Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘fizyczne’

DYSONANS POZNAWCZY

Tę stronę internetową, tak jak wcześniej opisywałem w temacie  MOTYW WPISÓW , traktuję jako dziennik moich osobistych doświadczeń, związanych z osiąganiem coraz doskonalszych kontaktów z wyższymi światami, jakie przed nami są zakryte, ponieważ nie widzimy ich ze względu na naszą ślepotę intelektualną, umysłową i wielkie ograniczenia naszego ciała fizycznego.
Wiem, że w przyszłości ludzie będą zgłębiać to, co piszę. Będą wnikać w moje doświadczenia i transponować je dla swojego własnego doświadczenia.
Nie pisałem ostatnio prawie miesiąc, ponieważ mam coraz większe trudności w wysławianiu się.
Trudności wynikają z tego, co poznaję, dzięki poszerzeniu umysłu, ukierunkowaniu intelektu i głębszej intuicji. A poznaję wiedzę trudną, na moim ludzkim poziomie, do przekształcenia w językową informację. Obecnie, umiejętne wysławianie się jest moim tematem nr 2 w trakcie narad z istotami wyższymi.
Powstają we mnie takie napięcia poznawcze, takie zakłopotanie intelektualne, czasami nawet frustracja umysłowa, ponieważ bardzo chciałbym się podzielić tym, co doświadczam, ale jestem jak żywy umysł w sparaliżowanym ciele ludzkim.
Przez chwilę panikowałem, ale z ufnością spojrzałem w górę, tam, skąd pochodzi wszelki rozum, osobowość i kreatywność. Kiedyś widziałem jak niemowlak coś chciał, co leżało obok niego, wyciągał ręce po to, wytrzeszczał oczy, ale reszta ciała była jakby martwa i zrozumiałem, że właśnie w tej chwili mózg tego niemowlaka buduje sieć neuronów i neuroprzekaźników tak, by w szybkiej przyszłości, siłą woli, ten niemowlak sterował mięśniami całego ciała. Wszyscy to przeżyliśmy.

W Biblii o dysonansie poznawczym mamy zapisane takie słowa:
Ew. Jana 3:31-32, Biblia Warszawska
Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi, kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i mówi rzeczy ziemskie; kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi, świadczy o tym, co widział i słyszał, lecz nikt nie przyjmuje jego świadectwa.

Właśnie tej sytuacji staram się uniknąć, szukając lepszych narzędzi do transformacji moich doświadczeń na nasz ziemski język.

Nie postrzegam się jako wybraniec, jak niektórzy mi to sugerują, ani jako geniusz.
Jestem człowiekiem realnym i świadomym, a takie mniemania nie zwodzą mnie.
Jednak świadomy jestem tego, że to, co poznaję, zostaje mi dane z góry, w myśl zapisu z Biblii:

Ew. Jana 3:27, Biblia Warszawska
… Nie może człowiek niczego wziąć, jeśli mu nie jest dane z nieba.

Ew. Jana 19:11, Biblia Warszawska
Odpowiedział Jezus: Nie miałbyś żadnej władzy nade mną, gdyby ci to nie było dane z góry;

Wydaje mi się, że otrzymuję to dlatego, że mam taki intelekt, jaki mam, umysł mój jest poszukujący, uczucia głębokie i korzystam z narzędzi prawdy.
Interesuje mnie prawda.
Jestem jej poszukiwaczem i czcicielem.
Bzdety umysłowe mnie nie interesują.
Dzisiaj świat grzęźnie w błocie nieświadomości, wielu teorii, religijności fanatycznej, ułudy bogactw i troski o byt.
Jeśli chodzi o dziedzinę duchowości, to jest tyle pewnych teorii i dróg, że ludzkość się pogubiła.
Bóg, dla większości, jest to istota sroga i wara od Niego. Jest niedostępny.
Kiedy mówię ludziom o Bogu Niebios jako o Ojcu, to patrzą na mnie jak na wariata. Przecież to jest Bóg Święty i patrzą na mnie z oburzeniem. Więcej, nawet nie chcą mnie znać. Uważają za odszczepieńca. Oni uważają mnie za zwiedzionego, a ja ich uważam za zwiedzionych przez ich niewyedukowany umysł, który aż piszczy i pragnie poznania Boga.
Taki maltretowany umysł potrafi tworzyć różnego rodzaju choroby, fobie, obsesje i wszelkie przejawy religijności.
Taki umysł tłamszony łamie się i uszkadza osobowość.
Dłuższe trwanie w takim stanie niczym się nie różni od tzw. białych tortur.
Długa izolacja od Źródła, jakim jest Bóg, i unikanie tego źródła tworzy trwałe uszkodzenia podświadomości i świadomości.
W świecie takich ludzi ktoś, kto przychodzi z wiedzą Niebios, jest odmieńcem i choćby mówił mądrym językiem niebios, dla ludzi odizolowanych od świata Niebios będzie to tylko bełkot.

To tak w skrócie opisałem moje ostatnie doświadczenia i trudności, jakie napotkałem w transformacji tych doświadczeń na nasz, podkreślam nasz, zrozumiały na tym poziomie język.
Na koniec tej notatki powiem tyle z ostatnich doświadczeń:

Wszystko jest Bogiem.
Więcej, w Nim żyjemy.

Dzieje Apostolskie 17:28, Biblia Warszawska
Albowiem w nim żyjemy i poruszamy się, i jesteśmy, jak to i niektórzy z waszych poetów powiedzieli: Z jego bowiem rodu jesteśmy.

Bóg, Źródło, Wielki itp. stworzył, uczynił, wynikł niezliczoną rzeszę gatunków istot. Gatunki są różnorodne. Są one redukowane z poziomu na poziom, coraz niżej, aż do klasy anielskiej, która dopiero może z nami się kontaktować. Przebywanie w obecności istoty o 2-3 klasy wyższej od anioła, grozi nam śmiercią umysłową i cielesną.  Bóg jest w tych istotach. To On znalazł sposób na redukcję swojej „ŚWIĘTOŚCI”.

My źle pojmujemy ŚWIĘTOŚĆ. To nie o taką ŚWIĘTOŚĆ chodzi, o jaką nam się wydaje. Bóg się zredukował w istotach stworzonych z poziomu na poziom, coraz niżej, aż osiągnął poziom człowieka, by bezpiecznie z człowiekiem przebywać.
Tej redukcji świętości doświadczył Jezus Chrystus, Syn tego Boga.
Jezus jako osoba w pełni niebiańska, swoim „blaskiem” zabiłby nas.
A może ten blask to promieniowanie energetyczne.
Dlaczego niektórzy prorocy biblijni umierali przy kontakcie z posłańcami Niebios.
Jeden z nich zniósł takie spotkanie dużo „lepiej”, bo tylko 3 tygodnie chorował.
Ci, co poszukują, niech mają umysły otwarte.
Wielu próbowało złamać niemiecką maszynę enigmę, ale udało się to Polakom, którzy spojrzeli na nią z innego punktu widzenia. Wszyscy patrzyli z pewnego punktu i nic nie widzieli tylko otchłań i ciemność.
Jezus będąc na Ziemi wołał do swojego Ojca w Niebie:

Ew. Jana 17:5, Biblia Warszawska
A teraz Ty mnie uwielbij, Ojcze, u siebie samego tą chwałą, którą miałem u ciebie, zanim świat powstał.

Zostawił „chwałę”, czyli zredukował swój „blask” tak, by móc przebywać na Ziemi jako człowiek, a nie jako boska istota, przed którą molekuły skał się rozpadają na atomy i rozpływają.

Psalm 97:5, Biblia Warszawska
Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana, Przed Panem całej ziemi.

Przed nami odkrywcami głębsza świadomość, szersze postrzeganie, kolory uczuć.

Po części chcę odkryć się wam głębiej.
Rozwijam się równoważnie, kompleksowo.
Materializm traktuję jako część Ducha.
Rozwój materialny także traktuję jako część rozwoju całościowego.
Nie myślcie, że jestem odrealniony i snuję tylko intelektualne rozważania.
Interesuję się polityką, nowymi odkryciami naukowymi, nowymi technologiami, mechanizmami działania i funkcjonowania świata przestępczego, wszelkimi przejawami tzw. zła, kosmosem, światem zwierząt, cyberprzestrzenią, muzyką, oglądam filmy, a preferowany gatunek to s-f.
Mam rodzinę, zarządzam prosperującą firmą. Żyję na poziomie, który jest dla mnie normalnym poziomem, ale dla ludzi, którzy mnie poznają, dla nich mój poziom to luksus. Wiem, że jeżdżę luksusowymi autami. Właśnie kupiłem kolejny samochód, tym razem do offroad, jeden z 400 wyprodukowanych aut na świecie, taka edycja limitowana. Nie jest dla mnie przedmiotem dumy, czy powodem do wywyższania się nad moimi braćmi, ale jest dla mnie źródłem pewnego rodzaju radości i przede wszystkim praktycznie umożliwia mi dostęp do terenów przyrody do tej pory niedostępnych normalnym szosowym autem. Też go dostałem od niebios. Czekałem w kolejce, bo aut było 400, a na Polskę przyznano 2 szt.
Wielu ludzi, poznających mnie, są zaskoczeni, że taka osoba, żyjąca na takim poziomie materialnym, interesuje się i mówi żywo o abstrakcyjnym dla nich świecie Niebios.
Niektórzy mi mówią, że gdybym był biedny i mówił o takich sprawach, to w ogóle by się nie zastanawiali, tylko zaszufladkowali mnie do szuflady marzycieli biedaków, marzących o lepszym świecie i, by mnie nie słuchali.
O moim życiu materialnym mógłbym wiele pisać, ale chciałem ukrócić dywagacje i uświadomić wielu, że rozwój duchowy nie jest tylko domeną biedaków.
Biblia przesiąknięta jest doświadczeniami ludzi kontaktujących się z wyższymi światami i w większości tymi ludźmi, mówiąc nową frazeologią, byli ówcześni biznesmeni lub politycy.
Ja mam w sobie tożsamość boską i rozwijam się wszechstronnie.
Jestem świadomy tego, że więcej mi taka okazja się nie przydarzy.
To jest unikatowe miejsce do rozwoju, niepowtarzalne nigdzie w żadnym wszechświecie, objawionym czy nieobjawionym.

Jestem pewien, że uda mi się przetransformować wiedzę, jaką otrzymuję na NASZ język.
Do następnej notatki.

Reklamy

ŚWIADOMY UCZESTNIK ŻYCIA

Nie opisuję swoich przeżyć na bieżąco, ponieważ nie zawsze widzę potrzebę ich prezentowania.
Dzisiaj jednak chcę poruszyć pewne moje doświadczenia z przed ponad roku, które dalej są dla mnie aktualne.

Pewnego dnia pojawił się mój przewodnik duchowy i powiedział mi:
„Osiągnąłeś wymagany podstawowy poziom szkolenia na tym świecie. Nie widzimy potrzeby dalszego twojego bytu na tym poziomie rzeczywistości. W przeciągu 2-3 dni wyłączymy cię z tego życia. Dalsze szkolenie będzie przebywać na świecie o wyższych parametrach, sprzyjających rozwojowi wyższej świadomości. Przyszykuj się, załatw i pozamykaj wszystkie sprawy, jakie prowadzisz. Dostajesz na to 2-3 dni, nie więcej, i postaraj się w tym terminie być gotowy do wyłączenia.”

Wtedy spokojnie powiedziałem, że nie jestem gotowy, by opuścić ten świat. Przedstawiłem powody. Na co mój rozmówca się roześmiał i zaraz spoważniał, i przedstawił mi swoje argumenty. W odpowiedzi na te argumenty powiedziałem:
„Nie jest to moją wolą, bym opuszczał ten świat. Jeśli wg waszych miar osiągnąłem podstawowy, wymagany poziom szkolenia, to wymyślcie uaktualnienie szkolenia. Dalszy, wyższy program szkoleniowy, ale na tym świecie, nie na innym. Jeśli tutaj są niesprzyjające warunki, granice, to stwórzcie poszerzenie programu do tych warunków, a granice, myślę, że mogę przekroczyć. Przecież dla was to nie problem, a fascynujące wyzwanie.”

Co ciekawe, to mój rozmówca nie oponował tylko powiedział, że idzie się naradzić.
Po jakimś krótkim czasie przyszedł ponownie i powiedział jakoś tak, słowo w słowo nie pamiętam, trochę już czasu upłynęło:
„Naradziliśmy się i podjęliśmy decyzję, że zostajesz na tym świecie aż do czasu, kiedy zapragniesz z niego wyjść. Władcy, administratorzy niebios są kreatywni i ich mądrość jest głęboka, i w swojej wszechstronnej mądrości, na twoje życzenie, uaktualniliśmy i poszerzyliśmy program szkoleniowy”.
Lekko zaskoczony jednak takim podejściem, zapytałem:
„Dlaczego przystaliście na moje zdecydowane stanowisko, to nawet nie była prośba, nawet ktoś mógłby powiedzieć, że to było wręcz jakby bezczelne żądanie”.
Rozmówca odpowiedział:
„Niebiosa kierują się swoimi wyższymi prawami życia, które gwarantują rozwój w pokoju. Pomimo, że ci wiele razy sygnalizowaliśmy, nie zorientowałeś się, że jesteś świadomym uczestnikiem życia. Na początku tego roku spełniliśmy twoją inną prośbę, chociaż my chcieliśmy inaczej, to przystaliśmy na twoją wolę, jako na naszą i zmieniliśmy ci rzeczywistość. Wtedy powiedzieliśmy ci o tym stanie, opisanym w waszej Biblii jako:

Ew. Mateusza 16:19, Biblia Warszawska
I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.

Cieszyłeś się tym faktem, ale nie rozumiałeś do końca stanu duchowego, jaki osiągnąłeś, nie pojmowałeś jego znaczenia i swojej pozycji w niebiosach. Poprzez osiągnięcie scalenia, na podstawowym poziomie, z Duchem Boga, stałeś się ŚWIADOMYM UCZESTNIKIEM ŻYCIA, tacy żyją już na innych warunkach, ich nie można wyłączyć z tego życia kiedy tylko niebiosa uznają, że chcą. Nieświadomych, często bez ostrzeżenia, w różnych okolicznościach planujemy wyłączanie, dlatego macie taką różnorodność objawów tzw. śmierci fizycznej. Wykorzystujemy różne sposoby i metody. Wiesz, że w tym temacie mamy swój dział istot, tak zapracowanych i tak kreatywnych w różnych pomysłowych sposobach kończenia szkolenia nieświadomych uczestników życia. Już sam ten fakt, że ogląda się i słyszy się o różnych tzw. śmiesznych czy głupich powodach śmierci, powinien dawać do myślenia ludziom. Jeśli niebiosa nie chcą, by ktoś za wcześnie został wyłączony, to też jesteśmy w tym temacie tak obeznani, że często tak stwarzamy warunki, by w tzw. cudowny sposób ktoś, kogo nie oczekujemy jeszcze na wyższych poziomach życia, jak to mówicie „nie zginął” za wcześnie. Natomiast świadomi uczestnicy życia muszą zostać powiadomieni o zamiarze wyłączenia i nie może to nastąpić bez ich zgody. Pamiętaj, ten świat ma swoje granice i czasami wyższy poziom rozwoju duchowego może stać się zagrożeniem dla ciebie i świata. Na razie zostajesz, program szkoleniowy poszerzono”.

I rzeczywiście tak się stało. Zacząłem doświadczać różnych coraz głębszych stanów świadomości i nadświadomości.
Nie będę się rozpisywał o tym, bo to nie jest teraz istotne. Chce poruszyć na razie tylko jedną sprawę. W rozwoju, prowadzonym przez Ducha Prawdy, który wprowadza we wszelką prawdę, każdy z was, na tym etapie szkolenia, zostanie powiadomiony o materii. Przestrzeń, materia, panowanie nad pełnią. No i w tym temacie zacząłem raczkować.

Pojawiły się zagrożenia i pojawił się mój opiekun duchowy, i powiedział:
„Woleliśmy dalsze szkolenie prowadzić w innych warunkach, ale ty chciałeś w tych starych, ciasnych warunkach o granicach tak wąskich, że powstało zagrożenie dla ciebie i ludzi. Uszanowaliśmy twoją decyzję. Jednak przyszedłem, bo zaistniało zagrożenie, któremu chcemy zapobiec. Duch Mocy nie zważa na poziom rozwoju duchowego, udziela mocy każdemu, kto przejdzie zabezpieczenia, kto zna kody dostępu. On jest ślepy na moralność i etykę. Uczy każdego, kto do niego dociera. Znajomość kodów nie zawsze idzie w parze z etyką i moralnością duchową. Dlatego wielu będzie demonstrować nadzwyczajne umiejętności, ale Jezus do nich się nie przyzna”.

Ew. Mateusza 7:22, Biblia Warszawska
W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.

Zadał mi kolejne pytania, które uświadomiły mi, że moja etyka i moralność wymaga głębszej wiedzy i rozwoju. Ta wizyta może i cofnęła mnie w rozwoju panowania syna Boga nad materią, ale za to odebrałem cenną lekcję nauki etyki i moralności wg niebios. Zrozumiałem także, że są granice i to, co się mówi „ziemia już cię nie uniesie” rozumiem głębiej.
O etyce i moralności nie chcę teraz rozpisywać się, ale o tzw. fizycznym aspekcie świadomości synostwa boskiego.
Materia podlega świadomości, ona reaguje tylko na wyższą świadomość, albo na obróbkę mechaniczną lub cieplną, to, co zazwyczaj robimy. Jednak zobaczyłem, że materia jest żywa i reaguje na świadomość Boga. Szatan powiedział do Jezusa, kiedy Ten był głodny „spraw, by ten kamień przemienił się w chleb”. I to nie problem dla wyższej świadomości. Nie było też problemem dla Jezusa zamienić wodę w wino, rozmnożyć jedzenie, uzdrawiać ludzi, czyli przywracać ich ciała fizyczne do poprzedniej tzw. zdrowej wersji. Jak widzicie, materia podlega przemianie, z czegoś w coś. Świadomy uczestnik życia, o wyższej świadomości niż podstawowa, może robić z materią wszystko, wg jego woli i pomysłowości. Granice są w pomysłowości. W czym było zagrożenie.

Natura materii to wibracja, im większa tym rzadsza materia, im wolniejsza tym gęstsza. Ten świat jest zakresem wibracji od do. Panujący nad pełnią, nie kontrolowanie, może rozwinąć się do takiej wibracji, że ten świat go już nie uniesie, bo przekroczy granice tego świata. W Biblii mamy opisany taki jeden przypadek człowieka, który osiągnął taki stan rozwoju świadomości, że już musiał zostać żywcem zabrany z Ziemi, bo Ziemia nie mogła go unieść. Także nie wszyscy ludzie umarli. Biblia wspomina jeszcze o  jednym człowieku, Eliaszu, ten też żywy wstąpił do niebios, nigdy nie umarł. To był dopiero magik, panował nad materią jak chciał, jak utonęła siekiera, to sprawił, że wypłynęła na powierzchnię wody itp. itd.

Powiedziano mi, że wielu ludzi osiągnęło poziom świadomego przejścia w wyższe światy, ale w Biblii nie mamy tego opisanego, ponieważ dzieje się to do tej pory, z dala od mediów. Zobaczyłem, że ten świat ma swoje, takie odwracające uwagę oblicze, ale w tle jest wylęgarnią, poligonem rozwojowym wielkich świadomości duchowych, jakie powstają w indywidualnych ludziach, rozpoznających osobiście Boga. Mozolimy się i trudzimy, praca, bezrobocie, kataklizmy, morderstwa, mafie, tyrani, despoci, bezprawie, prawość, silne rządy, porządek i ład, wakacje, plaże, wypoczynek itp. itd., a na tym samym świecie rozwijają się i szkolą potężni synowie Boga, którzy po czasie prób i ciężkich doświadczeń pojęli, i zrozumieli synostwo boskie, jego przywileje i obowiązki.

Wracając, tak technicznie, do materii, to istota duchowa zadała mi pytanie:
„Jak to wy mówicie „ok”, będziesz zmieniał wibrację swojego ciała i przejdziesz przez ścianę. Ok, w porządku, wytłumacz mi, a co z nogami? Wg twojego sposobu myślenia, jeśli zmienisz wibrację swojego ciała, to jak nogi mogą chodzić po Ziemi? Polecisz lub zawiśniesz w materii? Co ty na to?
No i to był dla mnie zgryz. Zapytałem: „A jak to zrobić poprawnie?”
On odpowiedział:
„Mistrz i nauczyciel Jezus zmieniał wibrację ściany, a nie swojego ciała, dlatego przechodził przez ściany i tylko przez nie, a nie wpadał w podłogę jednocześnie. To jest doskonalsza i pewniejsza forma, gwarantująca zamierzony efekt. Bierz przykład ze swojego mistrza”.

Na tym już kończyłbym ten temat, a dzielę się tym z wami, ponieważ to, co opisuję już niedługo będzie na porządku dziennym. To jest naturalna konsekwencja rozwoju świadomości ludzkiej, osiągającej poziomy świadomości Boga Ojca.
Jednak w parze z tą świadomością musi iść etyka i moralność wg naszego Ojca.
Niedługo nauka odkryje Boga w świecie mikro, nano, dowie się czym jest energia, czym są elektrony, protony, kwarki, światło itp., zmierzą to, ale nie pojmą Ducha tego Boga i tutaj jest zagrożenie.

Wielkie światy, które rozwinęły się w świadomości, a równomiernie nie rozwinęły się w duchowości Ojca, przestały istnieć. Tylko równoważny rozwój gwarantuje przetrwanie, wtedy osiągniemy w pełni świadomość życia i będziemy cieszyć się bezpiecznie życiem.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: