Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘energia’

POLARYZACJA

Polaryzacja – rozdzielenie elementów jednego układu na dwie grupy. Występuję powszechnie w fizyce, biologii, medycynie i socjologii.
Dzisiaj chcę poruszyć temat tzw. ciemności, a konkretnie – ciemnych istot. Mówi się o nich – upadłe anioły, demony, duchy nieczyste itp. Są to istoty o odmiennej polaryzacji, niż tzw. istoty światła. Ciemność i światłość to dwa bieguny.
Jeden układ – dwie grupy.
Jak do tej pory wiadomo, wszystko jest w ruchu. Ten ruch powszechnie nazywa się wibracją. Wibracja występuje o różnej częstotliwości. Im wolniejsza, czyli niższa, wibracja, tym bardziej przybiera formy stałe, im szybsza, czyli wyższa, wibracja, tym bardziej jest to miękka lub wchodząca w gazy forma. Mówię o naszym świecie. My żyjemy w pewnym zakresie wibracji. W skali od 1 do 10 przebywamy w przedziale 4. Trzy poniżej są coraz bardziej gęste. Powyżej – coraz bardziej rzadsze. Poniżej 4 są ludzie o ciężkim stanie umysłowym, depresyjnym, maniakalnym itp. Powyżej – wysoko inteligentni, błyskotliwi, bystrzy, geniusze itp. Bóg mieszka w światłości wręcz niedostępnej. W Biblii mamy zapis o tym, że pewnego dnia, kiedy zakończy się ten program, Bóg osobiście przybędzie na naszą scenę i wtedy:

„Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana,…” Psalm 97:5, Biblia Warszawska

Z punktu widzenia nauki jest to możliwe, kiedy skały o gęstej wibracji zostaną poddane działaniu wyższej częstotliwości wibracji, wtedy rozpadną się ich atomy i „popłyną” obrazowo jak wosk.
Żeby jednak się nie rozpisywać, skupmy uwagę na ciemnych istotach. Poruszają się na pewnym zakresie wibracji, od do.
Każdy człowiek, który ma myśli samobójcze, depresyjne, złe, zawistne, zazdrosne, obsesyjne, doświadcza w tym stanie gęstości wibracji poniżej 4, a więc wchodzi na teren działania ciemnych istot. Każdy, kto kocha, miłuje, cieszy się i raduje, ma pozytywne myśli itp., działa od gęstości 4 wzwyż. Jednak to nie oznacza, że jest istotą światła. Wszystko zależy od etyki, moralnego rozwoju duchowego, bo bez tych pozytywnie ukierunkowanych cech radość i miłość szybko zamieni się w przykrość i zło, i w ten sposób szybko zejdziemy z drogi uniesienia duchowego, i doznamy kontaktu z ciemnymi istotami, a te są chętne do udzielania pomocy w celu sprowadzenia takiej niestabilnej duszy do niższych gęstości, z których już jest ciężej się uwolnić.

Pewnie słyszeliście opowiadania ludzi, którzy otarli się o niższe gęstości, jak opowiadali o tym, że tam ktoś był i coś do nich mówił, coś im rozkazywał, zmuszał do bluźnienia itp. To są już gęste stany. Ci, co schodzą na 3 poziom przeżywają obsesje, dręczą ich myśli zazdrosne, zawistne, aż przerodzą się w depresję i ci ludzie także słyszą głos ciemnych istot, tylko jeszcze nie tak wyraźnie, na razie jest to stan możliwy do wyrwania się z tej drogi gęstości. Czasami wystarczy najeść się ciastek, pooglądać śmieszne filmy lub odstresować się zakupami itp. itd. Wtedy zmienia się humor. Wtedy to przechodzimy tak naprawdę w inną gęstość wibracji.

Poziom 4 jest granicą mieszania się dwubiegunowości. Im wyżej, tym wyższe stany, a stany powyżej 6, to już duch. Materia to poziom 3, 4, a 5 to poziom materialno-duchowy z przewagą materii. Wyzwalamy się z materii. Nasze zadanie to wyzwolić się świadomie z materii, doświadczając praktycznie świadomej techniki wyzwalania się. Jaki jest cel rozwoju, zamiast od razu utworzenia doskonałego świata, tego się tylko domyślam, ale na razie wolę się nie wypowiadać. Ludzie, którzy są prowadzeni przez Ducha, są wprowadzani na wyższe częstotliwości, a na tych częstotliwościach już nie działają ciemne istoty. Mamy to tak zapisane w Biblii, wg starej frazeologii:

Ks. Izajasza 35:8  I będzie tam droga bita, nazwana Drogą Świętą. Nie będzie nią chodził nieczysty; będzie ona tylko dla jego pielgrzymów. Nawet głupi na niej nie zbłądzi.
35:9  Nie będzie tam lwa i zwierz drapieżny nie będzie po niej chodził, tam się go nie spotka. Lecz pójdą nią wybawieni.
35:10  I wrócą odkupieni przez Pana, a pójdą na Syjon z radosnym śpiewem. Wieczna radość owionie ich głowę, dostąpią wesela i radości, a troska i wzdychanie znikną.

To stara frazeologia. Nowa to wibracja, gęstość, częstotliwość. Rozumiecie? Na tym zakresie częstotliwości, powyżej 5, nie przebywają nieczyste, drapieżne istoty, tam się ich nie spotyka. Biblia była zapisywana w dawnych czasach i wg frazeologii, jaką tamci ludzie pojmowali. Ich frazeologia jest dla nas niezrozumiała, wręcz wprowadza w błąd rozumowania. Symbolika, zwierzęta nieczyste, droga święta, nieświęta itp. itd.
Mamy w Biblii jeszcze jeden opis zakresu, w jakim żyjemy. Wg starej frazeologii nazywa się on POWIETRZE.

„W których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych.” Efezjan 2:2, Biblia Warszawska.

Inne miejsce mówi, że Ziemia to jest teren wojenny, pole bitwy.

„Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich”. Efezjan 6:12, Biblia Warszawska.

Wg nowej frazeologii, toczymy bitwy z istotami bezcielesnymi.
Oglądałem program TV. Ciężkiego przestępcę o bardzo złej osobowości poddano doświadczeniu. Umieszczono go na naście godzin w pomieszczeniu całkowicie białym. Ściany, sufit i podłoga to były tafle szkła mlecznego i cały pokój świecił na biało, przerażająco biało. Po nastu godzinach ten człowiek wyszedł z tego pokoju z całkowicie odmienioną osobowością. Był ukierunkowany pozytywnie. Zbadano go i okazało się, że w mózgu powstały nowe połączenia neuronowe, a większość starych, odpowiedzialnych za złe tendencje, obumarła. Osobowość takiego człowieka zmieniła się diametralnie. Daje to coś do myślenia.

Nie trzeba sięgać do aż tak drastycznych metod, wystarczy, że przyjrzymy się sami sobie. Co lubimy? Lubimy słońce, ono działa na nas tak przyjemnie, odstresowuje, relaksuje, naładowuje pozytywną energią itp. itd. Ponure, pochmurne dni wpływają drażniąco i dołująco, a im więcej ich, tym gorszy jest stan naszej osobowości. No i tak się dzieje, jeśli nie chodzimy, wg starej frazeologii, z Bogiem. Stara frazeologia mówi o chodzeniu, społeczności, trwaniu w Bogu itp., to ma nam zagwarantować wolność od złej drogi i drapieżnych zwierząt. Nowa frazeologia mówi o wibracjach, energii, częstotliwości, gęstości, wymiarach. 

3:14  Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem,
3:15  Od którego wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię,
3:16  By sprawił według bogactwa chwały swojej, żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w wewnętrznym człowieku,
3:17  Żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy, wkorzenieni i ugruntowani w miłości,
3:18  Zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość,
List św. Pawła do Efezjan, Biblia Warszawska.

To tyle ze starej frazeologii, chociaż ostatni werset jest dla nas bardziej zrozumiały, bo dzisiaj się mówi o innych wymiarach w ten sposób.
Duch wprowadza we wszelką prawdę i to dzięki Niemu zostałem poinformowany, by przekazać wam ten krótki przekaz, to jest Jego forma kontaktu z wami, On inspiruje i pobudza do myślenia, bo to jest ten jedyny dostępny sposób, kanał kontaktu – myśli, umysł – i ten kanał jest uniwersalny, z niego też korzystają ciemne istoty, zdobywając waszą uwagę zręcznym kłamstwem, które wygląda jak prawda, a ma na celu wprowadzenie was do ich mieszkania, ciemnego mieszkania, by mieć z wami, wg starej frazeologii, tzw. społeczność.
Umysł jest tym centrum, z którego wylewa się woda żywa lub trująca, i zależy to od tego, kto wlał jaka wodę, czystą czy brudną.
Jezus Chrystus gwarantuje nam, że jeśli zgodzimy się żyć wg Jego zasad, to staniemy się sami źródłem tej pozytywnej energii, nie będziemy musieli jej nabywać, ona będzie w nas i z nas będzie emanować na cały świat.

7:37  A w ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije.
7:38  Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej.
7:39  A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli; albowiem Duch Święty nie był jeszcze dany, gdyż Jezus nie był jeszcze uwielbiony.
Ew. Jana, Biblia Warszawska.

No i 50 dni po zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa ten Duch został DANY na cały świat, bez wyjątku, i to On, ten Duch, jest gwarantem życia wiecznego, i tutaj obecnie szkoli nas i doświadcza, uczy nas żyć, i w ten sposób uwalnia z niskich wibracji.

Reklamy

ŚWIADOMY UCZESTNIK ŻYCIA

Nie opisuję swoich przeżyć na bieżąco, ponieważ nie zawsze widzę potrzebę ich prezentowania.
Dzisiaj jednak chcę poruszyć pewne moje doświadczenia z przed ponad roku, które dalej są dla mnie aktualne.

Pewnego dnia pojawił się mój przewodnik duchowy i powiedział mi:
„Osiągnąłeś wymagany podstawowy poziom szkolenia na tym świecie. Nie widzimy potrzeby dalszego twojego bytu na tym poziomie rzeczywistości. W przeciągu 2-3 dni wyłączymy cię z tego życia. Dalsze szkolenie będzie przebywać na świecie o wyższych parametrach, sprzyjających rozwojowi wyższej świadomości. Przyszykuj się, załatw i pozamykaj wszystkie sprawy, jakie prowadzisz. Dostajesz na to 2-3 dni, nie więcej, i postaraj się w tym terminie być gotowy do wyłączenia.”

Wtedy spokojnie powiedziałem, że nie jestem gotowy, by opuścić ten świat. Przedstawiłem powody. Na co mój rozmówca się roześmiał i zaraz spoważniał, i przedstawił mi swoje argumenty. W odpowiedzi na te argumenty powiedziałem:
„Nie jest to moją wolą, bym opuszczał ten świat. Jeśli wg waszych miar osiągnąłem podstawowy, wymagany poziom szkolenia, to wymyślcie uaktualnienie szkolenia. Dalszy, wyższy program szkoleniowy, ale na tym świecie, nie na innym. Jeśli tutaj są niesprzyjające warunki, granice, to stwórzcie poszerzenie programu do tych warunków, a granice, myślę, że mogę przekroczyć. Przecież dla was to nie problem, a fascynujące wyzwanie.”

Co ciekawe, to mój rozmówca nie oponował tylko powiedział, że idzie się naradzić.
Po jakimś krótkim czasie przyszedł ponownie i powiedział jakoś tak, słowo w słowo nie pamiętam, trochę już czasu upłynęło:
„Naradziliśmy się i podjęliśmy decyzję, że zostajesz na tym świecie aż do czasu, kiedy zapragniesz z niego wyjść. Władcy, administratorzy niebios są kreatywni i ich mądrość jest głęboka, i w swojej wszechstronnej mądrości, na twoje życzenie, uaktualniliśmy i poszerzyliśmy program szkoleniowy”.
Lekko zaskoczony jednak takim podejściem, zapytałem:
„Dlaczego przystaliście na moje zdecydowane stanowisko, to nawet nie była prośba, nawet ktoś mógłby powiedzieć, że to było wręcz jakby bezczelne żądanie”.
Rozmówca odpowiedział:
„Niebiosa kierują się swoimi wyższymi prawami życia, które gwarantują rozwój w pokoju. Pomimo, że ci wiele razy sygnalizowaliśmy, nie zorientowałeś się, że jesteś świadomym uczestnikiem życia. Na początku tego roku spełniliśmy twoją inną prośbę, chociaż my chcieliśmy inaczej, to przystaliśmy na twoją wolę, jako na naszą i zmieniliśmy ci rzeczywistość. Wtedy powiedzieliśmy ci o tym stanie, opisanym w waszej Biblii jako:

Ew. Mateusza 16:19, Biblia Warszawska
I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.

Cieszyłeś się tym faktem, ale nie rozumiałeś do końca stanu duchowego, jaki osiągnąłeś, nie pojmowałeś jego znaczenia i swojej pozycji w niebiosach. Poprzez osiągnięcie scalenia, na podstawowym poziomie, z Duchem Boga, stałeś się ŚWIADOMYM UCZESTNIKIEM ŻYCIA, tacy żyją już na innych warunkach, ich nie można wyłączyć z tego życia kiedy tylko niebiosa uznają, że chcą. Nieświadomych, często bez ostrzeżenia, w różnych okolicznościach planujemy wyłączanie, dlatego macie taką różnorodność objawów tzw. śmierci fizycznej. Wykorzystujemy różne sposoby i metody. Wiesz, że w tym temacie mamy swój dział istot, tak zapracowanych i tak kreatywnych w różnych pomysłowych sposobach kończenia szkolenia nieświadomych uczestników życia. Już sam ten fakt, że ogląda się i słyszy się o różnych tzw. śmiesznych czy głupich powodach śmierci, powinien dawać do myślenia ludziom. Jeśli niebiosa nie chcą, by ktoś za wcześnie został wyłączony, to też jesteśmy w tym temacie tak obeznani, że często tak stwarzamy warunki, by w tzw. cudowny sposób ktoś, kogo nie oczekujemy jeszcze na wyższych poziomach życia, jak to mówicie „nie zginął” za wcześnie. Natomiast świadomi uczestnicy życia muszą zostać powiadomieni o zamiarze wyłączenia i nie może to nastąpić bez ich zgody. Pamiętaj, ten świat ma swoje granice i czasami wyższy poziom rozwoju duchowego może stać się zagrożeniem dla ciebie i świata. Na razie zostajesz, program szkoleniowy poszerzono”.

I rzeczywiście tak się stało. Zacząłem doświadczać różnych coraz głębszych stanów świadomości i nadświadomości.
Nie będę się rozpisywał o tym, bo to nie jest teraz istotne. Chce poruszyć na razie tylko jedną sprawę. W rozwoju, prowadzonym przez Ducha Prawdy, który wprowadza we wszelką prawdę, każdy z was, na tym etapie szkolenia, zostanie powiadomiony o materii. Przestrzeń, materia, panowanie nad pełnią. No i w tym temacie zacząłem raczkować.

Pojawiły się zagrożenia i pojawił się mój opiekun duchowy, i powiedział:
„Woleliśmy dalsze szkolenie prowadzić w innych warunkach, ale ty chciałeś w tych starych, ciasnych warunkach o granicach tak wąskich, że powstało zagrożenie dla ciebie i ludzi. Uszanowaliśmy twoją decyzję. Jednak przyszedłem, bo zaistniało zagrożenie, któremu chcemy zapobiec. Duch Mocy nie zważa na poziom rozwoju duchowego, udziela mocy każdemu, kto przejdzie zabezpieczenia, kto zna kody dostępu. On jest ślepy na moralność i etykę. Uczy każdego, kto do niego dociera. Znajomość kodów nie zawsze idzie w parze z etyką i moralnością duchową. Dlatego wielu będzie demonstrować nadzwyczajne umiejętności, ale Jezus do nich się nie przyzna”.

Ew. Mateusza 7:22, Biblia Warszawska
W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.

Zadał mi kolejne pytania, które uświadomiły mi, że moja etyka i moralność wymaga głębszej wiedzy i rozwoju. Ta wizyta może i cofnęła mnie w rozwoju panowania syna Boga nad materią, ale za to odebrałem cenną lekcję nauki etyki i moralności wg niebios. Zrozumiałem także, że są granice i to, co się mówi „ziemia już cię nie uniesie” rozumiem głębiej.
O etyce i moralności nie chcę teraz rozpisywać się, ale o tzw. fizycznym aspekcie świadomości synostwa boskiego.
Materia podlega świadomości, ona reaguje tylko na wyższą świadomość, albo na obróbkę mechaniczną lub cieplną, to, co zazwyczaj robimy. Jednak zobaczyłem, że materia jest żywa i reaguje na świadomość Boga. Szatan powiedział do Jezusa, kiedy Ten był głodny „spraw, by ten kamień przemienił się w chleb”. I to nie problem dla wyższej świadomości. Nie było też problemem dla Jezusa zamienić wodę w wino, rozmnożyć jedzenie, uzdrawiać ludzi, czyli przywracać ich ciała fizyczne do poprzedniej tzw. zdrowej wersji. Jak widzicie, materia podlega przemianie, z czegoś w coś. Świadomy uczestnik życia, o wyższej świadomości niż podstawowa, może robić z materią wszystko, wg jego woli i pomysłowości. Granice są w pomysłowości. W czym było zagrożenie.

Natura materii to wibracja, im większa tym rzadsza materia, im wolniejsza tym gęstsza. Ten świat jest zakresem wibracji od do. Panujący nad pełnią, nie kontrolowanie, może rozwinąć się do takiej wibracji, że ten świat go już nie uniesie, bo przekroczy granice tego świata. W Biblii mamy opisany taki jeden przypadek człowieka, który osiągnął taki stan rozwoju świadomości, że już musiał zostać żywcem zabrany z Ziemi, bo Ziemia nie mogła go unieść. Także nie wszyscy ludzie umarli. Biblia wspomina jeszcze o  jednym człowieku, Eliaszu, ten też żywy wstąpił do niebios, nigdy nie umarł. To był dopiero magik, panował nad materią jak chciał, jak utonęła siekiera, to sprawił, że wypłynęła na powierzchnię wody itp. itd.

Powiedziano mi, że wielu ludzi osiągnęło poziom świadomego przejścia w wyższe światy, ale w Biblii nie mamy tego opisanego, ponieważ dzieje się to do tej pory, z dala od mediów. Zobaczyłem, że ten świat ma swoje, takie odwracające uwagę oblicze, ale w tle jest wylęgarnią, poligonem rozwojowym wielkich świadomości duchowych, jakie powstają w indywidualnych ludziach, rozpoznających osobiście Boga. Mozolimy się i trudzimy, praca, bezrobocie, kataklizmy, morderstwa, mafie, tyrani, despoci, bezprawie, prawość, silne rządy, porządek i ład, wakacje, plaże, wypoczynek itp. itd., a na tym samym świecie rozwijają się i szkolą potężni synowie Boga, którzy po czasie prób i ciężkich doświadczeń pojęli, i zrozumieli synostwo boskie, jego przywileje i obowiązki.

Wracając, tak technicznie, do materii, to istota duchowa zadała mi pytanie:
„Jak to wy mówicie „ok”, będziesz zmieniał wibrację swojego ciała i przejdziesz przez ścianę. Ok, w porządku, wytłumacz mi, a co z nogami? Wg twojego sposobu myślenia, jeśli zmienisz wibrację swojego ciała, to jak nogi mogą chodzić po Ziemi? Polecisz lub zawiśniesz w materii? Co ty na to?
No i to był dla mnie zgryz. Zapytałem: „A jak to zrobić poprawnie?”
On odpowiedział:
„Mistrz i nauczyciel Jezus zmieniał wibrację ściany, a nie swojego ciała, dlatego przechodził przez ściany i tylko przez nie, a nie wpadał w podłogę jednocześnie. To jest doskonalsza i pewniejsza forma, gwarantująca zamierzony efekt. Bierz przykład ze swojego mistrza”.

Na tym już kończyłbym ten temat, a dzielę się tym z wami, ponieważ to, co opisuję już niedługo będzie na porządku dziennym. To jest naturalna konsekwencja rozwoju świadomości ludzkiej, osiągającej poziomy świadomości Boga Ojca.
Jednak w parze z tą świadomością musi iść etyka i moralność wg naszego Ojca.
Niedługo nauka odkryje Boga w świecie mikro, nano, dowie się czym jest energia, czym są elektrony, protony, kwarki, światło itp., zmierzą to, ale nie pojmą Ducha tego Boga i tutaj jest zagrożenie.

Wielkie światy, które rozwinęły się w świadomości, a równomiernie nie rozwinęły się w duchowości Ojca, przestały istnieć. Tylko równoważny rozwój gwarantuje przetrwanie, wtedy osiągniemy w pełni świadomość życia i będziemy cieszyć się bezpiecznie życiem.

TRÓJCA ROZPOZNAWANIE OJCA I SYNA

To, co opiszę poniżej jest zaawansowanym przekazem, objawiającym pewien fragment rzeczywistości istnienia.
Przekaz jest stymulatorem do głębszego rozważania w celu nawiązania głębszej relacji z Bogiem, który jest Duchem.
Wyraźnie mi pokazano i powiedziano:

„Zrób 3 pierścienie wg wzoru jaki widzisz.
Nazwij je tak, jak widzisz. Niech poruszają się tak, jak widzisz. Opisz to tak, jak ci pokazaliśmy. Umieść wizualizację na rynku
(tak istoty niebios określają internet), w celu stymulacji rozwoju i koordynacji wszechświatowych sił w doświadczeniu rozwoju osobowości poszczególnej jednostki. Przeznaczeniem, celem każdej komórki osobowej jest rozpoznanie i doświadczenie scalenia z Ojcem i Synem.
Jest to zaawansowany przekaz dla rozpoznających Ojca dzieci.”

Jak widać powyżej, po prawej, tak też zrobiłem.
Mój syn stworzył mi graficznie poruszające się 3 pierścienie tak, jak je widziałem i jak mi pokazano.
Umieściłem je na samej górze, po prawej, „naszej” strony internetowej.
„Naszej”, ponieważ w grudniu 2011 roku usłyszałem, że powinienem wyjść na rynek i głosić to, co mi dano zobaczyć i przeżyć.
Potem wyjaśniono mi, że nie chodzi o rynek miejski w mieście, w jakim żyję, ale chodzi o rynek internetowy, szerszy, globalny zasięg. Dlatego tą stronę postrzegam jako pracę zbiorową.
Istot niebiańskich i moja ludzką, wypływającą z osobistego doświadczenia.
Wracając do pierścieni.
Każdy pierścień jest o innej nazwie.
Do człowieka przemawiają bliskie jemu pojęcia takie, jak rodzina, ojciec, syn, matka, brat, siostra.
Dla rozwijającego się umysłu, który domyśla się istnienia wyższej inteligencji, tą inteligencję określa się jako BÓG.
Jezus Chrystus, Syn tego BOGA, objawił Go nam jako OJCA, a o sobie powiedział, że jest SYNEM BOGA.
W Biblii mamy zapisaną taką wypowiedź Jezusa Chrystusa na temat Ojca.

Ew. Łukasza 10:22, Biblia Warszawska
nikt nie wie, kto to Syn, jak tylko Ojciec, a kto Ojciec, jak tylko Syn, i ten, komu Syn zechce to objawić.

Ojciec i Bóg to ta sama osoba, a o naturze Boga mamy napisane, że jest Duchem.

Ew. Jana 4:24, Biblia Warszawska
Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie.

Dla zaawansowanych światów i rozpoznających Boga osobowości, jawi się On jako trójca:

NIESKOŃCZONOŚĆ, WIECZNOŚĆ i UNIWERSALNOŚĆ.

Jezus Chrystus, Jego Syn, powiedział o sobie jako o trójcy – DROGA, PRAWDA i ŻYCIE:

Ew. Jana 14:6, Biblia Warszawska
Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.

Z tej samej Biblii dowiadujemy się, że człowiek jest stworzony na podobieństwo Boga.
Ciało, dusza i duch.
Ciało to MATERIA. Jest to zorganizowana energia, która podlega grawitacji, ale w obliczu rozwiniętego umysłu może podlegać jego wpływom.
Dusza to UMYSŁ. Jest to zorganizowana świadomość, na którą ma pewien wpływ grawitacja MATERII. Im większy ten wpływ, tym jednostka jest bardziej zniewolona materializmem. Umysł staje się wyzwolony, gdy dobrowolnie poddaje się wpływowi Ducha i przez tego Ducha zostaje przemieniony.
DUCH jest to najwyższa rzeczywistość osobowa. Nie podlega wpływom materii ani umysłu. Jest potężną na nic nie podatną, świadomą, wysoko inteligentną osobowością. Niczemu nie podlega, ale sam ma wpływ na wszystko. Jest motywatorem rozwoju każdej, spragnionej rozwoju, osobowości.

KOORDYNACJA- ZWIĄZEK
3 energie: fizyczna, umysłowa i duchowa.
Ich cel to skoordynowanie, tak jak w wizualizacji pierścieni, osiągają one punkt, kiedy są w jednej pozycji i wtedy obraz jest scalony i możemy zobaczyć przekaz. Oddzielnie tworzą chaos i nierównoważny rozwój.
W kosmosie przeważa MATERIA.
W osobowości, to DUCH dąży do panowania poprzez UMYSŁ.
Tylko DUCH jest niezmienny, materia i umysł podlegają zmianie.
W obojętnie jakim związku z materią i umysłem, Duch zawsze będzie przewyższał, dominował.
Celem naszego istnienia jest DUCH, nie zapominajcie, że jest to Bóg i fragment Jego jest w każdym człowieku, i dlatego jesteśmy grawitacyjnie przyciągani do sfer Ducha.
Duch dąży do Ducha, ale pełne zespolenie jest możliwe dzięki skoordynowaniu pozostałych rzeczywistości, MATERII i UMYSŁU.
Gdyby je zlekceważyć, doszłoby do pandemonium. Utracony raj, chaos, stolica piekła. Ta sytuacja, w której obecnie jesteśmy, ale sukcesywnie się z niej wyzwalamy, ponieważ sam Bóg pierwszy do nas się „odezwał”, czyli inspiruje do szukania Jego.
Im bardziej umysł jest uduchowiony, tym bardziej wywiera wpływ na materię, tak, że ta jest posłuszna uduchowionemu umysłowi. Nieuduchowiony umysł jest pod władzą materii.
Obecnie osiągnęliśmy wymagane podstawy, umożliwiające intelektualne poznanie tego faktu.
Ciało, dusza i duch są tak samo rzeczywiste, a jednak w obliczu śmierci tylko umysł i duch przeżywa, ciało-materia rozpada się.
Pozostaje umysł i duch, i to Duch jest podstawową rzeczywistością. Jako najwyższa osobowość i źródło wszelkiej mądrości i kreatywności jest architektem i stwórcą, bo wpływa na umysł i panuje nad materią, i może ją scalić z powrotem, kiedy zechce.
Skoordynowanie tych trzech rzeczywistości tworzy doskonały związek i tak wysokie uduchowienie jest naszym celem.
My jesteśmy obserwującym, rozwijającym się umysłem, który uczy się współpracować z Duchem i wyzwalać się spod panowania materii, do radosnego korzystania z tej materii. Umysł pod wpływem materii, jest to niewola i nienaturalny nasz stan, jako tych, co są stworzeni na podobieństwo Boga i zrodzeni z Jego Ducha, jako Jego synowie. Wielu pod wpływem materii, zaakceptowało ten stan zniewolenia, i znalazło w tym stanie zadowolenie i nie pragnie zmian, bo nie postrzega, że ich umysł jest w niewoli materii. W obliczu kataklizmów, chorób, kalectwa, uzależnień jesteśmy bezsilni wobec siły materii. Poddajemy się woli materii.
Zdaję sobie sprawę, że im bardziej silny wpływ na umysł wywiera materia, tym bardziej to, co opisałem, jest niezrozumiałe i wydaje się bzdetem, paplaniną lub filozoficznym wymądrzaniem się. Ja jednak przedstawiam suche fakty.
W koło siebie mamy za dużo przykładów działania wyższej inteligencji, by powiedzieć, że to wszystko jest dziełem przypadku.
To, że czegoś nie rozumiemy i jest sprzeczne z naszymi poglądami nie oznacza, że nie istnieje i nie działa.
Przedstawię jeden z takich przyziemnych przykładów wyższej inteligencji, objawiającej siłę i wpływ związku chemicznego na każdy z elementów, wchodzących w jego skład.
Zazwyczaj pierwiastki w związkach chemicznych działają inaczej niż każdy z nich oddzielnie.
Nauka mówi, że woda składa się z wodoru i tlenu. Ta sama nauka twierdzi, że wodór ma właściwości wybuchowe, a tlen podtrzymuje ogień.
To jak wyjaśnić fakt z życia codziennego, przykład niezbity, twardy dowód, że woda jako związek wodoru i tlenu gasi ogień?
Więcej, pewno wiecie, że w pewnych okolicznościach, pod wpływem niektórych związków chemicznych, woda może się palić.
Jako współwłaściciel firmy chemicznej wiem, że jest pewna reakcja chemiczna, prosto wytłumaczalna, której skutkiem jest zapalenie się wody i im więcej wody, tym bardziej woda się pali, ale żeby to się stało, musi dojść do reakcji wody z inną substancją.
Mamy jeden taki przykład zapisany w Biblii. Eliasz, jeden z największych cudotwórców, panujących nad materią, który sprawił między innymi, że siekiera zatopiona w wodzie wypłynęła na powierzchnię wody, ale też spowodował, że woda się paliła.
Eliasz znał ten wzór chemiczny, znał skutki koordynacji pewnych związków chemicznych i sprawił, że woda się zapaliła, co zostało odebrane jako znak z nieba. Więcej, osiągnął taki poziom rozwoju, że jego ciało nie było w stanie umrzeć i został zabrany „żywcem” do nieba. To już drugi przypadek, opisany w Biblii, gdzie człowiek osiąga taki poziom rozwoju i związku z Duchem, że ciało nie ulega rozkładowi.
W chemii przykładem są rozbite na czynniki pierwsze związki chemiczne i pierwiastki pozostające w samotności, które nie działają już tak, jak w związku.
A w życiu codziennym są tego niezbite dowody.
Naszym celem jest Duch, który panuje nad wszystkim i sprawia ład i porządek. Oddaje się mu cześć właśnie w tej świadomej koordynacji MATERII, UMYSŁU I DUCHA.
Pamiętajcie, że:

Ew. Jana 3:27, Biblia Warszawska
…Nie może człowiek niczego wziąć, jeśli mu nie jest dane z nieba.

Więc jeśli Niebo chce, bym to opisał, to znaczy, że Oni wam to dają, a jeśli jeszcze nie rozumiecie, to proście o to, by to Niebo dało zrozumienie tak, by stało się to żywe, własne, osobiste doświadczenie rozpoznawania Ojca, który jest
NIESKOŃCZONY, WIECZNY i UNIWERSALNY.
MATERIA-ENERGIA, UMYSŁ i DUCH.
DROGA, PRAWDA i ŻYCIE.

Pozwólcie, że rozwinę temat jeszcze głębiej.
Nurtujące nas pojęcia: dobro i zło.
Oddzielnie działają inaczej niż w związku.
Im wyższy poziom uduchowienia umysłu, tym inaczej jest postrzegane tzw. zło i inne jest jego oddziaływanie.
Mamy to zapisane w Biblii, w sposób pojmowania odpowiedni do tamtych czasów i poziomu poznania. W tym zapisie Bóg informuje, że w odpowiednim czasie sam zainspiruje i doprowadzi do realizacji poznania Jego osobowości.
To, co jest zakryte i niewidoczne zostanie wyprowadzone na światło, wyjaśni niepojęte, pogmatwane sprawy.
Zaświta nowe objawienie i w ten sposób zniknie gąszcz poglądów, i zniknie wpływ nierówności poznania.

Ks. Izajasza 42:16, Biblia Warszawska
I poprowadzę ślepych drogą, której nie znają, ścieżkami im nieznanymi ich powiodę, ciemność przed nimi obrócę w jasność, a miejsca nierówne w równinę. Oto rzeczy, których dokonam i nie zaniedbam ich!
Ks. Izajasza 35:8, Biblia Warszawska
I będzie tam droga bita, nazwana Drogą Świętą. Nie będzie nią chodził nieczysty; będzie ona tylko dla jego pielgrzymów.
Nawet głupi na niej nie zbłądzi.

35:9  Nie będzie tam lwa i zwierz drapieżny nie będzie po niej chodził, tam się go nie spotka. Lecz pójdą nią wybawieni.

Zło jest symbolizowane jako lew i zwierz drapieżny.
Na tym wyższym poziomie uduchowionej świadomości synów Bożych nie istnieje już pojęcie dobra i zła.
Na tym poziomie postrzegane są one inaczej i inne nazwy są im nadawane.
Taka relacja i rzeczywistość są przeznaczone tylko tym, co TRWAJĄ w związku z Ojcem i Synem.
Jest to dziedzictwo przygotowane dla tych, co rozpoznają te sprawy.
Sami nie jesteśmy w stanie nic rozpoznać.
Duch wspomaga i wspiera umysł odważny i chętny do wyruszenia w nieznane.
Wszyscy jesteśmy wezwani i powołani do tego związku.

Ew. Mateusza 22:14, Biblia Warszawska
Albowiem wielu jest wezwanych, ale mało wybranych.

Związek człowieka z bóstwem jest to trwanie we właściwej relacji z Ojcem i Synem, i wtedy dochodzi do scalenia i realizacji słów Chrystusa:

Ew. Jana 15:5, Biblia Warszawska
Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie.

Wtedy spełniają się takie słowa:

Ew. Jana 14:12, Biblia Warszawska
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię, i większe nad te czynić będzie; bo Ja idę do Ojca.
Ew. Jana 15:7, Biblia Warszawska
Jeśli we mnie trwać będziecie i słowa moje w was trwać będą, proście o cokolwiek byście chcieli, stanie się wam.

W Biblii wiele jest zapisanych słów językiem dla nas niezrozumiałym, a jak próbujemy go pojąć wg pojęć czasu, w którym były zapisane, dochodzi do wypaczonych niedziałających wyobrażeń.
Takie pojęcia Biblijne jak „dziedzic”, „zasiądzie na tronie”, „tron”, „dam mu władzę” itp. są niewłaściwie pojmowane i dlatego ludzkość przebywa w gąszczu różnych poglądów, które nie działają. A tak niewiele trzeba, chodzi o związek, który właściwie działa, związek CZŁOWIEK, OJCIEC I SYN.
Gdy jest ten związek we właściwej korelacji, wtedy dojdzie do „zgaszenia pożaru”.
Zdaję sobie sprawę, że to, co dla mnie jest proste, dla was może być za proste lub zbyt skomplikowane.
Tak, jak twierdzę i piszę jest to zawsze sprawa osobistego rozpoznawania Boga.
Pozdrawiam i życzę owocnego rozmyślania.

WŁAŚCIWOŚCI ZWIĄZKU:

Ks. Kaznodziei Salomona 4:12, Biblia Warszawska
A jeżeli jednego można pokonać, to we dwóch można się ostać; a sznur potrójny nie tak szybko się zerwie.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: