Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘pieniądze’

PIENIĄDZ NIEBIOS

Ziemia jest w strefie kwarantanny, ale w pewnym stopniu to, co się dzieje na Ziemi jest cieniem rzeczywistych sytuacji z tzw. wyższych światów. Ich wyższość polega na większym stanie świadomości, większej ilości działających zmysłów, zaawansowanej technologii, no i ciele energetycznym, świetlnym.

Tworzy to pewien system, który wymaga energii odżywiającej ten system i trzymającej go w kondycji.
Pewnego dnia, w medytacji, zobaczyłem wielki jak ściana equalizer, taki mocno zaawansowany, zbudowany z energii świecącej. Equalizer był obsługiwany przez jedną istotę. Obraz był ograniczony i nie widziałem czy są tam jeszcze inne istoty. Wyglądało to tak, jakbym podglądał tą istotę. Zobaczyłem, że za suwaki robiły takie świetlno-energetyczne punkty, które przemieszczały się w górę i w dół. Istota regulowała tymi suwakami i był widoczny wskaźnik, który zrozumiałem, że przedstawia sumę ustawienia equalizera. Wskaźnik wahał się, jeśli opadał lub wzrastał, to istota przesuwała jakieś suwaki i wtedy wskaźnik wracał do pewnego zakresu.
Chociaż nie było napisów na suwakach, to w jakiś sposób rozumiałem do czego służy każdy z nich.
Jeden suwak regulował ilością wypadków komunikacyjnych, drugi poziomem depresji, trzeci poziomem chorób śmiertelnych, czwarty chorobami wywołującymi dużo cierpienia, ale nie powodującymi śmierci. Piąty regulował liczbę samobójstw, następny regulował poziom głupoty, następny – katastrofy budowlane, następny – katastrofy ekologiczne itd. itp.
Zobaczyłem, że świadomość komunikacyjna staje się coraz większa i ludzie jeżdżą ostrożniej, więc jest mniej wypadków, więc, by utrzymać poziom wskaźnika, istota podnosiła poziom samobójstw i wskaźnik wracał do „normy”.
Nie chcę się rozpisywać, bo chodzi mi o pokazanie pewnego schematu.
Zobaczyłem, że dla każdego narodu na Ziemi jest takie zbiorcze urządzenie, które reguluje narodem i powstaje suma wytwarzanej energii. Zobaczyłem, że suma wszystkich equalizerów daje jeden zakres energii, który unosi się w eter.
Są narody, gdzie przemoc jest na bardzo niskim poziomie, więc ten system podnosi poziom przemocy w innym narodzie, bardziej podatnym na sterowanie. Zobaczyłem, że nad każdym narodem pracuje wyznaczona grupa istot ciemnych, które po prostu rządzą tymi narodami. Tzw. charakter narodu to suma energii, jaką reguluje equalizer.
Złączenie sum energii wszystkich narodów daje sumę zbiorczą, energię odżywczą tzw. w Biblii „miłą woń”, z tym że jest to woń odżywiająca istoty ciemne, udające światło.

Oglądając to całe zdarzenie, przypomniały mi się zapisane w Biblii słowa mówiące, że narody mają swoich „książąt” pochodzenia nadziemskiego i działających w tzw. niebiosach. Jezus określił ten poziom niebios jako „powietrze”.

Ks. Daniela, Biblia Warszawska
10:12 Wtedy rzekł do mnie: Nie bój się, Danielu, gdyż od pierwszego dnia, gdy postanowiłeś zrozumieć i ukorzyć się przed swoim Bogiem, słowa twoje zostały wysłuchane, a ja przyszedłem z powodu twoich słów!
10:13 Lecz książę anielski królestwa perskiego sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni, lecz oto Michał, jeden z pierwszych książąt anielskich, przyszedł mi na pomoc, dlatego ja zostawiłem go tam przy księciu anielskim królestwa perskiego…

Jest tutaj mowa o  Władzach i Zwierzchnościach Nadziemskich  , a nie o władzach ziemskich.

Tej hierarchii zależy na tym, by narody były w pewnym stanie energetycznym.
To od nich pochodzi bezsens tego życia.
Tak nie do końca bezsens, bo dla pewnych istot spoza planu jest to bardzo wysokiej jakości poligon doświadczalny.

Ks. Habakuka 2:13, Biblia Warszawska
Czyż nie pochodzi to od Pana Zastępów, że ludy mozolą się nad tym, co pożera ogień, a narody trudzą się nad tym, co nie ma wartości?

Tak jak pisałem już nie raz, ten Pan Zastępów to nie jest Bóg, to istota udająca Boga.

Wynika z tego jasno, że wystarczy zamknąć produkcję tej energii i hierarchia pozostanie bez źródła pożywienia, a nawet dochodu.
Nasz ziemski handel jest cieniem wyższych poziomów handlu.
Już nie chcę cytować wersetów z Biblii, gdzie wyraźnie jest powiedziane, że tzw. diabeł prowadził rozległy handel, bo miał smykałkę do tego. Ponoć w tamtych światach był najlepszym „przedsiębiorcą”.

Jest coś, na czym zależy tym istotom, jest to energia, jaką wydziela Ziemia w połączeniu z sumą energii, jaką wydziela ludzkość.
Trochę ziemniaków, kopru, cebuli, soli, pieprzu, marchewki, jakieś kawałki boczku, wody i zupa gotowa.

Ciemne istoty to nie perpetuum mobile.

Na dodatek, ogarniając plan zobaczyłem, że nad większym czuwa większy, a nad tym jeszcze większy.
Taka bańka w bańce, jak piszą WingMakers.

Z tym że zobaczyłem, że wszystkim wg swojej woli steruje tzw. Duch Święty. Realizuje jakiś mocno zaawansowany plan.
Pierwsza bańka, jaka powstała, to CZAS.
Czas podzielił przestrzeń. Oddzielił eter od eonów. Stworzył szczeliny w sieci i utworzył warstwy.
Jak sieć pajęcza, złapał w pułapkę dwoistości.
Jest jak mocno zaawansowana broń.
W tą pułapkę czasu wpadł razem z nami i tzw. szatan, diabeł, cała ta hierarchia.
Czas to jest to, czego boją się te istoty.
Czas jest dla nich bardzo ważny, jak powietrze dla nas.
Czas stał się wartością nadrzędną.
My jesteśmy istotami jednoczasowymi, oni wieloczasowymi.
Dla nich czas nie płynie tak jak dla nas.
Mogą go modyfikować, przemieszczać się w czasie, ale zawsze są w czasie i czas się kończy.

Objawienie Jana 12:12, Biblia Warszawska
Dlatego weselcie się, niebiosa, i wy, którzy w nich mieszkacie. Lecz biada ziemi i morzu, gdyż zstąpił do was diabeł pałający wielkim gniewem, bo wie, iż czasu ma niewiele.

Wszystko ma, ale brakuje mu czasu.
Tego już kupić nie może.
Kiedy kusił na Ziemi Jezusa mówiąc, że jest prawowitym władcą Ziemi i rządzi na niej jak chce i że chętnie ją odda Jezusowi za tak zwany pokłon, to chodziło mu o uwolnienie go z pętli czasu.

Ew. Łukasza, Biblia Warszawska
4:5 I wyprowadził go na górę, i pokazał mu wszystkie królestwa świata w mgnieniu oka.
4:6 I rzekł do niego diabeł: Dam ci tę całą władzę i chwałę ich, ponieważ została mi przekazana, i daję ją, komu chcę.
4:7 Jeśli więc Ty oddasz mi pokłon, cała ona twoja będzie.

My ludzie nie jesteśmy obiektem „gniewu Boga”.
Po prostu pewne wyższe istoty nie zdały próby, egzaminu dojrzałości, i jest jak jest, ale największym władcą okazuje się czas, stworzony przez istoty bezczasowe.

Przyglądaliście się kiedyś, jadąc samochodem z duża prędkością, jak swobodnie w tej bańce, zwanej kabiną auta, przemieszcza się mucha? Tak naprawdę auto pędzi z prędkością powiedzmy 100 km/h, dla muchy to nieosiągalna prędkość, ale w aucie, razem z nim, ona przemieszcza się z taką prędkością, a w kabinie lata sobie spokojnie, siła ciężkości nie przygniata jej do szyby.

Tak jest z nami, czas na nas działa inaczej, niż na hierarchię, której brakuje już czasu, a my zmierzamy do wieczności, czyli bezczasowości.

Reklamy

BOGATY A MAJĘTNY

W nawiązaniu do wpisu MAŁE LISKI przedstawiam następnego małego liska, który niszczy winnicę i w wielu przypadkach czyni  spustoszenie, osłabia ducha i doprowadza do frustracji, które powodują zatrzymanie się na drodze rozwoju.

Prowadzę firmę, która poprzez pewien okres stała się zamożną, majętną firmą.
Obracamy dużymi dla nas pieniędzmi, ale jesteśmy w ciągłym rozwoju i ciągle potrzebujemy pieniędzy.
Z zewnątrz wyglądamy na bogatych.
No i nasłuchałem się wypowiedzi innych ludzi na nasz temat i uwierzyłem im, że jestem bogaty i wtedy pojawił się dylemat
„biada wam bogaczom”

List Jakuba 5:3, Biblia Warszawska
Złoto wasze i srebro zaśniedziało, a śniedź ich świadczyć będzie przeciwko wam i strawi ciała wasze jak ogień.
Nagromadziliście skarby w dniach, które się mają ku końcowi

Jest to werset z szeregu wersetów mówiących o ludziach bogatych o tym, że nie używali swoich pieniędzy w celu pomocy innym ludziom, tylko trzymali w miejscu ukrytym tak jak dzisiaj w banku i te majętności nie używane zaśniedziały, duchowo zaśniedziały.
Ta sprawa zaczęła mnie trapić i modliłem się o pomoc w celu wyjaśnienia jej.

Odpowiedź przyszła błyskawicznie.
W trakcie jednej z modlitw przyszła istota niebiańska i powiedziała:
Źle pojmujesz bogactwo.
Ty nie jesteś bogaty, tylko majętny.
Posiadasz duży majątek, ale nie jesteś bogaty.
Nie powinieneś się tym trapić, bo ten werset nie jest skierowany do ciebie.
Człowiek bogaty to ten, który ma nadmiar.
Ma już tyle bogactw tego świata, że nie wie co z tym robić.
Nie musi to być milioner, może posiadać niewiele pieniędzy i nie mieć potrzeb, więc trzymać pieniądze i nie używać ich, taki wg niebios jest bogaty, to tak jak uboga wdowa dała więcej niż inni.
Potęga miary.
My mamy odpowiednią miarę do zmierzenia każdego człowieka.
Wasza firma posiada wiele majątku, ale jest w trakcie rozwoju i potrzebuje ciągle nowych funduszy i to, że na  koncie leżą pieniądze nie znaczy, że śniedzieją, bo one czekają na swój czas kiedy zostaną zużyte, bo plany użycia już macie, środki też, teraz tylko odpowiedni czas i sprawa się rozwinie, a o tym czasie decyduje Bóg.
Dlatego nie jesteście bogaci, jesteście w fazie rozwoju, ale bądź ostrożny i rozważny, bo przyjdzie czas rozwoju i stanu bogactwa, i wtedy pomimo inwestycji możesz zostać uznany za marnotrawcę i człowieka, którego dobra zaśniedziały.
Tak jak mówiłem, mamy swoją miarę do każdego człowieka i do każdej sytuacji, i stanu ducha, dzisiaj to widzisz mgliście, w odpowiednim czasie jak dorośniesz do tego poziomu, to sam to pojmiesz i będziesz postępował, poruszał się biegle w tym temacie.
Będziesz rozwijał firmę, która już będzie filantropem pomimo ciągłego zapotrzebowania na energię zwaną pieniądze.
Na razie wasza firma jest majętna.
Niepotrzebne się trapisz, należy ten stan świadomości usunąć, szkodzi na drodze rozwoju.
W odpowiednim czasie pojmiesz tą sprawę i rozpoznasz czas stanu bogactwa, a kiedy ten stan twojej świadomości się zrodzi, od razu zostanie zarejestrowany w niebiosach przez rejestratorów myśli i od tego czasu niebiosa przydzielą ci innych pomocników, którzy nauczą cię w tym temacie odpowiednio myśleć, byś nie był w konflikcie z prawem niebios.

No i rzeczywiście, kiedy przyjąłem ten punkt widzenia od razu wszystko przyspieszyło, znikły niepotrzebne rozterki.

Następny wpis BOŻA OPATRZNOŚĆ.


Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: