Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘bóg’

PARADOKSY

Wielu poszukuję „właściwej drogi”, coś nas pociąga, jakaś siła nakazuje nam szukać „czegoś”. Wszystko zależy od naszej wrażliwości na subtelne energie, które transformują się w nas jako pragnienia, emocje i chęci. Zobaczyłem, że jest jeden głos, który nas nawołuje do podróży do wewnątrz. Miejsce, w jakim się znajduje nasza osobowość filtruje i moduluje ten głos, i powstają różnego rodzaju ekspresje tego głosu. Jedni ludzie należą do kategorii leniwych, tchórzliwych itp., inni są śmiali i odważni, a inni podzielają poglądy nacjonalistyczne, rasistowskie, są tacy, co uwielbiają seks, a inni z przyjemnością realizują się zadając cierpienie fizyczne zwierzętom lub ludziom. Żądza władzy jest zmutowanym pragnieniem przekazywanym nam przez Ducha, który zna nasze przeznaczenie w dalszym naszym wszechświatowym wiecznym życiu. Duch wysyła czysty przekaz, że Bóg przeznaczył nas do bycia np.: dowódcą ekipy nadzorującej jakiś sektor wszechświata. Ten przekaz Ducha zanim przybędzie do nas, przebywa drogę przez gąszcz szumów, powstałych poprzez miejsce, w jakim przebywa osobowość i jest on indywidualnie transformowany dla tej osobowości. Jednak można zaobserwować, że ludzie podróżują grupami w świecie Ducha. Dlatego mamy neonazistów, islamistów, fanatyków religijnych, lekarzy lubiących się grzebać w materii, biznesmenów zainteresowanych budowaniem firm, ludzi, którzy uwielbiają to co stare i też takich, co nie znoszą starych rzeczy i otaczają się tylko nowoczesnością. Mamy koła wędkarskie, łowieckie, off road-owe itp. itd. Można tak wyliczać i wyliczać.
Nasz cel to odczytać czysty przekaz Ducha i osiągnąć cel, finał naszego osobistego przeznaczenia.
I tutaj pojawia się następny problem. Miejsce, w jakim przebywa osobowość, zakłóca ten odczyt i często powstają wręcz paradoksy. Na przykład: zanim Jezus Chrystus narodził się na Ziemi, wierzono w wielobóstwo. W ówczesnych umysłach ludzkich panował taki twardo trzymający się pogląd, że wszyscy bogowie byli bardzo podobni do siebie, bo byli żądni krwi, ofiar, obrażali się na ludzi, karali ich za byle co.
Jezus Chrystus głosił  rewolucyjną, zaawansowaną naukę o Bogu. Ponieważ człowiek sam nie doszedłby do poznania prawdy, siłą pomagającą mu, mostem łączącym rozum i duchowość jest objawienie, które jest skokiem ewolucyjnym tak dużym, że wielu nie jest w stanie tego pojąć.

Jezus Chrystus objawił nam Boga jako Ojca wszystkich istnień. Pokazał, że Bóg jest dobry, nie jest krwiopijcą żądającym zadośćuczynienia za domniemane przewinienia. Wszelkie ofiary składane dla Boga nie mają znaczenia. Znaczenie ma podzielanie poglądów Boga, tzw. pełnienie Jego woli i szukanie spokojnie, krok po kroku, dzięki Duchowi, doskonałości, piękna, ideałów, sprawiedliwości, rozsądku, rozwagi itp., czyli podstawowej materii duchowej wielkiego Królestwa Bożego.

Jezus Chrystus nam objawił, że jesteśmy dziećmi Boga i to wielu akceptuje, ale już nie pojmuje, że dziecko Boże to syn, córka Boga. Panuje taki paradoks, że jesteśmy dziećmi Boga, ale nie synami i córkami.
Bóg jest naszym ojcem, ale my nie jesteśmy Bogami.
Kiedy zarzucono Jezusowi, że Boga nazywa swoim Ojcem, to odpowiedział im tak:

Ew. Jana 10:34, Biblia Warszawska
Odpowiedział im Jezus: Czyż w zakonie waszym nie jest napisane: Ja rzekłem: Bogami jesteście?

Paradoksów, traktowanych na serio i będących w czasach dzisiejszych podstawą tzw. życia religijnego, jest wiele.

W jakiś sposób, z jakiegoś powodu wszyscy chcą wejść na szczyt, ale jednocześnie nie chcą mieć pod górkę. Większość wierzy niestrudzenie, że osiągną szczyt idąc, ale nie pod górę.

W świecie materialnym można osiągnąć szczyt na skróty, np. helikopterem, ale to jest oszustwo i nie daje radości i świadomości przebytej drogi, i nie daje doświadczenia, a tak naprawdę to właśnie o zdobycie doświadczenia przez nas chodzi istotom duchowym, nadzorującym nasz pobyt na tych światach rozwojowych. Oni tak nadzorują nasze osobiste życie, tak starają się nas otoczyć inspirującymi „problemami”, różnymi trudnymi sytuacjami, byśmy na tych kamieniach wspinali się krok po kroku w górę, aż osiągniemy szczyt i zdobędziemy bezcenne doświadczenie.

Paradoksów w naszym życiu jest mnóstwo, ja tylko naświetliłem kilka, a to dopiero Duch każdego osobiście oświeca i pokazuje mu jego własne paradoksy.
Jezus, odchodząc z Ziemi, kończąc swą ziemską misje objawieniową, która miała dać tzw. „kopa” ludzkości w poznaniu prawdy o sobie i otaczającym ją świecie, powiedział, że jak odejdzie, to pośle nam swojego Ducha, by nas uczył prawdy:

Ew. Jana 16:13, Biblia Warszawska
Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi.

Ew. Jana 8:32, Biblia Warszawska
I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

Cały czas podkreślam, że nasze doświadczenie Boga jest osobistym doświadczeniem, to nie jest domena tłumów.
Ludzie będący w tłumie tworzą jedną osobowość. Tłum to jest jedna osobowość i o błąd i panikę nie trudno.
Dlatego Bóg nas wzywa, byśmy wyszli z pośród nich i nie szli drogą tłumu.

W archaicznym języku tak to zapisano:

2 List do Koryntian 6:17, Biblia Warszawska
Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie; A ja przyjmę was.

„Nieczyste” to nie materialne przedmioty, to błędne poglądy i nauki.

Ew. Mateusza 7:14, Biblia Warszawska
Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.
A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują.

Każdy, kto ma kontakt z Duchem, pojmuje to tak, jak to interpretuje Duch, który swoją wiedzą usuwa paradoksy, będące podstawą duchowości tego świata.

Reklamy

FILTR

W związku ze skomplikowaną sytuacją na Ukrainie, chciałem dowiedzieć się co o tym myśleć i jakie są plany nadziemskich władz. Jestem świadomy tego, że to, co się dzieje na Ziemi jest inspirowane i umiejętnie nadzorowane przez wyższe istoty, niewidzialne dla większości ludzi.

Od jakiegoś czasu, w trudnych sytuacjach kryzysowych na świecie, obserwuję pojawianie się istot żywo zainteresowanych takimi sytuacjami. Zaobserwowałem, że te istoty są jakby podniecone, rozbudzone, podekscytowane, widząc takie sytuacje, które z naszego punktu widzenia są dramatyczne, straszne, ciężkie i wywołują lęki i obawy. Oni wręcz przeciwnie, ekscytują się takimi kryzysowymi sytuacjami. Rozumiem, że oni żyją w innym świecie umysłu, na całkowicie innym poziomie świadomości. Dla nich takie sytuacje są ekscytujące, ożywiające ich, ponieważ mają możliwość zastosowania lub wypróbowania różnych technik wyższych poziomów świadomości. Zobaczyłem także, że oni widzą w takich sytuacjach wielki potencjał, praktycznie nieograniczone możliwości rozwoju ludzkości. Dzięki takim sytuacjom mogą nadawać nowe standardy, podnosić poziom świadomości, uaktywniać nowe rodzaje sił duchowych, które w okresie stagnacji nie mogą działać. Dzięki takim sytuacjom niebiosa rządzą na Ziemi. Potrafią nas podzielić i scalić. Nie jesteśmy w stanie oprzeć się takiej manipulacji, ponieważ nie dysponujemy takim arsenałem narzędzi, jakim posługują się nadziemskie władze. Przykładowo: do dyspozycji mają głupotę, mądrość, rozwagę, zawiść, zazdrość, gniew, kłamstwo, emocje itp. Ludzie o niskim poziomie duchowym bardzo szybko ulegają takim narzędziom. Potrzeba naprawdę mocno oświeconych świadomości, by zobaczyć prawdziwy scenariusz oraz reżysera.

Zobaczyłem, że ten kryzys służy podniesieniu świadomości ludzkości. Wypracują się nowe sposoby zapobiegania trudnym sytuacjom, no i zmieni się układ sił na świecie. Wielu będzie zaskoczonych, bo nawet w najśmielszych myślach nie przyszło im do głowy, że można tak szybko tak wiele zmienić. Kiedyś starsi ludzie powiadali, że jak Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera, a jak chce pomóc, to mu daje rozum.

Zauważyłem jeszcze jedną rzecz, która z początku mnie zastanowiła i przez 2-3 miesiące nie wiedziałem o co chodzi. Kiedy rozpoczynał się każdy z ostatnich kryzysów, pojawiały się istoty o szarej barwie. Do tej pory widziałem białe istoty. Jednak już kilka lat temu, w czasie moich osobistych ciężkich kryzysów, widywałem wręcz ciemne istoty, które robiły bardzo dobrą robotę, rozwiązywały problemy, których nie umiały rozwiązać białe istoty. Kłóciło się to z moją wyobraźnią i poglądami. Te ciemne istoty miały, jakby wychodzącą z ciemności po obwodzie, bardzo jasną otoczkę. Wyglądały na ciemne, w mojej wyobraźni na złe, a robiły bardzo dobrą robotę. Widziałem, że te jasne istoty wręcz z szacunkiem traktowały te ciemniejsze. W tle zawsze zastanawiałem się o co chodzi, bo kłóciło się to z moimi prymitywnymi wyobrażeniami na temat dobrych i złych istot.
Któregoś dnia jedna z istot wytłumaczyła mi to tak:
„Ciało ludzkie zostało zaprojektowanie i stworzone przez nadziemskie istoty wg technologii, jaką swym oświeconym synom przekazał Ojciec, źródło wszechistnienia. Ciało ludzkie zostało stworzone jako organizm duchowo-materialny. Odzwierciedla, czyli jest na podobieństwo Boga. Jedną z funkcji tego duchowo-materialnego ciała jest umiejętność, do pewnego stopnia, oglądania światła.”

Niedawno czytałem w naukowym piśmie, że ludzie „chorzy” na tetrachromię, a jest ich na Ziemi zaledwie 1%, widzą kilka milionów promieni świetlnych więcej niż pozostałe 99%.  Dlatego ci „chorzy” na tetrachromię mogą oglądać inne, niewidzialne dla pozostałych ludzi, światy. 99% ludzkości widzi ograniczone widmo światła, tylko pewien zakres, to, co jest poza tym zakresem jest niewidzialne. Przykładowo, by widzieć w czasie nocnych wojaży po lasach i niedostępnych terenach, jakie lubię zwiedzać o 2-ej 5-ej nad ranem, kupiłem sobie noktowizor, no i ciemność stała się zielona i widziałem to, co ukryte w mroku. Wspomogłem się techniką.

Człowiek, do pewnego stopnia, ma taką naturalną technikę, która umożliwia mu patrzeć np. na mocno świecące obiekty. Przykładem jest słońce. Kiedy słońce wschodzi lub zachodzi i kiedy popatrzymy na nie, to po kilku sekundach, jak się dobrze przypatrzymy, to zobaczymy, że pojawia się w oku filtr o lekko mniejszej średnicy niż słońce i dzięki temu możemy patrzeć prosto w słońce. Poza filtrem widać jakby aurę słońca, a to mocno świecące słońce. Dzięki temu, w pewnych porach dnia, słońce nas nie razi.

Tak samo nasz organizm reaguje na istoty duchowe, mocno świecące. By nie raziły wzroku duchowego, patrząc bezpośrednio na taką istotę, w sekundę pojawia się filtr zapobiegający oślepieniu i taka istota jest postrzegana jako coś szarego. Te istoty, które są białe, o białej poświacie, mają taką intensywność barwy, że nie rażą nas i dlatego postrzegamy je jako białe, ale to nie znaczy, że są bardziej inteligentne od tych szarych istot. Zobaczyłem, że nadziemskie istoty różnią się między sobą i to bardzo różnią się, jeśli chodzi o poziom intelektualny, mądrość, rozwagę, umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Im bardziej istota wyedukowana i żyjąca w wysokich standardach świadomości i nadświadomości, tym bardziej jest naładowana tymi cząstkami światła, które są tą wiedzą i dzięki temu taka istota świeci. Stąd pojęcie – oświecony.

Wynika dla mnie z tego, że jeśli tak światłe istoty zajmują się obecnym kryzysem na świecie, to znaczy, że jest to dla nas poważna sprawa, a dla nich ich ulubiona sytuacja kryzysowa, w jakiej mogą się realizować. To są tacy synowie Boga od sytuacji krytycznych, pojawiają się tam, gdzie inne istoty nie dają sobie rady, bo brakuje im mądrości i umiejętności regulowania tymi niewidzialnymi energiami duchowymi, które rozbudzają narody i nadają nowe kierunki i znaczenia wielu wartościom.
Zobaczyłem, że wiele istot białych, świadomych swoich sił, wycofuje się i przygląda się tym wysoko oświeconym synom Boga, jak inspirują i rozwiązują różne sytuacje. To są wirtuozi umiejętnie grający emocjami, logiką, mądrością, głupotą itp. Realizują plany chwilowe, roczne, wieloletnie, ale i wiekowe.

Dla mało bystrego umysłu to wszystko się wydaje niepojęte i niezrozumiałe, i bezsensowne. Wzbudza lęki i strachy. A niepotrzebnie, bo żyjemy krótko i często potrzeba mądrości i wiedzy historycznej, by zobaczyć z przestrzeni minionych wieków, że wszystko składa się na to, że jest realizowany jakiś plan i to realizowany konsekwentnie.

Z naszego ludzkiego punktu widzenia załamujemy się i trwożymy. Straszymy się, a tak naprawdę żyjemy pod doskonałym nadzorem w bardzo przyjacielskim kosmosie, a nasza materialna śmierć nie jest naszym końcem, tylko końcem pewnego etapu, przejściem do następnego etapu. Jeśli nie mamy takiej świadomości, a wyższe istoty wzbudzają w nas lęk i trwogę, to znaczy, że żyjemy w kłamstwie, w tzw. „piekle umysłu” i jest to sygnał, że należy z tym zrobić jak najszybciej porządek, bo to jest nasza kryzysowa sytuacja.

Celem naszego życia na Ziemi jest wyedukować i podnieść nasz osobisty poziom świadomości na wyższe standardy. Dezorientacja jest tym momentem kryzysu, który tworzy dwie możliwości, albo się stoczymy w ciemność, albo damy się oświecić i podążymy ścieżką, jaką oświeca światłość, a ta nie razi, bo mamy  zaprojektowane zdolności patrzenia w światło.

NOWA RASA

Obecnie, od miesiąca jestem w trakcie intensywnego nauczania, prowadzonego przez moich opiekunów duchowych, reprezentujących Chrystusa Jezusa. Przedstawiany jest mi sposób myślenia niebios. Często jest on szokujący i zaskakujący mnie. W ostatnich dniach przedstawiono mi plan stworzenia NOWEJ RASY. O tym planie mamy napisane w Biblii, ale bez pomocy Ducha Prawdy nie jesteśmy w stanie zobaczyć tego planu. Jest on po prostu zakryty. Można zobaczyć go tylko poprzez objawienie Ducha Prawdy.
Ta strona internetowa jest prowadzona jako dziennik moich osobistych doświadczeń z kontaktu z wyższymi istotami reprezentującymi Jezusa Chrystusa. Nie jest to jednak strona dla ludzi ortodoksyjnie religijnych oraz fanatyków religijnych ani dla ludzi słabych i lękliwych duchowo, ślepych duchowo, a przede wszystkim nie dla leniwych, którzy nie chcą szukać prawdy. Już dawno zrozumiałem, że takie słowa jak Bóg, Ojciec, Syn, Duch Święty, Duch Prawdy, aniołowie itp., można pojmować inaczej, całkowicie odmiennie niż jak pojmują je ludzie fanatycznie czy ortodoksyjnie religijni, którzy już z gruntu są ślepi duchowo i wszystko widzą przez fałszywy pryzmat, i dlatego nie pojmują nauki o Prawdzie ani nie są w stanie zobaczyć Boga.
Jezus mówił o takich ludziach tak:

Ew. Mateusza 15:14, Biblia Warszawska
Zostawcie ich! Ślepi są przewodnikami ślepych, a jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.

Nauki Jezusa, kiedy przebywał na Ziemi, były rewolucyjne i wywoływały fale zgorszenia. Jezus to widział i powiedział:

Ew. Mateusza 11:6, Biblia Warszawska
A błogosławiony jest ten, kto się mną nie zgorszy.
Ew. Jana 16:12, Biblia Warszawska
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;

Ta strona jest dla odważnych, nie lękających się poszukiwaczy prawdy i wyższej duchowości.
Wracając do tematu wpisu, postaram się szybko w prosty sposób wyjaśnić to, co mi przekazano.
W Biblii, w księdze Objawienia mamy zapisaną tajemniczo naszą przyszłość.
Jest tam mowa o wielu sprawach nas dotyczących, ale przede wszystkim rzuca się w oczy straszny obraz tzw. „ostatnich czasów ludzkości”. Wg tej księgi, Bóg postanawia posłać na Ziemię aniołów zagłady posługujących się siłami natury. Wygląda też na to, że siły natury to aniołowie.
Jaki cel jest takiego przedsięwzięcia?
Usunąć ludzkość z planety Ziemia. Tak jak usunięto z Ziemi dinozaury.
Takie oczyszczenie.
Przygotowanie gruntu dla następnego planu, ale jakiego?
Ludzie żyjący na Ziemi mają być wyniszczeni przez głód, zarazy, kataklizmy natury, ingerencję z kosmosu. Np. biblijna Księga Habakuka zawiera dokładny obraz ataku na Ziemię i ludzkość ze strony istot z kosmosu. Księga Objawienia mówi o tym, że zanim dojdzie do zniszczenia ludzkości, Bóg przy pomocy swoich aniołów stworzy na Ziemi NOWĄ RASĘ ludzkości. Odporną na wszelkie zarazki i kataklizmy. Zanim nie powstanie ta RASA, nie dojdzie do masowego ataku na Ziemię, ponieważ zginęliby wszyscy.

Widzę, że historia zatoczyła koło. Zanim Noe nie przygotował się, nie nastąpił potop. Kiedy Noe został doskonale przygotowany na nadchodzący kataklizm, wtedy ten kataklizm nastał. Dzień po dniu, dzień po dniu Ziemia została zalana wodą, a ci, co nie byli odpowiednio przygotowani do nowego rodzaju kataklizmu, jaki jeszcze nie był na Ziemi, wyginęli. Dla ówczesnych Noemu, wiadomość o tym, że z góry, z nieba będzie spadała woda była absurdalna i wywoływała salwy śmiechu i drwin. Pewnie myśleli, że Noe zwariował. Wtedy był taki klimat, że nie padały deszcze tylko rosa zwilżała ziemię, a woda była widziana tylko w rzekach, morzach i ocenach. Woda w górze, na niebie to był absurd. Dzisiaj taka wiadomość nie robi na nas wrażenia. Z DOŚWIADCZENIA wiemy, że tak jest. Jesteśmy w trakcie realizacji planu stworzenia NOWEJ RASY ludzi, odpornej na zarazki, kataklizmy oraz na ingerencję z kosmosu.
O NOWEJ RASIE mamy zapisane w Biblii tak:

Objawienie Jana 7:3, Biblia Warszawska
Nie wyrządźcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, dopóki nie opatrzymy pieczęcią sług Boga naszego na czołach ich.

Opatrzenie pieczęcią na czołach. Wyjaśniono mi, że jest tu mowa o NADŚWIADOMOŚCI. Chrystus jest NADŚWIADOMOŚCIĄ. Jest to silna boska świadomość, która jeśli natrafi na ludzką prymitywną świadomość chętną do asymilacji, wtedy ludzka świadomość zostaje przemieniona. NOWA RASA będzie miała odmienną świadomość, tzw. „pieczęć na czole”.
NADŚWIADOMOŚĆ rządzi wszelką świadomością i energią.
Opiszę przykład działania takiego rodzaju NADŚWIADOMOŚCI w następnym wpisie pt. MATERIALNI SYNOWIE BOGA.

NOWĄ RASĘ będą przygotowywać aniołowie Boga. Dopóki NOWA RASA nie powstanie, nie dojdzie do żadnych kataklizmów. Kiedy NOWA RASA będzie gotowa i odporna na wszelkie zmiany, wtedy one nadejdą i ci, co nie zostali przygotowani, po prostu zostaną zmieceni, jak zmiata się błoto z ulicy. Potem już aniołowie zagłady skupią się tylko i wyłącznie na ludziach bez pieczęci.

Objawienie Jana 9:4, Biblia Warszawska
I powiedziano im, aby nie wyrządzały szkody trawie, ziemi ani żadnym ziołom, ani żadnemu drzewu, a tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Bożej na czołach.

Zostaną tylko „opieczętowani” i oni zostaną znowu zmodyfikowani genetycznie z istotami z niebios.
Mamy to tak zapisane w Biblii:

List do Efezjan 1:10, Biblia Warszawska
Tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w nim,

Podwaliny pod NOWĄ RASĘ na Ziemi Jezus zaczął tworzyć już kiedy sam tutaj żył.
Ewangelia Jezusa Chrystusa, kiedy był na Ziemi, była bardzo prosta, mówiła:
KRÓLESTWO NIEBIOS przybliżyło się do ludzi, jest dostępne poprzez uwierzenie w synostwo Boskie,
wszyscy ludzie są dziećmi Boga, wystarczy w to uwierzyć, a ta wiara zmieni świadomość ludzkości.
Mówił, że Bóg kocha wszystkich ludzi bez wyjątku, więc nie ma powodu kryć się przed Bogiem.
Wszelki lęk przed Bogiem jest wynikiem wyobcowania, wynikającego z braku wiary, że jest się synem Boga.
Po prostu nie ma w tym żadnej magii. Bóg nie jest krwiopijcą, żądającym zadośćuczynienia w postaci ofiary ze swojego syna na krzyżu. Takie rozumowanie, że Bóg żądał ofiary już świadczy o odłączeniu świadomości ludzkiej od Boskiej.
W całej Ewangelii chodzi głownie o zmianę świadomości w NADŚWIADOMOŚĆ.
Jeśli to widzicie to znaczy, że jesteście na drodze życia.

Ew. Mateusza 7:14, Biblia Warszawska
A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują.

Widzicie, jak można te same wersety biblijne rozumieć.
Ważne, by je widzieć tak jak je widzi Bóg, bo On jest ich stwórcą i wykładowcą.

Ks. Izajasza 55:9, Biblia Warszawska
Lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Jak widać z powyższych wersetów, sami tego nie dokonamy, jest to niemożliwe. Dlatego Bóg posłał nam pomoc w postaci swojego Syna, który posługuje się potężną rzeszą istot niebiańskich, które mają nas przygotować do nadchodzących wydarzeń. Wielu, nie rozpoznających Boga ani Jego Syna, oraz całego KRÓLESTWA NIEBIOS, drwi sobie z aniołów i z jakiegoś powodu twierdzi, że aniołowie są im obcy i nie potrzebni, bo oni są prowadzeni przez Ducha Świętego, do nich mówi Bóg i mają tylko jednego pośrednika do Boga, Jezusa Chrystusa. No i to prawda, że Jezus jest JEDYNYM pośrednikiem pomiędzy ludźmi a Bogiem, ale zapominają, że Jezus utożsamia się ze swoimi legionami aniołów, którzy działają pod przewodnictwem Jego Ducha Prawdy i reprezentują Go osobiście na Ziemi. Więcej, Jezusa reprezentują WŁADZE I MOCE, a to są jeszcze potężniejsze klasy istot duchowych.

1 List Piotra 3:22, Biblia Warszawska
Który wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Bożej, a poddani mu są aniołowie i zwierzchności, i moce.

To właśnie ci aniołowie pieczętują czoła, przekształcają świadomość w NADŚWIADOMOŚĆ, a ta jest odporna na wszystko, ponieważ jest to rodzaj wyższej ŚWIADOMOŚCI, jakim posługuje się i jest nią sam Chrystus.
NOWA RASA będzie świadomością czynić to, co czyni się teraz w pocie czoła. Nie będzie potrzebować telefonów komórkowych do kontaktu ze sobą. Pojazdów do poruszania się. Coś takiego jak choroby znikną, bo nie będą miały do swojego rozwoju środowiska.
Wtedy można będzie powiedzieć, że Bóg otarł łzy z oczu ludzi.

Objawienie Jana 21:4, Biblia Warszawska
I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.

Analogicznie jest z dzieckiem, które z jakiegoś powodu płacze, ryczy i smarki mu ciekną z nosa, bo uwierzyło w jakąś wiadomość. My rodzice tak ocieramy dzieciom łzy z oczu, że kiedy płaczą, tłumaczymy im nasz sposób myślenia i wtedy w dziecku powstaje nowa nadzieja, i przestaje płakać i już się cieszy. W ten sposób ocieramy mu oczy z płaczu i tworzymy uśmiech na buzi. Po prostu przedstawiamy im nasz sposób myślenia, zmieniamy im chwilą świadomość, a przestają płakać i zaczynają się śmiać, bo uwierzyły w naszą wiadomość.
No właśnie tacy mamy być, jak dzieci.

Ew. Łukasza 18:17, Biblia Warszawska
Zaprawdę, powiadam wam, kto nie przyjmuje Królestwa Bożego jak dziecię, nie wejdzie do niego.

Zmiana osobowości poprzez wyższy poziom świadomości, zbudowanej na bezkrytycznym, niczym nie zahamowanym ani ograniczonym kontakcie z Bogiem.

Nie istnieje żadna przeszkoda, która uniemożliwiałaby szczerze wierzącemu człowiekowi stały kontakt z Bogiem.

Wszelkie inne poglądy na ten temat z pozoru wyglądają na pobożne czy słuszne, ale ich owocem jest dystans i wyobcowanie człowieka wobec Boga, a to już nie jest czynienie woli Boga, którą objawił poprzez misję ziemską swego Syna.

Ew. Mateusza 7:20, Biblia Warszawska
Tak więc po owocach poznacie ich.

Otworzą się nowe, do tej pory niedostępne możliwości i ujrzymy to, czego serce nie odczuło, ani na myśl nie przyszło, ujrzymy to, co jeszcze oko ludzkie nie widziało. Takie jest dziedzictwo, przeznaczenie NOWEJ RASY, czyli ludzkości o zmodyfikowanej świadomości.
Widzicie ten plan przywrócenia nas do pierwotnego stanu, sprzed upadku świadomości, który to upadek wprowadził nas w czasy mroku nieświadomości?
Ja go widzę coraz wyraźniej i widzę, że nie tylko przywrócenie do pierwotnego planu, ale i coś więcej jest szykowane. Nowy rodzaj, NOWA RASA Synów Bożych.
W ten plan Boga pragną wejrzeć mieszkańcy niebios.

1 List Piotra 1:12, Biblia Warszawska
… a są to rzeczy, w które sami aniołowie wejrzeć pragną.

Oni też są w trakcie przemiany.

DOWÓD ISTNIENIA BOGA

Oglądałem TV, wieczorne wiadomości.
Zainteresowałem się wypowiedzią bardzo znanego i cenionego naukowca, który jest prawie całkowicie sparaliżowany i porusza się na wózku inwalidzkim dzięki ruchom policzka.
Słyszałem o nim już jakiś czas temu. Oglądałem w internecie jego wypowiedzi na temat fizyki, kosmosu, matematyki itp. Zazwyczaj w swoich wypowiedziach porusza temat istnienia Boga.
W tym wydaniu wiadomości pokazano jego ostatni wywiad, w którym stwierdza, że zbadał matematykę, fizykę i kosmos, i nie natknął się na Boga, wobec tego uznaje, że Bóg nie istnieje.
Kiedy tak z uwagą oglądałem wywiad z tym człowiekiem i słuchałem jego wypowiedzi, w tej samej chwili mój przewodnik, boska część Jego Ducha, mieszkająca we mnie, którą coraz bardziej widzę i słyszę, ten Duch odezwał się do mnie. Wyglądało to tak, że ja siedziałem w skupieniu i słuchałem wywiadu, a On Duch oglądał go także przez moje oczy i słuchał wypowiedzi. Wtedy Duch powiedział do mnie:
„Ja mam dowód na istnienie Boga”
Milczałem i po chwili Duch kontynuował:
„Mogę udowodnić istnienie Boga w bardzo prosty sposób”.
Wtedy spytałem się: „jak”.
Usłyszałem:
„Ten człowiek twierdzi, że nie istnieje Bóg, bo Go nie zobaczył w fizyce i kosmosie.
Nie z tej strony podchodzi do tego zagadnienia. Przy takim sposobie myślenia ma gwarantowane niepowodzenie, nie osiągnie celu. Jeśli zechce szczerze i uczciwie osiągnąć cel zobaczenia Boga, musi zmienić współrzędne oraz wzory i sposób myślenia, które wtedy umożliwią widzenie tego, co jest poza zasłoną.
Dowodem na istnienie Boga jest umysł.
Wszystko, co poznajcie umysłem, stworzył umysł.
Kosmos poznajecie umysłem, więc stworzył go umysł.
To, co nie da się poznać umysłem, nie pochodzi z umysłu.
To, co poznajecie umysłem, stworzył umysł.

W Biblii, w liście Pawła do Rzymian, mamy zapisane takie słowa:
1:18   Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę.
1:19  Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił.
1:20   Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę,
1:21  Dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności.
1:22  Mienili się mądrymi, a stali się głupi.

WARUNKI POSTĘPU

Czytałem dzisiaj  artykuł o sali samobójców. Jest serwer, na którym jest strona internetowa z salami i jedna z sal nazywa się sala samobójców.
Ci, co wchodzili na tą salę jako goście, ostrzegają innych przed zaglądaniem do tej sali.
Ponoć można nie wytrzymać psychicznie.
Takie nastały czasy, i wszelkie badania i analizy alarmują, że społeczeństwo staje się depresyjne, a za kilka lat będzie się mówić o epidemii depresji.
Wszelkie techniki psychologiczne w wielu przypadkach nie pomagają, a tam, gdzie pomagają, to tylko dlatego, że zdepresjonowany człowiek jeszcze ostatkiem sił szuka ratunku dla swojej psychiki.
Autor artykułu opisuje, że na tej sali działają ludzie fałszywi, świadomie sprowadzający innych, słabych psychicznie, w takie rejony psychiki, że kończą samobójstwem.
Jaki trzeba mieć umysł, by czerpać satysfakcję z doprowadzania bliźniego do takiego stanu?
Chodzę ulicami, robię zakupy w sklepach, jeżdżę samochodem. Aktywnie wypoczywam i widzę, w każdej z tych sytuacji, ludzi zmęczonych życiem. Sfrustrowanych, lękliwych, obsesyjnych itd.
Mamy tylko ładne miasta, ulice, samochody, sklepy kolorowe, piękne parki, ale to są tylko materialne twory, po których chodzą ludzie, z pozoru wyglądający na szczęśliwych lub zadowolonych. Niektórzy nie kryją się ze swoimi problemami psychicznymi.
Jest to już przedostatni krzyk, nieświadoma prośba o pomoc.
Wg wyników badań naukowców, za kilka lat czeka nas epidemia depresji.
Czy tak będzie?
Nie wiem.
Wiem za to, że depresja, obsesje, wszelkie choroby psychiki, nieumiejętność radzenia sobie w życiu, brak radości, pozytywnego kreatywnego myślenia jest wynikiem uszkodzonej świadomości.
Bezbożność wg mnie ma inne znaczenie niż nadaje jej kościół chrześcijański.
Uważam, że bezbożny to człowiek bez Boga, samotny, osamotniony.
To właśnie ci ludzie są bardzo dobrym materiałem na depresantów.
Wielu młodych jak słyszy słowo Bóg, to od razu źle sobie to kojarzy i podchodzi do tego pojęcia z wielką kpiną i lekceważeniem.
Dlaczego tak jest?
Ponieważ ci, co się uważają za chrześcijan, przywódcy kościelni i niższe osobistości, same pobłądziły i zdezorientowały się w poznaniu Boga.
Wynikiem takiej dezorientacji jest głoszenie boga martwego.
Zresztą chrześcijaństwo zostało skazane na powolną śmierć.
Taką informacje dostałem kilka dni temu od istot niebios.
Dlatego te tzw. chrześcijaństwo ma takie coraz bardziej nasilające się problemy.

Inspiratorami nowoczesnych technologii, coraz większych zagadnień życia, są niebiosa.
Czynią to w celu stymulacji, zmuszają do poszukiwania zdrowia duchowego, rozwoju świadomości, by podnieść społeczeństwo na wyżyny doskonalszego myślenia.
Jest to sprawa dobrowolna, indywidualna, nikt nie jest zmuszany do rozwoju.
Jeśli ktoś nie chce, to nikt z istot niebiańskich go nie zmusi.

Podstawą rozwoju jest synchronizacja trzech darów, jakie nam przekazuje Ojciec, Duch Święty i Duch Prawdy, który sprawuje służbę dla ludzkości na Ziemi w miejsce Chrystusa Jezusa.

Ojciec daruje nam wiarę, nie wierzenie, ale wiarę, wnikliwość, która jest duchową intuicją.
Duch Święty daruje nam ludziom mądrość duchową, jest to rozumowanie duchowe, inteligencja duszy.
A Duch Prawdy, Duch Chrystusa, który mieszkał pomiędzy ludźmi i doświadczył naszych realiów, daruje nam filozofię duchową, tą samą i jeszcze większą, jaką posługiwał się Jezus podczas swego pobytu na Ziemi.
Chrystus, jako człowiek i Bóg, stanął przed obliczem trudów życia ludzkiego, nie tylko materialnych, ale i duchowych, i pokonał je, dzięki scaleniu swojej świadomości ze świadomością Boga Ojca, który jest doskonały w szachach psychiki.

Wiara – wnikliwa intuicja duchowa, jest wzrokiem, widzi.
Mądrość duchowa rozumie, jest inteligentną wiedzą.
Jeśli pozostaniemy z tymi dwoma darami, to jesteśmy skazani na śmierć, poprzedzoną depresją.
Dwa dary niosą ze sobą wiedzę i potrzebę, pragnienie, ale bez filozofii są one śmiercionośne. Filozofia Ducha porządkuje, oświeca i wyjaśnia, aktywuje te dary jako życiodajne.
Kiedy w człowieku te trzy dary są we wzajemnej korelacji, wtedy taki człowiek może powiedzieć:
Nie samym chlebem żyję, ale żyję każdym słowem Boga.

Sam tego doświadczam.
Widzę to, ponieważ te dary dają mi wzrok, potrafię ocenić sytuację i podjąć właściwe decyzje świadomości, która niszczy wszelką, nawet subtelną, pracę kłamstwa, które próbuje nam wmówić, że jesteśmy sami zdani na samotność.
Nigdy tak nie było.
Nigdy człowiek nie należał do żadnej z istot niebios, a tym bardziej upadłych istot.
Nie ma grzechu pierworodnego, to jest kłamstwo, wypływające z dezorientacji duszy.

Jesteśmy dziećmi Boga Ojca i nigdy nie przestaliśmy nimi być.
Nic nie jest w stanie nas odłączyć od Niego, poza naszą własną decyzją.
On nie obraża się, nie nadyma, zawsze jest dla nas życzliwy.
Wystarczy w to uwierzyć, a padnie wiele mitów i dezorientujacych poglądów, i otworzy się szansa na rozwój duchowy, który w pewnym momencie swojego stadium rozpoczyna panowanie nad pełnią.
Do takiej świadomości przybliżają się potężne żywe siły duchowe, które poprzez ciągłą pracę nad świadomością, dzięki trzem darom, doprowadzają ludzką osobowość do wysokich poziomów niebiańskiej świadomości.

PRODUKT

Systematycznie, na bieżąco, staram się mieć aktualną wiedzę na temat odkryć naukowych, dotyczących naszego organizmu i świata.

Wg najnowszych badań naukowych, w wyniku dogłębnych badań i analiz, naukowcy odkryli i zgodnie oświadczyli, że wszystko wskazuje na to, że po prostu jesteśmy PRODUKTEM.
Cały nasz organizm, planeta Ziemia, kosmos, prawa natury, działają wg pewnego schematu, który jest częścią pewnego systemu inteligentnie zaprojektowanego.
Wszelkie wzory chemiczne, biologiczne, fizyczne itp. działają w jednym systemie i wszystko ma ten sam podpis sugerujący, że zaprojektowało to jedna osobowość.
Wynika z tego jasno, że my ludzie jesteśmy PRODUKTEM, a otaczający nas świat jest SYSTEMEM i to inteligentnie zaprogramowanym systemem.
Od razu nasuwa się myśl: w jakim celu?
Kto jest planistą, inżynierem i konstruktorem?
Tak, jak wiecie, korzystam z pewnych, powiedzmy, kontrolowanych anomalii, dzięki którym powstało porozumienie pomiędzy mną a mieszkańcami światów rozwojowych, o znacznie wyższym stopniu kultury i nauki.
Przyglądam się uważnie wszelkim kontaktom z tymi istotami, a w szczególności analizuję ich każde zachowanie, grymas, uśmiech, wszelkie miny i przede wszystkim ich wiedzę, jaką udaje mi się uzyskać.
To nie ulega wątpliwości, że zostaliśmy zaplanowani, za dużo dowodów przemawia za tym.
Ten cały system nie powstał tak sobie i sam z siebie, od razu lub na drodze ewolucji, tak genialnie.
Część wiedzy została nam przekazana przez tzw. synów bożych, którzy w pradawnych czasach mieszkali razem z ludźmi, ale w wyniku pobłądzenia ich niedoskonałej inteligencji, jak to się mówi upadli, stoczyli się intelektualnie i emocjonalnie, co pociągnęło za sobą bardzo dużo niekorzystnych, na pierwszy rzut oka, konsekwencji dla nas ludzi.
Jednak rozmawiając i przebywając w otoczeniu istot światła zrozumiałem, że wszystko jest pod kontrolą. Nic się nie wymknęło.
Więcej, zrozumiałem, że bierzemy udział w eksperymencie.
Mocno zaawansowanym eksperymencie.
Zobaczyłem, że mieszkańcy niebios są świadomi całej nieprawości człowieka. Gwałty, morderstwa, oszustwa, nepotyzm, egoizm, samolubstwo, wojny itp. itd. nie są dla nich zaskoczeniem ani zgorszeniem.
Widzą religijność i fałsz, szczerość i błądzenie.
Nie ingerują, jeśli już, to tylko w bardzo uzasadnionych warunkach.
Zachowują się całkiem normalnie i spokojnie w obliczu epidemii, wojen, oszustw, wykorzystywania, zniewalania i wszelkich przejawów nieprawości.
Nawet im powieka nie drgnie.
Obserwuję ich reakcje i ich wypowiedzi.
Dopingują temu, który odkrywa drogę życia, a jak potem zabłądzi i odejdzie w gąszcze ciemności, to nie ingerują, tylko szanują drogę i każde życie, nawet jeśli szczery i uczciwy poszukiwacz prawdy pobłądzi.  Wg ich filozofii, jeśli pobłądził i jest dalej szczery, i szuka prawdy, to pojmie, że jest w błędzie i wyjdzie z fałszu.
Tym samym udowodni, że mieszka w nim siła prawdy, boska cząstka, która dzięki grawitacji Ducha zawsze znajdzie drogę do Źródła.
Wyraźnie widać, że oni eksperymentują.
Szukają doskonałej kompilacji mikrocząsteczek, tworzących doskonałe osobowości.
Tak jak pisałem już wcześniej, zobaczyłem, że ten świat jest wylęgarnią, tymczasowymi koszarami i poligonem dla tworzenia silnych istot o silnej osobowości i wielkiej sile ducha.
Tutaj tworzy się i hartuje niezawodne osobowości.
Reszta, większość ludzi, to sceneria, niezbędny materiał do testów.
Przypominają mi się słowa z Biblii:

Przypowieści Salomona 16:4, Biblia Warszawska
Pan wszystko uczynił dla swoich celów, nawet bezbożnego na dzień sądu.

Eksperyment.
Kto eksperymentuje?
Z Biblii wynika jasno, że to Bóg. Pan, czy jak Go lub Ich tam zwą, odpowiednio do aktualnej wersji tłumaczenia Biblii.

Psalm 14:2, Biblia Warszawska
Pan spogląda z niebios na ludzi, aby zobaczyć, czy jest kto rozumny, który szuka Boga.

Ew. Jana 4:23, Biblia Warszawska
Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali.

Nic nie umyka ich monitoringowi.

Przypowieści Salomona 15:3, Biblia Warszawska
Oczy Pana są na każdym miejscu i śledzą złych i dobrych

Widzę wyraźnie, że jest realizowany wyższy, trudny do pojęcia z naszej perspektywy, projekt.
Trochę, w pewnym sensie, przypomina mi to fermę kurczaków, tłok, jedzenie, ograniczony teren, pewien określony czas życia kurczaka w fermie i potem, kiedy dojrzeje, osiągnie cel, odpowiednią wagę, idzie do wyższego celu, ląduje na stole ludzi z tego samego gatunku tych, co stworzyli tą fermę i tak dbali, by ten kurczak miał światło, jedzenie i trochę przestrzeni. Ze względu na ograniczony mózg i ściany budynku ani kurczak nie zrozumiał, ani nie zobaczył, że poza murami istnieje inny świat z bardzo bogatymi, różnorodnymi formami spędzania życia przez wyższe istoty, w tym przypadku ludzi.
No to tylko taka analogia, nie we wszystkim pasująca do nas, ale po części tak.
My, którzy zajarzymy i odkryjemy tą drogę, ten projekt zakończymy inaczej. Dlatego, że pieczę nad wszystkim sprawuje najpotężniejszy kreator OJCIEC, a my wszyscy jesteśmy jego dziećmi, a więc rodziną dla siebie.
On w ten sposób wychowuje swoje dzieci.
Silne, niezawodne, a nie płochliwe i lękliwe siusiumajtki, które w obliczu ciemności robią w majtki i uciekają z przerażenia.
Widzę to i jestem tego świadomy, i w pełni świadomości biorę w tym udział.
Stałem się świadomym uczestnikiem tego życia.
Ponieważ wyzwoliłem się z przesądów, magii i ciemnoty pojęć na temat świata duchowego i samej istoty, zwanej Bóg.
Kto trwa w ogólnospołecznym pojmowaniu Boga i wyższych światów, ten siedzi w ciemności i nie jest w stanie zrobić nawet kroku do przodu, nic nie widzi ani nic nie słyszy.
Kto to zobaczy już świadczy, że otwierają mu się oczy i ujrzy więcej światła życia.
A jak wzrok się przyzwyczai i już blask światła nie będzie oślepiał, to zobaczy więcej światła i światy, oświecane tym światłem.
Wtedy przyjdzie zrozumienie i będzie to takie proste.
Powstanie nowe uczucie i zapał.
Brać udział w budowaniu światów w partnerstwie Syna, Ojca i Ducha.

ODPOCZNIENIE BOGA

Mam silny natłok różnych spraw i czasami osiągam stany wyczerpania fizycznego i umysłowego. Pomocą dla mnie jest ten rodzaj medytacji, jaki stosuję.
Wtedy, po jakimś czasie, zmienia się atmosfera w pomieszczeniu, gdzie siedzę i odczuwam wyraźnie jakby do pomieszczenia, w jakim jestem, wchodziły silne i wspaniałe istoty wyższego świata.
Jednak stwierdziłem, że to jest mylne wrażenie.
To ja, wyciszając się, wchodzę subtelnie do sfer duchowych, a moje zmysły odczytują to jako przybycie istot duchowych do mnie.
Kiedy tak wniknąłem, w trakcie medytacji, do świata duchowego, zobaczyłem tam radosne, bezstresowe, silne, a zarazem bardzo łagodne i sympatyczne istoty.
Ich życzliwość jest rozbrajająca i usuwająca wszelkie napięcie duchowe.
Zastanowiłem się skąd biorą tyle sił?
Jedna z istot zadała mi pytanie:
„Czy wiesz, co to jest odpocznienie Boga?”.
Wtedy przypomniałem sobie, że kilka razy w Biblii mamy opisane takie miejsce jak odpocznienie.

Psalm 95:11, Biblia Warszawska
Dlatego przysiągłem w gniewie swoim: Nie wejdą do odpocznienia mego.

Dzieje Apostolskie 7:49, Biblia Warszawska
Niebo jest tronem moim, A ziemia podnóżkiem stóp moich; Jaki dom zbudujecie mi, mówi Pan, Albo jakie jest miejsce odpocznienia mego?

List do Hebrajczyków 3:11, Biblia Warszawska
Tak iż przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do odpocznienia mego.

List do Hebrajczyków 4:11, Biblia Warszawska
Starajmy się tedy usilnie wejść do owego odpocznienia, aby nikt nie upadł, idąc za tym przykładem nieposłuszeństwa.

Zawsze wydawało mi się, że jest to miejsce bezczynności, luzu i relaksu.
Jednak w tle, od dawna, miałem inne wersety z Biblii w głowie, które wprowadzały do mojego rozważania takie pytania jak:
jak Ten, co nigdy się nie męczy, może odpoczywać?
po co tak żyworodnej istocie odpoczynek?

Księga Izajasza 40:28, Biblia Warszawska
Czy nie wiesz? Czy nie słyszałeś? Bogiem wiecznym jest Pan, Stwórcą krańców ziemi. On się nie męczy i nie ustaje, niezgłębiona jest jego mądrość.

Zawsze uważałem, że opis, jakoby Bóg odpoczął siódmego dnia, jest w pełni pochodzenia ludzkiego.
Ludzie często Boga przyrównują do siebie i to jest błąd.
Myśli i drogi Boga są kompletnie inne niż nasze.

Księga Izajasza 55:9, Biblia Warszawska
Lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Nie wiedziałem co powiedzieć duchowej istocie.
Wtedy dostałem taką odpowiedź, która uruchomiła we mnie nowe obszary myślenia:
„Odpoczynkiem Boga jest Jego siła”.

Wtedy przypomniałem sobie taki werset na tema Boga:

Księga Izajasza 40:29, Biblia Warszawska
Zmęczonemu daje siłę, a bezsilnemu moc w obfitości.

No i przypomniało mi się moje doświadczenie z siłowni.
Kiedy wyciskałem ledwo 100 kg, to pobyt na siłowni był mordęgą.
Kiedy nabrałem siły i ledwo co wyciskałem 150 kg, wtedy ciężar 100 kg był igraszką.
Standardowo, w ciągu dnia, mężczyzna może, przykładowo, dźwigać paczki po 30 kg i jeśli jest to jego szczyt możliwości, to będzie sapał i się męczył. Jeśli regularnie pakuje na siłowni, to 30 kg będzie dla niego igraszką.
To przykład z mojego doświadczenia z siłowni.
Myślę, że już rozumiecie o co chodzi.
Po prostu Bóg ma więcej siły niż zużywa na utrzymanie swojej kreacji i nie wiadomo czego jeszcze.
Ta głęboka mądrość, rozwaga, cierpliwość, kreatywność itp. itd. jest siłą daleko przekraczającą ciężary życia.

Dlatego, od tamtej pory, modlę się i dążę do uzyskania mądrości w tym życiu, mądrości, rozumu, cierpliwości, łagodności, nadziei, wiary itp. itd., bo one są potężną siłą przeciwko osłabiającemu strachowi, lękowi, obawom, bezsensu, depresji, frustracji, gniewowi itp. itd.

Czasami siedzę wyczerpany i zmęczony tempem dnia i wtedy jakby „pojawia się obok mnie” taka duchowa istota i czuję jej wygląd, i bije od niej radość i życzliwość, głębokie zaufanie do Boga. Posiada kompletnie inne myślenie niż ja mam.
Jej obecność w mgnieniu oka zmienia mój stan sił.
Udziela mi swojego spojrzenia na świat i jego trudy, i nagle, w kilka sekund, sytuacje, które były dla mnie trudne do rozwiązania, stają się drobnostką, piórkiem na wietrze.

No i zazwyczaj brakuje mi kultury w takich kontaktach.
W przeciągu kilku chwil, patrzenia na świat i problemy oczami tej istoty, napełniają mnie takie siły, że nie jestem w stanie wytrzymać ich emocjonalnie, uczuciowo i umysłowo.
Po prostu pełen radości wstaję z medytacji i wybiegam wręcz z pokoju, w jakim byłem.

Gdybym słuchał i widział dalej oczami tej istoty, to pewnie nic na świecie nie stałoby mi już na przeszkodzie. Wszystko bym zmienił i nie poczułbym zmęczenia.
Jednak, jak to na siłowni, on ma siłę 1000 kg, a ja ledwo wytrzymuję 150 kg i więcej nie mogę przyjąć na klatę, bo doznam kontuzji.
To, co zrozumiałem to jest to, że dla tych, co osiągają wyższe poziomy rzeczywistości duchowych jest przeznaczona wyższa siła.
Ci, co wejdą na pierwsze piętro, gdzie jest ta siła, udowadniają, że są „godni” jej otrzymania.
Jeśli ktoś będzie się starał uzyskać tą siłę sam, to tylko udowodni, że jest „niegodny” tej siły.
Tą siłę daje sam Bóg w sposób, dla siebie tylko wiadomy, osobistej intymnej relacji ze swoim dzieckiem.
Wszelkie załamywanie się, gniewanie czy obrażanie się na Boga dowodzi, że jesteśmy „niegodni”, by nam zaufano i udzielono sił duchowych.

Zrozumiałem ten fakt i spokojnie z ufnością korzystam z Jego siły.
Tylko spokój i ufność jest kodem dostępu do zabezpieczonych szyfrem drzwi sił duchowych, większych niż potrzebujemy do życia. Nabycie ich oznacza, że weszliśmy do Jego odpocznienia.

Izajasz 30:15 Biblia Warszawska
Gdyż tak mówi Wszechmocny, Pan, Święty Izraelski: Jeżeli się nawrócicie i zachowacie spokój, będziecie zbawieni, w ciszy i zaufaniu będzie wasza moc; lecz wy nie chcieliście.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: