Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘umysłem’

DOWÓD ISTNIENIA BOGA

Oglądałem TV, wieczorne wiadomości.
Zainteresowałem się wypowiedzią bardzo znanego i cenionego naukowca, który jest prawie całkowicie sparaliżowany i porusza się na wózku inwalidzkim dzięki ruchom policzka.
Słyszałem o nim już jakiś czas temu. Oglądałem w internecie jego wypowiedzi na temat fizyki, kosmosu, matematyki itp. Zazwyczaj w swoich wypowiedziach porusza temat istnienia Boga.
W tym wydaniu wiadomości pokazano jego ostatni wywiad, w którym stwierdza, że zbadał matematykę, fizykę i kosmos, i nie natknął się na Boga, wobec tego uznaje, że Bóg nie istnieje.
Kiedy tak z uwagą oglądałem wywiad z tym człowiekiem i słuchałem jego wypowiedzi, w tej samej chwili mój przewodnik, boska część Jego Ducha, mieszkająca we mnie, którą coraz bardziej widzę i słyszę, ten Duch odezwał się do mnie. Wyglądało to tak, że ja siedziałem w skupieniu i słuchałem wywiadu, a On Duch oglądał go także przez moje oczy i słuchał wypowiedzi. Wtedy Duch powiedział do mnie:
„Ja mam dowód na istnienie Boga”
Milczałem i po chwili Duch kontynuował:
„Mogę udowodnić istnienie Boga w bardzo prosty sposób”.
Wtedy spytałem się: „jak”.
Usłyszałem:
„Ten człowiek twierdzi, że nie istnieje Bóg, bo Go nie zobaczył w fizyce i kosmosie.
Nie z tej strony podchodzi do tego zagadnienia. Przy takim sposobie myślenia ma gwarantowane niepowodzenie, nie osiągnie celu. Jeśli zechce szczerze i uczciwie osiągnąć cel zobaczenia Boga, musi zmienić współrzędne oraz wzory i sposób myślenia, które wtedy umożliwią widzenie tego, co jest poza zasłoną.
Dowodem na istnienie Boga jest umysł.
Wszystko, co poznajcie umysłem, stworzył umysł.
Kosmos poznajecie umysłem, więc stworzył go umysł.
To, co nie da się poznać umysłem, nie pochodzi z umysłu.
To, co poznajecie umysłem, stworzył umysł.

W Biblii, w liście Pawła do Rzymian, mamy zapisane takie słowa:
1:18   Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę.
1:19  Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił.
1:20   Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę,
1:21  Dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności.
1:22  Mienili się mądrymi, a stali się głupi.

Reklamy

POWTÓRNE PRZYJŚCIE CHRYSTUSA

Na temat powtórnego przyjścia Chrystusa nie zastanawiałem się.
Po prostu pokazano mi, że jeszcze dużo upłynie czasu zanim ten system się skończy.
Istoty, pomagające mi w rozwoju duchowym, pokazali mi technologie, jakich jeszcze nie znamy i nie domyślamy się, a które ludzie z czasem odkryją. Z czasem także nauka udowodni istnienie Boga, ale nie pojmie Jego Ducha. Ludzkość, dzięki technologii, podniesie swój poziom intelektualny. Ten znowu będzie katalizatorem do dalszych dziedzin rozwoju, jakie dzisiaj nawet do głowy nie przychodzą. Zniknie wiele problemów z chorobami. Powstanie powszechny system bezpieczeństwa, który będzie stał na straży „szczęścia, zadowolenia i pokoju ludzkości”.
Widziałem wiele. Ludzkość sięgnie po takie energie, że energia atomowa będzie archaiczną energią. Nawiążą się kontakty ze światami materialno-duchowymi i całkowicie duchowymi. Komunikacja nabierze całkiem innej formy. Człowiek, dzięki technologii, będzie miał dużo tzw. wolnego czasu. Pokazano mi życie w przyszłości i wiele nie pojmowałem z tego, co widziałem.
Patrząc na to wszystko, przy naszym obecnym tempie rozwoju, doszedłem do wniosku, że musi dużo wody upłynąć w rzece, zanim to się zrealizuje. Wg moich szybkich obliczeń, setki lat.
Dlatego myśli o powtórnym przyjściu Chrystusa odkładałem na bok.
Wszelkie znaki, jakie ja znam wskazują, że ten świat jeszcze długo pociągnie.
Owszem znam ludzi, chrześcijan o ograniczonej wyobraźni, którzy mówią, że to już jest tzw. „sodoma i gomora” to, co się wyprawia na tym świecie, że zło jest już tak olbrzymie, że musi Chrystus już przyjść. Mówią, że cała ta technologia pochodzi od szatana, i że to już jest na pewno koniec. Tak mówili starsi ponad 30 lat temu i nic się nie stało, oprócz postępu w technologii i coraz większej tolerancji społeczeństwa. Dzisiaj mówią to samo obecni starcy.

Więc dałem sobie spokój, jeśli chodzi o spekulacje na temat powrotu Chrystusa na Ziemię.
Tak do końca to nie jestem pewien jak to się odbędzie. Chrystus to istota duchowa. Przebywając na Ziemi posiadał ciało, które zostało przemienione w duchowe ciało. Uważam, że społeczeństwo ludzkie, dzięki pewnym wpływom,  podniesie swój poziom rozwoju do poziomu duchowego i dlatego jest napisane, że każde oko Go ujrzy w chwale i mocy Ojca. A Ojciec to przecież Duch.
Więc wydedukowałem, że musi się to wydarzyć wtedy, kiedy ludzkość powszechnie uzyska wzrok duchowy.

No i tak, dając sobie spokój z dalszymi spekulacjami i rozmyślaniem na ten temat, siedziałem sobie i modliłem się.
Jak to w moim zwyczaju jest, w takich chwilach, przybyła jedna istota z wyższych światów.
Ci, co mają dbać o nasz rozwój duchowy, takie duchy służebne, jak to opisuje Biblia.
Powiedział do mnie tak:
„W niebiosach nikt nie śmie spekulować, kiedy Jezus Syn Boga znowu nawiedzi Ziemię i zakończy ten projekt.
Jednak badając pisma, dotychczasowe i wcześniejsze zakończenia innych światów przed wami, doszliśmy do wniosku, że jesteśmy w stanie obliczyć, kiedy On przyjdzie.”

Zapytałem: „Kiedy?”.

Powiedział: „Kiedy umrze ludzka osobowość”.
Istota ciągnęła temat dalej:
„Macie zapisane w swojej Biblii na temat Jezusa, że:
Trzciny nadłamanej nie dołamie ani knota gasnącego nie dogasi, ludom ogłosi prawo.
Ks. Izajasza 42:3, Biblia Warszawska

A w innym miejscu Biblii macie tak zapisane:
„Gdy mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie umkną.”
1 List do Tesaloniczan 5:3, Biblia Warszawska

Potem wyjaśnił mi, co ma na myśli, i w moim zrozumieniu wygląda to tak:

Śmierć ludzkiej osobowości oznacza, że knot się zgasił, a trzcina się złamała.
Będzie to równoznaczne z osiągnięciem mechanicznego, systemowego pokoju i bezpieczeństwa.
Wtedy człowiek stanie się już istotą podległą stworzonemu przez siebie systemowi i obumrze wszelki przejaw duchowości. System będzie myślał za ludzi, dbał o ich bezpieczeństwo i pokój, o potrzeby życia codziennego. System opanuje całą Ziemię i ludzie będą bali się popełnić jakiekolwiek wykroczenie, by nie trafić do odosobnienia, w celu regresu umysłu. Zniknie troska o życie, wszelkie nasze potrzeby system będzie regulował i zabezpieczał, wg naszych potrzeb i upodobań. Zawsze świeże jedzenie w lodówce, wg naszego gustu. Doskonałe środki transportu. Wypadek będzie niemożliwy. Wszystko tak zabezpieczone i inwigilowane, że aż będziemy rozpoznawani nawet w sklepie z kosmetykami i miło i serdecznie witani, i obsługiwani wg naszych preferencji, bo system wie co jemy, w co się ubieramy, jakie kosmetyki używamy, co oglądamy itp. Takie „cookies”, robociki, tylko w bardziej zaawansowanej formie. Poglądy tylko zgodne z uznanymi przez zaprogramowany system. Wszystko w celu bezpieczeństwa i pokoju.

I kiedy osiągnie się ten mechaniczny stan pokoju i bezpieczeństwa, wtedy już wcześniej zgaśnie osobowość ludzka, bo w takim świecie nie może istnieć wolna wola, kreatywność, nawet kłamstwo, bo system wykryje wszelki fałsz.

Na pierwszy rzut oka idealny świat, ale martwych duchowo istot.
No cóż, knot się dogasił, trzcina się dołamała i osiągnięto ostatni etap: pokój i bezpieczeństwo mechaniczne.
Teraz może przyjść Chrystus, bo nie dogasi knota i trzciny nie dołamie, kończąc tą epokę.
Epoka sama zgasła.
Nikt Chrystusowi nie zarzuci, że przyszedł za wcześnie, może trzeba było jeszcze dać trochę czasu. Nikt w ten sposób się nie odezwie, bo On nie zgasił tego knota i nie dołamał tej trzciny.

PIEKŁO

Siedziałem sobie i coś czytałem, jednocześnie rozmyślając o pewnych sprawach. Wtedy, po mojej lewej stronie, poczułem czyjąś obecność.
Co jakiś czas, niezapowiedzianie, pojawia się pewna nieziemska osobowość i przekazuje mi często bardzo cenne dla mnie informacje, z których korzystam i dzięki temu unikam niepotrzebnych problemów w życiu codziennym, a ostatnio najwięcej fachowej pomocy dostaję w życiu zawodowym, z czego korzystam w pełni.
On, obywatel innych światów, badacz i obserwator, przysiadł się do mnie i od razu wypowiedział takie słowa:
„Czy wiesz, że te wasze mityczne piekło jest w was. Dlatego bardzo ważne jest, by człowiek w swoim doświadczeniu życia ziemskiego jak najszybciej scalił się z Duchem Boga Ojca. Jeśli człowiek przez całe swoje życie materialne na tym świecie nie nawiąże trwałej, żywej więzi z Ojcem, wtedy już w trakcie życia na Ziemi zostaje sam, zdany na agresywne żywioły duchowe. Samotny, bezbożny umysł nie jest w stanie poradzić sobie z wszelkimi przejawami ciemności. Umysł zostanie sparaliżowany i wszelkie nieuporządkowane myśli zawładną takim umysłem. Jest to piekło, gorsze od ognia, jest to ogień duchowy, nękający i gnębiący świadomość i samotny umysł. Dlatego bardzo ważne jest, i niezwykle korzystne dla człowieka, nawiązanie trwałej więzi z Boskim Umysłem, który jest doskonały i idealnie radzi sobie w każdych warunkach.”

Wtedy przypomniały mi się słowa Jezusa Chrystusa, zapisane w Biblii w Ew. Mateusza w taki sposób:
7:24 Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce.
7:25 I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce.
7:26 A każdy, kto słucha tych słów moich, lecz nie wykonuje ich, przyrównany będzie do męża głupiego, który zbudował swój dom na piasku.
7:27 I spadł ulewny deszcz, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, i runął, a upadek jego był wielki.

Inna, pasująca do tematu, wypowiedź Jezusa, zapisana w Biblii jest niestety nie dość wiernie przetłumaczona:
Ew. Jana 3:36, Biblia Warszawska
Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.

Inne, przekazane mi przez naocznych świadków tamtych zdarzeń, znaczenie tych słów brzmi tak:
„Kto wierzy mi, w moją ewangelię, którą głoszę, że jest synem Boga już ma życie wieczne, kto nie słucha mnie i nie wierzy w moją ewangelię, nie dość, że pozbawia się możliwości życia jako syn Boga, to jeszcze wszelka ciemność będzie się nad nim pastwić i go dręczyć”.

Wiara w synostwo Boskie i braterstwo ludzkie jest matrycą, na której montuje się świadomość, która rozwija się bezkrytycznie aż do uzyskania silnego Ducha, którego nic nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi ani przestraszyć, ani zgnębić lub znęcać się psychicznie aż do szału lub chorej depresji umysłu. Taka ożywiona przez Ducha osobowość i tak zbudowana na kamieniu i fundamencie świadomości synostwa i braterstwa jest postrachem i młotem, kruszącym wszelkie przejawy ciemności usiłującej wedrzeć się do umysłu poprzez prymitywne wierzenia, wywołujące strachy i obawy, a te są furtką dla pozostałej watahy ciężkich myśli aż do stanu ognia przerażonego umysłu. Kiedy świadomość jest sama, wtedy jest podatna na wszelkie przejawy ciemności i tak z czasem osiąga się stan PIEKŁA.
Obecnie na Ziemi działa silny korpus istot duchowych na czele z Duchem Prawdy i dlatego oblicze Ziemi nie jest do końca jeszcze takie beznadziejne. Jeśli Duch Prawdy nie zostanie odwołany, to do tej pory mądrość, rozum, rozwaga, cierpliwość i wszelki rozsądek będą przemawiać do ludzi. Jeśli będzie taka wola Ojca i zabierze te niewidzialne istoty duchowe, to oblicze Ziemi nagle się zmieni, bo siła, która była powstrzymywana mocą miłości, ujawni w pełni swoją nikczemność.

2 List do Tesaloniczan 2:7, Biblia Warszawska
Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola.

Dlatego, dopóki jest czas, Ojciec w różny sposób przekazuje nam swoje drogocenne, życiodajne wskazówki, z których chce byśmy skorzystali i żyli z Nim na wieki.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: