Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘syn Boga’

MATERIALNI SYNOWIE BOGA

Usiądźcie wygodnie i zrelaksujcie się, kawa, herbata itp. 🙂

Temat UFO i kosmitów jest coraz powszechniej poruszany.
Powoli przyzwyczajamy się do świadomości, że nie jesteśmy sami w kosmosie.
Powstaje pytanie: kim są kosmici?
Jakie mają nastawienie do nas?
Czy są wobec nas przyjaźni czy wrodzy, a może obojętni?
Badacze UFO doliczyli się 23 gatunków istot z kosmosu, jakie obecnie odwiedzają Ziemię.
Różnią się wzrostem i wyglądem, a także technologiami, jakimi się posługują.
Mają wobec nas różny stosunek.
Porywają, robią bolesne doświadczenia lub tylko obserwują.
Widać wyraźnie, że poszczególne gatunki obcych nie współpracują ze sobą, ale z jakiegoś powodu wszyscy interesują się Ziemią i jej mieszkańcami.

Tak jak wcześniej pisałem, duchowe istoty, z jakimi uzyskałem kontakt, pokazały mi, że są 3 gatunki istot żywych. Najwyższy rodzaj to Duchy potem istoty duchowo-materialne z przewagą ducha i materialno-duchowe z przewagą materii.
Wszystkie rodzaje są synami Boga.
Kosmici zaliczają się do istot materialno-duchowych, tak jak my ludzie.
Wyraźnie widać, że stoją na zdecydowanie wyższym poziomie technicznym i naukowym.
Istoty materialno-duchowe kiedyś przebywały na Ziemi pośród ludzi, którzy ich postrzegali jako bogów.
W Biblii mamy zapisane takie zdarzenie z początków dziejów człowieka rozumnego.

1 Księga Mojżeszowa
6:1  A kiedy ludzie zaczęli rozmnażać się na ziemi i rodziły im się córki,
6:2  Ujrzeli synowie boży, że córki ludzkie były piękne. Wzięli więc sobie za żony te wszystkie, które sobie upatrzyli.
6:4  A w owych czasach, również i potem, gdy synowie boży obcowali z córkami ludzkimi, byli na ziemi olbrzymi, których im one rodziły. To są mocarze, którzy z dawien dawna byli sławni.

Jest tutaj mowa o tym, że synowie boży zobaczyli ludzi rozmnażających się i że córki ludzkie są piękne, więc zaczęli uprawiać seks z ziemskimi kobietami, mieszali w genach, skutek – narodziny olbrzymów.
Potem synowie boży zostali odwołani z Ziemi.
Wszelkie podania na całym świecie mówią o tym, że na całej Ziemi w jednej chwili odeszli wszyscy bogowie. Jak na gwizdek, wszyscy opuścili Ziemię.
Teraz już nie są skorzy do kontaktowania się z człowiekiem, na taką skalę jak kiedyś.

Ziemia została nadana przez Boga ludziom, a nie kosmitom.
Ci, co przekroczyli granice prawa niebios, zostali odwołani, osądzeni, a pozostali są trzymani w więzieniach niebios. Widziałem te więzienia, nie mają krat, ani cel, to więzienie, gdzie strażnikami są apatia, bezsens, tępota umysłu, głupota, brak rozumu, otępienie zmysłów, paraliż duchowy itp. Jest to rejon o specjalnej atmosferze, gdzie ci, co przebywają tam, są jakby odurzeni jakimś środkiem odbierającym rozum i zmysły.

List Judy 1:6, Biblia Warszawska
Aniołów zaś, którzy nie zachowali zakreślonego dla nich okręgu, lecz opuścili własne mieszkanie, trzyma w wiecznych pętach w ciemnicy na wielki dzień sądu;

W innym miejscu Biblii, w księdze Joba mamy taki zapis:

Księga Joba 9:9, Biblia Warszawska
On stworzył Niedźwiedzicę, Oriona, Plejady i Gwiazdozbiór Południa.

Są to miejsca, mieszkania tzw. kosmitów.

Księga Joba 38:31, Biblia Warszawska
Czy możesz związać pęk Plejad albo rozluźnić pasek Oriona?

Ten sam werset w innym tłumaczeniu brzmi:
„On związał pęk Plejad i pasek Oriona”, a w jeszcze innym tłumaczeniu tak brzmi:
„Czy potrafisz jak Ja uwiązać słodkie wpływy Plejad lub rozluźnić sznury Oriona?”

Czyli ukrócił, ograniczył działanie mieszkańców Oriona i Plejad.

Co jakiś czas obserwuję tzw. channelingi i głównymi istotami, które się kontaktują przez channelingi są mieszkańcy Plejad i Oriona, tak przynajmniej sami o sobie mówią.
Przemawiają przez channelingi do ludzi bardzo słodko, grzecznie i miło, przyjacielsko i bratersko.
Ich głos jak głos syren, usypia czujność.

Inkowie źle odczytali swoje przepowiednie i stracili czujność, kiedy biali ludzie przybyli do nich.
Kosmici zapowiadają swój rychły powrót na Ziemię.
Z Biblii, z księgi Daniela i Habakuka wynika, że wrócą jako siły inwazyjne, ale powstanie człowiek, który stanie się liderem światowym i pokona wojska niebios.

Księga Daniela 8:10, Biblia Warszawska
Wielkością swoją sięgał aż do wojska niebieskiego i strącił na ziemię niektórych z wojska i z gwiazd, i podeptał ich.

Dzięki temu sukcesowi uzyska nieograniczoną władzę na Ziemi. Wszystkie rządy oddadzą mu władzę, gdyż on uratuje ludzkość przed atakiem z kosmosu, pokona materialno-duchowe istoty.
Jednak źle skończy, ponieważ rozpędzi się i zaatakuje wyższe istoty, duchy.

W jakiś sposób ludzie już opracowali metodę strącania UFO na ziemię.
Oglądałem film na YouTube (niestety nie mogę odnaleźć link).
Film dokumentalny. Narratorem był człowiek, który uczestniczył w akcji strącenia UFO, jaką przeprowadziły odpowiednie nieokreślone służby dysponujące nowoczesną bronią energetyczną.
Opowiadał, że celowo śledzili pojedynczy obiekt UFO od jakiegoś czasu i w dogodnej sytuacji użyto broni elektromagnetycznej. Na filmie widać wyraźnie jak świecący dysk pikuje lotem koszącym w ziemię, uderza i widać wyraźnie, że piloci próbują opanować pojazd. Po pierwszym uderzeniu odbijają się i wznoszą się w górę z wielkim trudem. Oglądając ten film, wręcz czułem myśli istot pilotujących ten pojazd. Ludzie po raz kolejny użyli broni i widać, że już piloci pojazdu UFO nie mogą go opanować i rozbijają się widowiskowo o ziemię. Narrator opowiada, że dzięki tzw. wypadkom UFO, po latach badań, naukowcy doszli do wielu rewolucyjnych odkryć technologicznych, dzięki którym nie jesteśmy już bezbronni wobec ewentualnej inwazji obcych. Jednak ci ludzie są trzeźwo myślący i mówią, że tak naprawdę to nie znamy potęgi obcych, że strącenie statku to sukces, ale nie wiadomo jaką bronią obcy się posługują i może okazać się z czasem, że możemy nie poradzić sobie z bardziej zaawansowaną potęgą.
Ci, co mnie znają i czytają regularnie wpisy nie powinni się niczego obawiać, ponieważ wiem, że ponad obcymi są wyższe istoty, które są życzliwie nastawione do ludzkości i na pewno, w sposób nie ujawniający ich samych, wywrą na ludzkość wpływ i ludzkość da sobie radę z tymi, którzy nie szanują życia pod każdą postacią.

Widzę, że ras synów Boga jest dużo i nie wszystkie stoją na wysokim poziomie duchowym i materialnym.
Czasami odnoszę wrażenie, że my ludzie w pewnej dziedzinie duchowości jesteśmy bardziej inteligentni niż tzw. obcy, jest to skutek planu Boga, o którym mówił Jezus Chrystus, jak był na Ziemi. Wtedy powiedział, że sławi Ojca za to, że prostakom (czyli nam) objawił coś, co zakrył przed mądrymi i roztropnymi (czyli wyższymi istotami). Ogólnie widzę, że Ojciec nie tylko daje życie roślinom, zwierzętom, reguluje cały system, ale także rękoma ludzkimi, posługując się człowiekiem, doświadcza swoich pozostałych, bardziej rozwiniętych, synów.
Objawia swoje oblicze, karci i smaga swoich synów niebios.
On, w sposób sobie tylko wiadomy, umie się zakamuflować i nikt nie jest w stanie Go zauważyć poza tymi, którym On będzie chciał dać się zobaczyć.
Wiem, że za wieloma wypadkami UFO stoi Bóg Ojciec, bo wie, że my ludzie, dzięki Jego mądrości i zrozumieniu, dojdziemy do poznania technologii kosmitów i dzięki temu możemy, w razie agresji, stawić im czoła.

W ten sposób Bóg reguluje siły i pomaga nam, więc nie mamy prosić Go o pomoc, tylko dziękować, że nam już jej udziela. A to, że nie widzimy Go, to nie jest takie ważne. Nie widzimy Go, bo jesteśmy na za niskim poziomie duchowym. Wg słów Jezusa, Boga mogą oglądać tylko Jego synowie o „czystym sercu”, czyli czystym umyśle, wolnym od ciemnych intencji, ego, niewiary, strachu, lęku itp. Umyśle, w którym mieszka świadomość synostwa Boskiego. Ale o tym świadomym synostwie opiszę w następnym temacie.
Wracając, w Biblii mamy zapisane, że bez woli Ojca nawet wróbel nie spadnie na ziemię.
Czyli wolą Ojca było, by uległy awarii statki obcych i by ludzkość zrobiła w ten sposób skok technologiczny. Potrzebujemy jeszcze rozwoju duchowego, by umieć poradzić sobie z tymi nowymi technologiami.

Opisuję to, ponieważ miałem niedawno pewne zdarzenie, kontakt z istotami materialno-duchowymi i, gdyby nie mój przewodnik, boski Duch, nie wiadomo jakby dla mnie to doświadczenie się skończyło.
Znalazłem się za moim miastem, na odludziu, łąki i gęste lasy. Godzina 3 nad ranem.
Jechałem samochodem po wertepach i chaszczach. Zatrzymałem się, ponieważ przede mną stanęły 3 osoby mocno oświetlone od tyłu przeraźliwym światłem. Wyszedłem z samochodu, mam bardzo silne oświetlenie, bo samochód służy do off roadu. Oni świecili w moim kierunku, a ja w ich kierunku słałem silny snop światła tak, że aż raził. Mam w samochodzie potężne reflektory. Kiedy zatrzymałem się i wysiadłem, samochód sam zgasł i zgasły jego światła. Teraz tylko oni we mnie świecili. Zaczęło do mnie docierać, że sytuacja staje się nierówna, oni mają przewagę, jakoś zgasili mój samochód i wyłączyli reflektory, które działają nawet jak kluczyk ze stacyjki jest wyjęty, ponieważ mają oddzielne zasilanie.
Nagle zacząłem odczuwać jakby prąd mnie raził, jakiś taki nie za mocny, ale kopał, jakby szczypał milionami igiełek i w mózgu poczułem przeciążenie, ale wtedy mój osobisty przewodnik odezwał się do mnie i powiedział mi:
„Spójrz na tego po twojej lewej stronie, zobacz co on ma w ręce”.
Od ich światła było bardzo jasno i zdołałem zobaczyć, że jeden z nich w ręce trzymał jakby metaliczny spłaszczony dysk o średnicy 6-8 cm i lekko pocierał palcem o niego.
Wtedy mój przewodnik kontynuował:
„To jest urządzenie, które wytwarza silne pole energetyczne. On reguluje moc tego pola umysłem. Jego umysł uruchamia te urządzenie i reguluje jego moc oraz wyłącza go. On to wszystko robi umysłem.
Oni zostali stworzeni tak samo jak wy i posiadają mózgi podobnie działające, więc na tym poziomie świadomości, co cię nauczyłem, powinieneś, jeśli zachowasz spokój, poradzić sobie z nimi i zablokować ich umysł, przerwij ich połączenie z tym urządzeniem, zakłóć pracę tego urządzenia tak jak cię uczyłem”.

Wtedy zmieniłem swoją świadomość i stworzyłem opór i działanie prądu osłabło.
Wtedy poznałem myśli jednego z nich. Jakby pomyślał sobie: „ten człowiek jest jakiś odporny na ten zakres, więc wzmocnię sygnał”.
Kiedy wzmocnił sygnał, wtedy ja wzmocniłem zakres świadomości. Skupiłem się na synapsach w ich mózgach tak, że zakłóciłem pracę synaps i tym sposobem sygnał został zakłócony, więcej, w jakiś trudny mi do wyjaśnienia sposób ja zacząłem wpływać na ich umysły. Wiedziałem co robić i jak. Wtedy pozostali dwaj przybysze zorientowali się, że ten jeden nie daje sobie ze mną rady i dołączyli do niego. Nic nie poczułem, żadnej wzmożonej siły, ale za to kiedy oni zwarli siły umysłowe, by zadziałać paraliżująco na mój umysł, wtedy nagle coś błysnęło na ułamek sekundy. Jakby ze mnie światło błysło.
Wtedy oni nagle znieruchomieli, poczułem falę silnego zaskoczenia, potem zdziwienia, szoku i szybko narastające uczucie strachu, jaki ich przeszył. Oni po prostu w pośpiechu uciekli.
Kiedy wróciłem do domu i skupiłem się na wydarzeniu, mój opiekun powiedział mi, że oni stali się już za bardzo nachalni i niebezpieczni dla mnie, więc na ułamek sekundy im się objawił. Wytłumaczył mi, że oni ani go nie czuli ani nie widzieli, ponieważ on posługuje się większą duchową techniką i oni, pomimo swojego zaawansowania, nie są w stanie w żaden sposób wykryć obecności duchów.
Pokazał im się, ponieważ oni po prostu boją się duchów i unikają ich. Ich strach przed duchami nie jest taki jak nasz. Ich ma logiczne uzasadnienie. Oni zdają sobie sprawę, że duchy są istotami wyższymi i zdecydowanie potężniejszymi w sile i mocy materialnej i duchowej od nich.
Przez prawie dwa tygodnie zastanawiałem się nad tym zdarzeniem. Dlaczego oni boją się ducha.
Najbardziej trapił mnie stosunek ducha do nich.
Podczas całego zdarzenia widziałem, że duch jest wobec nich szorstki. Patrzył na nich jakby z pogardą. To było bardzo dziwne wrażenie takiej bezwzględności wobec nich. Nie potrafię tego opisać. Duch ich tolerował, ale nie chciał nawiązać z nimi kontaktu.
Po dwóch tygodniach, kiedy nad tym zastanawiałem się w każdej wolnej chwili, duch powiedział do mnie tak:
„widzę, że trapi cię mój stosunek do tych istot. Po prostu oni zawiedli nasze zaufanie, jakie w nich pokładaliśmy. Zostali pozostawieni samym sobie. Próbują się ratować wg własnych możliwości. Jest plan, by im pomóc, ale nie teraz. Teraz jesteśmy zainteresowani pomocą dla was ludzi.”

To zdarzenie wiele mi pokazało i zmieniło moje postrzeganie otaczającego nas świata.
Tak samo istoty duchowe pozostawiły na pastwę ludzkości naród izraelski, kiedy ten zawiódł oczekiwania wobec nich, nadzieje i plany, jakie miały istoty duchowe.
My jesteśmy duchami mieszkającymi i związanymi bardzo z ciałem. Nad nami są istoty z przewagą duchową, posiadające ciała, jakie my w następnym życiu będziemy mieć. Ciała bez obiegu krwi i układu nerwowego, trawiennego i oddechowego. Boskie ciała, takie same, jakie uzyskał Jezus po swoim zmartwychwstaniu. Jednak duchy są to istoty, które pozbyły się wszelkiego ciała. Duchy stoją na wyższej pozycji niż istoty duchowo-materialne i jak my i kosmici materialno-duchowe.
Duchy charakteryzują się potężną wiedzą, posługują się niepojętymi technikami, są bardzo miłe, sympatyczne, towarzyskie i posiadają, wręcz promieniują, miłością, ale są bardzo rozsądne i mądre, i dlatego umiejętnie posługują się także sprawiedliwością.
To jest wysoka szkoła posiadać miłość i sprawiedliwość. Obie są sobie przeciwstawne.
Miłość łagodzi sprawiedliwość, a sprawiedliwość chłodno kalkuluje, ocenia i wydaje werdykt, sprawiedliwość bez łagodzącej miłości jest bezwzględna.
Widzę, że rodzina jest wielka no i stosunki w rodzinie są różne.
Jesteśmy najmłodszym bratem, jeszcze płaczemy i smarkamy podczas płaczu, więc nie można wymagać od nas mądrości działania. Tamci są na wyższym poziomie poznania i technologii, i stosunek duchów do nich już jest bardziej wymagający.
Ich techniki myślowe w ogóle nie przypominają naszych.
Duchy są nie tylko miłosierne i sprawiedliwe, ale też uczciwe.

Prawo niebios mówi:

Ew. Łukasza 12:48, Biblia Warszawska
Lecz ten, który nie znał, choć popełnił coś karygodnego, odbierze niewiele razów. Komu wiele dano, od tego wiele będzie się żądać, a komu wiele powierzono, od tego więcej będzie się wymagać.

Te prawo to ich filozofia. To prawo tyczy się nas, na naszym prymitywnym poziomie, i także mieszkańców niebios, na ich poziomie.
Każdego, odpowiednio do siły duchowej.
Jedna gigantyczna wielopoziomowa szkoła życia.

SYNOSTWO BOSKIE

Dzisiaj chcę przedstawić najistotniejszą informację, decydującą o życiu i śmierci każdej ludzkiej jednostki osobowej. Pojęcie zwane SYNOSTWO BOSKIE.
Jest to zapomniana i zlekceważona ewangelia, jaką głosił Jezus Chrystus będąc na ziemi.
Dzisiaj chrześcijaństwo, podające się za spadkobiercę i kontynuatora ewangelii Jezusa Chrystusa, głosi głownie krzyż, moc krzyża, wiarę w krzyż, na którym został zabity Jezus Chrystus. W ten sposób powstała na przestrzeni wieków nowa rewolucyjna objawieniowa religia: Jezus Chrystus zbawił nas, bo umarł za nas na krzyżu. Wystarczy uczciwie spojrzeć jak wygląda dzisiejsze chrześcijaństwo i widać wyraźnie niemoc teorii mocy krzyża. Jeśli wiara w krzyż jest prawdziwa to znaczy, że zawiódł Bóg. Jednak wiemy, że On nie zawodzi. Co zatem znaczy Jego milczenie?
Jego milczenie to jest lustro informujące nas, że z nami jest coś nie tak.
Trapiły mnie te myśli i co chwilę przychodziły mi do głowy wersety z ewangelii i ze starego testamentu, aż zobaczyłem obraz na przestrzeni całego tzw. pisma świętego, całej Biblii. Wtedy, jak człowiek oglądający nocą gwiazdy na niebie, zobaczyłem przed sobą nieboskłon wersetów z Biblii, były żywe, poruszały się, wszechobecne i pojawiła się istota, która powiedziała:
Człowiek wiele może pojąć umysłem, poznać dotykiem, ale światy ducha poznaje się poprzez objawienie, Boga poznaje się poprzez osobiste indywidualne objawienie i ta sytuacja tyczy się każdego człowieka na ziemi. Dlatego Jezus Chrystus, syn Boga Najwyższego, przybył na ziemię, by objawić człowiekowi zbawienną prawdę, prawdę synostwa Boskiego każdego człowieka. Człowiek, pod wpływem upadłych zbuntowanych istot niebios, zszedł z drogi wzniosłego rozwoju duchowego, odwrócił się od swojego Stwórcy i ten stan rzeczy przyszedł zmienić Jezus Chrystus i głosił wszem i wobec, że przybliżyło się królestwo Niebios, i głosił o potędze synostwa, że synostwo Boskie jest zbawieniem i wyzwoleniem od wpływów prawdziwych ciemnych potęg, niewidzialnych nawet dla istot niebios„.

Często po takich słowach wpadam w stany głębokiego rozmyślania. Wygląda to tak, że jakaś inna istota przychodzi do mnie, a poprzednia, która komunikowała się ludzkimi wyrazami, odchodzi. Ta druga istota objawia jakby w okamgnieniu, nagle zaczynam rozumieć, widzieć, znać wszystkie argumenty za i przeciw. Jakbym brał udział w rozprawie, z tym że wszystko jest takie proste i łatwe w myśleniu. Z czasem zrozumiałem, że zostaję podłączony do jakiegoś umysłu szybko myślącego i błyskawicznie przekazującego informację. Istotne jest to, co zobaczyłem.
Wszystkie wersety poukładały mi się i powstał jeden obraz, który wytworzył u mnie silną świadomość, że jestem synem Boga i osiągnąłem to przez wiarę, dzięki ewangelii Jezusa Chrystusa. W ten sposób Jezus Chrystus został naszym wybawcą, bo pokazał nam prawdę, że wszyscy jesteśmy synami Boga i jesteśmy wezwani do zerwania z ciemnością, w jakiej żyjemy.
Świadomość synostwa Boskiego jest zbawienna, wyzwala z wszelkich więzów. Potężne istoty ciemności, ci prawdziwi, istniejący od przedczasów, zostali przez Jezusa Chrystusa wystawieni na pokaz i objawieni jako siły możliwe do pokonania, dzięki wierze w synostwo Boskie. Pokazano mi, że w naszej Biblii jest błędnie zinterpretowany, przez ludzkich tłumaczy, pewien zapis.

1 List Jana 5:12, Biblia Warszawska
Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.

Wg rejestrów niebios, Jezus Chrystus powiedział:

„Kto uwierzył, że jest synem Boga żyje, a kto nie wierzy, że jest synem Boga, jest martwy duchowo i tkwi w błędzie”.

Synostwo boskie uzyskuje się poprzez wiarę, uwierzenie, że naszym Źródłem, Stwórcą i Ojcem jest Bóg. Wtedy ta wiara, wzmocniona przez Ducha Świętego, rozradza się do wspaniałej świadomości SYNOSTWA BOSKIEGO. Wtedy Duch Święty informuje naszego ducha, że jesteśmy synami Boga, powiadamia nas o naszym statusie we wszechświatach, naszych prawach i obowiązkach, o danej nam władzy.

List do Rzymian, Biblia Warszawska
8:14  Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi.
8:15  Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze!
8:16  Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy.
8:17  A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli.

Świadomość SYNOSTWA BOSKIEGO jest zbawienna dla całego człowieka, jego ducha, duszy i ciała.
SYNOSTWO BOSKIE jest to bardzo głębokie pojęcie i dzisiaj nie będę się o tym rozpisywał, bo zajęłoby to wiele godzin.
Świadomość tego, że jestem Synem Boga wyzwoliła mnie z przyziemności chrześcijaństwa i podniosła na wyższe poziomy rozwoju duchowego.
Jestem świadomy Synostwa Boskiego, a więc, co za tym idzie, inna wszechświatowa prawda, my wszyscy jesteśmy wobec tego braćmi.

Kiedy dobitniej uświadomiłem sobie SYNOSTWO BOSKIE, wtedy wzniosłem się na wyższy poziom duchowy i też spotkałem na tym poziomie inne rodzaje istot, głębszą wiedzę duchową. Ujawniono mi prawdziwe moce i siły wszechświatów, jak nad nimi panować i wykorzystywać ich siłę do rozwoju duchowego. Jak kierować energiami pochodzenia duchowego.
To jest ten okruch wiedzy, o którym Chrystus mówił.

Ew. Jana 16:12, Biblia Warszawska
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;

W następnych wpisach postaram się opisać potęgę i moc świadomości SYNOSTWA BOSKIEGO.
Dzisiaj przemyślcie jeszcze raz swój stosunek do Boga, bo ten stosunek jest lustrem ukazującym naturę waszego ducha, objawia prawdę o was samych. Czasem ta prawda staje się bramą dla sił ciemności, takie istoty jak: lęk, strach, obawa, przerażenie, przywołują inne istoty ciemne jak: apatia, niechęć, gniew, zawiść, i wtedy ci pochłaniają takiego człowieka i on wpada w gniew na Boga, i zamyka się na wszystko, co jest boskie i widzi przyjemności i nadzieję w tym świecie. A to jest tylko lustro, nie ma co się wkurzać.

Wiara w SYNOSTWO BOSKIE wyzwala z mocy tych ciemnych myśli i daje prawdziwą nadzieję, wiarę, cierpliwość, wytrwałość i wzmacnia pojęcie BRATERSTWA WSZYSTKICH LUDZI.

Ciemność w obliczu naszego Ojca jest bardzo słaba, jeśli rozpatrujemy to w kategorii siły, w innych kategoriach, na innych poziomach wiedzy duchowej jest to jedność, na naszym poziomie jest to dwoistość, stworzona w celu edukacji, kształtowania nowych duchów, jakimi my jesteśmy.

Wszystko na tym świecie mówi o Bogu, ale widzi i słyszy to ten, kto wierzy w to, że jest SYNEM BOGA, ci, co nie wierzą, nad nimi działa gniew Boga w postaci wszelkiej głupoty, prowadzącej do paszczy ciemności, do władzy grzechu, do niewolnictwa.

Ew. Jana 8:34, Biblia Warszawska
Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu.

Wystarczy uwierzyć Bogu, który poprzez Jezusa Chrystusa przypomniał nam, że jesteśmy Jego synami i ta wiara jest zbawcza, bo wytwarza świadomość potrzebną do tego, by Duch Święty rozpoczął w nas swoją pracę i prowadził nas na coraz wyższe poziomy rozwoju duchowego.

Bóg to nasze Źródło, nasz Stwórca, Wybawca, a przede wszystkim nasz Ojciec, który bardzo z nas się cieszy i chce, byśmy żyli w światłości Jego oblicza.
Wystarczy uwierzyć w ewangelię Jezusa Chrystusa i działać zgodnie z tą wiarą.
Wszelkie moce niebios, z niewidzialnym dla tego świata Duchem Świętym i Duchem Prawdy na czele, pomogą nam osiągnąć cel, zbawienie nas samych.

1 List Piotra 1:9, Biblia Warszawska
Osiągając cel wiary, zbawienie dusz.

Zbawienie to jest to samo co wybawienie.
Świadomość SYNOSTWA BOSKIEGO wyzwala od wpływów sił i mocy, w jakich tkwi ten świat, wyzwala od bezradności, lęków, obaw, frustracji, wypalenia, apatii.
Świadomość SYNOSTWA BOSKIEGO daje siły duchowe, wspomagające psychikę i umysł, obdarza kreatywnością, bezsilne umysły stają się silne, niemoc zamienia się w moc bez ograniczeń, to, co wcześniej było górą nie do pokonania teraz staje się ledwie pagórkiem, ten świat – dolina łez – zamienia się w dolinę krzemową. Ta świadomość wyzwala boskie siły i czyni każdego SYNA BOGA wolnym. Radosna wolność SYNÓW BOGA jest dostępna tylko tym, co uwierzyli Bogu, który mówi, że wystarczy uwierzyć, że jest się Jego synem. Kiedy ten doskonały Bóg dla syna jest wzorem, źródłem sił i nadziei, celem i wartością najwyższą, wtedy żadna siła nałogów, uzależnień, niemocy, tzw. złego charakteru nie jest w stanie więzić poznającego prawdę SYNA BOGA.
Im większy poziom świadomości SYNOSTWA BOSKIEGO, tym więcej światła i piękna w takiej osobie.
Piszę to z własnego doświadczenia.
Jezus Chrystus będąc na ziemi powiedział, że na sądzie ostatecznym będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Zawsze wydawało mi się, że to z tego powodu, że ludzie zrozumieją, że źle żyli i ta świadomość ich będzie gnębić, jednak zobaczyłem tych, pięknych duchowo, wolnych Synów Boga i zobaczyłem dzień rozliczenia, jak ludzi będzie zachwycać i przerażać piękno Synów Boga. Z jednej strony ich piękno będzie wzbudzać zachwyt, z drugiej strony świadomość, że takim się nie jest, że straciło się możliwość bycia tak wolnym, kosztem złudnych niskich przyjemności i zasad życia ziemskiego, ta świadomość niemożności zmiany, straty szansy, będzie rozpaczą pomieszaną z płaczem i szokiem, co objawi się drżeniem zębów.
Jestem Synem Boga, świadomym uczestnikiem życia i tego wam życzę.
Dzięki Jezusowi Chrystusowi pokonałem ciemność w sobie, ciemność, która mnie straszyła i namawiała, bym nie zaprzątał sobie głowy sprawami wirtualnego świata ducha. Ciemność twierdziła, że świat ducha to złuda, a realia to jest to, co można dotknąć. Dzisiaj nauka twierdzi na odwrót. Ta nauka, co poznaje Boga jako moc, energię kosmiczną, ale nie poznaje Jego osobowości.
Zbawienie przez wiarę w SYNOSTWO BOSKIE.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: