Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘matrix’

WingMakers – Rasa Centralna – Elohim

 

WM STRONA GŁÓWNA GRAFIKA

Wydaje mi się, że już ponad 10 lat temu kolega mi mówił o WingMakers, o ich muzyce, sztuce i filozofii.
Jednak tak dobitnie spotkałem się z WM na początku tego roku.
Zlekceważyłem ich od samego początku, ale po pewnym czasie miałem osobiste silne doświadczenia z, powiedzmy, tą rasą istot. Uczciwie wgłębiłem się w ich materiały, muzykę, sztukę, filozofię.
Dzisiaj, z perspektywy kilku miesięcy osobistych kontaktów z WM oraz osobistych badań, jakie prowadzę na samym sobie i moich najbliższych, stwierdzam, że nie znam bardziej sensownej i klarownej filozofii niż filozofia WM.
To, co poznałem do tej pory było dychotomią, a materiały WM wypełniają lukę pomiędzy dwiema częściami.
WM posługują się trudnym językiem. Na początku zniechęcającym. Zrozumiałem, że język ten jest sitem mającym zatrzymać na tym poziomie tych, co nie nabyli pewnej osobistej kultury. Z drugiej strony zobaczyłem, że WM posługują się językiem naukowym, językiem programistów, stąd strefy dopływu, strumienie danych sensorycznych i inne pojęcia. Język ten jest językiem, jaki będzie powszechnie używany za może 10-20 lat. Wobec tego zrozumiałem, że obecność strony WM w internecie jest jakby awangardą czekającą na narodziny ludzi, którzy wejdą w pełną interakcję z WM. Zobaczyłem, że obecne pokolenia, poza jednostkami, nie zrozumieją przekazu WM, wręcz nawet odbiorą je jako bełkot, a kręgi religijne jako zwiedzenie. Przypomina mi się sytuacja z Biblii, gdzie wyprowadzony z Egiptu naród izraelski otrzymał takie oświecenie, że było to dla nich takim szokiem, że doszło do buntów wśród ludności. Wtedy istota zwana „Bóg” postanowiła, że oświecenie otrzymają pokolenia, które jeszcze się nie narodziły, a zanim to się stanie, minie 40 lat i przez te 40 lat Izrael nie wejdzie do ziemi obiecanej, dopóki nie wymrą naturalną śmiercią buntownicy, wg mnie zacofani ludzie, ociężali w myśleniu, tradycjonaliści i ortodoksi kochający, lubujący się w stagnacji, w której znajdują błędne poczucie bezpieczeństwa.
Wiedza WM zawiera w sobie wyraźną informację, w jakim świecie żyjemy, krótko mówiąc, żyjemy jak to ja mówię: „w jedwabnym więzieniu” stworzonym przez Hierarchię i materiały WM mają poszerzyć nam granice tego więzienia, a ci, co rozwiną w sobie osobiste doświadczenie i wejdą w interakcję z Pierwszym Źródłem, wyjdą poza ramy działania Hierarchii i staną się istotami suwerennymi z możliwością integracji. Czyli będą mogli być na Ziemi będąc niepodatnym na wszelkie wpływy i manipulacje Hierarchii, jakimi rządzą tutaj ludźmi.
Ze względu na dobrą znajomość Biblii, lubię bardzo prezentować odpowiednie wersety z Biblii, ponieważ znajduję w głowie, w trakcie rozważań, bardzo dużo odpowiednich wersetów idealnie pasujących do sytuacji.
Mamy coś takiego napisane w Biblii:

Ks. Habakuka 2:13, Biblia Warszawska
Czyż nie pochodzi to od Pana Zastępów, że ludy mozolą się nad tym, co pożera ogień, a narody trudzą się nad tym, co nie ma wartości?

Dla mnie ten Pan Zastępów to Hierarchia, tak samo jak Nadziemskie Władze i Zwierzchności.

List do Efezjan 6:12, Biblia Warszawska
Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.

Już wtedy mgliście coś tam wiedziano, ale Hierarchia manipuluje, „nadpisuje”, „uaktualnienia” specjalne „aplikacje” do swojego „programu zasad życia”.
Stworzyli dychotomię i pilnują, by nie zobaczyć, co jest między wdechem a wydechem.
Mają w tym swój cel. Dla nas, na naszym poziomie, niepojęty.
To tak, jak kurom hodowanym w ogromnych fermach nie przychodzi do głowy, że zaraz będą zjedzone.
Porównanie okrutne, ale taka jest prawda.
Kury nawiązują ze sobą znajomości, kłócą się, dziobią, walczą lub razem spędzają czas i robią to wszystko w pewnych granicach, typu ściany, zagroda i nie umieją przebrnąć przez ten „płot” stworzony przez człowieka, bo nie posługują się takim myśleniem co ludzie, one mają instynkt. Kiedy osiągną słuszny rozmiar i wagę, kończy się ich życie na stole tych ludzi, którzy o nich „dbali”, „karmili” itp.
To takie moje porównanie z tym, że my nie jesteśmy w beznadziejnej sytuacji.
Materiały WM pokazują jak nie tylko się uwolnić z tej „sieci”, ale też ją zhakować.
James podaje, że materiały WM zawarte są częściowo w micie.
Obserwując te materiały i wgłębiając się w nie widzę, że WM wyraźnie czegoś szukają w tym właśnie czasie.
Wiele z tekstów i sytuacji jest sztucznie stworzonych, ponieważ szukają odpowiednich ludzi, operujących sposobem myślenia i zmysłami nie obecnymi jeszcze na Ziemi powszechnie, które pochodzą z Pierwszego Źródła.
Osobiście nie wierzę w zdradę Nerudy. Dla mnie jest to celowy zabieg, by sprowokować ujawnienie takich ludzi.
Zanim poznałem WM już doszedłem, że wszystko, dosłownie wszystko, ludzkość będzie musiała zrobić sama przy niewielkiej pomocy z „zewnątrz”. Religie oczekują i głoszą ewangelie, że z „zewnątrz” przyjdzie wybawienie i nic nie trzeba będzie robić, przyjdzie Bóg z tysiącami swoich świętych itd. itp., i wtedy ludzie zobaczą to i tamto.
Tak głoszą religie i czekają bezczynnie, bezwładnie na ingerencję.
Ingerencja już się odbywa, z tym, że jesteśmy, przynajmniej nieliczni, uczeni do stania się istotami wolnymi od wszelkich wpływów i ograniczeń, aby samym wywierać wpływ na „ogrodzenie.”
Materiały WM zainspirowały mnie, podpowiedziały mi co szukać i gdzie, jak można tego użyć oraz pozostawiły mi wolną wolę do tego, co z tym zrobię.
WM sami o sobie mówią, że są zwani na różnych światach różnie, odpowiednio do sytuacji panującej na danym świecie.
WM na początku naszego istnienia na Ziemi byli znani jako Elohim. Na innych światach znani są jako Rasa Centralna.
WingMakers oznacza Dawców Skrzydeł. Sami określają, że ich zadaniem jest tworzyć z nas „narzędzia” inteligentne, które same dokonają przemian.
Materiały WM, jak sami określają, nie są dla ludzi mało bystrych.
WM P&O odpowiedź 8

„…System filozoficzny zawarty w materiałach WingMakers wymaga wysokiego poziomu bystrości postrzegania, co powoduje, iż w ten sposób uczy na wielu poziomach jednocześnie, poprzez mieszanie prawdy z fikcją.

Materiały te nie są dla kogoś o słabym umyśle i leniwym sercu. Stanowią one ekstremalne wyzwanie na wielu różnych poziomach, z których bystrość postrzegania jest jednym z nich. Znacząca liczba informacji jest zakodowana w sztuce i muzyce, co powoduje obchodzenie ośrodków interpretacyjnych świadomego umysłu. W ich przypadku rozróżnienie nie jest wymagane. Jednakże, powieść „Projekt Starożytna Strzała” jest w rzeczywistości fikcją bazującą na uzyskanym wglądzie w wydarzenia autentyczne.”

Przebrnąłem przez ich trudne słownictwo, wgłębiłem się w ich materiały mając świadomość, że sami mnie do tego zaprosili. Miałem świadomość, że obserwują moje niezdarne poczynania do pojęcia ich filozofii. Chciałem sam to pojąć i zrozumieć, i spotkałem się z czymś, do czego umysł nie jest zapraszany. Umysł przeszkadza, nie potrafi tego pojąć, więc mąci.
I to jest jedno z sit materiałów WM. Jeśli posługujemy się umysłem w rejonach, gdzie on nie ma wstępu, udowadniamy, że nie jesteśmy „godni”, wystarczająco przygotowani, by dostać większą wiedzę.
Materiały WM aktywują działanie uśpionych zmysłów poza tymi pięcioma, którymi na co dzień się posługujemy.
Jeśli czytając te materiały nie rozumiecie ich, odczuwacie zniechęcenie, frustrację, niecierpliwość, zdenerwowanie, złość na siebie, rozdrażnienie, oznacza to, że stanęliście oko w oko ze strażnikami pilnującymi, by nie dostatecznie rozwinięci czy wyposażeni ludzie nie weszli w głębszą relację z tymi materiałami, ponieważ mogą zostać użyte w celu manipulacji innymi ludźmi.
Ja stanąłem w obliczu tych istot i zachowałem spokój i cierpliwość, to umożliwiło mi studium materiałów WM.
Uważam, że nie jest to bełkot, ale cenny pokarm, „bo nie samym chlebem będzie człowiek żył”.
Ci, co żyją samym chlebem, skazani są na samodestrukcję.
Ci, co mnie znają wiedzą, że ostro dostałem w „4 litery”, a jednak te trudności i pozorna obojętność Pierwszego Źródła były katalizatorem do szukania tego, co jest pomiędzy wdechem a wydechem. Wszedłem na drogę osobistego doświadczania i poszukiwania z czego i w jakim celu jesteśmy utkani  lub nie utkani.
Kiedy dojrzałem do interakcji z materiałami WM, jak z cienia wyłoniły się te istoty i po kilku dobitnych kontaktach zacząłem studiować materiały WM, i wraz z moimi osobistymi doświadczeniami, nabytymi do tej pory, stały się siłą duchową rozpraszającą ciemność.
Chodzę „drogami”, które kiedyś uznałbym za ciemność i zwiedzenie.
Spełniło się na mnie słowo z Biblii:

Ks. Izajasza 42:16, Biblia Warszawska
I poprowadzę ślepych drogą, której nie znają, ścieżkami im nieznanymi ich powiodę, ciemność przed nimi obrócę w jasność, a miejsca nierówne w równinę. Oto rzeczy, których dokonam i nie zaniedbam ich

Nauczyli mnie doskonalszej obserwacji, analizy, rozciągnęli umysł, wzmocnili zmysły i uaktywnili zmysły uśpione.
Zmierzam do stanu suwerenności i integralności.
Polecam zapoznać się z tymi materiałami.

Reklamy

DZIAŁANIE NOWEGO SYSTEMU OPERACYJNEGO cz.1

Po przesunięciu całej mojej osobowości do innego systemu operacyjnego, jak ja to nazywam, doświadczam zmian, jakie do końca sam nie rozumiem i nie umiem na razie tej sytuacji wyjaśnić.
Postaram się opisać to, czego doświadczam w ostatnim czasie.
Wrócę do przełomu marca-kwietnia 2014. Wtedy to doznałem dwóch silnych przeżyć związanych z rasą istot, które nazywają się na Ziemi WingMakers. Zacząłem studiować i rozważać ich filozofię i ich nauki. Ich muzyka stała się dla mnie bramą do innych, niedostępnych do tej pory, światów i doznań. Wiedziałem, że sami się skontaktowali ze mną i że zależy im na tym kontakcie, i na tym, by rozwinąć moją świadomość. Ja sam wiedziałem, że posiadają potężną wiedzę. Szybko zorientowałem się, że wiedza ta ukryta jest w dezinformacji. Postanowiłem nie lekceważyć tego, ponieważ przyszło mi skojarzenie z odległych czasów mojej ziemskiej szkoły zawodowej.

Miałem wtenczas praktyki zawodowe, po pewnym szkoleniu i praktyce zawodowej nasi nauczyciele celowo uszkadzali nam maszyny i obserwowali nas przystępujących do pracy. Szybko się okazywało, kto jakim jest uczniem, pod kątem zasad BHP, znajomości budowy i funkcjonowania maszyn, i czy to, co robi, robi, bo musi czy, jak to się mówiło, czuje bluesa. Nauczyciele robili zamieszanie z powodu troski o nasze późniejsze bezpieczeństwo, chcieli z nas zrobić świadomych samomyślących, bezpiecznych pracowników.

Słuchając natomiast świadomie muzyki, doświadczałem na początku zaskakujących mnie przebłysków meta-wymiarów. Kiedy zostałem tym zaskoczony, od razu stan meta mijał. Zrozumiałem, że taka reakcja zaskoczenia szkodzi kontynuacji doznania, musi zostać wyeliminowana, jeśli chce trwać w eksploracji meta-wymiarów.
Szybko wyeliminowałem te zaskoczenia, uważnie i świadomie zacząłem przyglądać się tym doznaniom. Odbywałem podróże do różnych światów, poznawałem kulturę, osobowości, warunki życia różnych istot. To mi dało jakiś „światopogląd” i wtedy po symptomach zorientowałem się, że żyjemy w więzieniu.
Wtedy też NAVIGATOR ukazał mi się i powiedział tylko tyle:
„A więc, już wiesz”.
Zacisnął usta, kiwnął głową i tyle go widziałem. Ten, który wspierał mnie z radością i doznałem od niego wielu wspaniałych nauk, i wyprowadził mnie z tak wielu problemów, okazał się mieszkańcem więzienia. Nie wiem w jaki sposób, ale rozumiałem całą tą sytuację, że pomagał mi aż dojrzeję, że on i jemu podobni nie umieją wyzwolić się z tego więzienia, bo są ślepi, brakuje im zmysłów, nie umieją wyzwolić się i z tęsknotą oczekują, aż pewni ludzie tzw. „synowie Boży” dojrzeją do świadomości Stwórcy i przestaną współreagować, a będą współtworzyć.

List do Rzymian, Biblia Warszawska
8:19 Bo stworzenie z tęsknotą oczekuje objawienia synów Bożych,
8:20 Gdyż stworzenie zostało poddane znikomości, nie z własnej woli, lecz z woli tego, który je poddał, w nadziei,

8:21 Że i samo stworzenie będzie wyzwolone z niewoli skażenia ku chwalebnej wolności dzieci Bożych.
8:22 Wiemy bowiem, że całe stworzenie wespół wzdycha i wespół boleje aż dotąd.

Strażnicy więzienia, tzw. święci i nauczyciele, zmącili nauki Jezusa i jemu podobnych, celowo uszkodzili je, by ci, co nie mają rozeznania pochodzącego z DNA Źródła, potknęli się i upadli, i nie podnieśli się, tylko tkwili w tym stanie upojenia „winem”.

Ewangelia Tomasza
28 Rzekł Jezus: „Stanąłem w środku świata i objawiłem się im w ciele. Znalazłem ich wszystkich pijanych. Nie znalazłem nikogo wśród nich spragnionego, a dusza moja bolała nad synami ludzkimi, gdyż są ślepi w swych sercach i nie przejrzą, że puści przyszli na świat i starają się wyjść z tego świata puści. Teraz jednak są pijani. Gdy odrzucą swoje wino, wtedy będą pokutować”.

NAVIGATOR , chociaż reprezentuje bardziej rozwiniętą rasę istot, odszedł, bo zrozumiałem, bo już wiem.
To tak, jak dziecko orientuje się, że nie ma Świętego Mikołaja.
Do końca nie wiedziałem co wiem, co rozumiem. Z czasem zorientowałem się.
Jestem świadomym uczestnikiem tego życia i świadomie dbam o sprawność fizyczną ciała, bo wiem, że od sprawności ciała zależy tzw. „duch”. Uprawiam różne sporty i utrzymuję pewien poziom aktywności organizmu, bo to wiąże się z poziomem chemii w organizmie, odpowiedzialnej za czyste funkcjonowanie organizmu jako odbiornika lub portalu kontaktowego z wieloma wymiarami naraz. Dzięki temu w ogóle nie choruję, ale też pomaga mi to w kontakcie z poziomami wibracji, zwanymi duchowymi sferami.
Teraz doszła muzyka WM. Mam ulubione miejsca do uprawiania sportu. Jedno z miejsc jest poza miastem, w jakim mieszkam. Potężne tereny zieleni i też potężne przecinające je linie energetyczne. Tak potężne, że czasami słychać jak płynie prąd w tych liniach. Buczenie. Linie biegną wzdłuż trasy samochodowej, która ma szeroki odizolowany pas dla pieszych, rowerzystów, rolkarzy itp. Trasa ma w sumie kilkanaście kilometrów. Szybko zorientowałem się, że w tym miejscu mam zintensyfikowane doznania meta-wymiarów. Jadę tą trasą na rolkach, słucham muzyki WM, obok biegną gigantyczne linie energetyczne i doznaję meta-wymiarów. Szybko skojarzyłem te fakty: wysiłek fizyczny, który nastraja organizm na pewien zakres wibracji, muzyka, która sama w sobie jest wibracją oraz buczące linie energetyczne. Wtedy olśniło mnie, że to wszystko jest siatką energetyczną, a linie energetyczne wywołują anomalia, zakłócają pracę tej siatki tworzącej nasze więzienie. Wtedy przypomniały mi się słowa z Biblii:

Ks. Izajasza 34:4, Biblia Warszawska
I wszystkie pagórki rozpłyną się. Niebiosa zwiną się jak zwój księgi i wszystkie ich zastępy opadną, jak opada liść z krzewu winnego i jak opada zwiędły liść z drzewa figowego.

Pisałem już wcześniej, prezentując ten werset, akcentując na wytłuszczony fragment, tak gasi się holodek, wyłącza program.

Ponieważ już dawno pozbyłem się niecierpliwości oraz lęków i strachów, jako strażników systemu zniewolenia, spokojnie zacząłem rozważać i uczyć się od WM i Lyricusa . To dało mi dostęp do potężnej wiedzy, niedostępnej dla ludzi żyjących w niewolniczej świadomości grzechu i dobrych uczynków, zbawienia i potępienia, dobra i zła, piekła i nieba.
Dalsze moje doświadczenia opiszę wkrótce w podtytule META-WYMIARY.

HOLODEK

Znowu milczałem, bo jestem wręcz zalany wiedzą wielopoziomową i to, co piszę jest próbą przetłumaczenia na język ludzki tej wiedzy, jaką otrzymuję.
To, co opisuję od kilku lat nie da się pojąć czytając jeden lub kilka wpisów.
Taka próba zrozumienia jest skazana na niepowodzenie i może wywołać wręcz odwrotny, niż zamierzony skutek.
Tak jak pisałem wcześniej, interesują mnie rzeczywistości nie tylko dostrzegalne oczami.
Niektórzy trafnie zauważyli, że czytając moje wpisy widzą przemianę, jaką przechodzę.
Tak właśnie jest.
Nie piszę wpisów jako guru, znający prawdę i tylko prawdę.
Ja doświadczam wielu niezrozumiałych dla mnie doznań i wielu zrozumiałych, i próbuję je opisać, by były inspiracją dla innych na ich własnej drodze doświadczania wyższych rzeczywistości.
Jestem uświadomiony przez istoty „nie stąd” i „z poza”, że jest realizowany pewien plan i właśnie zbliża się czas wzmożonej aktywności ludzi, którzy odpowiedzą na wezwanie tych istot „z poza”.
Od razu wyjaśnię, co znaczy „nie stąd” i „z poza”.
Posługuję się cytatami z Biblii i wyjaśnię dlaczego.
Tak jak wspominałem wcześniej, Biblia nie jest dla mnie Słowem Bożym, ale wierzę na podstawie osobistych doświadczeń, że zawiera w sobie Słowo Boże.
Obecnie patrzę na Biblię jako na program napisany przez Zarządców próbujących wg ich mniemania tworzyć swój plan, nie wiedząc, że w tle są wykorzystywani przez Prawdę, znaną nam jako Bóg, do czynienia swojej woli.

Ks. Kaznodziei Salomona 5:7, Biblia Warszawska
Jeżeli widzisz, że w kraju ubogi jest gnębiony i że prawo i sprawiedliwość są gwałcone, nie dziw się temu, bo nad wysokim czuwa wyższy, a jeszcze wyższy nad tamtymi.
Ewangelia wg Tomasza
16. Rządcy ziemscy byli przekonani, że to, co czynili, dokonywali swoją władzą i z własnej woli. W rzeczywistości jednak to Duch Święty potajemnie działał za ich pośrednictwem, czynił tak, jak Sam uważał za stosowne.

Biblia jako program Zarządców  jest zhakowana przez istoty „z poza” i dlatego zawiera tzw. Słowo Boże.

Dlatego robię z Biblią to, co doświadczony rybak zapuszczający sieci w morzu (Biblii) i wyciągający sieć pełną ryb przebiera i odrzuca to, co jest płotką, lub jest krabem czy wodorostem itp. Taki rybak odrzuca to, co dla niego jest bez wartości i wybiera to, co ma wartość odżywczą.
Tak ja korzystam z Biblii i słucham mieszkającego we mnie Ducha, który mi poddaje te nadpisane, zhakowane teksty, jakie czytałem i mam w pamięci wersety z Biblii i innych ksiąg, i dzięki temu widzę szerzej i dogłębniej pewne tematy.
Jestem miłośnikiem prawdy, nie cierpię fałszu.
Mam jakiś nie pochodzący z tego obecnego życia wstręt, odrazę do fałszu, wręcz muszę powstrzymywać się, bo nieprawość wywołuje u mnie duchową agresję.
Domyślam się po wielu objawach, że nie prowadzę pierwszego życia, to jest raczej moje któreś doświadczenie życia.
No ale nie chcę się rozpisywać nie na temat.

Po wstępie, czym jest dla mnie Biblia, już wiecie dlaczego nią się posługuję.

Jezus, będąc na Ziemi, przemycił wiele „dziwnych” wypowiedzi, które można zrozumieć tylko będąc na głębszym poziomie duchowym.

Ew. Jana 8:23, Biblia Warszawska
I rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, Ja zaś z wysokości; wy jesteście z tego świata, a Ja nie jestem z tego świata.

Ew. Jana 18:36, Biblia Warszawska
Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd.

No i są jeszcze inne wersety zawierające głębszą teść, ale zacytuję je później.
Widać wyraźnie pojęcie „nie stąd” „z poza”.
Opisuję ostatnio o materiałach WINGMAKERS  a szczególnie o 5-m wywiadzie Dr Nerudy dlatego, że sam obecnie jestem na tym poziomie doświadczania czegoś, co nazywam HOLODEK, a pojęcie to zaczerpnąłem z serialu STAR TREK, tam było takie pomieszczenie sterowane przez komputer, który wg pewnego zadanego mu programu uruchamiał świat iluzji, wyglądający na prawdziwy.
WMM (WingMakers Materiały) korelują z moimi obecnymi doświadczeniami związanymi z innymi sferami duchowości. Gdyby oni mieli dostęp do wiedzy, jaką ja mam, to zrobiliby niezłe zamieszanie w świecie obecnej religii.
Chociaż wydaje mi się, że są świadomi wiedzy starożytnej, ale widzę, że w ich planie jest informacja i dezinformacja.
Znowu wracając do Biblii, Jezus wyraźnie pokazuje, że my żyjemy w innym świecie i że On nie pochodzi z „tego świata” i wg starej frazeologii Jego Królestwo nie jest „stąd”.
Może trochę opiszę to, co widzę chaotycznie, ale wprawny poszukiwacz prawdy pozbiera kawałki i złoży te puzzle.
Mamy Jezusa, który mówi to, co powyżej.
Więcej, mamy tzw. kuszenie Jezusa i tam pada takie stwierdzenie z ust Diabła, po pokazaniu całego świata ludzi, mówi do Jezusa:

Ew. Łukasza, Biblia Warszawska
4:5 I wyprowadził go na górę, i pokazał mu wszystkie królestwa świata w mgnieniu oka.
4:6 I rzekł do niego diabeł: Dam ci tę całą władzę i chwałę ich, ponieważ została mi przekazana, i daję ją, komu chcę.

No i co, Jezus nie zaprzeczył ani nie wyśmiał go. Reakcja Jezusa jest znakiem, że Diabeł mówił prawdę, co do tego, że to jego świat i on tu rządzi.
Wynika z tego, że Diabeł jest prawowitym władcą tego świata i wszystkich państw, imperiów, unii itp., wg starej frazeologii władcą królestw Ziemi.
Więcej, widać, że władzę na Ziemi daje komu chce wg własnego „widzimisię” (Duch działający w tle).
W księdze Daniela mamy zapisaną próbę nawiązania kontaktu Daniela z Bogiem i po długim czasie Daniel otrzymuje odpowiedz poprzez jednego z aniołów, jaki przedarł się przez zasieki Zarządców, a mamy to zapisane tak:

Ks. Daniela, Biblia Warszawska
10:12 Wtedy rzekł do mnie: Nie bój się, Danielu, gdyż od pierwszego dnia, gdy postanowiłeś zrozumieć i ukorzyć się przed swoim Bogiem, słowa twoje zostały wysłuchane, a ja przyszedłem z powodu twoich słów!
 10:13 Lecz książę anielski królestwa perskiego sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni, lecz oto Michał, jeden z pierwszych książąt anielskich, przyszedł mi na pomoc, dlatego ja zostawiłem go tam przy księciu anielskim królestwa perskiego…

Tzw. książe anielski królestwa perskiego, nikt inny jak członek personelu  Zarządców.
Wynika z tego, że żyjemy w jakimś świecie, gdzie zza kulis rządzą jakieś nieznane nam istoty, realizujące swój plan.

Jezus mówił także o granicy pomiędzy tymi światami w ten sposób:
Ew. Łukasza 16:26, Biblia Warszawska
I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić.

W Ewangelii Tomasza Jezus wypowiada takie słowa:
5 Rzekł Jezus: „Poznaj to, co jest przed twoim obliczem, a to, co ukryte przed tobą, wyjawi się tobie. Nie ma bowiem niczego ukrytego, co nie zostanie odkryte”.

Kilka wersetów wcześniej mówi:
2 Rzekł Jezus: „Niech ten, który szuka, nie ustaje w poszukiwaniu aż znajdzie. I gdy znajdzie, zadrży, a jeśli zadrży, będzie się dziwił i będzie panował nad Pełnią”.

Tak zacząłem patrzeć na to, co mam przed oczami i widzę, że mamy 23 chromosomy tworzące kod DNA, w obrębie tego kodu rozwijamy się fizycznie i intelektualnie. Zobaczyłem DNA zwierząt. Świat roślin itp.
Żeby się nie rozpisywać, zrozumiałem, że DNA, chromosomy itp. to jest język programowy. To jest program i w ramach tego programu wszystko działa.
Ten świat to wielki holodek.
I razem z nami ludźmi w tym holodeku są umieszczone całe zastępy tzw. aniołów, którzy po objawach, działaniu wszechświatów zorientowali się, że żyjemy w wyrafinowanym holodeku.
Oni próbują to nam powiedzieć.
Mają wielki problem do pokonania – nasz prymitywny umysł, który boi się, chodzi utartymi szlakami i jest krótkowzroczny, wręcz ślepy. I pogadaj tu z takim.
Szukają wyjścia, wyłomu i tym WYŁOMEM, tą BRAMĄ NIEBIOS (mój stary wpis pisany jeszcze słownictwem kościelnym, ale już wtedy próbowano mi pokazać to, co widzę teraz, wtedy nie udało się do końca, no bo właśnie musiałem „odprać” mózg z systemu kościelnego) jest Jezus, zwany Chrystusem, i dzięki Niemu dojdzie do połączenia tego, co „w górze” z tym, co „na dole”. O tym połączeniu opiszę w następnych wpisach.
On zhakował ten system i otworzył drogę do „niebios” i zapowiedział, że na Ziemię na ten świat pośle Ducha Prawdy, który objawi prawdę, a ona nas wyzwoli.
Czyli wynika z tego, że żyjemy w fałszu i wszystko, co czcimy, szanujemy i robimy wynika z programu  Zarządców czy jak mówi Dr Neruda jest to program Marduka.
Jednak najdobitniej o tym, że jest to program tworzący holodek mamy zapisane w Biblii w:

Ks. Izajasza 34:4, Biblia Warszawska
I wszystkie pagórki rozpłyną się. Niebiosa zwiną się jak zwój księgi i wszystkie ich zastępy opadną, jak opada liść z krzewu winnego i jak opada zwiędły liść z drzewa figowego.

Rozpływanie się,
Niebiosa zwiną się jak zwój księgi
opadanie (kojarzy mi się z cyframi opadającymi na dół jak w MATRIX)
To nic innego jak wyłączanie holodeku.
Ktoś to zhakuje i wyłączy ten program.
W filmie STAR TREK obrazowo widać bardzo ładnie wyłączany holodek.
Jak zwija się zwój księgi, ustaje działanie programu, jak w gasnącym świetle zasilacza odłączonego od źródła zasilania. Te wyłączenie mamy opisane wg starej frazeologii w ten sposób:

Ewangelia Tomasza: 40 Rzekł Jezus:
„Krzew winny zasadzono poza Ojcem, a ponieważ nie jest mocny, wyrwą go z korzeniami i zniszczeje”.  

W następnym wpisie WYŁOM będę kontynuował ten wielowątkowy temat.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: