Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘anioły’

SYSTEM ADMINISTRACJI

Kontynuacja poprzedniego wpisu DZIAŁO FOTONOWE.

W Biblii mamy zapisane takie słowa:

List do Galacjan, Biblia Warszawska
4:1 A mówię: Dopóki dziedzic jest dziecięciem, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest panem wszystkiego,
4:2 Ale jest pod nadzorem opiekunów i rządców aż do czasu wyznaczonego przez ojca.

Wszystkie wcześniejsze wpisy były redagowane i inspirowane przez moich bezpośrednich opiekunów i przewodników.
Ta sytuacja ostatnio uległa zmianie.
Jestem na drodze wszechstronnego rozwoju i osiągnąłem wymagany poziom, gdzie już nie są potrzebni opiekunowie i rządcy.
Nie mam już swoich osobistych opiekunów i przewodników, po prostu nie ma już takiej potrzeby prowadzenia.
Dlatego nie będę się już posługiwał tą terminologią, oprócz tego i następnych wpisów, mówiących o tym, co mi pokazali moi opiekunowie i rządcy w przeszłości.

1 List do Koryntian 3:2, Biblia Warszawska
Poiłem was mlekiem, nie stałym pokarmem, bo jeszcze go przyjąć nie mogliście, a i teraz jeszcze nie możecie,
List do Hebrajczyków 5:13, Biblia Warszawska
Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem;

Samoucząca się świadomość nie wymaga pomocy.
Taka sama sytuacja jest obecnie ze zbiorową świadomością ludzkości. Podlega karmieniu mlekiem i opiece rządców. Ulega ona wpływom Ducha, który wyjaśnia prawdę, w sposób sobie tylko wiadomy, i dobiera najwłaściwsze metody uzyskania celu. Dlatego niedługo nie będziemy już potrzebować nauczycieli, przewodników, opiekunów i rządców.
Sam Bóg będzie w pełni w nas.
Teraz mamy zadatek Jego Ducha.

2 List do Koryntian 1:22, Biblia Warszawska
Który też wycisnął na nas pieczęć i dał zadatek Ducha do serc naszych.

Wiedza, jaka istnieje obecnie w świadomości ludzi, zawiera symptomy prawdy.
Z czasem zostały one spaczone i zniekształcone do tego stopnia, że straciły wszelkie oblicze prawdy, wręcz stały się wrogiem prawdy, chociaż noszą szatę prawdy.
Skutkiem tego ludzkość zstąpiła w otchłań niewiedzy.
Jesteśmy w trakcie realizacji pewnego planu, którego nie jesteśmy, z tego punktu widzenia, w stanie zobaczyć.
Chcę podzielić się tym, co wstępnie już zaznaczyłem we wpisie DZIAŁO FOTONOWE.

Pokazano mi, że zaistniała potrzeba uzyskania pewnego celu. Z tego powodu stworzono 7 wszechświatów.
Każdy z nich ma inny charakter, inną budowę, unikatową strukturę i składa się z podobnych lub innych pierwiastków.
Objawiono, że Bóg posiada 7 duchów. Każdy z tych Duchów sprawuje opiekę nad jednym wszechświatem.
Nasz wszechświat jest administrowany przez Ducha Miłosierdzia, widać wyraźnie Jego wpływy, badając historię Ziemi.

Nad 7 wszechświatami jest WSZECHŚWIAT WSZECHŚWIATÓW. Jest to siedziba najwyższych władz wszelkich kreacji i pierwsza brama do świata materii. Kiedy Melchizedek (kim był, cel jego wizyty, opiszę w następnych wpisach) nauczał ludzi o administracji i systemie istnienia, ludzie nie mogli pojąc jego nauk, bo poza gwiazdami na niebie, nie widzieli galaktyk, układów itp. Najłatwiej przemawiało do nich pojęcie istnienia światów niewidzialnych, duchy itp. I tak powstało pojęcie nieba zamiast wszechświata i niebios niebios zamiast wszechświata wszechświatów.

Opisuję w telegraficznym skrócie tylko domeny materialne. Istnieje wiele rodzajów światów, o różnej konsystencji, formach życia i celu. Moi byli opiekunowie sami są na drodze rozwoju, wiedzą więcej niż my, ale wielu przejawów Boga domyślają się.
Powstał prosty system wszechświatów. Zarządzany przez administratorów, rządców, opiekunów, tzw. wszelkie władze i potęgi niebios. W Biblii mamy taki zapis szczątkowy:

List do Kolosan 1:16, Biblia Warszawska
Ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone.

W naszym pojęciu niezliczona ilość istnień.
Stworzono rozległą kreację. Wszystko od najmniejszej cząstki poprzez pierwiastki aż do materii. Stworzono wszystko, co jest potrzebne do osiągnięcia pewnego celu.
Nasz wszechświat miał swoje zadanie. Jak wielka fabryka, mająca sektory, działy i komórki, tak i nasz wszechświat został podzielony na takie sektory. Wszystko rozwijało się we właściwym kierunku. Istniała wszechobecna świadomość istnienia istoty, nazywanej Niewidzialny, Stwórca, Źródło, Uniwersum itp. aż do pojęcia Bóg. Na tych domenach nie istniało pojęcie bezbożność. Wszyscy wiedzieli o Nim i wszyscy zmierzali do Niego jako Doskonałości, Ideału, Piękna, Prawdy, Miłości, Absolutu, Życia, Źródła.
Wszystkie wszechświaty zostały połączone oddzielną siatką i tak powstała sieć Ducha. Nasz wszechświat podzielono na sektory i obwody. Bezpośrednim władcą sektora, mieszczącego w sobie naszą galaktykę, został ambitny syn pewnej rasy istot, dobrze znany nam jako Lucyfer. Zarządcą galaktyki, w jakiej żyjemy, został Szatan, a bezpośrednim zarządcą Ziemi istota, znana nam jako Diabeł. Tylko Lucyfer zachował swoje oryginalne imię. Wszyscy pozostali w rejestrach niebios znani są pod innymi imionami. Posługuję się terminologią ludzką, bo przemawia do nas najbardziej.

Realizacja planu przebiegała pomyślnie poza dwoma małymi incydentami. Wydarzyły się one, ponieważ cały system wszechświatów opierał się na tzw. wolnej woli. Była to przygoda poznawania tego, co opisałem powyżej w skrócie, czyli Boga. Tam, gdzie istnieje wybór i wolna wola, bardzo łatwo o nieporozumienie. Tak też się stało. Lucyfer należał do pewnej rasy istot, mającej za zadanie administrowanie sektorami wszechświatów. Z tej samej rasy istot pochodzili jego dwaj bracia, którzy pobłądzili i zanim wrócili na właściwą drogę, doszło do 2-ch małych, lokalnych tzw. buntów, które szybko zostały stłumione przez błądzących władców, kiedy pojęli co zrobili.

Wszystko szło w dobrym kierunku, ale w umyśle Lucyfera pojawiła się pewna idea, która powoli rozwijała się.
Wszyscy wiedzieli o tzw. ciemnej jaźni. Mówiono legendy o czymś, co nazywano niewidzialna ciemność.
Tak jak mi pokazano są to żywe, niewidzialne dla istot, widzących światłem, istoty.
Niewidzialne także dla widzących pełnym spektrum światła.
W cichy sposób Lucyfer został przekonany do pewnej idei, z którą podzielił się z Szatanem. Minęło trochę czasu zanim Szatan przemyślał tą ideę i stał się jej rzecznikiem. Podzielił się tą ideą ze swoimi podwładnymi, znanymi nam jako: Abadon, Belzebub i Diabeł. Ci bardzo utalentowani, sympatyczni, bystrzy i niesamowicie wnikliwi synowie Boży ulegli sofistyce ciemnej jaźni, jaka zawładnęła umysłem Lucyfera i sami stali się jej ofiarami.
Doszło do proklamowania SAMOSTANOWIENIA.

Lucyfer i jego kompani zorientowali się, że popełnili błąd, ale ciemność, ciemna jaźń, tak zawładnęła Lucyferem i jego kompanami, że nie byli w stanie oprzeć się tej żywej, ciemnej istocie, zwanej duma, pycha, itp.
Duma nie pozwoliła Lucyferowi na pokorne przyznanie się do błędu.
Strach przed utratą stanowiska otworzył drzwi dla kłamstwa i tak doszło do oficjalnego buntu w niebiosach.
W jednej chwili wyższe władze postanowiły odłączyć od Ducha sektor, w jakim znalazła się Ziemia wraz z innymi 490 planetami rozwojowymi. Duch jest doskonałym przewodnikiem komunikacji i powstała obawa, że bunt jak zaraza rozprzestrzeni się na wszelką kreację. Obwody zostały zamknięte. W ten sposób Ziemia znalazła się w obwodzie odizolowanym, poddanym kwarantannie. Podjęto decyzję ratowania i podtrzymania życia na odizolowanych światach poprzez materialnych synów i córki. Wszelkie obwody Duchowe były wyłączone. To tak samo jakby teraz padła cała sieć komunikacji na Ziemi, zostalibyśmy tylko z wiedzą lokalną, zdobywaną bezpośrednimi rozmowami z tymi, którzy byli w innym miejscu niż my.

Na Ziemi z misją ratunkową pojawiają się, inkarnowani w dorosłym ciele, Adam i Ewa. Prace idą bardzo ciężko. Ludzie są oporni i łatwo ulegają ciemnej jaźni. Tym bardziej, że pozostały personel stoi po stronie buntu. Diabeł, dzięki swojej bystrości, doprowadza do wypaczenia celu, jaki ma osiągnąć Adam i Ewa, i w następstwie pewnych dramatycznych wydarzeń Adam i Ewa odstępują od celu misji. Nie biorą udziału w buncie, ale zostają uznani za odstępców.

Co mi wyjaśniano, żebym uświadomił sobie, że nie mieli kontaktu z Duchem. Byli na Ziemi ze zdobytą wiedzą niebios i jednak, w obliczu panującej na Ziemi ciemnej jaźni nie byli w stanie się jej oprzeć. Przypomina mi się program „BIG BROTHER”. Widziałem w tym programie ludzi, żyjących w naszym społeczeństwie, ale zamkniętych w odizolowanym świecie i jak oni ulegali tamtejszym realiom. To właśnie taka podobna sytuacja przydarzyła się Adamowi i Ewie.

Część personelu Diabła nie uległa sofistyce ciemnej jaźni i odłączyła się od buntowników. Ta część próbowała za wszelką cenę uratować już rozmnażające się plemiona ludzkie. Bunt trwał, ludzi na Ziemi przybywało, a ciemna jaźń bardzo szybko opanowywała ludzkie umysły. Podjęto próby ratowania ludzkości, nauczając prawd o wszechświatach, światach, administracjach, zadaniach, celach itp. Ludzkość nie pojęła tych nauk i powstał obraz światów materialnych i duchowych, duchów, aniołów i demonów. O buncie opowiadano sobie jako o wojnie bogów, tytanów. Więcej, zaczęto czcić i wzywać do pomocy upadłych administratorów, widząc ich jako silne istoty światów duchowych. Tak powstała na Ziemi szeroka gama różnych zaklęć, modlitw i sposobów kontaktowania się z wyższymi istotami. Ziemia pogrążała się w chaosie ciemnej wiedzy. Wszelkie nauki Adama zostały spaczone, przekręcone i tak powstało pojęcie dobra i zła, niebios i piekła.
I tak człowiek stoczył się i upodlił. Poddał się pod władanie fałszu i kłamstwa.

W wyższych światach podjęto decyzję, że Syn Boga zstąpi na Ziemię. Inkarnuje się w ciele ludzkiego dziecka i przyniesie w odpowiednim momencie, wybawiającą od tej ciemności, prawdę. Zanim to się stanie, rasa istot od sytuacji krytycznych wysłała na Ziemię swojego przedstawiciela, który inkarnował się w dorosłe ciało ludzkie.

W następnym wpisie opiszę przybycie na Ziemię Melchizedeka i czas tuż przed jego przybyciem, i czas przed narodzinami na Ziemi Jezusa.

Reklamy

POLARYZACJA

Polaryzacja – rozdzielenie elementów jednego układu na dwie grupy. Występuję powszechnie w fizyce, biologii, medycynie i socjologii.
Dzisiaj chcę poruszyć temat tzw. ciemności, a konkretnie – ciemnych istot. Mówi się o nich – upadłe anioły, demony, duchy nieczyste itp. Są to istoty o odmiennej polaryzacji, niż tzw. istoty światła. Ciemność i światłość to dwa bieguny.
Jeden układ – dwie grupy.
Jak do tej pory wiadomo, wszystko jest w ruchu. Ten ruch powszechnie nazywa się wibracją. Wibracja występuje o różnej częstotliwości. Im wolniejsza, czyli niższa, wibracja, tym bardziej przybiera formy stałe, im szybsza, czyli wyższa, wibracja, tym bardziej jest to miękka lub wchodząca w gazy forma. Mówię o naszym świecie. My żyjemy w pewnym zakresie wibracji. W skali od 1 do 10 przebywamy w przedziale 4. Trzy poniżej są coraz bardziej gęste. Powyżej – coraz bardziej rzadsze. Poniżej 4 są ludzie o ciężkim stanie umysłowym, depresyjnym, maniakalnym itp. Powyżej – wysoko inteligentni, błyskotliwi, bystrzy, geniusze itp. Bóg mieszka w światłości wręcz niedostępnej. W Biblii mamy zapis o tym, że pewnego dnia, kiedy zakończy się ten program, Bóg osobiście przybędzie na naszą scenę i wtedy:

„Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana,…” Psalm 97:5, Biblia Warszawska

Z punktu widzenia nauki jest to możliwe, kiedy skały o gęstej wibracji zostaną poddane działaniu wyższej częstotliwości wibracji, wtedy rozpadną się ich atomy i „popłyną” obrazowo jak wosk.
Żeby jednak się nie rozpisywać, skupmy uwagę na ciemnych istotach. Poruszają się na pewnym zakresie wibracji, od do.
Każdy człowiek, który ma myśli samobójcze, depresyjne, złe, zawistne, zazdrosne, obsesyjne, doświadcza w tym stanie gęstości wibracji poniżej 4, a więc wchodzi na teren działania ciemnych istot. Każdy, kto kocha, miłuje, cieszy się i raduje, ma pozytywne myśli itp., działa od gęstości 4 wzwyż. Jednak to nie oznacza, że jest istotą światła. Wszystko zależy od etyki, moralnego rozwoju duchowego, bo bez tych pozytywnie ukierunkowanych cech radość i miłość szybko zamieni się w przykrość i zło, i w ten sposób szybko zejdziemy z drogi uniesienia duchowego, i doznamy kontaktu z ciemnymi istotami, a te są chętne do udzielania pomocy w celu sprowadzenia takiej niestabilnej duszy do niższych gęstości, z których już jest ciężej się uwolnić.

Pewnie słyszeliście opowiadania ludzi, którzy otarli się o niższe gęstości, jak opowiadali o tym, że tam ktoś był i coś do nich mówił, coś im rozkazywał, zmuszał do bluźnienia itp. To są już gęste stany. Ci, co schodzą na 3 poziom przeżywają obsesje, dręczą ich myśli zazdrosne, zawistne, aż przerodzą się w depresję i ci ludzie także słyszą głos ciemnych istot, tylko jeszcze nie tak wyraźnie, na razie jest to stan możliwy do wyrwania się z tej drogi gęstości. Czasami wystarczy najeść się ciastek, pooglądać śmieszne filmy lub odstresować się zakupami itp. itd. Wtedy zmienia się humor. Wtedy to przechodzimy tak naprawdę w inną gęstość wibracji.

Poziom 4 jest granicą mieszania się dwubiegunowości. Im wyżej, tym wyższe stany, a stany powyżej 6, to już duch. Materia to poziom 3, 4, a 5 to poziom materialno-duchowy z przewagą materii. Wyzwalamy się z materii. Nasze zadanie to wyzwolić się świadomie z materii, doświadczając praktycznie świadomej techniki wyzwalania się. Jaki jest cel rozwoju, zamiast od razu utworzenia doskonałego świata, tego się tylko domyślam, ale na razie wolę się nie wypowiadać. Ludzie, którzy są prowadzeni przez Ducha, są wprowadzani na wyższe częstotliwości, a na tych częstotliwościach już nie działają ciemne istoty. Mamy to tak zapisane w Biblii, wg starej frazeologii:

Ks. Izajasza 35:8  I będzie tam droga bita, nazwana Drogą Świętą. Nie będzie nią chodził nieczysty; będzie ona tylko dla jego pielgrzymów. Nawet głupi na niej nie zbłądzi.
35:9  Nie będzie tam lwa i zwierz drapieżny nie będzie po niej chodził, tam się go nie spotka. Lecz pójdą nią wybawieni.
35:10  I wrócą odkupieni przez Pana, a pójdą na Syjon z radosnym śpiewem. Wieczna radość owionie ich głowę, dostąpią wesela i radości, a troska i wzdychanie znikną.

To stara frazeologia. Nowa to wibracja, gęstość, częstotliwość. Rozumiecie? Na tym zakresie częstotliwości, powyżej 5, nie przebywają nieczyste, drapieżne istoty, tam się ich nie spotyka. Biblia była zapisywana w dawnych czasach i wg frazeologii, jaką tamci ludzie pojmowali. Ich frazeologia jest dla nas niezrozumiała, wręcz wprowadza w błąd rozumowania. Symbolika, zwierzęta nieczyste, droga święta, nieświęta itp. itd.
Mamy w Biblii jeszcze jeden opis zakresu, w jakim żyjemy. Wg starej frazeologii nazywa się on POWIETRZE.

„W których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych.” Efezjan 2:2, Biblia Warszawska.

Inne miejsce mówi, że Ziemia to jest teren wojenny, pole bitwy.

„Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich”. Efezjan 6:12, Biblia Warszawska.

Wg nowej frazeologii, toczymy bitwy z istotami bezcielesnymi.
Oglądałem program TV. Ciężkiego przestępcę o bardzo złej osobowości poddano doświadczeniu. Umieszczono go na naście godzin w pomieszczeniu całkowicie białym. Ściany, sufit i podłoga to były tafle szkła mlecznego i cały pokój świecił na biało, przerażająco biało. Po nastu godzinach ten człowiek wyszedł z tego pokoju z całkowicie odmienioną osobowością. Był ukierunkowany pozytywnie. Zbadano go i okazało się, że w mózgu powstały nowe połączenia neuronowe, a większość starych, odpowiedzialnych za złe tendencje, obumarła. Osobowość takiego człowieka zmieniła się diametralnie. Daje to coś do myślenia.

Nie trzeba sięgać do aż tak drastycznych metod, wystarczy, że przyjrzymy się sami sobie. Co lubimy? Lubimy słońce, ono działa na nas tak przyjemnie, odstresowuje, relaksuje, naładowuje pozytywną energią itp. itd. Ponure, pochmurne dni wpływają drażniąco i dołująco, a im więcej ich, tym gorszy jest stan naszej osobowości. No i tak się dzieje, jeśli nie chodzimy, wg starej frazeologii, z Bogiem. Stara frazeologia mówi o chodzeniu, społeczności, trwaniu w Bogu itp., to ma nam zagwarantować wolność od złej drogi i drapieżnych zwierząt. Nowa frazeologia mówi o wibracjach, energii, częstotliwości, gęstości, wymiarach. 

3:14  Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem,
3:15  Od którego wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię,
3:16  By sprawił według bogactwa chwały swojej, żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w wewnętrznym człowieku,
3:17  Żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy, wkorzenieni i ugruntowani w miłości,
3:18  Zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość,
List św. Pawła do Efezjan, Biblia Warszawska.

To tyle ze starej frazeologii, chociaż ostatni werset jest dla nas bardziej zrozumiały, bo dzisiaj się mówi o innych wymiarach w ten sposób.
Duch wprowadza we wszelką prawdę i to dzięki Niemu zostałem poinformowany, by przekazać wam ten krótki przekaz, to jest Jego forma kontaktu z wami, On inspiruje i pobudza do myślenia, bo to jest ten jedyny dostępny sposób, kanał kontaktu – myśli, umysł – i ten kanał jest uniwersalny, z niego też korzystają ciemne istoty, zdobywając waszą uwagę zręcznym kłamstwem, które wygląda jak prawda, a ma na celu wprowadzenie was do ich mieszkania, ciemnego mieszkania, by mieć z wami, wg starej frazeologii, tzw. społeczność.
Umysł jest tym centrum, z którego wylewa się woda żywa lub trująca, i zależy to od tego, kto wlał jaka wodę, czystą czy brudną.
Jezus Chrystus gwarantuje nam, że jeśli zgodzimy się żyć wg Jego zasad, to staniemy się sami źródłem tej pozytywnej energii, nie będziemy musieli jej nabywać, ona będzie w nas i z nas będzie emanować na cały świat.

7:37  A w ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije.
7:38  Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej.
7:39  A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli; albowiem Duch Święty nie był jeszcze dany, gdyż Jezus nie był jeszcze uwielbiony.
Ew. Jana, Biblia Warszawska.

No i 50 dni po zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa ten Duch został DANY na cały świat, bez wyjątku, i to On, ten Duch, jest gwarantem życia wiecznego, i tutaj obecnie szkoli nas i doświadcza, uczy nas żyć, i w ten sposób uwalnia z niskich wibracji.

WNIKLIWOŚĆ PRZENIKLIWOŚĆ BYSTROŚĆ ELOKWENCJA

WNIKLIWOŚĆ PRZENIKLIWOŚĆ BYSTROŚĆ ELOKWENCJA

Tak jak obiecałem w poprzednim wpisie, dzisiaj chcę opisać moje osobiste spostrzeżenia i uwagi na temat moich własnych kontaktów z istotami światła.

Tak dla wyjaśnienia, nie piszę aniołów, ponieważ zostałem tak wyedukowany, że rozróżniam różne formy i byty osobowościowe światów ponad nami i pod nami.  Pod pojęciem istot światła rozumiem pełną gamę istot typu materialnego, materialno-duchowego i, znany mi szczyt, w pełni duchowego. W tej gamie istot rozróżniam: istoty pośrednie, różne gatunki i rodzaje aniołów, cherubinów, serafinów, różnego rodzaju osobowości, duchy służebne, władców światów, władców planet, władców narodów, naukowców i filozofów niższych niebios. Rozróżniam wiele niebios oraz niebiosa niebios, zostałem poinformowany o istnieniu światów nieobjawionych nawet mieszkańcom niebios niebios. Dowiedziałem się na przykład, że w tzw. posłudze śmierci pracuje na Ziemi ponad 100 miliardów istot niebios. A nas na Ziemi jest tylko 7 miliardów i nie umieramy wszyscy na raz. To uzmysłowiło mi jakie wielkie jest to przedsięwzięcie, tzw. przedsiębiorstwo pogrzebowe 100/7. Dlatego świadomy tak wielkiej złożoności, nie mogę powiedzieć, jak to w kościele się mówi, „Pan mi powiedział” lub „anioł do mnie przemówił”. Rozróżniam to, co widzę i wiem, że moje rozróżnianie jest na poziomie podstawowym i też pewnie czynię błędy. Tyle wyjaśnienia na temat istot światła, a światła dlatego, ponieważ prowadzi je światło, a co to jest światło, to może innym razem opiszę.

Skupmy się na tu i teraz, czyli na moich spostrzeżeniach, wynikłych podczas wieloletniego kontaktu z pewną gamą istot. To, co mi się mocno utrwaliło, to ich niesamowita wnikliwość, przenikliwość i bystrość umysłu, połączona jak tort zaprawiony wisienką, połączona i wyrażona w nieprzeciętnej elokwencji. Wierzcie mi, na moim poziomie, robi to wrażenie niesamowite. Czasami odnoszę wrażenie, że z nimi nie da się dyskutować. Oni są tak wnikliwi, tak przenikliwi i bystrzy, i potrafią w sposób tak uprzejmy, elokwentny, z uśmiechem opisać to, co widzą, że robi to takie wrażenie, że aż zapiera dech w piersi. Często, kiedy jestem w ich obecności, dopiero kiedy słyszę jak mówią o pewnych sprawach, wtedy doznaję olśnienia i jakby dostaję wzrok i widzę to, o czym mówią. Widzę sytuację i potrafię ją opisać na bardzo prymitywnym poziomie, co na Ziemi może robić wrażenie, a oni potrafią opisać tą sytuację z taką głębią i tak poszerzyć spojrzenie, że dech zapiera i doznaje się nagłego oślepiającego oświecenia. Wracam na ziemię i mówię po ziemsku, i muszę często przebywać w ich towarzystwie, by oswoić się z ich terminologią oraz niesamowicie pięknym sposobem myślenia. Nawet ich miny, spojrzenia mówią i wręcz jakby zniewalają. Potrafią opisywać coś na co razem patrzymy w taki dogłębny sposób, że ja uczę się od nich dopiero pewnych sposobów myślenia i spostrzegawczości.

Teraz dogłębniej rozumiem wypowiedzi zapisane w Biblii.
Ew. Jana
3:31  Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi, kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i mówi rzeczy ziemskie; kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi,
3:32  Świadczy o tym, co widział i słyszał, lecz nikt nie przyjmuje jego świadectwa.

2 List do Koryntian
12:2 Znałem człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – został uniesiony w zachwyceniu aż do trzeciego nieba.
12:3  I wiem, że ten człowiek – czy to w ciele było, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie –
12:4 Został uniesiony w zachwyceniu do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie godzi się powtarzać.

Księga Izajasza
55:8 Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje – mówi Pan,
55:9 Lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Często będąc w towarzystwie kilku takich istot widzę, że zniżają się bardzo dyskretnie do mojego poziomu porozumiewania się, ale jednak zachowują pewien pociągający urok ich elokwencji. Urok zachęcający mnie do szukania pośredniej wnikliwości, przenikliwości, bystrości i elokwencji.
Będąc w ich towarzystwie zdałem sobie sprawę z tego, że przed ich wnikliwością i przenikliwością jestem obnażony i nic nie mogę ukryć przed nimi. Zdałem sobie sprawę, że widzą we mnie wszystko. Moje ułomności, wady, tępotę umysłu, niskie zwierzęce reakcje, instynkty, uczucia, emocje, lenistwo, upodobania, nadzieje itp. itd.
Jestem w ich towarzystwie, idziemy razem gdzieś tam w ich środowisku, rozmawiają po polsku ze mną, uśmiechają się, ich spojrzenia są sympatyczne, ciepłe i miłe, a kiedy zaczynają mówić pomiędzy sobą, mówią nieznanym mi językiem, wiem, że w rozmowie pomiędzy sobą przechodzą na wyższe poziomy wnikliwości  i elokwencji, zdecydowanie niezrozumiałe przeze mnie. Zdaję sobie z tego sprawę. Czasami milczą, ale ja wtedy czuję, ze porozumiewają się ze sobą, korzystając z niewidzialnej sieci Ducha, powiedzmy telepatycznie.
Oni nigdy nie potępiają, nigdy nie oskarżają, nie wywyższają się, jeśli mówią o swojej wyższości, to w tak uprzejmy sposób, że wręcz edukacyjny i wywołujący u mnie sympatię do nich. Tam, gdzie my nie widzimy już możliwości opowiedzenia czegoś, oni ciągną temat dalej, w sposób charakterystyczny sobie, z przenikliwym urokiem.
Traktują mnie z szacunkiem, jak partnera do rozmowy. Traktują nas jako niższych, rozwijających się braci. Są bardzo cierpliwi i niesamowicie wyrozumiali. Nigdy nie mówią „Nie rób tego, bo to grzech”. Zazwyczaj słyszę od nich takie zdania:

Czy to, co zrobiłeś pomogło ci w rozwoju duchowym?
Czy to, co myślisz i robisz przybliża cię do Boga?
Czy uważasz, ze jest to słuszne i właściwe?
Czy nosi to znamiona wieczności?
Czy myślisz, że jest to cenne?
Po co to robić?
Po co w ogóle tak myślisz?
Nie uważasz, że robiąc i myśląc tak nie tracisz czasu?
Czy to nie jest lenistwo?
Czy to nie jest marnotrawstwo?
Jaki jest sens tak robić i myśleć?
Jaki jest sens tak żyć?
Myślisz, że tak postępuje mądrość?
Jakie to ma znamiona, życia czy śmierci?
Nie uważasz, że nie przystoi ci tak myśleć?
Czy to ciebie nie hamuje?
Itd. itp.

Nawet kiedy chcą skarcić, robią to w sposób bardzo inteligentny.
Kontakt z tymi uprzejmymi, radosnymi istotami zachęcił mnie do szukania takich, a nawet wyższych poziomów wnikliwości, przenikliwości oraz umiejętności wyrażenia boskiej elokwencji.

Czy to wam pomogło?
Czy zainspirowało do szukania wyższych niezniszczalnych wartości duchowych?

OKULTYZM

Okultyzm (łac. occulo – ukrywać, trzymać w tajemnicy; occultus – schowany, ukryty, tajemny) – doktryny ezoteryczne, które zakładają istnienie w człowieku i przyrodzie sił tajemnych, nieznanych i bada możliwości ich wykorzystania, oznacza rzecz „tajemną”, „niedostępną”. Okultyzm nazywa się również wiedzą tajemną (scientia occulta).

Jest to urywek z wikipedii na temat pojęcia okultyzm: http://pl.wikipedia.org/wiki/Okultyzm
Piszę o tym, ponieważ od jakiegoś czasu słyszę, że w kręgach „wierzących” jestem uznawany za okultystę.
Nie wnikałem w znaczenie tego pojęcia ani w to, z jakiego powodu o mnie się tak mówi. Kilka lat temu, jak przedstawiciele niebios wyprowadzali mnie z ciężkich problemów, uczono mnie, bym był niewzruszony na pochwały i na obelgi.

Mówiono mi: „Jeśli będziesz się cieszył z pochlebstw na swój temat, to gwarantuje ci, że zadziała to w drugą stronę, jeśli usłyszysz coś przykrego na swój temat, to będzie cię to boleć i przeszkadzać w rozwoju, wprowadzi cię to w ciężki stan umysłowy i wyzwoli niepotrzebne emocje, które przeszkodzą w kontakcie z okręgami niebios. Najlepiej, jak staniesz się kompletnie niepodatny na pochwały i na pomówienia. Niech ci nie zależy nawet  na tym, by usłyszeć co ma do powiedzenia na twój temat Bóg.”

Przyjęcie i realizacja tej rady, w połączeniu z innym radami, rzeczywiście zadziałała, ułatwiła szybki rozwój duchowy.
Dlatego, jak słyszałem na swój temat, że: „w kręgach kościoła …. jesteś uznawany za okultystę”, nie zwracałem na te stwierdzenie uwagi, pomijałem je uznając za niegodne uwagi ze względu na to, że wielu braci i sióstr nie wie co czyni.
Jestem w ciągłym rozwoju duchowym, emocjonalnym i intelektualnym, więc wynika z tego, że nie znam wielu standardów niebios, nie rozumiem ich powagi ani znaczenia. Jednak zmierzam krok po kroku i im więcej stawiam kroków cieszę się z tego, że nie jestem żadnym przywódcą kościoła, grupy lub jakiejś innej społeczności, ponieważ widzę, że wielu podjęło się tego zadania chociaż nie posiadają kompetencji do tego, nadanych z niebios, a tylko są z nadania ludzkiego i w ogóle nie pojmują powagi sytuacji.
Ja zażywam spokoju i w nim rozwijam swoje własne duchowe wykształcenie. Dla mnie liczy się mój indywidualny, osobisty kontakt z Bogiem moim Ojcem.
Zdaję sobie sprawę, że jest to etap rozwoju do pewnego czasu, ale na razie cieszę się tym, co mam obecnie.
Dlaczego o tym piszę.
Ponieważ przyszedł do mnie przedstawiciel świata niebios i przedstawił mi standardy niebios:
„Mówią o tobie, że jesteś okultystą, czy domyślasz się dlaczego tak mówią? Ponieważ piszesz i mówisz, że masz kontakt z niebiosami, istotami światła, władcami niebios i aniołami. W ich oczach jest to powód do nazwania ciebie okultystą. Ci, co to mówią uznają, że mają kontakt z Duchem Świętym. Gdyby mieli z Nim kontakt, to nie mówiliby w ten sposób o tobie. Jednak oni utrzymują, że mają kontakt z Duchem Świętym podczas, gdy nie rozumieją Jego natury ani nie pojmują Jego działania. Nie znają niebiańskiego systemu zarządzania ani korelacji Bóg, Duch Święty, Jezus Chrystus i wiele gatunków istot, stworzonych w celu partnerskiego zarządzania systemami wszechświatów objawionych i nieobjawionych. Gdyby ci, co uznają, że mają w sobie Ducha Świętego słuchali głosu tego Ducha, to nauczyłby ich co znaczą słowa Jezusa Chrystusa:

Ew. Łukasza 12:8, Biblia Warszawska
Powiadam wam: Każdy, kto mnie wyzna przed ludźmi, tego i Syn Człowieczy wyzna przed aniołami Bożymi.
12:9 Kto zaś zaprze się mnie przed ludźmi, tego i Ja się zaprę przed aniołami Bożymi.

Czy Jezus, Syn Najwyższego Boga, posłany przez swojego Ojca na ziemię w celu objawienia synostwa boskiego człowieka, mówiłby coś nieistotnego, czy nie powinien powiedzieć, że taki człowiek otrzyma to lub tamto?
Co w tym jest szczególnego i wartościowego, by mówić aniołom o człowieku i co znaczy przyznawać się przed aniołami do człowieka, czy ma to jakąś wartość?
Otóż ma, Jezus Chrystus mówił zawsze to, co najistotniejsze. Wy ludzie nie pojmujecie systemu partnerskiego zarządzania. Ten sam Jezus Chrystus powiedział przed Piłatem: 

Ew. Mateusza 26:53, Biblia Warszawska
Czy myślisz, że nie mógłbym prosić Ojca mego, a On wystawiłby mi teraz więcej niż dwanaście legionów aniołów?

Czy ci, co wyznają, że mają w sobie Ducha Świętego nie czytali:

Psalm 34:8, Biblia Warszawska
Anioł Pański zakłada obóz Wokół tych, którzy się go boją, i ratuje ich.
PSALM 91

91:11 Albowiem aniołom swoim polecił, Aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich.
91:12  Na rękach nosić cię będą, Byś nie uraził o kamień nogi swojej.
91:13  Będziesz stąpał po lwie i po żmii, Lwiątko i potwora rozdepczesz

Dlaczego od jakiegoś czasu bezpośrednio z tobą rozmawiamy?
Ponieważ Jezus Chrystus „przyznał” się do ciebie.
Dlatego aniołowie „zatoczyli obóz” wkoło ciebie.
We wszelkim twoim działaniu na wynajętej ci drodze życia otoczyliśmy ciebie wszelką pomocą, niezbędną do zrównoważonego rozwoju fizycznego, duchowego, intelektualnego i emocjonalnego. Wspieramy ciebie na każdej twojej drodze, w sprawach życia codziennego jak i prowadzenia danej ci firmy.
Gdyby Jezus Chrystus nie „przyznał” się do ciebie, towarzyszyłby ci przez całe życie standardowy korpus opiekunów przeznaczenia.
Słowo „przyznał” zawiera w sobie tajemnicę i nie wyjaśnia jakie to ma znaczenie dla człowieka.
To, co jest pewne, że ten, do którego Jezus Chrystus się „przyznał” jest pod wpływem działania Boga.
Macie napisane w swoich pismach, że  przypisywanie działaniu Boga działanie innych sił jest równoznaczne z „grzechem”.

Ew. Mateusza 12:32, Biblia Warszawska
A jeśliby ktoś rzekł słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone; ale temu, kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie odpuszczone ani w tym wieku ani w przyszłym.
Ew. Marka 3:29, Biblia Warszawska
Kto by jednak bluźnił przeciwko Duchowi Świętemu, nie dostąpi odpuszczenia na wieki, ale będzie winien grzechu wiekuistego.
Ew. Łukasza 12:10, Biblia Warszawska
Każdemu, kto powie słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie odpuszczone; lecz kto by bluźnił przeciwko Duchowi Świętemu, temu nie będzie odpuszczone.

To są słowa Jezusa Chrystusa, które wypowiedział, kiedy zarzucono mu, że to, co czyni nie pochodzi od Boga tylko od złego, przypisano działalności Boga działalność złego.
Dlatego nie milcz tylko ostrzeż tych, co przypisują naszej działalności działalność złych istot, że popełniają poważny błąd, my jesteśmy partnerami Boga, Ducha Świętego i Syna Boga w zarządzaniu światami, i przypisywanie naszej partnerskiej działalności złemu jest bluźnierstwem w oczach niebios i jest poważnym wykroczeniem. Ci, co mówią tak, wchodzą na czerwonym świetle na jezdnię, a w tej sytuacji o wypadek nie jest trudno. Tacy giną nie wiedząc kiedy i za co.  Mówię to w trosce o tych, co błądzą i mają nikłe poznanie, niech raczej milczą i więcej nie grzeszą.”

Ja osobiście nie zważałem na takie stwierdzenia tych „wierzących”. Dopiero teraz pojąłem powagę sytuacji i także przy okazji zrozumiałem sens, moc i wartość wypowiedzi Jezusa Chrystusa, kiedy mówił, że „przyzna” się do człowieka przed swoimi aniołami.
Wyjaśniono mi, że „przyznanie” to nie tylko powiedzenie „znam go”, ale jest to głębokie polecenie istotom niebios, by otoczyły i we wszystkim wspierały tego, którego Jezus Chrystus polecił im, by o niego dbali i doprowadzili w przyszłości przed Jego oblicze.
Zrozumiałem dobitnie, że są to duchy partnerskie Ducha Świętego, partnerzy Boga i mocarze, z którymi Jezus Chrystus będzie dzielił „łupy”.

Ks. Izajasza 53:12, Biblia Warszawska
Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami.

Wezwanie Boga do bycia członkiem królestwa niebios jest dobrowolne, nikt nie jest zmuszany, ale jeśli staniemy się przez wiarę w ewangelię Jezusa Chrystusa mówiącą, że Bóg bezwarunkowo nas kocha i, że jesteśmy synami tego Boga i możemy żyć w radosnej wolności, to nie pozwalajmy, by ciemność w postaci pychy i zarozumiałości działała przez nas. Jak mi powiedziano, większość tych „wierzących” jest apatyczna, leniwa i znudzona życiem, nie rozwija się duchowo, ale jak pojawi się ktoś oświecony, to jak za czasów życia ziemskiego Jezusa Chrystusa faryzeusze, saduceusze, uczeni w piśmie i cały sanhedryn, ożywiają się w celu potępiania i przypisywania działalności Boga działalność zła.

Czytając w wikipedii uczciwie wyjaśnienie pojęcia okultyzm, wynika między innymi, że jest to wiedza tajemna, i że my wszyscy jesteśmy okultystami, jeśli uczyliśmy się chemii lub astronomii.
Po co mówić coś, czego się nie rozumie?
Po co mówić coś, czego się później będzie żałować?
Po co pomnażać sobie grzechy?
Przecież będziemy musieli przed sądem Najwyższym zdać wyjaśnienie z każdego słowa.

Ew. Mateusza 12:36, Biblia Warszawska
A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu.

Napisałem to, ponieważ zostałem wyraźnie poinformowany, że mam tak napisać w celu rozważenia i pouczenia.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: