Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Posts tagged ‘anioł’

SOFISTYKA ANIOŁA ŚWIATŁOŚCI

Wpis ten piszę, ponieważ kilka dni temu spotkałem się z człowiekiem bardzo wysoko postawionym w kościele protestanckim.
Powiedział, że po rozmowie ze mną zaraz klęknie i spyta się Boga, co On na to, co ja mówiłem.
Po tej wizycie usłyszałem od moich towarzyszy duchowych takie zdanie:
„Ten człowiek, jak i większość ludzkości, jest w niewoli sofistyki tzw. aniołów światłości, którzy udają Boga, by trzymać w złudzie ludzi. Ich sofistyka wygląda tak prawdziwie, że uległy temu „śpiewu syren” miliony ludzi.
On, wolny człowiek, uwierzył, że jest sługą i przyjął pozycję bezmyślnego sługi, który nic nie zrobi, jeśli Pan mu nie powie. Pyta się co ma zrobić, gdzie pójść, jak dojść i co zrobić, i jak to zrobi, to co ma się stać.
On nie ma świadomości synostwa Boskiego, więcej, nie pojmuje, że jest częścią Boga.
On nie bierze odpowiedzialności za swoje życie, zwala tą odpowiedzialność na domniemanego boga, jaki mu się wydaje, że jest prawdziwy.
Przecież Jezus, jak był na Ziemi, powiedział:
Ew. Łukasza 12:57, Biblia Warszawska
Dlaczego więc sami z siebie nie umiecie osądzić, co jest sprawiedliwe?

Wtedy dobitnie zrozumiałem, że istnieją siły udające Boga w celu oszukania niedoświadczonych, nierozumnych ludzi.
Siły te przybierają pozory „pobożności” i nauczają fałszu jako prawdy.
Prawdziwa prawda jest praktyczna i prowadzi do prawdziwej wolności, objawiającej się suwerennością każdej jednostki.

W Biblii jest zapisany taki tekst:
2 List do Koryntian 11:14, Biblia Warszawska
I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości.

Siły te udają siły światłości, uzdrawiają choroby, pomagają w życiu codziennym tak, by osoba, której pomagają, miała niezachwiane poczucie, że pomaga jej Bóg. W rzeczywistości z Bogiem nie ma to nic wspólnego.
Tacy ludzie po części są wyzwalani z problemów, ale nie dostają od tych aniołów sił, by wznieść się wzwyż i żyć w wolności.

Poniżej jest mowa o tych istotach jako o zarządcach ziemskich.

Ewangelia wg Filipa
13. Ziemscy zarządcy chcieli okłamać ludzi; wiedzieli, że ludzie są jednego pochodzenia z rzeczywiście godnym. Wzięli określenia szlachetne i nazwali nimi rzeczy złe, aby w ten sposób okłamać ludzi i przywiązać do złego.
Następnie ci ziemscy zarządcy, jakby z łaski, proponują ludziom oddalanie się od „złego” i przywieranie do „dobrego”, tym, z którymi się kontaktują.
Ci rządcy ziemscy usiłują uczynić uprzednio wolnych ludzi niewolnikami na wieki.

14. Istnieją moce, które dają człowiekowi (władzę), nie chcąc go ratować. Czynią to (aby podporządkować go).

Wielu ulegnie tej sofistyce, przykład mamy w:

Ew. Mateusza 7:22, Biblia Warszawska
W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów?
7:23 A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.

Zwróćcie uwagę, ci ludzie na serio myśleli, że robiąc takie rzeczy jest z nimi Bóg i służą Bogu.
No właśnie dla mnie dzisiaj każdy człowiek, który mówi, że jest sługą Boga dowodzi, że nie zna prawdziwego Boga, tylko czci swoją wyobraźnię.
Wielu uznaje, że uzdrawiając, prorokując czy wyganiając z ludzi demony, robią to, bo jest z nimi Bóg, ktoś taką sofistykę im wmówił, więcej, jest to prawie powszechny pogląd.
Niestety nie są to wyznaczniki tzw. „chodzenia z Bogiem” czy „pełnienia woli Boga”.
To po prostu nie jest praktyczne, a prawda jest praktyczna.

Jezus, mówiąc wg dzisiejszej frazeologii, powiedział do nich:
Jakie to ma znaczenie, że robiliście takie rzeczy, my nie mamy ze sobą nic wspólnego, nic nas nie łączy, po prostu nie znam was, nie podzielaliście moich poglądów, odejdźcie ode mnie.

Będąc w strukturach kościoła zielonoświątkowego, oglądałem i sam brałem udział w tzw. „chwaleniu Pana”, „sprowadzaniu chwały Pana”, „modlitwach o przebudzenie” itp. Nawoływano nas, byśmy się modlili o naszych członków rodziny, którzy nie wierzą w Boga, żeby Bóg sprawił, aby uwierzyli.
Kiedy tak robiłem, to miałem wrażenie, że mi zależy na tych ludziach, ale jakoś miałem drugie wrażenie, jakby temu Bogu nie zależało na nich. Musze go prosić, by robił dobrze, jakby sam tego nie chciał. Niektórzy mówili, że modlili się latami i Bóg wysłuchał ich prośby itp. To wyglądało tak, jakby nam bardziej zależało na dobru innych ludzi niż Bogu. Wtedy pojawiały mi się przebłyski myśli, a może my jesteśmy w błędzie.
Odrzucałem takie myśli jako zwątpienie pochodzące od szatana, który tylko kusi i kusi.

Tak miałem wyprany mózg wg indoktrynacji zielonoświątkowców.
Dzisiaj widzę, że za indoktrynacją tej struktury i wszelkich innych, stoją siły tzw. „ciemności”, które udają Boga i celowo trzymają w niewoli złudnej nadziei tych, co mają skrzydła i mówią im, że nie mają skrzydeł, z synów Boga zrobili niewolników i sługi „boga”.
Jak psy, muszą mieć Pana.
Mówią Pan to, Pan tamto, robimy dla Pana to i tamto, Pan i Pan.
A wg starych oryginalnych podań słowo Pan określa złego demona, jest imieniem towarzysza Lucyfera.

Nawet orzeł gdyby miał świadomość myszy, to zacząłby zachowywać się jak mysz i przestałby latać.

Dlatego Jezus mówił, że to nie jego śmierć da nam wolność, ani składanie ofiar, czy inne bzdety, ale wolność nam da:
Ew. Jana 8:32, Biblia Warszawska
I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

Przestańmy wierzyć w paradoksy.
Wierzymy, że jesteśmy dziećmi bożymi, ale nie synami Bożymi.
A fakt jest taki, że koń rodzi konia, krowa krowę, kura kurę, człowiek człowieka wobec tego Bóg rodzi Boga.

Odkryłem, że jestem dzieckiem Boga, więc zrozumiałem, że jestem Synem Boga, więcej, wobec tego zrozumiałem, że jestem Bogiem, pochodzę od Źródła, jestem fasetą Boga.
Już żadne bzdety nie działają na mnie.
Całe moce ciemne zostały mi wystawione na pokaz.

List do Kolosan 2:15, Biblia Warszawska
Rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi.

Jak je rozbroił?
Po prostu pokazał mi prawdę o nich i o mnie, o nas ludziach, kim jesteśmy.
Te siły ciemności to są krzykacze, dużo szczekają jak te małe psy, wielu i kiedyś ja też uwierzyło ich sofistyce i przestaliśmy latać, bo ze świadomości orła otrzymaliśmy świadomość myszy.

Wmówiono nam jakiś grzech pierworodny, że Bóg jest tak święty, że wara od Niego, że jesteśmy grzesznikami niegodnymi niebios itp. itd. Stworzono ułudę, poczet świętych, którzy w jakiś cudowny sposób zostali faworytami boga i wmawia nam się, że my tego nie osiągniemy.
Nie musimy osiągać, musimy tylko uświadomić sobie kim jesteśmy naprawdę.

To są bezcielesne istoty, bez krwiobiegu, bez układu oddychania, bez układu nerwowego, ale za to biegłe w sofistyce.
Kłamstwo jest ich siłą, siecią, w którą wpadają nieświadomi.

List do Efezjan 6:12, Biblia Warszawska
Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.

Świadomość bycia dzieckiem Boga, a co za tym idzie, świadomość bycia Synem Boga, co równa się byciu Bogiem jest silną świadomością, która obala sofistykę istot, które czerpią siłę i władzę z kłamstwa.

Ta świadomość jest elementem „pieczęci na czole”.

Objawienie Jana 7:3, Biblia Warszawska
Nie wyrządźcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, dopóki nie opatrzymy pieczęcią sług Boga naszego na czołach ich.

Taka świadomość, synostwa i boskości, czyni z nas istoty suwerenne, a suwerenność to wolność od praw i zależności, jakimi operują siły ciemności, oraz od wszelkich praw, jakie istnieją.
Jezus dał przykład, kiedy chciał to zmieniał wygląd, przechodził przez ściany, rozmnażał jedzenie, zamieniał wodę w wino itp. itd.
On miał skrzydła i był ich świadomy, i używał je.

Kto nie ma świadomości synostwa i boskości, zostanie zmieciony z tego planu rzeczywistości.
Na razie mamy czas.
Jeszcze jest czas.
Nie ogłoszono jeszcze nadchodzących kataklizmów i nieuchronnej wojny.
Przygotowani na taką sytuację, staną bez zmrużenia oka naprzeciw tej wersji oczyszczenia „królestwa”.

Reklamy

OBCE WPŁYWY

Dzisiaj chcę podzielić się moimi spostrzeżeniami oraz otrzymanymi od wyższych istot informacjami na temat naszej egzystencji na Ziemi i wpływami na nasz rozwój z zewnątrz, z innych światów.

Kiedyś Ziemia i ludzkość jawiła mi się jako chaos i bezprawie. Obecnie widzę, że żyjemy w miejscu konkretnie zaplanowanym i uporządkowanym, wg realizacji planu edukacji synów Boga.
Chociaż dla człowieka krótkowzrocznego, ukierunkowanego materialnie tu i teraz, wszystko wydaje się bzdurą i nieładem.
Plan jest mądry i realizowany z tempem odpowiednim do przyswajania prawdy.

Wiemy, że Ziemia i kosmos zostały stworzone przez Boga.
Kim On jest, niewiele wiemy na ten temat.
Wiemy, że Bóg ma swoje tzw. „królestwo”, poprzez które sprawuje władzę administracyjną i wykonawczą.
Wiemy, że Bóg jest najwyższym dowódcą „wojsk niebios”.
Więc mają siły zbrojne. W jakim celu, to do końca nie wiem.
Teren działalności, to cały kosmos i światy nieobjawione.

Koncentrując się na sprawie Ziemi i ludzi, to wyraźnie mamy podkreślone w Biblii takie pojęcia, jak władza Niebios na Ziemi.
Nadziemskie władze i zwierzchności, pracujące dla syna Boga, znanego na Ziemi jako Jezus Chrystus, sprawują swoją władzę w sposób niewidzialny i trudno dostrzegalny dla istot analizujących tylko to, co widzą oczy.
Potrzeba umysłu oświeconego przez Ducha, by zobaczyć istoty wyższe i ich pracę nad nami.
Sam tego doświadczyłem i poświadczam, że tym władzom i zwierzchnościom nie zależy na pokazywaniu się człowiekowi, nie to jest ich celem, ani w ten sposób nie chcą osiągnąć celu zwrócenia uwagi na duchowość.
W Biblii mamy opisaną władzę niebios w postaci tzw. stróżów i świętych.
W innym miejscu Biblii mamy zapisane, że dla Jezusa zostały stworzone nadziemskie władze i zwierzchności, legiony wojsk.

Ks. Daniela 4:14, Biblia Warszawska
Na rozstrzygnięciu stróżów opiera się ten wyrok, a sprawa jest postanowiona przez świętych, a to w tym celu, aby żyjący poznali, że Najwyższy ma moc nad królestwem ludzkim; daje je, komu chce, może nad nim ustanowić najuniżeńszego z ludzi.

Ks. Daniela 4:22, Biblia Warszawska
Wypędzą cię spośród ludzi, mieszkać będziesz ze zwierzętami polnymi i jak bydło trawą karmić cię będą; będzie cię zraszać rosa niebieska, siedem wieków przejdzie nad tobą, aż poznasz, że Najwyższy ma władzę nad królestwem ludzkim i że daje je temu, komu chce.

Widać wyraźnie, że dzieje się tak, bo jest realizowany jakiś plan, niewidzialny dla małych istot ludzkich skoncentrowanych na mozole życia.

Ks. Habakuka 2:13, Biblia Warszawska
Czyż nie pochodzi to od Pana Zastępów, że ludy mozolą się nad tym, co pożera ogień, a narody trudzą się nad tym, co nie ma wartości?

Bóg tak zaplanował, że mozolimy się i On sam obiecuje nam pomagać w tym mozole.

Ks. Izajasza 46:4, Biblia Warszawska
Pozostanę ten sam aż do waszej starości i aż do lat sędziwych będę was nosił; Ja to uczyniłem i Ja będę nosił, i Ja będę dźwigał i ratował.

Sposobów pomocy Boga, ja osobiście widzę bardzo dużo.
Dzisiaj chcę skupić się na specyficznej pomocy istot z innych światów.
Kiedyś mówiono o nich – aniołowie – dzisiaj niektórzy wolą mówić – kosmici.
W Biblii mamy opisy wielu takich kosmitów, przybierających postać człowieka i odwiedzających na Ziemi ludzi.

List do Hebrajczyków 13:2, Biblia Warszawska
Gościnności nie zapominajcie; przez nią bowiem niektórzy, nie wiedząc o tym, aniołów gościli.

Dzisiaj chcę skupić się na tych, co przybyli z innych światów i przeszli drogę człowieka, czyli urodzili się jako niemowlaki z kobiety i zmarli w różny sposób.
Jedni zostali zdradzeni, inni otruci, zabici lub pokonały ich ludzkie choroby ciała.
Ich życie było pasmem zwycięstw, ale byli niezrozumiali przez ówczesne społeczeństwo, wręcz byli aspołeczni, trudni w pożyciu, wyobcowani, posiadali energię życia, za jaką nie nadążał ówczesny świat.
Wizjonerzy, fantaści, ale za to skuteczni. Wszyscy oni wywarli na nas wielki wpływ, chociaż różnie skończyli swoje dzieło lub nie dokończyli je.
Jednak wszyscy wyznaczali kierunki i nowe standardy oraz zmuszali ludzkość do szukania nowych rozwiązań. Byli tzw. bodźcem do działania.

Dzisiaj chciałbym skupić się tylko na kilku takich konkretnych osobach, pochodzących z innych światów, a którym przypadło w udziale przekazać nam swoje doświadczenie z innych światów, na jakich wcześniej żyli.
Istota, która przekazywała mi te informacje powiedziała, że wielu z tych ludzi nie było świadomych swego wcześniejszego pochodzenia. Sami dla siebie byli zagadką. Nie rozumieli dlaczego i skąd mają pewne zdolności. Jedni domyślali się pochodzenia swojego geniuszu, inni nie i ciężko przeżywali życie na Ziemi.

Jedynie Jezus Chrystus uzyskał doskonałość. On też musiał odkryć swoje pochodzenie, co mu się udało i dlatego mówił o sobie, że jest człowiekiem z krwi i kości oraz, że jest synem Boga i nim był, zanim urodził się na Ziemi. Jezus pokazał, że można doskonale połączyć w jedno: człowieczeństwo i boskość. Wtedy taki człowiek będzie wolny od napięć umysłowych i emocjonalnych, nie będzie ich musiał redukować w sposób nieprzyjęty na tej Ziemi.

Samson. W Biblii mamy opis krótkiego życia kontrowersyjnego żyda, zwanego Samson. Jego narodziny zapowiedzieli aniołowie oraz przekazali rodzicom fizycznym instrukcję, jak mają wychować syna.
Samson był osobą kontrowersyjną. Denerwował rodaków, ponieważ z nimi się nie utożsamiał. Za nic miał prawa żydowskie. Dzisiaj można powiedzieć o nim: kobieciarz, hulaka, seksoholik, nadpobudliwy, aspołeczny. Żył krótko, ale przez jego sposób życia Bóg pokazał Izraelitom, że ma różne sposoby na swoje działanie i że to wcale nie jest takie oczywiste, kim jest Bóg, jak Izraelitom się wydawało, że Go znają i wiedzą jak postępuje. Samson doprowadził do ruiny gospodarczej i politycznej wrogów Izraela Filistynów.
Uczynił miasto filistyńskie bezbronnym, zabierając główną bramę, przez co miasto stało otworem przed atakiem z zewnątrz. Spalił całe zborze, klęska urodzaju. W dniu swojej śmierci zabił całą śmietankę polityczną i wojskową. Padła administracja. Filistyna stała się bezbronnym państwem.
Jeden człowiek, nadpobudliwy, kochaś, seksoholik, miał zatarg z całym państwem i pokonał ówczesną potęgę, przez co zmienił układ sił w ówczesnym świecie.

Aleksander Macedoński. Jak mi przekazały istoty wyższe, pochodził z odległego świata, gdzie był przeciętnym obywatelem tego świata. Narodził się na Ziemi i to, co nabył w poprzednim życiu, co było standardem w jego poprzednim miejscu zamieszkania, okazało się nie lada wyzwaniem dla ówczesnych ludzi, którzy nie nadążali za tempem, jakie narzucił Aleksander.
Myślał błyskawicznie, był wolny od ludzkiego poziomu ego. Wykształcony w poprzednim świecie militarnym na stratega politycznego i militarnego. Poprzednie wyposażenie przełożył na Ziemię i tutaj zetknął się z odmiennym sposobem myślenia. Napotkał opór ociężałego umysłu. Ówcześni mu nie nadążali za tempem, jakie narzucił. Błyskawiczne myślenie, wizje, plany, geniusz strategiczny, bohaterstwo, pomysłowość i inne cechy nadziemskie, napotkały opór jego własnych kompanów. Opór przerodził się w napięcia energetyczne, które znalazły ujście w homoseksualizmie. Seksualizm redukował w nim napięcia i pozwalał mu jeszcze żyć na Ziemi, gdzie jego towarzysze nie pojmowali jego toku myślenia. W bardzo krótkim czasie został potężnym władcą. Gdyby nie zdrada jego kompanów, osiągnąłby jeszcze więcej. Ale oni mieli dosyć jego wizji i dalekosiężnych planów, a wiedzieli, że z ich pomocą je zrealizuje, więc postanowili go zabić, bo to dla ich prymitywnych umysłów równało się z wolnością, ale to nie była wolność tylko lenistwo, pragnienie bezczynności.

Nam współczesny, niedawno zmarły na raka, Steve Jobs.
Uznawany był za ekscentryka, buntownika, szaleńca, aspołecznego osobnika, trudnego do pożycia.
Uważał, że wie lepiej, no i nie mylił się, autentycznie wiedział lepiej, ale przez ludzi był uznawany za pyszałka. Owoce jego dzieła pokazały, że był wizjonerem i to bardzo skutecznym.
Istota duchowa, która opowiadała mi o nim, powiedziała, że jego osobowość została wykształcona na innym świecie rozwojowym, gdzie taki styl życia jest standardem.
My ludzie wymieniamy się między krajami uczniami, studentami, by poznawali inne sposoby myślenia oraz kulturę danego regionu, gdzie przebywają. Korzyść takiej wymiany jest obopólna.
Istota duchowa powiedziała mi, że takie wymiany międzyplanetarne są w kosmosie na porządku dziennym, a my, na swoim poziomie ludzkim (np. wymiana studentów), tylko podświadomie kopiujemy działanie istot wyższych.
Osobowość Jobsa w poprzednim świecie poruszała się płynnie, ale w naszym świecie trafiła na zacofanie i stąd tak wyobcowane, apodyktyczne i władcze, pełne „pychy”, zachowanie.
Jego sposób bycia tutaj na Ziemi był najlepszym sposobem na osiągnięcie celu.
Cel nie został osiągnięty. Gdyby niebiosa pozwoliły mu dłużej żyć na Ziemi, to przeżylibyśmy rewolucję technologiczną, gdyby przekazał nam jeszcze więcej technologii, jakie znał z poprzedniego życia.
Niebiosa po prostu go wyłączyły z naszego życia w odpowiednim czasie, by nie przekazał więcej technologii, bo na ten czas nie jesteśmy w stanie odpowiednio dobrze jej przyjąć.
Wyłączyli go w sposób mało spektakularny, w bardzo prosty, ludzki sposób tak, by nikt za dużo nie kojarzył, po prostu umarł na raka, czyli popularny obecnie sposób wyłączania ludzi z obiegu życia.
Jego „krótkie” życie wywarło na ludzkość wielki wpływ.
Czy to możliwe, by zwykły człowiek w tak krótkim czasie sam wymyślił tyle technologii?

Ci geniusze technologiczni, ekonomiczni czy super lekarze, genetycy, fizycy, chemicy itp. itd., są często przysyłani nam, by wnosić do naszego życia technologie pozaziemskie oraz przekazywać wiedzę biologiczną, chemiczną oraz podnosić poziom medycyny.
Wybitne jednostki o ponadnaturalnych zdolnościach popychają nas ludzi, są dla nas bodźcem do szukania coraz to nowych rozwiązań, nie tylko natury technologicznej czy medycznej, ale także duchowej, inspirują do poszukiwania natury Ducha.
Istota duchowa powiedziała mi, że czasami niezauważeni przebywają na Ziemi ludzie, którzy mają wpływ na rolnictwo, edukację, altruizm, przyjaźń ludzką, heroizm, bezinteresowność. Walczą uparcie o prawa biednych. Giną, umierają zabijani, ale już wyznaczyli kierunek.

Taką postacią historyczną, która wywarła duży wpływ na ludzkość był człowiek urodzony z kobiety, nazywał się Jezus Chrystus. Sam o sobie mówił, że żył i istniał już zanim świat w ogóle zaczął istnieć. Denerwował tymi wypowiedziami swoich rodaków. Nie mogli pojąć jak, mając zaledwie 30 lat, widział Abrahama, który żył prawie 2 tys. lat temu. Nie potrafili nadążyć za standardami moralnymi i obyczajowymi, jakie Jezus prezentował. Dla nich i jeszcze dla ówczesnych nam, wiele nauk Jezusa jest trudnych do pojęcia.
Sam Jezus mówił, że istniał już wcześniej i dawał do zrozumienia, że urodził się na Ziemi z woli Boga Ojca, w celu podniesienia świadomości ludzkiej, oświecenia ludzkości światłem życia wiecznego.
Zabili Go, bo nie mieściło im się to, co głosił, w ich głowach. Nie radzili sobie z nową wiedzą i nazwali ją „zwiedzeniem” i przypisali ją „mocy diabła”.
Tak najlepiej.
Ludzkość ma skłonność zwalać winę na diabła.
Kiedyś diabła obarczano czym się tylko dało. Takie podejście doprowadziło do inkwizycji itp. oraz cofnęło ludzkość w rozwoju technicznym i duchowym.
Dlatego niebiosa podsyłają mam różne wybitne jednostki, które wyedukowały się na swoich światach i przekazują nam szczyptę wiedzy.

Mój duchowy rozmówca na koniec wykładu, jaki mi zaprezentował, pokazał mi przyszłość lokalnego kraju, w jakim obecnie żyję, Polski.
Aż chciałoby się żyć na Ziemi jak najdłużej.
Te 50-90 lat, jakie żyjemy, nie pokaże nam większej realizacji planu.
Jesteśmy jak źdźbło trawy na polu, usychamy, a inne rodzą się i kontynuują plan.

Mój rozmówca, wyższa istota niebios, opowiedział mi, że jest realizowany dla Polski plan podniesienia: ekonomicznego, gospodarczego, politycznego i społecznego. W tym celu stworzono bodźce, niezbędne do rozwoju. Tak, jakby zapędzono kozę w tzw. kozi róg i niech szuka rozwiązania.
Wyższa istota pokazała mi to na podstawie naszego obecnego podwórka politycznego PO i PiS.
Powiedział mi, że gdyby nie PiS, to byśmy nie mieli takiego pomysłowego PO. Silna opozycja, nawet szalona i kontrowersyjna, jest w państwie prawa wyzwaniem dla rządzącej frakcji, która musi, żeby istnieć, szukać rozwiązań wyższych, wiedząc, że w państwie prawa nie można użyć siły do rozwiązania problemu z konkurencją. W ten sposób konkurencja staje się niezbędna i zdrowa.
Istota niebios powiedziała mi, że niebiosa umieją nas skutecznie i poróżnić, i połączyć.
My ludzie nie umiemy panować nad emocjami, myślami oraz uczuciami. A to są popularne narzędzia niebios do sprawowania władzy na Ziemi. Niebiosa, nawet w szeregach przyjaciół, są w stanie stworzyć podział i wrogość. Dlatego nie martwię się rosnącą głupotą jakichś partii politycznych, ponieważ wiem, że niebiosa mogą skutecznie poróżnić i opozycję, i koalicję, pomiędzy siebie, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Już raz tak zrobili, kiedy poróżnili zdania i pomieszali w planach budowy wierzy Babel.
Pomieszanie języków nie było pomieszaniem mowy, dźwięków, że jeden nie rozumiał drugiego. Po prostu niebiosa pomieszały opinie i zdania, poglądy i plany pomiędzy ludźmi, grupami budującymi wieżę tak, że doszło do pomieszania planów tzw. języków i powstała niezgoda, nie mogli się dogadać i poszli każdy w inną stronę. Stało się to dzięki duchowi pychy, arogancji, ego, dumy i zarozumiałości. Co później zaowocowało autentycznym zanikiem jednego języka i powstało wiele języków, tak wiele, jak było grup i frakcji, aż potworzyły się państwa. Te celowe zamieszanie opóźniło nas w pewnym rozwoju, ale nadało nowy kierunek oraz stworzyło potencjał nowych możliwości.

Teraz, by być jednym państwem o jednej religii i jednym języku, ludzkość musi się nauczyć wielu rzeczy i nabyć boskie cechy, gwarantujące takie współistnienie, a to jest możliwe na drodze rozwoju nadzorowanego i ukierunkowywanego przez mądre istoty niebios, które bardzo dbają, by powierzony im przez Boga plan realizować, ponieważ przed Nim zdadzą sprawę ze swojego poziomu edukacji, nauki zarządzania światami. My projektujemy domy, samochody, oni projektują i budują światy. To samo, tylko w innej skali i innymi metodami. My ludzie po prostu jesteśmy odbiciem wyższych światów.

Żyjemy w świecie zaprojektowanym przez Boga i inteligentnie zarządzanym.
Projekt zakłada istnienie dwoistości, dobra i zła, na tej samej scenie.
Jestem świadomy istnienia korupcji, nepotyzmu, przestępczości, mafii, karteli narkotykowych i całej gamy tzw. bezprawia.
Dzisiaj trudno nam to pogodzić z Bożym planem i zwalamy winę na diabła.
Później, w następnych doświadczeniach rozwoju, w następnych klasach rozwojowych, gdzie wykształcą się w nas zmysły, o jakich teraz pojęcia nie mamy, zrozumiemy, w całym tym tzw. bezprawiu, mądrość Boga.

Doświadczenie życia na Ziemi pozostanie i dopiero wtedy na innych, wyższych światach, kiedy nabędziemy większych umiejętności i zdolności, wtedy dopiero pojmiemy i docenimy życie ziemskie, jakie przeszliśmy. Dzisiaj tego nie rozumiemy. Potem pojmiemy i jeszcze szczerze będziemy chwalić i podziwiać Boga za taki plan.
Dzisiaj wielu tego nie widzi w ten sposób. Wolą wierzyć, że jeśli jest takie zło, to znaczy, że Boga nie ma.
Tylko ludzie o krótkich umysłach widzą tutaj tylko realizację zła. Oni nie pojmują, na poziomie podstawowym, Boga.
Tak naprawdę czczą boga własnej wyobraźni, przez co zamykają się na prawdziwą, pełną dobroci i wielkości istotę, zwaną na Ziemi Bóg Ojciec.
Opiewaną na innych światach jako Życie i Prawda, Wieczny Wpływ.
On jest planistą, architektem, konstruktorem, stwórcą, reżyserem i aktorem tego spektaklu.

Także żyjemy w świecie zaplanowanym, poukładanym i bezpiecznym, nic nie umyka uwadze Boga i Jego stworzeń, które nadzorują nasz rozwój.
Wielu Bóg powołuje, ale niewielu wybiera, ponieważ z tych wielu, wielu zostaje zaabsorbowanych tym etapem życia i ślepną na duchowe przewodnictwo.
To tak, jak plemniki wystrzelone biliony, do celu docierają nieliczni, a doskonałość (wejście do jajeczka) uzyskuje jeden lub kilka.

Tak w skrócie przedstawiłem wam obraz naszego lokalnego ziemskiego świata, jaki mi przedstawiła wyższa istota duchowa, pomagająca mi w moim rozwoju duchowym. Pomagająca z polecenia Jezusa, który żył tutaj na Ziemi i doświadczył osobiście ludzkiego zacofania, a jednak to Go nie zraziło, bo On się nie zniechęca i z radością i uśmiechem patrzy na ludzkość. Pomaga nam w różnorodny sposób i szuka człowieka, który odpowie na Jego wezwanie i przystanie do Niego, by razem budować nowe światy.

NOWA RASA

Obecnie, od miesiąca jestem w trakcie intensywnego nauczania, prowadzonego przez moich opiekunów duchowych, reprezentujących Chrystusa Jezusa. Przedstawiany jest mi sposób myślenia niebios. Często jest on szokujący i zaskakujący mnie. W ostatnich dniach przedstawiono mi plan stworzenia NOWEJ RASY. O tym planie mamy napisane w Biblii, ale bez pomocy Ducha Prawdy nie jesteśmy w stanie zobaczyć tego planu. Jest on po prostu zakryty. Można zobaczyć go tylko poprzez objawienie Ducha Prawdy.
Ta strona internetowa jest prowadzona jako dziennik moich osobistych doświadczeń z kontaktu z wyższymi istotami reprezentującymi Jezusa Chrystusa. Nie jest to jednak strona dla ludzi ortodoksyjnie religijnych oraz fanatyków religijnych ani dla ludzi słabych i lękliwych duchowo, ślepych duchowo, a przede wszystkim nie dla leniwych, którzy nie chcą szukać prawdy. Już dawno zrozumiałem, że takie słowa jak Bóg, Ojciec, Syn, Duch Święty, Duch Prawdy, aniołowie itp., można pojmować inaczej, całkowicie odmiennie niż jak pojmują je ludzie fanatycznie czy ortodoksyjnie religijni, którzy już z gruntu są ślepi duchowo i wszystko widzą przez fałszywy pryzmat, i dlatego nie pojmują nauki o Prawdzie ani nie są w stanie zobaczyć Boga.
Jezus mówił o takich ludziach tak:

Ew. Mateusza 15:14, Biblia Warszawska
Zostawcie ich! Ślepi są przewodnikami ślepych, a jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.

Nauki Jezusa, kiedy przebywał na Ziemi, były rewolucyjne i wywoływały fale zgorszenia. Jezus to widział i powiedział:

Ew. Mateusza 11:6, Biblia Warszawska
A błogosławiony jest ten, kto się mną nie zgorszy.
Ew. Jana 16:12, Biblia Warszawska
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;

Ta strona jest dla odważnych, nie lękających się poszukiwaczy prawdy i wyższej duchowości.
Wracając do tematu wpisu, postaram się szybko w prosty sposób wyjaśnić to, co mi przekazano.
W Biblii, w księdze Objawienia mamy zapisaną tajemniczo naszą przyszłość.
Jest tam mowa o wielu sprawach nas dotyczących, ale przede wszystkim rzuca się w oczy straszny obraz tzw. „ostatnich czasów ludzkości”. Wg tej księgi, Bóg postanawia posłać na Ziemię aniołów zagłady posługujących się siłami natury. Wygląda też na to, że siły natury to aniołowie.
Jaki cel jest takiego przedsięwzięcia?
Usunąć ludzkość z planety Ziemia. Tak jak usunięto z Ziemi dinozaury.
Takie oczyszczenie.
Przygotowanie gruntu dla następnego planu, ale jakiego?
Ludzie żyjący na Ziemi mają być wyniszczeni przez głód, zarazy, kataklizmy natury, ingerencję z kosmosu. Np. biblijna Księga Habakuka zawiera dokładny obraz ataku na Ziemię i ludzkość ze strony istot z kosmosu. Księga Objawienia mówi o tym, że zanim dojdzie do zniszczenia ludzkości, Bóg przy pomocy swoich aniołów stworzy na Ziemi NOWĄ RASĘ ludzkości. Odporną na wszelkie zarazki i kataklizmy. Zanim nie powstanie ta RASA, nie dojdzie do masowego ataku na Ziemię, ponieważ zginęliby wszyscy.

Widzę, że historia zatoczyła koło. Zanim Noe nie przygotował się, nie nastąpił potop. Kiedy Noe został doskonale przygotowany na nadchodzący kataklizm, wtedy ten kataklizm nastał. Dzień po dniu, dzień po dniu Ziemia została zalana wodą, a ci, co nie byli odpowiednio przygotowani do nowego rodzaju kataklizmu, jaki jeszcze nie był na Ziemi, wyginęli. Dla ówczesnych Noemu, wiadomość o tym, że z góry, z nieba będzie spadała woda była absurdalna i wywoływała salwy śmiechu i drwin. Pewnie myśleli, że Noe zwariował. Wtedy był taki klimat, że nie padały deszcze tylko rosa zwilżała ziemię, a woda była widziana tylko w rzekach, morzach i ocenach. Woda w górze, na niebie to był absurd. Dzisiaj taka wiadomość nie robi na nas wrażenia. Z DOŚWIADCZENIA wiemy, że tak jest. Jesteśmy w trakcie realizacji planu stworzenia NOWEJ RASY ludzi, odpornej na zarazki, kataklizmy oraz na ingerencję z kosmosu.
O NOWEJ RASIE mamy zapisane w Biblii tak:

Objawienie Jana 7:3, Biblia Warszawska
Nie wyrządźcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, dopóki nie opatrzymy pieczęcią sług Boga naszego na czołach ich.

Opatrzenie pieczęcią na czołach. Wyjaśniono mi, że jest tu mowa o NADŚWIADOMOŚCI. Chrystus jest NADŚWIADOMOŚCIĄ. Jest to silna boska świadomość, która jeśli natrafi na ludzką prymitywną świadomość chętną do asymilacji, wtedy ludzka świadomość zostaje przemieniona. NOWA RASA będzie miała odmienną świadomość, tzw. „pieczęć na czole”.
NADŚWIADOMOŚĆ rządzi wszelką świadomością i energią.
Opiszę przykład działania takiego rodzaju NADŚWIADOMOŚCI w następnym wpisie pt. MATERIALNI SYNOWIE BOGA.

NOWĄ RASĘ będą przygotowywać aniołowie Boga. Dopóki NOWA RASA nie powstanie, nie dojdzie do żadnych kataklizmów. Kiedy NOWA RASA będzie gotowa i odporna na wszelkie zmiany, wtedy one nadejdą i ci, co nie zostali przygotowani, po prostu zostaną zmieceni, jak zmiata się błoto z ulicy. Potem już aniołowie zagłady skupią się tylko i wyłącznie na ludziach bez pieczęci.

Objawienie Jana 9:4, Biblia Warszawska
I powiedziano im, aby nie wyrządzały szkody trawie, ziemi ani żadnym ziołom, ani żadnemu drzewu, a tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Bożej na czołach.

Zostaną tylko „opieczętowani” i oni zostaną znowu zmodyfikowani genetycznie z istotami z niebios.
Mamy to tak zapisane w Biblii:

List do Efezjan 1:10, Biblia Warszawska
Tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w nim,

Podwaliny pod NOWĄ RASĘ na Ziemi Jezus zaczął tworzyć już kiedy sam tutaj żył.
Ewangelia Jezusa Chrystusa, kiedy był na Ziemi, była bardzo prosta, mówiła:
KRÓLESTWO NIEBIOS przybliżyło się do ludzi, jest dostępne poprzez uwierzenie w synostwo Boskie,
wszyscy ludzie są dziećmi Boga, wystarczy w to uwierzyć, a ta wiara zmieni świadomość ludzkości.
Mówił, że Bóg kocha wszystkich ludzi bez wyjątku, więc nie ma powodu kryć się przed Bogiem.
Wszelki lęk przed Bogiem jest wynikiem wyobcowania, wynikającego z braku wiary, że jest się synem Boga.
Po prostu nie ma w tym żadnej magii. Bóg nie jest krwiopijcą, żądającym zadośćuczynienia w postaci ofiary ze swojego syna na krzyżu. Takie rozumowanie, że Bóg żądał ofiary już świadczy o odłączeniu świadomości ludzkiej od Boskiej.
W całej Ewangelii chodzi głownie o zmianę świadomości w NADŚWIADOMOŚĆ.
Jeśli to widzicie to znaczy, że jesteście na drodze życia.

Ew. Mateusza 7:14, Biblia Warszawska
A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują.

Widzicie, jak można te same wersety biblijne rozumieć.
Ważne, by je widzieć tak jak je widzi Bóg, bo On jest ich stwórcą i wykładowcą.

Ks. Izajasza 55:9, Biblia Warszawska
Lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Jak widać z powyższych wersetów, sami tego nie dokonamy, jest to niemożliwe. Dlatego Bóg posłał nam pomoc w postaci swojego Syna, który posługuje się potężną rzeszą istot niebiańskich, które mają nas przygotować do nadchodzących wydarzeń. Wielu, nie rozpoznających Boga ani Jego Syna, oraz całego KRÓLESTWA NIEBIOS, drwi sobie z aniołów i z jakiegoś powodu twierdzi, że aniołowie są im obcy i nie potrzebni, bo oni są prowadzeni przez Ducha Świętego, do nich mówi Bóg i mają tylko jednego pośrednika do Boga, Jezusa Chrystusa. No i to prawda, że Jezus jest JEDYNYM pośrednikiem pomiędzy ludźmi a Bogiem, ale zapominają, że Jezus utożsamia się ze swoimi legionami aniołów, którzy działają pod przewodnictwem Jego Ducha Prawdy i reprezentują Go osobiście na Ziemi. Więcej, Jezusa reprezentują WŁADZE I MOCE, a to są jeszcze potężniejsze klasy istot duchowych.

1 List Piotra 3:22, Biblia Warszawska
Który wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Bożej, a poddani mu są aniołowie i zwierzchności, i moce.

To właśnie ci aniołowie pieczętują czoła, przekształcają świadomość w NADŚWIADOMOŚĆ, a ta jest odporna na wszystko, ponieważ jest to rodzaj wyższej ŚWIADOMOŚCI, jakim posługuje się i jest nią sam Chrystus.
NOWA RASA będzie świadomością czynić to, co czyni się teraz w pocie czoła. Nie będzie potrzebować telefonów komórkowych do kontaktu ze sobą. Pojazdów do poruszania się. Coś takiego jak choroby znikną, bo nie będą miały do swojego rozwoju środowiska.
Wtedy można będzie powiedzieć, że Bóg otarł łzy z oczu ludzi.

Objawienie Jana 21:4, Biblia Warszawska
I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.

Analogicznie jest z dzieckiem, które z jakiegoś powodu płacze, ryczy i smarki mu ciekną z nosa, bo uwierzyło w jakąś wiadomość. My rodzice tak ocieramy dzieciom łzy z oczu, że kiedy płaczą, tłumaczymy im nasz sposób myślenia i wtedy w dziecku powstaje nowa nadzieja, i przestaje płakać i już się cieszy. W ten sposób ocieramy mu oczy z płaczu i tworzymy uśmiech na buzi. Po prostu przedstawiamy im nasz sposób myślenia, zmieniamy im chwilą świadomość, a przestają płakać i zaczynają się śmiać, bo uwierzyły w naszą wiadomość.
No właśnie tacy mamy być, jak dzieci.

Ew. Łukasza 18:17, Biblia Warszawska
Zaprawdę, powiadam wam, kto nie przyjmuje Królestwa Bożego jak dziecię, nie wejdzie do niego.

Zmiana osobowości poprzez wyższy poziom świadomości, zbudowanej na bezkrytycznym, niczym nie zahamowanym ani ograniczonym kontakcie z Bogiem.

Nie istnieje żadna przeszkoda, która uniemożliwiałaby szczerze wierzącemu człowiekowi stały kontakt z Bogiem.

Wszelkie inne poglądy na ten temat z pozoru wyglądają na pobożne czy słuszne, ale ich owocem jest dystans i wyobcowanie człowieka wobec Boga, a to już nie jest czynienie woli Boga, którą objawił poprzez misję ziemską swego Syna.

Ew. Mateusza 7:20, Biblia Warszawska
Tak więc po owocach poznacie ich.

Otworzą się nowe, do tej pory niedostępne możliwości i ujrzymy to, czego serce nie odczuło, ani na myśl nie przyszło, ujrzymy to, co jeszcze oko ludzkie nie widziało. Takie jest dziedzictwo, przeznaczenie NOWEJ RASY, czyli ludzkości o zmodyfikowanej świadomości.
Widzicie ten plan przywrócenia nas do pierwotnego stanu, sprzed upadku świadomości, który to upadek wprowadził nas w czasy mroku nieświadomości?
Ja go widzę coraz wyraźniej i widzę, że nie tylko przywrócenie do pierwotnego planu, ale i coś więcej jest szykowane. Nowy rodzaj, NOWA RASA Synów Bożych.
W ten plan Boga pragną wejrzeć mieszkańcy niebios.

1 List Piotra 1:12, Biblia Warszawska
… a są to rzeczy, w które sami aniołowie wejrzeć pragną.

Oni też są w trakcie przemiany.

POLARYZACJA

Polaryzacja – rozdzielenie elementów jednego układu na dwie grupy. Występuję powszechnie w fizyce, biologii, medycynie i socjologii.
Dzisiaj chcę poruszyć temat tzw. ciemności, a konkretnie – ciemnych istot. Mówi się o nich – upadłe anioły, demony, duchy nieczyste itp. Są to istoty o odmiennej polaryzacji, niż tzw. istoty światła. Ciemność i światłość to dwa bieguny.
Jeden układ – dwie grupy.
Jak do tej pory wiadomo, wszystko jest w ruchu. Ten ruch powszechnie nazywa się wibracją. Wibracja występuje o różnej częstotliwości. Im wolniejsza, czyli niższa, wibracja, tym bardziej przybiera formy stałe, im szybsza, czyli wyższa, wibracja, tym bardziej jest to miękka lub wchodząca w gazy forma. Mówię o naszym świecie. My żyjemy w pewnym zakresie wibracji. W skali od 1 do 10 przebywamy w przedziale 4. Trzy poniżej są coraz bardziej gęste. Powyżej – coraz bardziej rzadsze. Poniżej 4 są ludzie o ciężkim stanie umysłowym, depresyjnym, maniakalnym itp. Powyżej – wysoko inteligentni, błyskotliwi, bystrzy, geniusze itp. Bóg mieszka w światłości wręcz niedostępnej. W Biblii mamy zapis o tym, że pewnego dnia, kiedy zakończy się ten program, Bóg osobiście przybędzie na naszą scenę i wtedy:

„Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana,…” Psalm 97:5, Biblia Warszawska

Z punktu widzenia nauki jest to możliwe, kiedy skały o gęstej wibracji zostaną poddane działaniu wyższej częstotliwości wibracji, wtedy rozpadną się ich atomy i „popłyną” obrazowo jak wosk.
Żeby jednak się nie rozpisywać, skupmy uwagę na ciemnych istotach. Poruszają się na pewnym zakresie wibracji, od do.
Każdy człowiek, który ma myśli samobójcze, depresyjne, złe, zawistne, zazdrosne, obsesyjne, doświadcza w tym stanie gęstości wibracji poniżej 4, a więc wchodzi na teren działania ciemnych istot. Każdy, kto kocha, miłuje, cieszy się i raduje, ma pozytywne myśli itp., działa od gęstości 4 wzwyż. Jednak to nie oznacza, że jest istotą światła. Wszystko zależy od etyki, moralnego rozwoju duchowego, bo bez tych pozytywnie ukierunkowanych cech radość i miłość szybko zamieni się w przykrość i zło, i w ten sposób szybko zejdziemy z drogi uniesienia duchowego, i doznamy kontaktu z ciemnymi istotami, a te są chętne do udzielania pomocy w celu sprowadzenia takiej niestabilnej duszy do niższych gęstości, z których już jest ciężej się uwolnić.

Pewnie słyszeliście opowiadania ludzi, którzy otarli się o niższe gęstości, jak opowiadali o tym, że tam ktoś był i coś do nich mówił, coś im rozkazywał, zmuszał do bluźnienia itp. To są już gęste stany. Ci, co schodzą na 3 poziom przeżywają obsesje, dręczą ich myśli zazdrosne, zawistne, aż przerodzą się w depresję i ci ludzie także słyszą głos ciemnych istot, tylko jeszcze nie tak wyraźnie, na razie jest to stan możliwy do wyrwania się z tej drogi gęstości. Czasami wystarczy najeść się ciastek, pooglądać śmieszne filmy lub odstresować się zakupami itp. itd. Wtedy zmienia się humor. Wtedy to przechodzimy tak naprawdę w inną gęstość wibracji.

Poziom 4 jest granicą mieszania się dwubiegunowości. Im wyżej, tym wyższe stany, a stany powyżej 6, to już duch. Materia to poziom 3, 4, a 5 to poziom materialno-duchowy z przewagą materii. Wyzwalamy się z materii. Nasze zadanie to wyzwolić się świadomie z materii, doświadczając praktycznie świadomej techniki wyzwalania się. Jaki jest cel rozwoju, zamiast od razu utworzenia doskonałego świata, tego się tylko domyślam, ale na razie wolę się nie wypowiadać. Ludzie, którzy są prowadzeni przez Ducha, są wprowadzani na wyższe częstotliwości, a na tych częstotliwościach już nie działają ciemne istoty. Mamy to tak zapisane w Biblii, wg starej frazeologii:

Ks. Izajasza 35:8  I będzie tam droga bita, nazwana Drogą Świętą. Nie będzie nią chodził nieczysty; będzie ona tylko dla jego pielgrzymów. Nawet głupi na niej nie zbłądzi.
35:9  Nie będzie tam lwa i zwierz drapieżny nie będzie po niej chodził, tam się go nie spotka. Lecz pójdą nią wybawieni.
35:10  I wrócą odkupieni przez Pana, a pójdą na Syjon z radosnym śpiewem. Wieczna radość owionie ich głowę, dostąpią wesela i radości, a troska i wzdychanie znikną.

To stara frazeologia. Nowa to wibracja, gęstość, częstotliwość. Rozumiecie? Na tym zakresie częstotliwości, powyżej 5, nie przebywają nieczyste, drapieżne istoty, tam się ich nie spotyka. Biblia była zapisywana w dawnych czasach i wg frazeologii, jaką tamci ludzie pojmowali. Ich frazeologia jest dla nas niezrozumiała, wręcz wprowadza w błąd rozumowania. Symbolika, zwierzęta nieczyste, droga święta, nieświęta itp. itd.
Mamy w Biblii jeszcze jeden opis zakresu, w jakim żyjemy. Wg starej frazeologii nazywa się on POWIETRZE.

„W których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych.” Efezjan 2:2, Biblia Warszawska.

Inne miejsce mówi, że Ziemia to jest teren wojenny, pole bitwy.

„Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich”. Efezjan 6:12, Biblia Warszawska.

Wg nowej frazeologii, toczymy bitwy z istotami bezcielesnymi.
Oglądałem program TV. Ciężkiego przestępcę o bardzo złej osobowości poddano doświadczeniu. Umieszczono go na naście godzin w pomieszczeniu całkowicie białym. Ściany, sufit i podłoga to były tafle szkła mlecznego i cały pokój świecił na biało, przerażająco biało. Po nastu godzinach ten człowiek wyszedł z tego pokoju z całkowicie odmienioną osobowością. Był ukierunkowany pozytywnie. Zbadano go i okazało się, że w mózgu powstały nowe połączenia neuronowe, a większość starych, odpowiedzialnych za złe tendencje, obumarła. Osobowość takiego człowieka zmieniła się diametralnie. Daje to coś do myślenia.

Nie trzeba sięgać do aż tak drastycznych metod, wystarczy, że przyjrzymy się sami sobie. Co lubimy? Lubimy słońce, ono działa na nas tak przyjemnie, odstresowuje, relaksuje, naładowuje pozytywną energią itp. itd. Ponure, pochmurne dni wpływają drażniąco i dołująco, a im więcej ich, tym gorszy jest stan naszej osobowości. No i tak się dzieje, jeśli nie chodzimy, wg starej frazeologii, z Bogiem. Stara frazeologia mówi o chodzeniu, społeczności, trwaniu w Bogu itp., to ma nam zagwarantować wolność od złej drogi i drapieżnych zwierząt. Nowa frazeologia mówi o wibracjach, energii, częstotliwości, gęstości, wymiarach. 

3:14  Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem,
3:15  Od którego wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię,
3:16  By sprawił według bogactwa chwały swojej, żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w wewnętrznym człowieku,
3:17  Żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy, wkorzenieni i ugruntowani w miłości,
3:18  Zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość,
List św. Pawła do Efezjan, Biblia Warszawska.

To tyle ze starej frazeologii, chociaż ostatni werset jest dla nas bardziej zrozumiały, bo dzisiaj się mówi o innych wymiarach w ten sposób.
Duch wprowadza we wszelką prawdę i to dzięki Niemu zostałem poinformowany, by przekazać wam ten krótki przekaz, to jest Jego forma kontaktu z wami, On inspiruje i pobudza do myślenia, bo to jest ten jedyny dostępny sposób, kanał kontaktu – myśli, umysł – i ten kanał jest uniwersalny, z niego też korzystają ciemne istoty, zdobywając waszą uwagę zręcznym kłamstwem, które wygląda jak prawda, a ma na celu wprowadzenie was do ich mieszkania, ciemnego mieszkania, by mieć z wami, wg starej frazeologii, tzw. społeczność.
Umysł jest tym centrum, z którego wylewa się woda żywa lub trująca, i zależy to od tego, kto wlał jaka wodę, czystą czy brudną.
Jezus Chrystus gwarantuje nam, że jeśli zgodzimy się żyć wg Jego zasad, to staniemy się sami źródłem tej pozytywnej energii, nie będziemy musieli jej nabywać, ona będzie w nas i z nas będzie emanować na cały świat.

7:37  A w ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije.
7:38  Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej.
7:39  A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli; albowiem Duch Święty nie był jeszcze dany, gdyż Jezus nie był jeszcze uwielbiony.
Ew. Jana, Biblia Warszawska.

No i 50 dni po zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa ten Duch został DANY na cały świat, bez wyjątku, i to On, ten Duch, jest gwarantem życia wiecznego, i tutaj obecnie szkoli nas i doświadcza, uczy nas żyć, i w ten sposób uwalnia z niskich wibracji.

WNIKLIWOŚĆ PRZENIKLIWOŚĆ BYSTROŚĆ ELOKWENCJA

WNIKLIWOŚĆ PRZENIKLIWOŚĆ BYSTROŚĆ ELOKWENCJA

Tak jak obiecałem w poprzednim wpisie, dzisiaj chcę opisać moje osobiste spostrzeżenia i uwagi na temat moich własnych kontaktów z istotami światła.

Tak dla wyjaśnienia, nie piszę aniołów, ponieważ zostałem tak wyedukowany, że rozróżniam różne formy i byty osobowościowe światów ponad nami i pod nami.  Pod pojęciem istot światła rozumiem pełną gamę istot typu materialnego, materialno-duchowego i, znany mi szczyt, w pełni duchowego. W tej gamie istot rozróżniam: istoty pośrednie, różne gatunki i rodzaje aniołów, cherubinów, serafinów, różnego rodzaju osobowości, duchy służebne, władców światów, władców planet, władców narodów, naukowców i filozofów niższych niebios. Rozróżniam wiele niebios oraz niebiosa niebios, zostałem poinformowany o istnieniu światów nieobjawionych nawet mieszkańcom niebios niebios. Dowiedziałem się na przykład, że w tzw. posłudze śmierci pracuje na Ziemi ponad 100 miliardów istot niebios. A nas na Ziemi jest tylko 7 miliardów i nie umieramy wszyscy na raz. To uzmysłowiło mi jakie wielkie jest to przedsięwzięcie, tzw. przedsiębiorstwo pogrzebowe 100/7. Dlatego świadomy tak wielkiej złożoności, nie mogę powiedzieć, jak to w kościele się mówi, „Pan mi powiedział” lub „anioł do mnie przemówił”. Rozróżniam to, co widzę i wiem, że moje rozróżnianie jest na poziomie podstawowym i też pewnie czynię błędy. Tyle wyjaśnienia na temat istot światła, a światła dlatego, ponieważ prowadzi je światło, a co to jest światło, to może innym razem opiszę.

Skupmy się na tu i teraz, czyli na moich spostrzeżeniach, wynikłych podczas wieloletniego kontaktu z pewną gamą istot. To, co mi się mocno utrwaliło, to ich niesamowita wnikliwość, przenikliwość i bystrość umysłu, połączona jak tort zaprawiony wisienką, połączona i wyrażona w nieprzeciętnej elokwencji. Wierzcie mi, na moim poziomie, robi to wrażenie niesamowite. Czasami odnoszę wrażenie, że z nimi nie da się dyskutować. Oni są tak wnikliwi, tak przenikliwi i bystrzy, i potrafią w sposób tak uprzejmy, elokwentny, z uśmiechem opisać to, co widzą, że robi to takie wrażenie, że aż zapiera dech w piersi. Często, kiedy jestem w ich obecności, dopiero kiedy słyszę jak mówią o pewnych sprawach, wtedy doznaję olśnienia i jakby dostaję wzrok i widzę to, o czym mówią. Widzę sytuację i potrafię ją opisać na bardzo prymitywnym poziomie, co na Ziemi może robić wrażenie, a oni potrafią opisać tą sytuację z taką głębią i tak poszerzyć spojrzenie, że dech zapiera i doznaje się nagłego oślepiającego oświecenia. Wracam na ziemię i mówię po ziemsku, i muszę często przebywać w ich towarzystwie, by oswoić się z ich terminologią oraz niesamowicie pięknym sposobem myślenia. Nawet ich miny, spojrzenia mówią i wręcz jakby zniewalają. Potrafią opisywać coś na co razem patrzymy w taki dogłębny sposób, że ja uczę się od nich dopiero pewnych sposobów myślenia i spostrzegawczości.

Teraz dogłębniej rozumiem wypowiedzi zapisane w Biblii.
Ew. Jana
3:31  Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi, kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i mówi rzeczy ziemskie; kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi,
3:32  Świadczy o tym, co widział i słyszał, lecz nikt nie przyjmuje jego świadectwa.

2 List do Koryntian
12:2 Znałem człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – został uniesiony w zachwyceniu aż do trzeciego nieba.
12:3  I wiem, że ten człowiek – czy to w ciele było, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie –
12:4 Został uniesiony w zachwyceniu do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie godzi się powtarzać.

Księga Izajasza
55:8 Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje – mówi Pan,
55:9 Lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Często będąc w towarzystwie kilku takich istot widzę, że zniżają się bardzo dyskretnie do mojego poziomu porozumiewania się, ale jednak zachowują pewien pociągający urok ich elokwencji. Urok zachęcający mnie do szukania pośredniej wnikliwości, przenikliwości, bystrości i elokwencji.
Będąc w ich towarzystwie zdałem sobie sprawę z tego, że przed ich wnikliwością i przenikliwością jestem obnażony i nic nie mogę ukryć przed nimi. Zdałem sobie sprawę, że widzą we mnie wszystko. Moje ułomności, wady, tępotę umysłu, niskie zwierzęce reakcje, instynkty, uczucia, emocje, lenistwo, upodobania, nadzieje itp. itd.
Jestem w ich towarzystwie, idziemy razem gdzieś tam w ich środowisku, rozmawiają po polsku ze mną, uśmiechają się, ich spojrzenia są sympatyczne, ciepłe i miłe, a kiedy zaczynają mówić pomiędzy sobą, mówią nieznanym mi językiem, wiem, że w rozmowie pomiędzy sobą przechodzą na wyższe poziomy wnikliwości  i elokwencji, zdecydowanie niezrozumiałe przeze mnie. Zdaję sobie z tego sprawę. Czasami milczą, ale ja wtedy czuję, ze porozumiewają się ze sobą, korzystając z niewidzialnej sieci Ducha, powiedzmy telepatycznie.
Oni nigdy nie potępiają, nigdy nie oskarżają, nie wywyższają się, jeśli mówią o swojej wyższości, to w tak uprzejmy sposób, że wręcz edukacyjny i wywołujący u mnie sympatię do nich. Tam, gdzie my nie widzimy już możliwości opowiedzenia czegoś, oni ciągną temat dalej, w sposób charakterystyczny sobie, z przenikliwym urokiem.
Traktują mnie z szacunkiem, jak partnera do rozmowy. Traktują nas jako niższych, rozwijających się braci. Są bardzo cierpliwi i niesamowicie wyrozumiali. Nigdy nie mówią „Nie rób tego, bo to grzech”. Zazwyczaj słyszę od nich takie zdania:

Czy to, co zrobiłeś pomogło ci w rozwoju duchowym?
Czy to, co myślisz i robisz przybliża cię do Boga?
Czy uważasz, ze jest to słuszne i właściwe?
Czy nosi to znamiona wieczności?
Czy myślisz, że jest to cenne?
Po co to robić?
Po co w ogóle tak myślisz?
Nie uważasz, że robiąc i myśląc tak nie tracisz czasu?
Czy to nie jest lenistwo?
Czy to nie jest marnotrawstwo?
Jaki jest sens tak robić i myśleć?
Jaki jest sens tak żyć?
Myślisz, że tak postępuje mądrość?
Jakie to ma znamiona, życia czy śmierci?
Nie uważasz, że nie przystoi ci tak myśleć?
Czy to ciebie nie hamuje?
Itd. itp.

Nawet kiedy chcą skarcić, robią to w sposób bardzo inteligentny.
Kontakt z tymi uprzejmymi, radosnymi istotami zachęcił mnie do szukania takich, a nawet wyższych poziomów wnikliwości, przenikliwości oraz umiejętności wyrażenia boskiej elokwencji.

Czy to wam pomogło?
Czy zainspirowało do szukania wyższych niezniszczalnych wartości duchowych?

OKULTYZM

Okultyzm (łac. occulo – ukrywać, trzymać w tajemnicy; occultus – schowany, ukryty, tajemny) – doktryny ezoteryczne, które zakładają istnienie w człowieku i przyrodzie sił tajemnych, nieznanych i bada możliwości ich wykorzystania, oznacza rzecz „tajemną”, „niedostępną”. Okultyzm nazywa się również wiedzą tajemną (scientia occulta).

Jest to urywek z wikipedii na temat pojęcia okultyzm: http://pl.wikipedia.org/wiki/Okultyzm
Piszę o tym, ponieważ od jakiegoś czasu słyszę, że w kręgach „wierzących” jestem uznawany za okultystę.
Nie wnikałem w znaczenie tego pojęcia ani w to, z jakiego powodu o mnie się tak mówi. Kilka lat temu, jak przedstawiciele niebios wyprowadzali mnie z ciężkich problemów, uczono mnie, bym był niewzruszony na pochwały i na obelgi.

Mówiono mi: „Jeśli będziesz się cieszył z pochlebstw na swój temat, to gwarantuje ci, że zadziała to w drugą stronę, jeśli usłyszysz coś przykrego na swój temat, to będzie cię to boleć i przeszkadzać w rozwoju, wprowadzi cię to w ciężki stan umysłowy i wyzwoli niepotrzebne emocje, które przeszkodzą w kontakcie z okręgami niebios. Najlepiej, jak staniesz się kompletnie niepodatny na pochwały i na pomówienia. Niech ci nie zależy nawet  na tym, by usłyszeć co ma do powiedzenia na twój temat Bóg.”

Przyjęcie i realizacja tej rady, w połączeniu z innym radami, rzeczywiście zadziałała, ułatwiła szybki rozwój duchowy.
Dlatego, jak słyszałem na swój temat, że: „w kręgach kościoła …. jesteś uznawany za okultystę”, nie zwracałem na te stwierdzenie uwagi, pomijałem je uznając za niegodne uwagi ze względu na to, że wielu braci i sióstr nie wie co czyni.
Jestem w ciągłym rozwoju duchowym, emocjonalnym i intelektualnym, więc wynika z tego, że nie znam wielu standardów niebios, nie rozumiem ich powagi ani znaczenia. Jednak zmierzam krok po kroku i im więcej stawiam kroków cieszę się z tego, że nie jestem żadnym przywódcą kościoła, grupy lub jakiejś innej społeczności, ponieważ widzę, że wielu podjęło się tego zadania chociaż nie posiadają kompetencji do tego, nadanych z niebios, a tylko są z nadania ludzkiego i w ogóle nie pojmują powagi sytuacji.
Ja zażywam spokoju i w nim rozwijam swoje własne duchowe wykształcenie. Dla mnie liczy się mój indywidualny, osobisty kontakt z Bogiem moim Ojcem.
Zdaję sobie sprawę, że jest to etap rozwoju do pewnego czasu, ale na razie cieszę się tym, co mam obecnie.
Dlaczego o tym piszę.
Ponieważ przyszedł do mnie przedstawiciel świata niebios i przedstawił mi standardy niebios:
„Mówią o tobie, że jesteś okultystą, czy domyślasz się dlaczego tak mówią? Ponieważ piszesz i mówisz, że masz kontakt z niebiosami, istotami światła, władcami niebios i aniołami. W ich oczach jest to powód do nazwania ciebie okultystą. Ci, co to mówią uznają, że mają kontakt z Duchem Świętym. Gdyby mieli z Nim kontakt, to nie mówiliby w ten sposób o tobie. Jednak oni utrzymują, że mają kontakt z Duchem Świętym podczas, gdy nie rozumieją Jego natury ani nie pojmują Jego działania. Nie znają niebiańskiego systemu zarządzania ani korelacji Bóg, Duch Święty, Jezus Chrystus i wiele gatunków istot, stworzonych w celu partnerskiego zarządzania systemami wszechświatów objawionych i nieobjawionych. Gdyby ci, co uznają, że mają w sobie Ducha Świętego słuchali głosu tego Ducha, to nauczyłby ich co znaczą słowa Jezusa Chrystusa:

Ew. Łukasza 12:8, Biblia Warszawska
Powiadam wam: Każdy, kto mnie wyzna przed ludźmi, tego i Syn Człowieczy wyzna przed aniołami Bożymi.
12:9 Kto zaś zaprze się mnie przed ludźmi, tego i Ja się zaprę przed aniołami Bożymi.

Czy Jezus, Syn Najwyższego Boga, posłany przez swojego Ojca na ziemię w celu objawienia synostwa boskiego człowieka, mówiłby coś nieistotnego, czy nie powinien powiedzieć, że taki człowiek otrzyma to lub tamto?
Co w tym jest szczególnego i wartościowego, by mówić aniołom o człowieku i co znaczy przyznawać się przed aniołami do człowieka, czy ma to jakąś wartość?
Otóż ma, Jezus Chrystus mówił zawsze to, co najistotniejsze. Wy ludzie nie pojmujecie systemu partnerskiego zarządzania. Ten sam Jezus Chrystus powiedział przed Piłatem: 

Ew. Mateusza 26:53, Biblia Warszawska
Czy myślisz, że nie mógłbym prosić Ojca mego, a On wystawiłby mi teraz więcej niż dwanaście legionów aniołów?

Czy ci, co wyznają, że mają w sobie Ducha Świętego nie czytali:

Psalm 34:8, Biblia Warszawska
Anioł Pański zakłada obóz Wokół tych, którzy się go boją, i ratuje ich.
PSALM 91

91:11 Albowiem aniołom swoim polecił, Aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich.
91:12  Na rękach nosić cię będą, Byś nie uraził o kamień nogi swojej.
91:13  Będziesz stąpał po lwie i po żmii, Lwiątko i potwora rozdepczesz

Dlaczego od jakiegoś czasu bezpośrednio z tobą rozmawiamy?
Ponieważ Jezus Chrystus „przyznał” się do ciebie.
Dlatego aniołowie „zatoczyli obóz” wkoło ciebie.
We wszelkim twoim działaniu na wynajętej ci drodze życia otoczyliśmy ciebie wszelką pomocą, niezbędną do zrównoważonego rozwoju fizycznego, duchowego, intelektualnego i emocjonalnego. Wspieramy ciebie na każdej twojej drodze, w sprawach życia codziennego jak i prowadzenia danej ci firmy.
Gdyby Jezus Chrystus nie „przyznał” się do ciebie, towarzyszyłby ci przez całe życie standardowy korpus opiekunów przeznaczenia.
Słowo „przyznał” zawiera w sobie tajemnicę i nie wyjaśnia jakie to ma znaczenie dla człowieka.
To, co jest pewne, że ten, do którego Jezus Chrystus się „przyznał” jest pod wpływem działania Boga.
Macie napisane w swoich pismach, że  przypisywanie działaniu Boga działanie innych sił jest równoznaczne z „grzechem”.

Ew. Mateusza 12:32, Biblia Warszawska
A jeśliby ktoś rzekł słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone; ale temu, kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie odpuszczone ani w tym wieku ani w przyszłym.
Ew. Marka 3:29, Biblia Warszawska
Kto by jednak bluźnił przeciwko Duchowi Świętemu, nie dostąpi odpuszczenia na wieki, ale będzie winien grzechu wiekuistego.
Ew. Łukasza 12:10, Biblia Warszawska
Każdemu, kto powie słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie odpuszczone; lecz kto by bluźnił przeciwko Duchowi Świętemu, temu nie będzie odpuszczone.

To są słowa Jezusa Chrystusa, które wypowiedział, kiedy zarzucono mu, że to, co czyni nie pochodzi od Boga tylko od złego, przypisano działalności Boga działalność złego.
Dlatego nie milcz tylko ostrzeż tych, co przypisują naszej działalności działalność złych istot, że popełniają poważny błąd, my jesteśmy partnerami Boga, Ducha Świętego i Syna Boga w zarządzaniu światami, i przypisywanie naszej partnerskiej działalności złemu jest bluźnierstwem w oczach niebios i jest poważnym wykroczeniem. Ci, co mówią tak, wchodzą na czerwonym świetle na jezdnię, a w tej sytuacji o wypadek nie jest trudno. Tacy giną nie wiedząc kiedy i za co.  Mówię to w trosce o tych, co błądzą i mają nikłe poznanie, niech raczej milczą i więcej nie grzeszą.”

Ja osobiście nie zważałem na takie stwierdzenia tych „wierzących”. Dopiero teraz pojąłem powagę sytuacji i także przy okazji zrozumiałem sens, moc i wartość wypowiedzi Jezusa Chrystusa, kiedy mówił, że „przyzna” się do człowieka przed swoimi aniołami.
Wyjaśniono mi, że „przyznanie” to nie tylko powiedzenie „znam go”, ale jest to głębokie polecenie istotom niebios, by otoczyły i we wszystkim wspierały tego, którego Jezus Chrystus polecił im, by o niego dbali i doprowadzili w przyszłości przed Jego oblicze.
Zrozumiałem dobitnie, że są to duchy partnerskie Ducha Świętego, partnerzy Boga i mocarze, z którymi Jezus Chrystus będzie dzielił „łupy”.

Ks. Izajasza 53:12, Biblia Warszawska
Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami.

Wezwanie Boga do bycia członkiem królestwa niebios jest dobrowolne, nikt nie jest zmuszany, ale jeśli staniemy się przez wiarę w ewangelię Jezusa Chrystusa mówiącą, że Bóg bezwarunkowo nas kocha i, że jesteśmy synami tego Boga i możemy żyć w radosnej wolności, to nie pozwalajmy, by ciemność w postaci pychy i zarozumiałości działała przez nas. Jak mi powiedziano, większość tych „wierzących” jest apatyczna, leniwa i znudzona życiem, nie rozwija się duchowo, ale jak pojawi się ktoś oświecony, to jak za czasów życia ziemskiego Jezusa Chrystusa faryzeusze, saduceusze, uczeni w piśmie i cały sanhedryn, ożywiają się w celu potępiania i przypisywania działalności Boga działalność zła.

Czytając w wikipedii uczciwie wyjaśnienie pojęcia okultyzm, wynika między innymi, że jest to wiedza tajemna, i że my wszyscy jesteśmy okultystami, jeśli uczyliśmy się chemii lub astronomii.
Po co mówić coś, czego się nie rozumie?
Po co mówić coś, czego się później będzie żałować?
Po co pomnażać sobie grzechy?
Przecież będziemy musieli przed sądem Najwyższym zdać wyjaśnienie z każdego słowa.

Ew. Mateusza 12:36, Biblia Warszawska
A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu.

Napisałem to, ponieważ zostałem wyraźnie poinformowany, że mam tak napisać w celu rozważenia i pouczenia.

NADZIEMSKIE WŁADZE

Mój kontakt z nadziemskimi władzami, zwierzchnościami, istotami wielowymiarowymi, cielesno-duchowymi, bezcielesnymi pogłębia się i poszerza. Istoty te instruują mnie jak utrzymywać i pogłębiać kontakt. Dzięki tym kontaktom moje poznanie dotyczące sfery Ojca i Syna wzrasta w błyskawicznym tempie. Zmiany postępują szybko.
O indywidualnych predyspozycjach napiszę w późniejszym czasie.
Obecnie chcę skupić się na tym, co dziej się obecnie w moim życiu, jeśli chodzi o poznanie Królestwa Bożego.
Dla tych, co mają uszy i oczy, w celu wspomożenia rozwoju duchowego.
Ojciec jest ŹRÓDŁEM I CENTRUM.
Porozumiewa się z ludźmi na ziemi w wieloraki sposób.
Głownie przez SYNA.
Jednak posługuję się także szeroką gamą istot służących mu.
Utożsamia się z tymi istotami.
To, co one robią to tak, jakby to On czynił.
Zobaczyłem, że Ojciec dał im zadanie – budowanie KRÓLESTWA materialnego i duchowego.
Synowie Boga stworzyli ten świat i starali się właściwie nim zarządzać.
Jeśli chodzi o Synów Boga, to rozróżniam wyraźnie istoty cielesne, istoty cielesno-duchowe i duchowe.
Są istoty cielesno-duchowe, częściowo materialne, jednak nasz wzrok nie widzi ich. Ich ciała wibrują na innym zakresie i, by ich zobaczyć mózg musi zmienić poziom fal, czyli odpowiednio się dostroić.
Nie jest to możliwe, jeśli nie otrzyma się zakresu z Nieba.

Ew. Jana 3:27, Biblia Warszawska
… Nie może człowiek niczego wziąć, jeśli mu nie jest dane z nieba.

Zapewniam, własny wysiłek to strata czasu i daremny trud.

Obecnie na ziemi przebywają legiony i zastępy różnorodnych istot materialnych niewidocznych dla zakresu naszych oczu.
Człowiek bardziej wrażliwy na pewne zakresy, kiedy zetknie się z takimi niewidzialnymi  istotami, nagle poczuje przeszywający go strach lub zwykły lęk, czasem może to być przeczucie, że ktoś jest jeszcze w pokoju, w jakim my jesteśmy, czasami jest to nagły przypływ radości, zadowolenia bez przyczyny lub gwałtowne szybkie osłabienie organizmu. Każdy reaguje wg własnych predyspozycji.

Są ich tutaj, nie licząc naszych opiekunów, całe zastępy.
Człowiek wprowadzony na wyższy poziom duchowy nie tylko ich widzi, ale i rozróżnia.

Przykład oglądania niewidzialnych zastępów przebywających na ziemi mamy opisany w Biblii.

2 Ks. Królewska 6:17, Biblia Warszawska
Elizeusz modlił się tymi słowy: Panie, otwórz jego oczy, aby przejrzał. I otworzył Pan oczy sługi, i przejrzał, a oto góra pełna była koni i wozów ognistych wokół Elizeusza.

W swoich kontaktach z istotami niebios rozróżniam:
Synów Boga, materilno-duchowych, posiadających ciało i tych, co osiągnęli taki poziom wzniesienia, że wyzwolili się z ciał i są już istotami duchowymi. Istnieje pełna gama istot materialno-duchowych i duchowych.
Istnieje wyraźna hierarchia.
Zobaczyłem, że oni się uczą, że nie są to doskonałe istoty.
Mają za zadanie zarządzanie wszechświatem od konstelacji aż do poziomu subkomórkowego.
Imponują mi swoją szczerością i nie ukrywają, jeśli czegoś nie wiedzą, są nadzwyczaj uczciwi.
Nie szukają uznania.
Trawi ich pragnienie poznania Ojca.
Starają się usilnie wg możliwości, jakie posiadają jak najlepiej zarządzać tym, co im powierzono.
Kierują się wartościami, jakie nam do naszej ograniczonej głowy nie przychodzą.
Nie znoszą unikania problemów.
Każdy, kto odkłada sprawy na później lub unika stawania twarzą w twarz z problemami jest dla nich odrazą.
Zadali mi pytania:
„Jeśli upadniesz to, czy podniesiesz się i ruszysz naprzód?
Jeśli nie uda ci się to, co robiłeś to, czy podejmiesz kolejną próbę, czy zniechęcisz się?
Jeśli poniesiesz stratę to, czy zachowasz pogodę ducha?
Jak się zachowasz, jak staniesz w obliczu niepojętego?
Czy zniechęcisz się, jak nagle zostaniesz sam?
Czy można na tobie polegać, dając ci zadanie jakie możesz wykonać?
Czy w obliczu pokusy zawiedziesz, czy raczej będziesz niewzruszony tak, jak by jej nie było?”

Kontaktuję się z istotami o różnym poziomie duchowym.
Były zdarzenia, kiedy moje zachowanie wprawiło ich w osłupienie, bo starali mi się pomóc i zobaczyli, że mam bezpośredni kontakt z Ojcem i Ojciec pouczył mnie o właściwym sposobie zachowania tak, że zachowałem spokój w obliczu trudnej sytuacji, a oni otoczyli mnie i próbowali podnieść na duchu, chociaż nie potrzebowałem tego. Kiedy zobaczyli moje zachowanie, zmieszali się i ustąpili.
Nie kryją tego, że uczą się na moich doświadczeniach i na tym, jak Ojciec, w sobie wiadomy niewidzialny dla nich sposób, mnie poucza.

Widzę, że poszczególne grupy istot są niewidoczne nie tylko dla nas, ale i dla poniższych istot niebieskich.
Poziom wzroku duchowego decyduje o tym, co widzi dana osoba.
Gdybyśmy z naszym obecnym, niewzmocnionym przez Ducha, poziomem wzroku brali udział w spotkaniu przy okrągłym stole tych wszystkich wspaniałych i majestatycznych istot, to zaobserwowalibyśmy miejscami puste, niezajęte krzesła.
Jednak nie byłyby to puste krzesła.
To byłaby błędna ocena, jeślibyśmy czekali na nich.
Na nich siedziałyby istoty niewidoczne dla naszych oczu, ale za to one widziałyby wszystkich uczestników spotkania.
Jak bardzo ważny jest wzrok duchowy, który wspomaga wzrok podstawowy, bazujący na fotonach.
My mamy nad sobą bezpośrednie istoty cielesno-duchowe lub duchowe i one mają nad sobą wyższe formy osobowego Ducha, niewidzialne dla ich wzroku.
Widzę wyraźnie, że kontaktują się ze mną istoty z wielu wymiarów.
Widzę wyraźnie, że niewidzialne dla poniższych klas anielskich, istoty uczą mnie i pouczają niezależnie od istot bardziej dla mnie widocznych.
Te istoty orientują się, że tamte wyższe osobowości też maja kontakt ze mną.
To mi daje pogląd, że wyższe osobowości i nadzorcy korygują i wpływają subtelnie na błędy istot poniższych.
Istoty poniższe są świadome tych sytuacji i starają się jak najlepiej spełniać swoje zadania wg tego, co mają do dyspozycji.
Jeśli mówimy o Królestwie Niebios jako o hierarchii istot, to zobaczyłem, że te niewidzialne istoty mają nad sobą jeszcze wyższe formy osobowe niewidzialne dla nich, a potem te niewidzialne, wyższe osobowości  mają jeszcze wyższe istoty nad sobą.
Nie pokazano mi ciągu do końca.
Wiem, że końcem i początkiem jest Alfa i Omega, Jezus Chrystus, jednak co jest bezpośrednio przed Nim, nie pokazano mi.

List do Kolosan 1:16, Biblia Warszawska

Ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone.

List do Kolosan 2:10, Biblia Warszawska
I macie pełnię w nim; On jest głową wszelkiej nadziemskiej władzy i zwierzchności,

Z powyższych wersetów poznałem i rozróżniam takie klasy istot jak: istoty widzialne i niewidzialne, klasa istot zwanych TRONY, klasa istot zwanych PANOWANIA, klasa istot zwanych WŁADZA, klasa istot zwanych ZWIERZCHNOŚĆ.

Jest jeszcze klasa istot zwanych MOCE.

1 List Piotra 3:22, Biblia Warszawska
Który wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Bożej, a poddani mu są aniołowie i zwierzchności, i moce.

Widzę także istoty klasy ROZTROPNYCH I MĄDRYCH, o których Chrystus, będąc na ziemi, mówił tak:

Ew. Mateusza 11:25, Biblia Warszawska
W tym czasie odezwał się Jezus i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.

PROSTACY to my.

Niedawno jedna z istot w trakcie mojej modlitwy powiedziała  mi: „Przy tym poziomie rozwoju duchowego powinieneś już rozróżniać KSIĘCIA państwa, w jakim żyjesz, KSIĘCIA PLANETARNEGO, KSIĘCIA SYSTEMU i MOŻNYCH WŁADCÓW”.

Skrawek wiedzy o systemie książąt państw mamy w księdze Daniela.

Ks. Daniela 10:13, Biblia Warszawska
Lecz książę anielski królestwa perskiego sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni, lecz oto Michał, jeden z pierwszych książąt anielskich, przyszedł mi na pomoc, dlatego ja zostawiłem go tam przy księciu anielskim królestwa perskiego,

Ponad to, co opisałem wiem, że są aniołowie o różnej klasie, cherubowie, serafowie, książęta, panowie, najwyżsi, wszechmogący, rejestratorzy myśli, rejestratorzy wszelkich zdarzeń, dowódcy wojsk niebiańskich, konstruktorzy, inżynierowie, architekci, dawcy życia, nosiciele życia, czuwający, święci, pradawni czasu, najwyższe istoty i nieobjawione byty.

Powiedzieli mi: „JESTEŚCIE KROPLĄ W WIADRZE ISTNIEŃ OJCA”.

Ks. Kaznodziei Salomona 5:7, Biblia Warszawska
Jeżeli widzisz, że w kraju ubogi jest gnębiony i że prawo i sprawiedliwość są gwałcone, nie dziw się temu,
bo nad wysokim czuwa wyższy, a jeszcze wyższy nad tamtymi.

Ponad tymi istotami jest Jezus Chrystus, o którym czytamy w Biblii, że jest:

1 List do Tymoteusza 6:15, Biblia Warszawska
Które we właściwym czasie objawi błogosławiony i jedyny władca, Król królów, Pan panów,

Objawienie Jana 19:16 ,Biblia Warszawska
A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: Król królów i Pan panów.

Wiedza dla tych, co mają uszy i oczy.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: