Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘pierworodny’

NARZĘDZIA GROZY

Jest to kontynuacja poprzedniego wpisu SYSTEM ISTNIENIA.

Biblia zawiera wiele ksiąg pisanych na przestrzeni wieków przez wielu autorów i wielu z nich miało możliwość wglądu w nadświaty. Wielu z nich opisuje przyszłe zdarzenia na Ziemi w sposób zakodowany.
Wielu obecnym uczonym teologom wydaje się, że potrafią zrozumieć o czym jest zapis, ale wszelkie próby rozszyfrowania tekstów bez szyfru dekodującego są stratą czasu i prowadzą na manowce, wywołują fałszywe strachy, nadzieje i złudę.
Istoty, które ze mną się skontaktowały, przekazują mi wiedzę na temat tego, co zbliża się do Ziemi, a co dotyczy bezpośrednio ich.
W naszym kierunku zmierza zorganizowana rasa istot, które nie cofną się przed brutalną przemocą, jeśli staniemy im na drodze. Bez skrupułów urządzą na Ziemi jatkę. Usuwają wszystko, co im staje na drodze.
Oni szukają czegoś, co jest dla nich cenne, co jest obecne na Ziemi, ale dla nas na razie nie ma wartości, bo jesteśmy nieświadomi tego, co posiadamy.

Historia się powtarza. Przykładowo, złoto Inków było cenne dla konkwistadorów, a życie Inków nie miało znaczenia w oczach białych przybyszów, ważne było złoto, które z kolei nie miało żadnej wartości dla Inków.
Ot taki system wartości.

Życie ludzkie nie ma dla tych istot żadnej wartości.
W Biblii nazywani są NISZCZYCIELAMI lub NARZĘDZIAMI GROZY.

Księga Izajasza 54:16, Biblia Warszawska
Ja bowiem stworzyłem kowala, który rozdmuchuje żar w węglu i wyrabia przydatne dla siebie narzędzia, lecz Ja też stworzyłem niszczyciela, aby wytracał.

Księga Izajasza 13:5, Biblia Warszawska
Ciągną z dalekiej ziemi, od krańców nieba, Pan i narzędzia jego grozy, aby zniszczyć całą ziemię.

Powyższe wersety mówią, że są to stworzenia Boga, tego samego, co nas stworzył.
Więcej, z powyższego wersetu wynika, że z nimi idzie Bóg.

Sytuacja nie jest prosta, jest wielowątkowa, ale postaram się opisać jak najwięcej płaszczyzn, jakie widzę.
Powodów przybycia akurat w tym czasie, za kilka lat, na Ziemię jest wiele.
Po kolei, w skrócie, opiszę te wątki nakładające się na siebie.
Ja tę wiedzę pojmuję zmysłami duchowego rozumu, a tłumaczenie tego na język ludzki może wyglądać jak sfałszowany podpis.

Dawno dawno temu 😉 , jeśli liczymy czas, Bóg stworzył wszelką kreację wraz z Synami Bożymi i potężną rzeszą istot doskonałych.
Część istot nie była stworzona doskonałymi, ale posiadała status rozwojowych, ewolucyjnych…
Mówiąc językiem programistów: „doskonali” to skończone programy, „ewolucyjni” to otwarte programy do nadpisywania i modyfikowania poprzez różne aplikacje.
Część istot rozwojowych osiągnęła doskonałość.
Część istot doskonałych oskarżyła rozwojowe o fałsz i mistyfikację.
Z czasem okazało się, że doskonałe są niedoskonałe, ponieważ brakuje im „iskry życia” to, co uzyskały rozwojowe.
Obie frakcje stały się sobie przeciwne.
Rozwojowe unikają otwartego konfliktu.
Doskonałe, które okazało się, że nie są doskonałe, a raczej „skończone”, przemierzają wszechświat szukając „iskry życia”, ponieważ wierzą, że nadpiszą program i prawdziwie staną się doskonałymi.
Istoty rozwojowe rozwijają się poprzez wzbogacanie świadomości, dzięki wiedzy, mądrości, roztropności, rozwadze itp.
W ten sposób osiągają wyżyny duchowe.
Doskonałe istoty w poszukiwaniu „iskry” niszczą światy, jak poławiacze płetw rekinów, odcinają płetwy i wrzucają żywe rekiny z powrotem do wody. Jak poławiacze pewnych rodzajów ryb, zaciągają sieci i niszczą rafy koralowe, łapią w sieci mnóstwo wszelkich stworzeń, potem wybierają te, które ich interesują, a pozostałe już uduszone wyrzucają.

Jest jednak ale…, każdy świat, jaki najedzie ta rasa, pozostawia w ich psychice zbiorowej ślad, jak wirus w organizmie, jak się namnaża, to czyni swoje dzieło.
Świat po świecie najeżdżają, niszczą, patrzą na mieszkańców tych światów, poznają ich architekturę, dzieła, ich system istnienia, rządy itp. To ma wpływ na te istoty.
Z każdym najechanym światem stają się bardziej myślący, jakby łagodnieli i mądrzeli.
A mądrość jest pierwiastkiem „iskry”, jednym z mnóstwa różnorodnych pierwiastków, z jakich składa się „iskra”.
Oni w ten sposób się rozwijają.
Inne światy rozwijają się, tak jak pisałem, poprzez myślenie, mądrość, rozum itp., a oni przez oglądanie niszczonych przez siebie światów. Już ten sposób rozwoju dowodzi, że nie posiadają „iskry”.
Dla mnie „iskra” to mieszkanie duszy, to środek komunikacji duszy, inni mówią na to przewoźnik duszy.
Prawda, dla nas to abstrakcja i nie ma żadnego znaczenia, dla nich to woda życia, bez niej usychają i są na granicy śmierci. Sami sieją śmierć, ale śmierć podąża za nimi i jest coraz bliżej ich.

Ten temat ma wiele wątków i tym, do których ma dotrzeć ta wiedza, będzie to dane, że dotrze i zobaczą złożony obraz, pojmą i zrozumieją, i dzięki temu uaktywnią się w nich procesy tworzące tzw. „znamię na czole”.

Dlaczego są nazywani niszczycielami, narzędziami grozy, ponieważ jedną z ich funkcji jest to, że są zwykłym działem kontroli jakości, jaki jest w każdej fabryce produkującej różnego rodzaju produkty, które trzeba sprawdzić, czy nadają się do wprowadzenia do handlu.
Oni posiadają pewnego rodzaju ograniczoną siłę.
Przeciwstawić się im z powodzeniem mogą światy, które osiągnęły wysokie poziomy rozwoju duchowego, ale nie o takim rozwoju duchowym mówię, jak wbijają do głowy religie ziemskie, które mocno sfałszowały prawdę i sprowadziły ją do jakiegoś domniemanego zbawienia od grzechu pierworodnego.
Temat „grzech pierworodny” zawiera w sobie tylko ziarno prawdy, ale co poza tym, to już ludzka interpretacja.
Istoty, które ze mną się skontaktowały są tymi, które mają, powiedzmy, „zatarg” z tymi niszczycielami.
Te istoty mają plan pomocy ludzkości i konsekwentnie go realizują.
Przykładowo, do tego planu należy natchnienie dla producentów filmów, którzy pokazują różne wizje ataku z kosmosu.
Czy zauważyliście jak w ostatnich 4 latach namnożyły się filmy o temacie inwazji z kosmosu.
Przykłady: „Dzień Niepodległości”, „Bitwa o Los Angeles”, „Skyline”, „Niepamięć”, „Intruz” itp. itd.
Ktoś nas chce oswoić z tą myślą tak, by nie szokowała nas.
To jest część szeroko zakrojonego planu, mającego uczynić nas odpornymi na działanie istot z kosmosu.
Oni sami nie chcą bronić ludzkości.
Oni chcą z nas zrobić NARZĘDZIE, które samo się obroni przed tak potężną rasą niszczycieli.
Jeśli się obronimy, udowodnimy, że mamy prawo dalej istnieć, bo nie zmarnotrawiliśmy czasu i osiągnęliśmy wysokie poziomy duchowe.
Powiedzieli mi, że nikt z synów bożych, jak my to mówimy nie kiwnie palcem, by nam pomóc.
Takie jest prawo niebios.
Więcej, mieszkańcy niebios nawet nie śmią walczyć z nimi, ponieważ, chociaż nie rozumieją tych istot i pragną je poznać, to mają do nich szacunek, ponieważ wierzą, że też pochodzą od Ojca, a sam Ojciec nauczył, że w rodzinie każdy przejawia się takim, jakim jest i nikt z rodzeństwa nie może zmuszać inne rodzeństwo do swoich przekonań.
Czasami na Ziemi, w rodzeństwie jedno jest zaszokowane postępowaniem innego i jest to taka ziemska kopia wyższych stosunków.
Czytałem dwa fragmenty w Biblii:

Księga Daniela 11:35, Biblia Warszawska
Nawet niektórzy spośród roztropnych upadną, aby wśród nich nastąpiło wypławienie, oczyszczenie i wybielenie aż do czasu ostatecznego, gdyż to jeszcze potrwa pewien czas.

Księga Sofoniasza 1:14, Biblia Warszawska
Bliski jest wielki dzień Pana, bliski i bardzo szybko nadchodzi. Słuchaj! Dzień Pana jest gorzki! Wtedy nawet i bohater będzie krzyczał.

Towarzysząca mi istota powiedziała, że widzi jak czytam te wersety i że czytam je niewłaściwie, cytuję:
„Jeśli chcesz zobaczyć prawdę, musisz sięgać dalej niż czubek swojego nosa.
Mądrzy, roztropni i bohaterowie to mieszkańcy niebios, którzy będą się przyglądać tej inwazji na Ziemi i to, co tutaj zaistnieje, przekroczy ich dotychczasowe poznanie Źródła tak, że wielu stwierdzi, że ich wiedza na temat Pierwszego Źródła jest tak uboga, że nie będą mogli opanować szoku, a wielu, którzy w rodzeństwie są traktowani jako odważni i bohaterscy, będą tak zaszokowani, że będą płakać jak dzieci i krzyczeć jak kobiety, które straciły swoich bliskich”.

To jest element wstrząsu niebiosami i Ziemią, jak w nagłówku tej strony.

List do Hebrajczyków 12:26, Biblia Warszawska
Jeszcze raz wstrząsnę nie tylko ziemią, ale i niebem.

Słaby musi umrzeć.
Mamy ten schemat na Ziemi.
Biblia mówi, że prawa Boga i Jego samego można poznać patrząc na przyrodę.

List do Rzymian:
1:19 Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił.
1:20 Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę…

Wobec tego, spójrzcie na świat zwierząt.
Lew, lampart, tygrys itp. to drapieżcy, niszczyciele, żywiący się ciałem materialnym czyli energią, życiem innych zwierząt, które z kolei żywią się trawą, owocami itp.
Człowiek jedzie na sawannę i ogląda jak lwice polują na łanie lub gazele, i co, nie reaguje, bo nie będzie ingerował w prawa świata zwierząt.
Jak bronią się zwierzęta?
Nie mają pomocy od silniejszych zwierząt. Woły, słonie stoją obok i przyglądają się jak zmęczona od biegu gazela pada pod silną łapą lwicy i staje się daniem głównym.
Takie jest prawo świata zwierząt: silniejszy, szybszy, bystry, mobilny wygrywa.
Ludzie i inne silniejsze zwierzęta nie reagują na te brutalne sceny.
No ludziom robi się może żal tej gazeli.
Wobec tego, gazele, zebry, łanie, sarny itp. są bezbronne… nie, one mają innego rodzaju broń.
Ich bronią jest ich wygląd, sprawność, siła i szybkość poruszania się, często kamuflaż.
Zebry mają pasy i jak biegną w tłumie innych zebr, to drapieżnicy, którzy zazwyczaj mają słabe mózgi, które nie radzą sobie z przetwarzaniem szybko zmieniającego się obrazu, głupieją. Drapieżnik, biegnący za stadem zebr, widzi tylko mnóstwo pasów, nie widzi pojedynczej zebry, dopóki jedna z nich się nie oddzieli od grupy.
Gazele są tak szybkie, zwrotne i mobilne, długodystansowce, a drapieżnik, jeśli nie złapie ofiary w przeciągu 20 sekund szybkiego biegu, to już jej nie złapie, bo traci szybko siły. Dłuższa pogoń za ofiarą, powyżej 1 minuty, jest dla drapieżcy śmiertelnie groźna, bo traci tak dużo sił, że jego wolno regenerujący się organizm dopiero na drugi dzień odzyska siły, więc ten dzień jest stracony i już nic nie upoluje, musi głodować do jutra. Dlatego na filmach widać jak szybko drapieżcy rezygnują z ofiary, jak się okaże, że ofiara jest znacznie szybsza. Wolą zrezygnować i odzyskać siły do dalszych 20 sekund.
Ciała tych zwierząt, które nazwałem ofiarami, są narzędziami i dzięki ich budowie i sprawności potrafią się sami obronić.
Każde zwierzę, które padnie ofiarą drapieżcy, dowodzi w ten sposób, że jest nie godne tego życia, że jest za słabe.
W ten sposób na sawannie możemy spotkać tylko zwierzęta sprawne i szybkie.
Te, które się zestarzeją i osłabną szybko skończą jako strawa drapieżcy.
Taki system oczyszczający, dbający o wysoki poziom sprawności i bystrości mieszkańców sawanny.

Te istoty, które mnie uczą, chcą z nas ludzi zrobić takie narzędzie, które wzbudzi w najeźdźcach obawę i zniechęci ich do przybycia na Ziemię.
To tak, jak prymitywne plemiona oznaczały swój teren palami z wbitymi na nie głowami. To miało odstraszyć intruzów, wzbudzając w nich strach, przed wejściem na teren za tymi palami, mówiąc: stanie się z wami to, co z tamtymi, zawiśniecie na palu, bo my jesteśmy silni. To taki element psychicznej taktyki walki, taki kamuflaż.

Narzędzie grozy to inaczej Wojska Niebios.
W Biblii mamy wiele razy napisane, że dowódcą tych wojsk jest Bóg.
Mówi się o Nim Pan Zastępów.
Bóg podtrzymuje, uczy i sam testuje to, co zrobił, co jest słabe usuwa, jak garncarz wyrzuca zdeformowane naczynie, jak winogrodnik, co odcina uschłe gałązki.
Tak to robi sam Bóg przy pomocy swoich narzędzi, sam im rozkazuje, co mają robić i gdzie się udać.

Księga Izajasza 45:12

Ja uczyniłem ziemię i stworzyłem na niej ludzi, moje ręce rozciągnęły niebiosa
i Ja daję rozkazy wszystkiemu ich wojsku.

Ewangelia Jana
15:1 Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem.
15:2 Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc.
15:6 Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną.

To są słowa Jezusa Chrystusa.
Przedstawił w nich niezmienne prawo niebios.
Trwanie w Nim to osiąganie wyżyn duchowych, a duch to energia, różnego rodzaju strumienie boskich sił, władza nad materią, dla nas znaną i nie znaną. To nieznane jeszcze dla nas strumienie ducha.

Kto „nie trwa” w Jezusie, ten traci wigor życia, staje się ślepy i lekceważący, ociężały i powolny.
Nie widzi zagrożenia i wpada w „szpony dzikiego zwierzęcia”.

Wracając do Biblii, mamy kilka opisów ataku tych istot na mieszkańców Ziemi i reakcji ludzi.
Poniżej wersety z księgi Joela.
Pokazano mi, że tutaj jest zawarty opis ataku na Ziemię wojsk niebios.
Pozwólcie, że na bieżąco w nawiasach dopiszę moje komentarze tego, co mi pokazano, bym od nowa nie pisał.

Księga Joela
2:1 Zatrąbcie na rogu na Syjonie! Krzyczcie na mojej świętej górze! Niech zadrżą wszyscy mieszkańcy ziemi, gdyż nadchodzi dzień Pana, gdyż jest bliski!
(świat nauki podniesie alarm, że zbliżają się do nas niezidentyfikowane obiekty)
2:2 Dzień ciemności i mroku, dzień pochmurny i mglisty. Jak zorza poranna kładzie się na góry, tak nadciąga lud wielki i potężny, któremu równego nie było od wieków i po nim już nie będzie aż do lat najdalszych pokoleń.
(światło słoneczne przeszkadza tym istotom, więc dzięki swojej technologii tworzą ciemność wokół planety, jaką mają zdobyć. We mgle, pochmurnej pogodzie i ciemności bardzo dobrze widzą, cechy drapieżców)
2:3 Przed nim ogień płonący, a po nim płomień gorejący. Przed nim kraj jest jak ogród Eden, a po nim jak step pusty. Nikt też przed nim nie ujdzie.
2:4 Wyglądają jak konie, a biegną jak rumaki.
(kilka lat temu w głębokiej medytacji zobaczyłem ich, ale nie rozumiałem tego przebłysku aż do marca tego roku, opiszę tą wizję w następnym wpisie)
2:5 Podskakują po wierzchołkach gór z turkotem wozów wojennych, z trzaskiem płomienia ognia, który pożera ściernisko, podobnie jak potężny lud, gotowy do bitwy.
(w wizji widziałem jak sprawnie się poruszają, dzięki swej genetyce)
2:6 Przed nim ze strachu drżą ludy, wszystkie twarze bledną.
2:7 Biegną naprzód jak bohaterowie, wdzierają się na mury jak wojownicy; każdy idzie prosto swoją drogą i nie zbacza ze swojej ścieżki.
2:8 Nie wypiera jeden drugiego, każdy idzie swoim torem, prą naprzód wśród pocisków, w ich szeregach nie ma przerw.
2:9 Uderzają na miasto, szturmem zdobywają mur, wpadają do domów i wdzierają się oknami jak złodzieje.
2:10 Drży przed nimi ziemia, trzęsie się niebo, słońce i księżyc są zaćmione, a gwiazdy tracą swój blask.
2:11 I Pan wydaje swój donośny głos przed swoim wojskiem, gdyż bardzo liczne są jego zastępy i potężny jest wykonawca jego rozkazu. Tak! Wielki jest dzień Pana i pełen grozy, któż go przetrwa?
(wiem, że dzięki nowym odkryciom, zainspirowanym przez wyższe istoty, przetrwamy ten dzień, ponieważ my jesteśmy KAMIENIEM, o który się potkną, bo Jezus Chrystus jest Bożym Kamieniem, o który będą się potykać ci, co w Nim nie trwają. Ci, co trwają w Jezusie będą twardzi jak głaz.)

Księga Izajasza 13:5
Ciągną z dalekiej ziemi, od krańców nieba,
Pan i narzędzia jego grozy, aby zniszczyć całą ziemię.

Tak jak pisałem powyżej, wątków jest wiele.
Bóg celowo ich przywiedzie tutaj, bo nie wiedzą co ich tutaj czeka, jaka przemiana ich istnienia.
Pędzeni nadzieją znalezienia „iskry”, będą chcieli usunąć każdego, kto im stanie na drodze.
Tutaj będzie się kończył pewien etap wielkiego, misternego planu, tak tajemniczego, że nawet najwyższe władze niebios nie mają w to wglądu.

Powyższy werset to jest opis inwazji z kosmosu.
Tak jak pisałem powyżej, pewien „człowiek”  zdobędzie wiedzę i odeprze ten atak, ale nie będzie aż na tyle duchową istotą, by oprzeć się jaźni ciemności i ulegnie sofistyce ciemnej jaźni.
Mamy to zapisane tak:

Księga Daniela
8:10 Wielkością swoją sięgał aż do wojska niebieskiego i strącił na ziemię niektórych z wojska i z gwiazd, i podeptał ich.
8:11 Wmówił w siebie potęgę, jaką ma książę wojsk, tak że odjęta mu została stała codzienna ofiara i zostało zbezczeszczone miejsce jego świątyni. (czyli usechł, jak powyżej, w opisie krzewu winnego)

Ten sam Bóg, co przewodzi tym zastępom niebios jest zainteresowany tym, by z nas uczynić tak silne istoty, byśmy nie ulegli Jego Zastępom.
Bóg nie pozwoli, by tez Narzędzia Grozy przyszły zanim nie będziemy gotowi na ich przybycie.

Mamy to tak zapisane w Apokalipsie.

Objawienie Jana 7:3, Biblia Warszawska
Nie wyrządźcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, dopóki nie opatrzymy pieczęcią sług Boga naszego na czołach ich.

Objawienie Jana 9:4, Biblia Warszawska
I powiedziano im, aby nie wyrządzały szkody trawie, ziemi ani żadnym ziołom, ani żadnemu drzewu, a tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Bożej na czołach.

…dopóki nie opatrzymy pieczęcią sług Boga naszego na czołach ich.

W następnych wpisach opiszę o pieczęci na czołach, w jaki sposób staniemy się narzędziami, które same się obronią, ale najpierw opiszę moją wizję kontaktu z tymi drapieżcami, jaką miałem kilka lat temu, a teraz dopiero rozumiem jej znaczenie.

NARÓD WYBRANY, PRAWDA CZY FAŁSZ?

Ten wpis jest kontynuacją DZIAŁA FOTONOWEGO, SYSTEMU ADMINISTRACJI i CIEMNOTA OŚWIECENIE.
W Egipcie rodzi się genialne dziecko, Mojżesz. Po wielu wiekach krzyżowania się ras ludzkich i przekazywania sobie kodu DNA, Mojżesz łączy w sobie unikatowe skrzyżowanie najlepszych cech. Jest niesamowicie inteligentny, bystry, wnikliwy, przenikliwy, kreatywny, silny psychicznie, posługuje się głęboką mądrością, doskonały organizator i strateg. Jego ciało jest kompilacją najlepszych komórek, przez co staje się silny fizycznie, wytrwały. Jeśli ktoś jeszcze nie zauważył, to Bóg posługuje się różnymi kombinacjami, układami pierwiastków, jakby eksperymentował lub budował.

W Biblii mamy przykład siłacza, którego siła była w długich włosach i nie wolno mu było pić mocnych trunków i jeść pewnych pokarmów. Gdyby pił i jadł to, co nie dozwolone, to przestałby być silny. Wielu śmieje się z tej opowieści, ale spójrzmy na dzisiejszych strongmenów i ich świadectwa skąd biorą siłę, wtedy śmiech ustaje.

Wracając do Mojżesza, jego ciało przez tą niezwykłą kompilację komórek staje się doskonałym odbiornikiem i przekaźnikiem żywych energii, przenikających światy. Ten stan powoduje, że jest wytrzymały na warunki atmosferyczne, biologiczne i błyskawicznie się regeneruje. Po prostu dzisiaj byśmy nazwali go człowiekiem doskonałym fizycznie i umysłowo.

Mojżesz wychowuje się w rodzinie wyznającej nauki salemskie, matka – egipska księżniczka, ojciec – hebrajski urzędnik, wyjątkowy związek kochających się ludzi o wysokim poziomie moralności. Przekazują oni synowi wysokie wartości i wiedzę na temat Jedynego Boga. Potem Mojżesz musi opuścić Egipt i, dzięki pewnemu zbiegowi dróg życiowych, trafia do rodziny kapłana nauk Melchizedeka i pojmuje za żonę jedną z jego córek. Teść jest kapłanem EL ELJON i wyznawcą nauk Melchizedeka. Wprowadza Mojżesza w nauki Melchizedeka. Dzięki swoim cechom umysłu, Mojżesz umiejętnie wykorzystuje nabytą wiedzę do kontaktu z wyższymi światami. Wraca do Egiptu i staje na czele zlepku wielu plemion i ludów, przebywających w Egipcie i po pewnych perturbacjach wyprowadza ten zlepek ludów z Egiptu do odległej krainy, mlekiem i miodem płynącej. Droga się wydłuża i podczas tej drogi ten mądry i przenikliwy człowiek zmaga się z zacofaniem, ciemnotą narodu, jaki przyszło mu prowadzić.
Wie, że jest to lud mocno zacofany i nie można mu przedstawić Boga jako dobrego i miłosiernego, więc przedstawia Go im jako Boga JAHWE, surowego, gniewnego, świętego, doskonałego, ale zazdrosnego i wymagającego bezwzględnego posłuszeństwa. Wszelkie nieposłuszeństwo będzie karane śmiercią. Wprowadza z oporem nowe prawo tłumacząc, że otrzymał je właśnie od Boga na górze Synaj.

JAHWE był przez beduinów uznawany za boga wulkanu. Stojąc u stóp góry Synaj, ziejącej ogniem i siarką (akurat trafili na jedną z potężnych erupcji tego wulkanu), uwierzyli, że stoją przed obliczem potężnego i straszliwego JAHWE. Mojżesz inteligentnie wykorzystał ten fakt i przedstawił im JAHWE jako Boga, który ich wyprowadził z Egiptu i prowadzi do nowej ojczyzny, ale jeśli nie będą mu posłuszni, to spotka ich straszliwy gniew JAHWE i sroga kara.

Mojżesz miał doskonały kontakt z wyższymi istotami, które pomagały mu i wiele razy interweniowały, kiedy lud się buntował. Pomimo trudności, udało się dojść do ziemi obiecanej i stworzyć naród, zwany IZRAEL. Po zajęciu nowej ziemi Izrael przeżywa intensywne i trudne czasy. Walka z okolicznymi wrogami oraz wewnętrzne bunty. Dzięki dobrze przemyślanej strategii kapłanów i proroków, wmawia się Izraelowi, że jest narodem szczególnym i wybranym przez Boga jako Jego naród.
Jednak jest to fałsz, ponieważ, w obliczu wartości i prawd wszechświatów, wszyscy ludzie są narodem Boga i wszyscy są Jego dziećmi.
W obliczu tego, pojęcie naród wybrany jest kłamstwem i dowodzi nieznajomości podstawowych praw Boga i Jego unikalnego charakteru.

Po wielu latach wewnętrznych buntów i walk oraz wojen z okolicznymi sąsiednimi narodami, Izrael zostaje pokonany przez wojska babilońskie i trafia do niewoli na 70 lat. W tej niewoli, by nie stracić spójności i nie zostać wchłoniętym przez babilończyków, pisarze izraelscy piszą historię świata.

Babilon był potężną biblioteką, zawierającą mnóstwo ksiąg, opisujących czasy powstania Ziemi i pobytu synów bożych na Ziemi. Znali przekazy o buncie lokalnej administracji wyższych istot. Znali całą administrację i zarząd światów wyższych. Dobrze wiedzieli o wszelkich gatunkach i rasach aniołów, i innych rodzajach istot. Znali bardzo dobrze personel Diabła, każdego z imienia.

Izraelscy pisarze z Babilonu wynieśli naukę o końcu świata, o piekle i niebie. Nauka o piekle i niebie, jako o nagrodzie lub karze za życie, jakie człowiek prowadził na Ziemi, powstała w celu poskromienia bezprawia i nieprawości. W ten sposób, poprzez strach przed piekłem, udało się ziemskiej władzy sprawować większą kontrolę nad społeczeństwem.

W trakcie 70-ciu lat niewoli pisarze Izraelscy tworzą swoją wersję dziejów, w której Izrael staje się „narodem wybranym” i za bałwochwalstwo trafia do niewoli. Babilończycy mieli przekazy o tym, że ma nadejść z Niebios Syn Boga i naprawić świat. Tą informację izraelscy pisarze podchwytują i wchłaniają do swoich ksiąg opisując, że ma nadejść Mesjasz, który tylko ich „naród wybrany” na zawsze wyzwoli od więzów wrogów i to oni staną się narodem przewodnim narodów świata. W tym też czasie, mocno akcentuje się w pismach cudowność powstania Izraela. Powstaje dużo mitów i legend, które z czasem zacierają się i stają się „faktem”. W początkowych latach Izraelici wyśmiewali swoich pisarzy jako fantastów, nie wierzyli w ich interpretację, bo znali prawdę, jednak z pokolenia na pokolenie chwalebny i heroiczny obraz Izraela, jaki przedstawiali pisarze, stał się dla Izraela jedynym wiarygodnym źródłem informacji i uznano tą informację za „prawdę”.

Bardzo podobnie, w czasach polskich, podczas zaborów, polscy pisarze przesadnie gloryfikowali dawne czasy świetności Polski w celu podniesienia morale i wartości narodu, aż ten naród uwierzył w swoją minioną wielkość i postanowił od nowa rozpocząć swoją historię.

Tak samo i Izraelici po 70-ciu latach niewoli wyszli z Babilonu i od nowa stworzyli swoje państwo. Był to czas kiedy stworzono państwo militarno-gospodarcze, ale i także zajęto się bardzo poważnie odbudową duchowości Izraelitów. Powstało kilka religijnych ugrupowań. Badano pisma i doszukano się prawie 500-set urywków, mówiących o tym, że nadejdzie Mesjasz.
Stworzono różne teorie na temat tego, kim będzie Mesjasz. W końcu z wielu koncepcji pozostała koncepcja, że Mesjasz będzie potomkiem Dawida i zasiądzie na tronie Izraela. Będzie to bardzo uzdolniony człowiek, posiadający nadprzyrodzone umiejętności i dzięki nim doprowadzi do upadku wrogów Izraela. Więcej, wierzono, że dzięki Mesjaszowi Izrael stanie się narodem wybranym do przewodzenia światu. Taka koncepcja Mesjasza utrzymała się najmocniej.

Tuż przed narodzinami Jezusa powstała jeszcze jedna koncepcja, ale została szybko zepchnięta na margines. Wnikliwi badacze pism doszli do wniosku, że władza Mesjasza będzie władzą duchową, a nie militarno-gospodarczą. Jednak ta koncepcja nie odpowiadała potrzebom ludu, więc lud odrzucił tą koncepcję. I tutaj popełnili wielki błąd, który kosztował ich utratę państwa na prawie 2 tysiące lat. Nie rozpoznali swojego przeznaczenia ani swojego Mesjasza. Uznali swoje mrzonki za prawdę i nie rozpoznali czasu swojego nawiedzenia.

No cóż, ten schemat do dzisiaj działa w ludziach. Wielu uważa, że Bóg działa tak i tak, a wszelkie inne działanie to zło, a rzeczywistość jest odwrotna. Nie ma sensu upierać się przy swoich wierzeniach, jeśli są fałszywe. Dla mnie to jest bezsens,  marnotrawstwo czasu i energii. To życie w kłamstwie i utopii, a potem będzie wielkie rozczarowanie i przerażenie, że straciło się szansę.

Tuż przed narodzinami Jezusa powstało wiele stronnictw religijnych. Skupię się na trzech istotnych, z których potem tylko dwa odegrały główną rolę. Saduceusze, ci sprzeciwiali się, nabytej w Babilonie, wiedzy o aniołach. Saduceusze uważali, że aniołowie nie istnieją, że jest to zasymilowana nauka babilońska. Faryzeusze, ci wierzyli w aniołów i jednocześnie byli bardzo dobrymi badaczami pism. Naukę o aniołach wynieśli z Babilonu, gdzie działał prorok Daniel i spisał księgę, którą można nazwać księgą channelingu. Dzisiaj channelingi mocno działają w USA.  Trzecia grupa – Esseńczycy, głosili duchową stronę życia i misji Mesjasza, ale zostali zepchnięci na margines społeczny.

Oczekiwano w napięciu na Mesjasza i kiedy nie przychodził, szukano przyczyny Jego opóźnienia.
Izrael był w niewoli rzymskiej i już czas, by przyszedł Mesjasz i wyzwoli go w cudowny sposób z tej niewoli.
A tu Mesjasza nie widać, dlaczego?
Więc uczeni religijni wpadli na pomysł, że to przez grzech osobisty, że każdy Izraelita powinien się oczyścić z grzechu. Więc skrupulatnie oczyszczano się z każdego grzechu. Kiedy to nie skutkowało, powstała idea grzechu rodziny, wobec tego rodziny skrupulatnie się oczyszczały z grzechu i to też nie zadziałało, więc wymyślono grzech plemion. Kiedy i to nie poskutkowało, powstała idea grzechu całego narodu. Więc naród zaczął wyznawać grzechy narodu, biadać i narzekać, jakich to mieli królów lekkomyślnych itp. itd. To także nie zadziałało. Uczeni pism głowili się w czym jest problem, już tyle lat jesteśmy w niewoli Rzymskiej, a Mesjasza nie ma. Wtedy wpadli na „genialny pomysł”, który niestety ma wpływ nawet w dzisiejszych czasach. Uczeni religijni doszli do wniosku, że winny wszystkiemu jest GRZECH PIERWORODNY. No i powstała nowa nauka.

Kiedy tak szukano powodów i sposobów ściągnięcia Mesjasza, na planie życia Ziemi pojawia się Jan Chrzciciel i ogłasza nowy rewolucyjny sposób oczyszczenia z grzechów, chrzest w wodzie. Pomimo, że jest to nowa nauka, nie zapisana w Zakonie, głód Mesjasza tak działa, że nawet uczeni religijni nie zwracają uwagi na Zakon mówiący, że oczyszczenie z grzechów jest tylko przez krwawą ofiarę zwierząt i sami dają się ochrzcić przez Jana. Wszystko robią w celu  przyspieszenia przybycia oczekiwanego Mesjasza, którego właśnie zapowiada Jan Chrzciciel, że jest tuż tuż. Rozbudziły się nadzieje „narodu wybranego”. Ludzie prości, chorzy, celnicy, kupcy, a nawet uczeni w piśmie, stoją w kolejce nad rzeką Jordan, by dać się ochrzcić. Temu widokowi przygląda się człowiek, który dokona w przyszłości największego zamieszania i wstrząśnie świadomością ludzką. Ten człowiek to Jezus, syn Józefa i Marii, urodzony we wsi Betlejem.

Następny wpis będzie na temat misji Jezusa Chrystusa.
Cele misji.
Czy misja zakończyła się powodzeniem?
Czy Jezus zastanie wiarę na Ziemi, jaką sam rozkrzewił czy nie?
Czy obecne chrześcijaństwo kontynuuje nauki Jezusa czy raczej własną interpretację?

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: