Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘paraliż’

MATERIALNI SYNOWIE BOGA

Usiądźcie wygodnie i zrelaksujcie się, kawa, herbata itp. 🙂

Temat UFO i kosmitów jest coraz powszechniej poruszany.
Powoli przyzwyczajamy się do świadomości, że nie jesteśmy sami w kosmosie.
Powstaje pytanie: kim są kosmici?
Jakie mają nastawienie do nas?
Czy są wobec nas przyjaźni czy wrodzy, a może obojętni?
Badacze UFO doliczyli się 23 gatunków istot z kosmosu, jakie obecnie odwiedzają Ziemię.
Różnią się wzrostem i wyglądem, a także technologiami, jakimi się posługują.
Mają wobec nas różny stosunek.
Porywają, robią bolesne doświadczenia lub tylko obserwują.
Widać wyraźnie, że poszczególne gatunki obcych nie współpracują ze sobą, ale z jakiegoś powodu wszyscy interesują się Ziemią i jej mieszkańcami.

Tak jak wcześniej pisałem, duchowe istoty, z jakimi uzyskałem kontakt, pokazały mi, że są 3 gatunki istot żywych. Najwyższy rodzaj to Duchy potem istoty duchowo-materialne z przewagą ducha i materialno-duchowe z przewagą materii.
Wszystkie rodzaje są synami Boga.
Kosmici zaliczają się do istot materialno-duchowych, tak jak my ludzie.
Wyraźnie widać, że stoją na zdecydowanie wyższym poziomie technicznym i naukowym.
Istoty materialno-duchowe kiedyś przebywały na Ziemi pośród ludzi, którzy ich postrzegali jako bogów.
W Biblii mamy zapisane takie zdarzenie z początków dziejów człowieka rozumnego.

1 Księga Mojżeszowa
6:1  A kiedy ludzie zaczęli rozmnażać się na ziemi i rodziły im się córki,
6:2  Ujrzeli synowie boży, że córki ludzkie były piękne. Wzięli więc sobie za żony te wszystkie, które sobie upatrzyli.
6:4  A w owych czasach, również i potem, gdy synowie boży obcowali z córkami ludzkimi, byli na ziemi olbrzymi, których im one rodziły. To są mocarze, którzy z dawien dawna byli sławni.

Jest tutaj mowa o tym, że synowie boży zobaczyli ludzi rozmnażających się i że córki ludzkie są piękne, więc zaczęli uprawiać seks z ziemskimi kobietami, mieszali w genach, skutek – narodziny olbrzymów.
Potem synowie boży zostali odwołani z Ziemi.
Wszelkie podania na całym świecie mówią o tym, że na całej Ziemi w jednej chwili odeszli wszyscy bogowie. Jak na gwizdek, wszyscy opuścili Ziemię.
Teraz już nie są skorzy do kontaktowania się z człowiekiem, na taką skalę jak kiedyś.

Ziemia została nadana przez Boga ludziom, a nie kosmitom.
Ci, co przekroczyli granice prawa niebios, zostali odwołani, osądzeni, a pozostali są trzymani w więzieniach niebios. Widziałem te więzienia, nie mają krat, ani cel, to więzienie, gdzie strażnikami są apatia, bezsens, tępota umysłu, głupota, brak rozumu, otępienie zmysłów, paraliż duchowy itp. Jest to rejon o specjalnej atmosferze, gdzie ci, co przebywają tam, są jakby odurzeni jakimś środkiem odbierającym rozum i zmysły.

List Judy 1:6, Biblia Warszawska
Aniołów zaś, którzy nie zachowali zakreślonego dla nich okręgu, lecz opuścili własne mieszkanie, trzyma w wiecznych pętach w ciemnicy na wielki dzień sądu;

W innym miejscu Biblii, w księdze Joba mamy taki zapis:

Księga Joba 9:9, Biblia Warszawska
On stworzył Niedźwiedzicę, Oriona, Plejady i Gwiazdozbiór Południa.

Są to miejsca, mieszkania tzw. kosmitów.

Księga Joba 38:31, Biblia Warszawska
Czy możesz związać pęk Plejad albo rozluźnić pasek Oriona?

Ten sam werset w innym tłumaczeniu brzmi:
„On związał pęk Plejad i pasek Oriona”, a w jeszcze innym tłumaczeniu tak brzmi:
„Czy potrafisz jak Ja uwiązać słodkie wpływy Plejad lub rozluźnić sznury Oriona?”

Czyli ukrócił, ograniczył działanie mieszkańców Oriona i Plejad.

Co jakiś czas obserwuję tzw. channelingi i głównymi istotami, które się kontaktują przez channelingi są mieszkańcy Plejad i Oriona, tak przynajmniej sami o sobie mówią.
Przemawiają przez channelingi do ludzi bardzo słodko, grzecznie i miło, przyjacielsko i bratersko.
Ich głos jak głos syren, usypia czujność.

Inkowie źle odczytali swoje przepowiednie i stracili czujność, kiedy biali ludzie przybyli do nich.
Kosmici zapowiadają swój rychły powrót na Ziemię.
Z Biblii, z księgi Daniela i Habakuka wynika, że wrócą jako siły inwazyjne, ale powstanie człowiek, który stanie się liderem światowym i pokona wojska niebios.

Księga Daniela 8:10, Biblia Warszawska
Wielkością swoją sięgał aż do wojska niebieskiego i strącił na ziemię niektórych z wojska i z gwiazd, i podeptał ich.

Dzięki temu sukcesowi uzyska nieograniczoną władzę na Ziemi. Wszystkie rządy oddadzą mu władzę, gdyż on uratuje ludzkość przed atakiem z kosmosu, pokona materialno-duchowe istoty.
Jednak źle skończy, ponieważ rozpędzi się i zaatakuje wyższe istoty, duchy.

W jakiś sposób ludzie już opracowali metodę strącania UFO na ziemię.
Oglądałem film na YouTube (niestety nie mogę odnaleźć link).
Film dokumentalny. Narratorem był człowiek, który uczestniczył w akcji strącenia UFO, jaką przeprowadziły odpowiednie nieokreślone służby dysponujące nowoczesną bronią energetyczną.
Opowiadał, że celowo śledzili pojedynczy obiekt UFO od jakiegoś czasu i w dogodnej sytuacji użyto broni elektromagnetycznej. Na filmie widać wyraźnie jak świecący dysk pikuje lotem koszącym w ziemię, uderza i widać wyraźnie, że piloci próbują opanować pojazd. Po pierwszym uderzeniu odbijają się i wznoszą się w górę z wielkim trudem. Oglądając ten film, wręcz czułem myśli istot pilotujących ten pojazd. Ludzie po raz kolejny użyli broni i widać, że już piloci pojazdu UFO nie mogą go opanować i rozbijają się widowiskowo o ziemię. Narrator opowiada, że dzięki tzw. wypadkom UFO, po latach badań, naukowcy doszli do wielu rewolucyjnych odkryć technologicznych, dzięki którym nie jesteśmy już bezbronni wobec ewentualnej inwazji obcych. Jednak ci ludzie są trzeźwo myślący i mówią, że tak naprawdę to nie znamy potęgi obcych, że strącenie statku to sukces, ale nie wiadomo jaką bronią obcy się posługują i może okazać się z czasem, że możemy nie poradzić sobie z bardziej zaawansowaną potęgą.
Ci, co mnie znają i czytają regularnie wpisy nie powinni się niczego obawiać, ponieważ wiem, że ponad obcymi są wyższe istoty, które są życzliwie nastawione do ludzkości i na pewno, w sposób nie ujawniający ich samych, wywrą na ludzkość wpływ i ludzkość da sobie radę z tymi, którzy nie szanują życia pod każdą postacią.

Widzę, że ras synów Boga jest dużo i nie wszystkie stoją na wysokim poziomie duchowym i materialnym.
Czasami odnoszę wrażenie, że my ludzie w pewnej dziedzinie duchowości jesteśmy bardziej inteligentni niż tzw. obcy, jest to skutek planu Boga, o którym mówił Jezus Chrystus, jak był na Ziemi. Wtedy powiedział, że sławi Ojca za to, że prostakom (czyli nam) objawił coś, co zakrył przed mądrymi i roztropnymi (czyli wyższymi istotami). Ogólnie widzę, że Ojciec nie tylko daje życie roślinom, zwierzętom, reguluje cały system, ale także rękoma ludzkimi, posługując się człowiekiem, doświadcza swoich pozostałych, bardziej rozwiniętych, synów.
Objawia swoje oblicze, karci i smaga swoich synów niebios.
On, w sposób sobie tylko wiadomy, umie się zakamuflować i nikt nie jest w stanie Go zauważyć poza tymi, którym On będzie chciał dać się zobaczyć.
Wiem, że za wieloma wypadkami UFO stoi Bóg Ojciec, bo wie, że my ludzie, dzięki Jego mądrości i zrozumieniu, dojdziemy do poznania technologii kosmitów i dzięki temu możemy, w razie agresji, stawić im czoła.

W ten sposób Bóg reguluje siły i pomaga nam, więc nie mamy prosić Go o pomoc, tylko dziękować, że nam już jej udziela. A to, że nie widzimy Go, to nie jest takie ważne. Nie widzimy Go, bo jesteśmy na za niskim poziomie duchowym. Wg słów Jezusa, Boga mogą oglądać tylko Jego synowie o „czystym sercu”, czyli czystym umyśle, wolnym od ciemnych intencji, ego, niewiary, strachu, lęku itp. Umyśle, w którym mieszka świadomość synostwa Boskiego. Ale o tym świadomym synostwie opiszę w następnym temacie.
Wracając, w Biblii mamy zapisane, że bez woli Ojca nawet wróbel nie spadnie na ziemię.
Czyli wolą Ojca było, by uległy awarii statki obcych i by ludzkość zrobiła w ten sposób skok technologiczny. Potrzebujemy jeszcze rozwoju duchowego, by umieć poradzić sobie z tymi nowymi technologiami.

Opisuję to, ponieważ miałem niedawno pewne zdarzenie, kontakt z istotami materialno-duchowymi i, gdyby nie mój przewodnik, boski Duch, nie wiadomo jakby dla mnie to doświadczenie się skończyło.
Znalazłem się za moim miastem, na odludziu, łąki i gęste lasy. Godzina 3 nad ranem.
Jechałem samochodem po wertepach i chaszczach. Zatrzymałem się, ponieważ przede mną stanęły 3 osoby mocno oświetlone od tyłu przeraźliwym światłem. Wyszedłem z samochodu, mam bardzo silne oświetlenie, bo samochód służy do off roadu. Oni świecili w moim kierunku, a ja w ich kierunku słałem silny snop światła tak, że aż raził. Mam w samochodzie potężne reflektory. Kiedy zatrzymałem się i wysiadłem, samochód sam zgasł i zgasły jego światła. Teraz tylko oni we mnie świecili. Zaczęło do mnie docierać, że sytuacja staje się nierówna, oni mają przewagę, jakoś zgasili mój samochód i wyłączyli reflektory, które działają nawet jak kluczyk ze stacyjki jest wyjęty, ponieważ mają oddzielne zasilanie.
Nagle zacząłem odczuwać jakby prąd mnie raził, jakiś taki nie za mocny, ale kopał, jakby szczypał milionami igiełek i w mózgu poczułem przeciążenie, ale wtedy mój osobisty przewodnik odezwał się do mnie i powiedział mi:
„Spójrz na tego po twojej lewej stronie, zobacz co on ma w ręce”.
Od ich światła było bardzo jasno i zdołałem zobaczyć, że jeden z nich w ręce trzymał jakby metaliczny spłaszczony dysk o średnicy 6-8 cm i lekko pocierał palcem o niego.
Wtedy mój przewodnik kontynuował:
„To jest urządzenie, które wytwarza silne pole energetyczne. On reguluje moc tego pola umysłem. Jego umysł uruchamia te urządzenie i reguluje jego moc oraz wyłącza go. On to wszystko robi umysłem.
Oni zostali stworzeni tak samo jak wy i posiadają mózgi podobnie działające, więc na tym poziomie świadomości, co cię nauczyłem, powinieneś, jeśli zachowasz spokój, poradzić sobie z nimi i zablokować ich umysł, przerwij ich połączenie z tym urządzeniem, zakłóć pracę tego urządzenia tak jak cię uczyłem”.

Wtedy zmieniłem swoją świadomość i stworzyłem opór i działanie prądu osłabło.
Wtedy poznałem myśli jednego z nich. Jakby pomyślał sobie: „ten człowiek jest jakiś odporny na ten zakres, więc wzmocnię sygnał”.
Kiedy wzmocnił sygnał, wtedy ja wzmocniłem zakres świadomości. Skupiłem się na synapsach w ich mózgach tak, że zakłóciłem pracę synaps i tym sposobem sygnał został zakłócony, więcej, w jakiś trudny mi do wyjaśnienia sposób ja zacząłem wpływać na ich umysły. Wiedziałem co robić i jak. Wtedy pozostali dwaj przybysze zorientowali się, że ten jeden nie daje sobie ze mną rady i dołączyli do niego. Nic nie poczułem, żadnej wzmożonej siły, ale za to kiedy oni zwarli siły umysłowe, by zadziałać paraliżująco na mój umysł, wtedy nagle coś błysnęło na ułamek sekundy. Jakby ze mnie światło błysło.
Wtedy oni nagle znieruchomieli, poczułem falę silnego zaskoczenia, potem zdziwienia, szoku i szybko narastające uczucie strachu, jaki ich przeszył. Oni po prostu w pośpiechu uciekli.
Kiedy wróciłem do domu i skupiłem się na wydarzeniu, mój opiekun powiedział mi, że oni stali się już za bardzo nachalni i niebezpieczni dla mnie, więc na ułamek sekundy im się objawił. Wytłumaczył mi, że oni ani go nie czuli ani nie widzieli, ponieważ on posługuje się większą duchową techniką i oni, pomimo swojego zaawansowania, nie są w stanie w żaden sposób wykryć obecności duchów.
Pokazał im się, ponieważ oni po prostu boją się duchów i unikają ich. Ich strach przed duchami nie jest taki jak nasz. Ich ma logiczne uzasadnienie. Oni zdają sobie sprawę, że duchy są istotami wyższymi i zdecydowanie potężniejszymi w sile i mocy materialnej i duchowej od nich.
Przez prawie dwa tygodnie zastanawiałem się nad tym zdarzeniem. Dlaczego oni boją się ducha.
Najbardziej trapił mnie stosunek ducha do nich.
Podczas całego zdarzenia widziałem, że duch jest wobec nich szorstki. Patrzył na nich jakby z pogardą. To było bardzo dziwne wrażenie takiej bezwzględności wobec nich. Nie potrafię tego opisać. Duch ich tolerował, ale nie chciał nawiązać z nimi kontaktu.
Po dwóch tygodniach, kiedy nad tym zastanawiałem się w każdej wolnej chwili, duch powiedział do mnie tak:
„widzę, że trapi cię mój stosunek do tych istot. Po prostu oni zawiedli nasze zaufanie, jakie w nich pokładaliśmy. Zostali pozostawieni samym sobie. Próbują się ratować wg własnych możliwości. Jest plan, by im pomóc, ale nie teraz. Teraz jesteśmy zainteresowani pomocą dla was ludzi.”

To zdarzenie wiele mi pokazało i zmieniło moje postrzeganie otaczającego nas świata.
Tak samo istoty duchowe pozostawiły na pastwę ludzkości naród izraelski, kiedy ten zawiódł oczekiwania wobec nich, nadzieje i plany, jakie miały istoty duchowe.
My jesteśmy duchami mieszkającymi i związanymi bardzo z ciałem. Nad nami są istoty z przewagą duchową, posiadające ciała, jakie my w następnym życiu będziemy mieć. Ciała bez obiegu krwi i układu nerwowego, trawiennego i oddechowego. Boskie ciała, takie same, jakie uzyskał Jezus po swoim zmartwychwstaniu. Jednak duchy są to istoty, które pozbyły się wszelkiego ciała. Duchy stoją na wyższej pozycji niż istoty duchowo-materialne i jak my i kosmici materialno-duchowe.
Duchy charakteryzują się potężną wiedzą, posługują się niepojętymi technikami, są bardzo miłe, sympatyczne, towarzyskie i posiadają, wręcz promieniują, miłością, ale są bardzo rozsądne i mądre, i dlatego umiejętnie posługują się także sprawiedliwością.
To jest wysoka szkoła posiadać miłość i sprawiedliwość. Obie są sobie przeciwstawne.
Miłość łagodzi sprawiedliwość, a sprawiedliwość chłodno kalkuluje, ocenia i wydaje werdykt, sprawiedliwość bez łagodzącej miłości jest bezwzględna.
Widzę, że rodzina jest wielka no i stosunki w rodzinie są różne.
Jesteśmy najmłodszym bratem, jeszcze płaczemy i smarkamy podczas płaczu, więc nie można wymagać od nas mądrości działania. Tamci są na wyższym poziomie poznania i technologii, i stosunek duchów do nich już jest bardziej wymagający.
Ich techniki myślowe w ogóle nie przypominają naszych.
Duchy są nie tylko miłosierne i sprawiedliwe, ale też uczciwe.

Prawo niebios mówi:

Ew. Łukasza 12:48, Biblia Warszawska
Lecz ten, który nie znał, choć popełnił coś karygodnego, odbierze niewiele razów. Komu wiele dano, od tego wiele będzie się żądać, a komu wiele powierzono, od tego więcej będzie się wymagać.

Te prawo to ich filozofia. To prawo tyczy się nas, na naszym prymitywnym poziomie, i także mieszkańców niebios, na ich poziomie.
Każdego, odpowiednio do siły duchowej.
Jedna gigantyczna wielopoziomowa szkoła życia.

Reklamy

W SIECI

Od mojego nauczyciela dowiedziałem się, że nasze ciało, cały organizm jest mikro wzorem funkcjonowania światów materialnych i tych, co wyzwoliły się z wpływów materii, duchowych. Jesteśmy stworzeni na wzór i podobieństwo stwórcy, zwanego powszechnie Bóg.

Nasze ciało materialne to sieć wzajemnie połączonych ze sobą różnych narządów z centralnym układem sterowania, który jest połączony z każdym organem układem, siecią naczyń krwionośnych i nerwowych. Krew odżywia i dotlenia każdy organ, czyli podtrzymuje w ciągłej aktywności materialnej, fizycznej, a układ nerwowy poprzez impulsy elektryczne odpowiednio, wg woli umysłu, steruje każdym z poszczególnych organów jak chce.

Całe funkcjonowanie ciała odbywa się na kilku poziomach. Poziom podświadomości to niezależne od nas zaprogramowane impulsy elektryczne podświadomego poziomu umysłu, które sterują działaniem całego organizmu. Nie musimy się troszczyć o bicie serca, czy pracuje tak jak trzeba, czy płuca i inne organy bezbłędnie funkcjonują, dzieje się to bez naszej świadomej kontroli.

Podświadomość uruchamia się także na poziomie świadomym, kiedy umysł poprzez oczy widzi i rozpoznaje zagrożenie, często w mig uruchamiają się tzw. automatyczne reakcje. Podświadomość się uczy. Przykład, nauka języka, prowadzenie samochodu, sporty walki typu karate, boks itp. W każdym z przypadków dochodzi do reakcji automatycznych, wyuczonych. Karatecy i bokserzy powtarzają tysiące razy ten sam ruch, aż nauczą się podświadomie reagować.

Świadomość to świadome, rejestrowane przez umysł, sytuacje i odpowiedź na nie, na podstawie wyuczonych już na przestrzeni lat reakcji. Świadomość zazębia się na pewnej płaszczyźnie z nadświadomością, która jest już poziomem umysłu wyzwolonego od grawitacji materii. Im dalej nadświadomość jest od świadomości, tym bardziej staje się duchem.

Nadświadomość zarządza nieznanymi dla człowieka do tej pory sferami, zwanymi duchowość. Każdemu człowiekowi przynajmniej raz w życiu zdarza się przeżyć czysty, niezmącony kontakt z obszarami nadświadomości. Nadświadomość jest to klimat, środowisko, świat, poziom, sfera bytu, działania i funkcjonowania istot wyzwolonych od materii. Ten świat, nazywany u nas „niebem”, jest nam obiecany jako stały nasz świat funkcjonowania, jeśli przetrwamy śmierć materialną i zostaniemy uznani za „godnych” życia w „niebie”.

Te 3 główne poziomy funkcjonują w człowieku. Jeśli się uszkodzi układ nerwowy człowieka, to dochodzi do paraliżu częściowego lub całego organizmu. Paraliż może nastąpić z różnych powodów, uraz, wypadek, uszkodzenie nerwu itp.
Niedawno oglądałem w TV przypadek częściowego paraliżu, spowodowanego złym odżywianiem się. Niedożywienie lub niedotlenienie może zakłócić pracę organizmu.

Podsumowując, jesteśmy organizmem materialno-duchowym połączonych ze sobą, niezbędnych do funkcjonowania, organów. Połączonych ze sobą misterną, ogromną siecią naczyń krwionośnych i nerwowych, które sterują całym organizmem i regulują jego pracę. Przerwanie sieci wpływa na funkcjonowanie tych części organizmu, które były bezpośrednio podłączone do tych nitek sieci, czyli następuje obumarcie organu lub paraliż.

Jesteśmy częścią wielkiego świata, światów, mikro kopią Boga, mikro kopią światów. W tych światach odpowiednikiem naszego układu krwionośnego i nerwowego jest tzw. OBWÓD DUCHA, przez który Bóg kontaktuje się z całą swoją kreacją. Duch inteligentnie steruje rozwojem i niezakłóconym funkcjonowaniem wszelkich jemu poddanych światów. Duch poprzez układ połączonych ze sobą naczyń duchowych uczy mądrości, wiedzy i mocy wszelkie podłączone do sieci istoty. Jeśli ten układ funkcjonuje bez zakłóceń, to wszelki rozwój i tzw. życie przebiega bez zakłóceń. Obwód Ducha dostarcza wszystkiego tego, co jest niezbędne do rozwoju i życia.

Jakiś czas temu w idealnie, obiecująco rozwijającej się części wszechświata, do której należy nasza Ziemia, doszło do tzw. buntu władcy tego wszechświata. Ten mityczny władca zdobył szybko poparcie 2 pomniejszych władców, a ci jeszcze mniejszych i w przeciągu krótkiego czasu doszło do buntu, który ogarnął 1/3 kreacji. Przyczyna buntu była bardzo prozaiczna, ale bardzo szybko ewoluowała w znaczeniu, stała się próbą, której nie wytrzymała 1/3 kreacji.
Wtedy decyzją najwyższych objawionych władz doszło do odłączenia od obwodów Ducha, podległych buntowi terenów wszechświata, zarządzanego przez głównego sprawcę buntu. Bunt po obwodach Ducha rozprzestrzeniał się błyskawicznie i obejmował coraz większe obszary. Upadały światy, wszelkie gatunki istot duchowych pociągały za sobą istoty o statusie materialnym.

Ci, co mieli dbać o zdrowy rozwój swoich podopiecznych, rozwój z istoty materialnej do duchowej, sami zostali zarażeni i choroba zaczęła zstępować na synów materialnych. Gdyż przyczyna buntu miała podłoże czysto duchowe. Jak trutka w układzie odżywiania, tak szybko idea samostanowienia    zatruwała światy, podłączone do obwodów Ducha. Dlatego, by ratować pozostałe światy, podjęto decyzję kwarantanny, odłączenia od obwodu Ducha, objętych już buntem światów. Między innymi naszego lokalnego świata z Ziemią włącznie.

Nasz lokalny świat był zarządzany przez drugiego buntownika, który zjednał sobie władcę planety Ziemia i w ten sposób staliśmy się praktycznie centrum terenu buntu.
Dlatego, jak Jezus był na ziemi nie zaprzeczył, gdy jeden z buntowników mówił, że władzę nad Ziemią otrzymał legalnie i odda ją na pewnych warunkach.
Szybkie odłączenie od obwodu Ducha zatrzymało rozwijającą się chorobę buntu. Ale odłączenie od obwodu Ducha uniemożliwiło podtrzymywanie życia materialnego i duchowego, podległych buntowi terenów. Dlatego na świecie pojawiła się śmierć. W naszym świecie umieramy materialnie, bo energii wystarczy na pewien okres życia. Materialne ciało niszczeje z każdym odnawianiem się komórek, aż do poziomu obumarcia.

W innych światach, jak mi pokazano, rozwijające się dzieci Boga przechodzą łagodnie, acz spektakularnie, ze stanu materialnego w wyższy częściowo materialny lub całkowicie duchowy stan, nie znają pojęcia śmierci. Jak motyl przemienia się z larwy w piękne stworzenie, tak te istoty przechodzą po drabinie rozwoju, z kreacji w kreację, aż wyzwolą się z materii.

Odłączenie od obwodów Ducha powstrzymało rozwijającą się chorobę, ale brak powszechnego kontaktu z Duchem spowodował powstanie mnóstwa błędnych pojęć, poglądów. Dezorientacja i chaos zapanowała na Ziemi w sercach dzieci bożych. Trwało to wiele tysiącleci. Poszczególne jednostki, w jakiś ograniczony sposób, nawiązywały kontakt z Duchem i wtedy stawały się ustami tego Ducha, i w ten sposób Duch komunikował się z człowiekiem, mówiąc o wartościach duchowych.
Pozostałe funkcje tzw. podświadome, jak ruch planet, ekosystem, działały i działają na razie bez zakłóceń. Chociaż i to ma ulec z czasem zmianie. Biblijni, natchnieni przez Ducha, prorocy i sam Jezus Chrystus zapowiadali, że przed nadejściem Boga dojdzie do zachwiania i wstrząśnięcia całym materialnym obszarem kreacji.

Jezus Chrystus przyszedł na ten świat i dokonał swojej misji, a odchodząc powiedział, że niedługo dokona ponownego podłączenia do obwodów Ducha, ale na pewnych warunkach. Nie stanie się to automatycznie i bezwiednie. Jezus oznajmił, że Duch zostanie wylany na całą kreację i jedyny obecnie trwały kontakt z Duchem, który reprezentuje Ojca i Syna, to WIARA. Kto uwierzy Bogu, że jest synem Jego i zrozumie znaczenie synostwa, zrozumie znaczenie tej Ewangelii, jaką głosił Jezus, będzie zbawiony, wybawiony.

I po odejściu Jezusa Chrystusa doszło do ponownego podłączenia Ziemi do obwodów Ducha. Każdy bezwarunkowo, oprócz jednego warunku, ma możliwość dostępu do Ducha. Ci, co nie są podłączeni do Ducha, dalej tkwią w dezorientacji i wymyślają mnóstwo warunków, by osiągnąć kontakt z Duchem. Więcej, ta dezorientacja tak ewoluowała, a jej wyznawcy już nie szukają kontaktu z Duchem, lecz wymyślają jakieś inne formy, sposoby uzyskania legendarnego „życia wiecznego”. To, co istotne, zostało odrzucone, a przyjęte za nadrzędną wartość to, co nieistotne. Lekarstwo, leczące przyczynę, jest na wyciągnięcie ręki, ale choroba tak przyćmiła umysł, że chorzy majaczą, są jak pijacy, co upili się winem i mamroczą jakieś tam swoje mądrości.

Podłączenie do obwodów Ducha nastąpiło, a warunkiem jest wiara w Boga jako Ojca, który wyznaczył swojego Syna jako Tego, który niesie PRAWDĘ o synostwie, prawdę, która wyzwala.

Ew. Jana 8:32, Biblia Warszawska
I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

To są słowa Jezusa Chrystusa.
Ci, co są odłączeni od Ducha twierdzą, że jest mnóstwo innych warunków, potrzebnych do zbawienia i pogrążają siebie i innych w błędnych i bezsensownych nadziejach.

Tak, jak nasze ciało funkcjonuje naturalnie, przyboczny organ nie może korzystać z układu pokarmowego i nerwowego innego organu, żeby żyć i działać musi sam indywidualnie być podłączony do tej sieci życia, tak samo w wyższym stopniu, my ludzie musimy być każdy indywidualnie podłączeni do Ducha Życia.

Jezus określił siebie jako krzew winny, a nas jako podłączone gałązki winorośli i powiedział, że dopóki jesteśmy podłączeni, żyjemy w Nim, ale jeśli odłączymy się od Jego życia, usychamy i odpadamy, a uschnięte części krzewu zbiera się i spala.
Dlatego nie warto leczyć objawów, lepiej od razu przyczynę choroby, tak to naturalnie wygląda.

Zostaliśmy podłączeni do obwodu Ducha, tylko trzeba indywidualnie, poprzez osobistą wiarę, udrożnić kontakt.

Ten świat jest podtrzymywany przez Ducha na pewnym zakresie, dlatego mamy względny pokój, częściowo działa roztropność, rozwaga, mądrość  itp., a wyższe zakresy są dostępne tylko dla wierzących.

List do Hebrajczyków 10:38, Biblia Warszawska
A sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania.

Podłączenie do obwodu Ducha, zwane w Biblii jako wylanie Ducha na wszelkie ciało, nie dało nam w pełni kontakt z Duchem, ale cząstkowy tzw. zadatek Ducha. Pełny kontakt będzie możliwy po zagaszeniu buntu i całkowitym przywróceniu ponownego pełnego podłączenia do obwodu Ducha. Na razie mamy cząstkowe podłączenie, które daje unikatową edukacyjną sytuację. Jest to trudny klimat, ale ci, co wyjdą z tego świata zwycięsko, będą wielkimi zwycięzcami o bardzo wysokim poziomie świadomości i nadświadomości. Dlatego, że Bóg w swojej mądrości jest uniwersalny i odpowiednio do sytuacji udziela swojej pomocy, im jest gorzej i ciężej, tym większa jest kreatywność Ducha.

Biblia mówi o pokutowaniu z grzechów. Na temat pokuty jest na ziemi wiele dezorientacji i mylnych pojęć. Pokuta to nic innego jak tylko zmiana sposobu myślenia i zrezygnowanie z dotychczasowego destrukcyjnego myślenia i postępowania na rzecz nowych życiodajnych programów i aplikacji.

Będąc w sieci Ducha, możemy ściągać wiele pożytecznych danych, które możemy wykorzystać do własnego rozwoju duchowego. Dostęp do obwodu Ducha gwarantuje zdrowie Duchowe i trzeźwą, zdrową ocenę sytuacji. Duch jest osobowością, której można zaufać. On posiada rzetelną wiedzę na temat Ojca. Duch jest w stanie pokazać nam głęboko ukryte, niewidzialne przyczyny naszej niemocy i niemożności dokonywania podstawowych zmian. Poza siecią jest się na zewnątrz, w pustce i chaosie. Stan paraliżu, wegetacja.
Wydaje mi się, że przedstawiłem jasną instrukcję obsługi.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: