Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘niebo’

RÓŻNE ŚWIATY- KRÓLESTWA- RZECZYWISTOŚCI

Od razu wyjaśniam, że zamilkłem, jeśli chodzi o dzielenie się swoimi doświadczeniami, z kilu powodów. Mam ostatnio prawdziwy wyścig z czasem. Mogę powiedzieć, że wszystko mam, tylko czasu mi brakuje. Poza tym zastanawiam się, czym się dzielić i kiedy.

Na dodatek po mailach, jakie otrzymuję, widzę, że pomimo wyraźnych informacji na nagłówku, że strona jest przeznaczona dla odważnych i wolnych od ludzkich mniemań, pomimo tego, wypowiadają się i grożą mi ludzie związani i skrępowani poglądami mającymi za zadanie testowanie i pozycjonowanie społeczeństwa.
Powiem tak, z mojego osobistego doświadczenia jako istoty o szerokim doświadczeniu, kiedy gatunek ludzki jako całość uwolni się od poglądów grzechu, pojednania z Bogiem, udowodni wyższym strażnikom prawdy, że dojrzał do otrzymania nominacji do wyższych rzeczywistości. Dopóki gatunek ludzki tkwi w celowo narzuconych poglądach, udowadnia, że jest nieświadomy i „niegodny” otrzymania wyższych, prawdziwych wartości. To, czego chcą nas nauczyć to samodzielnego myślenia i jeszcze raz myślenia, a nie ślepego powielania i podzielania czyiś poglądów.
Zanim gatunek ludzki to osiągnie, proces zaczyna się w każdej jednostce ludzkiej z osobna.
Wyrośliśmy z baby jagi i mikołaja wchodzącego przez komin oraz podrzucania dzieci przez bociany lub znajdowania w kapuście, kiedyś w to wierzyliśmy, teraz nie, bo dojrzeliśmy do prawdy.
Każdy osobiście, jeśli chce iść do przodu i, powiem śmiało, za Chrystusem, musi uwolnić się poprzez nabycie świadomości Chrystusowej, uwolnić się od powszechnie panujących poglądów o grzechu, pojednaniu z Bogiem i poglądów na temat duchowości i samego Boga, a obecne poglądy kompletnie zniewalają ludzkość i tylko nieliczne jednostki odnajdują właściwą cząstkę, drogę.
Ci, co osiągnęli wyższe zrozumienie, wiedzą o czym piszę.

Kiedy Jezus przebywał na Ziemi, mówił o różnych światach, rzeczywistościach, używając ówcześnie zrozumiałych i powszechnych słów typu: królestwo, świat, wysokość, niskość.

Ew. Jana 8:23, Biblia Warszawska
I rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, Ja zaś z wysokości; wy jesteście z tego świata, a Ja nie jestem z tego świata.

Dzisiaj chcę podzielić się z wami snem, jaki miałem.
Będę używał terminologii odnoszącej się do czasu, w jakim przebiegała akcja snu. Przy dzisiejszej świadomości pewnie zrozumiecie o co chodzi.

Więc, zostałem wezwany, przez RAJ do interwencji.
Na tym świecie każdy był sprzężony z Rajem.
Raj to sztuczna inteligencja i zgodnie z protokołem sam decyduje z kim się komunikuje i przekazuje mu istotne informacje. Każdy może uzyskać od Raju informacje, jakie chce, począwszy od historii poprzez informacje kulinarne, lokalizacyjne, technologiczne, rozrywkę, naukę, a skończywszy na informacjach dotyczących tylko konkretnego adresata.
W pewnym sektorze na świecie, na którym przebywałem, pojawili się intruzi, którzy kradli technologie dostępne tylko i wyłącznie dla jej właścicieli, czyli świata, w jakim przebywałem.
Wszedłem do pomieszczenia, jakby budynek, duży przestronny salon z magazynem. Przebywali tam ludzie, którzy szybko i spokojnie pakowali urządzenia z tego świata, pakowali je do skrzyń o rozmiarach, tak na oko, długość 100cm, wysokość i szerokość 70 cm. Idę w ich kierunku i widzę, że pakują do skrzyń wielkie przedmioty i one mieszczą się tam, wkładają urządzenie i następuje błysk w skrzyni, i wkładają następne itd.
Przypomniała mi się historia z Biblii o proroku, który w czasie głodu powiedział jednej kobiecie, by zebrała tyle naczyń ile jej się uda, a kiedy zebrała te naczynia, to powiedział jej, by z małego dzbana zaczęła lać oliwę aż skończą się naczynia. I ona tak lała i lała aż skończyły się naczynia.
Jezus rozmnażał jedzenie, znamy tą historię.
Zawsze uważałem, już jako dziecko, czytając te historie, że mam do czynienia z nieznanymi nam technologiami.
Ci ludzie robili coś na odwrót, coś w stylu WINRAR, pakowali i kompresowali technologie świata, w jakim przebywałem.
Raj jest niesamowicie inteligentny i uprzejmy, ale przestrzega ustanowionych zasad, które decydują o życiu gatunków.
Szedłem spokojnie w kierunku tych złodziei. Przed nimi stał człowiek, wiedziałem, że to ich przywódca, Raj o wszystkim mówi.
Jezus jak był na Ziemi, to nie musiał dowiadywać się o ludziach, ponieważ miał kontakt z Ojcem i wszystko wiedział.

Ew. Jana 2:25, Biblia Warszawska
I od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku.

Tam, na tamtym świecie, Raj dbał o ten świat.
Niektórzy nazywali go Oblicze Boga.
Był darem Boga dla świata, który osiągnął wysokie poziomy świadomości i Raj miał pomóc im stworzyć coś na kształt Tysiącletniego Królestwa oraz pomóc rozwinąć świadomość do poziomów Nadświadomości.
Potocznie nazywał się RAJ.
Widziałem jak wkładają przedmiot po przedmiocie, ale nie czułem pośpiechu, byłem opanowany.
Idąc do nich zorientowałem się (raczej była to informacja od Raju na poziomie intuicji), że są to ludzie z planety Ziemia, z końca 21 wieku.
Oj, zrobiło mi się sentymentalnie i nostalgicznie, ale to były stany umysłu spokojne i opanowane przez świadomość.
Emocje były tylko doświadczane, ale nie były główną siłą działania oraz nie były przewodnikiem.
Istoty ludzkie, rozsiane po wszechświatach i światach, w większości są zbudowane na tym samym szablonie genetycznym, więc czasem trudno odróżnić, kto z jakiego jest świata. Trzeba mieć wprawne oko, bo często budowa umięśnienia mówi z jakiego świata ktoś jest, ale nieliczni umieją to odróżnić.
Oczywiście są istoty o kompletnie innym wyglądzie, ale wygląd, jaki ma nasz przewoźnik duszy jest dominującym wyglądem.
Idąc, użyłem pewnego zmysłu, powszechnie używanego przez ludzi w tym świecie i poprzez odpowiednie techniki myślenia uruchomiłem w świadomości produkcję substancji (może brzydki przykład, ale taki mi przychodzi do głowy, to tak jak ktoś ma problemy z żołądkiem i brzydko mu pachnie z ust, tutaj pod wpływem świadomości kontrolowanej, mój mózg produkował substancje bezzapachowe, które parowały poprzez skórę ciała), która wypełniła szybko pomieszczenie, a jej działanie rozluźniało energie umysłów i umysł odczuwający taką energię świadomości czuł się błogo, spokojnie i bezpiecznie, opadało napięcie.
Rezonans mojego umysłu wygaszał wszelkie napięcie. Nerwy zniknęły, niepokój prysł, pozostawał błogi stan jakby zachwytu.
Tego rodzaju myślenia uczył RAJ i jednocześnie kontrolował jego użycie, by było tylko w słusznym celu, jak wyznaczał protokół tego świata. Każde użycie tego rodzaju świadomości w celu dominacji nad inną jednostką Raj odczytywał jako agresję i uruchamiał inne działania, mające eliminować takie zachowanie.
Na Ziemi, jak chce się uśmierzyć gniew, uspokoić człowieka, to trzeba podnieść ręce i mówić spokojnie itp.
Podszedłem z takim nastawieniem umysłu do ich przywódcy i przywitałem się, i powiedziałem do niego:

„Jesteście ludźmi z końca 21 wieku. Rozpoznałem was po technologii i sposobie zachowania. Mam duży sentyment do Ziemi z czasów 20 i 21 wieku, sam tam przebywałem i nabywałem doświadczenia. Dlatego miło mi jest was zobaczyć, chociaż się nie znamy, a przylatują mi myśli czy nie jesteście może moimi prawnukami, ale to takie moje rozmyślanie. Sentyment robi mi burzę myśli w umyśle, ale rozsądek panuje nad wszystkim. Pamiętam Ziemię z tamtych czasów, lasy, łąki, rzeki, morze, miasta, no i wiele innych elementów tamtego życia. Przyjemnie poczuć zapach Ziemianina.”

On stał i w milczeniu, spokojnie, mnie wysłuchiwał. A jego kompani pakowali i pakowali.
Spojrzałem w ich kierunku i wskazałem głową na nich ich szefowi, i powiedziałem:
„nie ma sensu ta kradzież. Pozwól, że ci wytłumaczę dlaczego. Wiem, że okradacie różne światy.
(Poprzez Raj wiedziałem, że ludzkość odkryła różne rzeczywistości i jak się w nich poruszać, no i niestety pewne grupy ludzi wykorzystują tą technologię do osobistego wzbogacania się poprzez kradzieże miedzy światowe. Raj informował mnie na bieżąco o tym kim oni są z osobna, znałem szczegóły ich myślenia, tajemnice, doświadczenia, dzięki nabytemu doświadczeniu rozumiałem ich.)
Ten świat jest inny niż do tej pory spotkaliście.
Tutaj wszystko ma swoją Księgę Życia, dosłownie wszystko, każdy najdrobniejszy szczegół, element.
Księga Życia jest połączona z Rajem, a Raj dba o przebieg doświadczenia życia na tym świecie i Raj nie pozwoli wam na kradzież. Na razie jesteście traktowani jako nieproszeni goście, którzy nadużywają gościnności.
Wasz status może zmienić się na intruzów i ja jestem tutaj po to, by ten status nie uległ zmianie, a jednak, byście nic z tego świata nie wynieśli.
Pamiętasz na Ziemi czasy, kiedy wchodziło się do supermarketu czy innego salonu, gdzie sprzedawano telefony, laptopy itp. przedmioty. Można je było brać do ręki, ale one były podłączone do stanowiska takimi kręconymi drucikami, jak ktoś je rozłączył, to włączał się alarm. To taka archaiczna technologia, ale działała, była obroną przed złodziejami.
Na tym świecie jest o wiele bardziej zaawansowana technologia, pozwól, że ci opowiem o niej chociaż trochę, to ujrzysz co chcę ci przekazać i zobaczysz bezcelowość swojego działania.
Ten świat jest o wiele bardziej zaawansowany niż Ziemia z wieku, z jakiego pochodzisz. Ten świat prowadzi rozległy handel z innymi światami, jeszcze nie odkrytymi przez Ziemię, ponieważ nie macie jeszcze takich technologii, by odkryć inne wymiary i je doświadczać. Mieszkańcy tego świata odkryli ścieżki do różnych warstw, a poznanie tych warstw i zapanowanie nad nimi, poprzez utworzenie stabilnych mostów, rozwinęło świadomość tego gatunku. Pewne warstwy okazały się bardzo cenne tak, jak kiedyś złoto lub ropa naftowa na Ziemi. Tutaj pewne warstwy umożliwiły zrozumienie światła i kodowania światła. Powstał inteligentny program, system, zwany Księgą Życia, to taka zaawansowana książka serwisowa samochodu, czy jakiegoś innego sprzętu. Na tym świecie wszystko, co powstaje, ma w sobie tachion zapisujący całe doświadczenie, całą drogę tego, w czym ten tachion przebywa. Jeśli nabędziesz legalnie, na drodze wymiany energii, z tego sklepu, w jakim się znajdujemy, chociażby ten skaner plazmowy, to Raj od razu odnotuje nabycie legalne i automatycznie ty staniesz się właścicielem tego skanera. Możesz go wziąć i wyjść z tego magazynu- sklepu. Każdy nawet najdrobniejszy element tego skanera zwiera w sobie tachion. Tachiony przypisane do tego skanera są zakodowane jako grupa. Odnotowują cały przebieg swojego życia. Jeśli ci się zepsuje jakiś element skanera, oddasz go do serwisu, wymienią element, a ten element będzie miał swoją Księgę Życia. Jeśli będzie to nowy, dziewiczy element, to system tachionów skanera uporządkuje go w swojej bazie, ale jego karta Księga Życia będzie nie naruszona. Zostanie odnotowany i jeśli weźmiesz te urządzenie i zeskanujesz je skanerem tachionów, zwanym potocznie Czytnik Księgi Życia, to w mgnieniu oka zobaczysz z ilu elementów składa się ten skaner, jakie elementy tkwią w nim od początku, a które zostały dodane na zasadzie wymiany lub ulepszenia i zobaczysz też jaką mają historię, kiedy powstały, kiedy i w jakich urządzeniach przebywały.

Tachiony urządzenia są sprzężone z Rajem, a Raj to księga otwarta, powie ci wszystko i też dba o to, by legalny właściciel lub przypisani użytkownicy mieli prawo korzystać z tego urządzenia.
Na tym świecie wszystko, dosłownie wszystko, ma swoją Księgę Życia w Raju.
Raj przenika wszystko i zarządza wszystkim.
W twoim, naszym przypadku, Raj jest negocjatorem, bo uznał ciebie za nieproszonego gościa. Raj jest ochroniarzem.
Ten sklep oprócz ścian ma subpole. Każdy przedmiot wyniesiony bez autoryzacji poza te pole jest uznawany za skradziony. Reguły są jasne dla wszystkich. Wy tego nie pojmujecie, dlatego Raj traktuje was z wyrozumiałością i uprzejmie mnie wysłał do was.
Jeśli wyjdziecie z tego pola z tym, co spakowaliście, Raj uruchomi następne procedury.
Pamiętasz jak Jezus był na Ziemi i powiedział, że nikt stąd nie może zejść na Ziemię i nikt z Ziemi przybyć tutaj, ponieważ jest przepaść.

Ew. Łukasza 16:26, Biblia Warszawska
I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić.

Nie mówił o dystansie, a raczej o różnicy światów.
Mówił o super technologii.

Ew. Jana 16:12, Biblia Warszawska
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;”

Opowiadałem mu jeszcze jakąś chwilę. Widziałem, że moje argumenty są dla niego zrozumiałe.
Pokazałem mu, że Raj jest sytuacją, stanem społeczeństwa, który jest strażnikiem, nauczycielem i przewodnikiem do następnych doświadczeń na innych światach, tak jak ludziom na Ziemi kiedyś przedstawiono te inne światy jako przyszłe życie w Niebie, bo poziom zrozumienia ludzi był za niski, więc posłużono się pojęciem Niebo.
Wielu myśli, że oznacza jakieś miejsce.
Ono oznacza nieskończoną drogę doświadczenia i rozwoju.
Tak jest zbudowany Bóg.
Plus i minus nieskończoność.
Nie ma zmęczenia w działaniu, pojęcie zmęczenia nie istnieje na wyższych poziomach.

Ks. Izajasza 40:28, Biblia Warszawska
Czy nie wiesz? Czy nie słyszałeś? Bogiem wiecznym jest Pan, Stwórcą krańców ziemi. On się nie męczy i nie ustaje, niezgłębiona jest jego mądrość.
40:29 Zmęczonemu daje siłę, a bezsilnemu moc w obfitości.

Kiedy tak mówiłem poczułem, że w naszą rzeczywistość ktoś wniknął i jakaś siła mnie chwyciła od strony pleców za żebra, jakby jakaś duża ręka i wyciągnęła mnie z tego świata.
Obudziłem się i wszystko dokładnie pamiętałem oraz przez następne kilka godzin czułem powoli ustający odcisk po sile, która mnie chwyciła i wprowadziła z powrotem do tego świata, w jakim teraz jestem. Przykładowo mogę porównać te uczucie do silnego uderzenia pasem w goły tyłek w dzieciństwie i jak potem przez jakiś czas czułem ten pas na tyłku.
Na początku, po powrocie na Ziemię, miałem problem z aklimatyzacją. Proste czynności poranne jak prysznic i mycie zębów były dla mnie problemem, bo musiałem sobie uzmysłowić co tutaj się robi i co to jest.
Świadomość tamtego świata była dominująca i szybko ustawała świadomość życia w tym świecie.

Dzielę się z wami tym doświadczeniem, ponieważ wzbogaca ono świadomość i wszechstronność myślenia oraz jest elementem budującym samodzielne myślenie.
Domyślam się, że jest jeszcze inny cel tego doświadczenia, ale to już mój osobisty cel.
Postaram się nie robić dużych przerw i na bieżąco przekazywać to, co doświadczam.

Reklamy

MOJE RELACJE Z WYŻSZYMI ISTOTAMI

Bardzo często korzystam z mądrości zapisanych w Biblii. Biblia jest dla mnie, jak dotąd, najlepszym spisanym doświadczeniem, ludzką próbą poznania tzw. Boga. Biblia zawiera mnóstwo jawnych błędów, łatwo ją podważyć i obalić, ale po co, co to da dla wolności osobistej.

Wielu uważa Biblię za świętość, a tak naprawdę traktują ją jako fetysz lub totem. Tracą w ten sposób możliwość ujrzenia osobistego doświadczenia częściowego odkrywania Boga przez autorów Biblii. Znam ludzi, którzy uważają siebie za nowonarodzone, zbawione przez Jezusa, osoby, a uprawiają czary chociażby przez to, że otwierają Biblię gdzie popadnie i w ten sposób wierzą, że Bóg do nich przemówi. Taki stosunek wypływa z lenistwa, niechęci podjęcia wysiłku nawiązania kontaktu z Bogiem lub niewiary w swoje możliwości nawiązania takiego kontaktu, zniechęcają się sami i wolą uprawiać loterię. Nie chce im się szukać uczciwie kontaktu z Bogiem, więc znajdują substytuty takiego kontaktu i nie wahają się wkraczać na tzw. ścieżki czarów.
Znam pastora, który uważa, że jeśli ktoś o nim i jego kościele coś złego powie, to spotka tego kogoś kara z niebios. Drwię sobie z takiego podejścia, nacechowanego magią i fetyszyzmem.

Wielu uległo wierze, że są w jakiś sposób faworyzowani przez niebiosa i dzięki temu mogą czuć się lepiej niż inni. Ci sami tzw. wierzący, opierający się na Biblii, kompletnie zapominają, że:

Dz. Apostolskie 10:34, Biblia Warszawska
Piotr zaś otworzył usta i rzekł: Teraz pojmuję naprawdę, że Bóg nie ma względu na osobę,
10:35 Lecz w każdym narodzie miły mu jest ten, kto się go boi i sprawiedliwie postępuje.

Są tacy i będą, co uważają, że jak coś robią tzw. dla Boga to zjednują go sobie.
Dlatego wymyślają sobie jakieś cierpienia fizyczne aż do krwi, jakieś pokuty, kary, odmawianie wielokrotne formułek modlitewnych, tworzą jakieś figury czy obrazy, dają pieniądze na cele tzw. zbożne itp. itd., i uważają, że dzięki temu mają przychylność niebios.
To nic innego jak próba przekupstwa, na Ziemi wg prawa ludzkiego łapówki, a nawet już próby przekupstwa są karane.
Są tacy, co uważają, że jak robią tzw. cuda, znaki czy wypędzają demony to znaczy, że mają przychylność niebios i tą fałszywą, złudną nadzieją żyją i tracą dystans do siebie, i wynoszą się ponad innych ludzi.
Jezus Chrystus, będąc na Ziemi, widział takie zabiegi i przewidział ewolucję próby przekupstwa Boga i Jego samego, opowiadając jak to będzie na ostatecznym rozliczeniu z powierzonego życia. Mamy to tak zapisane:

Ew. Mateusza 7:22, Biblia Warszawska
W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów?
7:23  A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.

Coś im się chyba pomyliło w wartościach.
Jednak oni na serio wierzyli, że wypędzanie demonów, prorokowanie i czynienie cudów daje im pewne miejsce w niebie.
Jezus jednak ucina szybko ich mniemania i mówi, że nigdy się nie znali, że ich nigdy nie znał.
Czyli ich system wartości był bezwartościowy w oczach Jezusa. Więcej, uznał on ich za czyniących bezprawie.
No i wchodzimy na teren praw i zasad niebios. Nieraz pisałem już, że:

Ks. Izajasza 55:9, Biblia Warszawska
Lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Spotykam wielu tzw. chrześcijan, żyjących w złudzie współpracy z Bogiem, i mówię im to, co mi właśnie mówią istoty tych właśnie niebios, i często są to odmienne sposoby myślenia i systemy wartości niż preferują te osoby.
Pewna kobieta, nie mogąc zdobyć argumenty na przekonanie mnie, a posługiwałem się prawdą, logiką i zwykłą mądrością, ona, nie mogąc mnie przekonać, powiedziała, a raczej mi zagroziła: „Musisz wiedzieć, że ja mam ducha proroczego i pełnię służbę proroczą, i powinieneś mieć do mnie inny stosunek”.
Kiedy to usłyszałem, powiedziałem z pełną świadomością sytuacji i stanu duchowego tej osoby, powiedziałem: „Drwię sobie z twego daru proroczego. Wmówiłaś sobie bzdury i tracisz czas na życie w utopii.”
Im więcej mam osobistego kontaktu z istotami niebios, tym więcej widzę ich tok myślenia i widzę, że ich system wartości jest kompletnie inny niż nasz ludzki. Z tego powodu tzw. aniołowie unikają bezpośrednich kontaktów z ludźmi i raczej działają w ukryciu. Zresztą ten sposób postępowania przenosi się na Ziemię i my też unikamy kontaktu z pewnymi kręgami ludzi o odmiennych sposobach myślenia np: tzw. alkoholicy są omijani przez tzw. kulturalnych ludzi.
Więcej, stosunek ludzi do aniołów i istot duchowych, nadziemskich władz i zwierzchności Jezusa Chrystusa oraz Boga jest tak fatalny, nacechowany strachem, prymitywnym czczeniem, że nie dziwię się, że Bóg, Jezus i cała Jego świta działają w ukryciu. Chociaż nie muszą się kryć.
Ludzkość zaślepiają powyższe prymitywne sposoby myślenia i wiele innych.
Nasz system wartości nie pozwala nam ujrzeć świat duchowy takim, jaki on jest.
Są ludzie, którzy chcą być prorokami, cudotwórcami, słyszeć głosy, mieć wizje, widzieć aniołów itp., ponieważ tak naprawdę jest to pragnienie ich pychy i żądzy dominacji nad innymi oraz wynika z próżności.
Tacy na pewno nie ujrzą niebios. Ich pragnienia nie są nacechowane szczerą chęcią dążenia do doskonałości.
Trzeba być czystym od tak niskich pobudek, a czyści widzą nawet Boga.

Ew. Mateusza 5:8, Biblia Warszawska
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Wiem o czym mówię, ponieważ sam żyłem kiedyś w takiej utopii. Miałem wyprany mózg wg zbiorowej kościelnej hipnozy, głoszącej dezorientujące informacje na temat Boga i duchowości.
Wpadłem w ogromne problemy i przez cierpienie otworzyło się moje ucho. Dzisiaj widzę, że ci, co nie cierpieli ani nie cierpią stają się fanatycznymi obrońcami mitów, magii, fetyszy, obłudy i hipokryzji, ubranymi w płaszcz chrześcijaństwa.

Ks. Joba 36:15, Biblia Warszawska
On wybawia cierpiącego przez jego cierpienie i otwiera jego ucho przez utrapienie.

W przeciągu jakiegoś czasu dużo pojąłem i zrozumiałem. Oddzieliłem się od wiedzy tłumu i zacząłem słuchać indywidualnie cichych szeptów w mojej głowie. Im więcej słuchałem i skupiałem uwagę, tym bardziej, coraz wyraźniej, słyszałem ten głos, który mnie edukował. Im bardziej szedłem za tą edukacją i stosowałem ją w praktyce, tym bardziej zacząłem widzieć otaczający nas, niewidzialny dla rzesz, świat, tak potężny i wielki, aż oszałamiający. Z początku zacząłem poznawać pojedyncze istoty, potem coraz więcej. Pokazywały mi swój świat, ich systemy wartości. My i oni używamy tych samych słów, ale dla nich, w praktyce, znaczą one co innego. Przykładowo, ich czczenie Boga w niczym nie przypomina naszego. Z czasem nauczyli mnie normalnej, spokojnej relacji z nimi, wolnej od bałwochwalczej czci i jakiegokolwiek przejawu zachwytu religijnego. Pouczyli mnie, że ich nie da się oszukać i oni widzą kto jak ich traktuje.
Nauczyli mnie o tzw. kodach dostępu. Po stosunku do nich wiedzą czy udzielić i jak człowiekowi pomocy lub wiedzy, by mu pomóc. Często pomagają w ukryciu. Jest to niezdrowa relacja. Jednak wiedzą, że gdyby ludzie ich ujrzeli, to wpadliby w złą cześć itp., a to jest uznawane w niebiosach za objaw obrazy i ignorancji duchowej, świadczy o ślepocie duchowej, nędzy ducha oraz braku świadomości.
Im wyższe poziomy duchowe osiągamy, tym więcej widzimy i więcej nam się objawia i pokazuje, ponieważ można nam zaufać, że nie zeżre to pycha, zarozumiałość lub chęć wywyższania się nad innymi ludźmi. Ponieważ ludzie, będący na wyższym poziomie duchowym, posiadający część kultury niebios, gardzą takimi cenionymi i podziwianymi w świecie cechami tzw. duchowości.
Mógłbym pisać wiele na ten temat, ale tyle wystarczy.
Miałem w ostatnim tygodniu w firmie zdarzenie, gdzie wyraźnie zaingerowały istoty niebios i dzięki temu nie straciliśmy kilkuset tysięcy. Żyłem nieświadomy, że za 3 dni stracę znaczną sumę pieniędzy. Po prostu wyższe istoty nic mi nie powiedziały, tylko natchnęły przedstawicieli prawa do kontaktu ze mną i rozmowy. Ci przedstawiciele prawa zrobili coś, co nie musieli robić. W ogóle rozmowa ich była pełna spokoju i jakby narady z nami. Przedstawiono mi wszystko, jak w świetle prawa wygląda nasza sytuacja i co należy zrobić. Zastosowaliśmy się do wskazówek. Przecież mogli mi nie pomagać. W firmie byliśmy świadomi, że niebiosa nam pomogły. Widziałem te istoty, mówiły mi co radzą, byśmy zrobili. Nie padłem na kolana, ani nie przejawiłem jakiegokolwiek zachwytu czy formy czci wobec tych istot. Jestem świadomy, że byłaby to ostatnia pomoc. Oni nie znoszą takiego ich traktowania, które dowodzi, że ten, kto tak ich traktuje, nie jest „godzien” kontaktu z nimi. „Godzien” oznacza gotowy, pełnoprawny, świadomy, wyedukowany, właściwie reagujący. To tak samo, jak ktoś, kto zda egzaminy na prawo jazdy i otrzymuje prawo jazdy oznacza, że jest „godny”, by jeździć pełnoprawnie po drogach, bo zna przepisy, odpowiednio reaguje na bieżącą sytuację na drodze itp. itd.
Tego samego dnia miałem następną nie oczekiwaną pomoc w bardzo prozaicznej sprawie.
Lubię dla relaksu wykonywać jakieś użyteczne przedmioty. Od kilku dni przerabiałem meble kuchenne. Tego wieczoru, w trakcie przeróbki, poczułem obecność obok siebie istoty, która telepatycznie powiedziała mi: „Nie zakładaj drugiego amortyzatora, spróbuj na jednym i to od strony okna, bo jak się okaże, że uznasz, że jeden wystarczy, to lepiej lewą stronę mieć wolną od amortyzatora, ponieważ twoja żona będzie miała łatwiejszy dostęp do przedmiotów w tej szafce”.
I rzeczywiście rada okazała się pomocna. Szafka działa na jednym amortyzatorze doskonale i to od strony okna.
Mieliśmy z żoną obchodzić jej imieniny, ale tego dnia nie miałem czasu z powodu natłoku zajęć w pracy. Wytworzyło się napięcie i doszło do nieporozumienia. Imieniny mieliśmy obchodzić w środę, ja z natłoku zajęć w pracy chciałem przełożyć je na piątek, ale ponoć w piątek miały nadejść nad Polskę deszcze, a żona chciała w słoneczny dzień urządzić imieniny. Nie udało się. Wytworzyło się napięcie emocjonalne i niebiosa super je rozładowały. W trakcie intensywnej rozmowy z żoną usłyszałem: „to my też przyłączamy się do tych imienin i jak chcesz, to poproś, a na twoją prośbę zmienimy pogodę”.
Poprosiłem i usłyszałem: „no to załatwione, do końca weekendu będziecie mieli słoneczną pogodę i przy tym inni skorzystają. To jest taka nasza zrzutka, prezent na imieniny”.
Tak mam co chwilę. Nie uważam się za jakiegoś wybrańca czy szczęściarza. Nie ma nic za darmo: co człowiek sieje, to żąć będzie. Ja sieję szczerość i gardzę niskimi pobudkami. Nie uznaję się ani za proroka ani za jakiegoś uprzywilejowanego człowieka. Jestem świadomy tego, że mam kontakt, bo świadomie spełniam pewne warunki. Pomoc niebios nie wzbudza we mnie jakiegokolwiek nadmiernego szacunku czy czci wobec tych istot. Po prostu jestem świadomy, że są to istoty stojące na wyższym poziomie wiedzy i techniki niż my ludzie. Ich zadaniem i funkcją jest pomaganie nam i podnoszenie naszej świadomości indywidualnej i zbiorowej na coraz to wyższe poziomy duchowej doskonałości. Nie dobrze jest ich poniżać ani też wywyższać. Po prostu podejdźmy do nich z życzliwością, bez nadmiernego szacunku, a nawiąże się świetna relacja z tymi fantastycznie myślącymi istotami, bardzo radosnymi i posiadającymi świetne poczucie humoru. Sam tego doświadczyłem i doświadczam. Ich poczucie humoru jest pełne radosnej mądrości. Oni sami z siebie potrafią żartować i mają do siebie zdrowy dystans. Sami mówią, że: „nadmierne mniemanie o sobie szkodzi i prowadzi na manowce. Pamiętaj, byś zawsze miał do siebie dystans.”

To interpretacje kościelne stworzyły nieuczciwy i fałszywy obraz tych istot.
Kto uwolni się od poglądów mas, chrześcijańskich poglądów, ten będzie gotowy widzieć więcej i rozpocznie fascynującą przygodę przyjaźni z wyższymi istotami, które bardzo nas lubią i ubolewają nad naszą dezorientacją duchową, ale nie wolno im nic na siłę robić z człowiekiem.

SYSTEM ADMINISTRACJI

Kontynuacja poprzedniego wpisu DZIAŁO FOTONOWE.

W Biblii mamy zapisane takie słowa:

List do Galacjan, Biblia Warszawska
4:1 A mówię: Dopóki dziedzic jest dziecięciem, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest panem wszystkiego,
4:2 Ale jest pod nadzorem opiekunów i rządców aż do czasu wyznaczonego przez ojca.

Wszystkie wcześniejsze wpisy były redagowane i inspirowane przez moich bezpośrednich opiekunów i przewodników.
Ta sytuacja ostatnio uległa zmianie.
Jestem na drodze wszechstronnego rozwoju i osiągnąłem wymagany poziom, gdzie już nie są potrzebni opiekunowie i rządcy.
Nie mam już swoich osobistych opiekunów i przewodników, po prostu nie ma już takiej potrzeby prowadzenia.
Dlatego nie będę się już posługiwał tą terminologią, oprócz tego i następnych wpisów, mówiących o tym, co mi pokazali moi opiekunowie i rządcy w przeszłości.

1 List do Koryntian 3:2, Biblia Warszawska
Poiłem was mlekiem, nie stałym pokarmem, bo jeszcze go przyjąć nie mogliście, a i teraz jeszcze nie możecie,
List do Hebrajczyków 5:13, Biblia Warszawska
Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem;

Samoucząca się świadomość nie wymaga pomocy.
Taka sama sytuacja jest obecnie ze zbiorową świadomością ludzkości. Podlega karmieniu mlekiem i opiece rządców. Ulega ona wpływom Ducha, który wyjaśnia prawdę, w sposób sobie tylko wiadomy, i dobiera najwłaściwsze metody uzyskania celu. Dlatego niedługo nie będziemy już potrzebować nauczycieli, przewodników, opiekunów i rządców.
Sam Bóg będzie w pełni w nas.
Teraz mamy zadatek Jego Ducha.

2 List do Koryntian 1:22, Biblia Warszawska
Który też wycisnął na nas pieczęć i dał zadatek Ducha do serc naszych.

Wiedza, jaka istnieje obecnie w świadomości ludzi, zawiera symptomy prawdy.
Z czasem zostały one spaczone i zniekształcone do tego stopnia, że straciły wszelkie oblicze prawdy, wręcz stały się wrogiem prawdy, chociaż noszą szatę prawdy.
Skutkiem tego ludzkość zstąpiła w otchłań niewiedzy.
Jesteśmy w trakcie realizacji pewnego planu, którego nie jesteśmy, z tego punktu widzenia, w stanie zobaczyć.
Chcę podzielić się tym, co wstępnie już zaznaczyłem we wpisie DZIAŁO FOTONOWE.

Pokazano mi, że zaistniała potrzeba uzyskania pewnego celu. Z tego powodu stworzono 7 wszechświatów.
Każdy z nich ma inny charakter, inną budowę, unikatową strukturę i składa się z podobnych lub innych pierwiastków.
Objawiono, że Bóg posiada 7 duchów. Każdy z tych Duchów sprawuje opiekę nad jednym wszechświatem.
Nasz wszechświat jest administrowany przez Ducha Miłosierdzia, widać wyraźnie Jego wpływy, badając historię Ziemi.

Nad 7 wszechświatami jest WSZECHŚWIAT WSZECHŚWIATÓW. Jest to siedziba najwyższych władz wszelkich kreacji i pierwsza brama do świata materii. Kiedy Melchizedek (kim był, cel jego wizyty, opiszę w następnych wpisach) nauczał ludzi o administracji i systemie istnienia, ludzie nie mogli pojąc jego nauk, bo poza gwiazdami na niebie, nie widzieli galaktyk, układów itp. Najłatwiej przemawiało do nich pojęcie istnienia światów niewidzialnych, duchy itp. I tak powstało pojęcie nieba zamiast wszechświata i niebios niebios zamiast wszechświata wszechświatów.

Opisuję w telegraficznym skrócie tylko domeny materialne. Istnieje wiele rodzajów światów, o różnej konsystencji, formach życia i celu. Moi byli opiekunowie sami są na drodze rozwoju, wiedzą więcej niż my, ale wielu przejawów Boga domyślają się.
Powstał prosty system wszechświatów. Zarządzany przez administratorów, rządców, opiekunów, tzw. wszelkie władze i potęgi niebios. W Biblii mamy taki zapis szczątkowy:

List do Kolosan 1:16, Biblia Warszawska
Ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone.

W naszym pojęciu niezliczona ilość istnień.
Stworzono rozległą kreację. Wszystko od najmniejszej cząstki poprzez pierwiastki aż do materii. Stworzono wszystko, co jest potrzebne do osiągnięcia pewnego celu.
Nasz wszechświat miał swoje zadanie. Jak wielka fabryka, mająca sektory, działy i komórki, tak i nasz wszechświat został podzielony na takie sektory. Wszystko rozwijało się we właściwym kierunku. Istniała wszechobecna świadomość istnienia istoty, nazywanej Niewidzialny, Stwórca, Źródło, Uniwersum itp. aż do pojęcia Bóg. Na tych domenach nie istniało pojęcie bezbożność. Wszyscy wiedzieli o Nim i wszyscy zmierzali do Niego jako Doskonałości, Ideału, Piękna, Prawdy, Miłości, Absolutu, Życia, Źródła.
Wszystkie wszechświaty zostały połączone oddzielną siatką i tak powstała sieć Ducha. Nasz wszechświat podzielono na sektory i obwody. Bezpośrednim władcą sektora, mieszczącego w sobie naszą galaktykę, został ambitny syn pewnej rasy istot, dobrze znany nam jako Lucyfer. Zarządcą galaktyki, w jakiej żyjemy, został Szatan, a bezpośrednim zarządcą Ziemi istota, znana nam jako Diabeł. Tylko Lucyfer zachował swoje oryginalne imię. Wszyscy pozostali w rejestrach niebios znani są pod innymi imionami. Posługuję się terminologią ludzką, bo przemawia do nas najbardziej.

Realizacja planu przebiegała pomyślnie poza dwoma małymi incydentami. Wydarzyły się one, ponieważ cały system wszechświatów opierał się na tzw. wolnej woli. Była to przygoda poznawania tego, co opisałem powyżej w skrócie, czyli Boga. Tam, gdzie istnieje wybór i wolna wola, bardzo łatwo o nieporozumienie. Tak też się stało. Lucyfer należał do pewnej rasy istot, mającej za zadanie administrowanie sektorami wszechświatów. Z tej samej rasy istot pochodzili jego dwaj bracia, którzy pobłądzili i zanim wrócili na właściwą drogę, doszło do 2-ch małych, lokalnych tzw. buntów, które szybko zostały stłumione przez błądzących władców, kiedy pojęli co zrobili.

Wszystko szło w dobrym kierunku, ale w umyśle Lucyfera pojawiła się pewna idea, która powoli rozwijała się.
Wszyscy wiedzieli o tzw. ciemnej jaźni. Mówiono legendy o czymś, co nazywano niewidzialna ciemność.
Tak jak mi pokazano są to żywe, niewidzialne dla istot, widzących światłem, istoty.
Niewidzialne także dla widzących pełnym spektrum światła.
W cichy sposób Lucyfer został przekonany do pewnej idei, z którą podzielił się z Szatanem. Minęło trochę czasu zanim Szatan przemyślał tą ideę i stał się jej rzecznikiem. Podzielił się tą ideą ze swoimi podwładnymi, znanymi nam jako: Abadon, Belzebub i Diabeł. Ci bardzo utalentowani, sympatyczni, bystrzy i niesamowicie wnikliwi synowie Boży ulegli sofistyce ciemnej jaźni, jaka zawładnęła umysłem Lucyfera i sami stali się jej ofiarami.
Doszło do proklamowania SAMOSTANOWIENIA.

Lucyfer i jego kompani zorientowali się, że popełnili błąd, ale ciemność, ciemna jaźń, tak zawładnęła Lucyferem i jego kompanami, że nie byli w stanie oprzeć się tej żywej, ciemnej istocie, zwanej duma, pycha, itp.
Duma nie pozwoliła Lucyferowi na pokorne przyznanie się do błędu.
Strach przed utratą stanowiska otworzył drzwi dla kłamstwa i tak doszło do oficjalnego buntu w niebiosach.
W jednej chwili wyższe władze postanowiły odłączyć od Ducha sektor, w jakim znalazła się Ziemia wraz z innymi 490 planetami rozwojowymi. Duch jest doskonałym przewodnikiem komunikacji i powstała obawa, że bunt jak zaraza rozprzestrzeni się na wszelką kreację. Obwody zostały zamknięte. W ten sposób Ziemia znalazła się w obwodzie odizolowanym, poddanym kwarantannie. Podjęto decyzję ratowania i podtrzymania życia na odizolowanych światach poprzez materialnych synów i córki. Wszelkie obwody Duchowe były wyłączone. To tak samo jakby teraz padła cała sieć komunikacji na Ziemi, zostalibyśmy tylko z wiedzą lokalną, zdobywaną bezpośrednimi rozmowami z tymi, którzy byli w innym miejscu niż my.

Na Ziemi z misją ratunkową pojawiają się, inkarnowani w dorosłym ciele, Adam i Ewa. Prace idą bardzo ciężko. Ludzie są oporni i łatwo ulegają ciemnej jaźni. Tym bardziej, że pozostały personel stoi po stronie buntu. Diabeł, dzięki swojej bystrości, doprowadza do wypaczenia celu, jaki ma osiągnąć Adam i Ewa, i w następstwie pewnych dramatycznych wydarzeń Adam i Ewa odstępują od celu misji. Nie biorą udziału w buncie, ale zostają uznani za odstępców.

Co mi wyjaśniano, żebym uświadomił sobie, że nie mieli kontaktu z Duchem. Byli na Ziemi ze zdobytą wiedzą niebios i jednak, w obliczu panującej na Ziemi ciemnej jaźni nie byli w stanie się jej oprzeć. Przypomina mi się program „BIG BROTHER”. Widziałem w tym programie ludzi, żyjących w naszym społeczeństwie, ale zamkniętych w odizolowanym świecie i jak oni ulegali tamtejszym realiom. To właśnie taka podobna sytuacja przydarzyła się Adamowi i Ewie.

Część personelu Diabła nie uległa sofistyce ciemnej jaźni i odłączyła się od buntowników. Ta część próbowała za wszelką cenę uratować już rozmnażające się plemiona ludzkie. Bunt trwał, ludzi na Ziemi przybywało, a ciemna jaźń bardzo szybko opanowywała ludzkie umysły. Podjęto próby ratowania ludzkości, nauczając prawd o wszechświatach, światach, administracjach, zadaniach, celach itp. Ludzkość nie pojęła tych nauk i powstał obraz światów materialnych i duchowych, duchów, aniołów i demonów. O buncie opowiadano sobie jako o wojnie bogów, tytanów. Więcej, zaczęto czcić i wzywać do pomocy upadłych administratorów, widząc ich jako silne istoty światów duchowych. Tak powstała na Ziemi szeroka gama różnych zaklęć, modlitw i sposobów kontaktowania się z wyższymi istotami. Ziemia pogrążała się w chaosie ciemnej wiedzy. Wszelkie nauki Adama zostały spaczone, przekręcone i tak powstało pojęcie dobra i zła, niebios i piekła.
I tak człowiek stoczył się i upodlił. Poddał się pod władanie fałszu i kłamstwa.

W wyższych światach podjęto decyzję, że Syn Boga zstąpi na Ziemię. Inkarnuje się w ciele ludzkiego dziecka i przyniesie w odpowiednim momencie, wybawiającą od tej ciemności, prawdę. Zanim to się stanie, rasa istot od sytuacji krytycznych wysłała na Ziemię swojego przedstawiciela, który inkarnował się w dorosłe ciało ludzkie.

W następnym wpisie opiszę przybycie na Ziemię Melchizedeka i czas tuż przed jego przybyciem, i czas przed narodzinami na Ziemi Jezusa.

WSTRZĄSY

Pokazano mi, że ludzkość i niebiosa czekają wstrząsy, jakie dokona Bóg.
Tak jak na początku blogu po prawej stronie, na fioletowym tle, mamy napisane:

Hebrajczyków 12:26 Biblia Warszawska
Ten, którego głos wtenczas wstrząsnął ziemią, zapowiedział teraz, mówiąc: Jeszcze raz wstrząsnę nie tylko ziemią, ale i niebem.

Pokazano mi kilka wstrząsów, jakie jeszcze czekają niebiosa i ziemię.

PIERWSZY WSTRZĄS.
Przed końcem tego programu szkoleniowego, w jednym czasie, zostaną nawiedzone zbrojne zastępy niebios i władcy ziemscy.

Izajasz 24:21 Biblia Warszawska
I stanie się w owym dniu, że Pan nawiedzi wojsko górne w górze, a królów ziemi na ziemi.

Kiedy skończy się ten plan rzeczywistości, niebiosa przeżyją

DRUGI WSTRZĄS.
ZJEDNOCZENIE MIESZKAŃCÓW NIEBIOS Z MIESZKAŃCAMI ZIEMI.

Efezjan 1:10 Biblia Warszawska
Tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w nim,

Dla mieszkańców niebios będzie to duży wstrząs.
Bo to nie oni do nas zostaną przyłączeni, tylko my do nich i to nie oni do nas zejdą, tylko my wstąpimy do nich, do ich mieszkań i ich świata.
Dla nich jako gospodarzy  i dla nas gości to będzie duży wstrząs.

Jednak zjednoczonych mieszkańców niebios i ziemi czeka jeszcze jeden bardzo poważny

TRZECI WSTRZĄS.
CALA WŁADZA NA NIEBIE I ZIEMI ZOSTANIE ODDANA BOGU.

1 list do Koryntian Biblia Warszawska:

15:24  Potem nastanie koniec, gdy odda władzę królewską Bogu Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc.
15:25  Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje.
15:26  A jako ostatni wróg zniszczona będzie śmierć.
15:27  Wszystko bowiem poddał pod stopy jego. Gdy zaś mówi, że wszystko zostało poddane, rozumie się, że oprócz tego, który mu wszystko poddał.
15:28  A gdy mu wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim.

Mieszkańcy niebios pokazali mi, że dla nich to będą wstrząsy, ponieważ znajdą się w sytuacjach, w jakich jeszcze nie byli.
Czekają ich i nas gruntowne zmiany.
Wspólna przyszłość.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: