Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘sąd’

POZA NASZYM WZROKIEM

Są ludzie, którzy uważają, że jeśli czegoś nie widzą, to to nie istnieje. Mówienie im o istotach duchowych wywołuje u nich drwiny lub uśmiech pobłażania. Uważają, że są racjonalni i trzeźwo myślący.
W świetle ostatnich odkryć naukowych ci ludzie, trzymający się swoich poglądów, uważani są przez naukowców za krótkowzrocznych, ograniczonych, bezmyślnych, a ogólnie za głupich i zacofanych.
Dzisiejsza nauka poszła tak daleko, że momentami, jak dowiaduję się o nowych technologiach, to jestem mocno zaskoczony i zadaję sobie pytanie: skąd ci ludzie mają takie pomysły.
Dwa kilometry od mojego domu jest ogromne centrum naukowe. Pracuje się tam nad oszałamiającymi technologiami. Opiszę to, co tam się dzieje w następnym temacie pt. AKCELERATOR.
Dzisiaj chcę skupić się na oglądaniu światów, poza zdolnością naszego organizmu.
Nasze oczy wychwytują wiązki światła o pewnym ograniczonym zakresie. Przekaz trafia do obróbki, do mózgu. I tak naprawdę widzimy mózgiem. Nasz wzrok widzi tylko pewien zakres światła. Poza tym zakresem nic nie widzimy. Jednak współczesna nauka używa specjalnych nadfioletowych kamer, obiektywów i wtedy zaczynamy widzieć, że w koło nas tętni życie.

Ostatnio oglądałem dokumentalny film mówiący o tym, że różnego rodzaju agencje rządowe czy poza rządowe świata oglądają w ten sposób tzw. UFO. Oglądałem film nagrany w ultrafiolecie i normalną kamerą, która widzi tak samo, jak widzi nasz wzrok. Na normalnej kamerze było widać kosmos, kawałek Ziemi i satelitę, który zerwał się ze stacji i nic więcej. Na kamerze, nagrywającej w ultrafiolecie, wyraźnie widać ponad 25 latających ogromnych dysków, tzw. UFO. Oglądałem filmy, nagrane w ultrafiolecie, przedstawiające eskadry UFO latające w różnych szykach. Po trajektorii lotu poznać, że nie jest to przypadkowy ruch. Zmieniają położenie, przyspieszają, zwalniają, zmieniają kurs, widać, że to wszystko jest sterowane przez inteligencję. Widziałem film pokazujący przelot przez atmosferę kilkudziesięciu UFO, zmierzających w kosmos. Wygląda na to, że mamy ogromne towarzystwo. Mówi się, że odnotowuje się nasilenie manifestacji UFO. Ja jednak widzę, że to my ludzie mamy coraz lepszy sprzęt i dzięki temu widzimy więcej. Mikroskop umożliwia nam podglądanie świata mikrobów. Ultrafiolet pozwala widzieć to, co jest niedostępne dla naszego wzroku, a jest obok nas. Uzbrajamy wzrok mikroskopem jeśli chcemy widzieć mikroby, a jeśli chcemy widzieć to, co nas otacza w skali makro, a czego nie widzimy, uzbrajamy wzrok w ultrafiolet. I widzimy coś więcej i więcej. Ci „racjonalnie i trzeźwo myślący”, którzy wierzą tylko w to, co widzą, jeśli chcą być uczciwi, muszą zweryfikować swoje poglądy.

W ostatnich dniach, po połączeniu doświadczeń i obserwacji z ostatnich 2-3 lat, jasno wyklarował mi się podział istot światła na 3 rodzaje-formy życia. Na dzień dzisiejszy widzę, że my jesteśmy istotami materialno-duchowymi z przewagą materii. Takimi też istotami są mieszkańcy innych planet, żyjący w czasie i przestrzeni. Tzw. kosmici, poruszający się w bardzo szybkich pojazdach, wyraźnie robiący na Ziemi pewne doświadczenia i badania. Są takimi samymi ludźmi jak my. Różnimy się znacznie lub nieznacznie wyglądem.
Druga grupa istot żywych to istoty duchowo-materialne z duża przewagą duchowości. Z dnia na dzień zmienia mi się pojęcie duchowości. W innym czasie opiszę czym jest duchowość. Na pewno nie jest tym, co uznają tradycyjne kościoły. Te istoty duchowo-materialne są praktycznie dla naszego wzroku niewidzialne, ale jeśli zechcą, mogą użyć odpowiedniej techniki i będziemy ich widzieć.
Trzecia grupa żywych istot to duchy. Jak na razie, jest to poznany przeze mnie najwyższy poziom życia.
Widzimy światłem o ograniczonym spektrum.
W Biblii mamy opisane takie zdarzenie, otóż w pewnym mieście przebywa prorok ze swoim sługą. Miasto zostaje otoczone przez wojska wroga. Ludzie wpadają w panikę i sługa proroka też wpada w panikę. Jedynie prorok zachowuje spokój i zwraca się z prośbą do Boga, by „otworzył oczy” jego słudze i wtedy sługa widzi coś, co do tej pory nie było dostępne jego wzrokowi. Mamy to tak opisane:

2 Ks. Królewska, Biblia Warszawska
6:14  Wtedy wyprawił tam konnicę i wozy wojenne, i znaczny oddział wojska i ci, wyruszywszy nocą, otoczyli miasto.
6:15  A gdy wczesnym rankiem sługa męża Bożego wstał i chciał wyjść, oto miasto otaczało wojsko, konnica i wozy wojenne. Rzekł więc jego sługa do niego: Biada, panie mój! Jak postąpimy?
6:16  A on odpowiedział: Nie bój się, bo więcej jest tych, którzy są z nami, niż tych, którzy są z nimi.
6:17  Elizeusz modlił się tymi słowy: Panie, otwórz jego oczy, aby przejrzał. I otworzył Pan oczy sługi, i przejrzał, a oto góra pełna była koni i wozów ognistych wokół Elizeusza.

To, co widzimy, opisujemy na tym poziomie, na jakim jesteśmy. Dawny prorok, widzący helikopter w locie, opisał go jako ogromną ważkę. Dzisiaj pewnie byśmy, widząc takie konie i wozy ogniste, powiedzieli: „widziałem lśniące, połyskujące, latające talerze, było ich takie mnóstwo, tak, że jeden zasłaniał drugiego”.
Dla ówczesnego człowieka zostało to, co widział, odczytane jako konie i rydwany.
Oglądałem film, na którym widać, że zanim ukształtowało się pojęcie „latający talerz” ludzie, którzy widzieli te tzw. talerze, mówili o nich różnie. Kobiety mówiły, że widziały ciasto lub placek tortu. Mężczyźni, że widzieli świecące gładkie tarcze.
Duch mnie uczy, że to, co widzimy i poznajemy, opisujemy na tym poziomie, na jakim sami żyjemy.
Gdybym się cofnął do tyłu, do lat 70-tych i mówił publicznie, że muszę się zresetować, bo zawiesiłem się lub uaktualnić, zdefragmentować dysk (mózg) itp., to ówcześni ludzie, by mnie nie zrozumieli. To, co dla nas jest jasne i w mig pojmujemy, bo w tym środowisku żyjemy, dla poprzednich pokoleń byłoby postrzegane jako dziwactwo, coś niezrozumiałego.

Na podstawie powyższego przykładu proroka i jego sługi oraz innych przykładów, zapisanych w Biblii, zrozumiałem, że nasze ciało ma wszelkie możliwości. Z jakiegoś powodu jesteśmy bardzo ograniczeni. Mamy pewne funkcje wyłączone i musimy się sztucznie wspomagać. Np. telefon komórkowy z czasem pewnie odejdzie do lamusa, bo nauczymy się, a raczej wrócimy do pierwotnej możliwości komunikacji przez myśli.
Ja na przykład nie używam kompasu. Gdziekolwiek bym się znalazł, trafnie określę położenie kierunków świata. Nie ma w tym magii. Po prostu w naszych ciałach są mikrocząsteczki, reagujące na pola magnetycznie. Wyczuwam ich ruch i reakcję na pole magnetyczne bieguna północnego. Kiedy się obracam, czuję jak podnoszą się lub opadają, obracam się i one jakby podnoszą się, jak włos stający dęba na rękach, nastraszają się w kierunku północy i dzięki temu wiem, gdzie jest północ, więc logiczne, że wiem, gdzie są pozostałe kierunki świata. Mamy mnóstwo zdolności, ale zaganiani, zmartwieni, zatroskani lub skoncentrowani na tym tu i teraz, zagłuszyliśmy sygnały, jakie daje nam nasze ciało i nie umiemy ich odczytać. W tej kwestii jesteśmy ślepi lub krótkowzroczni.

Wiem i widzę to wyraźnie, nie jesteśmy sami na tej Ziemi. Tutaj przebywają całe korpusy, oddziały różnorodnych istot, które są poza zasięgiem naszego ograniczonego wzroku.
Kiedy to sobie uświadomimy i zachowamy spokój ze świadomością, że jesteśmy dziećmi Boga, Stwórcy wszechrzeczy, i jesteśmy w trakcie wstępnego przygotowywania do prawdziwej szkoły życia, wtedy wszystko nabiera innego wymiaru. Co z tego, że może wyprzedzają nas o wieki, to jest nieistotne. Nie ulegam niskim pobudkom dorównywania innym, bo wiem, że jeśli to się stanie moim celem, to biedny jestem, jeśli osiągnę ten cel. Osiągnę ten cel i więcej, ale nie z takich niskich pobudek.

Wszyscy ludzie na Ziemi mają Ducha Prawdy. To jest boska cząstka, przejawiająca się w rozumie. Jednak nie wszyscy mają następnego boskiego Ducha, Ducha Świętego. Prawdziwego dawcę życia, ożywiającego i uaktywniającego intuicję, zmysł duchowy, wnikliwość, zrozumienie.
Przede wszystkim boski Duch Święty, jeśli jest w nas, to oznacza, że już żyjemy na wieki, bo zostaliśmy ożywieni i nie zaśniemy po naszej śmierci cielesnej, w oczekiwaniu na apel rozliczenia na koniec tego projektu.

Zanim spotkałem się osobiście z tym Duchem Świętym, byłem nieświadomy tego, że byłem przygotowywany, uzbrajany w świadomość i rozum, na odpowiednim poziomie, by ten Duch mógł wylądować w moim umyśle i obdarzyć mnie swoją inteligencją.

Między innymi też dzielę się z wami tym, co przeżywam i jak to przeżywam, bo to poszerza wasze horyzonty i daje głębsze zrozumienie, a te są ostatnim stadium umysłu, gotowego do kontaktu z Duchem Świętym. On was sam pouczy kim jest. Na pewno, zaręczam wam, nie jest to Duch Święty, jak Go widzą ortodoksyjni chrześcijanie. To jest tylko taka sama nazwa, tak samo jak nasz sąd i sąd niebios. Ta sama nazwa, a przepaść ogromna. Poszerzajmy wzrok. Pozwala nam się widzieć coraz więcej, a to zmienia nasze postrzeganie świata.
Więcej rozumiemy, więcej stajemy się świadomi i coraz bardziej zaczynamy panować nad materią. Stajemy się powoli istotami duchowymi.

SĄD ARBITRAŻOWY

Ks. Kaznodziei Salomona 11:9, Biblia Warszawska
Raduj się, młodzieńcze, w swojej młodości i bądź dobrej myśli, póki jesteś młody. Postępuj tak, jak każe ci serce, i używaj, czego pragną twoje oczy. Lecz wiedz, że za to wszystko pozwie cię Bóg na sąd.

Ew. Mateusza 12:36, Biblia Warszawska
A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu.

Ew. Mateusza 7:2, Biblia Warszawska
Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą.

Ew. Łukasza 6:38, Biblia Warszawska
Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną dadzą w zanadrze wasze; albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą.

Wszystkich nas to czeka.
To od nas zależy, jak zostaniemy potraktowani przez Najwyższego Arbitra.

Wczoraj byłem u koleżanki i nagle zgłodniałem tak, że aż się trzęsłem z nagłego spadku energii, poprosiłem o coś do jedzenia.
Ona chętnie mi dała do jedzenia to, co miała.
Jadłem i jadłem, i jedząc przedostatnią kromkę, myślałem o tej następnej ostatniej kromce w koszyku myśląc, że koleżanka ma na pewno więcej chleba w chlebaku, wtedy usłyszałem bezuczuciowy głos: „To jest ostatnia kromka”.
Powiedziałem do niej: „To jest twoja ostatnia kromka?”
Ona na to, że nie.
Wtedy powiedziałem jej, że mój przyboczny powiedział mi o tym, a on się nie myli.
Wtedy ona powiedziała, że tak, to ostatnia kromka, ale ona ma jeszcze suchary i zje sobie suchary.
Dzisiaj powiedziała mi, że niepotrzebnie mi powiedziano, że to jest ostatnia kromka, bo jej było miło, że nakarmiła mnie.
Powiedziała: „Niepotrzebnie ci to powiedzieli, jaki to miało cel?”
Wtedy od razu usłyszałem w głowie głos: „To był Statystyk”.
To istota niebios mająca umiejętność przeprowadzania statystyki.
Dla tej istoty to po prostu statystyka „ostatnia kromka”, nawet nie zastanawiał się jakie będą skutki tego, co mówi, po prostu statystyka.
To jest ten sam rodzaj istot, co patrzą i bez liczenia widzą ile włosów mamy na głowie.
Pokazano mi, że na sądzie ich spotkamy.
Są niezawodni w swoich statystykach.
Podobni im są Rejestratorzy.
Te istoty rejestrują wszystko, co się wydarza, są niezawodne i lojalne prawdzie, nie odnotowano fałszu w ich pracy.
To są tylko dwa rodzaje istot z całej gamy, jakie spotkamy na sądzie.
Będą świadczyć o nas.
Rejestrują wszystko.
Powiedziano mi, że nawet każde mrugnięcie oka jest rejestrowane.
Przed nimi nic nie można ukryć.
Tak zostali wyposażeni, że wszystko bez problemu rejestrują, jest to dla nich naturalny stan.
Nie są sędziami ani nie oceniają uczynków, oni wszystko rejestrują i, kiedy od nich się tego wymaga, udzielają wglądu do swoich rejestrów.
Są żywymi rejestrami.
W mgnieniu oka potrafią pokazać to, co zarejestrowali.

Ew. Łukasza, Biblia Warszawska
12:2  Bo nie ma nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani tajnego, co by nie stało się wiadome.
12:3  Dlatego, co mówicie w ciemności, będzie słyszane w świetle dziennym, a co w komorach na ucho szeptaliście, będzie rozgłaszane na dachach.

Dlaczego będziemy sądzeni, z jakiego powodu?
Co jest wyznacznikiem sądu?
O co tutaj chodzi, w tym życiu na ziemi?
Umieszczono nas na tej ziemi.
Celowo stworzono świat dwoistości i każdemu dano wybór opcji sposobu przejścia przez życie.
Jednak z góry wyznaczono, jaka opcja jest akceptowana przez niebiosa, a jaka jest potępiona i podlega destrukcji, zniszczeniu.

Ks. Micheasza 6:8, Biblia Warszawska
Oznajmiono ci, człowiecze, co jest dobre i czego Pan żąda od ciebie: tylko, abyś wypełniał prawo, okazywał miłość bratnią i w pokorze obcował ze swoim Bogiem.

Miłuj Boga i miłuj bliźniego swego.

Ew. Mateusza, Biblia Warszawska
22:35  A jeden z nich, znawca zakonu, wystawiając go na próbę, zapytał:
22:36  Nauczycielu, które przykazanie jest największe?
22:37  A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej.
22:38  To jest największe i pierwsze przykazanie.
22:39  A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego.
22:40  Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy.

Rzeczywistość jest taka, że ludzie walczą między sobą, zwalczają się nawzajem, zniewalają się, oszukują, wykorzystują.
Tak było w przeszłości, jest i teraz, a pewnie będzie i w przyszłości, ludzie dalej będą walczyć między sobą.
Zwalczamy się nawzajem, chcemy dominować nad innymi, aby nam było dobrze, liczy się tylko mój interes, moje dobro.
Wydawałoby się, że gdyby mieli świadomość, co ich czeka, to tak by nie postępowali. Brakuje świadomości, że za wszystko trzeba będzie się wytłumaczyć przed Arbitrem Sądu Najwyższego, złożonego z mnóstwa istot, świadczących o naszym sposobie życia w tym krótkim czasie na ziemi.
Jednak pobożność, wypływająca ze strachu przed karą, sądem, śmiercią, jest pustą, bezwartościową pobożnością.
Jest to pozorne miłowanie dobra, a tak naprawdę motywatorem tej tzw. pobożności jest strach.
Strach nie umożliwiał i nie umożliwi przejścia przez sąd.
Ten rodzaj pojmowania powstał poprzez błędne decyzje istot niebiańskich, które miały za zadanie wyprowadzić Izraela z Egiptu i stworzyć idealny naród. Aniołowie, prowadzący Izrael, nadali przepisy i prawa, które okazały się bezskuteczne wobec siły upadłego ducha człowieka. Więcej, te prawa spowodowały jeszcze więcej tzw. zła.
Kilka miesięcy temu, kiedy tłumaczono mi tą sprawę, bym miał większą świadomość, powiedziano mi, że ci aniołowie zostali odwołani ze służby na ziemi i stanęli przed własnym sądem wewnętrznym, i zostali osądzeni.
Jezus Chrystus przyszedł i stanął w opozycji do tzw. Prawa Mojżeszowego.
W tej opozycji wcześniej stali wszyscy prorocy, wystarczy uważnie poczytać Biblię, by to zobaczyć.
Prawo Mojżesza mówiło: czyń i rób takie to a takie zabiegi, a będziesz żył.
Prawo Chrystusa mówi: miłuj, miłuj, wierz, pokładaj nadzieję, a będziesz czysty, pokładaj nadzieję w Bogu, a będziesz żył.
Królestwo jest na wyciągnięcie ręki, wystarczy wierzyć, a moce światłości przyjdą i przemienią podstawę duszy.
Osobiście tak mnie zmieniono, taką dano mi świadomość, że wiem, że jestem już poza sądem, mam status istoty żyjącej wiecznie, mam świadomość stanu ludzkości, mam świadomość sądu. Wszystko co robię, robię, ponieważ wewnętrznie pragnę być święty, czyli czysty i niepodatny na tzw. zło. Nie chcę być nosicielem ani bramą zła na ten świat, bo nie podoba mi się zło.
Zło my czynimy, wspomagani przez upadłe istoty, które działają na tym zakresie życia, bo dostali z jakiegoś powodu taki czas i taką możliwość działania.
Kiedy te istoty, mieszkające w ludziach, zobaczyły nadchodzącego Jezusa Chrystusa, tak się wypowiedziały zdradzając jakiś układ, umowę dającą im czas na działanie:

Ew. Mateusza 8:29, Biblia Warszawska
I poczęli krzyczeć tymi słowy: Cóż my mamy z tobą, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?

Żyjemy na świecie czasu i przestrzeni. Nie da się uciec od tych dwóch wpływów. To jest więzienie dla nas i upadłych istot.
Jednak także jest to doskonały moment, doskonały czas, doskonały potencjał, doskonała możliwość, jedyna unikalna, niepowtarzalna sytuacja, gdzie można stworzyć doskonałe istoty, podobne do Chrystusa, żyjące miłością, a nie strachem, pokonujące świat bez problemu, a nie żyjące pod wpływem świata i jego systemu, sposobu na życie.
Jeśli powodem naszej pobożności jest strach przed śmiercią i tzw. ogniem piekielnym, to nasza pobożność spłonie na sądzie.
Naszym pierwotnym i podstawowym, naturalnym zachowaniem jest miłość, która została przykryta, zrzucona do głębi ducha i duszy, została zrzucona z tronu serca, a na jej miejsce usiadł fałsz i grzech, błędne pojmowanie sprawiedliwości i miłości.
Dlatego jest każdemu dany czas w nadmiarze i wszelkie możliwości, do osiągnięcia stanu szczerej miłości, jaka jest w Chrystusie.
On sprawia, że nasza miłość wytryskuje z nas i jest szczera.
Ci, co weszli do tego świata Chrystusa, już przeszli przez sąd, już nie podlegają sądowi, będą na sądzie, ale będą sądzić wraz z Chrystusem. Przejdą przez ognień i staną przy Chrystusie, bo będą szczerzy i nie zostanie znaleziony w nich strach.
Strach to nie jest nasz naturalny stan. Strach to byt osobowy, upadły, element zła, jakie występuje na tej zdezorientowanej planecie.
Strach jest zawodnym przewodnikiem. Kiedyś znalazłem go w sobie. Pokazano mi, że to niewłaściwy przewodnik ani motywator. Pokazano mi, że podążając pod jego przewodnictwem będę sądzony, osądzony i skazany na śmierć. Kiedy Duch Święty mi to przedstawiał był w tym bardzo spokojny, rozumiałem, że jak to mówi, to znaczy, że jest jeszcze czas na zmianę i że mogę liczyć na Jego pomoc, w zmianie mojego statusu istoty śmiertelnej na żyjącą wiecznie. Narodziłem się na nowo, ale po drodze zagubiłem się tak, jak większość, ugrzęzłem, aż do czasu, kiedy dano mi wzrok duchowy, a ten już był podstawą do wszelkich pozostałych zmian tak, że biegle unikałem przeszkód i nie obijałem się o kanty ciemności.
Mam świadomość życia wiecznego, a ten czas na ziemi jest tylko doskonałym chwilowym szkoleniowym etapem tego życia.
Ja już nie myślę: przejdę czy nie przejdę przez sąd.
Tak właśnie myśli umysł, który wie, że nie przejdzie, tylko do nas to dociera w formie pytania i niepewności.
Nawet nie mam chwilowego zaćmienia, nie zastanawiam się nad tym, ja już żyję wiecznie, a ten czas na ziemi to jest dla mnie czasem doskonalenia się, poprzez naukę, poprzez naukę osiągam wyższe poziomy duchowości, a nauka jest doskonalsza od automatycznego wyposażenia.

Doświadczenie jest domeną istot obdarzonych wolną wolą, jest to gwarancja podejmowania właściwych decyzji. Już był taki jeden automat, automatycznie wyposażony, Lucyfer, który wykorzystał fakt, że niebiosa nie widzą Ojca, o czym mówił będąc na ziemi Jezus, Lucyfer ogłosił samostanowienie i pociągnął za sobą światy w otchłań złudy samostanowienia. Doskonały przykład, stworzony jako doskonały i upadł, bo nie umiał się wycofać z podjętych niewłaściwych decyzji. A my wiemy co to jest pokora i uniżenie, gardzimy dumą, wtedy ona nam nie przyćmiewa ani nie osłabia ducha. Lucyfer został pokonany przez dumę, pychę i stał się ich nośnikiem. Lucyfer został stworzony jako doskonała istota, on doskonałości nie nabył w pocie czoła i przy podejmowaniu decyzji, w trakcie zmagań moralnych, intelektualnych czy emocjonalnych. Tak naprawdę to widzę, że o niebo przewyższamy Lucyfera. Nasza doskonałość jest wynikiem pracy na sobą, pracy z Duchem Świętym, Duchem Prawdy i życiem w Jezusie Chrystusie. To jest gwarancja niezawodności, szczera miłość a nie strach, umiłowanie prawości a wzgardzenie nieprawością. Sam to przechodzę, więc jest to możliwe i świadczę, że dla was jest to też możliwe i osiągalne, na wyciągnięcie ręki.

Sąd będzie, ale dla nas przeznaczono stanowiska sędziowskie, po tej stronie sądu, a nie po drugiej.

1 list do Koryntian 6:3, Biblia Warszawska
Czy nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy?

To będzie szybki sąd, rozstrzygający sprawy sprawnie i doskonale, ponieważ posiada do tego celu wszelkie niezbędne środki.

Obecnie udzielono mi dostępu do bibliotek niebios.
Czytam rejestry.
Jest tam ogromna wiedza, którą sobie przyswajam.
Gdybym się nią podzielił, to doszłoby do katastrofy.
Muszę ją transponować i ograniczać, bo mam świadomość, że przyglądają mi się, jak zarządzam tymi talentami.
Powszechny dostęp do tej wiedzy będzie w przyszłości możliwy.
Obecnie jest dawkowany tak, by nie doszło do dekompresji.
Ta wiedza to prawda i ona nas wyzwoli, a prawda to Jezus, ale nie taki, jak Go pokazują religie.
Obecnie nie udzielono mi szerokiego zakresu głosu.
Jeszcze dużo muszę poznać z rejestrów niebios, zanim udzielą mi prawo głosu, zgodnie z wolą Ojca.
Także dzielę się z wami w ten sposób tą odrobiną i chodzi o świadomość, to ona decyduje o sile ducha.
Kiedy świadomość się umocni, przybywa wyższa forma świadomości, ale o tym napiszę innym razem.

SĄD LUSTRZANY

Tak jak pisałem we wcześniejszych wpisach jesteśmy w bardzo zaawansowanej szkole, zwanej życie.
Celem programu nauczania jest przygotowanie do dalszej edukacji na wyższych poziomach.
Tutaj nie chodzi o to, czy mi się chce czy nie, tutaj chodzi o życie lub śmierć osobowości.
Ciało umiera, zostaje świadomość.
Na koniec czeka nas podsumowanie, sprawiedliwy sąd.
Sąd lustrzany, wierne odbicie naszych zachowań i działań, dokonanych za życia na ziemi.
Nikt nie zostanie potraktowany inaczej, niż tak jak sam traktował innych.
Mamy to zagwarantowane w zapisie w Biblii.

Mateusz 7:2 Biblia Warszawska
Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą.

Marek 4:24 Biblia Warszawska
I rzekł do nich: Baczcie na to, co słyszycie! Jaką miarą mierzycie, taką wam odmierzą, a nawet wam przydadzą.

Łukasz 6:38 Biblia Warszawska
Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną dadzą w zanadrze wasze; albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą.

Pokazano mi w czasie modlitwy sąd nad kilkoma nieznanymi mi osobami.
Istoty niebiańskie, które sądziły tych ludzi były bardzo spokojne, a jednak bardzo bezlitosne w swoim stosunku do tych ludzi.
Zobaczyłem, że są aroganccy, lekceważący.
Ludzie prosili o litość i okazanie łaski, a ci mówili, że nie chce im się bardziej rozpatrywać ich spraw, bo nie mają czasu.
Kiedy ktoś prosił o okazanie życzliwości i przychylności, oni mówili z pełną powagą: „A co my z tego będziemy mieli, jaką korzyść?”.
Kiedy człowiek nie mógł przedstawić im jakiejkolwiek korzyści, to oni od razu tracili jakiekolwiek zainteresowanie taką osobą, wręcz śmiali się z niego i pogardzali nim.
Widziałem jak w przypadku innej osoby istoty mówiły:
„Nie mamy czasu zająć się twoją sprawą, nie odpowiada nam ta pora, mamy mnóstwo innych zajęć, może kiedy indziej”.
Do innej osoby mówiły:
„Kim ty jesteś, co ty znaczysz, byśmy tracili swój czas?”.
Ktoś prosił o wnikliwe zbadanie jego sprawy, czy nie znajdzie się coś łagodzącego, a oni na to:
„Nie chce nam się, w sumie nie jesteś naszym znajomym i nie chce nam się tracić czasu na twoją sprawę”.
Do innej:
„Twoja sprawa jest bardzo skomplikowana, musielibyśmy poświęcić dużo czasu na jej rozpatrzenie i szukać nowych rozwiązań, ale najlepiej zrobimy, jak ciebie razem z tą sprawą usuniemy i będzie po problemie”.
Kiedy inna osoba prosiła o łaskę i pomoc, oni byli tak zajęci rozmową ze sobą, że w ogóle nie zwracali uwagi na prośby człowieka, tylko rzucali pogardliwe i lekceważące spojrzenia.
W większości swojego zachowania byli bezlitośni, aroganccy, bez serca, interesowni, śmiali się z ludzi i lekceważyli ich, przedrzeźniali ich. Byli nieczuli i we wszystkim szukali własnych korzyści.

Galacjan 6:2 Biblia Warszawska
Jedni drugich brzemiona noście, a tak wypełnicie zakon Chrystusowy.

Pokazano mi, że ci ludzie zostali potraktowani tak samo, jak za życia na ziemi traktowali innych ludzi.
Dokładnie te same słowa usłyszeli, jakie sami wypowiadali do innych ludzi.
Otrzymali lustrzane odbicie swojego zachowania, swoich stosunków do innych ludzi, którzy potrzebowali ich pomocy, chwili uwagi, okazania łaski, wyrozumiałości lub współczucia.

Dlatego póki jest jeszcze czas, zastanówcie się jak traktujecie innych ludzi.
Czy w waszym stosunku do innych ludzi ma znaczenie, czy miarą jest ich zamożność, wiedza, wygląd, pokrewieństwo, wspólni znajomi.
Czy widzicie może do zrobienia dobry interes.
Może niektóre sytuacje was przerastają i nie chce wam się wytężyć sił, by pomóc komuś.
Im też nie zechce się.

Sprawiedliwość polega na tym, że:
…jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą.
Mateusz 7:2 Biblia Warszawska

Oj, w wielu przypadkach zapowiada się płacz i zgrzytanie zębów.
Ale teraz jest jeszcze możliwość naprawienia wszystkiego i zmiany stosunku do ludzi.

Jakub 2:13 Biblia Warszawska
Nad tym, który nie okazał miłosierdzia, odbywa się sąd bez miłosierdzia, miłosierdzie góruje nad sądem.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: