Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘szkole’

SYSTEM ADMINISTRACJI

Kontynuacja poprzedniego wpisu DZIAŁO FOTONOWE.

W Biblii mamy zapisane takie słowa:

List do Galacjan, Biblia Warszawska
4:1 A mówię: Dopóki dziedzic jest dziecięciem, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest panem wszystkiego,
4:2 Ale jest pod nadzorem opiekunów i rządców aż do czasu wyznaczonego przez ojca.

Wszystkie wcześniejsze wpisy były redagowane i inspirowane przez moich bezpośrednich opiekunów i przewodników.
Ta sytuacja ostatnio uległa zmianie.
Jestem na drodze wszechstronnego rozwoju i osiągnąłem wymagany poziom, gdzie już nie są potrzebni opiekunowie i rządcy.
Nie mam już swoich osobistych opiekunów i przewodników, po prostu nie ma już takiej potrzeby prowadzenia.
Dlatego nie będę się już posługiwał tą terminologią, oprócz tego i następnych wpisów, mówiących o tym, co mi pokazali moi opiekunowie i rządcy w przeszłości.

1 List do Koryntian 3:2, Biblia Warszawska
Poiłem was mlekiem, nie stałym pokarmem, bo jeszcze go przyjąć nie mogliście, a i teraz jeszcze nie możecie,
List do Hebrajczyków 5:13, Biblia Warszawska
Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem;

Samoucząca się świadomość nie wymaga pomocy.
Taka sama sytuacja jest obecnie ze zbiorową świadomością ludzkości. Podlega karmieniu mlekiem i opiece rządców. Ulega ona wpływom Ducha, który wyjaśnia prawdę, w sposób sobie tylko wiadomy, i dobiera najwłaściwsze metody uzyskania celu. Dlatego niedługo nie będziemy już potrzebować nauczycieli, przewodników, opiekunów i rządców.
Sam Bóg będzie w pełni w nas.
Teraz mamy zadatek Jego Ducha.

2 List do Koryntian 1:22, Biblia Warszawska
Który też wycisnął na nas pieczęć i dał zadatek Ducha do serc naszych.

Wiedza, jaka istnieje obecnie w świadomości ludzi, zawiera symptomy prawdy.
Z czasem zostały one spaczone i zniekształcone do tego stopnia, że straciły wszelkie oblicze prawdy, wręcz stały się wrogiem prawdy, chociaż noszą szatę prawdy.
Skutkiem tego ludzkość zstąpiła w otchłań niewiedzy.
Jesteśmy w trakcie realizacji pewnego planu, którego nie jesteśmy, z tego punktu widzenia, w stanie zobaczyć.
Chcę podzielić się tym, co wstępnie już zaznaczyłem we wpisie DZIAŁO FOTONOWE.

Pokazano mi, że zaistniała potrzeba uzyskania pewnego celu. Z tego powodu stworzono 7 wszechświatów.
Każdy z nich ma inny charakter, inną budowę, unikatową strukturę i składa się z podobnych lub innych pierwiastków.
Objawiono, że Bóg posiada 7 duchów. Każdy z tych Duchów sprawuje opiekę nad jednym wszechświatem.
Nasz wszechświat jest administrowany przez Ducha Miłosierdzia, widać wyraźnie Jego wpływy, badając historię Ziemi.

Nad 7 wszechświatami jest WSZECHŚWIAT WSZECHŚWIATÓW. Jest to siedziba najwyższych władz wszelkich kreacji i pierwsza brama do świata materii. Kiedy Melchizedek (kim był, cel jego wizyty, opiszę w następnych wpisach) nauczał ludzi o administracji i systemie istnienia, ludzie nie mogli pojąc jego nauk, bo poza gwiazdami na niebie, nie widzieli galaktyk, układów itp. Najłatwiej przemawiało do nich pojęcie istnienia światów niewidzialnych, duchy itp. I tak powstało pojęcie nieba zamiast wszechświata i niebios niebios zamiast wszechświata wszechświatów.

Opisuję w telegraficznym skrócie tylko domeny materialne. Istnieje wiele rodzajów światów, o różnej konsystencji, formach życia i celu. Moi byli opiekunowie sami są na drodze rozwoju, wiedzą więcej niż my, ale wielu przejawów Boga domyślają się.
Powstał prosty system wszechświatów. Zarządzany przez administratorów, rządców, opiekunów, tzw. wszelkie władze i potęgi niebios. W Biblii mamy taki zapis szczątkowy:

List do Kolosan 1:16, Biblia Warszawska
Ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone.

W naszym pojęciu niezliczona ilość istnień.
Stworzono rozległą kreację. Wszystko od najmniejszej cząstki poprzez pierwiastki aż do materii. Stworzono wszystko, co jest potrzebne do osiągnięcia pewnego celu.
Nasz wszechświat miał swoje zadanie. Jak wielka fabryka, mająca sektory, działy i komórki, tak i nasz wszechświat został podzielony na takie sektory. Wszystko rozwijało się we właściwym kierunku. Istniała wszechobecna świadomość istnienia istoty, nazywanej Niewidzialny, Stwórca, Źródło, Uniwersum itp. aż do pojęcia Bóg. Na tych domenach nie istniało pojęcie bezbożność. Wszyscy wiedzieli o Nim i wszyscy zmierzali do Niego jako Doskonałości, Ideału, Piękna, Prawdy, Miłości, Absolutu, Życia, Źródła.
Wszystkie wszechświaty zostały połączone oddzielną siatką i tak powstała sieć Ducha. Nasz wszechświat podzielono na sektory i obwody. Bezpośrednim władcą sektora, mieszczącego w sobie naszą galaktykę, został ambitny syn pewnej rasy istot, dobrze znany nam jako Lucyfer. Zarządcą galaktyki, w jakiej żyjemy, został Szatan, a bezpośrednim zarządcą Ziemi istota, znana nam jako Diabeł. Tylko Lucyfer zachował swoje oryginalne imię. Wszyscy pozostali w rejestrach niebios znani są pod innymi imionami. Posługuję się terminologią ludzką, bo przemawia do nas najbardziej.

Realizacja planu przebiegała pomyślnie poza dwoma małymi incydentami. Wydarzyły się one, ponieważ cały system wszechświatów opierał się na tzw. wolnej woli. Była to przygoda poznawania tego, co opisałem powyżej w skrócie, czyli Boga. Tam, gdzie istnieje wybór i wolna wola, bardzo łatwo o nieporozumienie. Tak też się stało. Lucyfer należał do pewnej rasy istot, mającej za zadanie administrowanie sektorami wszechświatów. Z tej samej rasy istot pochodzili jego dwaj bracia, którzy pobłądzili i zanim wrócili na właściwą drogę, doszło do 2-ch małych, lokalnych tzw. buntów, które szybko zostały stłumione przez błądzących władców, kiedy pojęli co zrobili.

Wszystko szło w dobrym kierunku, ale w umyśle Lucyfera pojawiła się pewna idea, która powoli rozwijała się.
Wszyscy wiedzieli o tzw. ciemnej jaźni. Mówiono legendy o czymś, co nazywano niewidzialna ciemność.
Tak jak mi pokazano są to żywe, niewidzialne dla istot, widzących światłem, istoty.
Niewidzialne także dla widzących pełnym spektrum światła.
W cichy sposób Lucyfer został przekonany do pewnej idei, z którą podzielił się z Szatanem. Minęło trochę czasu zanim Szatan przemyślał tą ideę i stał się jej rzecznikiem. Podzielił się tą ideą ze swoimi podwładnymi, znanymi nam jako: Abadon, Belzebub i Diabeł. Ci bardzo utalentowani, sympatyczni, bystrzy i niesamowicie wnikliwi synowie Boży ulegli sofistyce ciemnej jaźni, jaka zawładnęła umysłem Lucyfera i sami stali się jej ofiarami.
Doszło do proklamowania SAMOSTANOWIENIA.

Lucyfer i jego kompani zorientowali się, że popełnili błąd, ale ciemność, ciemna jaźń, tak zawładnęła Lucyferem i jego kompanami, że nie byli w stanie oprzeć się tej żywej, ciemnej istocie, zwanej duma, pycha, itp.
Duma nie pozwoliła Lucyferowi na pokorne przyznanie się do błędu.
Strach przed utratą stanowiska otworzył drzwi dla kłamstwa i tak doszło do oficjalnego buntu w niebiosach.
W jednej chwili wyższe władze postanowiły odłączyć od Ducha sektor, w jakim znalazła się Ziemia wraz z innymi 490 planetami rozwojowymi. Duch jest doskonałym przewodnikiem komunikacji i powstała obawa, że bunt jak zaraza rozprzestrzeni się na wszelką kreację. Obwody zostały zamknięte. W ten sposób Ziemia znalazła się w obwodzie odizolowanym, poddanym kwarantannie. Podjęto decyzję ratowania i podtrzymania życia na odizolowanych światach poprzez materialnych synów i córki. Wszelkie obwody Duchowe były wyłączone. To tak samo jakby teraz padła cała sieć komunikacji na Ziemi, zostalibyśmy tylko z wiedzą lokalną, zdobywaną bezpośrednimi rozmowami z tymi, którzy byli w innym miejscu niż my.

Na Ziemi z misją ratunkową pojawiają się, inkarnowani w dorosłym ciele, Adam i Ewa. Prace idą bardzo ciężko. Ludzie są oporni i łatwo ulegają ciemnej jaźni. Tym bardziej, że pozostały personel stoi po stronie buntu. Diabeł, dzięki swojej bystrości, doprowadza do wypaczenia celu, jaki ma osiągnąć Adam i Ewa, i w następstwie pewnych dramatycznych wydarzeń Adam i Ewa odstępują od celu misji. Nie biorą udziału w buncie, ale zostają uznani za odstępców.

Co mi wyjaśniano, żebym uświadomił sobie, że nie mieli kontaktu z Duchem. Byli na Ziemi ze zdobytą wiedzą niebios i jednak, w obliczu panującej na Ziemi ciemnej jaźni nie byli w stanie się jej oprzeć. Przypomina mi się program „BIG BROTHER”. Widziałem w tym programie ludzi, żyjących w naszym społeczeństwie, ale zamkniętych w odizolowanym świecie i jak oni ulegali tamtejszym realiom. To właśnie taka podobna sytuacja przydarzyła się Adamowi i Ewie.

Część personelu Diabła nie uległa sofistyce ciemnej jaźni i odłączyła się od buntowników. Ta część próbowała za wszelką cenę uratować już rozmnażające się plemiona ludzkie. Bunt trwał, ludzi na Ziemi przybywało, a ciemna jaźń bardzo szybko opanowywała ludzkie umysły. Podjęto próby ratowania ludzkości, nauczając prawd o wszechświatach, światach, administracjach, zadaniach, celach itp. Ludzkość nie pojęła tych nauk i powstał obraz światów materialnych i duchowych, duchów, aniołów i demonów. O buncie opowiadano sobie jako o wojnie bogów, tytanów. Więcej, zaczęto czcić i wzywać do pomocy upadłych administratorów, widząc ich jako silne istoty światów duchowych. Tak powstała na Ziemi szeroka gama różnych zaklęć, modlitw i sposobów kontaktowania się z wyższymi istotami. Ziemia pogrążała się w chaosie ciemnej wiedzy. Wszelkie nauki Adama zostały spaczone, przekręcone i tak powstało pojęcie dobra i zła, niebios i piekła.
I tak człowiek stoczył się i upodlił. Poddał się pod władanie fałszu i kłamstwa.

W wyższych światach podjęto decyzję, że Syn Boga zstąpi na Ziemię. Inkarnuje się w ciele ludzkiego dziecka i przyniesie w odpowiednim momencie, wybawiającą od tej ciemności, prawdę. Zanim to się stanie, rasa istot od sytuacji krytycznych wysłała na Ziemię swojego przedstawiciela, który inkarnował się w dorosłe ciało ludzkie.

W następnym wpisie opiszę przybycie na Ziemię Melchizedeka i czas tuż przed jego przybyciem, i czas przed narodzinami na Ziemi Jezusa.

Reklamy

NIEZIEMSKIE NAUCZANIE O CZŁOWIEKU

Mój osobisty opiekun i przewodnik zabrał mnie do innego materialnego, rozwijającego się świata. Trafiliśmy do lokalnej szkoły.
Temat nauczania:
NAUKA O CZŁOWIEKU.

Mój towarzysz powiedział:
„Posłuchaj, co naucza się o człowieku w wyżej rozwiniętych światach, może wyciągniesz jakieś korzystne, dobre, budujące dla siebie wnioski”.

Nauczyciel powiedział do uczniów:

„Dzisiaj chcę zaprezentować wam skomplikowane, bezsensowne i nieistotne sposoby myślenia na planecie, zwanej przez jej mieszkańców Ziemia, gdzie jak wiecie żyją ludzie, którzy mieli przywilej goszczenia u siebie boskiej osobowości. Jak już wiecie, zostali łaskawie nawiedzeni przez najwyższego syna Boga, który spotkał tam tak prymitywne formy wartości i myślenia, że w konfrontacji z boskimi standardami, jakie sobą reprezentował, został uznany za bluźniercę, złoczyńcę i został zabity. Wg czasu ziemi minęło 2 tys. lat i świadomość ludzi dalej oparta jest na błędnych mniemaniach i wartościach, które są wątpliwe i nie można im ufać, jako przewodnikom do zdobywania wyższych realnych wartości. Skupcie się i wytężcie swoje umysły, bo zaprezentuję wam tak osobliwe i skomplikowane myślenie i tak dla nas obce, że bez skupienia i wnikliwości możecie nie zrozumieć tak zagmatwanej świadomości.
Ludzie uważają, że pokaz wyspecjalizowanych umiejętności, u nich zwanych cudami, świadczy o wysokiej duchowości.”

Już po tym pierwszym przykładzie cisza została przerwana przez wszechobecne szepty, wyrazy zdziwienia i zdumienia. Widziałem, że to, co dla mnie jest całkowicie zrozumiałe, dla nich było jakby bajką, szokiem, jakby nie uwierzyli, że tak można myśleć.
Nauczyciel nauczał dalej:
„Cieszą się przywilejami, posiadają władzę i nie odmawiają jej używania w celu wyniesienia samego siebie.”

Wtedy na ścianie zobaczyłem taki „propagandowy” napis i chociaż był pisany w nieznanej na ziemi formie, zrozumiałem każde jego słowo.

Było tam napisane:

„Cechy wysokiej cywilizacji:

– POSIADAĆ WOLNOŚĆ BEZ WYŁĄCZNOŚCI
– CIESZYĆ SIĘ PRZYWILEJAMI BEZ ICH NADUŻYWANIA
– POSIADAĆ WŁADZĘ I NIEUGIĘCIE ODMAWIAĆ JEJ UŻYCIA W CELU WYNIESIENIA SAMEGO SIEBIE”.

Nauczyciel kontynuował:
„Ludzie uparcie wierzą, że do naczynia litrowego wleją 1,5 litra.

Wtedy zobaczyłem inną tablicę na ścianie, gdzie było napisane:
„DUCHOWA IDEA NIE MOŻE BYĆ MECHANICZNIE WTŁOCZONA DO NIEUDUCHOWIONEGO MATERIALNEGO UMYSŁU”.

Nauczyciel kontynuował:
„Podświadomie wierzą, że inteligencja jest substytutem prawdziwego charakteru. Ten, kto wypowiada wzniosłe wyspecjalizowane słowa, które do końca sam nie rozumie, jest przez nich uznawany za inteligentnego.”

Widziałem ogólne poruszenie na sali, jakby szok i niedowierzanie. Zrozumiałem, że ta cywilizacja żyje w innej „propagandzie”, nie zrozumcie źle tego znaczenia, ale zobaczyłem, że od urodzenia wpaja im się kompletnie inne wartości i jako człowiek, uczciwie patrzący na wszystko, co mnie otacza i szczerze bez zastrzeżeń szukający prawdy, przyznałem ich ideologii i filozofii wysoką punktację. Tak, używanie pięknych naukowych słów nie oznacza, że jest się naukowcem lub używanie języka sztuki nie oznacza, że jest się kulturalną osobą. To charakter mówi o nas, kim jesteśmy. Tak, jak owoce drzewa mówią jakie to jest drzewo, jabłoń czy grusza.
Nauczyciel kontynuował na temat wielu pojęć, nie wszystkie rozumiałem, część była tak kompletnie przeze mnie nie zrozumiała, że nawet ich nie pamiętam. Im więcej słuchałem, tym bardziej nie pojmowałem o czym się mówi. Nauczyciel wgłębiał się w tematy niedostrzegalne przez nas i wtedy zrozumiałem, że gdyby doszło do próby dialogu ludzi z nim, to byłoby to jak próba rozmowy człowieka z psem. Zrozumiałem, że wiele musi zmienić się w naszej mentalności, systemy wiary, wartości, filozofia muszą rozwinąć się na wyższe poziomy, prawdziwie rzeczywiste, bo obecnie żyjemy w utopii. Jak to Jezus, kiedy był na ziemi, wypowiedział się o ówczesnych władcach:

Ew. Marka 10:42, Biblia Warszawska
Ale Jezus przywoławszy ich, rzekł do nich: Wiecie, że ci, których uważa się za władców narodów, nadużywają swej władzy nad nimi, a możni ich rządzą nimi samowolnie.

Czytając ten werset już jako dziecko zrozumiałem, że w tle Jezus znał i akceptował inne wartości władzy, które były rzeczywiste, a to, co jest rzeczywiste to istnieje. Nierzeczywistość nie istnieje, jeśli tak jest, to jest tylko chwila i każdy, kto trwa w tym stanie nie będzie istniał. Przykładowo: nierzeczywistość jest to chwila samobójcza pomiędzy rzuceniem się z dachu a rozbiciem na chodniku.

Usłyszałem takie słowa pełne zdumienia i niezrozumienia dla sposobów myślenia człowieka:
„Czy wiecie, że ludzie w obliczu trudności i problemów trwożą się i załamują. Te sytuacje stanowią wyzwanie dla miernoty i pokonują trwożnych.”

Na ścianie był napis:
„CZCIMY TRUDNOŚCI I PROBLEMY, BO SĄ DAREM OJCA NAJWYŻSZEGO DLA JEGO ROZWIJAJĄCYCH SIĘ DZIECI,
CZCIMY TRUDNOŚCI, PONIEWAŻ SĄ STYMULATORAMI ROZWOJU OSOBOWOŚCI NA WZÓR NAJWYŻSZEGO OJCA DOSKONAŁEGO”.

Widziałem wiele tablic i słyszałem wiele wzniosłych wypowiedzi:

„UMIAR OZDABIA WDZIĘKIEM, A DZIAŁANIE OBDARZA NIEOGRANICZONYMI SIŁAMI

OJCIEC DAJE SIŁY SŁABEMU I MOC W OBFITOŚCI BEZSILNEMU

KTO NIE DOZNAŁ NIESZCZĘŚCIA, JEST NIESZCZĘŚLIWY

MĄDROŚĆ NABYWA SIĘ TYLKO W CIERPIENIU

JEDNA Z GŁÓWNYCH DYREKTYW NIEBIOS – UDZIELAJ RADY TYLKO WTEDY, KIEDY CIĘ O TO PROSZĄ

PAMIĘTAJ, PRZED OBLICZEM OJCA NAJWYŻSZEGO ZACHOWUJ CIERPLIWOŚĆ – NIECIERPLIWOŚĆ JEST TRUCIZNĄ

TEN, KTO IDZIE W POSTĘPIE, IDZIE INDYWIDUALNIE – PRZECIĘTNY ZNAJDUJE SIĘ W TŁUMIE

BŁOGOSŁAWIONY, KTO UMARŁ – ŚMIERĆ MATERIALNA WZBOGACA O ŚWIADOMOŚĆ PRZETRWANIA

DZISIEJSZE CZYNY KSZTAŁTUJĄ TWOJE JUTRZEJSZE PRZEZNACZENIE”.

Na koniec oprowadzania mój przewodnik powiedział do mnie:

„Nie jesteś w stanie pojąć ani zrozumieć z jakimi osobliwymi rodzajami problemów te wysoko rozwinięte istoty mają do czynienia. Mądrość Boga obdarza tylko taką miarą problemów, jakie przy całym swoim wyposażeniu, jesteś w stanie znieść. Na waszym ziemskim poziomie nie pojmiecie tych problemów ani sposobów ich rozwiązywania, będą dla was jak bełkot lub jak święte słowa, w zależności od tego, jakim jesteś człowiekiem. Bezbożny uzna to za bzdury, a pobożny za słowa tak wzniosłe, że aż nie godne powtarzania. To, co zobaczyłeś, przydarzyło się już pewnemu człowiekowi, który był na prymitywnym poziomie rozpoznawania Boga i zostało to zapisane w waszej Biblii tak, jak on to odczytał wg jego wzorów myślenia:
2 List do Koryntian,  Biblia Warszawska
12:2  Znałem człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – został uniesiony w zachwyceniu aż do trzeciego nieba.
12:3  I wiem, że ten człowiek – czy to w ciele było, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie –
12:4  Został uniesiony w zachwyceniu do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie godzi się powtarzać.

W innym miejscu waszej Biblii w Ew. Jana macie zapisane takie słowa:
3:31  Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi, kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i mówi rzeczy ziemskie; kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi,
3:32  Świadczy o tym, co widział i słyszał, lecz nikt nie przyjmuje jego świadectwa.

List do Hebrajczyków 5:13, Biblia Warszawska
Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem;

Zobaczyłem, że ta cywilizacja żyje na całkiem innym poziomie życia materialnego i duchowego.
Jednak zadziałało we mnie wcześniejsze wyszkolenie przez Ducha i ani nie zatrwożyłem się ani nie zmartwiłem się naszym obecnym stanem duchowym. Wiem i zdaję sobie sprawę z tego, że jestem uczącym się synem Boga, który karmi się pokarmem niebios, a rozwój duchowy jest wspaniałą przygodą, tworzącą piękną świadomość na obraz doskonałego przykładu i wzoru, jakim jest umiłowany syn Boga Jezus Chrystus.
Pośpiech to zły doradca i przewodnik, pcha w ramiona frustracji i bezsensu, a te pogrążają niedoświadczone i niecierpliwe osobowości, i to, co miało być doliną krzemową staje się doliną łez.
Na koniec zrozumiałem, że nikt na sali nas nie widział ani nie odczuł. Mój przewodnik doskonale nas zamaskował.
Zrozumiałem, że to był tylko wycinek jednej z lekcji.
Mam nadzieję, że to, co piszę w jakimś stopniu pomaga wam w waszym osobistym wszechstronnym rozwoju.
Droga przed nami jest fajna i ekscytująca.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: