Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘pobożność’

SOFISTYKA ANIOŁA ŚWIATŁOŚCI

Wpis ten piszę, ponieważ kilka dni temu spotkałem się z człowiekiem bardzo wysoko postawionym w kościele protestanckim.
Powiedział, że po rozmowie ze mną zaraz klęknie i spyta się Boga, co On na to, co ja mówiłem.
Po tej wizycie usłyszałem od moich towarzyszy duchowych takie zdanie:
„Ten człowiek, jak i większość ludzkości, jest w niewoli sofistyki tzw. aniołów światłości, którzy udają Boga, by trzymać w złudzie ludzi. Ich sofistyka wygląda tak prawdziwie, że uległy temu „śpiewu syren” miliony ludzi.
On, wolny człowiek, uwierzył, że jest sługą i przyjął pozycję bezmyślnego sługi, który nic nie zrobi, jeśli Pan mu nie powie. Pyta się co ma zrobić, gdzie pójść, jak dojść i co zrobić, i jak to zrobi, to co ma się stać.
On nie ma świadomości synostwa Boskiego, więcej, nie pojmuje, że jest częścią Boga.
On nie bierze odpowiedzialności za swoje życie, zwala tą odpowiedzialność na domniemanego boga, jaki mu się wydaje, że jest prawdziwy.
Przecież Jezus, jak był na Ziemi, powiedział:
Ew. Łukasza 12:57, Biblia Warszawska
Dlaczego więc sami z siebie nie umiecie osądzić, co jest sprawiedliwe?

Wtedy dobitnie zrozumiałem, że istnieją siły udające Boga w celu oszukania niedoświadczonych, nierozumnych ludzi.
Siły te przybierają pozory „pobożności” i nauczają fałszu jako prawdy.
Prawdziwa prawda jest praktyczna i prowadzi do prawdziwej wolności, objawiającej się suwerennością każdej jednostki.

W Biblii jest zapisany taki tekst:
2 List do Koryntian 11:14, Biblia Warszawska
I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości.

Siły te udają siły światłości, uzdrawiają choroby, pomagają w życiu codziennym tak, by osoba, której pomagają, miała niezachwiane poczucie, że pomaga jej Bóg. W rzeczywistości z Bogiem nie ma to nic wspólnego.
Tacy ludzie po części są wyzwalani z problemów, ale nie dostają od tych aniołów sił, by wznieść się wzwyż i żyć w wolności.

Poniżej jest mowa o tych istotach jako o zarządcach ziemskich.

Ewangelia wg Filipa
13. Ziemscy zarządcy chcieli okłamać ludzi; wiedzieli, że ludzie są jednego pochodzenia z rzeczywiście godnym. Wzięli określenia szlachetne i nazwali nimi rzeczy złe, aby w ten sposób okłamać ludzi i przywiązać do złego.
Następnie ci ziemscy zarządcy, jakby z łaski, proponują ludziom oddalanie się od „złego” i przywieranie do „dobrego”, tym, z którymi się kontaktują.
Ci rządcy ziemscy usiłują uczynić uprzednio wolnych ludzi niewolnikami na wieki.

14. Istnieją moce, które dają człowiekowi (władzę), nie chcąc go ratować. Czynią to (aby podporządkować go).

Wielu ulegnie tej sofistyce, przykład mamy w:

Ew. Mateusza 7:22, Biblia Warszawska
W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów?
7:23 A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.

Zwróćcie uwagę, ci ludzie na serio myśleli, że robiąc takie rzeczy jest z nimi Bóg i służą Bogu.
No właśnie dla mnie dzisiaj każdy człowiek, który mówi, że jest sługą Boga dowodzi, że nie zna prawdziwego Boga, tylko czci swoją wyobraźnię.
Wielu uznaje, że uzdrawiając, prorokując czy wyganiając z ludzi demony, robią to, bo jest z nimi Bóg, ktoś taką sofistykę im wmówił, więcej, jest to prawie powszechny pogląd.
Niestety nie są to wyznaczniki tzw. „chodzenia z Bogiem” czy „pełnienia woli Boga”.
To po prostu nie jest praktyczne, a prawda jest praktyczna.

Jezus, mówiąc wg dzisiejszej frazeologii, powiedział do nich:
Jakie to ma znaczenie, że robiliście takie rzeczy, my nie mamy ze sobą nic wspólnego, nic nas nie łączy, po prostu nie znam was, nie podzielaliście moich poglądów, odejdźcie ode mnie.

Będąc w strukturach kościoła zielonoświątkowego, oglądałem i sam brałem udział w tzw. „chwaleniu Pana”, „sprowadzaniu chwały Pana”, „modlitwach o przebudzenie” itp. Nawoływano nas, byśmy się modlili o naszych członków rodziny, którzy nie wierzą w Boga, żeby Bóg sprawił, aby uwierzyli.
Kiedy tak robiłem, to miałem wrażenie, że mi zależy na tych ludziach, ale jakoś miałem drugie wrażenie, jakby temu Bogu nie zależało na nich. Musze go prosić, by robił dobrze, jakby sam tego nie chciał. Niektórzy mówili, że modlili się latami i Bóg wysłuchał ich prośby itp. To wyglądało tak, jakby nam bardziej zależało na dobru innych ludzi niż Bogu. Wtedy pojawiały mi się przebłyski myśli, a może my jesteśmy w błędzie.
Odrzucałem takie myśli jako zwątpienie pochodzące od szatana, który tylko kusi i kusi.

Tak miałem wyprany mózg wg indoktrynacji zielonoświątkowców.
Dzisiaj widzę, że za indoktrynacją tej struktury i wszelkich innych, stoją siły tzw. „ciemności”, które udają Boga i celowo trzymają w niewoli złudnej nadziei tych, co mają skrzydła i mówią im, że nie mają skrzydeł, z synów Boga zrobili niewolników i sługi „boga”.
Jak psy, muszą mieć Pana.
Mówią Pan to, Pan tamto, robimy dla Pana to i tamto, Pan i Pan.
A wg starych oryginalnych podań słowo Pan określa złego demona, jest imieniem towarzysza Lucyfera.

Nawet orzeł gdyby miał świadomość myszy, to zacząłby zachowywać się jak mysz i przestałby latać.

Dlatego Jezus mówił, że to nie jego śmierć da nam wolność, ani składanie ofiar, czy inne bzdety, ale wolność nam da:
Ew. Jana 8:32, Biblia Warszawska
I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

Przestańmy wierzyć w paradoksy.
Wierzymy, że jesteśmy dziećmi bożymi, ale nie synami Bożymi.
A fakt jest taki, że koń rodzi konia, krowa krowę, kura kurę, człowiek człowieka wobec tego Bóg rodzi Boga.

Odkryłem, że jestem dzieckiem Boga, więc zrozumiałem, że jestem Synem Boga, więcej, wobec tego zrozumiałem, że jestem Bogiem, pochodzę od Źródła, jestem fasetą Boga.
Już żadne bzdety nie działają na mnie.
Całe moce ciemne zostały mi wystawione na pokaz.

List do Kolosan 2:15, Biblia Warszawska
Rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi.

Jak je rozbroił?
Po prostu pokazał mi prawdę o nich i o mnie, o nas ludziach, kim jesteśmy.
Te siły ciemności to są krzykacze, dużo szczekają jak te małe psy, wielu i kiedyś ja też uwierzyło ich sofistyce i przestaliśmy latać, bo ze świadomości orła otrzymaliśmy świadomość myszy.

Wmówiono nam jakiś grzech pierworodny, że Bóg jest tak święty, że wara od Niego, że jesteśmy grzesznikami niegodnymi niebios itp. itd. Stworzono ułudę, poczet świętych, którzy w jakiś cudowny sposób zostali faworytami boga i wmawia nam się, że my tego nie osiągniemy.
Nie musimy osiągać, musimy tylko uświadomić sobie kim jesteśmy naprawdę.

To są bezcielesne istoty, bez krwiobiegu, bez układu oddychania, bez układu nerwowego, ale za to biegłe w sofistyce.
Kłamstwo jest ich siłą, siecią, w którą wpadają nieświadomi.

List do Efezjan 6:12, Biblia Warszawska
Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.

Świadomość bycia dzieckiem Boga, a co za tym idzie, świadomość bycia Synem Boga, co równa się byciu Bogiem jest silną świadomością, która obala sofistykę istot, które czerpią siłę i władzę z kłamstwa.

Ta świadomość jest elementem „pieczęci na czole”.

Objawienie Jana 7:3, Biblia Warszawska
Nie wyrządźcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, dopóki nie opatrzymy pieczęcią sług Boga naszego na czołach ich.

Taka świadomość, synostwa i boskości, czyni z nas istoty suwerenne, a suwerenność to wolność od praw i zależności, jakimi operują siły ciemności, oraz od wszelkich praw, jakie istnieją.
Jezus dał przykład, kiedy chciał to zmieniał wygląd, przechodził przez ściany, rozmnażał jedzenie, zamieniał wodę w wino itp. itd.
On miał skrzydła i był ich świadomy, i używał je.

Kto nie ma świadomości synostwa i boskości, zostanie zmieciony z tego planu rzeczywistości.
Na razie mamy czas.
Jeszcze jest czas.
Nie ogłoszono jeszcze nadchodzących kataklizmów i nieuchronnej wojny.
Przygotowani na taką sytuację, staną bez zmrużenia oka naprzeciw tej wersji oczyszczenia „królestwa”.

Reklamy

WYKORZYSTAĆ CZAS I MGNIENIE

W obliczu wieczności, nasze życie na Ziemi to jest tylko chwilka, ułamek, mgnienie.
Jesteśmy tylko chwilkę w trakcie realizacji gigantycznego planu, który już trwa jakiś czas.
Realizacja tego planu zajęła już setki tysięcy lat ziemskich, a może i więcej.
Z osobistego doświadczenia kontaktu z niewidzialnymi, dla nieuzbrojonego oka ludzkiego, istotami widzę, że ten świat jeszcze bardzo długo pociągnie. To tylko ludzie religijni, krótkowzroczni wpadają w histerię i głoszą rychły koniec świata, przyjście Chrystusa i pochwycenie kościoła.
Uważam, że nie jesteśmy jeszcze nawet w połowie tego wyznaczonego czasu, czasu na ten eksperyment.
Niemożliwe jest dla człowieka ujrzenie, podczas tego ułamka czasu, tak wielkiego przedsięwzięcia, bez objawienia choćby części planu przez mieszkańców wyższych światów, przez nadziemskie władze i zwierzchności.

Zobaczyłem, że przykładowo nasze ludzkie obrażanie się na Boga, aniołów i niebiosa w ogóle nie jest zauważalne, na zasadzie zwracania na to uwagi i jakiejkolwiek reakcji. Niebiosa ani Bóg w ogóle nie reagują na takie zachowanie człowieka.
Spieramy się i walczymy między sobą, kto jak wierzy i co wie na temat Boga itp., i pozostajemy sami w tych sporach. Bóg mógłby być rozjemcą i zakończyć ten czas dezorientacji, ale tego nie robi.
Nie to jest celem. Wyjaśniając sprawę wszystkim, popsułby swój własny plan.
Dezorientacja daje potencjał.
Tworzy możliwości kombinacji.
Jest naturalną selekcją.
Słabi duchowo ulegają dezorientacji, silni stają się jeszcze silniejsi.
Tzw. natura wyraźnie pokazuje tą zasadę, z tym że człowiek został obdarzony większym potencjałem i ma możliwość wpływania na swój charakter, osobowość i przyszłość.
W takim stanie rodzą się potężne wolne osobowości, które wyzwalają się z objęć nieświadomości i najpierw rozpoznają osobowość, potem nabierają tożsamości i świadomości, a te połączenie jest niezbędne, by uzyskać super wzrok ponadmaterialny i zobaczyć nadświadomość, i stać się jej uczestnikiem.
A nadświadomość prowadzi do finału, do celu tego gigantycznego, szeroko zakrojonego realizowanego planu.

Zwróćcie uwagę na słowa Jezusa Chrystusa, zapisane w Biblii:
Ew. Mateusza 7:14, Biblia Warszawska
A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują.
Czyli się szuka.

Niewielu – oznacza szukanie indywidualne i rzeczywiście niewielu nie zniechęca się, wytrwale szuka i znajduje.
Bóg nie szuka grup czy kościołów, które Go, jak same mniemają, szukają lub nie szukają, bo uważają, że Go znalazły i już znają. Zapominają, że jesteśmy wiecznymi uczniami.
Bóg szuka indywidualnej osobowości, szukającej Jego, i na tym się koncentruje.

Psalm 14:2, Biblia Warszawska
Pan spogląda z niebios na ludzi, aby zobaczyć, czy jest kto rozumny, który szuka Boga.

Wielu nie szuka, bo zaspokoili się nędzą duchową, która daje im złudne uczucie prawdy.
Zamienili żywego Boga na zbiory przepisów i praw, jakie sami ustanowili, a głoszą, że to Bóg je ustanowił.
Dokładniej przyglądając się tym przepisom i prawom, to można pomyśleć, że Bóg jest jakimś idiotą.
Tacy ludzie, żyjący wg tych praw i przepisów, już są martwi. To tylko ciała mechaniczne z mózgami naładowanymi leniwym, bojaźliwym, ograniczonym, nierozwiniętym umysłem, który uwielbia utarte ścieżki i ludzką tradycję, nowe go przeraża i niepokoi, więc wyzwala w nim dziką furię fałszywej pobożności i taki wierzy, że stoi w obronie Boga i trzyma się wiary.
Taki to mocno się rozczaruje, oby nie za późno.

Na temat rozczarowania w ostatecznym rozrachunku już pisałem wiele razy.
Uważają, że służą Bogu i Go znają, a nie wahają się gardzić innym człowiekiem, grozić mu tzw. piekłem itp. itd. Chętnie gaszą tlący się knot życia i dołamują trzcinę. Uważają przy tym, że służą Bogu, a właśnie ten Bóg:

Ks. Izajasza 42:3, Biblia Warszawska
Trzciny nadłamanej nie dołamie ani knota gasnącego nie dogasi, ludom ogłosi prawo.

A mowa jest o Jezusie Chrystusie, który mówił:

Ew. Jana 5:19, Biblia Warszawska
Tedy Jezus odezwał się i rzekł im: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, nie może Syn sam od siebie nic czynić, tylko to, co widzi, że Ojciec czyni; co bowiem On czyni, to samo i Syn czyni.

Ew. Jana 14:9, Biblia Warszawska
.. Kto mnie widział, widział Ojca…

Zostaliśmy wezwani, wszyscy żyjący na Ziemi wcześniej, teraz i ci, co przyjdą po nas, zostaliśmy wezwani przez Boga do:

1 List Piotra 1:16, Biblia Warszawska
… Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty.

Jeśli Bóg nas wzywa do tego, to jest to możliwe, On nie daje niemożliwych do wykonania zadań.
Sam nam pomaga pojąć świętość wg Jego sposobu myślenia, a nie wg tego, co ludzie uważają, że jest to świętość.
Świętość wg Boga niczym nie przypomina świętości wg mniemania, poglądów człowieka.
On pomaga tym, co doskonalą się w Jego szkole, a nie w szkole mniemań i prymitywnych wierzeń bojaźliwego umysłu.
W tej chwili mgnienia naszego życia jest czas, by opanować samego siebie i ujarzmić ten niewyuczony umysł, i opanować się do takiego stopnia, że osiągnie się sukces gwarantujący uzyskanie przynajmniej jednego z siedmiu duchów Boga, ducha mądrości i rozeznania.

Przyp. Salomona 16:32, Biblia Warszawska
Więcej wart jest cierpliwy niż bohater, a ten, kto opanowuje siebie samego, więcej znaczy niż zdobywca miasta.

Kiedyś ja śmiałem się z moich rodziców, jacy oni są dziwni, tacy zacofani, moje dzieci śmieją się ze mnie, jaki jestem dziwny i zacofany, a ich dzieci będą śmiać się z nich, tych, co teraz są tak nowocześni.
Czego to dowodzi?
Ewolucji.
Znana nam historia dowodzi, że jesteśmy w trakcie wielkiej przemiany i realizacji jakiegoś planu poprzez ewolucję technologii, nauki, osobowości, tożsamości człowieka.

Kiedyś uświadomiłem sobie, że żyję w złudnych wierzeniach, jak miliony ludzi, i postanowiłem szukać sam, indywidualnie, prawdy.
Sensory duchowe, radary niebios, wychwyciły ten sygnał i przybyto, by mnie oświecić światłem życia.
Nie chcę zmarnować tej chwilki.
Urodziłem się tutaj biedny i nędzny, a chcę odejść z tego świata jako ten, który pokonał ciemność w sobie i został zwycięzcą, opanowując siebie.
Dlatego dążę z wielką przyjemnością do doskonałości.
Tym, co mnie wyzwala, osobiście, do doskonałości jest informacja, czyli wyśmienity pokarm świadomości tzn. PRAWDA.

Ew. Jana 8:32, Biblia Warszawska
I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

Kiedy porzuciłem ludzkie mniemania, poglądy i tradycje, i na nowo jak dziecko zacząłem się uczyć, uzyskałem super wzrok i obdarzono mnie świadomym umysłem.
Dzięki temu nie tylko widzę, ale i robię to, co uznaję za słuszne. Emocje i uczucia straciły nade mną władzę.
Opanowałem się. Nie jestem opanowany przez instynkty czy zmysły, to ja panuję nad nimi.
Korzystam z tej chwili i świadczę, że jest to możliwe, ale tylko i wyłącznie na indywidualnej drodze osobistego kontaktu z niebiosami, z Jezusem Chrystusem.
Ani niebiosa ani Jezus Chrystus nie ma nic wspólnego z poglądami tzw. chrześcijan. Jeśli uczciwie i odważnie zechcecie to zbadać, to sami dojdziecie do takich wniosków, ja tylko inspiruję i pokazuję możliwy kierunek.
Najlepiej samemu poznać ten temat, a nie brnąć w czyimś doświadczeniu.

Czas nawrócić się na poznawanie od nowa. Bez bagażu doświadczeń, jak dziecko, bez zastrzeżeń i ukształtowanych poglądów, które na pewno nie pozwolą na zobaczenie PRAWDY.

Ew. Mateusza 18:3, Biblia Warszawska
I rzekł: Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios.

Psalm 50:21, Biblia Warszawska
Czyniłeś to, a ja milczałem, Mniemałeś, żem tobie podobny; Karcę cię i stawiam to przed oczy twoje…

Bóg to nasz Ojciec, dostępny i bardzo życzliwy.
Widzą Go tylko ci, co mają tzw. czyste serce, czyli są wolni od bzdetów i tradycji.
Ci żyjący tradycją i ludzkimi wierzeniami widzą w Nim istotę niedostępną, wymagającą czczenia i przestrzegania jakichś tam zasad.
W ten sposób robiąc dowodzą, że ich bóg jest idiotą.
Kiedy pokazuje się im prawdę, to jeszcze się burzą twierdząc, że obraża to ich UCZUCIA RELIGIJNE!!!
A więc, jednak podświadomie prawda wychodzi na jaw, to są UCZUCIA RELIGIJNE, a nie Bóg.
To te uczucia są przewodnikiem i obiektem czci.
A uczucia są jak fale na morzu, kto na nich polega na pewno utonie.

Ew. Mateusza 5:8, Biblia Warszawska
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Jeśli chcecie poznawać Niepojętego i Niewiadomego, tego, o którym mówi się Najwyższy i Wszechmogący, to przygotujcie się na szok wiedzy, która zobowiązuje, by jej ufać i podążać za nią.
Nie jest to wiedza dla leniwych i bojaźliwych, niewolników, ograniczonych i strachliwych umysłów. W tej chwili życia można ją wykorzystać i ukształtować swoją osobowość, tożsamość i stać się uczestnikiem Nadświadomości.

Na koniec, ci, co to czytają i są tzw. chrześcijanami, to pewnie wiedzą, że chrześcijaństwo głosi powtórne przybycie Jezusa na Ziemię i stworzenie super cywilizacji tzw. TYSIĄCLETNIEGO KRÓLESTWA.
Istota niebios powiedziała mi, że tak będzie na pewno, ale kiedy faktycznie Jezus Chrystus przybędzie na Ziemię ze swoją świtą, to zostanie odrzucony i spotka największy opór właśnie ze strony chrześcijaństwa.
Jak zwykle, jak to już było w historii, ludzkie mniemanie o Jezusie nie idzie w parze z PRAWDĄ.
Kiedy przybył pierwszy raz na Ziemię, spotkał opór swoich braci, którzy byli w stanie oczekiwania na Niego, ale Go nie rozpoznali, bo nie spełniał ich złudnych, fałszywych wyobrażeń.

Dlatego Jezus pytał, czy zastanie wiarę na Ziemi jak wróci.
A jest to inna wiara niż głosi obecne chrześcijaństwo.

Sam to przechodzę i świadczę o tym, by inspirować do działania, osobistego poszukiwania Prawdy.

Wszelkie projekcje umysłu w postaci: zniechęcenia, obaw i frustracji są tylko dowodem, że jest się w stanie upojenia fałszem, a nie PRAWDĄ, która oświeca i daje przede wszystkim siłę duchową, niezbędną do patrzenia na świat jako na teren kształtowania charakterów na wzór doskonałego Boga.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: