Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘świadomości’

ŚWIADOMY OBSERWATOR

Nie wiem jaki proces zachodzi, ale zorientowałem się, że świadome obserwowanie procesów, zachodzących w związku z podejmowanymi decyzjami, ma bardzo duży wpływ na te procesy.
Codzienne zabieganie i pośpiech sprzyja ślepocie duchowej i wielu ludzi staje się marionetkami w rękach silnych energii typu zazdrość, zawiść, gniew, frustracja, zniechęcenie, apatia, bezsens, itp. itd. Często ludzie nie potrafią powiedzieć dlaczego to lub to zrobili. Niby tłumaczy się to podświadomością, ale podświadomość jest odpowiedzialna za pracę i funkcjonowanie organizmu ludzkiego, zwanego też instrumentem ludzkim.
W umyśle króluje napięcie przymuszające człowieka do rozwiązywania bieżących problemów, spowodowanych różnymi sytuacjami. Zorientowałem się, że te sytuacje są umiejętnie, inteligentnie zorkiestrowane tak, by za nadto nie przeciążyć człowieka, ale i też, by nie miał za dużo swobody i czasu na rozmyślanie, żeby mu przypadkiem prawdziwe myśli do głowy nie przyszły. Dba o to istota inteligentna. Jest albo super sztuczną, albo żywą istotą. Zobaczyłem, że nie męczy się ani nie ustaje w swoim działaniu. Istota ta działa jak system. System korzysta z naszych tzw. przyzwyczajeń, słabości, nałogów, powiązań międzyludzkich itp. System uruchamia w odpowiedniej chwili cały szereg tzw. „naszych cech charakteru”, odpowiednio do sytuacji. A one, jak klawisze w fortepianie, odpowiednio użyte spełniają swoje zadanie i gra różnorodna muzyka naszego życia.

W rzeczywistości nie są to nasze cechy charakteru. Od tego pojęcia trzeba się uwolnić, jeśli chce się iść dalej, w stronę Źródła.
Kto tkwi w takim rozumowaniu, wspiera ten system, który ma za zadanie trzymać nas w stanie ślepoty.
Zorientowałem się, że jestem świadomością, na którą wywarto nacisk i pozbawiono częściowo pamięci i oślepiono, a to umożliwia systemowi panowanie nade mną, czyli świadomością.
Źródło przybliżone nam przez Jezusa, jako Ojciec, wspiera każdego, kto szuka prawdy.
Wspiera poprzez wyjaśnianie mechanizmów i całego szeregu zależności, które spowodowały oddzielenie od Niego.

O Jezusie mamy zapisane tak:
List do Kolosan 2:15, Biblia Warszawska
Rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi.

On wystawił mi na pokaz te procesy i skrupulatnie pokazał jak działają oraz przedstawił jak ja powinienem myśleć i czego być świadomym.
Podzielając Jego pogląd na sytuację, staję się nieuchwytny dla systemu i przestaję działać jak nakazuje system.
Wyłamuję się z systemu i staję się niewygodny, nieuchwytny dla tych nadziemskich władz.
Dlatego w Biblii mamy napisane, że jeśli nie będziemy wątpić tylko będziemy pewni, to nawet materia będzie nam posłuszna, a to, co zjemy i będzie szkodliwe dla organizmu ludzkiego, to nam nie zaszkodzi.

Zacząłem obserwować i dociekać co mnie napędza.
Co powoduje, że podejmuję w mig takie a takie decyzje.
Najpierw musiałem zobaczyć moment podejmowania decyzji.
W natłoku zajęć, jaki narzuca system, nie widać na pierwszy rzut w ogóle momentu podejmowania decyzji. Wydaje nam się, że postępujemy tak a tak, bo mamy taki charakter.
Są pewne przyzwyczajenia i łatwo kierujemy się nimi, przez ich częste używanie wzmacniamy je, a to powoduje, że w odpowiedniej sytuacji one uruchamiają się jako pierwsze.
Zatrzymałem się świadomością w tym wirze życia.
Świadomie wyszedłem z tej karuzeli nici zdarzeń.
Jakbym stanął z boku i zacząłem z trudem próbować zaobserwować proces życia.
Chwilowo udawało mi się to zrobić, a potem traciłem kontakt.
Tak jakbym tracił równowagę.
Wracałem do tego, że zadawałem sobie pytanie: „co mnie napędza?”
Zaobserwowałem, że coś tak szybko, że aż trudno zauważyć, poddaje nam jak mamy zareagować na to, co się dzieje.
Coś inspiruje do działania.
Zadałem sobie kolejne pytanie: „Jaki jest cel tych inspiracji do działania?”
Zorientowałem się, że za tymi inspiracjami stoją istoty, które z jakiegoś powodu to robią.
W moim ludzkim myśleniu jest tylko jeden powód, muszą mieć jakąś z tego korzyść.
Przyglądnąłem się tym istotom i zobaczyłem, że one też ulegają „czemuś”, co ich napędza.
Jakby taka matrioszka, lalka w lalce i w lalce lalka itd.

Przypomina mi się werset z ewangelii Filipa, mówiący o tych istotach, zwanych rządcami.
16. Rządcy ziemscy byli przekonani, że to, co czynili, dokonywali swoją władzą i z własnej woli. W rzeczywistości jednak to Duch Święty potajemnie działał za ich pośrednictwem, czynił tak, jak Sam uważał za stosowne.

Duch ma cel i na razie widzę go jako szkolenie. Dlaczego jesteśmy szkoleni, to nie wiem, domyślam się, że za horyzontem jest coś, gdzie bez odpowiedniego przeszkolenia, powodującego narodziny silnej świadomości, nie przetrwalibyśmy.
Wygląda dla mnie to tak, że celowo wprowadzono nas w nędzę i istoty z zewnątrz, ponad tymi istotami poniżej, patrzą się na nas kto jest rozumny, a kto rozumny, temu pokazuje się drogę i daje siłę, by wyjść z tej nędzy.

Psalm 14:2, Biblia Warszawska
Pan spogląda z niebios na ludzi, aby zobaczyć, czy jest kto rozumny, który szuka Boga.

Ew. Jana 3:27, Biblia Warszawska
…Nie może człowiek niczego wziąć, jeśli mu nie jest dane z nieba.

A to zapis na temat istot nad istotami i rządców a Ducha Świętego.

Ks. Kaznodziei Salomona 5:7, Biblia Warszawska
Jeżeli widzisz, że w kraju ubogi jest gnębiony i że prawo i sprawiedliwość są gwałcone, nie dziw się temu, bo nad wysokim czuwa wyższy, a jeszcze wyższy nad tamtymi.

Dzięki nabytej już świadomości zasad i moralności oraz etyki, oceniłem działania jako korzystne i niekorzystne dla mnie.
Uznałem, że pewnych nie chcę, bo nie prowadzą mnie do doskonałości.
Zobaczyłem je w skupieniu, a one jakby zawstydzone tym, że je zobaczyłem, straciły impet.
Zdziwiłem się na taką ich reakcję.
Stało się moim lekkim zwyczajem obserwowanie wszystkiego, co mnie próbuje napędzać i mieć na mnie swój wpływ.
Kiedy patrzyłem na te procesy, to one traciły nagle swoją siłę.
Ulatywały jakby nie mogły wytrzymać mojego spojrzenia na nie.
Wcześniej, emocje rozgrzewały się i jak na nie spojrzałem i zbadałem ich źródło, to od razu emocje opadały i błyskawicznie znikała wszelka pomysłowość do działania pod dyktando tych emocji. Zobaczyłem, że to nie emocje były pierwsze, one były silnikiem do działania, a odpalał ten silnik ktoś inteligentny, ktoś komu zależy, byśmy go nie widzieli.
Kiedy rozmawiałem z ludźmi na temat moich spostrzeżeń, to prawie każdy mówił:
„ooo a kto to może widzieć, brakuje na to czasu, co chwilę sobie przypominać, by widzieć te myśli.”
I to jest właśnie pogląd wypływający z lenistwa, które jest ujęte w systemie i wspiera ten system.
Lenistwo mówi: działaj i nie zastanawiaj się dlaczego, to męczące, łatwiej działać i rozwiązywać codzienne problemy, a zastanawianie się nad procesami, to strata czasu.
Temu głosowi wrażenia wielu uległo i działa wg jego wskazówek.

Jezus pokonał ten system i wiele razy mówił o tym, że pewne nasze działania mają stać się naszym zwyczajem.

Ew. Tomasza 106
Rzekł Jezus: „Gdy macie zwyczaj czynić dwoje jednością, staniecie się synami człowieczymi i powiecie: ‚Góro przesuń się’, ona się przesunie”.

Fizyka kwantowa pokazuje, że świadome obserwowanie wpływa na tor lotu obserwowanych elektronów.
Jeśli je nikt nie obserwuje, to lecą prosto, jeśli na nie ktoś świadomy patrzy, to one zmieniają trajektorię.
Sztuka w tym, by patrzeć tak świadomie, by poruszały się tam, gdzie my zechcemy.
Jest to technologia, jakiej na razie nie znamy.
Dorośniemy do regulacji tą siłą i świat będzie wyglądał już inaczej.
To, co mi przychodzi do głowy to dziedzic, który dorasta do tego, by objąć dziedzictwo, ale wcześniej przechodzi szkolenie przygotowujące tak, by nie zawiódł.
Szkolenie jest często bolesne.
Widać to patrząc na świat. Wielu zagłębia się w obserwowanie ciemnych energii i zostaje pochłoniętych przez obawy, które przeradzają się w depresję, a długotrwała depresja w obsesję, a ta uporczywie ciągnie taką słuchającą jej istotę do samobójstwa.
Zorientowałem się, że ciemność jest silna, ale nie najsilniejsza.
Światłość, w postaci świadomości obserwatora, w jakiś nieznany mi do tej pory sposób usuwa ciemność.
Kilka lat temu miałem taki zwyczaj, powstał on jakby sam, chociaż jestem świadomy, że inteligentna istota, szkoląca mnie, pokazała mi go.
Mianowicie, kiedy zgromadziły się we mnie obawy, kiedy poczułem, że zbliżyły się do mnie ciężkie energie w postaci uczuć strachu, obaw itp., to wtedy w umyśle przestawałam im stawiać opór, jakbym się świadomie rozrzedził, wtedy te energie, jakby zaskoczone, traciły swoją siłę. Zorientowałem się, że czerpały one siłę z mojego oporu umysłu.
Wtedy też pojawiło się coś, co zacząłem praktykować i odnosiło coraz większy skutek.
Kiedy rozluźniłem się widząc te siły, wtedy patrzyłem na nie w umyśle i one jakby paraliżowały się i nie mogły uciec. Jak wąż patrzący na małpę, ta wrzeszczy, ale nie może uciec, bo nawiązała kontakt wzrokowy z wężem.
Wtedy w umyśle widziałem jak bardzo powoli z moich pleców po prawej i lewej stronie wychodzą jakby skrzydła-ręce, które zaczęły zmierzać w kierunku tej energii, na którą patrzyłem i po jakimś czasie obejmowały ją, i ona zostawała kompletnie unicestwiona.
Im częściej to się działo, tym szybciej umiałem łapać te energie i szybciej wysuwały się te ramiona, i łapały te energie.
Po jakimś czasie doszło do tego, że powiedzmy ten świadomościowy układ nerwowy działał tak sprawnie, że wcześniej złapanie tej siły zajmowało mi w skupieniu kilka minut, a obecnie dzieje się to prawie w sekundę.
Nie męczę się i mogę łapać te siły jedna za drugą.
Jednak tak już nie jest.
One są świadome naszej siły duchowej i unikają schwytania.
Teraz pracuję nad jeszcze wyższymi poziomami sił. Jakbym zmierzał z obrzeży do centrum.
Zdaję sobie sprawę z tego, że opisuję techniki dla wielu może niezrozumiałe, ale opisuję je tak jak sam je otrzymałem od istot wyższych, które posługują się tak potężnym sposobem myślenia, że gdybyśmy go zobaczyli, to na dzień dzisiejszy wielu załamałoby się od razu, bo zobaczyliby w jakiej nędzy świadomości żyjemy.
Przyszłe ludzkie pokolenia będą poznawać coraz to nowe techniki świadomości tak, jak my różnimy się świadomością od ludzi żyjących 50, 100, 500, 1000 itd. lat temu.
To, że zmierzamy w tamtym kierunku widać po inspiracji z góry, jak rozwijają się technologie i jakie dziedziny nauki powstają. Dzisiaj te dziedziny raczkują, niedługo będą filarami nauki. Komercyjne technologie, jakie będą za kilkadziesiąt lat, wywołałyby szok u nas, gdybyśmy je teraz zobaczyli w działaniu, nie znając ich drogi odkrycia.
Świadome obserwowanie zmienia siły i narusza system.
Nie wiem dlaczego tak jest, ale system doznaje jakby działania wirusa, jeśli się na niego patrzy.
Świadome obserwowanie musi być wspierane świadomością tego, kim jesteśmy.
Istota nie świadoma tego, kim w rzeczywistości jest, nie ma siły.
Jestem świadomy, że doświadczam celowo nędzy i wyzwalam się z pola magnetycznego systemu, rozmagnesowuję się.
Jestem świadomy, że pochodzę ze Źródła i mam takie same możliwości, jakie ma Źródło, i odkrywam, przypominam sobie jak je użyć.
Źródło stworzyło do tego celu multiwers z całym jego wyposażeniem.
Nie istnieje czas.
Jest tylko teraźniejszość.
Dla nas, na naszym poziomie, widoczna również jako przeszłość i przyszłość.
Wszystko jest teraźniejszością.
Kto widzi to jako fragmenty czasowe, jeszcze nie zbliżył się do Źródła, objawionego nam przez Jezusa, jako nasz Ojciec.
Ojciec każdego wspiera, kto szuka i chce być taki jak On.

Świadome obserwowanie niby prosta procedura, ale wymaga praktyki, by płynnie ją używać.
Świadome obserwowanie to tak naprawdę jest to „niewiele trzeba” z wypowiedzi Jezusa na temat kłopotania się o wiele spraw.
Świadome obserwowanie jest proste i skuteczne, uruchamia jakieś energie, siły zmieniające rzeczywistość.
W Biblii mamy taki przykład Naamana, naczelnego dowódcy wojsk wrogich Żydom, który zachorował na trąd.
Dowiedział się, że w Izraelu jest prorok, co może go uzdrowić. Pojechał z całą swoją świtą i przedłożył swoją sprawę prorokowi. Ten mu polecił obmyć się 7 razy w rzece Jordan. Naaman się zdenerwował, bo dla niego takie zabiegi były bez sensu. Też ma w swojej ojczyźnie rzeki. Wyobrażał sobie, że prorok podniesie rękę, wezwie głośno swojego Boga i ten uzdrowi Naamana. Zawiedziony, że jego wyobrażenia nie spełniły się, odjechał z całą świtą. Jeden z mądrzejszych doradców Naamana powiedział mu w drodze powrotnej, że lepiej zastosować się do poleceń proroka nawet jak są proste i pozbawione sensu, i daleko odbiegają od wyobrażeń.
Naaman usłuchał rad i zanurzył się 7 razy w Jordanie, i odzyskał błyskawicznie zdrowie.
Myślę, że to nie rzeka ani 7 razy zanurzanie w niej uzdrowiły Naamana, jestem pewien, że to świadomość połączona z nadzieją uruchomiła procesy, które doprowadziły do oczyszczenia i regeneracji jego komórek.
Świadomości i świadomego obserwowania uczy Ojciec, każdego, kto jest uważny i skupiony oraz docieka prawdy.
Chleb daje temu, który chce chleb, a wino temu, który chce wino.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

PIEKŁO

Siedziałem sobie i coś czytałem, jednocześnie rozmyślając o pewnych sprawach. Wtedy, po mojej lewej stronie, poczułem czyjąś obecność.
Co jakiś czas, niezapowiedzianie, pojawia się pewna nieziemska osobowość i przekazuje mi często bardzo cenne dla mnie informacje, z których korzystam i dzięki temu unikam niepotrzebnych problemów w życiu codziennym, a ostatnio najwięcej fachowej pomocy dostaję w życiu zawodowym, z czego korzystam w pełni.
On, obywatel innych światów, badacz i obserwator, przysiadł się do mnie i od razu wypowiedział takie słowa:
„Czy wiesz, że te wasze mityczne piekło jest w was. Dlatego bardzo ważne jest, by człowiek w swoim doświadczeniu życia ziemskiego jak najszybciej scalił się z Duchem Boga Ojca. Jeśli człowiek przez całe swoje życie materialne na tym świecie nie nawiąże trwałej, żywej więzi z Ojcem, wtedy już w trakcie życia na Ziemi zostaje sam, zdany na agresywne żywioły duchowe. Samotny, bezbożny umysł nie jest w stanie poradzić sobie z wszelkimi przejawami ciemności. Umysł zostanie sparaliżowany i wszelkie nieuporządkowane myśli zawładną takim umysłem. Jest to piekło, gorsze od ognia, jest to ogień duchowy, nękający i gnębiący świadomość i samotny umysł. Dlatego bardzo ważne jest, i niezwykle korzystne dla człowieka, nawiązanie trwałej więzi z Boskim Umysłem, który jest doskonały i idealnie radzi sobie w każdych warunkach.”

Wtedy przypomniały mi się słowa Jezusa Chrystusa, zapisane w Biblii w Ew. Mateusza w taki sposób:
7:24 Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce.
7:25 I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce.
7:26 A każdy, kto słucha tych słów moich, lecz nie wykonuje ich, przyrównany będzie do męża głupiego, który zbudował swój dom na piasku.
7:27 I spadł ulewny deszcz, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, i runął, a upadek jego był wielki.

Inna, pasująca do tematu, wypowiedź Jezusa, zapisana w Biblii jest niestety nie dość wiernie przetłumaczona:
Ew. Jana 3:36, Biblia Warszawska
Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.

Inne, przekazane mi przez naocznych świadków tamtych zdarzeń, znaczenie tych słów brzmi tak:
„Kto wierzy mi, w moją ewangelię, którą głoszę, że jest synem Boga już ma życie wieczne, kto nie słucha mnie i nie wierzy w moją ewangelię, nie dość, że pozbawia się możliwości życia jako syn Boga, to jeszcze wszelka ciemność będzie się nad nim pastwić i go dręczyć”.

Wiara w synostwo Boskie i braterstwo ludzkie jest matrycą, na której montuje się świadomość, która rozwija się bezkrytycznie aż do uzyskania silnego Ducha, którego nic nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi ani przestraszyć, ani zgnębić lub znęcać się psychicznie aż do szału lub chorej depresji umysłu. Taka ożywiona przez Ducha osobowość i tak zbudowana na kamieniu i fundamencie świadomości synostwa i braterstwa jest postrachem i młotem, kruszącym wszelkie przejawy ciemności usiłującej wedrzeć się do umysłu poprzez prymitywne wierzenia, wywołujące strachy i obawy, a te są furtką dla pozostałej watahy ciężkich myśli aż do stanu ognia przerażonego umysłu. Kiedy świadomość jest sama, wtedy jest podatna na wszelkie przejawy ciemności i tak z czasem osiąga się stan PIEKŁA.
Obecnie na Ziemi działa silny korpus istot duchowych na czele z Duchem Prawdy i dlatego oblicze Ziemi nie jest do końca jeszcze takie beznadziejne. Jeśli Duch Prawdy nie zostanie odwołany, to do tej pory mądrość, rozum, rozwaga, cierpliwość i wszelki rozsądek będą przemawiać do ludzi. Jeśli będzie taka wola Ojca i zabierze te niewidzialne istoty duchowe, to oblicze Ziemi nagle się zmieni, bo siła, która była powstrzymywana mocą miłości, ujawni w pełni swoją nikczemność.

2 List do Tesaloniczan 2:7, Biblia Warszawska
Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola.

Dlatego, dopóki jest czas, Ojciec w różny sposób przekazuje nam swoje drogocenne, życiodajne wskazówki, z których chce byśmy skorzystali i żyli z Nim na wieki.

TRON WŁADZY

Nie mam ostatnio czasu na wpisy, a tematów do poruszenia jest bardzo dużo.
Mam bardzo dużo zajęć w firmie oraz wiele rozmów z różnymi ludźmi i znajomymi, którzy są przebudzeni, mają rozbudzoną świadomość i szukają intuicyjnie i świadomie wyższej, żywej duchowości. Wielu dopiero się budzi i przegląda na oczy. Stają się świadomi że stan, w jakim do tej pory byli, ta błoga nieświadomość, jest niebezpiecznym stanem i nie daje pełnej sprawności duchowej w świecie materialnym, w jakim się poruszamy.
Wielu widzi, że są chwiejni w całym swoim postępowaniu. Chcą czego innego, a coś ich ciągnie do czegoś zupełnie innego.

List Jakuba 1:8, Biblia Warszawska
Człowiek o rozdwojonej duszy, chwiejny w całym swoim postępowaniu.

Rozdwojenie duszy wielu odbiera jako wewnętrzną walkę o nich ciemnych sił i mocy.
Inni uważają, że są opętani w jakimś stopniu przez duchy, które zmuszają ich do robienia tego, czego nie chcą.
I nie mówię o wielkich opętaniach, ale o prostym życiu codziennym, upodobania, nałogi, przywiązania do pewnych zwyczajów, zazdrość, obawa, obsesja itp.
W związku z tym, przymierzałem się już od jakiegoś czasu na poruszenie tego tematu na takim poziomie, na jakim siły duchowe mnie pouczyły wtedy, kiedy ja sam byłem w takim stanie.
Wiele cytowałem wcześniej wypowiedzi Jezusa na temat prawdy, że to ona wyswobadza każdego, który ją pozna, jej uwierzy i zastosuje w swoim życiu. Tylko wtedy dochodzi do przemiany, rozwoju, awansu duszy.
Większość problemów rozdwojonej osobowości człowieka wynika z braku poznania samego siebie i sił duchowych. Jak Jezus mawiał:

Ew. Mateusza 22:29, Biblia Warszawska
… Błądzicie, nie znając Pism ani mocy Bożej.
W innych tłumaczeniach:
„błądzicie nie znając prawdy oraz mocy sił duchowych.”

Żeby nie wydłużać tego i tak obszernego tematu, postaram się skrócić go jak najbardziej, ale tak, by był jasny i zrozumiały.

Powszechnie mówi się, że my ludzie składamy się z ciała, duszy i ducha.
Biblia mówi w sposób archaiczny, symbolami i specyficznym językiem,  który można przetłumaczyć na język współczesny, a ten mówi, że w nas jest podświadomość, świadomość i nadświadomość.

PODŚWIADOMOŚĆ jest to inteligentny program, posiadający wiele aplikacji, nadany przez Stwórcę. Program, który steruje pracą naszego organizmu i dzieje się to poza naszą świadomością. Świadomość odnotowuje wszelkie zaburzenia, ale nie reguluje pracy organizmu, jak bicie serca, praca płuc, jelit itp. itd. Podświadomość jest emocjonalna i uczuciowa, patrzy przez nasze zmysły, a szczególnie oczy. I w odpowiedniej sytuacji wywołuje odpowiednie silne bodźce emocjonalne i uczuciowe, jak zazdrość, zawiść, gniew lub radość, przyjemność, szczęście. Podświadomość odpowiada za wszelkiego rodzaju uzależnienia, nałogi lub obsesje. Jest jak rozhisteryzowane dziecko, wpada w panikę i mocno szarpie człowiekiem. Jedna z aplikacji podświadomości, która ma duży wpływ na nasze życie to instynkt.
Podświadomość jest ślepa, jeśli chodzi o plany przyszłościowe.
Nie należy jej lekceważyć i tłamsić lub dusić.
Podświadomość jest bardzo cenna. Jest jednym z elementów potrójnego sznura.

Księga Kaznodziei Salomona 4:12, Biblia Warszawska
A jeżeli jednego można pokonać, to we dwóch można się ostać; a sznur potrójny nie tak szybko się zerwie.

O podświadomość należy odpowiednio zadbać. Ją się edukuje. Niewyedukowana podświadomość jest jak czynny wulkan, wybucha kiedy zechce.  W oczach Boga jest bardzo cenna, ponieważ to ona porozumiewa się ze Stwórcą. Wyjaśnię, jak to się dzieje. Podświadomość jest emocjonalna i uczuciowa, to ona jest sercem, z którego tryska życie.

Przypowieści Salomona 4:23, Biblia Warszawska
Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia!

To ona jest sercem i to o niej mówi Bóg jako o tym, co kontaktuje się z Nim.

Ew. Mateusza 15:8, Biblia Warszawska
Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie.

W Biblii mamy wiele wypowiedzi Boga na temat pustego gadania ludzi skierowanego do Niego, ale On nie reaguje na takie gadanie, które nazywa paplaniem, chyba że idzie to w parze z sercem.

Księga Izajasza 28:10, Biblia Warszawska
Bo paple przepis za przepisem, przepis za przepisem, nakaz za nakazem, nakaz za nakazem, trochę tu, trochę tam.

Podświadomość edukowana staje się opanowana, emocje i uczucia nabierają siły duchowej, służącej do budowania silnej, stabilnej osobowości i tożsamości. Podświadomość jest cenna i niezastąpiona. Nieedukowana i lekceważona, tłamszona i zaduszna potrafi poczekać na odpowiedni moment i uderza falą emocji i uczuć, i dochodzi do wewnętrznego rozdarcia osobowości. Do podświadomości przemawiają obrazy. Dlatego mamy tyle komiksów, filmów, nawet komputery, telefony itp. przekazują informację poprzez obrazy, graficzne  ikony itp. To przemawia do podświadomości i ona to szybko rozumie. Ona tak dobrze nie rozumie pisanych słów jak obrazy. Obrazy przemawiają do niej uczuciowo i emocjonalnie. Jak czyta książkę, to wyobraża sobie, widzi obrazy i wyzwala fale emocji i uczuć, bo bez tego ona nic nie pojmuje, to jest jej sposób pojmowania, poznawania świata, to jej ręce i usta. Podświadomość to niezbędna część nas i nie należy jej traktować jak intruza, jako coś złego i nieprzydatnego. Wyedukowana i szanowana staje się piękna i przyjacielska, no i jest niezawodna, jeśli chodzi o pełne funkcjonowanie całej złożonej osobowości człowieka.

ŚWIADOMOŚĆ jest bezemocjonalna i bezuczuciowa, to ona edukuje podświadomość. Jest krótkowzroczna. Świadomość jest tu i teraz. Ja to, co piszę, piszę ze świadomości. Świadomość patrzy głownie na fakty. Patrzy głównie poprzez oczy i informację pisaną i werbalną. Świadomość ceni sobie moralność, wiedzę, porządek i ład. Jeśli jest niezgrana z podświadomością, dochodzi do rozłamu i rozdwojenia. To świadomość nabywa wiedzy i uczy się, i to ona ma taką możliwość, że poucza, edukuje i uspokaja podświadomość. Świadomość czerpie wiedzę już nabytą przez społeczeństwo i pozostanie na tym etapie, nie gwarantując sukcesu.

Żeby doszło do sukcesu osobowości człowieka, potrzebna jest wiedza wyższego umysłu, super umysłu jakim jest NADŚWIADOMOŚĆ, o której pisałem, że jest to Jezus Chrystus. Błędem jest patrzenie na Niego jako tylko na człowieka lub materialnego syna Boga. To jest ten pierwiastek, słowo Boga, poprzez który, które, Bóg stworzył wszystko.

List do Kolosan 1:16, Biblia Warszawska
Ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone.

Nadświadomość jest dalekowzroczna, przewidująca. Świadomość jest krótkowzroczna, dlatego kiedy znajdziemy się w trudnej sytuacji i podświadomość widzi, że świadomość nie widzi wyjścia, to podświadomość szybko wpada w panikę, bo też nie potrafi przewidzieć tego, co będzie. Jest w stanie zagrożenia i wyzwala złe emocje i nerwowe reakcje. Nadświadomość natomiast widzi daleko i potrafi planować dalekosiężnie. To jak na placu budowy, w początkowym stadium, można wpaść w panikę widząc ogromny bajzel i zamieszanie, błoto, gruz, nieład i nieporządek. Ale kierownicy budowy mają plany i widzą, co chcą uzyskać i w jaki sposób, i wcale nie przejmują się tym całym gruzem, chaosem i bajzlem, ponieważ jest to dla nich naturalny stan podczas budowy, czegoś nawet pięknego. My, przyglądając się takiej budowie, wiemy czego się spodziewać. Dziecko, pierwszy raz widząc taką budowę, widzi tylko jeden wielki chaos. Dopiero po jakimś czasie zobaczy jak powstają piękne budowle i na przyszłość będzie już ufne i będzie spokojne, bo już podświadomość została wyedukowana i wie, czego się spodziewać.
Nadświadomość jest dalekowzroczna, posiada niezgłębioną mądrość, panuje i włada wszelkimi stanami duchowymi i materialnymi. Nadświadomość pomimo swojej władzy i potęgi jest zainteresowana współpracą ze świadomością i podświadomością. Ona edukuje świadomość, a ta edukuje podświadomość i tak powstaje silna osobowość o kosmicznej wnikliwości i sile duchowej. Nadświadomość jest głownie zainteresowana, by na tronie dowodzenia, tronie władzy siedziała zwycięska świadomość. Nadświadomość nie garnie się do siedzenia na tronie. Ona jest jak mądry doradca króla, stoi obok i doradza. Świadomość ma siedzieć na tronie władzy.

Objawienie Jana 3:21, Biblia Warszawska
Zwycięzcy pozwolę zasiąść ze mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem wraz z Ojcem moim na jego tronie.

Tylko nie znający istoty Boga ludzie mogą wyobrażać sobie tron materialny. Bóg jest Duchem i żyjemy w świecie Ducha, a materia jest tylko jednym z przejawów pewnych ograniczeń, jakie Duch nałożył. Materia wynikła z ograniczenia świadomości i powstał potencjał w postaci materii.

Ludzie będący pod wpływem nałogów, uzależnień, obsesji, emocjonalnych rozchwiań, lęków, obaw, gniewu itp. itd. tym samym dowodzą, że na ich tronie władzy siedzi podświadomość.
Władza prawidłowa wygląda tak, że Nadświadomość, ten żywy super umysł, panujący nad wszystkim, przekazuje informację bezemocjonalnej świadomości, karmiącej się wiedzą, a ta przekazuje tą wiedzę podświadomości, a przekazuje ją w taki sposób, który przemawia do podświadomości. Po prostu bez gniewu i zawiści a w trosce i miłości, na to reaguje pozytywnie i radośnie emocjonalna podświadomość. Nadświadomość jest zainteresowana wzajemną właściwą korelacją, podświadomości świadomości i nadświadomości. Jeśli powstanie taki związek, wtedy osobowość jest gotowa, bo świadomość, edukowana przez nadświadomość, świadomie wybiera to, co jest korzystne do budowy unikalnej, nigdzie i nigdy nie powtarzalnej, jedynej w swoim rodzaju, tożsamości.
Wszystko jest w trakcie budowy.
Tworzy się potrójny mocny sznur.
Budowniczym jest sam Bóg, który poprzez swojego Syna, tzw. swoje słowo, stworzył taki potencjał.
Jego myśli i drogi są inne niż nasze, bo On widzi dalekosiężnie.
Dlatego trzeba mu ufać i wierzyć jako Ojcu, a nie jako Świętemu, nietykalnemu Bogu.
Obraz krwiopijnego, gniewnego Boga powstał właśnie w nieedukowanej podświadomości. To z niej powstają rozłamy i podziały, dezorientacja i chaos, a także wojny. To podświadomość nieedukowana tworzy religijne obrzędy itp., na które w ogóle nie zważa Bóg.
Dlatego Bóg posłał Syna na świat w postaci człowieka, by przez Ewangelię o Synostwie boskim przywrócić człowiekowi godność, a tym, co mają tą godność, utrzymać ją do czasu skończenia tego systemu sprawiedliwości.

Księga Izajasza 53:1, Biblia Warszawska
Kto uwierzył wieści naszej, a ramię Pana komu się objawiło?

Jezus na koniec swojego życia na Ziemi tak powiedział do Ojca:

Ew. Jana 17:26, Biblia Warszawska
I objawiłem im imię twoje, i objawię, aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich.

Ew. Jana 17:6, Biblia Warszawska
Objawiłem imię twoje ludziom, których mi dałeś ze świata; twoimi byli i mnie ich dałeś, i strzegli słowa twojego.

A Jego imię to MIŁOŚĆ.

1 List Jana 4:8, Biblia Warszawska
Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością.

1 List Jana 4:16, Biblia Warszawska
A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim.

Bóg nas kocha i w niespotykanej cierpliwości i wyrozumiałości uczy nas o swoich prawdach, które prawdziwie wyzwalają.
To źle wyedukowana podświadomość ówczesnych ludzi skazała Jezusa na krzyż. Bo ona boi się zmian.
Ja świadczę, że się zmieniłem, więc jest to możliwe.
Obecnie widzę wyraźnie, że jestem w dobrym  potrójnym związku prawdziwych sił życia. Uzyskałem ten stan walką wewnętrzną przez to, że nie uległem podświadomości, lecz korzystałem z wiedzy duchowej wyższych istot i edukowałem swoją podświadomość, i teraz moja świadomość w związku z podświadomością i nadświadomością pisze ten wpis.
Kto jest przebudzony, rozbudzony prawdą, rozpozna wartość tej informacji.

Serdecznie pozdrawiam i zachęcam do wnikliwego rozmyślania, wtedy dochodzi do kontaktu z Duchem, który chętnie udziela swoich rad.

NIEZIEMSKIE NAUCZANIE O CZŁOWIEKU

Mój osobisty opiekun i przewodnik zabrał mnie do innego materialnego, rozwijającego się świata. Trafiliśmy do lokalnej szkoły.
Temat nauczania:
NAUKA O CZŁOWIEKU.

Mój towarzysz powiedział:
„Posłuchaj, co naucza się o człowieku w wyżej rozwiniętych światach, może wyciągniesz jakieś korzystne, dobre, budujące dla siebie wnioski”.

Nauczyciel powiedział do uczniów:

„Dzisiaj chcę zaprezentować wam skomplikowane, bezsensowne i nieistotne sposoby myślenia na planecie, zwanej przez jej mieszkańców Ziemia, gdzie jak wiecie żyją ludzie, którzy mieli przywilej goszczenia u siebie boskiej osobowości. Jak już wiecie, zostali łaskawie nawiedzeni przez najwyższego syna Boga, który spotkał tam tak prymitywne formy wartości i myślenia, że w konfrontacji z boskimi standardami, jakie sobą reprezentował, został uznany za bluźniercę, złoczyńcę i został zabity. Wg czasu ziemi minęło 2 tys. lat i świadomość ludzi dalej oparta jest na błędnych mniemaniach i wartościach, które są wątpliwe i nie można im ufać, jako przewodnikom do zdobywania wyższych realnych wartości. Skupcie się i wytężcie swoje umysły, bo zaprezentuję wam tak osobliwe i skomplikowane myślenie i tak dla nas obce, że bez skupienia i wnikliwości możecie nie zrozumieć tak zagmatwanej świadomości.
Ludzie uważają, że pokaz wyspecjalizowanych umiejętności, u nich zwanych cudami, świadczy o wysokiej duchowości.”

Już po tym pierwszym przykładzie cisza została przerwana przez wszechobecne szepty, wyrazy zdziwienia i zdumienia. Widziałem, że to, co dla mnie jest całkowicie zrozumiałe, dla nich było jakby bajką, szokiem, jakby nie uwierzyli, że tak można myśleć.
Nauczyciel nauczał dalej:
„Cieszą się przywilejami, posiadają władzę i nie odmawiają jej używania w celu wyniesienia samego siebie.”

Wtedy na ścianie zobaczyłem taki „propagandowy” napis i chociaż był pisany w nieznanej na ziemi formie, zrozumiałem każde jego słowo.

Było tam napisane:

„Cechy wysokiej cywilizacji:

– POSIADAĆ WOLNOŚĆ BEZ WYŁĄCZNOŚCI
– CIESZYĆ SIĘ PRZYWILEJAMI BEZ ICH NADUŻYWANIA
– POSIADAĆ WŁADZĘ I NIEUGIĘCIE ODMAWIAĆ JEJ UŻYCIA W CELU WYNIESIENIA SAMEGO SIEBIE”.

Nauczyciel kontynuował:
„Ludzie uparcie wierzą, że do naczynia litrowego wleją 1,5 litra.

Wtedy zobaczyłem inną tablicę na ścianie, gdzie było napisane:
„DUCHOWA IDEA NIE MOŻE BYĆ MECHANICZNIE WTŁOCZONA DO NIEUDUCHOWIONEGO MATERIALNEGO UMYSŁU”.

Nauczyciel kontynuował:
„Podświadomie wierzą, że inteligencja jest substytutem prawdziwego charakteru. Ten, kto wypowiada wzniosłe wyspecjalizowane słowa, które do końca sam nie rozumie, jest przez nich uznawany za inteligentnego.”

Widziałem ogólne poruszenie na sali, jakby szok i niedowierzanie. Zrozumiałem, że ta cywilizacja żyje w innej „propagandzie”, nie zrozumcie źle tego znaczenia, ale zobaczyłem, że od urodzenia wpaja im się kompletnie inne wartości i jako człowiek, uczciwie patrzący na wszystko, co mnie otacza i szczerze bez zastrzeżeń szukający prawdy, przyznałem ich ideologii i filozofii wysoką punktację. Tak, używanie pięknych naukowych słów nie oznacza, że jest się naukowcem lub używanie języka sztuki nie oznacza, że jest się kulturalną osobą. To charakter mówi o nas, kim jesteśmy. Tak, jak owoce drzewa mówią jakie to jest drzewo, jabłoń czy grusza.
Nauczyciel kontynuował na temat wielu pojęć, nie wszystkie rozumiałem, część była tak kompletnie przeze mnie nie zrozumiała, że nawet ich nie pamiętam. Im więcej słuchałem, tym bardziej nie pojmowałem o czym się mówi. Nauczyciel wgłębiał się w tematy niedostrzegalne przez nas i wtedy zrozumiałem, że gdyby doszło do próby dialogu ludzi z nim, to byłoby to jak próba rozmowy człowieka z psem. Zrozumiałem, że wiele musi zmienić się w naszej mentalności, systemy wiary, wartości, filozofia muszą rozwinąć się na wyższe poziomy, prawdziwie rzeczywiste, bo obecnie żyjemy w utopii. Jak to Jezus, kiedy był na ziemi, wypowiedział się o ówczesnych władcach:

Ew. Marka 10:42, Biblia Warszawska
Ale Jezus przywoławszy ich, rzekł do nich: Wiecie, że ci, których uważa się za władców narodów, nadużywają swej władzy nad nimi, a możni ich rządzą nimi samowolnie.

Czytając ten werset już jako dziecko zrozumiałem, że w tle Jezus znał i akceptował inne wartości władzy, które były rzeczywiste, a to, co jest rzeczywiste to istnieje. Nierzeczywistość nie istnieje, jeśli tak jest, to jest tylko chwila i każdy, kto trwa w tym stanie nie będzie istniał. Przykładowo: nierzeczywistość jest to chwila samobójcza pomiędzy rzuceniem się z dachu a rozbiciem na chodniku.

Usłyszałem takie słowa pełne zdumienia i niezrozumienia dla sposobów myślenia człowieka:
„Czy wiecie, że ludzie w obliczu trudności i problemów trwożą się i załamują. Te sytuacje stanowią wyzwanie dla miernoty i pokonują trwożnych.”

Na ścianie był napis:
„CZCIMY TRUDNOŚCI I PROBLEMY, BO SĄ DAREM OJCA NAJWYŻSZEGO DLA JEGO ROZWIJAJĄCYCH SIĘ DZIECI,
CZCIMY TRUDNOŚCI, PONIEWAŻ SĄ STYMULATORAMI ROZWOJU OSOBOWOŚCI NA WZÓR NAJWYŻSZEGO OJCA DOSKONAŁEGO”.

Widziałem wiele tablic i słyszałem wiele wzniosłych wypowiedzi:

„UMIAR OZDABIA WDZIĘKIEM, A DZIAŁANIE OBDARZA NIEOGRANICZONYMI SIŁAMI

OJCIEC DAJE SIŁY SŁABEMU I MOC W OBFITOŚCI BEZSILNEMU

KTO NIE DOZNAŁ NIESZCZĘŚCIA, JEST NIESZCZĘŚLIWY

MĄDROŚĆ NABYWA SIĘ TYLKO W CIERPIENIU

JEDNA Z GŁÓWNYCH DYREKTYW NIEBIOS – UDZIELAJ RADY TYLKO WTEDY, KIEDY CIĘ O TO PROSZĄ

PAMIĘTAJ, PRZED OBLICZEM OJCA NAJWYŻSZEGO ZACHOWUJ CIERPLIWOŚĆ – NIECIERPLIWOŚĆ JEST TRUCIZNĄ

TEN, KTO IDZIE W POSTĘPIE, IDZIE INDYWIDUALNIE – PRZECIĘTNY ZNAJDUJE SIĘ W TŁUMIE

BŁOGOSŁAWIONY, KTO UMARŁ – ŚMIERĆ MATERIALNA WZBOGACA O ŚWIADOMOŚĆ PRZETRWANIA

DZISIEJSZE CZYNY KSZTAŁTUJĄ TWOJE JUTRZEJSZE PRZEZNACZENIE”.

Na koniec oprowadzania mój przewodnik powiedział do mnie:

„Nie jesteś w stanie pojąć ani zrozumieć z jakimi osobliwymi rodzajami problemów te wysoko rozwinięte istoty mają do czynienia. Mądrość Boga obdarza tylko taką miarą problemów, jakie przy całym swoim wyposażeniu, jesteś w stanie znieść. Na waszym ziemskim poziomie nie pojmiecie tych problemów ani sposobów ich rozwiązywania, będą dla was jak bełkot lub jak święte słowa, w zależności od tego, jakim jesteś człowiekiem. Bezbożny uzna to za bzdury, a pobożny za słowa tak wzniosłe, że aż nie godne powtarzania. To, co zobaczyłeś, przydarzyło się już pewnemu człowiekowi, który był na prymitywnym poziomie rozpoznawania Boga i zostało to zapisane w waszej Biblii tak, jak on to odczytał wg jego wzorów myślenia:
2 List do Koryntian,  Biblia Warszawska
12:2  Znałem człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – został uniesiony w zachwyceniu aż do trzeciego nieba.
12:3  I wiem, że ten człowiek – czy to w ciele było, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie –
12:4  Został uniesiony w zachwyceniu do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie godzi się powtarzać.

W innym miejscu waszej Biblii w Ew. Jana macie zapisane takie słowa:
3:31  Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi, kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i mówi rzeczy ziemskie; kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi,
3:32  Świadczy o tym, co widział i słyszał, lecz nikt nie przyjmuje jego świadectwa.

List do Hebrajczyków 5:13, Biblia Warszawska
Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem;

Zobaczyłem, że ta cywilizacja żyje na całkiem innym poziomie życia materialnego i duchowego.
Jednak zadziałało we mnie wcześniejsze wyszkolenie przez Ducha i ani nie zatrwożyłem się ani nie zmartwiłem się naszym obecnym stanem duchowym. Wiem i zdaję sobie sprawę z tego, że jestem uczącym się synem Boga, który karmi się pokarmem niebios, a rozwój duchowy jest wspaniałą przygodą, tworzącą piękną świadomość na obraz doskonałego przykładu i wzoru, jakim jest umiłowany syn Boga Jezus Chrystus.
Pośpiech to zły doradca i przewodnik, pcha w ramiona frustracji i bezsensu, a te pogrążają niedoświadczone i niecierpliwe osobowości, i to, co miało być doliną krzemową staje się doliną łez.
Na koniec zrozumiałem, że nikt na sali nas nie widział ani nie odczuł. Mój przewodnik doskonale nas zamaskował.
Zrozumiałem, że to był tylko wycinek jednej z lekcji.
Mam nadzieję, że to, co piszę w jakimś stopniu pomaga wam w waszym osobistym wszechstronnym rozwoju.
Droga przed nami jest fajna i ekscytująca.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: