Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘OGÓLNE’

ŻYWA DRABINA

ŻYWA DRABINA – HIERARCHIA WSTĘPOWANIA DO CENTRUM  WSZECHŚWIATÓW – RAJU.

Udzielono mi pozwolenia, bym w skrócie opisał zarys tego, co mi pokazano odnośnie rozwoju duchowego i celu istnienia  systemu materialno-duchowego.

Synowie Boży posiadają ogromną wiedzę na temat hierarchii wszechistnienia.
Posługują się niepojętą i trudną dla śmiertelnego umysłu wiedzą dotyczącą źródła wszechistnienia, jakim jest istota nazywana przez ludzi Bóg.
Powiedzieli mi, że oni nazywają Go różnie, ale w kontaktach z istotami czasu i przestrzeni, tak nazywają istoty materialne podległe wpływowi czasu i mieszkające w ciałach materialnych, żyjące we wszechświatach posiadających granice, posługują się ograniczoną ilością imion Boga.
W moich spotkaniach przekazują mi informację poprzez różne wariacje form.
Czasami odnoszę wrażenie, że bawią się zmiennością przekazu, wygląda to tak, jakby im to sprawiało przyjemność.
W trakcie jednego spotkania trwającego np. 30 min potrafią zmienić kilka form przekazu, ciągle przekazując tylko jedna informację, a każda kolejna forma jest kontynuacją przekazu.
Poruszają się w tym bardzo płynnie i zgrabnie.
Jestem zakłopotany, bo nie umiem w pełni przekazać, opisać coś, co doświadczam różnymi zmysłami.
Wg ich informacji człowiek został stworzony z 12 zmysłami. Obecnie powszechnie my ludzie posługujemy się 5 zmysłami.
O tym, jak pokazali mi jakie mamy zmysły aktywne i nieaktywne, napiszę w innym wpisie.
Teraz chcę wyjaśnić, że posługujemy się 5 zmysłami, a oni potrafią aktywować w nas pozostałe 7 zmysłów i przez nie często przemawiają do mnie. Skutek jest taki, że nie jest możliwe, w formie słów, przekazanie informacji, jakie serce odczuło lub w mgnieniu oka zobaczyłem.
Na dzień dzisiejszy, wg wiedzy jaką mam, wygląda to wg mnie, że taka forma przekazu jest celowo mi pokazywana, bym nie umiał przekazać informacje, które oni nie chcą, by były przekazane, ale które chcą, bym je znał i, by we mnie one działały.
Powyższy opis pisze tak w celu wyjaśnienia, że nie wszystko da się opisać słowami i dlatego imiona Boga też nie wszystkie da się wypowiedzieć, ponieważ niektóre określają Jego atrybuty duchowe, a te są nie do opisania, nie można je w ogóle nazwać, to się po prostu czuje, jakoś wie w sercu, ale brakuje słów, ponieważ to nie jest przedmiot lub cecha nam znana.
Po tym wyjaśnieniu wracam do hierarchii, jaką mi pokazano.
Jest to ogromy skrót. Radzę, bez  pomocy Ducha Świętego nie dopisywać sobie scenariusza, może być mylny, istnieje ryzyko błędu.

Jest istniejąca bez początku i końca istota, tak różna od wszelkiego innego, co jest nam znanie i nie znane, że jednocześnie budzi lęk i zachwyt.
Mówią o tej istocie Bóg, Ojciec, Źródło, Stwórca, Wszechmogący, Wszechwiedzący, Życie, Prawda, Absolut, Doskonałość, Ideał.
Imion ma mnóstwo i na razie na tym skończę.
Jest to istota o niesamowitej inteligencji i mądrości, bardzo bystra i szalenie kreatywna.
Powiedzieli mi, że jest przedczasowy i przedduchowy.
Niczemu nie podlega, wszystko mu podlega.
Nic nie ma na Niego wpływu, na wszystko On ma wpływ.
Jest absolutnie wolny, robi co zechce i jak zechce.
Wiadomo o Nim, że jest Duchem, ale to inny duch niż pozostałe duchy.
Wiadomo, że jest Miłością i jednocześnie Ogniem Trawiącym.
Jest doby, ale dobroć nie jest Nim.
Jest miłosierny, ale miłosierdzie to nie On.
On to wszystko stworzył.
Żeby się nie rozpisywać, to tyle na temat opisu Boga.
Dostałem pozwolenie, by opisać to, co mi pokazano na temat Boga w innym wpisie już wkrótce.
Na razie skupiam się na hierarchii.

Bóg mieszka w światłości niedostępnej.
Światłość niedostępna jest źródłem, centrum wszechistnienia.
Wszechistnienie to forma materialna, forma energetyczna, forma myśli, forma ducha i nie poznane do dzisiaj inne formy, jakie synowie Boży poznają i wiedza o ich istnieniu, ale ich nie widzą.

Bóg stworzył 7 wszechświatów i wszystkie one są połączone i biorą wszelką energię i siłę ze źródła, ze światłości niedostępnej, w której mieszka Bóg i sam wszystko podtrzymuje.

W Biblii mamy napisane, że Bóg mieszka w światłości niedostępnej i to jest informacja dla nas, ale synowie Boży mówią na to WSZECHŚWIAT WSZECHŚWIATÓW.
W Biblii mamy także użytą inną nazwę, gdzie jest napisane NIEBIOSA NIEBIOS.

Nehemiasz 9:6 Biblia Warszawska
Ty jedynie jesteś Panem! Ty stworzyłeś niebiosa, niebiosa niebios i cały ich zastęp, ziemię i wszystko, co jest na niej, morza i wszystko, co jest w nich, Ty też wszystko to utrzymujesz przy życiu, a zastęp niebieski oddaje ci pokłon.

5 Mojżeszowa 10:14 Biblia Warszawska
Oto do Pana, twego Boga, należą niebiosa i niebiosa niebios, ziemia i wszystko, co na niej się znajduje,

1 Tymoteusz 6:16 Biblia Warszawska
Jedyny, który ma nieśmiertelność, który mieszka w światłości niedostępnej, którego nikt z ludzi nie widział i widzieć nie może; jemu niech będzie cześć i moc wieczna. Amen.

Bóg ze ŚWIATŁOŚCI NIEDOSTĘPNEJ zwanej NIEBIOSA NIEBIOS dowodzi, przekazuje swoją siłę, przez którą przekazuje życie i podtrzymuje wszechistnienie.

ŚWIATŁOŚĆ-NIEBIOSA są połączone z 7 innymi niebiosami, zwanymi przez synów Bożych wszechświatami.
Wiadomo, że Bóg używa niezliczone rzesze wszelkich istot o bardzo różnej formie bytu, używa ich do sprawowania wszelkiej kontroli nad działaniem i rozwojem wszechistnienia.
Synowie Boży znają WSZECHŚWIAT WSZECHŚWIATÓW, inaczej NIEBIOSA NIEBIOS czy ŚWIATŁOŚĆ NIEDOSTĘPNĄ, ale nie wiedzą co to jest, nie zbadali tego, są w trakcie poznawania.
Podejrzewają, że jest więcej wszechświatów, ale im dostępna wiedza mówi o 7-u wszechświatach połączonych z centrum, zwanym u nas NIEBIOSA NIEBIOS.
Nasz wszechświat, w jakim żyjemy jest materialny i jest jednym z 7-u wszechświatów.
Nasz wszechświat jest przepełniony istotami o różnej formie bytu.
Istoty te są na różnym szczeblu rozwoju duchowego.
Nie wszystko mogę opisać i dlatego szybko przekażę to, co mogę odnośnie istot.
Jest Bóg, który ma Syna i są połączeni Duchem Świętym.
Każdy z nich zajmuje się inną działalnością, ale pracują dla wspólnej sprawy.
Pomiędzy Bogiem a człowiekiem jest tylko jeden pośrednik, Jezus Chrystus.
Jezus Chrystus, od momentu jak zakończył fizyczny byt na ziemi, posługuje się Duchem Prawdy, zwanym Duchem Świętym.
Duch Święty wywiera wszechświatowy wpływ i do tego celu posługuje się niezliczoną różnorodną formą istnień.
Są to przyboczne formy duchowe.
Bóg nie może bezpośrednio przebywać z człowiekiem żyjącym na niskim szczeblu rozwoju, bo zniszczyłby nas.
Dlatego posługuje się, do kontaktu z istotami czasu i przestrzeni, rzeszą istot, zwanych archaniołami, serafinami, cherubami, aniołami itp.
Tak zwana Trójca: Bóg Ojciec, Syn i Duch Święty rządzą poprzez coraz to niższe formy istnienia.
Poinformowano mnie, że są święci, pradawni czasu, strażnicy, czuwający, zarządcy, nadzorcy, samotni posłańcy, istoty niewidzialne dla wszystkich innych istnień, synowie Boży oraz, uważani przez nich za niższe formy bytu, różnego rodzaju archaniołowie i aniołowie.
Władza od Boga, mieszkającego w ŚWIATŁOŚCI NIEDOSTĘPNEJ, aż poprzez różne pośrednie istoty dociera do istot takich jak ludzie na ziemi.
Bóg Ojciec, w sposób znany tylko sobie, potrafi przebywać w człowieku nie niszcząc swojego stworzenia, jakim jest człowiek.
Jednak synowie Boży mają obowiązek zarządzania wszechświatem i troszczenia się o wzrost duchowy ludzi na ziemi.
Istoty pośrednie, opisane wyżej, bardzo często w kontaktach z ludźmi napotykają Boga przebywającego w człowieku i są bardzo zakłopotani, bo nie mogą pojąć jaką drogą i w jaki sposób Bóg może być jednocześnie tak niebezpieczny, że niszczy samą swoją obecnością to, co nie trzyma się Jego standardów, i może jednocześnie przebywać w ukryciu w człowieku.
Synowie Boży podejrzewają, że Bóg posługuje się nieznanymi im drogami, poprzez które dociera do człowieka.
W skrócie jedno jest pewne, całe wszechświaty uczą się i zmierzają do centrum, do tzw. Raju.
W tej wędrówce światów istnieje wielka hierarchia istot, hierarchia nie na podstawie bogactw nam znanych, ale na podstawie zasobu wiedzy.
Powiedzieli mi, że życie na ziemi to wielki zaszczyt, jaki mnie i innych ludzi spotkał.
Powiedzieli mi, że to jest unikatowe miejsce, że to, czego tutaj się nauczę pozwoli mi na dalszy rozwój w innej formie w dalszym żuciu.
Powiedzieli mi: „możesz niczego się nie nauczyć i ponieść stratę, porażkę, ale możesz wykorzystać ten czas i uczyć się, oraz jak to wy ludzie mówicie: „wyciągnąć z tego życia wszystko, co możliwe”, to stąd możesz wyjść bardzo bogaty we wszelkie bogactwo duchowe, wybór należy do ciebie”.
Pokazali mi, że oni są niemymi świadkami naszych upadków i wzlotów, grzechów i wspaniałych czynów. Pokazali mi, że to wszystko, co się dzieje na ziemi jest pod kontrolą Boga sprawującego swoje rządy poprzez rzeszę istot pośrednich.
Wszystko to ma charakter chwilowy i służy do zrodzenia nowych potężnych i silnych synów Bożych.
Zrodzonych poprzez cierpienie i łaskę, wypróbowanych, niezawodnych, lojalnych i potężnych synów Boga.
Pokazano mi, że na tym świecie mieszka wielu, ale ten świat został stworzony jako poligon doświadczalny dla niewielu.Większość to są wypełniacze, poprzez które jesteśmy doświadczani, uczeni i wypróbowywani aż do osiągnięcia doskonałości poziomu Chrystusa.
To tutaj jest nam pokazywany cel i jednocześnie pozwolono, by mnóstwo ciemnych istot próbowało nas odwieść od celu, jaki nam pokazano. Ciemność ma mnóstwo narzędzi i nie waha się ich używać, aby tylko odwieść od drogi nawet tych, co zostali wybrani.
Powołano do bytu wielu, ale nie wielu zostało wybranych do życia wiecznego.
To my sami decydujemy czy wybór padnie na nas, czy zostaniemy odrzuceni.

Mateusz 22:14 Biblia Warszawska
Albowiem wielu jest wezwanych, ale mało wybranych

To są narodziny siłaczy, tutaj rodzą się mocarze. Tutaj szkolą się synowie Boży. Tutaj uczą się przyszli władcy światów, co będą rządzić rózgą żelazną.

Objawienie 2:26,27 Biblia Warszawska
26,  Zwycięzcy i temu, kto pełni aż do końca uczynki moje, dam władzę nad poganami,
27, I będzie rządził nimi laską żelazną, i będą jak skruszone naczynia gliniane;

Obecnie mam komfortowy kontakt z istotami pośrednimi, jakimi posługuje się Duch Święty, który wywiera wszechświatowy wpływ właśnie poprzez mnóstwo pośrednich, przybocznych duchów i istot materialno-duchowych.
Bardzo cenię sobie kontakt z nimi, ponieważ jestem wzbogacany we wszelką potrzebną mi wiedzę duchową, jaką uzyskuję poprzez wyjaśnienia i porady, jakich oni mi udzielają.
Te duchowe istoty stanowią ŻYWĄ DRABINĘ, po której śmiertelny człowiek wspina się od chaosu do chwały.

1 Mojżeszowa 28:12 Biblia Warszawska
I śniło mu się, że była ustawiona na ziemi drabina, której szczyt sięgał nieba, po niej zaś wstępowali i zstępowali aniołowie Boży.

Doświadczam udzielania mi różnych dodatkowych zdolności intelektualnych, zupełnie nieznanych do tej pory nawet aniołom przebywającym w moim otoczeniu.
Fragment Boga Ojca, poprzez sobie tylko znane drogi, zamieszkuje we mnie i poucza mnie pomimo tego, że pracują nade mną istoty pośrednie też posłane przez Boga Ojca. Jego nauka jest jeszcze głębsza i słyszę czasami ich wypowiedzi, że przyglądając się temu, co robi we mnie Bóg uczą się jeszcze nieznanych im standardów.

W ten sposób realizują się słowa Chrystusa o tym, że pośle Ducha Prawdy, który wprowadzi nas we wszelką prawdę.
To Duch jest inspiratorem Biblii i tylko On może ją interpretować i ten, który został przez Ducha pouczony jak postrzegać prawdy zawarte w Biblii. Rozum widzi Biblię jako śmiertelną literę, dlatego nie jest dobrym wykładowcą i prowadzi do błędu.

Jan 16:13 Biblia Warszawska
Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi.

To pozwolono mi publicznie opisać w celu zastanowienia się czytelników.
Tak jak pisałem na początku, jest to ogromny skrót i nie wszystko da się wyjaśnić i opisać słowami.
Pewne sprawy poznaje się innymi zmysłami, jeszcze nie aktywnymi.

Na razie trudzimy się nad tym, co pożera ognień, ale nachodzi czas, że cała ziemia będzie znała Boga.

ks. Habakuka Biblia Warszawska
2:13  Czyż nie pochodzi to od Pana Zastępów, że ludy mozolą się nad tym, co pożera ogień, a narody trudzą się nad tym, co nie ma wartości?
2:14  Lecz ziemia będzie pełna poznania chwały Pana, jak morze wodami jest wypełnione.

RÓWNE SZANSE

W codziennych moich rozmowach z istotami pośrednimi, przez które Bóg poucza mnie i wykłada mi swoje proste drogi, poinformowano mnie o tym, że słowa zapisane w Biblii mówiące o tym, że Bóg nie ma względu na osobę powinniśmy odczytywać jako to, że wszyscy mamy równe szanse, by osiągnąć tzw. raj. Bóg nikogo nie faworyzuje ani nikim nie pogardza. To tylko nasz zepsuty, uszkodzony układ postrzegania odbiera mylne wrażenie, obserwując swoje życie i innych ludzi, że są albo faworyzowani przez Boga albo pogardzani. Rzeczywistość jest taka, że wszyscy mamy równe szanse. To od nas zależy czy wykorzystamy te szanse. Rzeczywistość jest taka, że ludzie szczerzy szukający woli Boga i chcący podnosić poziom swojego życia duchowego, ci ludzie czynią już kroki kierujące ich na ścieżki i drogi, gdzie jest wszelka pomoc duchowa i materialna do tego, by osiągnęli  następne etapy drogi. W świecie jest takie powiedzenie: „NAJTRUDNIEJ ZDOBYĆ PIERWSZY MILION, A POTEM TO JUŻ WSZYSTKO IDZIE ŁATWO”. Tak jest w życiu duchowym, najtrudniej jest załapać pewne wzorce i algorytmy duchowe, a każdy, kto to zobaczy już rozwija się duchowo bardzo szybko, bo pomnaża otrzymywane talenty. Wtedy człowiek niedoświadczony patrząc na takiego człowieka może myśleć, mówić: „Ten to jest faworyzowany przez Boga, jest Jego pupilkiem, Bóg mu błogosławi i pomaga mu we wszystkim.” Może być odwrotna sytuacja, człowiek jest nieszczery i unika Boga i Jego dróg, i brnie w kłamstwo, nieprawdę, napełnia się nieprawymi myślami i nie ma szacunku do żadnych istot. Taki człowiek tak naprawdę sam się okrada i sam się zabija. Jego drogi prowadzą do ociążałego umysłu, który rozwija w takim człowieku  bezsens, nudę, apatię lub gniew, złość i taki człowiek ściąga w ten sposób jak magnes do siebie wszelkie opiłki tego, co najgorsze. Jest zgorzkniały, znudzony życiem, bezsens go ogarnia, apatia odbiera wszelkie siły, gniew niszczy, zazdrość zżera itp. Wtedy nie wprawione oko może powiedzieć, ten to nie ma względu u Boga, Bóg uwziął się na niego i męczy go, i niszczy go. I to jest mylne spostrzeżenie, dowodzi o tym, że układ postrzegania jest chory.

ew. Mateusza 6:22
Światłem ciała jest oko. Jeśli tedy oko twoje jest zdrowe, całe ciało twoje jasne będzie.

Prawda jest taka, że Bóg nie ma względu na osoby:

5 Mojż 10:17 Biblia Warszawska
Gdyż Pan, wasz Bóg, jest Bogiem bogów i Panem panów, Bogiem wielkim, potężnym i strasznym, który nie ma względu na osobę ani nie przyjmuje darów,

Dz Ap 10:34 Biblia Warszawska
Piotr zaś otworzył usta i rzekł:
Teraz pojmuję naprawdę, że Bóg nie ma względu na osobę,

Rzymian 2:11 Biblia Warszawska
Albowiem u Boga nie ma względu na osobę.

Więc wszelkie objawy jakie widzimy u ludzi świadczą tylko o tym jaką drogą idą.

Natomiast prawdą jest, że Bóg jest dobry dla wszystkich.

Marek 10:18 Biblia Warszawska
A Jezus odrzekł: Czemu mię nazywasz dobrym?
Nikt nie jest dobry, tylko jeden Bóg.

Mateusz 5:45 Biblia Warszawska
Abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

Pokazano mi, że Bóg nie ma względu na osoby i dla wszystkich ludzi, jacy istnieją  jest dobry. To my ludzie poprzez swoje wybory decydujemy jaką drogą idziemy, powodzenia czy nieszczęścia. I to ci, co mają chore oczy duchowe źle odczytują to, co widzą przed sobą.
Tak jak Hitler uważał, że przetrwał tyle zamachów, bo opatrzność go chroni, bo jest wybrańcem opatrzności. Mylnie odczytał prawo Boga mówiące, że człowiek niegodziwy nie umrze wcześniej niż nie zobaczy upadku swojego dzieła.
Wielu wszelkie powodzenie materialne odczytuje jako znak opieki opatrzności i jest to mylne spojrzenie, utwierdza tylko w błędnym mniemaniu.

W liście do Rzymian 11:9-10 w nowym tłumaczeniu Paweł napisał tak: „Niechaj dobre jedzenie i inne dostatki utwierdzają ich w złudnym mniemaniu, że między nimi a Bogiem panuje zgoda. Niech te dobrodziejstwa zwrócą się przeciwko nim i zniszczą ich, bo na to zasłużyli. Niechaj zaćmią się ich oczy, aby nie mogli widzieć, i niech zawsze chodzą zgarbieni, przytłoczeni wielkim brzemieniem”

ew. Łukasza Biblia Warszawska
18:26 A ci, którzy to usłyszeli, rzekli: Któż tedy może być zbawiony?
18:27 On zaś rzekł: Co niemożliwego jest u ludzi, możliwe jest u Boga.

Tak, to Bóg poucza o właściwym sposobie podążania Jego drogami oraz pokazuje te drogi.
Uczynił to przez Jezusa Chrystusa, który obdarza każdego szczerego, który chce porzucić swoje drogi dotychczasowe i pełnić dalej już tylko wolę Boga, takiego Chrystus obdarza niezbędnym pokojem z Bogiem i rozumem pozwalającym poznać Boga.
Wystarczy szczerze poprosić Go.
Jego oczy są na każdym miejscu.

Przyp Salomona 15:3 Biblia Warszawska
Oczy Pana są na każdym miejscu i śledzą złych i dobrych.


DUCHOWA GRAWITACJA

Jezus Chrystus przed zakończeniem swojego zadania na ziemi w formie materialnej wypowiedział takie słowa :
Jan 12:32 Biblia Warszawska
A gdy Ja będę wywyższony ponad ziemię, wszystkich do siebie pociągnę.
W moich kontaktach z pośrednimi istotami duchowymi przekazano mi informację, że słowa te mówią o tajemniczej niewidzialnej dla istot pośrednich sile jaką posługuje się Syn Boga Najwyższego. Ta tajemnicza siła, niewidzialna dla innych istot duchowych i nie duchowych nazywana jest duchową grawitacją.
W niewyjaśniony sposób Jezus Chrystus pociąga do siebie śmiertelne i materialne umysły, działające do tej pory jak umysły mechaniczne. Kiedy ograniczony umysł klasy materialnej napotka świadomość Chrystusa i pozytywnie odpowie na tą świadomość, następuje coś, co tajemniczo nazywa się WIECZERZĄ.
Mamy tą tajemniczą relację opisaną w Biblii w:

Objawienie 3:20 Biblia Warszawska
Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną.
Co to znaczy WIECZERZAŁ?
Jest to osobisty kontakt z Chrystusem zmieniający dotychczasową klasę umysłu posługującego się śmiertelnym rozumem, prowadzącym ostatecznie do destrukcji, nie widzącym Ducha Bożego ani Boga Najwyższego, a tym bardziej istot pośrednich posłanych jako pomoc, by uzyskać żywy uczący się umysł.
Chrystus obdarza śmiertelny umysł rozumem umożliwiającym zobaczenie Niewidzialnego.
Od tej pory ślepy, śmiertelny umysł klasy materialnej zostaje wspomożony rozumem pochodzenia Chrystusowego.
1 Jana 5:20 Biblia Warszawska
Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym.
Następuje proces zwany NOWONARODZENIE, NOWYM NARODZENIEM.
Od tej pory rozpoczyna się walka śmiertelnego umysłu z nowym umysłem wspomaganym przed rozum Chrystusa i taki człowiek wpuszczający do siebie Chrystusa staje się z Nim jedno przez wspólną relację, przebywanie i wspólne życie, razem WIECZERZAJĄ.
Wspomagany umysł, do tej pory śmiertelny, staje się żywy i zaczyna podzielać poglądy Chrystusa, czyli zaczyna trwać w Chrystusie, w Jego poglądach.
Wspomagany umysł przez Ducha Świętego staje się zdolny do pojmowania wszelkich prawd duchowego i materialnego świata.
Takiemu umysłowi objawiane są ukryte i niedostępne prawdy:
Księga Jeremiasza 33:3 Biblia Warszawska
Wołaj do mnie, a odpowiem ci i oznajmię ci rzeczy wielkie i niedostępne, o których nie wiesz!
Jest to naturalna konsekwencja żywego i twórczego kontaktu z Chrystusem i tajemnice objawiane są po to, by jeszcze bardziej wznieść do światła taki wspomagany umysł, który nabrał już status umysłu żywego, nieśmiertelnego.
Umysł klasy materialno-duchowej mający wielowymiarową i wielopoziomową zdolność poznawania, przyswajania i realizowania nowej wiedzy staje się samouczącym się umysłem, otrzymuje namaszczenie do wszelkiego duchowego i materialnego rozróżniania.
Umysł taki podlega grawitacji i jest przyciągany do Chrystusa.
Działające czynnie do tej pory przyciąganie śmiertelne ustępuje i traci swoją moc, nie ma władzy nad żywym umysłem.
Jezus Chrystus nauczając na ziemi podzielił ludzi na dwie kategorie, martwych i żywych, co mamy napisane w Biblii odnotowującej Jego wypowiedzi.

Mateusz 8:22 Biblia Warszawska
Ale Jezus rzekł mu: Pójdź za mną, a umarli niechaj grzebią umarłych swoich.
Łukasz 9:60 Biblia Warszawska
Odrzekł mu: Niech umarli grzebią umarłych swoich, lecz ty idź i głoś Królestwo Boże.

Ograniczony śmiertelny umysł klasy materialnej jest nie tylko niezdolny do zobaczenia świata Ducha, jest niezdolny do wszelkiej zmiany i wszelkiego rozwoju duchowego. Umysł taki jest ograniczony, działa mechanicznie na podstawie danych jakie zebrał do tej pory przebywania w ludzkim ciele. Taki umysł nie radzi sobie ze światem Ducha. Charakteryzuje się tym, że nie rozwija się, nie szuka drogi wznoszenia się do Boga, wręcz unika Boga i Jego dróg, chociaż może zajmować zaszczytne stanowiska w kościołach lub brać czynny udział w życiu kościelnym, taki umysł chce utrzymać tylko to, co już ma. Żeby czuć się dobrze i posiadać złudny spokój ustanawia sobie niezmienne prawa i zasady, które nie podążają za Chrystusem. Jeśli coś nie mieści się w tych prawach i zasadach, wywołuje niepokój i tworzy reakcję ucieczki w postaci złudnych tłumaczeń, taki umysł jest skazany na śmierć. Swoją ofiarę ciągnie w otmęty ciemności.
Mówiąc o ludziach tzw. chrześcijanach, jeśli jest to jednostka lub grupa osób twierdzących, że wierzą w Boga, to jednak oni tylko wiedzą, że ktoś taki istnieje, ale nie wiedzą kto to jest i służą  bogu swojej wyobraźni.
Jan 16:2 Biblia Warszawska

Wyłączać was będą z synagog, więcej, nadchodzi godzina, gdy każdy, kto was zabije, będzie mniemał, że spełnia służbę Bożą.

Umysł wspomagany przez Ducha Świętego posłanego przez Jezusa Chrystusa uczy się, jest otwarty na nową wiedzę i wręcz jej pożąda jak ciało pokarmu. Tak wspomagany umysł jest żywy i działa na niego przyciąganie Chrystusa.

Wtedy można powiedzieć, że podążamy za Chrystusem, ponieważ działa na nas Jego grawitacja.

Wg nowego tłumaczenia w ks. Objawienia 21:8 jest napisane tak: ” Natomiast przeznaczeniem tchórzliwych, którzy przestają za mną podążać, i tych, którzy nie dochowują mi wierności, ludzi zepsutych, rozwiązłych, morderców, tych, którzy utrzymują kontakt ze światem demonów, przeznaczeniem bałwochwalców i wszystkich kłamców jest jezioro płonące ogniem i siarką. Taka jest powtórna śmierć”.

Ci, co usłyszeli głos Chrystusa i ożyli, ale z czasem ich umysł klasy materialnej odrzucił głos Chrystusa nie dążą do zmiany, przez światy duchowe są widziani i traktowani jako TCHÓRZE, niewierni, zepsuci, wierni światu umysłu materialnego, który jest światem władcy tego świata, zbuntowanego upadłego anioła, który udowodnił, że jego władza jest krótkowzroczna i nie przynosi życia, a tylko śmierć podległych jemu światów.

W ten sposób spełniają się słowa :

Mateusz 22:14 Biblia Warszawska
Albowiem wielu jest wezwanych, ale mało wybranych.

Ci, co szczerze chcą podążać za Chrystusem są wspomagani przez wszelkie siły duchowe, by osiągnęli cel tego życia na ziemi, stali się zwycięzcami podobnymi do Chrystusa, który sam zwyciężył ten świat i to jako człowiek nie wspomagany przez swoją chwałę, ponieważ chwałę zostawił w Niebie i działał jako człowiek poddany prawom działającym na tym planie rzeczywistości.
Ta decyzja przydała mu większej chwały i objawiła jeszcze bardziej moc Boga Ojca.

Wiem co piszę, sam to przechodzę i śmiało mogę powiedzieć, że jest to droga bardzo łatwa, lekka i miła, ponieważ nie dbam o swoje życie, tylko poddałem się grawitacji Chrystusa, która mnie pociąga coraz mocniej.

ŚWIADOMOŚĆ NĘDZY

W ewangelii wg Mateusza 5:3 w Biblii Warszawskiej napisane jest:
Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest Królestwo Niebios.

Długi czas były to dla mnie niezrozumiałe słowa, nic nie znaczyły, były jak szyfr, kod nie do odczytania, a raczej wprowadzały w błędną świadomość, że trzeba być ubogim  w duchu, by posiadać Królestwo Niebios.
Powstaje pytanie: co to znaczy być ubogim w duchu?
Jednak w ostatnich moich modlitwach w spotkaniach z moim nauczycielem pouczył On mnie o prawdziwym znaczeniu tego przekazu, o tym jak On to widzi.
Brzmiało to tak:
Biblia jest natchniona przez Ducha Świętego, który ogłasza, przekazuje ludziom to, co usłyszał od Boga Ojca. I to Duch Święty jest interpretatorem Biblii, bez Jego interpretacji Biblia jest tylko literą, która potrafi zabić, i zabija, zabija rozwój duchowy, wprowadza na grząski grunt tak, że grzęzną nie tylko jednostki, ale i całe grupy ludzi, kościoły i układy. Powiedział do mnie, zrozum ten werset tak:

Błogosławieni ci, co zdają sobie sprawę ze swojej nędzy duchowej, ponieważ widząc stan, w jakim są wzrasta w nich pragnienie rozwoju i dążą do osiągnięcia bogactwa duchowego i przez to wchodzą do Królestwa Niebios, które charakteryzuje się ciągłym podążaniem do Źródła  Boga Ojca, który mieszka w światłości i sam jest światłością. Cały twój rozwój do tej pory nastąpił z powodu mieszkającej w tobie świadomości nędzy, niedoskonałości, i ta świadomość jednych zniechęca, frustruje, a innych pobudza do działania, widząc stan w jakim są uzbrajają się w aniołów Boga, takich jak cierpliwość i wytrwałość, i podążają za naukami jakie przekazuje Duch Prawdy, który wprowadza w każdą prawdę. Ludzie to pszenica, a kąkol to aniołowie zła, tacy jak frustracja, zniechęcenie, beznadzieja, niemoc, ślepota duchowa. Jeśli ktoś im ulegnie i spojrzy im w oczy i uwierzy w to, co oni pokazują będzie widział tak jak oni. Ci, co lekceważą sobie aniołów ciemności i nie ulegają im, ci  się nie frustrują , ci uzbrajają się, otaczają się obozem boskich aniołów, jak cierpliwość i wytrwałość, i konsekwentnie podążają za Duchem Prawdy.

To jest jeden z elementów grawitacji duchowej, która pociąga, wznosi do Góry wznoszących się ożywionych przez Ducha Świętego synów Boga.

To jest jeden z elementów selekcji, bo wielu zostało powołanych, a niewielu wybranych.

Mateusz 22:14 Biblia Warszawska
Albowiem wielu jest wezwanych, ale mało wybranych.

POKARM ŚWIADOMY

Dzieje Apostolskie
6:2

Wtedy dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów, rzekło: Nie jest rzeczą
słuszną, żebyśmy zaniedbali słowo Boże, a usługiwali przy stołach.
6:3

Upatrzcie tedy, bracia, spośród siebie siedmiu mężów, cieszących się
zaufaniem, pełnych Ducha Świętego i mądrości, a ustanowimy ich,
aby się zajęli tą sprawą;

6:4

My zaś pilnować będziemy modlitwy i służby Słowa.

Czy zastanawialiście się kiedyś czytając, dlaczego wybrano osoby pełne Ducha Świętego do usługiwania wdowom przy stołach?
Postaram się wyjaśnić w prosty sposób to, co mi pokazano.

Dzisiaj ludzie szczycą się techniką i uważają się za rozwiniętych intelektualnie. Jednak też w dzisiejszych czasach ludzie powszechnie chorują na mnóstwo chorób nieznanych w dawnych czasach. Powstają coraz to nowe mutacje chorób. Jeździmy pięknymi samochodami, mamy piękne domy, pracujemy w czystych warunkach, ubieramy się modnie, uprawiamy sport, spożywamy jedzenie ekologiczne, a jednak coraz częściej ci sami ludzie są wychwytywani ze społeczeństwa poprzez różnego rodzaju nękające ich choroby. Nagle nasi znajomi umierają i dowiadujemy się, że mieli zawał serca, udar mózgu, raka, nagle znikają z tego świata wyrwani przez ręce śmierci, a życie dalej się toczy. Niektórzy żyją, ale dowiadujemy się, że są chorzy na zanik pamięci lub mają chwilowe niekontrolowane niebezpieczne zachowania, spowodowane utratą świadomości. Depresje, obsesje, strachy, fobie zbierają  coraz to większe żniwo. Ostatnio dużo mówi się o żywności genetycznie modyfikowanej i powszechnie uważa się, że jest to żywność zdrowa, ale co to znaczy zdrowa? Kiedy modliłem się usłyszałem na temat takiej żywności takie słowa:
„uważają, że to jest zdrowe jedzenie i propagują je, a nie zdają sobie z tego sprawy, że za kilka lat ludzie jedzący tylko takie jedzenie staną się niespokojni, rozdrażnieni, szybcy do wybuchów złości. Rządy nie będą mogły poradzić sobie z falami protestów, demonstracji. Bardzo szybko ludzie będą  wpadać w złość i gniew, i będą to emocje o bardzo dużej sile. Będą chcieli zaradzić temu, ale nikomu nie przyjdzie do głowy, że podłożem tych zachowań może być jedzenie”.
Żeby się nie rozpisywać nad tym, co zobaczyłem chcę przejść do konkretnych informacji.
Bóg tak nas stworzył, że to co jemy musi być jedzeniem czystym pod każdym warunkiem. Czyste jeśli chodzi o sam produkt, czyli wyprodukowane naturalnie. Jedzenie, które urosło dzięki słońcu. Wszystkie warzywa, owoce, które jemy powinny wzrastać dzięki słońcu, bo tak naprawdę to my karmimy się energią słoneczną skumulowaną w tych produktach.  Powinny to być produkty naturalne bez modyfikacji, bo nie będą kompatybilne na poziomie molekularnym z naszym organizmem i dojdzie do zaburzeń. Wszechobecna chemia w produktach zgarnia żniwo różnych nienormalnych zachowań i reakcji organizmu człowieka aż do śmierci.
Jeśli jemy zdrowo ekologicznie itp., to dlaczego nie jesteśmy zdrowi psychicznie. Nie mówię tu o wszystkich ludziach, mówię o tzw. masie krytycznej, o większości.
Dlaczego jedzenie staje się trucizną w naszym ciele?
Powodem wielu chorób jest nieczyste jedzenie.
Nie chodzi mi o nieczyste, bo nieumyte, chodzi mi o nieczyste duchowo.
Człowiek to istota cielesno-duchowa, wielowymiarowa i odżywia się wielowymiarowo.
Tutaj nie chodzi o wrzucanie do żołądka byle czego i byle jak, aby szybko. Skutki opisałem wyżej.
Tutaj chodzi o pokarm czysty duchowo, wolny od nieczystych emocji, uczuć.
W ewangelii Esseńskiej w starodawnym języku, może teraz dziwnym i śmiesznym lub niezrozumiałym, ale wystarczy trochę się wczytać i użyć przekładni na dzisiejszy język i sprawa staje się oczywista, czytam tam takie wskazówki dotyczące sposobu przyrządzania i jedzenia pokarmu:

„Nie jedzcie tak jak poganie, którzy napychają się w pośpiechu, zanieczyszczając swe ciała wszelkimi obrzydliwościami.
Gdyż moc aniołów Boga wkracza w was z żyjącym pokarmem, który Pan daje wam ze swego królewskiego stołu. A kiedy jecie, miejcie nad wami anioła powietrza, a pod wami anioły wody. Oddychajcie długo i głęboko w czasie wszystkich waszych posiłków aby anioł powietrza mógł pobłogosławić wasze posiłki. A żujcie dobrze wasze pożywienie waszymi zębami, aby stało się wodą, a anioł wody obrócił je w krew w waszym ciele. A
jedzcie powoli, jakbyście modlili się do Pana. Gdyż mówię wam prawdziwie, moc Boga wkracza w was, jeżeli w ten sposób jecie u jego stołu.
Ale Szatan obraca w parujące bagno ciało tego, na którego anioły powietrza i wody nie opuszczają się przy jego posiłkach. A Pan nie ścierpi go dłużej u swego stołu. Gdyż stół Pana jest ołtarzem, a ten kto je u stołu Boga jest w świątyni. Gdyż mówię wam prawdziwie, ciało Synów Człowieczych jest przemienione w świątynię, a ich wnętrze w ołtarz, jeżeli trzymają się przykazań Boga.
Dlatego więc, nie kładźcie nic na stół Boga,
gdy wasza dusza jest strapiona, ani nie myślcie o nikim ze złością w świątyni Boga.
A wchodźcie do sanktuarium Pana, gdy czujecie w sobie wezwania jego aniołów,
gdyż wszystko to, co jecie w żalu, lub w gniewie, lub bez pragnienia, staje się trucizną w waszym ciele
.
Gdyż wszystko to zanieczyszcza oddech Szatana.
Kładźcie z radością swe ofiary na ołtarzu waszego ciała, a pozwólcie wszystkim złym myślom uciec z was, gdy przyjmujecie w wasze ciało moc Boga ze jego stołu.

A nigdy nie siadajcie u stołu Boga zanim nie zawoła was poprzez anioła apetytu.”

Istotnym i bardzo ważnym jest to, co czujemy i jakie emocje mamy kiedy jemy. Ważne jest to, jaki mamy stosunek do pokarmu. W jakiś sposób zawsze nawiązuję emocjonalny kontakt z tym, co będę jadł. Nie wysilam się, dzieje się to u mnie jakby naturalnie. Patrzę z radością na pomidory i inne warzywa, owoce i cieszę się nimi. Myślę, że to są czyste pokarmy i one mnie odżywią, zaraz staną się mną i będziemy w jedności. Wręcz czuję ich radość i zadowolenie, że tak się stanie, że je zjem. Człowiek lekceważący, nieznający ukrytych praw Boga, nie doznaje takich radości, bo nie rozumie i nawet mu na myśl nie przychodzi, że tak można traktować jedzenie.  W dzisiejszych czasach uważane jest to za bzdurę i jest wyśmiewane. Ci ludzie, którzy tak uważają jedzą swoje pokarmy w troskach, złości, gniewie lub obojętności i to samo otrzymują, a nawet więcej. Lekceważą sobie prawa Boga dotyczące odżywiania.
Słyszałem o restauracjach, gdzie kucharze nie mogą przystępować do przygotowywania jedzenia, jeśli są niezadowoleni, martwią się lub mają inne złe emocje. Uważa się tam, że emocje człowieka przechodzą na jedzenie klientów i to ma negatywny wpływ na klientów, którzy będą kojarzyć tą restaurację z nieprzyjemnymi uczuciami, jakie mieli podczas jedzenia. W tych restauracjach traktuje się takie sprawy bardzo poważnie.
Na początku zacytowałem wersety z Biblii, z Dziejów Apostolskich. Były to czasy tuż po odejściu z ziemi Chrystusa i posłaniu w Jego miejsce Ducha Świętego. Kiedy Chrystus chodził po ziemi nauczał wielu nauk, które zostały spisane w wielu przekazach. Oficjalnie używa się 4 ewangelie. W tych ewangeliach nie ma mowy o stosunku do jedzenia, wiemy tylko, że Jezus Chrystus modlił się przed jedzeniem  i błogosławił pokarm,  ale już w innych niedawno odkrytych ewangeliach widać wyraźnie szczegółowe nauczanie na temat przygotowywania i jedzenia pokarmów. Uczniowie Jezusa Chrystusa znali te nauczania i dlatego wybrali do usługiwania przy stołach ludzi pełnych Ducha Świętego. Bo tacy ludzie są radośni, mają emocje i uczucia pozytywne, są świadomi ukrytych praw Boga Stwórcy i stosują się do nich.
Każdy, kto jest napełniony Duchem Świętym musi być radosny, mieć pokój, miłość i ta energia przepływa przez oczy, które patrzą na jedzenie i ręce, które je dotykają, ta boska energia Ducha Świętego promieniuje z takiego człowieka i staje się on naturalnym uzdrawiaczem wszystkiego, co dotyka. Jeśli tak nie jest, to jest to anomalia, taki człowiek na pewno nie jest pełen Ducha Świętego.  Bo Duch Święty zawiera w sobie królestwo Boga, miłość, radość i pokój. Taki człowiek modląc się i błogosławiąc pokarm oczyszcza go od trucizny, która powoli zatruwa organizm człowieka.  Mówiąc z punktu dzisiejszej nauki taki człowiek porządkuje, układa, harmonizuje i  usuwa niskie  chaotyczne energie na poziomie molekularnym, molekuły pokarmu tak, by były energią uzdrawiającą i ożywiającą, by były pełnowartościowym jedzeniem.
Weszliśmy na poziom modlitwy błogosławiącej pokarm.
Zaprezentuję kilka zdjęć i przedstawię najnowsze z początku 2011 r. badania naukowe na temat tego, jak woda reaguje na modlitwę, muzykę i emocje i słowa.
Wyniki badań wody prowadzonych od wielu lat przez japońskiego naukowca Masaru Emoto wykazały niezbicie, że woda magazynuje uczucia i stany świadomości.
Poniżej wyniki  badań w postaci zdjęć, myślę, że zdjęcia dużo powiedzą.

WODA POBRANA DO BADAŃ PRZED MODLITWĄ

WODA PO MODLITWIE

 WODA Z TAMY FUJIWARA PO OFIARNEJ MODLITWIE         


WODA PODDANA DZIAŁANIU RÓŻNEGO RODZAJU MUZYKI

   

SUTRA TYBETAŃSKA    SYMFONIA PASTORALNA           HEAVY METAL

WODA PODDANA DZIAŁANIU RÓŻNYCH SŁÓW

     

DOPROWADZASZ MNIE          MIŁOŚĆ  UZNANIE               DZIĘKUJĘ
DO SZAŁU ZABIJĘ CIĘ

Wszystko, co jemy zawiera w sobie wodę, w różnej postaci i różnym poziomie procentowym. Osobiście dążę do doskonałości we wszystkich poziomach życia, ponieważ uważam tak jak mi powiedziano w modlitwach, że żyję pod wpływem upadłej świadomości. Zrozumiałem, że mnóstwo praw Boga, które mają istotny wpływ na człowieka zostało przed nami ukrytych.
W trakcie modlitwy jakiś czas temu usłyszałem słowa zapisane w Biblii:

Jeremiasz 33:3 Biblia Warszawska
Wołaj do mnie, a odpowiem ci i oznajmię ci rzeczy wielkie i niedostępne, o których nie wiesz!

Zrozumiałem, że Bóg mówi do mnie bym wołał do Niego i z dedukcji zrozumiałem, że zostanie mi to, co ukryte i istotne objawione.

Izajasz 45:3 Biblia Warszawska
I dam ci schowane w mroku skarby i ukryte kosztowności, abyś poznał, że Ja jestem Pan, który cię wołam po imieniu, Bóg Izraela,
Daniel 2:22 Biblia Warszawska
On odsłania to, co głębokie i ukryte; wie co jest w ciemnościach, u Niego mieszka światłość.

Zobaczyłem, że jest wiele praw, jakie znamy i widzimy i jest wiele prawd ukrytych, a jeśli je poznajemy, to ciemność działa zazwyczaj w ten sposób, że jeśli inni tego nie stosują, to ja też, jeśli większość uznaje to za bzdurę, to ja też. W ten sposób następuję selekcja. Przez takie zachowanie człowiek udowadnia, że nie potrafi samodzielnie myśleć, iść drogą, jaką mu się pokazuje. Wg słów z innych ewangelii Jezus Chrystus powiedział:
„prawdy moje objawiam tylko tym co są godni ich poznania”.
Godni, to takie słowo trochę tajemnicze, niezrozumiałe, ale dla mnie godna osoba oznacza osobę, która słucha nauk Chrystusa i stosuje je w swoim życiu i zagłębia się w tych naukach, wtedy otrzymuje następne nauki. Naturalna selekcja polega na tym, że posłano do nas troski o byt, ułudę bogactw, tzw. własne plany, wizje, idee, wyobraźnie i one mają za zadanie zagłuszyć i sprowadzić na manowce tych, co idą za ich głosem, wtedy ci, co nie słuchają takich podszeptów lekceważą sobie ich głos i stosują się do słów Chrystusa, przez co odnajdują właściwą ścieżkę, która prowadzi na właściwą drogę. Krok po kroku jest im objawiana prawda i przy każdym kroku są narażeni na pójście za fałszywym głosem. Widzę to tak, że powiedziano nam, że na targu znajdziemy coś wartościowego i tam mamy tego szukać i kiedy pójdziemy na targ w poszukiwaniu tego, co nam pokazano, spotykamy się z wieloma sprzedawcami oferującymi przeróżne rzeczy i jeśli damy się skusić, przestajemy szukać tego, co polecono nam znaleźć. Zatrzymujemy się na tym, co nieistotne. Fałszywi sprzedawcy wykonali swoją pracę. Dzisiaj wielu ludzi podąża drogą utartych ścieżek i lekceważenia praw Boga, skutek jest taki, że ten, co omamia ten też kosi, skasza, zabija i wyrywa z tego planu rzeczywistości tych, co go słuchają i jeden po drugim znikają zabrani przez choroby. W przypadku jedzenia tacy ludzie, tak jak pisałem, mają ukryte lub jawne choroby ciała, a także choroby psychiki i w większości sprawa polega na tym, co jedzą i jak jedzą. Grzech człowieka zaczął się od zjedzenia zakazanego owocu.  Po wyprowadzeniu Izraela z Egiptu Bóg wyraźnie określił, co mają jeść i jak. W Biblii mamy mnóstwo przykładów postów oczyszczających, które powodują, że człowiek przybliża się do Boga.  Ci, co nie znają tych praw dalej  jedzą byle co i byle jak. Przyrządzają posiłki w stresie lub by się odstresować, w złości, gniewie, bezsensie i wielu negatywnych emocjach, a wg prawa Boga, jak udowodnili Japończycy, woda magazynuje energię w postaci uczuć i emocji i przekazuje ją tym, co spożywają tą wodę zawartą w jedzeniu. Dlatego bardzo ważne jest uświadomienie sobie tego prawa i wytworzenie w sobie wizualizacji pozytywnego, radosnego nastawienia do jedzenia. Bardzo ważna jest modlitwa świadoma tuż przed jedzeniem w celu oczyszczenia jedzenia z każdego brudu energetycznego. Ważna jest świadomość, puste słowa są tylko puste i nie mają mocy. Pokazano mi, że świadomość rządzi świadomością, energia świadomości rządzi pozostałą energią. Świadoma modlitwa oczyszcza błyskawicznie wszelki pokarm z wszelkiego brudu. Aniołowie zataczający obóz w koło mnie ciągle informują mnie co powinienem jeść i jak, i stosuję się do tych rad i sam się uzdrawiam, nie choruję na żadne choroby, nawet na przeziębienie, jem jedzenie, po którym czuję się bardziej wzniesiony w radości i kreatywnym myśleniu, negatywne myśli nie mają do mnie dostępu. Prawda jest tuż obok, wystarczy ją wziąć i zastosować i cieszyć się zdrowiem fizycznym i psychicznym lub zlekceważyć i dalej jeść tak jak się jadło = naturalna selekcja, odpadają ci, co nie stosują się do praw Boga.

Wtedy jedzenie zamiast nas regenerować i podnosić, staje się trutką powolnie działającą i w ostateczności doprowadzi do otępienia umysłu i śmierci fizycznej.
To są moje doświadczenia z ukrytym prawem Boga dotyczącym przepływu energii w postaci jedzenia.
Ta energia odpowiednio opanowana staje się życiem w nas lub nie odpowiednio potraktowana staje się cichym zabójcą.

Rozważcie sami.

Jeśli się modlicie przed jedzeniem, to róbcie to świadomie i jak przygotowujecie pokarm róbcie to w skupieniu i tylko o nim myślcie z życzliwością i radością, a to samo otrzymacie w odpowiedzi.
We wszystkim co się dzieje, w każdej czynności działa Bóg i On nie wysłuchuje pustych słów.

Joba 35:13 Biblia Warszawska
Doprawdy, Bóg nie wysłuchuje pustych słów, Wszechmocny nie zważa na nie,


PRZEKAZ ANIOŁA

W trakcie modlitwy skupiłem uwagę na pewnym stanie świadomości i uzyskałem kontakt z istotą świetlistą służącą  Wszechmogącemu. Przedstawił się, ponieważ zakryte było przede mną to, co w nim jest. Mogłem zobaczyć tylko to, co on mi mówił. Powiedział, że to jest szczególny rok 2012, ale do końca czasów jeszcze jest daleko. Pokazał mi niedaleką przyszłość, ale niepełną, tylko do pewnego czasu. W skrócie tak to wygląda. Nastąpią duże zmiany w polu energetycznym ziemi. Z kosmosu dotrą do ziemi żywe inteligentne energie, nieznane jeszcze, które będą miały duży wpływ na nastroje i samopoczucie ludzi, którzy egzystują w nieświadomości istnienia światów duchowych i, którzy nie są pod ochroną ŹRÓDŁA OCHRONY 100%-ej. Ludzie bardziej świadomi starają się znaleźć jakieś oparcie w życiu, szukają ochrony w amuletach, kamieniach, różnego rodzaju naturalnych przedmiotach mocy. Niektórzy chronią się w religii lub są członkiem różnych klubów, zrzeszeń. Jednak to nie jest ochrona 100%-wa. Nie chroni przed władzą zmysłów. Nie pozwala zapanować nad zmysłami. Słabi zaczną wpadać w depresje, nerwice, opadnie znacznie samopoczucie, to, co wydawało się silne legnie w gruzach. Nie będzie gdzie się schować i skryć. Mówię tu o poczuciu bezpieczeństwa, a nie o budynkach czy bunkrach. Słabi, samotni zostaną ogarnięci  żywą inteligentną energią ciemności, która będzie ich nękać i zmuszać do różnych dziwnych rzeczy. Będziemy świadkami nagłych niekontrolowanych wybuchów złości, gniewu, zazdrości, zawiści. Rozsądek się schowa, rozwaga się ukryje. Ludzie będą szaleć i w tym szale będą sobie dosłownie żyły rozrywać, będą gryźć jeden drugiego. Na ulicach zapanuje chaos. Spokojni ludzie nagle staną się agresywni i nieobliczalni. Jednocześnie ci ludzie, co żyją pod ochroną ŹRÓDŁA MOCY ci doznają wzniesienia na wyższe poziomy świadomości. Będą bez wysiłku panować nad słabymi w sposób fizyczny i psychiczny, ponieważ Bóg Najwyższy jest wierny i nie zostawi tych, co są z Nim i da im moc nad aniołami grawitacji, aniołami natury i aniołami duchów, zmysłów. Moc będzie dana po to, by ci ludzie przetrwali ten czas. Ziemia zmieni swoją częstotliwość przez zmianę pola magnetycznego. Moce niebios, gwiazdy, planety zostaną ruszone ze swojego miejsca. Ziemia będzie bezbronna, otwarta na wszelkie meteoryty i wszelkie promieniowania z kosmosu. W tym czasie znaczna część ludzkości wpadnie w ciężkie wibracje strachu, ogromnej trwogi, lęku, szału i głupoty.  Te ludzkie wibracje zostaną wzmocnione przez zmiany pola energetycznego ziemi, tzw. wzniesienie ziemi na wyższą częstotliwość drgań. W kosmos pójdzie wielki energetyczny sygnał pomieszany z ludzkimi emocjami i ziemską szybko wibrującą energią. Sygnał zwabi w okolice ziemi istoty uwielbiające taką energię. Istoty są głodne tej energii. Dzisiaj żywią się tą energią, ale jest ona niskiej jakości, bo jest dla nich zanieczyszczona światłymi myślami. Oni potrzebują czystego lęku, strachu, beznadziei. Zostaną zwabieni w nadziei na możliwość zapanowania nad ludźmi wg ich wzorów. Dlatego będą chcieli nauczyć nas myślenia w ich sposób. Stanie się to nagle, na niebie pojawią się niezliczone ich zastępy statków kosmicznych. Będzie to czas wielkiego upadku społeczeństwa. Ludzie będą walczyć ze sobą z byle powodu. Użyją broni, która spowoduje kataklizmy, ziemia popęka, będą anomalia pogodowe, jedne kobiety będą rodzić uszkodzone genetycznie istoty, a drugie geniuszy. Systemy polityczne załamią się. Powstanie potężna różnica pomiędzy ludźmi. Jedni będą upadli duchowo, a inni będą na bardzo wysokim poziomie inteligencji, w nadświadomości. Wtedy z nieba zstąpią dwulicowi synowi boży. Zatrzymają wszelkie kataklizmy, uzdrowią wody, naprawią i odbudują miasta, państwa w błyskawicznym tempie bez udziału jakichkolwiek narzędzi. Ludzie będą osłupieni, bo nigdy nie widzieli takich technologii, które budują  w krótkim czasie to, co budowano sektami, tysiącami lat. Są to istoty, które drżą i lękają się Najwyższego Wszechmogącego Boga, a Ten udzieli mocy wielkiej tym, co są mu wierni i są Jego dziećmi. Istoty będą się ich bać i unikać, ale będą chcieli się posłużyć pozostałymi ludźmi do walki z dziećmi Boga. Do tego celu wymyślą pewne sprytne systemy kontroli w celu powszechnego bezpieczeństwa. Kiedy osiągną cel przy pomocy tych systemów ogłoszą POKÓJ i BEZPIECZEŃSTWO. Będą dwulicowi, ponieważ ludzkie dobro ich nie interesuje. Ich interesują energie, którymi się żywią i będą wszystko robić, by utrzymać swoją władzę, bo społeczeństwo będące w ich władzy wytworzy pewien poziom wibracji, jakim oni się żywią. Będą coraz bardziej pomysłowi i ich władza będzie charakteryzowała się brakiem umiaru i chciwością, w ten sposób szybko wyeksploatują posłusznych im  ludzi.
Powiedziano mi: „będziesz walczył z nimi”.

Bóg Najwyższy jest ogniem trawiącym i jest niesamowicie inteligentną, kreatywną istotą, bogatą we wszelką mądrość i rozeznanie, niewyobrażalnie pomysłowy. Dwulicowi nie zauważą, że zostali zwabieni w pułapkę, zebrani jak snopy na klepisku. Bóg Wszechmogący wiele tysięcy lat temu, kiedy zgraja buntowników wypowiedziała mu wojnę, On wywołał ogień kontrolowany i zakreślił granice pożaru. Jesteśmy w centrum tego pożaru. I w te centrum zostali zwabieni buntownicy, bo oni już tutaj bywają i nabierają śmiałości, bo Bóg włożył im głupią śmiałość, fałszywą nadzieję na własny dom i przyprowadził ich w to miejsce ich zagłady. Tak ich zaślepił, że nawet czytając to nie będą rozumieć prawdy, bo ich złudna nadzieja, ich fałszywa wiara zaślepia tak, że nie widzą prawdy. Staną się tak śmiali i pewni siebie, że okrzykną się bogami. Omamią ludzkość. Nabiorą takiej głupiej śmiałości, że stracą czujność. Wtedy nagle na niebie pojawią się niezliczone zastępy istot jednolicowych, prawych synów Boga Najwyższego i dojdzie do wojny zastępów Boga.
Dalej nie wiem co będzie się działo, przekaz się skończył.
Trochę byłem zaskoczony, a już myślałem, miałem nadzieję, że będzie dobrze, że czasy się odmienią. Jednak jak Jezus Chrystus powiedział: „to musi się wydarzyć”.  Wiem, że ludzkość mówi o UJAWNIENIU, dużo o tym się pisze. Jest mnóstwo przekazów od kanałów, przez które te istoty przemawiają. Zobaczyłem, że są dwulicowi, bo mówią jak troskliwi przyjaciele, jak rodzina, a zamysły mają bezlitosne. Wielu wpadło w ich sidła fałszywej światłości. Ci co nie mają rozeznania w świecie ducha, ci staną się łatwym łupem. Pozostali zostaną wypróbowani, czy to, czego się nauczyli żyjąc na tej ziemi jest coś warte.

MÓJ KONTAKT

Obdarzono mnie  zmysłem głęboko analitycznym. Praktycznie wszystko bardzo łatwo i bez zmęczenia analizuję. Nie sprawia mi to żadnej trudności. Chciałem podzielić się moimi spostrzeżeniami z mojego kontaktu z istotami, jak ja to określam, wielowymiarowymi z wyższych częstotliwości bytu, z innych planów rzeczywistości. Mówiąc językiem chrześcijańskim kontakty z aniołami światłości i aniołami ciemności, żyjącymi w świecie duchowym.

Skupię się na kilku ostatnich kontaktach i moich spostrzeżeniach. Jakiś czas temu w trakcie modlitwy przyszło do mnie dwóch aniołów światłości w postaci ludzkiej. Nie wiedziałem kim są, nic nie poczułem, ale sami się przedstawili. Potem na przemian mówili do mnie o przyszłości. Słuchałem ich uważnie i jednocześnie starałem się nic nie myśleć, po prostu przyjmować. Zauważyłem z wcześniejszych kontaktów, że wszelkie wyobrażanie sobie tego, co mówią zakłóca kontakt. Słuchałem tych dwóch i w pewnym momencie jeden z nich zaczął mówić o czymś, z czym jeszcze nigdy się nie spotkałem. Wtedy nagle doznałem spięcia w swoim umyśle, bo nie mogłem sobie przyswoić tego, co mówili. Pamiętam, że wtedy POMYŚLAŁEM sobie, tylko pomyślałem: „jak to może się stać?”, chciałem poczuć się bezpiecznie, mieć to opanowane, panować nad wszelką informacją, a tą informację nie mogłem nigdzie umieścić w moim systemie informacji. Kiedy pomyślałem: „jak to może się stać?”, w tym momencie nagle zacząłem tracić kontakt z nimi. Jeden z nich mówił, a drugi patrzył na mnie w milczeniu. Obraz zaczął mi zanikać, ale głos dobrze słyszałem. Wtedy jakby ktoś mi zasłonę zdjął z umysłu i zobaczyłem, że oni doskonale zdają sobie sprawę z moich myśli i z tego, że właśnie tracę kontakt, a jednak nic nie zrobili, nie zareagowali w żaden sposób. Dalej mówili do mnie. Wtedy nagle usłyszałem w swoim umyśle słowo „WĄTPLIWOŚĆ”. Zrozumiałem, że pytanie „jak to  może się stać?” wypływało z wątpliwości. I od razu zrozumiałem, że ta chęć klasyfikacji wypływa ze strachu, który powoduje, że czuję się niepewnie i szybko chcę mieć władzę w umyśle nad każdą myślą i wszystko chcę rozumieć, by czuć się bezpiecznie. Zrozumiałem, że to jest ciemność i należy nią wzgardzić i porzucić tą  myśl. Wtedy nagle obraz stał się czysty i wyraźny. Wiedziałem, że oni wszystko, co we mnie się działo widzieli. Nawet im powieki nie drgnęły. Widziałem ich spojrzenia i ich umysły. Zobaczyłem duży szacunek do mnie, wielką wyrozumiałość wypływającą z cierpliwości i poszanowania każdej żywej istoty. Kiedy skończyli swój przekaz, po prostu odeszli. Nic nie skomentowali, nic nie powiedzieli na temat moich wątpliwości. Wtedy zrozumiałem, praktycznie doświadczyłem tego, że oni są na bardzo wysokim poziomie świadomości. Zrozumiałem, że nigdy nie zwrócą uwagi. Dla nich wartość ma doświadczenie, poznanie, rozwój, droga światłości, prawda, łaska, życzliwość. Oni nie szukają swego. Znają prawdziwą wartość i nią się kierują. Wiedzą, co jest istotne, a co nieistotne. Znają drogi Boga i Jego prawa i wg nich postępują. Ich stosunek do mnie spowodował, że zapragnąłem też posiadać w sobie taki system wartości.

Przedostanie moje spotkanie było dwa dni temu. Kiedy się modliłem w duchu poczułem, jakby z oddali zbliżającą się obecność istoty duchowej. Odczucie szybko narastało i w przeciągu 2 min zobaczyłem, jak przede mną w odległości 3-4 metrów materializuje się futurystyczny duży fotel, wyglądem przypomniał tron. Na tym fotelu pojawiła się, cała na biało ubrana, męska postać. Nie potrafiłem określić wieku, jakby była bezwiekowa. Poczułem się staro wobec tej osoby. Jak bym miał ocenić wiek, to jakieś 25-30 lat i to nigdy nie widziałem o takim wyglądzie nigdy żadnego człowieka. Ja się poczułem od razu bardzo stary. Istota siedziała na tronie i nic, ale to kompletnie nic, nie powiedziała do mnie ustami. Cały następny przekaz odbywał się w mgnieniu oka poprzez uczucia. Uczucia mówiły w j. polskim. Poczułem silną świadomość, że przede mną siedzi istota z najbliższego otoczenia Boga. Kiedy to przyjąłem do wiadomości od razu poczułem, że to jest Jezus Chrystus i kiedy to przyjąłem do wiadomości, wtedy poczułem, że On wie o mnie wszystko. Nic przed Nim nie może się skryć. Poczułem, że jest Władcą absolutnie wszystkiego. Zobaczyłem, że jest niesamowicie inteligentny, bystry, wyrozumiały i jednocześnie bardzo wymagający. Poczułem wielką przeogromną siłę, która mówiła mi, że jestem przed obliczem niepojętej istoty. Patrzyłem na tą postać, a z Niej wychodziły do mnie uczucia w postaci informacji i mówiły do mnie, że na sądzie ostatecznym nic nie będzie miało żadnej wartości przed Nim, co nie wypływa z Niego. Zobaczyłem, że płacz i zgrzytanie zębów to będzie nic w porównaniu ze świadomością palącą jak ogień, że przed nami jest ŻYCIE, MIŁOŚĆ, POKÓJ, RADOŚĆ, BEZPIECZEŃSTWO, ale jest to nieosiągalne dla tych, co Nim wzgardzili. Wtedy zacząłem czuć jak tracę energię w moim ciele. Czułem się z każdą chwilą fizycznie coraz gorzej. Patrzył na mnie i idące od Niego do mnie uczucia mówiły mi:

„Ja jestem Panem Panów, władcą wszystkich światów, Ja jestem ŹRÓDŁEM  światłości i ciemności. Ja ustanowiłem prawa i drogę światłości i Ja miłuje, lubię i kocham prawo, sprawiedliwość, łaskę i dobroć. W tym mam upodobanie i tym się rozkoszuję. To ja trzymam buntowników w ciemności,  daję im złudną nadzieję, tak, że wykonują pracę bez sensu. Mają ciągłą nadzieję, ale nie mogą jej zrealizować. Włożyłem w ich usta moje wędzidła i kieruję nimi tak, że brakuje im rozsądku, rozumu, roztropności i błądzą. Dałem im wiarę w siłę jedności i razem starają się budować, bo przyświeca im złudna nadzieja. Ja ci pokazuję to, co Ja miłuję, moje drogi, którymi możesz iść lub nie. Jeśli będziesz szedł drogami, jakie Ja ci pokazuję to będziesz szedł za mną, jeśli nie, to zatracę cię w mniemaniu, fałszywej wierze, lękach, obawach.”

Czułem ogromną niepojętą, a jednak bardzo nęcącą, niesamowitą inteligencję. Zrozumiałem, że świadomość tego, kim On jest dla człowieka, który za Nim nie idzie jest ogniem trawiącym, wzbudzającym przerażenie, że straciło się życie z tak wspaniałą istotą. Zobaczyłem, że wszystko jest Jemu posłuszne i wszystko cieszy się i raduje, że może mu służyć. Zobaczyłem, że wszystkie istoty światła cieszą się, że mu służą, wręcz doznają rozkoszy przebywania przed Nim. Zobaczyłem, że znaczna część istot ciemności tych, co nie oddaliły się od Niego w głęboką ciemność, ci są w głębokiej rozpaczy, że nie są z Nim i dramatycznie poszukują drogi powrotu do przebywania w Jego obecności. Zobaczyłem, że aniołowie światłości karmią się ustawicznym patrzeniem w Jego oblicze, gdyż jest to ŹRÓDŁO wszelkiego istnienia, wszelkiej dobrej, doskonałej myśli, rozkosz istnienia, źródło wszelkiej mądrości, rozumu, roztropności, rozwagi, wszelkiej mocy i siły. Źródło wszelkiej kreatywnej myśli, wszelkiego konstruktywnego pomysłu, wszelkiego twórczego rozwiązania. Źródło wszelkiej siły działania. Siedział przede mną i te uczucia mnie ogarnęły i pomyślałem sobie: „jak będzie strasznie na sądzie jak ludzie, którzy całe życie szukali szczęścia i pokoju zobaczą, że to On jest tym, co szukali, a jednak świadomie Nim wzgardzili, bo nie poznali Go wtedy, kiedy do nich przemawiał bez całej tej Jego chwały. Zobaczyłem, że mu nie zależy na okazywaniu swojej chwały ludziom, że On szuka ludzi, którzy chcą być z Nim z miłości, a nie ze strachu przed piekłem. Szuka ludzi jednolicowych, szczerych, by być z nimi w przyjaźni, a nie dlatego, że On jest wielki i może wszystko. Coś jakby być równym z równym, jakby nie zważał na swoją wielkość, zobaczyłem, że On jest wielki, ale nie obnosi się z tym. Zobaczyłem, że On nie pragnie ludzi, którzy w głębi swojej świadomości czy podświadomości mają strach przed Nim i przed piekłem. Dla niego to ma skazę i nie przedstawia żadnej wartości. Zobaczyłem, że On może każdego oczyścić od takich złych powodów, każdego, który uczciwie i szczerze z Nim porozmawia. Kiedy tak mówił, słabłem, ponieważ bardzo duża energia wychodziła z Niego i  przepływała przeze mnie. Czułem się bardzo wycieńczony. Doszło do tego stopnia, że zacząłem drżeć i się trząść. Patrzył na mnie tymi swoimi żywymi oczyma i wyszło z Niego uczucie: ” idź, zjedz coś, porozmawiamy później, bo zaraz stracisz całą siłę”. W myślach zgodziłem się na to i od razu obraz znikł, szybko, trzęsąc się wręcz, pochłonąłem jedzenie i wypiłem dużo, bardzo dużo, picia i po 10 minutach życie, w tym stanie w jakim żyję, powróciło do mnie. Pozostała świadomość spotkania. Zobaczyłem, że On objawia się komu zechce i jak zechce. Umie ukryć się pod jakąś niewidzialną zasłoną, którą odsłania na tyle, na ile On chce. Zrozumiałem, że Jego blask oślepia i może zabić każdego, który nie jest przez Niego pouczony, jak może stać przed Nim. Dzisiaj na ziemi mamy pełno arogancji, pychy, dumy, zarozumiałości, wyniosłości i to są duchy ciemności i zobaczyłem, że ludzie, którzy Go odrzucili idąc za głosem tych duchów, staną przed Nim bez tych duchów i będą nadzy, samotni i przerażeni. Jeszcze jest czas pogodzić się z Nim i razem z Nim panować nad ciemnością. On jest wszechobecny i do każdego mówi, w każdej chwili. Nic nie robi na siłę. Ma głęboki szacunek do każdego człowieka i nikogo do niczego nie zmusza i zdaje sobie sprawę, że wielu zginie, bo On wszystko stworzył i On nie wyznaczył miejsca stałego przebywania ciemności. To jest tylko chwilowy czas ciemności w tym miejscu, zwanym POWIETRZE. Nie będzie takiego miejsca gdzie ciemność będzie mogła sobie spokojnie przebywać w wiecznych czasach. On nie uznaje ciemności, On miłuje światłość. Ciemność przed Nim się kłania. Duchy, istoty przebywające w ciemności drżą i boją się Go. Każdy człowiek, który ma choć trochę ciemności w sobie czuje ich strach i drżenie przed Nim, i wydaje mu się, że On jest niedostępny i wszystko w takim człowieku chce uciec jak najszybciej z przed Jego oblicza. Wystarczy chwila opanowania, wyizolowanie tych myśli, wyodrębnienie ich od siebie i możemy już na wieki mieć z Nim kontakt w przyjaźni, bo On oczyszcza i uświęca każdego, kto do Niego szczerze przychodzi w swoim duchu. On przyjmuje każdego człowieka, nikogo nie odrzuca. To ciemność On odrzuca i jeśli się tak czujemy to znaczy, że jest w nas ciemność i to ona w nas drży przed Jego majestatem.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: