Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘cnota’

WYŁOM

Mam trudność z opisaniem tego, co widzę, gdyż brakuje mi słów, widzę to jakimiś zmysłami, które obserwuję, że z jakiegoś powodu pojawiają się u mnie i stają się zwyczajem.
To, co piszę i próbuję opisać to sytuacja wielowątkowa i wielopoziomowa.
To jak mocno zaawansowana matematyka, geometria ze skomplikowanymi obliczeniami i wzorami.
Reasumując poprzednie wpisy, zorientowałem się, że żyjemy w świecie, w światach, iluzji.
Ktoś, kto to stworzył bezpośrednio, na pewno nie jest to znany nam Bóg. Jednak widzę, że pośrednio Bóg brał w tym udział.
Ponieważ ten, kto to stworzył korzysta z sił, energii i wiedzy, jaką udziela Bóg.

W Ewangelii Filipa mamy zapisane takie słowa:
99. Ten świat pojawił się (prawdopodobnie) przez pomyłkę. Ten bowiem, kto go stwarzał, chciał go stworzyć niezachwianym i nieśmiertelnym. Umarł jednak (widocznie) nie osiągając swego. Nie nastąpiła bowiem trwałość tego świata, jak i tego, kto go stwarzał.

Tak jak pisałem wcześniej, Jezus nie zaprzeczył „diabłu”, który twierdził, że ten świat należy do niego.
Z powyższego wersetu widać, że „diabeł” stwarzał świat i w trakcie stwarzania „umarł”, czyli zagłębił się, wniknął w niskie wibracje, zwane złem, i to zło go zmieniło tak, że „umarł”, stracił zdolność przebywania, życia w tzw. „światłości”.
Wg WingMakers „diabeł” był, jest bardzo inteligentną istotą o przenikliwym spojrzeniu i bardzo bystrym sposobie myślenia, widział i widzi możliwości tam, gdzie inni już nic nie widzą.
Wyrafinowana istota, bardzo biegła w sofistyce.
Stał się panem tego świata i wprowadził tzw. „mozół”, który przez tłumaczy Biblii został przypięty Bogu.

Mamy to tak zapisane:
Ks. Habakuka 2:13, Biblia Warszawska
Czyż nie pochodzi to od Pana Zastępów, że ludy mozolą się nad tym, co pożera ogień, a narody trudzą się nad tym, co nie ma wartości?

Ja przy obecnym poznaniu widzę, że ten Pan Zastępów, kojarzący się z Bogiem, to nikt inny jak „diabeł”.
Piszę w cudzysłowie, ponieważ wydaje mi się, że „diabeł” to albo zespół istot, jakaś grupa, albo rasa.
Do końca nie jestem pewien.
W Biblii jest mowa o mnogiej liczbie istot anielskich, które opuściły swój rewir i wznieciły tzw. „bunt”.
To „diabeł” tzw. pomieszał języki na Ziemi, chciał zniszczyć człowieka w potopie, bo przestraszył się widząc, jakie możliwości ma człowiek i co może zrobić, jeśli będzie świadomy swych sił.
Nagle człowiek stał się dla „diabła” zagrożeniem, więc ten wymyślał na bieżąco plan za planem, aż dochodzimy do czasów dzisiejszych.
To, co czytamy w Biblii, którą teraz postrzegam też jako część tego wyrafinowanego planu „diabła”, a jest to tak napisane, by myśląc skrótami myślowymi i dogmatami widzieć to, co „diabeł” chce, by człowiek widział i bronił tego.
I tak, przez takie zręczne oszustwo, człowiek wspiera „diabła” myśląc, że pracuje dla Boga.
„Diabłu” to wystarczy, cel osiągnięty, zasada „Dziel i Rządź” działa.
Jednak istnieją rzesze istot światła, które są poza zasięgiem działania „diabła”.
Potężniejsze, przebywające poza iluzją „diabła”. Biblia określa ich miejsce pobytu jako „najdalsza północ” i tam też aspirował „diabeł”, ale na tyle, co wiemy nie udało mu się tam dostać, bo został „zrzucony” i poprzez pewne ograniczenia, siły oraz moce, nieznane nam, do tej pory uciekając przed nimi „diabeł” osiadł „na powietrzu:

Ks. Izajasza 14:13, Biblia Warszawska
A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy.
List do Efezjan 2:2, Biblia Warszawska
naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych.

Te potężniejsze, pod wszelkimi względami, istoty zobaczyły „Oblicze Diabła”, czyli zorientowały się i doskonale oceniły całą sofistykę tych, co zasiedzieli się w niskich wibracjach.
Te wielkie i potężne istoty, mając potężną siłę, mądrość i kreatywność, nie zaingerowały i nie zakończyły „dzieła diabła”, ale swoim „milczeniem” pozwoliły, by dzieło się kontynuowało, bo zobaczyły potężne możliwości wynikające z tego „buntu”. Dzięki „diabłu” powstały światy o obliczu edukacyjnym, gdzie można nauczyć się wiele na temat sofistyki i naiwności, jakiej uległy istoty żyjące tylko w wysokich wibracjach światła i przez to zostały łatwo i szybko oszukane, i razem z nami ludźmi duża część istot ugrzęzła w tym błocie.
Powstała unikalna możliwość edukacji, jaka może nigdy się już nie wydarzyć.
Powstał potężny poligon doświadczalny.
No i zaistniały jeszcze inne korzyści, jakich ja nie rozumiem, a nie chcę poruszać, bo to jest jak tabu.
Po prostu nie rozumiem do końca osobowości tych istot, a próbując wyjaśnić ich osobowość, byśmy się bardzo zgorszyli, ale to dla tego, że moralność i etyka, jaką znamy, jest inna niż moralność i etyka niebios.
To tak, jak dziecko przyłapie rodziców na seksie i jest przerażone, że tata robi coś mamie, a ta krzyczy i ciężko oddycha, a wiemy jak wygląda prawda. W oczach dziecka wygląda to na krzywdę robioną mamie przez tatę.
Dlatego nie rozumiem postępowania tych istot, chociaż je widzę, dla mnie na razie są zgorszeniem, jakie przemilczam i tłumaczę sobie, że jeszcze nie dojrzałem do tego poziomu inteligencji.
Te istoty postanowiły, że zrobią „dziurę” tzw. „wyłom” w murze, jakim otoczył światy „diabeł”.
Ten mur to podstawa programu tworzącego tą iluzję.
To tak samo jak my programujemy na poziomie podstawowym różne programy i dzięki temu kodowaniu pojawiają się obrazy na ekranach monitorów i dzięki temu możecie teraz czytać to, co piszę.
Istnieje szeroko zakrojony plan uświadamiania ludzkości i przygotowania na zrobienie wyłomu ze strony ludzi, którzy są wewnątrz. Na zewnątrz są te istoty, a my wewnątrz.
Oni na zewnątrz wybijają wyłom, a my mamy to zrobić od środka.
To jak robienie tunelu po obu stronach góry i dzięki inżynieryjnej precyzji obie grupy robotników spotykają się w idealnym środku.
Oni są bardzo cierpliwi i wieczni, realizują plan w tysiącach lat, my w tym czasie umieramy, przychodzą nowi i dalej kontynuują pracę. To tak jak ja żyję już prawie 50 lat i w tym czasie obumarły i urodziły się na mnie i dla mnie niezliczone ilości komórek. Wątroba odnawia się w całości co jakiś czas, inne organy szybciej lub wolniej, ale wynik jest taki, że prawie nic nie mam w sobie starszego niż kilka lat, ponoć oprócz kości reszta odnawia się co kilka tygodni do kilku miesięcy. Nadal wyglądam z lekkimi zmianami tak samo i nadal kontynuuję życie, a w tym czasie komórki umierają i powstają nowe.
Wracając, Oni są na zewnątrz, my w środku.
No i przypominają mi się takie słowa Jezusa, zapisane w ewangelii  Tomasza:

22 Jezus zobaczył malców pijących mleko. Rzekł do swych uczniów: „Te maleństwa pijące mleko podobne są do tych, którzy weszli do królestwa”. Spytali Go: „Jeśli staniemy się małymi, wejdziemy do królestwa?” Odrzekł im Jezus: „Wejdziecie, jeśli macie zwyczaj czynić dwa jednością i stronę wewnętrzną czynić tak, jak stronę zewnętrzną, a stronę zewnętrzną tak, jak wewnętrzną, stronę górną jak stronę dolną, i jeśli macie zwyczaj czynić to, co męskie i żeńskie jednością, aby to, co jest męskie nie było męskim, a to, co jest żeńskie nie było żeńskim; jeśli będziecie mieli zwyczaj czynić oczy jednym okiem, a jedną rękę dacie w miejsce ręki i nogę w miejsce nogi, i obraz w miejsce obrazu – wtedy wejdziecie do królestwa”.

No i to jest informacja zakodowana, ale powoli coś tam zaczynam jarzyć, bo patrzę i poszukuję istoty rzeczy.

105. Nie wszystkim tym, którzy posiadają ciało, udaje się poznać swoją Istotę. Ten, kto nie może poznać swej Istoty, nie może wykorzystać danych mu dla rozkoszy możliwości.
Jedynie ci, którzy poznali swoją Istotę, będą naprawdę zaznawać rozkoszy.

Widzicie tu słowo „rozkoszy”.
Wrócę na chwilę do moralności i etyki niebios, tego tabu, tych istot wyższych, widzę w nich coś jakby taki styl życia, jakby cecha charakterystyczna, jakby pokarm, jakim jest rozkosz.
Rozkosz wiąże się z naszymi emocjami, jakie wydzielamy w różnych sytuacja i to nie chodzi o miłe i dobre, ale i o te przerażające. Te istoty jakby to piły i jadły w jakiś sposób, i doznawały z tego powodu satysfakcji.
Ale to jest trudny temat i wolę tylko zarysować go, obawiam się mówić więcej, ci, co znają go wiedzą o czym mówię.

Wracając do ewangelii Tomasza, jak to się wydarzy, że powstanie ten wyłom, który zakończy ten okres istnienia i rozpocznie się nowy etap.

18 Rzekli uczniowie do Jezusa: „Powiedz nam, w jaki sposób nastanie nasz koniec?” Odrzekł Jezus: „Odkryliście już początek, aby poszukać końca; tam bowiem, gdzie jest początek, tam będzie i koniec. Błogosławiony, kto stanie na początku – pozna koniec i nie zakosztuje śmierci”.

No i poniżej mowa o inkarnowanych istotach jako ludzie, no i tajemnicze 5 drzew.

19 Rzekł Jezus: „Błogosławiony ten, który istniał zanim się stał. Gdy będziecie moimi uczniami i będziecie słuchać słów moich, te kamienie będą wam służyły. Pięć drzew bowiem macie w raju. Nie poruszają się latem ani zimą, a liście ich nie spadają. Kto je pozna, ten nie zakosztuje śmierci”.

Wszystko jest w nas i tego właśnie obawiał się, i bardzo się przestraszył ten, co straszy, czyli „diabeł”:

70 Rzekł Jezus: „Gdy pozwolicie powstać tamtemu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje tamto, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was”.

To, co opisuję, już jest po części jakby kodowaną informacją i dotrze do tych, co są „godni”, czyli weszli na drodze rozwoju na pewien poziom i dzięki temu wchodzeniu uzyskali zmysły umożliwiające im osiągnąć ten poziom i wspinać się dalej.

Na koniec opiszę jak to można opacznie zrozumieć wyłom.
W kulturze niebios wyłom to Brama Niebios, jaką jest Jezus Chrystus i dzięki niemu możemy wyjść na zewnątrz, a nawet wrócić do naszego świata.

Ew. Jana 10:9, Biblia Warszawska
Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.

Natomiast w kulturze chrześcijańskiej wyłom kojarzy się z czymś złym, co należy szybko zamurować tak, by nikt nie przeszedł przez wyłom.
Mój znajomy z dawnych lat prowadzi kościół i mottem jego działania jest ten poniższy werset z Biblii:

Ks. Izajasza 58:12, Biblia Warszawska
Twoi ludzie odbudują prastare gruzy, podźwigniesz fundamenty poprzednich pokoleń i nazwą cię naprawiaczem wyłomów, odnowicielem, aby w nich można było mieszkać.

No i rzeczywiście tak jest, przez jakiś czas byłem w strukturze jego kościoła i rzeczywiście walczy on i „jego ludzie” z każdym, kto dostrzega „wyłom” takim, jakim on jest naprawdę.

Mój kolega z radością i w dobrej wierze wspiera system „diabła” wierząc, że służy Bogu.

Ja teraz już nie tylko rozumem i logiką się kieruję, ale także cnotami serca jak: zrozumienie, wdzięczność i dzielność, i dzięki temu mam zwyczaj bycia w  stałym, komfortowym dostępie do płynnej kreatywnej inteligencji, która w każdych warunkach radzi sobie bardzo dobrze.

Reklamy

OKREŚLONE WYMAGANIA

Istnieją określone wymagania dotyczące tych, co są prowadzeni przez Ducha i zmierzają do Raju.
Dzisiaj chcę skupić się na kilku bardzo istotnych wymaganiach.
W Biblii zapisano takie wymaganie, jakie stawia człowiekowi  Bóg:

3 Mojżeszowa 11:44 Biblia Warszawska
Albowiem Ja, Pan, jestem Bogiem waszym! Uświęcajcie się i bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty!

3 Mojżeszowa 11:45 Biblia Warszawska
…Bądźcie więc świętymi, bom Ja jest święty.

3 Mojżeszowa 20:7 Biblia Warszawska
Uświęcajcie się i bądźcie świętymi, gdyż Ja, Pan, jestem Bogiem waszym.

3 Mojżeszowa 20:26 Biblia Warszawska
Będziecie mi więc świętymi, bo Ja jestem święty, Ja, Pan i oddzieliłem was od innych ludów, abyście byli moimi.

Święty znaczy czysty, kompletnie wolny od wpływu jakichkolwiek zmysłów, niepodatny na ciemność.
Niebiosa cenią sobie tych, co panują nad zmysłami.

Przyp. Salomona 16:32 Biblia Warszawska
Więcej wart jest cierpliwy niż bohater, a ten, kto opanowuje siebie samego, więcej znaczy niż zdobywca miasta.

Szczyt doskonałości, świętości i panowania nad ciemnością zmysłów mamy opisany u Habakuka.

ks. Habakuka  Biblia Warszawska
3:17 Zaiste, drzewo figowe nie wydaje owocu, a na winoroślach nie ma gron.
Zawodzi drzewo oliwne, a rola nie dostarcza pożywienia.
W ogrodzeniu nie ma owiec, a w oborach nie ma bydła.

3:18   Lecz ja będę radował się w Panu, weselił się w Bogu mojego zbawienia.

Doskonały stan świadomości, wolność umysłu, radość ducha, niepodatność na troskę o byt.

Niebiosa cenią sobie tych pielgrzymów, co w drodze do Raju uzyskali poprzez Ducha Świętego taki stan świadomości, że
wzgardzili tzw. swoim życiem i umiłowali wolę Boga i ją obrali jako przewodnika,
uczą się od Chrystusa być cichymi i pokornymi,
nie szukają swego, ale szukają chwały tego, który ich posłał,
nie szukają chwały ludzkiej,
nie szukają uznania ludzi,
nie zwracają uwagi na pochlebstwa,
są niewzruszeni, kiedy słyszą skierowane do nich obelgi,
błogosławią tych, którzy im wyrządzają krzywdę,
nie zwracają uwagi, kiedy najlepsi przyjaciele zawodzą,
są niewzruszeni w obliczu zdrady towarzyszy,
nie oczekują zapłaty ani nagrody od Boga,
kiedy pomagają i udzielają jałmużny, świadomie zapominają o tym, bo wiedzą skąd wszystko pochodzi,
(tylko ci, co nie wznieśli się na wyżyny nauki Ducha Świętego w swojej marnej złudzie, chlubią się tym, co robią, jakby to było ich działanie, wypływające z ich mocy, wydaje im się, że mają siły i moc do działania),
gardzą wszelką ciemnością,
drwiąc z podszeptów ciemności nauczyli się świętować podczas niepewności,
ucztować w czasie rozczarowania,
entuzjazmować się wobec oczywistej porażki,
krzepić się, gdy pojawiają się trudności,
wykazywać niezachwianą odwagę w obliczu bezkresu,
okazywać niezwyciężoną wiarę, kiedy stają twarzą w twarz z wyzwaniem tego, co niezrozumiałe,
podążając za Mistrzem stali się odporni na rozczarowania,
biegną życiem i nie mdleją, a kiedy nie uzyskują wyżyn niebios, nie upadają na duchu ani na moment, nie tracą zaufania ani wiary w to, że osiągną z pomocą Boga Raj,
ich serce jest mocne, nie boją się złej wieści,
ich radość wypływa ze społeczności z Bogiem, a nie z tego, co posiadają materialnego lub z nabytej siły ducha,
ich radość jest stała w obliczu dnia złego i dobrego, bo mają świadomość, że oba stwarza Bóg.

Mógłbym wymieniać jeszcze mnóstwo doskonałych cech chwały.
Każdy, kto podąża za Chrystusem jest pouczany przez Ducha o tym, co ważne jest dla Boga, o Jego mądrości i o tym, co On miłuje i lubi.
Tutaj nie chodzi o spełnianie zachcianek woli Boga lub sprawianie mu przyjemności, jeśli ktoś tak to widzi, to niech szybko zmieni swoje spojrzenie, bo jest to fałszywy obraz Boga, tutaj chodzi o życie i śmierć.
Są to cnoty życiodajne, zapewniają wieczność, gwarantują pokój ducha, zdrowie duszy, radość świadomości, wolność umysłu,
to właśnie jest Chrystus, to jest część Jego chwały, to jest Jego Królestwo Niebios.

Do tej pory były czasy, gdzie niewielu osiągało wyżyny doskonałości, teraz nadchodzi wezwanie do wielu prosto od mocy niebieskich, prosto z Raju, prosto ze Światłości Niedostępnej: „Dążcie do świętości”.

Hebrajczyków 12:14 Biblia Warszawska
Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana,

Łukasz 12:48 Biblia Warszawska
…Komu wiele dano, od tego wiele będzie się żądać, a komu wiele powierzono, od tego więcej będzie się wymagać.

Wymagania nie są trudne.
Sam doświadczam tego, co powyżej napisałem i świadczę, że osiągam dzięki Duchowi Świętemu, który wspomaga mnie, osiągam te cnoty szybko i skutecznie.
Jest to możliwe i nawet jest to miłe i przyjemne, daje lekkość ducha, niewysłowioną wolność, radość świadomości, zwycięskie życie.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: