąc na głębszym poziomie duchowym.

Ew. Jana 8:23, Biblia Warszawska
I rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, Ja zaś z wysokości; wy jesteście z tego świata, a Ja nie jestem z tego świata.

Ew. Jana 18:36, Biblia Warszawska
Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd.

No i są jeszcze inne wersety zawierające głębszą teść, ale zacytuję je później.
Widać wyraźnie pojęcie „nie stąd” „z poza”.
Opisuję ostatnio o materiałach WINGMAKERS  a szczególnie o 5-m wywiadzie Dr Nerudy dlatego, że sam obecnie jestem na tym poziomie doświadczania czegoś, co nazywam HOLODEK, a pojęcie to zaczerpnąłem z serialu STAR TREK, tam było takie pomieszczenie sterowane przez komputer, który wg pewnego zadanego mu programu uruchamiał świat iluzji, wyglądający na prawdziwy.
WMM (WingMakers Materiały) korelują z moimi obecnymi doświadczeniami związanymi z innymi sferami duchowości. Gdyby oni mieli dostęp do wiedzy, jaką ja mam, to zrobiliby niezłe zamieszanie w świecie obecnej religii.
Chociaż wydaje mi się, że są świadomi wiedzy starożytnej, ale widzę, że w ich planie jest informacja i dezinformacja.
Znowu wracając do Biblii, Jezus wyraźnie pokazuje, że my żyjemy w innym świecie i że On nie pochodzi z „tego świata” i wg starej frazeologii Jego Królestwo nie jest „stąd”.
Może trochę opiszę to, co widzę chaotycznie, ale wprawny poszukiwacz prawdy pozbiera kawałki i złoży te puzzle.
Mamy Jezusa, który mówi to, co powyżej.
Więcej, mamy tzw. kuszenie Jezusa i tam pada takie stwierdzenie z ust Diabła, po pokazaniu całego świata ludzi, mówi do Jezusa:

Ew. Łukasza, Biblia Warszawska
4:5 I wyprowadził go na górę, i pokazał mu wszystkie królestwa świata w mgnieniu oka.
4:6 I rzekł do niego diabeł: Dam ci tę całą władzę i chwałę ich, ponieważ została mi przekazana, i daję ją, komu chcę.

No i co, Jezus nie zaprzeczył ani nie wyśmiał go. Reakcja Jezusa jest znakiem, że Diabeł mówił prawdę, co do tego, że to jego świat i on tu rządzi.
Wynika z tego, że Diabeł jest prawowitym władcą tego świata i wszystkich państw, imperiów, unii itp., wg starej frazeologii władcą królestw Ziemi.
Więcej, widać, że władzę na Ziemi daje komu chce wg własnego „widzimisię” (Duch działający w tle).
W księdze Daniela mamy zapisaną próbę nawiązania kontaktu Daniela z Bogiem i po długim czasie Daniel otrzymuje odpowiedz poprzez jednego z aniołów, jaki przedarł się przez zasieki Zarządców, a mamy to zapisane tak:

Ks. Daniela, Biblia Warszawska
10:12 Wtedy rzekł do mnie: Nie bój się, Danielu, gdyż od pierwszego dnia, gdy postanowiłeś zrozumieć i ukorzyć się przed swoim Bogiem, słowa twoje zostały wysłuchane, a ja przyszedłem z powodu twoich słów!
 10:13 Lecz książę anielski królestwa perskiego sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni, lecz oto Michał, jeden z pierwszych książąt anielskich, przyszedł mi na pomoc, dlatego ja zostawiłem go tam przy księciu anielskim królestwa perskiego…

Tzw. książe anielski królestwa perskiego, nikt inny jak członek personelu  Zarządców.
Wynika z tego, że żyjemy w jakimś świecie, gdzie zza kulis rządzą jakieś nieznane nam istoty, realizujące swój plan.

Jezus mówił także o granicy pomiędzy tymi światami w ten sposób:
Ew. Łukasza 16:26, Biblia Warszawska
I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić.

W Ewangelii Tomasza Jezus wypowiada takie słowa:
5 Rzekł Jezus: „Poznaj to, co jest przed twoim obliczem, a to, co ukryte przed tobą, wyjawi się tobie. Nie ma bowiem niczego ukrytego, co nie zostanie odkryte”.

Kilka wersetów wcześniej mówi:
2 Rzekł Jezus: „Niech ten, który szuka, nie ustaje w poszukiwaniu aż znajdzie. I gdy znajdzie, zadrży, a jeśli zadrży, będzie się dziwił i będzie panował nad Pełnią”.

Tak zacząłem patrzeć na to, co mam przed oczami i widzę, że mamy 23 chromosomy tworzące kod DNA, w obrębie tego kodu rozwijamy się fizycznie i intelektualnie. Zobaczyłem DNA zwierząt. Świat roślin itp.
Żeby się nie rozpisywać, zrozumiałem, że DNA, chromosomy itp. to jest język programowy. To jest program i w ramach tego programu wszystko działa.
Ten świat to wielki holodek.
I razem z nami ludźmi w tym holodeku są umieszczone całe zastępy tzw. aniołów, którzy po objawach, działaniu wszechświatów zorientowali się, że żyjemy w wyrafinowanym holodeku.
Oni próbują to nam powiedzieć.
Mają wielki problem do pokonania – nasz prymitywny umysł, który boi się, chodzi utartymi szlakami i jest krótkowzroczny, wręcz ślepy. I pogadaj tu z takim.
Szukają wyjścia, wyłomu i tym WYŁOMEM, tą BRAMĄ NIEBIOS (mój stary wpis pisany jeszcze słownictwem kościelnym, ale już wtedy próbowano mi pokazać to, co widzę teraz, wtedy nie udało się do końca, no bo właśnie musiałem „odprać” mózg z systemu kościelnego) jest Jezus, zwany Chrystusem, i dzięki Niemu dojdzie do połączenia tego, co „w górze” z tym, co „na dole”. O tym połączeniu opiszę w następnych wpisach.
On zhakował ten system i otworzył drogę do „niebios” i zapowiedział, że na Ziemię na ten świat pośle Ducha Prawdy, który objawi prawdę, a ona nas wyzwoli.
Czyli wynika z tego, że żyjemy w fałszu i wszystko, co czcimy, szanujemy i robimy wynika z programu  Zarządców czy jak mówi Dr Neruda jest to program Marduka.
Jednak najdobitniej o tym, że jest to program tworzący holodek mamy zapisane w Biblii w:

Ks. Izajasza 34:4, Biblia Warszawska
I wszystkie pagórki rozpłyną się. Niebiosa zwiną się jak zwój księgi i wszystkie ich zastępy opadną, jak opada liść z krzewu winnego i jak opada zwiędły liść z drzewa figowego.

Rozpływanie się,
Niebiosa zwiną się jak zwój księgi
opadanie (kojarzy mi się z cyframi opadającymi na dół jak w MATRIX)
To nic innego jak wyłączanie holodeku.
Ktoś to zhakuje i wyłączy ten program.
W filmie STAR TREK obrazowo widać bardzo ładnie wyłączany holodek.
Jak zwija się zwój księgi, ustaje działanie programu, jak w gasnącym świetle zasilacza odłączonego od źródła zasilania. Te wyłączenie mamy opisane wg starej frazeologii w ten sposób:

Ewangelia Tomasza: 40 Rzekł Jezus:
„Krzew winny zasadzono poza Ojcem, a ponieważ nie jest mocny, wyrwą go z korzeniami i zniszczeje”.  

W następnym wpisie WYŁOM będę kontynuował ten wielowątkowy temat.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: