Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

W poprzednim wpisie pisałem min. o powstaniu nowej świadomości społecznej o nowym społeczeństwie oczyszczonym przez wirusa, które zachwyca Ducha.
Ludzkość jest ciągle w fazie przemiany świadomości, poglądów i zasad społecznych.
Pamiętam czasy, kiedy jazda samochodem pod wpływem alkoholu była okolicznością łagodzącą po spowodowaniu wypadku. Dzisiaj jest odwrotnie. Pamiętam grubych, tłustych chłopców jak mówiono na nich, że zdrowo wyglądają. Wtedy otyłość uznawano za objaw zdrowia, dzisiaj jest uznawana za chorobę no bo taką jest.
Pamiętam telefony bez tarczy, podnosiło się słuchawkę i Pani w centrali mówiła „słucham centrala”, podawało się nr. telefonu z kim chciało się skontaktować i Pani fizycznie łączyła z tym numerem. Płaciło się za impuls, połączenie i mogło ono trwać godzinami. Wiele innych zasad pamiętam jakie teraz są uznawane za głupotę a wtedy były na serio traktowane jako coś super.
Dzisiaj mamy dużo ludzi na ziemi o za niskiej wibracji (jak ci otyli co niby byli objaweme zdrowia). Przejawia się to w niskim poziomie świadomości wręcz brakuje świadomości.
Jest tylko poziom mechaniczny wiedzy.
Wirus nie odpuści zanim nie zabierze z tego terenu tych, których uznaje za szkodników.
Wirus odejdzie nagle, ale i za jakiś czas nagle wróci.
Ludzie mogą się oskarżać wzajemnie o kombinację wirusem, ale fakt jest taki, że za tymi ludźmi stoją różnego rodzaju istoty aż po zarządców tego wszechświata i wydaje im się, że to oni dzięki swej mądrości zarządzają. Jednak zobaczyłem, że nie są w pełni świecący.
Kiedy skupiłem się na tej skazie zobaczyłem, że mają wielką świadomość, wielką mądrość mierzoną w czasie ludzkim wypływającą z czasu doświadczenia.
Są zdecydowanie starsze od ludzkości.
Jednocześnie zobaczyłem, że na ziemi inkarnują się istoty jeszcze starsze niż najstarsi zarządcy.
Oni rozumieją jak zarządzać ziemią, jak wpływać na ludzkości na każdym świecie.
Pisałem kiedyś, że matryca jest jedna, wszędzie są istoty ludzkie w każdym wszechświecie. Różnią się często wyglądem spowodowane jest to warunkami środowiska jak grawitacja, ciśnienie, nasłonecznienie itp.
Światy o dużej grawitacji dają ludzi masywnych bardzo umięśnionych silnych, światy o niskiej grawitacji szczupłych małych lekkich.
Wszędzie inkarnują się potężne istoty z poza 7-u materialnych wszechświatów.
Zarządcy widzą to i jest to jakby cień na ich świadomości.
Obserwują tych specjalnych gości jak się rodzą i żyją zwykłym ludzkim życiem, korzystają z narzędzi jakie daje środowisko, nie zawsze są to narzędzia chwalebne.
I ci zarządcy nie mogą pojąć jak taka wzniosła istot zstępuje na ziemię i tatła się w tym szlamie. To powoduje u nich konsternację i jest powodem braku pełnego szczęścia bo mówi im „hej, zobacz, jest coś więcej”.
Oni nie mogą zobaczyć o co chodzi i to ich drażni irytuje.
Brakuje im świadomości kosmicznej, kosmicznego umysłu jaki daje Duch.
Jak widzicie Duch jednym daje innym nie. Dając umysł Duch wzbogaca tych, którym ta wiedza nie zaszkodzi a pomoże. Innym pokazuje, zobacz ci mają mityczną głoszoną od eonów boską świadomość a ty nie masz. I wprowadza takie populacje istot w stan nie pełnego szczęścia. Oczywiście nam daleko jest do ich sposobów myslenia.
Mają bardzo wzniosłe myślenie, ale są świadome swoich braków.
Tą świadomość daje Duch, który uznaje, że to wprowadzi ich w stan refleksji jak na razie bez wyjścia.
W biblii mamy napisane w języku archaicznym coś takiego:

Rz 8,19-23

8 19 * Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. 20 Stworzenie bowiem zostało poddane marności – nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał – w nadziei, 21 że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. 22 Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. 23 Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary* Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując <przybrania za synów>* – odkupienia naszego ciała.

W tym wersecie jest opisane to co opisałem powyżej.
Synami Bożymi są istoty wysokie ponadświatowe , które inkarnują się tutaj w celu własnego samodoskonalenia a stworzeniem są zarządcy światów wyższe istoty.
Mamy na ziemi obecnie bardzo młode, wręcz głupie dusze, oszołomione tym rodzajem życia.
Często przeżywają ból istnienia, popadają w różnego rodzaju nałogi bo nie potrafią żyć.
W poprzednich doświadczeniach mieli nauczycieli a całe społeczeństwa uczyły się w grupach.
Tutaj mamy narody a w narodzie wolność myślenia i jak to się mówi dwóch polaków trzy opinie.
Chaos, mętlik, szum różnych poglądów, mnóstwo dróg i powstaje u młodej duszy szok.
Podświadomość ich męczy bo tam wyżej mieli wszystkie narzędzia do życia a tutaj trzeba je szukać.
Są dusze dojrzalsze te już obserwują i uczą się, przewidują i planują.
Na końcu są dusze stare uświadomione świadomością Ducha bo poprzez ciąg żyć znalazły narzędzia i osobisty kontakt z Duchem i go rozwijają z życia w życie.

O tych narzędziach umożliwiających kontakt z Duchem napiszę w następnym wpisie.

Ktoś zaprojektował sfery szkoleniowe, ktoś je zbudował a ktoś inny nimi zarządza.
To tak jak na ziemi , ktoś projektuje szkołę z klasami, salami itp, ktoś ją buduje i wykańcza i idzie na następną budowę i przychodzi zarząd szkoły i powołuje nauczycieli, którym daje się uczniów i w zależności od wiedzy uczniów jedni są promowani do następnej klasy a inni muszą powtarzać klasy.
Życie na ziemi jest lekkim cieniem życia wyższego.
Jesteśmy na obcym terenie to nie nasz dom.
Jak budda powiedział „życie to most nie buduj na nim swojego domu”.

Wracając do naszej obecnej sytuacji nie ważne co myślą zarządcy i ludzie to  Duch spowodował powstanie wirusa.
W przyszłym społeczeństwie nie będzie chorych ani ułomnych.
Oni uzyskają świadomość kosmiczną i zrozumieją, że życie człowieka w ciele uszkodzonym jest nie humanitarne – dzisiaj jest humanitarne.
Dzisiaj ludzie nie wiedzą skąd przyszli , co tutaj robią i dokąd idą.
Przyszłe społeczeństwo będzie wiedziało skąd przyszło, co tutaj robi i dokąd idzie.
Odwrócą się pojęcia, które obecnie zanieczyszczają społeczeństwo i powodują jego niską wibrację.
Wibracja ziemi się podnosi co widać po zmianach.
Jedni uważają, że to zmiana klimatu poprzez szkodliwa działalność człowieka.
Ziemi przechodzi w wyższą gęstość i muszą umrzeć ludzie bezmyślni, strachliwi, lękliwi, ci co nie chcą i nie zamierzają się uczyć a tylko tutaj wegetują.
W szkole ziemskiej też mamy uczniów tzw leserów i kujonów.
Nie będą płakać jak człowiek umrze, będą się cieszyć.
Będą mieć technologię, która im powie jakie ciało fizyczne się urodzi i ułomne ciała będą unicestwiać bez zmrużenia oka jak coś normalnego.
Taka będzie powszechna świadomość.
Tak jak obecnie zabija się zwierzęta domowe na mięso, jest to dla większości z nas coś normalnego.
Wiedza Duchowa pochodząca od Ducha będzie wyznacznikiem pozycji społecznej.
Po tej fali wirusa nagle on zniknie i pojawi się nagle jeszcze raz.
Zmiecie z powierzchni ziemi pewnych ludzi a ci co pozostaną będą gotowi do dalszego rozwoju.
Umysł człowieka ma w sobie mechanizmy odblokowujące kontakt  z Duchem.
Stresująca sytuacja z wirusem u wielu już otwiera ich umysł na wyższe świadomości.

W ostatnim czasie byłem świadkiem śmieci kilku mi bliskich osób.
Mam katoliczka łożyła pieniądze na kościół w nadziei, że kupi u Boga zdrowie dla córki.
Niestety córka umarła w cierpieniu.
Mama odwróciła się od Boga aż tak, że zgłupiała i oszalała, pomieszały jej się zmysły.
Jak wniknąłem w jej umysł, to zobaczyłem strach, świadomość całego przeżytego życia i uświadomienie bezsilności wynikłej z braku kontaktu z Duchem. To było jej silne doświadczenie.
Przerażająca pustka, rozpacz umysłu pozostawionego samemu sobie, nie mogącego sobie poradzić z nową rzeczywistością.
Inny człowiek, który uważał, że Bóg go nigdy nie zawiódł na koniec życia przeklinał Boga.
Nie spełniły się jego nadzieje i wierzenia  a w obliczu śmierci wywołało u niego świadomość bezradności i bezsilności.
Kolega umierał na raka i kiedy odzyskiwał świadomość mówił, że Bóg go uzdrowi a jednak zmarł w rozpaczy. Wierzył w boga własnej wyobraźni a ten wiadomo nie istnieje i nie odpowiada.
Za brakło narzędzi do kontaktu z Duchem.
Ale spokojnie to nie koniec są światy, nowe ciała, będą kontynuować naukę, w którymś życiu zajarzą.

Kilka miesięcy temu w medytacji usłyszałem głos ” zaplanuj sobie następne życie”.
Tak w przeciągu tygodni zaplanowałem sobie, prawie każdy istotny szczegół z następnego życia.
To co tutaj doświadczyłem do tej pory uświadomiło mi co potrzebuję by dalej się rozwijać bez ograniczeń.
Powiedziałem Duchowi co potrzebuję.
Gdzie chcę się urodzić w jakiej rodzinie, jakich rodziców posiadać, jaką pozycję społeczną mieć oraz jakie środki by uzyskać to co potrzebuję uzyskać.

Nie wnikałem dlaczego Duch zadał takie zadanie.
Po krótkim czasie usłyszałem w internecie wypowiedź człowieka, który widzę szuka trochę po omacku i coś mu tam jarzy.
Z potoku zdań nagle wytłuściło mi się zdanie, którego on chyba sam nie jest świadomy.
Powiedział „dojrzałe dusze, świadome mają prawo wyboru przyszłego życia, a dusze słabsze nie mają prawa i po śmierci istoty wyższe wybierają im następne doświadczenie. Tacy nie mają prawa decydowania o swoim doświadczeniu”.
W potoku jego różnych wypowiedzi zauważyłem bardzo wyraźnie tą wypowiedz i zrozumiałem, że jest to info dla mnie.

W następnym wpisie opiszę pobieżnie system szkolenia i narzędzia do kontaktu z Duchem.

 

 

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: