Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘nieświadomość’

ŚWIADOMY OBSERWATOR

Nie wiem jaki proces zachodzi, ale zorientowałem się, że świadome obserwowanie procesów, zachodzących w związku z podejmowanymi decyzjami, ma bardzo duży wpływ na te procesy.
Codzienne zabieganie i pośpiech sprzyja ślepocie duchowej i wielu ludzi staje się marionetkami w rękach silnych energii typu zazdrość, zawiść, gniew, frustracja, zniechęcenie, apatia, bezsens, itp. itd. Często ludzie nie potrafią powiedzieć dlaczego to lub to zrobili. Niby tłumaczy się to podświadomością, ale podświadomość jest odpowiedzialna za pracę i funkcjonowanie organizmu ludzkiego, zwanego też instrumentem ludzkim.
W umyśle króluje napięcie przymuszające człowieka do rozwiązywania bieżących problemów, spowodowanych różnymi sytuacjami. Zorientowałem się, że te sytuacje są umiejętnie, inteligentnie zorkiestrowane tak, by za nadto nie przeciążyć człowieka, ale i też, by nie miał za dużo swobody i czasu na rozmyślanie, żeby mu przypadkiem prawdziwe myśli do głowy nie przyszły. Dba o to istota inteligentna. Jest albo super sztuczną, albo żywą istotą. Zobaczyłem, że nie męczy się ani nie ustaje w swoim działaniu. Istota ta działa jak system. System korzysta z naszych tzw. przyzwyczajeń, słabości, nałogów, powiązań międzyludzkich itp. System uruchamia w odpowiedniej chwili cały szereg tzw. „naszych cech charakteru”, odpowiednio do sytuacji. A one, jak klawisze w fortepianie, odpowiednio użyte spełniają swoje zadanie i gra różnorodna muzyka naszego życia.

W rzeczywistości nie są to nasze cechy charakteru. Od tego pojęcia trzeba się uwolnić, jeśli chce się iść dalej, w stronę Źródła.
Kto tkwi w takim rozumowaniu, wspiera ten system, który ma za zadanie trzymać nas w stanie ślepoty.
Zorientowałem się, że jestem świadomością, na którą wywarto nacisk i pozbawiono częściowo pamięci i oślepiono, a to umożliwia systemowi panowanie nade mną, czyli świadomością.
Źródło przybliżone nam przez Jezusa, jako Ojciec, wspiera każdego, kto szuka prawdy.
Wspiera poprzez wyjaśnianie mechanizmów i całego szeregu zależności, które spowodowały oddzielenie od Niego.

O Jezusie mamy zapisane tak:
List do Kolosan 2:15, Biblia Warszawska
Rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi.

On wystawił mi na pokaz te procesy i skrupulatnie pokazał jak działają oraz przedstawił jak ja powinienem myśleć i czego być świadomym.
Podzielając Jego pogląd na sytuację, staję się nieuchwytny dla systemu i przestaję działać jak nakazuje system.
Wyłamuję się z systemu i staję się niewygodny, nieuchwytny dla tych nadziemskich władz.
Dlatego w Biblii mamy napisane, że jeśli nie będziemy wątpić tylko będziemy pewni, to nawet materia będzie nam posłuszna, a to, co zjemy i będzie szkodliwe dla organizmu ludzkiego, to nam nie zaszkodzi.

Zacząłem obserwować i dociekać co mnie napędza.
Co powoduje, że podejmuję w mig takie a takie decyzje.
Najpierw musiałem zobaczyć moment podejmowania decyzji.
W natłoku zajęć, jaki narzuca system, nie widać na pierwszy rzut w ogóle momentu podejmowania decyzji. Wydaje nam się, że postępujemy tak a tak, bo mamy taki charakter.
Są pewne przyzwyczajenia i łatwo kierujemy się nimi, przez ich częste używanie wzmacniamy je, a to powoduje, że w odpowiedniej sytuacji one uruchamiają się jako pierwsze.
Zatrzymałem się świadomością w tym wirze życia.
Świadomie wyszedłem z tej karuzeli nici zdarzeń.
Jakbym stanął z boku i zacząłem z trudem próbować zaobserwować proces życia.
Chwilowo udawało mi się to zrobić, a potem traciłem kontakt.
Tak jakbym tracił równowagę.
Wracałem do tego, że zadawałem sobie pytanie: „co mnie napędza?”
Zaobserwowałem, że coś tak szybko, że aż trudno zauważyć, poddaje nam jak mamy zareagować na to, co się dzieje.
Coś inspiruje do działania.
Zadałem sobie kolejne pytanie: „Jaki jest cel tych inspiracji do działania?”
Zorientowałem się, że za tymi inspiracjami stoją istoty, które z jakiegoś powodu to robią.
W moim ludzkim myśleniu jest tylko jeden powód, muszą mieć jakąś z tego korzyść.
Przyglądnąłem się tym istotom i zobaczyłem, że one też ulegają „czemuś”, co ich napędza.
Jakby taka matrioszka, lalka w lalce i w lalce lalka itd.

Przypomina mi się werset z ewangelii Filipa, mówiący o tych istotach, zwanych rządcami.
16. Rządcy ziemscy byli przekonani, że to, co czynili, dokonywali swoją władzą i z własnej woli. W rzeczywistości jednak to Duch Święty potajemnie działał za ich pośrednictwem, czynił tak, jak Sam uważał za stosowne.

Duch ma cel i na razie widzę go jako szkolenie. Dlaczego jesteśmy szkoleni, to nie wiem, domyślam się, że za horyzontem jest coś, gdzie bez odpowiedniego przeszkolenia, powodującego narodziny silnej świadomości, nie przetrwalibyśmy.
Wygląda dla mnie to tak, że celowo wprowadzono nas w nędzę i istoty z zewnątrz, ponad tymi istotami poniżej, patrzą się na nas kto jest rozumny, a kto rozumny, temu pokazuje się drogę i daje siłę, by wyjść z tej nędzy.

Psalm 14:2, Biblia Warszawska
Pan spogląda z niebios na ludzi, aby zobaczyć, czy jest kto rozumny, który szuka Boga.

Ew. Jana 3:27, Biblia Warszawska
…Nie może człowiek niczego wziąć, jeśli mu nie jest dane z nieba.

A to zapis na temat istot nad istotami i rządców a Ducha Świętego.

Ks. Kaznodziei Salomona 5:7, Biblia Warszawska
Jeżeli widzisz, że w kraju ubogi jest gnębiony i że prawo i sprawiedliwość są gwałcone, nie dziw się temu, bo nad wysokim czuwa wyższy, a jeszcze wyższy nad tamtymi.

Dzięki nabytej już świadomości zasad i moralności oraz etyki, oceniłem działania jako korzystne i niekorzystne dla mnie.
Uznałem, że pewnych nie chcę, bo nie prowadzą mnie do doskonałości.
Zobaczyłem je w skupieniu, a one jakby zawstydzone tym, że je zobaczyłem, straciły impet.
Zdziwiłem się na taką ich reakcję.
Stało się moim lekkim zwyczajem obserwowanie wszystkiego, co mnie próbuje napędzać i mieć na mnie swój wpływ.
Kiedy patrzyłem na te procesy, to one traciły nagle swoją siłę.
Ulatywały jakby nie mogły wytrzymać mojego spojrzenia na nie.
Wcześniej, emocje rozgrzewały się i jak na nie spojrzałem i zbadałem ich źródło, to od razu emocje opadały i błyskawicznie znikała wszelka pomysłowość do działania pod dyktando tych emocji. Zobaczyłem, że to nie emocje były pierwsze, one były silnikiem do działania, a odpalał ten silnik ktoś inteligentny, ktoś komu zależy, byśmy go nie widzieli.
Kiedy rozmawiałem z ludźmi na temat moich spostrzeżeń, to prawie każdy mówił:
„ooo a kto to może widzieć, brakuje na to czasu, co chwilę sobie przypominać, by widzieć te myśli.”
I to jest właśnie pogląd wypływający z lenistwa, które jest ujęte w systemie i wspiera ten system.
Lenistwo mówi: działaj i nie zastanawiaj się dlaczego, to męczące, łatwiej działać i rozwiązywać codzienne problemy, a zastanawianie się nad procesami, to strata czasu.
Temu głosowi wrażenia wielu uległo i działa wg jego wskazówek.

Jezus pokonał ten system i wiele razy mówił o tym, że pewne nasze działania mają stać się naszym zwyczajem.

Ew. Tomasza 106
Rzekł Jezus: „Gdy macie zwyczaj czynić dwoje jednością, staniecie się synami człowieczymi i powiecie: ‚Góro przesuń się’, ona się przesunie”.

Fizyka kwantowa pokazuje, że świadome obserwowanie wpływa na tor lotu obserwowanych elektronów.
Jeśli je nikt nie obserwuje, to lecą prosto, jeśli na nie ktoś świadomy patrzy, to one zmieniają trajektorię.
Sztuka w tym, by patrzeć tak świadomie, by poruszały się tam, gdzie my zechcemy.
Jest to technologia, jakiej na razie nie znamy.
Dorośniemy do regulacji tą siłą i świat będzie wyglądał już inaczej.
To, co mi przychodzi do głowy to dziedzic, który dorasta do tego, by objąć dziedzictwo, ale wcześniej przechodzi szkolenie przygotowujące tak, by nie zawiódł.
Szkolenie jest często bolesne.
Widać to patrząc na świat. Wielu zagłębia się w obserwowanie ciemnych energii i zostaje pochłoniętych przez obawy, które przeradzają się w depresję, a długotrwała depresja w obsesję, a ta uporczywie ciągnie taką słuchającą jej istotę do samobójstwa.
Zorientowałem się, że ciemność jest silna, ale nie najsilniejsza.
Światłość, w postaci świadomości obserwatora, w jakiś nieznany mi do tej pory sposób usuwa ciemność.
Kilka lat temu miałem taki zwyczaj, powstał on jakby sam, chociaż jestem świadomy, że inteligentna istota, szkoląca mnie, pokazała mi go.
Mianowicie, kiedy zgromadziły się we mnie obawy, kiedy poczułem, że zbliżyły się do mnie ciężkie energie w postaci uczuć strachu, obaw itp., to wtedy w umyśle przestawałam im stawiać opór, jakbym się świadomie rozrzedził, wtedy te energie, jakby zaskoczone, traciły swoją siłę. Zorientowałem się, że czerpały one siłę z mojego oporu umysłu.
Wtedy też pojawiło się coś, co zacząłem praktykować i odnosiło coraz większy skutek.
Kiedy rozluźniłem się widząc te siły, wtedy patrzyłem na nie w umyśle i one jakby paraliżowały się i nie mogły uciec. Jak wąż patrzący na małpę, ta wrzeszczy, ale nie może uciec, bo nawiązała kontakt wzrokowy z wężem.
Wtedy w umyśle widziałem jak bardzo powoli z moich pleców po prawej i lewej stronie wychodzą jakby skrzydła-ręce, które zaczęły zmierzać w kierunku tej energii, na którą patrzyłem i po jakimś czasie obejmowały ją, i ona zostawała kompletnie unicestwiona.
Im częściej to się działo, tym szybciej umiałem łapać te energie i szybciej wysuwały się te ramiona, i łapały te energie.
Po jakimś czasie doszło do tego, że powiedzmy ten świadomościowy układ nerwowy działał tak sprawnie, że wcześniej złapanie tej siły zajmowało mi w skupieniu kilka minut, a obecnie dzieje się to prawie w sekundę.
Nie męczę się i mogę łapać te siły jedna za drugą.
Jednak tak już nie jest.
One są świadome naszej siły duchowej i unikają schwytania.
Teraz pracuję nad jeszcze wyższymi poziomami sił. Jakbym zmierzał z obrzeży do centrum.
Zdaję sobie sprawę z tego, że opisuję techniki dla wielu może niezrozumiałe, ale opisuję je tak jak sam je otrzymałem od istot wyższych, które posługują się tak potężnym sposobem myślenia, że gdybyśmy go zobaczyli, to na dzień dzisiejszy wielu załamałoby się od razu, bo zobaczyliby w jakiej nędzy świadomości żyjemy.
Przyszłe ludzkie pokolenia będą poznawać coraz to nowe techniki świadomości tak, jak my różnimy się świadomością od ludzi żyjących 50, 100, 500, 1000 itd. lat temu.
To, że zmierzamy w tamtym kierunku widać po inspiracji z góry, jak rozwijają się technologie i jakie dziedziny nauki powstają. Dzisiaj te dziedziny raczkują, niedługo będą filarami nauki. Komercyjne technologie, jakie będą za kilkadziesiąt lat, wywołałyby szok u nas, gdybyśmy je teraz zobaczyli w działaniu, nie znając ich drogi odkrycia.
Świadome obserwowanie zmienia siły i narusza system.
Nie wiem dlaczego tak jest, ale system doznaje jakby działania wirusa, jeśli się na niego patrzy.
Świadome obserwowanie musi być wspierane świadomością tego, kim jesteśmy.
Istota nie świadoma tego, kim w rzeczywistości jest, nie ma siły.
Jestem świadomy, że doświadczam celowo nędzy i wyzwalam się z pola magnetycznego systemu, rozmagnesowuję się.
Jestem świadomy, że pochodzę ze Źródła i mam takie same możliwości, jakie ma Źródło, i odkrywam, przypominam sobie jak je użyć.
Źródło stworzyło do tego celu multiwers z całym jego wyposażeniem.
Nie istnieje czas.
Jest tylko teraźniejszość.
Dla nas, na naszym poziomie, widoczna również jako przeszłość i przyszłość.
Wszystko jest teraźniejszością.
Kto widzi to jako fragmenty czasowe, jeszcze nie zbliżył się do Źródła, objawionego nam przez Jezusa, jako nasz Ojciec.
Ojciec każdego wspiera, kto szuka i chce być taki jak On.

Świadome obserwowanie niby prosta procedura, ale wymaga praktyki, by płynnie ją używać.
Świadome obserwowanie to tak naprawdę jest to „niewiele trzeba” z wypowiedzi Jezusa na temat kłopotania się o wiele spraw.
Świadome obserwowanie jest proste i skuteczne, uruchamia jakieś energie, siły zmieniające rzeczywistość.
W Biblii mamy taki przykład Naamana, naczelnego dowódcy wojsk wrogich Żydom, który zachorował na trąd.
Dowiedział się, że w Izraelu jest prorok, co może go uzdrowić. Pojechał z całą swoją świtą i przedłożył swoją sprawę prorokowi. Ten mu polecił obmyć się 7 razy w rzece Jordan. Naaman się zdenerwował, bo dla niego takie zabiegi były bez sensu. Też ma w swojej ojczyźnie rzeki. Wyobrażał sobie, że prorok podniesie rękę, wezwie głośno swojego Boga i ten uzdrowi Naamana. Zawiedziony, że jego wyobrażenia nie spełniły się, odjechał z całą świtą. Jeden z mądrzejszych doradców Naamana powiedział mu w drodze powrotnej, że lepiej zastosować się do poleceń proroka nawet jak są proste i pozbawione sensu, i daleko odbiegają od wyobrażeń.
Naaman usłuchał rad i zanurzył się 7 razy w Jordanie, i odzyskał błyskawicznie zdrowie.
Myślę, że to nie rzeka ani 7 razy zanurzanie w niej uzdrowiły Naamana, jestem pewien, że to świadomość połączona z nadzieją uruchomiła procesy, które doprowadziły do oczyszczenia i regeneracji jego komórek.
Świadomości i świadomego obserwowania uczy Ojciec, każdego, kto jest uważny i skupiony oraz docieka prawdy.
Chleb daje temu, który chce chleb, a wino temu, który chce wino.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

NOWA RASA

Obecnie, od miesiąca jestem w trakcie intensywnego nauczania, prowadzonego przez moich opiekunów duchowych, reprezentujących Chrystusa Jezusa. Przedstawiany jest mi sposób myślenia niebios. Często jest on szokujący i zaskakujący mnie. W ostatnich dniach przedstawiono mi plan stworzenia NOWEJ RASY. O tym planie mamy napisane w Biblii, ale bez pomocy Ducha Prawdy nie jesteśmy w stanie zobaczyć tego planu. Jest on po prostu zakryty. Można zobaczyć go tylko poprzez objawienie Ducha Prawdy.
Ta strona internetowa jest prowadzona jako dziennik moich osobistych doświadczeń z kontaktu z wyższymi istotami reprezentującymi Jezusa Chrystusa. Nie jest to jednak strona dla ludzi ortodoksyjnie religijnych oraz fanatyków religijnych ani dla ludzi słabych i lękliwych duchowo, ślepych duchowo, a przede wszystkim nie dla leniwych, którzy nie chcą szukać prawdy. Już dawno zrozumiałem, że takie słowa jak Bóg, Ojciec, Syn, Duch Święty, Duch Prawdy, aniołowie itp., można pojmować inaczej, całkowicie odmiennie niż jak pojmują je ludzie fanatycznie czy ortodoksyjnie religijni, którzy już z gruntu są ślepi duchowo i wszystko widzą przez fałszywy pryzmat, i dlatego nie pojmują nauki o Prawdzie ani nie są w stanie zobaczyć Boga.
Jezus mówił o takich ludziach tak:

Ew. Mateusza 15:14, Biblia Warszawska
Zostawcie ich! Ślepi są przewodnikami ślepych, a jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.

Nauki Jezusa, kiedy przebywał na Ziemi, były rewolucyjne i wywoływały fale zgorszenia. Jezus to widział i powiedział:

Ew. Mateusza 11:6, Biblia Warszawska
A błogosławiony jest ten, kto się mną nie zgorszy.
Ew. Jana 16:12, Biblia Warszawska
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;

Ta strona jest dla odważnych, nie lękających się poszukiwaczy prawdy i wyższej duchowości.
Wracając do tematu wpisu, postaram się szybko w prosty sposób wyjaśnić to, co mi przekazano.
W Biblii, w księdze Objawienia mamy zapisaną tajemniczo naszą przyszłość.
Jest tam mowa o wielu sprawach nas dotyczących, ale przede wszystkim rzuca się w oczy straszny obraz tzw. „ostatnich czasów ludzkości”. Wg tej księgi, Bóg postanawia posłać na Ziemię aniołów zagłady posługujących się siłami natury. Wygląda też na to, że siły natury to aniołowie.
Jaki cel jest takiego przedsięwzięcia?
Usunąć ludzkość z planety Ziemia. Tak jak usunięto z Ziemi dinozaury.
Takie oczyszczenie.
Przygotowanie gruntu dla następnego planu, ale jakiego?
Ludzie żyjący na Ziemi mają być wyniszczeni przez głód, zarazy, kataklizmy natury, ingerencję z kosmosu. Np. biblijna Księga Habakuka zawiera dokładny obraz ataku na Ziemię i ludzkość ze strony istot z kosmosu. Księga Objawienia mówi o tym, że zanim dojdzie do zniszczenia ludzkości, Bóg przy pomocy swoich aniołów stworzy na Ziemi NOWĄ RASĘ ludzkości. Odporną na wszelkie zarazki i kataklizmy. Zanim nie powstanie ta RASA, nie dojdzie do masowego ataku na Ziemię, ponieważ zginęliby wszyscy.

Widzę, że historia zatoczyła koło. Zanim Noe nie przygotował się, nie nastąpił potop. Kiedy Noe został doskonale przygotowany na nadchodzący kataklizm, wtedy ten kataklizm nastał. Dzień po dniu, dzień po dniu Ziemia została zalana wodą, a ci, co nie byli odpowiednio przygotowani do nowego rodzaju kataklizmu, jaki jeszcze nie był na Ziemi, wyginęli. Dla ówczesnych Noemu, wiadomość o tym, że z góry, z nieba będzie spadała woda była absurdalna i wywoływała salwy śmiechu i drwin. Pewnie myśleli, że Noe zwariował. Wtedy był taki klimat, że nie padały deszcze tylko rosa zwilżała ziemię, a woda była widziana tylko w rzekach, morzach i ocenach. Woda w górze, na niebie to był absurd. Dzisiaj taka wiadomość nie robi na nas wrażenia. Z DOŚWIADCZENIA wiemy, że tak jest. Jesteśmy w trakcie realizacji planu stworzenia NOWEJ RASY ludzi, odpornej na zarazki, kataklizmy oraz na ingerencję z kosmosu.
O NOWEJ RASIE mamy zapisane w Biblii tak:

Objawienie Jana 7:3, Biblia Warszawska
Nie wyrządźcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, dopóki nie opatrzymy pieczęcią sług Boga naszego na czołach ich.

Opatrzenie pieczęcią na czołach. Wyjaśniono mi, że jest tu mowa o NADŚWIADOMOŚCI. Chrystus jest NADŚWIADOMOŚCIĄ. Jest to silna boska świadomość, która jeśli natrafi na ludzką prymitywną świadomość chętną do asymilacji, wtedy ludzka świadomość zostaje przemieniona. NOWA RASA będzie miała odmienną świadomość, tzw. „pieczęć na czole”.
NADŚWIADOMOŚĆ rządzi wszelką świadomością i energią.
Opiszę przykład działania takiego rodzaju NADŚWIADOMOŚCI w następnym wpisie pt. MATERIALNI SYNOWIE BOGA.

NOWĄ RASĘ będą przygotowywać aniołowie Boga. Dopóki NOWA RASA nie powstanie, nie dojdzie do żadnych kataklizmów. Kiedy NOWA RASA będzie gotowa i odporna na wszelkie zmiany, wtedy one nadejdą i ci, co nie zostali przygotowani, po prostu zostaną zmieceni, jak zmiata się błoto z ulicy. Potem już aniołowie zagłady skupią się tylko i wyłącznie na ludziach bez pieczęci.

Objawienie Jana 9:4, Biblia Warszawska
I powiedziano im, aby nie wyrządzały szkody trawie, ziemi ani żadnym ziołom, ani żadnemu drzewu, a tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Bożej na czołach.

Zostaną tylko „opieczętowani” i oni zostaną znowu zmodyfikowani genetycznie z istotami z niebios.
Mamy to tak zapisane w Biblii:

List do Efezjan 1:10, Biblia Warszawska
Tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w nim,

Podwaliny pod NOWĄ RASĘ na Ziemi Jezus zaczął tworzyć już kiedy sam tutaj żył.
Ewangelia Jezusa Chrystusa, kiedy był na Ziemi, była bardzo prosta, mówiła:
KRÓLESTWO NIEBIOS przybliżyło się do ludzi, jest dostępne poprzez uwierzenie w synostwo Boskie,
wszyscy ludzie są dziećmi Boga, wystarczy w to uwierzyć, a ta wiara zmieni świadomość ludzkości.
Mówił, że Bóg kocha wszystkich ludzi bez wyjątku, więc nie ma powodu kryć się przed Bogiem.
Wszelki lęk przed Bogiem jest wynikiem wyobcowania, wynikającego z braku wiary, że jest się synem Boga.
Po prostu nie ma w tym żadnej magii. Bóg nie jest krwiopijcą, żądającym zadośćuczynienia w postaci ofiary ze swojego syna na krzyżu. Takie rozumowanie, że Bóg żądał ofiary już świadczy o odłączeniu świadomości ludzkiej od Boskiej.
W całej Ewangelii chodzi głownie o zmianę świadomości w NADŚWIADOMOŚĆ.
Jeśli to widzicie to znaczy, że jesteście na drodze życia.

Ew. Mateusza 7:14, Biblia Warszawska
A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują.

Widzicie, jak można te same wersety biblijne rozumieć.
Ważne, by je widzieć tak jak je widzi Bóg, bo On jest ich stwórcą i wykładowcą.

Ks. Izajasza 55:9, Biblia Warszawska
Lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Jak widać z powyższych wersetów, sami tego nie dokonamy, jest to niemożliwe. Dlatego Bóg posłał nam pomoc w postaci swojego Syna, który posługuje się potężną rzeszą istot niebiańskich, które mają nas przygotować do nadchodzących wydarzeń. Wielu, nie rozpoznających Boga ani Jego Syna, oraz całego KRÓLESTWA NIEBIOS, drwi sobie z aniołów i z jakiegoś powodu twierdzi, że aniołowie są im obcy i nie potrzebni, bo oni są prowadzeni przez Ducha Świętego, do nich mówi Bóg i mają tylko jednego pośrednika do Boga, Jezusa Chrystusa. No i to prawda, że Jezus jest JEDYNYM pośrednikiem pomiędzy ludźmi a Bogiem, ale zapominają, że Jezus utożsamia się ze swoimi legionami aniołów, którzy działają pod przewodnictwem Jego Ducha Prawdy i reprezentują Go osobiście na Ziemi. Więcej, Jezusa reprezentują WŁADZE I MOCE, a to są jeszcze potężniejsze klasy istot duchowych.

1 List Piotra 3:22, Biblia Warszawska
Który wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Bożej, a poddani mu są aniołowie i zwierzchności, i moce.

To właśnie ci aniołowie pieczętują czoła, przekształcają świadomość w NADŚWIADOMOŚĆ, a ta jest odporna na wszystko, ponieważ jest to rodzaj wyższej ŚWIADOMOŚCI, jakim posługuje się i jest nią sam Chrystus.
NOWA RASA będzie świadomością czynić to, co czyni się teraz w pocie czoła. Nie będzie potrzebować telefonów komórkowych do kontaktu ze sobą. Pojazdów do poruszania się. Coś takiego jak choroby znikną, bo nie będą miały do swojego rozwoju środowiska.
Wtedy można będzie powiedzieć, że Bóg otarł łzy z oczu ludzi.

Objawienie Jana 21:4, Biblia Warszawska
I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.

Analogicznie jest z dzieckiem, które z jakiegoś powodu płacze, ryczy i smarki mu ciekną z nosa, bo uwierzyło w jakąś wiadomość. My rodzice tak ocieramy dzieciom łzy z oczu, że kiedy płaczą, tłumaczymy im nasz sposób myślenia i wtedy w dziecku powstaje nowa nadzieja, i przestaje płakać i już się cieszy. W ten sposób ocieramy mu oczy z płaczu i tworzymy uśmiech na buzi. Po prostu przedstawiamy im nasz sposób myślenia, zmieniamy im chwilą świadomość, a przestają płakać i zaczynają się śmiać, bo uwierzyły w naszą wiadomość.
No właśnie tacy mamy być, jak dzieci.

Ew. Łukasza 18:17, Biblia Warszawska
Zaprawdę, powiadam wam, kto nie przyjmuje Królestwa Bożego jak dziecię, nie wejdzie do niego.

Zmiana osobowości poprzez wyższy poziom świadomości, zbudowanej na bezkrytycznym, niczym nie zahamowanym ani ograniczonym kontakcie z Bogiem.

Nie istnieje żadna przeszkoda, która uniemożliwiałaby szczerze wierzącemu człowiekowi stały kontakt z Bogiem.

Wszelkie inne poglądy na ten temat z pozoru wyglądają na pobożne czy słuszne, ale ich owocem jest dystans i wyobcowanie człowieka wobec Boga, a to już nie jest czynienie woli Boga, którą objawił poprzez misję ziemską swego Syna.

Ew. Mateusza 7:20, Biblia Warszawska
Tak więc po owocach poznacie ich.

Otworzą się nowe, do tej pory niedostępne możliwości i ujrzymy to, czego serce nie odczuło, ani na myśl nie przyszło, ujrzymy to, co jeszcze oko ludzkie nie widziało. Takie jest dziedzictwo, przeznaczenie NOWEJ RASY, czyli ludzkości o zmodyfikowanej świadomości.
Widzicie ten plan przywrócenia nas do pierwotnego stanu, sprzed upadku świadomości, który to upadek wprowadził nas w czasy mroku nieświadomości?
Ja go widzę coraz wyraźniej i widzę, że nie tylko przywrócenie do pierwotnego planu, ale i coś więcej jest szykowane. Nowy rodzaj, NOWA RASA Synów Bożych.
W ten plan Boga pragną wejrzeć mieszkańcy niebios.

1 List Piotra 1:12, Biblia Warszawska
… a są to rzeczy, w które sami aniołowie wejrzeć pragną.

Oni też są w trakcie przemiany.

ŚWIADOMY UCZESTNIK ŻYCIA

Nie opisuję swoich przeżyć na bieżąco, ponieważ nie zawsze widzę potrzebę ich prezentowania.
Dzisiaj jednak chcę poruszyć pewne moje doświadczenia z przed ponad roku, które dalej są dla mnie aktualne.

Pewnego dnia pojawił się mój przewodnik duchowy i powiedział mi:
„Osiągnąłeś wymagany podstawowy poziom szkolenia na tym świecie. Nie widzimy potrzeby dalszego twojego bytu na tym poziomie rzeczywistości. W przeciągu 2-3 dni wyłączymy cię z tego życia. Dalsze szkolenie będzie przebywać na świecie o wyższych parametrach, sprzyjających rozwojowi wyższej świadomości. Przyszykuj się, załatw i pozamykaj wszystkie sprawy, jakie prowadzisz. Dostajesz na to 2-3 dni, nie więcej, i postaraj się w tym terminie być gotowy do wyłączenia.”

Wtedy spokojnie powiedziałem, że nie jestem gotowy, by opuścić ten świat. Przedstawiłem powody. Na co mój rozmówca się roześmiał i zaraz spoważniał, i przedstawił mi swoje argumenty. W odpowiedzi na te argumenty powiedziałem:
„Nie jest to moją wolą, bym opuszczał ten świat. Jeśli wg waszych miar osiągnąłem podstawowy, wymagany poziom szkolenia, to wymyślcie uaktualnienie szkolenia. Dalszy, wyższy program szkoleniowy, ale na tym świecie, nie na innym. Jeśli tutaj są niesprzyjające warunki, granice, to stwórzcie poszerzenie programu do tych warunków, a granice, myślę, że mogę przekroczyć. Przecież dla was to nie problem, a fascynujące wyzwanie.”

Co ciekawe, to mój rozmówca nie oponował tylko powiedział, że idzie się naradzić.
Po jakimś krótkim czasie przyszedł ponownie i powiedział jakoś tak, słowo w słowo nie pamiętam, trochę już czasu upłynęło:
„Naradziliśmy się i podjęliśmy decyzję, że zostajesz na tym świecie aż do czasu, kiedy zapragniesz z niego wyjść. Władcy, administratorzy niebios są kreatywni i ich mądrość jest głęboka, i w swojej wszechstronnej mądrości, na twoje życzenie, uaktualniliśmy i poszerzyliśmy program szkoleniowy”.
Lekko zaskoczony jednak takim podejściem, zapytałem:
„Dlaczego przystaliście na moje zdecydowane stanowisko, to nawet nie była prośba, nawet ktoś mógłby powiedzieć, że to było wręcz jakby bezczelne żądanie”.
Rozmówca odpowiedział:
„Niebiosa kierują się swoimi wyższymi prawami życia, które gwarantują rozwój w pokoju. Pomimo, że ci wiele razy sygnalizowaliśmy, nie zorientowałeś się, że jesteś świadomym uczestnikiem życia. Na początku tego roku spełniliśmy twoją inną prośbę, chociaż my chcieliśmy inaczej, to przystaliśmy na twoją wolę, jako na naszą i zmieniliśmy ci rzeczywistość. Wtedy powiedzieliśmy ci o tym stanie, opisanym w waszej Biblii jako:

Ew. Mateusza 16:19, Biblia Warszawska
I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.

Cieszyłeś się tym faktem, ale nie rozumiałeś do końca stanu duchowego, jaki osiągnąłeś, nie pojmowałeś jego znaczenia i swojej pozycji w niebiosach. Poprzez osiągnięcie scalenia, na podstawowym poziomie, z Duchem Boga, stałeś się ŚWIADOMYM UCZESTNIKIEM ŻYCIA, tacy żyją już na innych warunkach, ich nie można wyłączyć z tego życia kiedy tylko niebiosa uznają, że chcą. Nieświadomych, często bez ostrzeżenia, w różnych okolicznościach planujemy wyłączanie, dlatego macie taką różnorodność objawów tzw. śmierci fizycznej. Wykorzystujemy różne sposoby i metody. Wiesz, że w tym temacie mamy swój dział istot, tak zapracowanych i tak kreatywnych w różnych pomysłowych sposobach kończenia szkolenia nieświadomych uczestników życia. Już sam ten fakt, że ogląda się i słyszy się o różnych tzw. śmiesznych czy głupich powodach śmierci, powinien dawać do myślenia ludziom. Jeśli niebiosa nie chcą, by ktoś za wcześnie został wyłączony, to też jesteśmy w tym temacie tak obeznani, że często tak stwarzamy warunki, by w tzw. cudowny sposób ktoś, kogo nie oczekujemy jeszcze na wyższych poziomach życia, jak to mówicie „nie zginął” za wcześnie. Natomiast świadomi uczestnicy życia muszą zostać powiadomieni o zamiarze wyłączenia i nie może to nastąpić bez ich zgody. Pamiętaj, ten świat ma swoje granice i czasami wyższy poziom rozwoju duchowego może stać się zagrożeniem dla ciebie i świata. Na razie zostajesz, program szkoleniowy poszerzono”.

I rzeczywiście tak się stało. Zacząłem doświadczać różnych coraz głębszych stanów świadomości i nadświadomości.
Nie będę się rozpisywał o tym, bo to nie jest teraz istotne. Chce poruszyć na razie tylko jedną sprawę. W rozwoju, prowadzonym przez Ducha Prawdy, który wprowadza we wszelką prawdę, każdy z was, na tym etapie szkolenia, zostanie powiadomiony o materii. Przestrzeń, materia, panowanie nad pełnią. No i w tym temacie zacząłem raczkować.

Pojawiły się zagrożenia i pojawił się mój opiekun duchowy, i powiedział:
„Woleliśmy dalsze szkolenie prowadzić w innych warunkach, ale ty chciałeś w tych starych, ciasnych warunkach o granicach tak wąskich, że powstało zagrożenie dla ciebie i ludzi. Uszanowaliśmy twoją decyzję. Jednak przyszedłem, bo zaistniało zagrożenie, któremu chcemy zapobiec. Duch Mocy nie zważa na poziom rozwoju duchowego, udziela mocy każdemu, kto przejdzie zabezpieczenia, kto zna kody dostępu. On jest ślepy na moralność i etykę. Uczy każdego, kto do niego dociera. Znajomość kodów nie zawsze idzie w parze z etyką i moralnością duchową. Dlatego wielu będzie demonstrować nadzwyczajne umiejętności, ale Jezus do nich się nie przyzna”.

Ew. Mateusza 7:22, Biblia Warszawska
W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.

Zadał mi kolejne pytania, które uświadomiły mi, że moja etyka i moralność wymaga głębszej wiedzy i rozwoju. Ta wizyta może i cofnęła mnie w rozwoju panowania syna Boga nad materią, ale za to odebrałem cenną lekcję nauki etyki i moralności wg niebios. Zrozumiałem także, że są granice i to, co się mówi „ziemia już cię nie uniesie” rozumiem głębiej.
O etyce i moralności nie chcę teraz rozpisywać się, ale o tzw. fizycznym aspekcie świadomości synostwa boskiego.
Materia podlega świadomości, ona reaguje tylko na wyższą świadomość, albo na obróbkę mechaniczną lub cieplną, to, co zazwyczaj robimy. Jednak zobaczyłem, że materia jest żywa i reaguje na świadomość Boga. Szatan powiedział do Jezusa, kiedy Ten był głodny „spraw, by ten kamień przemienił się w chleb”. I to nie problem dla wyższej świadomości. Nie było też problemem dla Jezusa zamienić wodę w wino, rozmnożyć jedzenie, uzdrawiać ludzi, czyli przywracać ich ciała fizyczne do poprzedniej tzw. zdrowej wersji. Jak widzicie, materia podlega przemianie, z czegoś w coś. Świadomy uczestnik życia, o wyższej świadomości niż podstawowa, może robić z materią wszystko, wg jego woli i pomysłowości. Granice są w pomysłowości. W czym było zagrożenie.

Natura materii to wibracja, im większa tym rzadsza materia, im wolniejsza tym gęstsza. Ten świat jest zakresem wibracji od do. Panujący nad pełnią, nie kontrolowanie, może rozwinąć się do takiej wibracji, że ten świat go już nie uniesie, bo przekroczy granice tego świata. W Biblii mamy opisany taki jeden przypadek człowieka, który osiągnął taki stan rozwoju świadomości, że już musiał zostać żywcem zabrany z Ziemi, bo Ziemia nie mogła go unieść. Także nie wszyscy ludzie umarli. Biblia wspomina jeszcze o  jednym człowieku, Eliaszu, ten też żywy wstąpił do niebios, nigdy nie umarł. To był dopiero magik, panował nad materią jak chciał, jak utonęła siekiera, to sprawił, że wypłynęła na powierzchnię wody itp. itd.

Powiedziano mi, że wielu ludzi osiągnęło poziom świadomego przejścia w wyższe światy, ale w Biblii nie mamy tego opisanego, ponieważ dzieje się to do tej pory, z dala od mediów. Zobaczyłem, że ten świat ma swoje, takie odwracające uwagę oblicze, ale w tle jest wylęgarnią, poligonem rozwojowym wielkich świadomości duchowych, jakie powstają w indywidualnych ludziach, rozpoznających osobiście Boga. Mozolimy się i trudzimy, praca, bezrobocie, kataklizmy, morderstwa, mafie, tyrani, despoci, bezprawie, prawość, silne rządy, porządek i ład, wakacje, plaże, wypoczynek itp. itd., a na tym samym świecie rozwijają się i szkolą potężni synowie Boga, którzy po czasie prób i ciężkich doświadczeń pojęli, i zrozumieli synostwo boskie, jego przywileje i obowiązki.

Wracając, tak technicznie, do materii, to istota duchowa zadała mi pytanie:
„Jak to wy mówicie „ok”, będziesz zmieniał wibrację swojego ciała i przejdziesz przez ścianę. Ok, w porządku, wytłumacz mi, a co z nogami? Wg twojego sposobu myślenia, jeśli zmienisz wibrację swojego ciała, to jak nogi mogą chodzić po Ziemi? Polecisz lub zawiśniesz w materii? Co ty na to?
No i to był dla mnie zgryz. Zapytałem: „A jak to zrobić poprawnie?”
On odpowiedział:
„Mistrz i nauczyciel Jezus zmieniał wibrację ściany, a nie swojego ciała, dlatego przechodził przez ściany i tylko przez nie, a nie wpadał w podłogę jednocześnie. To jest doskonalsza i pewniejsza forma, gwarantująca zamierzony efekt. Bierz przykład ze swojego mistrza”.

Na tym już kończyłbym ten temat, a dzielę się tym z wami, ponieważ to, co opisuję już niedługo będzie na porządku dziennym. To jest naturalna konsekwencja rozwoju świadomości ludzkiej, osiągającej poziomy świadomości Boga Ojca.
Jednak w parze z tą świadomością musi iść etyka i moralność wg naszego Ojca.
Niedługo nauka odkryje Boga w świecie mikro, nano, dowie się czym jest energia, czym są elektrony, protony, kwarki, światło itp., zmierzą to, ale nie pojmą Ducha tego Boga i tutaj jest zagrożenie.

Wielkie światy, które rozwinęły się w świadomości, a równomiernie nie rozwinęły się w duchowości Ojca, przestały istnieć. Tylko równoważny rozwój gwarantuje przetrwanie, wtedy osiągniemy w pełni świadomość życia i będziemy cieszyć się bezpiecznie życiem.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: