Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘samostanowienie’

SYSTEM ADMINISTRACJI

Kontynuacja poprzedniego wpisu DZIAŁO FOTONOWE.

W Biblii mamy zapisane takie słowa:

List do Galacjan, Biblia Warszawska
4:1 A mówię: Dopóki dziedzic jest dziecięciem, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest panem wszystkiego,
4:2 Ale jest pod nadzorem opiekunów i rządców aż do czasu wyznaczonego przez ojca.

Wszystkie wcześniejsze wpisy były redagowane i inspirowane przez moich bezpośrednich opiekunów i przewodników.
Ta sytuacja ostatnio uległa zmianie.
Jestem na drodze wszechstronnego rozwoju i osiągnąłem wymagany poziom, gdzie już nie są potrzebni opiekunowie i rządcy.
Nie mam już swoich osobistych opiekunów i przewodników, po prostu nie ma już takiej potrzeby prowadzenia.
Dlatego nie będę się już posługiwał tą terminologią, oprócz tego i następnych wpisów, mówiących o tym, co mi pokazali moi opiekunowie i rządcy w przeszłości.

1 List do Koryntian 3:2, Biblia Warszawska
Poiłem was mlekiem, nie stałym pokarmem, bo jeszcze go przyjąć nie mogliście, a i teraz jeszcze nie możecie,
List do Hebrajczyków 5:13, Biblia Warszawska
Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem;

Samoucząca się świadomość nie wymaga pomocy.
Taka sama sytuacja jest obecnie ze zbiorową świadomością ludzkości. Podlega karmieniu mlekiem i opiece rządców. Ulega ona wpływom Ducha, który wyjaśnia prawdę, w sposób sobie tylko wiadomy, i dobiera najwłaściwsze metody uzyskania celu. Dlatego niedługo nie będziemy już potrzebować nauczycieli, przewodników, opiekunów i rządców.
Sam Bóg będzie w pełni w nas.
Teraz mamy zadatek Jego Ducha.

2 List do Koryntian 1:22, Biblia Warszawska
Który też wycisnął na nas pieczęć i dał zadatek Ducha do serc naszych.

Wiedza, jaka istnieje obecnie w świadomości ludzi, zawiera symptomy prawdy.
Z czasem zostały one spaczone i zniekształcone do tego stopnia, że straciły wszelkie oblicze prawdy, wręcz stały się wrogiem prawdy, chociaż noszą szatę prawdy.
Skutkiem tego ludzkość zstąpiła w otchłań niewiedzy.
Jesteśmy w trakcie realizacji pewnego planu, którego nie jesteśmy, z tego punktu widzenia, w stanie zobaczyć.
Chcę podzielić się tym, co wstępnie już zaznaczyłem we wpisie DZIAŁO FOTONOWE.

Pokazano mi, że zaistniała potrzeba uzyskania pewnego celu. Z tego powodu stworzono 7 wszechświatów.
Każdy z nich ma inny charakter, inną budowę, unikatową strukturę i składa się z podobnych lub innych pierwiastków.
Objawiono, że Bóg posiada 7 duchów. Każdy z tych Duchów sprawuje opiekę nad jednym wszechświatem.
Nasz wszechświat jest administrowany przez Ducha Miłosierdzia, widać wyraźnie Jego wpływy, badając historię Ziemi.

Nad 7 wszechświatami jest WSZECHŚWIAT WSZECHŚWIATÓW. Jest to siedziba najwyższych władz wszelkich kreacji i pierwsza brama do świata materii. Kiedy Melchizedek (kim był, cel jego wizyty, opiszę w następnych wpisach) nauczał ludzi o administracji i systemie istnienia, ludzie nie mogli pojąc jego nauk, bo poza gwiazdami na niebie, nie widzieli galaktyk, układów itp. Najłatwiej przemawiało do nich pojęcie istnienia światów niewidzialnych, duchy itp. I tak powstało pojęcie nieba zamiast wszechświata i niebios niebios zamiast wszechświata wszechświatów.

Opisuję w telegraficznym skrócie tylko domeny materialne. Istnieje wiele rodzajów światów, o różnej konsystencji, formach życia i celu. Moi byli opiekunowie sami są na drodze rozwoju, wiedzą więcej niż my, ale wielu przejawów Boga domyślają się.
Powstał prosty system wszechświatów. Zarządzany przez administratorów, rządców, opiekunów, tzw. wszelkie władze i potęgi niebios. W Biblii mamy taki zapis szczątkowy:

List do Kolosan 1:16, Biblia Warszawska
Ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone.

W naszym pojęciu niezliczona ilość istnień.
Stworzono rozległą kreację. Wszystko od najmniejszej cząstki poprzez pierwiastki aż do materii. Stworzono wszystko, co jest potrzebne do osiągnięcia pewnego celu.
Nasz wszechświat miał swoje zadanie. Jak wielka fabryka, mająca sektory, działy i komórki, tak i nasz wszechświat został podzielony na takie sektory. Wszystko rozwijało się we właściwym kierunku. Istniała wszechobecna świadomość istnienia istoty, nazywanej Niewidzialny, Stwórca, Źródło, Uniwersum itp. aż do pojęcia Bóg. Na tych domenach nie istniało pojęcie bezbożność. Wszyscy wiedzieli o Nim i wszyscy zmierzali do Niego jako Doskonałości, Ideału, Piękna, Prawdy, Miłości, Absolutu, Życia, Źródła.
Wszystkie wszechświaty zostały połączone oddzielną siatką i tak powstała sieć Ducha. Nasz wszechświat podzielono na sektory i obwody. Bezpośrednim władcą sektora, mieszczącego w sobie naszą galaktykę, został ambitny syn pewnej rasy istot, dobrze znany nam jako Lucyfer. Zarządcą galaktyki, w jakiej żyjemy, został Szatan, a bezpośrednim zarządcą Ziemi istota, znana nam jako Diabeł. Tylko Lucyfer zachował swoje oryginalne imię. Wszyscy pozostali w rejestrach niebios znani są pod innymi imionami. Posługuję się terminologią ludzką, bo przemawia do nas najbardziej.

Realizacja planu przebiegała pomyślnie poza dwoma małymi incydentami. Wydarzyły się one, ponieważ cały system wszechświatów opierał się na tzw. wolnej woli. Była to przygoda poznawania tego, co opisałem powyżej w skrócie, czyli Boga. Tam, gdzie istnieje wybór i wolna wola, bardzo łatwo o nieporozumienie. Tak też się stało. Lucyfer należał do pewnej rasy istot, mającej za zadanie administrowanie sektorami wszechświatów. Z tej samej rasy istot pochodzili jego dwaj bracia, którzy pobłądzili i zanim wrócili na właściwą drogę, doszło do 2-ch małych, lokalnych tzw. buntów, które szybko zostały stłumione przez błądzących władców, kiedy pojęli co zrobili.

Wszystko szło w dobrym kierunku, ale w umyśle Lucyfera pojawiła się pewna idea, która powoli rozwijała się.
Wszyscy wiedzieli o tzw. ciemnej jaźni. Mówiono legendy o czymś, co nazywano niewidzialna ciemność.
Tak jak mi pokazano są to żywe, niewidzialne dla istot, widzących światłem, istoty.
Niewidzialne także dla widzących pełnym spektrum światła.
W cichy sposób Lucyfer został przekonany do pewnej idei, z którą podzielił się z Szatanem. Minęło trochę czasu zanim Szatan przemyślał tą ideę i stał się jej rzecznikiem. Podzielił się tą ideą ze swoimi podwładnymi, znanymi nam jako: Abadon, Belzebub i Diabeł. Ci bardzo utalentowani, sympatyczni, bystrzy i niesamowicie wnikliwi synowie Boży ulegli sofistyce ciemnej jaźni, jaka zawładnęła umysłem Lucyfera i sami stali się jej ofiarami.
Doszło do proklamowania SAMOSTANOWIENIA.

Lucyfer i jego kompani zorientowali się, że popełnili błąd, ale ciemność, ciemna jaźń, tak zawładnęła Lucyferem i jego kompanami, że nie byli w stanie oprzeć się tej żywej, ciemnej istocie, zwanej duma, pycha, itp.
Duma nie pozwoliła Lucyferowi na pokorne przyznanie się do błędu.
Strach przed utratą stanowiska otworzył drzwi dla kłamstwa i tak doszło do oficjalnego buntu w niebiosach.
W jednej chwili wyższe władze postanowiły odłączyć od Ducha sektor, w jakim znalazła się Ziemia wraz z innymi 490 planetami rozwojowymi. Duch jest doskonałym przewodnikiem komunikacji i powstała obawa, że bunt jak zaraza rozprzestrzeni się na wszelką kreację. Obwody zostały zamknięte. W ten sposób Ziemia znalazła się w obwodzie odizolowanym, poddanym kwarantannie. Podjęto decyzję ratowania i podtrzymania życia na odizolowanych światach poprzez materialnych synów i córki. Wszelkie obwody Duchowe były wyłączone. To tak samo jakby teraz padła cała sieć komunikacji na Ziemi, zostalibyśmy tylko z wiedzą lokalną, zdobywaną bezpośrednimi rozmowami z tymi, którzy byli w innym miejscu niż my.

Na Ziemi z misją ratunkową pojawiają się, inkarnowani w dorosłym ciele, Adam i Ewa. Prace idą bardzo ciężko. Ludzie są oporni i łatwo ulegają ciemnej jaźni. Tym bardziej, że pozostały personel stoi po stronie buntu. Diabeł, dzięki swojej bystrości, doprowadza do wypaczenia celu, jaki ma osiągnąć Adam i Ewa, i w następstwie pewnych dramatycznych wydarzeń Adam i Ewa odstępują od celu misji. Nie biorą udziału w buncie, ale zostają uznani za odstępców.

Co mi wyjaśniano, żebym uświadomił sobie, że nie mieli kontaktu z Duchem. Byli na Ziemi ze zdobytą wiedzą niebios i jednak, w obliczu panującej na Ziemi ciemnej jaźni nie byli w stanie się jej oprzeć. Przypomina mi się program „BIG BROTHER”. Widziałem w tym programie ludzi, żyjących w naszym społeczeństwie, ale zamkniętych w odizolowanym świecie i jak oni ulegali tamtejszym realiom. To właśnie taka podobna sytuacja przydarzyła się Adamowi i Ewie.

Część personelu Diabła nie uległa sofistyce ciemnej jaźni i odłączyła się od buntowników. Ta część próbowała za wszelką cenę uratować już rozmnażające się plemiona ludzkie. Bunt trwał, ludzi na Ziemi przybywało, a ciemna jaźń bardzo szybko opanowywała ludzkie umysły. Podjęto próby ratowania ludzkości, nauczając prawd o wszechświatach, światach, administracjach, zadaniach, celach itp. Ludzkość nie pojęła tych nauk i powstał obraz światów materialnych i duchowych, duchów, aniołów i demonów. O buncie opowiadano sobie jako o wojnie bogów, tytanów. Więcej, zaczęto czcić i wzywać do pomocy upadłych administratorów, widząc ich jako silne istoty światów duchowych. Tak powstała na Ziemi szeroka gama różnych zaklęć, modlitw i sposobów kontaktowania się z wyższymi istotami. Ziemia pogrążała się w chaosie ciemnej wiedzy. Wszelkie nauki Adama zostały spaczone, przekręcone i tak powstało pojęcie dobra i zła, niebios i piekła.
I tak człowiek stoczył się i upodlił. Poddał się pod władanie fałszu i kłamstwa.

W wyższych światach podjęto decyzję, że Syn Boga zstąpi na Ziemię. Inkarnuje się w ciele ludzkiego dziecka i przyniesie w odpowiednim momencie, wybawiającą od tej ciemności, prawdę. Zanim to się stanie, rasa istot od sytuacji krytycznych wysłała na Ziemię swojego przedstawiciela, który inkarnował się w dorosłe ciało ludzkie.

W następnym wpisie opiszę przybycie na Ziemię Melchizedeka i czas tuż przed jego przybyciem, i czas przed narodzinami na Ziemi Jezusa.

Reklamy

W SIECI

Od mojego nauczyciela dowiedziałem się, że nasze ciało, cały organizm jest mikro wzorem funkcjonowania światów materialnych i tych, co wyzwoliły się z wpływów materii, duchowych. Jesteśmy stworzeni na wzór i podobieństwo stwórcy, zwanego powszechnie Bóg.

Nasze ciało materialne to sieć wzajemnie połączonych ze sobą różnych narządów z centralnym układem sterowania, który jest połączony z każdym organem układem, siecią naczyń krwionośnych i nerwowych. Krew odżywia i dotlenia każdy organ, czyli podtrzymuje w ciągłej aktywności materialnej, fizycznej, a układ nerwowy poprzez impulsy elektryczne odpowiednio, wg woli umysłu, steruje każdym z poszczególnych organów jak chce.

Całe funkcjonowanie ciała odbywa się na kilku poziomach. Poziom podświadomości to niezależne od nas zaprogramowane impulsy elektryczne podświadomego poziomu umysłu, które sterują działaniem całego organizmu. Nie musimy się troszczyć o bicie serca, czy pracuje tak jak trzeba, czy płuca i inne organy bezbłędnie funkcjonują, dzieje się to bez naszej świadomej kontroli.

Podświadomość uruchamia się także na poziomie świadomym, kiedy umysł poprzez oczy widzi i rozpoznaje zagrożenie, często w mig uruchamiają się tzw. automatyczne reakcje. Podświadomość się uczy. Przykład, nauka języka, prowadzenie samochodu, sporty walki typu karate, boks itp. W każdym z przypadków dochodzi do reakcji automatycznych, wyuczonych. Karatecy i bokserzy powtarzają tysiące razy ten sam ruch, aż nauczą się podświadomie reagować.

Świadomość to świadome, rejestrowane przez umysł, sytuacje i odpowiedź na nie, na podstawie wyuczonych już na przestrzeni lat reakcji. Świadomość zazębia się na pewnej płaszczyźnie z nadświadomością, która jest już poziomem umysłu wyzwolonego od grawitacji materii. Im dalej nadświadomość jest od świadomości, tym bardziej staje się duchem.

Nadświadomość zarządza nieznanymi dla człowieka do tej pory sferami, zwanymi duchowość. Każdemu człowiekowi przynajmniej raz w życiu zdarza się przeżyć czysty, niezmącony kontakt z obszarami nadświadomości. Nadświadomość jest to klimat, środowisko, świat, poziom, sfera bytu, działania i funkcjonowania istot wyzwolonych od materii. Ten świat, nazywany u nas „niebem”, jest nam obiecany jako stały nasz świat funkcjonowania, jeśli przetrwamy śmierć materialną i zostaniemy uznani za „godnych” życia w „niebie”.

Te 3 główne poziomy funkcjonują w człowieku. Jeśli się uszkodzi układ nerwowy człowieka, to dochodzi do paraliżu częściowego lub całego organizmu. Paraliż może nastąpić z różnych powodów, uraz, wypadek, uszkodzenie nerwu itp.
Niedawno oglądałem w TV przypadek częściowego paraliżu, spowodowanego złym odżywianiem się. Niedożywienie lub niedotlenienie może zakłócić pracę organizmu.

Podsumowując, jesteśmy organizmem materialno-duchowym połączonych ze sobą, niezbędnych do funkcjonowania, organów. Połączonych ze sobą misterną, ogromną siecią naczyń krwionośnych i nerwowych, które sterują całym organizmem i regulują jego pracę. Przerwanie sieci wpływa na funkcjonowanie tych części organizmu, które były bezpośrednio podłączone do tych nitek sieci, czyli następuje obumarcie organu lub paraliż.

Jesteśmy częścią wielkiego świata, światów, mikro kopią Boga, mikro kopią światów. W tych światach odpowiednikiem naszego układu krwionośnego i nerwowego jest tzw. OBWÓD DUCHA, przez który Bóg kontaktuje się z całą swoją kreacją. Duch inteligentnie steruje rozwojem i niezakłóconym funkcjonowaniem wszelkich jemu poddanych światów. Duch poprzez układ połączonych ze sobą naczyń duchowych uczy mądrości, wiedzy i mocy wszelkie podłączone do sieci istoty. Jeśli ten układ funkcjonuje bez zakłóceń, to wszelki rozwój i tzw. życie przebiega bez zakłóceń. Obwód Ducha dostarcza wszystkiego tego, co jest niezbędne do rozwoju i życia.

Jakiś czas temu w idealnie, obiecująco rozwijającej się części wszechświata, do której należy nasza Ziemia, doszło do tzw. buntu władcy tego wszechświata. Ten mityczny władca zdobył szybko poparcie 2 pomniejszych władców, a ci jeszcze mniejszych i w przeciągu krótkiego czasu doszło do buntu, który ogarnął 1/3 kreacji. Przyczyna buntu była bardzo prozaiczna, ale bardzo szybko ewoluowała w znaczeniu, stała się próbą, której nie wytrzymała 1/3 kreacji.
Wtedy decyzją najwyższych objawionych władz doszło do odłączenia od obwodów Ducha, podległych buntowi terenów wszechświata, zarządzanego przez głównego sprawcę buntu. Bunt po obwodach Ducha rozprzestrzeniał się błyskawicznie i obejmował coraz większe obszary. Upadały światy, wszelkie gatunki istot duchowych pociągały za sobą istoty o statusie materialnym.

Ci, co mieli dbać o zdrowy rozwój swoich podopiecznych, rozwój z istoty materialnej do duchowej, sami zostali zarażeni i choroba zaczęła zstępować na synów materialnych. Gdyż przyczyna buntu miała podłoże czysto duchowe. Jak trutka w układzie odżywiania, tak szybko idea samostanowienia    zatruwała światy, podłączone do obwodów Ducha. Dlatego, by ratować pozostałe światy, podjęto decyzję kwarantanny, odłączenia od obwodu Ducha, objętych już buntem światów. Między innymi naszego lokalnego świata z Ziemią włącznie.

Nasz lokalny świat był zarządzany przez drugiego buntownika, który zjednał sobie władcę planety Ziemia i w ten sposób staliśmy się praktycznie centrum terenu buntu.
Dlatego, jak Jezus był na ziemi nie zaprzeczył, gdy jeden z buntowników mówił, że władzę nad Ziemią otrzymał legalnie i odda ją na pewnych warunkach.
Szybkie odłączenie od obwodu Ducha zatrzymało rozwijającą się chorobę buntu. Ale odłączenie od obwodu Ducha uniemożliwiło podtrzymywanie życia materialnego i duchowego, podległych buntowi terenów. Dlatego na świecie pojawiła się śmierć. W naszym świecie umieramy materialnie, bo energii wystarczy na pewien okres życia. Materialne ciało niszczeje z każdym odnawianiem się komórek, aż do poziomu obumarcia.

W innych światach, jak mi pokazano, rozwijające się dzieci Boga przechodzą łagodnie, acz spektakularnie, ze stanu materialnego w wyższy częściowo materialny lub całkowicie duchowy stan, nie znają pojęcia śmierci. Jak motyl przemienia się z larwy w piękne stworzenie, tak te istoty przechodzą po drabinie rozwoju, z kreacji w kreację, aż wyzwolą się z materii.

Odłączenie od obwodów Ducha powstrzymało rozwijającą się chorobę, ale brak powszechnego kontaktu z Duchem spowodował powstanie mnóstwa błędnych pojęć, poglądów. Dezorientacja i chaos zapanowała na Ziemi w sercach dzieci bożych. Trwało to wiele tysiącleci. Poszczególne jednostki, w jakiś ograniczony sposób, nawiązywały kontakt z Duchem i wtedy stawały się ustami tego Ducha, i w ten sposób Duch komunikował się z człowiekiem, mówiąc o wartościach duchowych.
Pozostałe funkcje tzw. podświadome, jak ruch planet, ekosystem, działały i działają na razie bez zakłóceń. Chociaż i to ma ulec z czasem zmianie. Biblijni, natchnieni przez Ducha, prorocy i sam Jezus Chrystus zapowiadali, że przed nadejściem Boga dojdzie do zachwiania i wstrząśnięcia całym materialnym obszarem kreacji.

Jezus Chrystus przyszedł na ten świat i dokonał swojej misji, a odchodząc powiedział, że niedługo dokona ponownego podłączenia do obwodów Ducha, ale na pewnych warunkach. Nie stanie się to automatycznie i bezwiednie. Jezus oznajmił, że Duch zostanie wylany na całą kreację i jedyny obecnie trwały kontakt z Duchem, który reprezentuje Ojca i Syna, to WIARA. Kto uwierzy Bogu, że jest synem Jego i zrozumie znaczenie synostwa, zrozumie znaczenie tej Ewangelii, jaką głosił Jezus, będzie zbawiony, wybawiony.

I po odejściu Jezusa Chrystusa doszło do ponownego podłączenia Ziemi do obwodów Ducha. Każdy bezwarunkowo, oprócz jednego warunku, ma możliwość dostępu do Ducha. Ci, co nie są podłączeni do Ducha, dalej tkwią w dezorientacji i wymyślają mnóstwo warunków, by osiągnąć kontakt z Duchem. Więcej, ta dezorientacja tak ewoluowała, a jej wyznawcy już nie szukają kontaktu z Duchem, lecz wymyślają jakieś inne formy, sposoby uzyskania legendarnego „życia wiecznego”. To, co istotne, zostało odrzucone, a przyjęte za nadrzędną wartość to, co nieistotne. Lekarstwo, leczące przyczynę, jest na wyciągnięcie ręki, ale choroba tak przyćmiła umysł, że chorzy majaczą, są jak pijacy, co upili się winem i mamroczą jakieś tam swoje mądrości.

Podłączenie do obwodów Ducha nastąpiło, a warunkiem jest wiara w Boga jako Ojca, który wyznaczył swojego Syna jako Tego, który niesie PRAWDĘ o synostwie, prawdę, która wyzwala.

Ew. Jana 8:32, Biblia Warszawska
I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

To są słowa Jezusa Chrystusa.
Ci, co są odłączeni od Ducha twierdzą, że jest mnóstwo innych warunków, potrzebnych do zbawienia i pogrążają siebie i innych w błędnych i bezsensownych nadziejach.

Tak, jak nasze ciało funkcjonuje naturalnie, przyboczny organ nie może korzystać z układu pokarmowego i nerwowego innego organu, żeby żyć i działać musi sam indywidualnie być podłączony do tej sieci życia, tak samo w wyższym stopniu, my ludzie musimy być każdy indywidualnie podłączeni do Ducha Życia.

Jezus określił siebie jako krzew winny, a nas jako podłączone gałązki winorośli i powiedział, że dopóki jesteśmy podłączeni, żyjemy w Nim, ale jeśli odłączymy się od Jego życia, usychamy i odpadamy, a uschnięte części krzewu zbiera się i spala.
Dlatego nie warto leczyć objawów, lepiej od razu przyczynę choroby, tak to naturalnie wygląda.

Zostaliśmy podłączeni do obwodu Ducha, tylko trzeba indywidualnie, poprzez osobistą wiarę, udrożnić kontakt.

Ten świat jest podtrzymywany przez Ducha na pewnym zakresie, dlatego mamy względny pokój, częściowo działa roztropność, rozwaga, mądrość  itp., a wyższe zakresy są dostępne tylko dla wierzących.

List do Hebrajczyków 10:38, Biblia Warszawska
A sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania.

Podłączenie do obwodu Ducha, zwane w Biblii jako wylanie Ducha na wszelkie ciało, nie dało nam w pełni kontakt z Duchem, ale cząstkowy tzw. zadatek Ducha. Pełny kontakt będzie możliwy po zagaszeniu buntu i całkowitym przywróceniu ponownego pełnego podłączenia do obwodu Ducha. Na razie mamy cząstkowe podłączenie, które daje unikatową edukacyjną sytuację. Jest to trudny klimat, ale ci, co wyjdą z tego świata zwycięsko, będą wielkimi zwycięzcami o bardzo wysokim poziomie świadomości i nadświadomości. Dlatego, że Bóg w swojej mądrości jest uniwersalny i odpowiednio do sytuacji udziela swojej pomocy, im jest gorzej i ciężej, tym większa jest kreatywność Ducha.

Biblia mówi o pokutowaniu z grzechów. Na temat pokuty jest na ziemi wiele dezorientacji i mylnych pojęć. Pokuta to nic innego jak tylko zmiana sposobu myślenia i zrezygnowanie z dotychczasowego destrukcyjnego myślenia i postępowania na rzecz nowych życiodajnych programów i aplikacji.

Będąc w sieci Ducha, możemy ściągać wiele pożytecznych danych, które możemy wykorzystać do własnego rozwoju duchowego. Dostęp do obwodu Ducha gwarantuje zdrowie Duchowe i trzeźwą, zdrową ocenę sytuacji. Duch jest osobowością, której można zaufać. On posiada rzetelną wiedzę na temat Ojca. Duch jest w stanie pokazać nam głęboko ukryte, niewidzialne przyczyny naszej niemocy i niemożności dokonywania podstawowych zmian. Poza siecią jest się na zewnątrz, w pustce i chaosie. Stan paraliżu, wegetacja.
Wydaje mi się, że przedstawiłem jasną instrukcję obsługi.

GENEZA BUNTU – SAMOSTANOWIENIE

Żyjemy w świecie emocji, uczuć, wartości, zasad i praw moralnych i fizycznych o określonym, ograniczonym zakresie.
Oblicze świata jest wynikiem, sumą działania tych ograniczeń.
To tak, jakby z palety 20 kolorów dano nam 3 kolory, z zadaniem tworzenia kombinacji różnych możliwości i wersji koloru.
Co by było, gdybyśmy posiadali paletę 20 kolorów?
Ile możliwości, jakie bogactwo doświadczeń i wrażeń.
Na naszym, ograniczonym w możliwości, świecie cenimy sobie głównie pieniądz oraz tzw. wartości materialne, złoto, platynę, srebro, kryształy itp. itd., za które nabywamy pieniądz, i za który możemy nabywać co nam się podoba, z rzeczy tego świata.
Podświadomie wiemy, że posiadanie tych rzeczy zagwarantuje nam pozycję w społeczeństwie, zagwarantuje siłę, wzbudzi respekt i szacunek. Są to nietrwałe wartości, a wręcz, w oczach niebios, bezwartościowe, mamy to zapisane na kartach Biblii:

Ks. Habakuka 2:13, Biblia Warszawska
Czyż nie pochodzi to od Pana Zastępów, że ludy mozolą się nad tym, co pożera ogień, a narody trudzą się nad tym, co nie ma wartości?

Wynika z tego, że ten system wartości stworzył Bóg. I tutaj pojawia się myśl: w jakim celu?
Tak jak pisałem wcześniej, bierzemy udział w ogromnym planie, zaprojektowanym przez Boga Ojca.
Widzimy tylko okruchy tego planu.
Ludzkie wartości to  tzw. dobra materialne, władza, potem gdzieś tam emocje, uczucia, i wszystko to prowadzi do degradacji istot o słabym duchu.
To tyle na temat naszego świata wartości.
Od bardzo dawna przekazywano sobie informacje na temat wyższych istot, pochodzących z innych światów, z gwiazd.
Odziedziczyliśmy mgliste informacje o wojskach niebios, o aniołach, mocach i gdzieś tam informację o odległym buncie, jaki powstał w niebiosach i o jakimś Lucyferze, Szatanie i Diable, o tzw. ciemnej trójce, która nie wiadomo dlaczego działa do dzisiaj na ziemi.
W oczach władców niebios, ziemia jest niczym, ludzie są widziani jako szarańcza.
Zarządzają konstelacjami, galaktykami, układami, światami, planetami i narodami.
Zwani Najwyższymi.
Reprezentują Boga Ojca.

Ks. Daniela 4:32, Biblia Warszawska
A wszyscy mieszkańcy ziemi uważani są za nic, według swojej woli postępuje z wojskiem niebieskim i z mieszkańcami ziemi. Nie ma takiego, kto by powstrzymał jego rękę i powiedział mu: Co czynisz?

Pamiętajcie, oczy władców niebios to nie oczy Boga Ojca.
Mottem tej strony jest wstrząs. Ten wstrząs czeka też niebiosa.
Dlaczego?
Skupcie się i wyobraźcie sobie świat, światy o innym zakresie wartości.
Tzw. dobra materialne to tylko proch.
Niezliczone ilości istot, światy nad światami.
Wszystkie podległe mitycznemu niewidzialnemu Bogu Ojcu, reprezentowanemu przez tzw. OBLICZA, wielopoziomowe materialno-duchowe istoty.
Wyobraźcie sobie świat bez imion, tylko numery, jako klasyfikacja, oznaczenie indywidualności.
Jezus Chrystus, będąc na ziemi, przekazał wiele informacji na temat niebios, wprawiony, bystry umysł, wspomagany przez Ducha Prawdy, szybko wychwyci z tych porozrzucanych okruchów wiedzy jeden scalony obraz niebios.
W księdze Objawienie Jana Jezus Chrystus mówi o nagrodach dla zwycięzców.
Nie mówi o obsypaniu złotem. Czeka nas nowa siedziba, tam ulice są ze złota, więc to surowiec powszedni.
Co jest wartością w niebiosach?
Imię!
Oznacza pozycję i status społeczny.

Objawienie Jana 2:17, Biblia Warszawska
Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów. Zwycięzcy dam nieco z manny ukrytej i kamyk dam mu biały, a na kamyku tym wypisane nowe imię, którego nikt nie zna, jak tylko ten, który je otrzymuje.

Zobaczyłem, że posiadanie imienia oznacza status, pozycję w hierarchii niebios.
Większość posiada numer rejestrowy.
U nas imię to powszednia sprawa. Numerami oznaczało się więźniów w obozach koncentracyjnych.
Nie cenimy sobie imion, są dla nas takie powszednie, wybieramy je z ładnego brzmienia lub z innego upodobania.
W niebiosach istnieje hierarchia i o tym mamy napisane w Biblii.

Ew. Łukasza 7:28, Biblia Warszawska
lecz najmniejszy w Królestwie Bożym jest większy od niego.
Ew. Mateusza 5:19, Biblia Warszawska
… ten będzie nazwany wielkim w Królestwie Niebios.

W niebiosach jest hierarchia i to nie ulega wątpliwości, ale co oprócz imienia decyduje o pozycji?
Władza nad pewnymi rejonami światów!

Objawienie Jana, Biblia Warszawska
2:26 Zwycięzcy i temu, kto pełni aż do końca uczynki moje, dam władzę nad poganami,
2:27 I będzie rządził nimi laską żelazną, i będą jak skruszone naczynia gliniane;

W innym miejscu Chrystus przedstawia obraz Boga jako władcy, który obdziela w nagrodę władzą nad miastami.
Nie obsypuje złotem ani diamentami, lecz wg systemu wartości niebios.

Ew. Łukasza 19:17, Biblia Warszawska
I rzekł do niego: To dobrze, sługo dobry, przeto iż w małym byłeś wierny, obejmij władzę nad dziesięciu miastami.

Ew. Łukasza 19:19, Biblia Warszawska
Rzekł i do niego: Także i ty bądź nad pięcioma miastami.

Te wartości są nam znane, po części nasz świat jest marnym odbiciem wyższych światów.

To jest tylko kilka przykładów wartości niebios.
Wiedza to jest skarb niebios, ta umożliwia osiągnięcie panowania nad energiami fizycznymi i duchowymi.
W naszych oczach niebiosa to istny Raj, a jednak Raj to coś innego.
Mieszkańcy niebios zdążają do Raju, tak jak my do niebios.
Mity muszą upaść.
Niebiosa ani ich mieszkańcy nie są doskonali, mamy to także w Biblii zapisane.

Ks. Joba 15:15, Biblia Warszawska
Jeżeli nawet swoim Świętym nie ufa i niebiosa nie są czyste w jego oczach,

Niebiosa podlegają ewolucji, przemianie, tak jak wszystko, co istnieje jest w ciągłej przemianie, w ruchu.
Jedynie Bóg i Jezus Chrystus jest ciągle ten sam, niezmienny na wieki, niepodatny na żadne wpływy.
Pisałem już wcześniej o tym, że aniołowie uczą się, patrząc na nas, i poznają poprzez nas mądrość Boga, więc nie będę prezentował tych wersetów, zapisanych w Biblii.
Wyobraźcie sobie taki świat, który nie widzi Boga, a zmierza do doskonałości fizycznej i duchowej, na podstawie podań przekazywanych przez OBLICZA, wysiłek intelektu i ducha, i owoce coraz to większego poznania i władzy nad energiami.
Dla niebios Bóg Ojciec to mityczny władca, którego nie widać.
Przy takiej świadomości rodzi się pokusa, która powstaje celowo, zainspirowana przez Boga, by sprawdzić wiarę i lojalność istot zmierzających do doskonałości.
Nie będę się rozwodził na temat tego, co mi pokazano w rejestrach, ale przejdę do konkretów, do genezy buntu, jak do tego doszło?
Lokalny władca, znanego nam wszechświata, Lucyfer wydumał, że tak naprawdę Bóg nie istnieje, że jest to mit, czcza gadanina samozwańczych OBLICZ w celu kontroli światów.
Więcej, udowadniał drogą dedukcji, że wszyscy ci, co doznali przemiany, osiągnęli sukces, wznieśli się wyżej, dokonali tego nie dzięki mitycznemu Bogu, ale dzięki własnej wierze i własnym wysiłkom, własnej determinacji, sile umysłu i ducha. Osiągnęli poziom za poziomem, dzięki własnej dyscyplinie i karności. Umieją regulować energię (czynić cuda), bo byli pilnymi i zdolnymi uczniami wyższych braci, i ich umysły umiały zobaczyć to, czego dotychczas bracia nie widzieli. Osiągnęli i osiągają cele, dzięki własnej bystrości umysłu.
Tak powstało SAMOSTANOWIENIE, jego idea jest taka:
To ja decyduję o własnej przyszłości, to my decydujemy o naszej przyszłości.
To my decydujemy o drodze i tempie rozwoju.
To są podstawy istnienia, nie jakiś tam mityczny niewidzialny Ojciec.
Tej proklamacji, jak podają rejestry, uwierzyła 1/3 istot niebios.
Na początku był to tylko odmienny sposób patrzenia, myślenia, osiągania celu, wydawało się, że szybki sposób osiągnięcia wymarzonego celu, doskonałości ducha.
Bardzo ciekawy, nowatorski, z pozoru nie było w tym nic złego.
Jedynie co, to zarzut, że Ojciec jest mitem, był najsilniejszym atakiem na Najwyższych władców, Gwiazdy Boże, przebywających na Północy.
Tam też Lucyfer chciał dotrzeć i obalić ich władzę, jak uważał i głosił, trzeba obalić dyktaturę Gwiazd Bożych.

Ks. Izajasza 14:13, Biblia Warszawska
A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu:
Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy.

Potem spór się rozwinął, 2/3 niebios nie chciało uznać SAMOSTANOWIENIA, dalej trwali wiernie przy idei wyższych światów, osiąganych na drodze cierpliwości i posłuszeństwa wyższym istotom, Synom Bożym, dalej wierzyli w istnienie Boga Ojca, przebywającego w niedostępnej światłości.
W końcu Lucyfer, jako władca znanego nam wszechświata, i władcy lokalnych sektorów Szatan i Diabeł, ogłosili otwarcie bunt.
Odrzucili wszelkie formy miłosierdzia, łaski i ugody.
W ich umysłach, a raczej w ich wnętrzu, już panowała inna siła, o jakiej nie zdawali sobie sprawy, niewidzialna MOC NIEPRAWOŚCI, która uniemożliwia jakąkolwiek rozsądną decyzję, zmusza do czynienia jej woli. Osłabia siłę ducha i umysłu, nakazując posłuszeństwo, nawet za cenę życia.
Pokazano mi pewne spotkanie Jezusa przed swoimi narodzinami na ziemi, spotkanie z lokalnym władcą upadłego sektora, na którym Jezus wywarł niesamowite wrażenie.
Był to czas, kiedy Lucyfer zarzucił Jezusowi, że jest władcą z nadania, a tak naprawdę nie nadaje się na władcę.
Otóż Jezus wywarł swoją postawą ogromne wrażenie na zbuntowanym władcy i ten władca powiedział, już nie pamiętam dokładnie słów, ale jakoś tak: 
„Odkąd przybyłeś do mojego świata, obserwowałem cię i widzę, że jesteś doskonałą istotą, prawowitym szlachetnym i wyrozumiałym władcą. Twoja mądrość jest zdumiewająca. Pociągnąłeś za sobą cały podległy mi lud.

Jestem pełen podziwu dla ciebie, ale jednak jest we mnie coś, co nie pozwala mi klęknąć przed tobą, choć jestem pod silnym twoim wrażeniem, jest we mnie coś, co każe mi tobą wzgardzić i stawić ci opór. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale jest we mnie coś, co ci się sprzeciwia i każe mi walczyć z tobą, jakaś furia i nieopisana złość, jakiej jeszcze nigdy nie miałem, rozrasta się we mnie. Mam tego świadomość, a jednak nic nie mogę zrobić, to mnie zniewala i nie pozwala mi prosić cię o pomoc. Jestem tego świadomy, to mnie żywcem trawi. Ja umysłem ciebie podziwiam, a to, co jest we mnie, nienawidzi cię.”
Tak wielcy władcy, rokujący wielkie nadzieje na drodze wznoszenia się do wyższych światów, stali się bramą wyższej  i nieznanej do tej pory niebiosom siły, NIEPRAWOŚCI.

2 list do Tesaloniczan 2:7, Biblia Warszawska
Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola.

Upadli, bo wydawało im się, że to ich myślenie, ich siła i zabiegi decydują o ich rozwoju.
Moc Nieprawości ich pokonała, przekonała do swoich poglądów i w ten sposób udowodniła, że ci, co jej ulegają nie mają siły, by się jej wyprzeć. Cała idea SAMOSTANOWIENIA padła, stała się bramą dla ciemności.
Lucyfer był istotą, która rozwinęła, dzięki swej zdolności kupieckiej, wielki handel i bardzo się wzbogacił.
Nie umożliwiono mi zobaczenia, co to za handel.

Ks. Ezechiela 28:5, Biblia Warszawska
Dzięki swojej wielkiej zdolności kupieckiej pomnożyłeś swoją potęgę i tak twoje serce stało się wyniosłe z powodu twojego bogactwa,

Cała idea SAMOSTANOWIENIA, Lucyfer, Szatan i Diabeł stali się ofiarami i rzecznikami PYCHY, ZAZDROŚCI, ZŁOŚCI, GŁUPOTY, ZAWIŚCI, ŚLEPOTY, NIEMOCY itp. itd.
Okazało się, że DYSCYPLINA, KARNOŚĆ, MĄDROŚĆ, WIARA i wszelkie tzw. pozytywne siły nie były wynikiem SAMOSTANOWIENIA, one były udziałem istot niebios, ponieważ te niewidzialne siły były udzielone przez Boga Ojca.
Do Izraelitów Bóg powiedział, żeby nie myśleli o sobie jako o tych, którzy sami stanowią o swoim przeznaczeniu i mocy, ale że jest to wynik niewidzialnej pomocy, wyposażenia ich przez Boga.

5 Księga Mojżeszowa, Biblia Warszawska
8:17  Abyś nie mówił w swoim sercu: Moja moc i siła mojej ręki zdobyła mi to bogactwo.
8:18 Pamiętaj, że to Pan, Bóg twój, daje ci siłę do zdobywania bogactwa, aby potwierdzić swoje przymierze, które poprzysiągł twoim ojcom, jak się to dziś okazuje.

Dzisiaj, tak jak i w przeszłości, idea SAMOSTANOWIENIA jest dalej kultywowana, co widać w stylu życia świata, i niestety jest to idea śmiercionośna, jak zaraza, która powolnie niszczy i ostatecznie zabija tych, co wpadną w jej sidła.
Powiedziano mi, że dopiero po jakimś czasie, kiedy niebiosa zobaczyły te nieznane siły, zorientowały się, że nie idąc za przywódcami buntu uniknęli samozagłady.
Nie powiem niestety, bo jest w tym dużo dobra, ale ziemia znalazła się w centrum buntu. Zarządzana przez doskonałą istotę, która nabyła tą władzę na prawomocnych decyzjach, ta istota zniweczyła swoją świetność, stała się areną walk duchowych.
Tutaj na ziemi Jezus Chrystus dokonał swojej inkarnacji i udowodnił, że jest pokornym synem Boga, i odebrał władzę upadłym istotom. Tzw. kuszenie Jezusa było nędzną próbą negocjacji przekazania władzy. Ciemność w buntownikach nie pozwoliła im na akt pokory i uniżenia. Bezczelnie i zuchwale chcieli negocjować. Jezus nawet nie podjął ich gry.
Kiedy Jezus chodził po ziemi i nauczał o Królestwie Niebios, odbył się sąd nad przywódcami buntu. Jeden z nich został zrzucony z niebios na ziemię, do czasu aż wygaśnie w nim iskra boska. Prawo niebios nie pozwala wykonać wyroku sądu, jeśli winny nie przyzna się do winy i sam dobrowolnie nie podda się karze, w tym przypadku unicestwieniu w tzw. piekle, stworzonym dla Diabła i jego aniołów. W takim przypadku pozostaje oczekiwanie aż ostatnia iskra Boża zaniknie w takiej osobowości, aż ciemność pochłonie, zgasi jakikolwiek przejaw światła.

Ew. Mateusza 25:41, Biblia Warszawska
Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom.

Dzisiaj idea SAMOSTANOWIENIA dalej jest żywa, ponieważ jest podtrzymywana przez bezcielesne istoty, nadziemskie władze, moce ciemności, które uległy jej idei, a które działają w sercach istot ziemskich, posłusznych ich nauce.
Cała ta sytuacja od samego początku była wielką próbą dla niebios i niebios niebios, dla niezliczonej rzeszy istot, zastępów i legionów istot duchowych, materialnych i duchowo-materialnych.
Bóg nie śpieszy się z zamknięciem tego czasu, z zakończeniem tego buntu.
Sam udzielił czasu.
Jezus, będąc na ziemi, powiedział to w przypowieści o pszenicy i kąkolu. Widać Boga Ojca i Jego wolę – niech się rozwijają aż do żniwa.

Ew. Mateusza, Biblia Warszawska
13:24 Inne podobieństwo podał im, mówiąc: Podobne jest Królestwo Niebios do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli.
13:25 A kiedy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel i nasiał kąkolu między pszenicę, i odszedł.
 13:26 A gdy zboże podrosło i wydało owoc, wtedy się pokazał i kąkol.
13:27 Przyszli więc słudzy gospodarza i powiedzieli mu: Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swojej roli? Skąd więc ma ona kąkol?
13:28 A on im rzekł: To nieprzyjaciel uczynił. A słudzy mówią do niego: Czy chcesz więc, abyśmy poszli i wybrali go?
13:29 A on odpowiada: Nie! Abyście czasem wybierając kąkol, nie powyrywali wraz z nim i pszenicy.
13:30 Pozwólcie obydwom róść razem aż do żniwa. A w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw kąkol i powiążcie go w snopki na spalenie, a pszenicę zwieźcie do mojej stodoły.

Widać wyraźnie sposób myślenia Boga i powód trwania tego świata.
Wiedza to potęga, dobrze o tym wiedzą mieszkańcy niebios.
Prawda to potęga.
Prawdziwa wiedza wyzwala i obdarza światłem, i Bóg jest tego świadomy.
Dlatego udziela tej wiedzy wg własnej mądrości. On wie, że powodem wszelkich błędów jest błędne rozpoznanie Jego, a raczej nie rozpoznanie Jego, o czym mówił Jezus Chrystus, że będą czynić błędy, bo nie poznali Ojca.
Poznanie Ojca jest podstawą do właściwego rozwoju życia, unikania śmiertelnych błędów, prowadzących na mielizny intelektualne i do bezsilności duchowej.

Ew. Jana 8:32, Biblia Warszawska
I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

W celu podniesienia świadomości.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: