Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Archive for Luty, 2016

IMPLANTY

Dzisiaj chcę kontynuować poprzedni wpis SIEĆ…..

Jednak najpierw chcę odnieść się do komentarza, jaki napisała Zielona Agentka.
Otrzymuję wiele komentarzy, ale decyduję się, by ich nie publikować, ponieważ nie chcę zrobić z tej strony forum, ani rozpraszać tematu na podobne wątki w innych miejscach. Myślę, że ci, co są na wyższym poziomie świadomości, dalecy są od obrażania się 🙂
Mam określony cel i drogę pisania wpisów i przekazywania informacji, i nie chce zboczyć z drogi.
Nie piszę wszystkiego o czym wiem, czego jestem świadomy, czego sam doświadczyłem, ponieważ słucham podpowiedzi, jakie otrzymuję od wyższej istoty (kiedyś opiszę dlaczego używam pojęcia wyższa istota), która stara się prosto i łagodnie przedstawiać fakty tak, by nie wywołać w ludziach aktywności IMPLANTÓW, o jakich dzisiaj chcę opisać kontynuując temat z poprzednich wpisów. Zresztą jest to kontynuacja wszystkich wpisów z tej strony.
Ta istota dba o to, by wyłączyć te implanty lub je przepalić w tych, co czytają te wpisy.
Po prostu jestem świadomy istnienia implantów i jak one działają, i jak je dezaktywować.

Tak jak pisałem wcześniej posługuję się starymi książkami typu Biblia, odkryte ewangelie lub najnowszą Księgą Urantii. Ponieważ jest tam ukryta prawda w gąszczu kłamstwa i matactwa, opisana archaicznym językiem. Biblię czytałem ostatnio ponad 10 lat temu. Pierwszy raz czytałem w 1983 roku i od razu jakby mi ktoś tłumaczył ją, rozumiałem ją inaczej niż moi znajomi z kościoła zielonoświątkowego. Wiele tłumaczeń i pojęć w kościele zielonoświątkowym, do jakiego należałem, było dla mnie niespójnych i kłóciło się oraz były po prostu nie logiczne. Byłem duchowo, świadomościowo słabym człowiekiem, więc uległem fali tłumu, podzielałem ich poglądy, chociaż w środku w sobie na nabożeństwach często zadawałem sobie pytania:
czy tak wygląda Bóg?
czy tego on chce?
Coś mówiło do mnie: a co jeśli prawda wygląda inaczej?
Już jako małe dziecko, kiedy rodzice nie mogli mi sensownie wytłumaczyć kim jest Bóg, postawiłem sobie za cel, że jak dorosnę, to sam poznam kim jest Bóg.
Opisywałem to w moje książce JA ZWYCIĘŻYŁEM ŚWIAT

Wracając do komentarza Zielonej Agentki polecam przeczytać, jest szczegółowy, chociaż ja unikałem takich szczegółów, na razie, miałem zamiar opisać je później, jak ludzie będą bardziej odporni świadomościowo i będą gotowi, bez zmrużenia oka i drgnięcia powieki, tak by nie aktywować implantów, dowiadywać się jak wygląda szczegółowo system recyklingu.
Komentarz mówi o Mocarnych.
W Biblii mamy taki tekst o Jezusie:
Ks. Izajasza 53:12, Biblia Warszawska
Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami.

Nie chodzi o zbieżność nazewnictwa, ale o to, że my ludzie żyjący na Ziemi, nie wszyscy, ale znaczna część jesteśmy z nasienia światłości, plemienia mocarzy. Po prostu jesteśmy jeńcami.
Chociaż na tej Ziemi jestem pierwszy raz i dostałem się tutaj z problemami, też je opisałem w JA ZWYCIĘŻYŁEM ŚWIAT i przechodzę swoje własne doświadczenie, z którego jestem bardzo zadowolony, ponieważ, jak to się mówi, mocno się tutaj podrasowuję. Chociaż jestem istotą przybyłą w innym celu i nie mam świadomości bycia jeńcem, raczej wiem, że w moim przypadku nie oczekują mnie nadzorcy, odciągają jak się da czas kontaktu oko w oko, jak to się tutaj tak ładnie mówi. Po prostu wiem, że w moim przypadku „rozpier…. im system”.
Dlaczego wiem?
Bo jestem świadomym uczestnikiem tego życia, a o tym pojęciu już nie raz pisałem i teraz nie chcę wracać do niego, tylko nawiązuję.
Wiem, że należę do mocarzy, zwycięzców, a jednak na tej Ziemi utożsamiam się z człowiekiem, bo to daje lepsze zrozumienie.
Dokładnie ten sam wzór zrobił wcześniej Jezus, o którym mamy napisane tak:
List do Hebrajczyków 4:15, Biblia Warszawska
Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze słabościami naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu.

List do Hebrajczyków 5:2, Biblia Warszawska
I mógł współczuć z tymi, którzy nie wiedzą i błądzą, skoro i on sam podlega słabości.

Kiedy System padnie, Jezus będzie dzielił łupy z mocarzami.
Ponieważ mocarze to ci, którzy tutaj żyją w niewoli, ale zawsze byli i są, należeli i należą, bez względu na to gdzie są, należą do światła i są światłością jak diament w błocie, zawsze będzie diamentem, choćby nie wiem jak brudnym, to po umyciu jest w pełni okazały.
Pozostali mocarni od początku podjęli próbę pomocy mocarnym wziętym do niewoli.
Potem przyszedł Jezus i z czasem celowo zmieniono Jego ewangelię na ewangelię o Nim, celowo usunięto wiele Jego wypowiedzi, zniekształcono i zmodyfikowano tak, by dalej istniał system oparty na kłamstwie, ponieważ ten system opiera się na kłamstwie złoczyńcy i wierze ofiary w to kłamstwo.
O tym opiszę w następnych wpisach.
Poniżej wersety z Biblii na temat tego, do kogo przyszedł Jezus:

List do Rzymian 8, Biblia Warszawska
8:28 A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani.
8:29 Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci;
8:30 A których przeznaczył, tych i powołał, a których powołał, tych i usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych i uwielbił.
8:31 Cóż tedy na to powiemy? Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam?
No i na początku niestety, mocarni tak się upili tym życiem w niewoli, tak się wczuli w rolę, że zapomnieli kim są i tak potraktowali Jezusa, nie rozpoznali Go.
Ew. Jana 1:11, Biblia Warszawska
Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli.

W komentarzu Zielonej Agentki jest mowa o rozległych powiązaniach tych ciemnych.
W Biblii mamy to tak opisane na temat tego przywódcy „zła”:
Ks. Ezechiela 28:13, Biblia Warszawska
Byłeś w Edenie, ogrodzie Bożym; okryciem twoim były wszelakie drogie kamienie: karneol, topaz i jaspis, chryzolit, beryl i onyks, szafir, rubin i szmaragd; ze złota zrobione były twoje bębenki, a twoje ozdoby zrobiono w dniu, gdy zostałeś stworzony
28:14 Obok cheruba, który bronił wstępu, postawiłem cię; byłeś na świętej górze Bożej, przechadzałeś się pośród kamieni ognistych.
28:15 Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia, gdy zostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość.
28:16 Przy rozległym swoim handlu napełniłeś swoje wnętrze gwałtem i zgrzeszyłeś. Wtedy to wypędziłem cię z góry Bożej, a cherub, który bronił wstępu, wygubił cię spośród kamieni ognistych.
28:17 Twoje serce było wyniosłe z powodu twojej piękności. Zniweczyłeś swoją mądrość skutkiem swojej świetności. Zrzuciłem cię na ziemię; postawiłem cię przed królami, aby się z ciebie naigrawali.
28:18 Zbezcześciłeś moją świątynię z powodu mnóstwa swoich win, przy niegodziwym swoim handlu. Dlatego wywiodłem z ciebie ogień i ten cię strawił; obróciłem cię w popiół na ziemi na oczach wszystkich, którzy cię widzieli.
28:19 Wszyscy, którzy cię znali pośród ludów, zdumiewali się nad tobą; stałeś się odstraszającym przykładem, przepadłeś na wieki.

Oj bogaty temat, archaiczne pismo, ale jakie technologie i prawdy pokazuje: „drogie kamienie”, „złote bębenki”, „ogniste kamienie”, aż mi się chce o tym pisać, co to takiego, ale nie teraz, jeszcze nie teraz.
Jak to Jezus powiedział:
Ew. Jana 16:12, Biblia Warszawska
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;
Na tym poziomie zostanie to nie zrozumiane, a nawet opacznie pojęte i wiele szkód wyrządzi.
Już nie chcę cytować Biblii, bo zajmie to dużo czasu i miejsca, ale Biblia mówi o energiach, że są energie, które aktywują „dobrych” i „złych”, „światło” i „ciemność”.
Reasumując widać chociaż częściowo system i ja go widzę, że jest oparty na iluzji, na oszustwie, kłamstwie pewnych istot i naiwności wychodzącej z wiary ofiar, którymi jesteśmy my ludzie istoty mocarne, które się „upiły” i straciły poczucie rzeczywistości.
Jednak korci mnie zacytować ewangelię Filipa:

13. Ziemscy zarządcy chcieli okłamać ludzi; wiedzieli, że ludzie są jednego pochodzenia z rzeczywiście godnym. Wzięli określenia szlachetne i nazwali nimi rzeczy złe, aby w ten sposób okłamać ludzi i przywiązać do złego. Następnie ci ziemscy zarządcy, jakby z łaski, proponują ludziom oddalanie się od „złego” i przywieranie do „dobrego”, tym, z którymi się kontaktują. Ci rządcy ziemscy usiłują uczynić uprzednio wolnych ludzi niewolnikami na wieki.

14. Istnieją moce, które dają człowiekowi (władzę), nie chcąc go ratować. Czynią to (aby podporządkować go).

Ew. Tomasza:
28 Rzekł Jezus: „Stanąłem w środku świata i objawiłem się im w ciele. Znalazłem ich wszystkich pijanych. Nie znalazłem nikogo wśród nich spragnionego, a dusza moja bolała nad synami ludzkimi, gdyż są ślepi w swych sercach i nie przejrzą, że puści przyszli na świat i starają się wyjść z tego świata puści. Teraz jednak są pijani. Gdy odrzucą swoje wino, wtedy będą pokutować”.

Archaiczny język, a jak wiele mówi, trzeba tylko odszyfrować.

Po tym długim wstępie 🙂  który jest kontynuacją wszystkiego, co piszę, chcę mówiąc językiem współczesnym przedstawić wam IMPLANTY.
Piszą do mnie ludzi, którzy mają rzeczywiste problemy ze swoim życiem. Chcą czego innego, a co innego się dzieje, tak jakby ktoś im przeszkadzał, jakby ich kontrolował itp. itd.

Tak jak wspomniałem powyżej, cały system jest oparty na kłamstwie jego stwórcy i wierze ofiary.
Po środku jest technologia umożliwiająca interakcję pomiędzy kłamstwem i wiarą, to IMPLANTY.

Już nie będę cytował Biblii, bo znowu zajmie to dużo czasu i miejsca, opiszę w skrócie jak najjaśniej i jak najprzystępniej.

Jesteśmy duchami, istotami nieśmiertelnymi, żyjemy tutaj „na zesłaniu, na Syberii”.
Duch jest ze światła. Świtało to energia, którą się odpowiednio koduje.
Światło poziomuje się od normalnego do szlachetnego, w zależności od czystości, jak złoto.
Najbardziej szlachetne światło (jak powyżej w opisie o przywódcy „Tyru”, czyli Lucyferze) zobaczyło możliwość kodowania światła tak, by zmienić jego strukturę.
W ostateczności ten kod nazywa się KŁAMSTWO.
Wiara aktywuje działanie kłamstwa i powstają mutacje światła-energii, inaczej mówiąc cechy charakteru, pozytywne i negatywne. Emocje negatywne i pozytywne.
Dlaczego są emocje negatywne i pozytywne?
Jestem człowiekiem emocjonalnym, lubię emocje, ale te emocje, które wprowadzają mnie w samooskarżenie, smutek, złość, gniew, zazdrość itd. itp. są dla mnie „złe”, „negatywne” i dawno je wyeliminowałem jako szkodliwe dla mnie. One wprowadzają człowieka w ciężką gęstość.

Dlatego Jezus mówił: nie martwcie się, nie trwóżcie się, nie bójcie się, nie troszczcie się, nie zazdrośćcie, nie gniewajcie się, nie walczcie o życie swoje, w sensie trzymania się kurczowo tego życia, tak jakby to było jedyne i koniec. Postawa przeciwna do tego, co mówił Jezus gwarantuje funkcjonowanie IMPLANTÓW, które wzmacniają negatywne emocje i myśli, które w rzeczywistości tworzą emocje.
Implanty są wbudowane w ciało człowieka i w języku archaicznym mówi się o „grzesznym ciele”.
Implanty działają u każdego człowieka w zależności od tego, jaką ma świadomość.
Implanty tłumią rozsądek, mądrość, rozwagę, działają tak, by mądrością nazwać otępienie, głupotę i by ludzi chodzili śnięci, a wydawało im się, że są rześcy.
Stąd niektórzy ludzie mają wrażenie, że coś się do nich przypałętało i im dokucza.
Te „grzeszne ciało” dziedziczy każdy człowiek.
To jak to się dzieje, że jedni widzą, a inni są ślepi, chodzi mi o poziom świadomości.
Świadomość też jest rodzajem wiary, ale praktycznej, realnej, prawdziwej, opartej na faktach, spójnej, bez luk.
Opisywałem kiedyś i nie ukrywam tego, że jestem istotą inkarnowaną tutaj w konkretnym celu, żyję, wyglądam jak człowiek i czuje się człowiekiem. Jednak razem z grupą przyjaciół zaplanowałem, że przedostanę się tutaj przez tą przepaść i przejdę sito weryfikacyjne Systemu i oszukam System, i udało się, chociaż coś chyba nie do końca, bo System się zorientował, dlatego urodziłem się martwy, a jednak z jakiegoś powodu: „On zdecydował, że on ma pozostać”. O tym pisałem w JA ZWYCIĘŻYŁEM ŚWIAT. Wyczuwam, że On ma dosyć i chce, by ktoś to zakończył. On się męczy, a Bóg nawet nie ma chwilowego zaćmienia i nie ustaje.
Kiedyś miałem spotkanie z dowódcą sił ciemności. Są już zmęczeni niszczeniem.
Jak cytowałem powyżej, trawi ich ich ogień: „Dlatego wywiodłem z ciebie ogień i ten cię strawił…„.
Ożyłem i prowadziłem życie tutaj w Polsce. Rodzice katolicy zaprowadzili mnie do kościoła i nie mogli mi wyjaśnić po co. Kiedy wspomnieli o Bogu, to nie mogli mi wyjaśnić logicznie i sensownie kto to jest. Postanowiłem sam poznać. Kiedy z przyjaciółmi planowałem przedostać się tutaj, plan był dalekosiężny, no i zawierał dla mnie podkreślam, plan dla mnie, nie oznacza to, że każdy taką drogę ma przejść, plan zawierał także ciężkie doświadczenia. Co jakiś czas doświadczałem bólu psychicznego, różne sytuacje życiowe, które teraz wspominam z przyjemnością, bo ukształtowały mój charakter. Ale obecny stan ukształtowało najcięższe doświadczenie.
Doświadczenie, które przepala IMPLANTY.
W 2003 roku doznałem potężnej depresji, która trwała do grudnia 2008 roku.
Straciłem kompletnie kontakt ze światłem, tylko ciemność, głęboka ciemność i jeden promień światła, i na tym promieniu po jakimś czasie wspiąłem się i pojąłem i zrozumiałem, i wyszedłem, i doznałem oświecenia „światłem żyjących”. Brzmi tajemniczo, a to po prostu, obrazowo mówiąc, wiatr powiał i rozstąpiły się chmury, i zobaczyłem światło, które zawsze świeci i jest, tylko było przykryte chmurami.
Księga Joba, dwa tłumaczenia, BW Biblia Warszawska i BT Biblia Tysiąclecia:

37:21
bw- Czasem nie widzi się światła słonecznego, gdyż zaciemniły je obłoki, lecz gdy powieje wiatr i rozprasza je,
bt- Nie widać teraz światłości, jaśnieje poza chmurami. Zawieje wiatr i je rozpędzi.

37:22
bw- Z północy zjawia się złocisty blask, Boga otacza przerażająca jasność.
bt- Z północy przychodzi blask złoty, to wokół Boga straszliwy majestat.

37:23
bw- Wszechmocny jest niedostępny, jest potężny siłą i bogaty w sprawiedliwość, ale nie podepcze prawa.
bt- Wszechmocny – my Go nie dosięgniemy – wzniosły potęgą i prawością, bogaty w sprawiedliwość, nie w ucisk.

Kiedy wychodziłem z depresji, przez kilka miesięcy, to traciłem „ludzkie reakcje”: gniew, zazdrość, pychę, zarozumiałość, upokarzanie się, samokrytycyzm, troskę o byt, ułudę bogactw, strach przed śmiercią i ogólnie strach. Obrzydło mi kłamstwo, pojawiło się pragnienie prawdy, odwaga, nie bałem się śmiało stawić czoła nawet najgorszej wiadomości. Nie bałem się niepojętego. Ciemność nie porażała mnie. Nie przejmuję się, nie troszczę się, patrzę na wszystko z dystansu obserwatora, widząc ludzi, jak ich pochłania system, posługuję się rozsądkiem i widzę komu można pomóc, a kogo jeszcze zostawić w polu działania sytemu. Jestem wolny od gorliwości bez rozsądku.
Przypowieści Salomona 19:2, Biblia Warszawska
Gdzie nie ma rozwagi, tam nawet gorliwość nie jest dobra; kto śpiesznie kroczy naprzód, może się potknąć.

Cały czas idę i poznaje, i poznaję i jest to coraz bardziej spójne, i coraz bardziej ogarniam plan.
Nie przeraża mnie ani nie wzbudza we mnie odrazy.
Jako mocarz nie jestem na poziomie sparaliżowania, bo tak określam stan życia na Ziemi, Jezus nazwał nas upitymi. Jednak jestem świadomy Systemu, twórców systemu, widzę ich, że tak naprawdę sami są też ofiarami tego sytemu, bo już się wypalili i przegrzali swoje procesory, przez co widać, że coraz więcej ludzi doznaje nadświadomości.
Jak mi radzono, patrzę na te piękne kiedyś istoty, a dzisiaj szkaradne, patrzę na nie spokojnie, ze współczuciem. Inni wkurzają się na nich, nie radzę, bo wkurzanie się to gęstość tych istot, to droga „drapieżnego zwierza”.
Ks. Izajasza 42:16, Biblia Warszawska
I poprowadzę ślepych drogą, której nie znają, ścieżkami im nieznanymi ich powiodę, ciemność przed nimi obrócę w jasność, a miejsca nierówne w równinę. Oto rzeczy, których dokonam i nie zaniedbam ich!
Ks. Izajasza 35:8, Biblia Warszawska
I będzie tam droga bita, nazwana Drogą Świętą. Nie będzie nią chodził nieczysty; będzie ona tylko dla jego pielgrzymów. Nawet głupi na niej nie zbłądzi.
35:9 Nie będzie tam lwa i zwierz drapieżny nie będzie po niej chodził, tam się go nie spotka. Lecz pójdą nią wybawieni.
To archaiczne pismo.
Potem miałem spotkanie z istotami, które tutaj nazwały się WingMakers.
Współczesnym językiem WM mówią o przepalaniu implantów poprzez 6 cnót.
Dokładnie o tym mówił Jezus, tylko bardziej to opisując w przypowieściach i kazaniach.
Pozwoliłem sobie skopiować grafikę ze strony WM tak, by bardziej obrazowo pokazać te cnoty.

4strona.jpg
Kiedy moje implanty się przepaliły pod wpływem silnego stresu, depresji, utrzymującej się przez dłuższy czas, po jakimś czasie, kiedy już wygasły wszelkie oznaki działania części głównych implantów, moi przyjaciele uaktywnili się i pomogli mi ZROZUMIEĆ, kiedy zrozumiałem musiałem PRZEBACZYĆ, naturalna konsekwencja ZROZUMIENIA, nie ma żalu, ani nie chcę się odegrać na twórcach sytemu, jest mi ich wręcz szkoda i są dla mnie „odstraszającym przykładem”.
System jest potężny. Zadziałała DZIELNOŚĆ, pomaga w ogarnięciu planu. Dzielnie stanąłem przed obliczem niepojętego. Zobaczyłem wiedzę, która mogła przepalić mój nowy umysł, ale nie bałem się, wiedziałem, ZROZUMIAŁEM i DZIELNIE stawiłem czoło nadchodzącej NADŚWIADOMOŚCI, a ta to dopiero jest siłą. Kiedy aktywowały się poprzednie cnoty i ogarnąłem plan, to pojawiła się WDZIĘCZNOŚĆ. Po prostu do nikogo nie mam żalu, na nikim nie chcę się odegrać, rozumiem, że „takie jest życie” 🙂
WSPÓŁODCZUWAM, doświadczam człowieczeństwa i jestem z tego zadowolony.
Poprzednie cnoty dały mi spojrzenie umożliwiające cieszyć się tym życiem.
Wiem, że gdybym narzekał na to życie, gdybym zazdrościł innym lub nienawidził tego życia, to już wpadłbym w gęstość systemu, wszedłbym na drogę „dzikiego zwierza”.

Jestem świadomym uczestnikiem tego życia i dbam też o ten pojazd, instrument ludzki, ciało.
Lubię jeść różne pokarmy i pić różne napoje, ale od jakiegoś czasu wróciłem do intensywnego wysiłku fizycznego jako formy uelastycznienia ciała i dla poprawy funkcjonowania ciała, i od razu sam organizm odrzucił poprzez obrzydzenie i niechęć pewne pokarmy i napoje, jakie używałem spokojnie, kiedy ciało funkcjonowało na niższym poziomie wysiłku.
Zadziałała SZTUCZNA INTELIGENCJA 🙂  (tak jak obiecałem opiszę to po kolei).

WSPÓŁODCZUWAM i widzę, ROZUMIEM ludzi i system, i nie pozwalam sobie na rzucanie się na system i wyrywanie ludzi, bo takie zachowanie też jest wpisane w ten system, i z czasem każdy człowiek się wypali, bo wtedy już przy takim działaniu nie działa ZROZUMIENIE I PRZEBACZENIE, a te cnoty to OGIEŃ ŚWIĘTY, to paliwo boskich istot. Jeśli jedna z tych cnót nie działa, to i reszta będzie szwankować, aż wygasi się człowiek i wróci „pies do wymiocin swoich”.

2 List Piotra 2:22, Biblia Warszawska
Sprawdza się na nich treść owego przysłowia: Wraca pies do wymiocin swoich, oraz: Umyta świnia znów się tarza w błocie.

Wszystkie poprzednie cnoty aktywują SKROMNOŚĆ, to jest zdrowy rozsądek i jak w przypadku wysiłku fizycznego, jak powyżej opisywałem, SKROMNOŚĆ daje niechęć do pychy i zarozumiałości oraz szukania poklasku. SKROMNOŚĆ jest rozsądkiem dobrze kierującym gorliwością.
To są cnoty opisane w skrócie.
Można ich praktyczne przejawy zobaczyć w tych wpisach i następnych, jakie wam przedstawię.

Dlatego bardzo ważna jest jakość pożywienia dla ducha.
Dla ciała bardzo ważna jest jakość tego, co je ciało.
Wysokogatunkowe pożywienie odżywiające, orzeźwiające i budujące ciało jest drogie i nie jest powszechnie znane. Dopiero aktywują się inkarnowane istoty, dietetycy, lekarze, którzy w przyszłości uświadomią i obalą mity żywieniowe odpowiedzialne za wspomaganie sytemu.
Ponieważ system, IMPLANTY opierają się także na tym, co ludzi jedzą. Ciemne istoty wmówiły ludziom mity dotyczące cholesterolu itp. itd.
Inkarnują się istoty, które obalą mity religijne, poglądy kulturowe, wspierające system.
My już wiemy, więc nie musimy czekać na nich.
My to ci mocarze.
Inni to „plemię żmijowe”, strażnicy systemu.
Jan Chrzciciel był świadomy tego, że na Ziemi są mocarze jeńcy i strażnicy „żmije” Lucyfera, którzy zorientowali się, że ich czas się kończy i chcieli zdradzić Lucyfera, i przez to uniknąć ostatecznego ROZLICZENIA, no bo wszystko ma swoje konsekwencje.

Ew. Łukasza 3:7, Biblia Warszawska
Mówił więc do tłumów, które przychodziły, aby się dać ochrzcić przez niego: Plemię żmijowe, któż wam poddał myśl, aby uciekać przed przyszłym gniewem?

To na dzisiaj tyle na temat IMPLANTÓW, które nas uziemiają i są łącznością z tym systemem.
Temat jest jeszcze szerszy i wielopoziomowy, ale przedstawiam podstawy.
Każdy niech sam przeprowadzi uczciwie w sobie introspekcję.

ewangelia Filipa
105. Nie wszystkim tym, którzy posiadają ciało, udaje się poznać swoją Istotę. Ten, kto nie może poznać swej Istoty, nie może wykorzystać danych mu dla rozkoszy możliwości.
Jedynie ci, którzy poznali swoją Istotę, będą naprawdę zaznawać rozkoszy.
107. Powinniśmy stać się ludźmi Ducha, dopóki nie opuściliśmy jeszcze tego świata (tzn. nie odcieleśniliśmy się).
ew. Tomasza
70 Rzekł Jezus: „Gdy pozwolicie powstać tamtemu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje tamto, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was”.

108 Rzekł Jezus: „Kto napił się z mych ust, stanie się takim, jak ja. Ja sam stanę się nim i tajemnice zostaną mu objawione”.

Reklamy

SIEĆ, RECYKLING, SIŁA DUCHA, SUWERENNOŚĆ

Tak jak pisałem w ostatnim wpisie, dzisiaj chcę omówić jak najszerzej i jak najprościej temat tego, co dzieje się po śmierci naszego ciała.
Napiszę o pewnych nadludzkich istotach, które stworzyły sieć i cały system mający trzymać ludzi w ciągłym recyklingu, by ci, którzy teraz umierają stali już w następnej kolejce do narodzin na przykład w Syrii.
Oraz o tym, jak pokonać system-sieć i nadludzkie istoty, mające wobec nas swoje egoistyczne złe plany.
A jak mi się uda, to chcę poruszyć temat powiązanej z tym sztucznej inteligencji, jeśli nie dzisiaj, to w następnym wpisie.

Wszystko co przeczytacie, cały ten chaos, system, sieć, sprawia wrażenie, że człowiek jest bezbronny i bezradny, jednak to wszystko jest w planie jeszcze potężniejszych istot, które wszystko nadzorują w celu nauki ludzkości, wyniesienia na wyższe poziomy świadomości do nadduszy, nadumysłu, nadświadomości, do osiągnięcia boskiego ciała pozbawionego materii. To tylko cień, z pozoru wygląda, że jesteśmy bezbronni w rękach złych istot, zdani na ich kaprysy.

Najpierw jednak chcę przedstawić wam to, co przytrafiło się Jezusowi, kiedy żył na Ziemi jako człowiek, a głosił prawdę, i chcę pokazać reakcję ludzi na prawdę.
Nie cytuję całych tematów Biblii, ale poniżej cytuję reakcję słuchających Jezusa ludzi,
Właśnie skończył swoją przemowę:

Ew. Jana 6:60, Biblia Warszawska
Wielu tedy spośród uczniów jego, usłyszawszy to, mówiło: Twarda to mowa, któż jej słuchać może?
6:61 A Jezus, świadom, że z tego powodu szemrzą uczniowie jego, rzekł im: To was gorszy?
6:62 Cóż dopiero, gdy ujrzycie Syna Człowieczego, wstępującego tam, gdzie był pierwej?
6:63 Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga. Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem,
6:64 Lecz są pośród was tacy, którzy nie wierzą. Jezus bowiem od początku wiedział, którzy są niewierzący i kto go wyda.
6:65 I mówił: Dlatego powiedziałem wam, że nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli mu to nie jest dane od Ojca.
6:66 Od tej chwili wielu uczniów jego zawróciło i już z nim nie chodziło.

W innym miejscu Jezus mówi:
Ew. Łukasza 7:23, Biblia Warszawska

A błogosławiony jest ten, który się mną nie zgorszy.

To jest reakcja obronna ludzi sterowanych umysłem. Umysł nie służy do pojmowania rzeczy większych, nadludzkich, to pojmuje się Duchem, nadumysłem posługującym się poszerzonymi zmysłami.
Oni chcieli pojąć umysłem sprawy Duchowe i doszło do spięcia, reakcja obronna umysłu:
jest to wielkie, okropne, złe, z dala od tego, itp.
Na dodatek umysł produkuje emocje strachu, przerażenia, paniki, nieodpartą chęć ucieczki oraz podpowiada od razu jak się zrelaksować, aby tylko nie myśleć o tym, co jest niezrozumiałe dla umysłu.
Tak reagują ludzie sterowani umysłem.
Jak kierowca, który wpadł autem w poślizg i stracił kompletnie nad nim panowanie, nie kontroluje tego, co auto wyprawia, aż do momentu utraty siły kinetycznej auta, aż auto samo stanie.
Jednak są kierowcy, którzy kontrolują poślizgi i tak samo jest z ludźmi, są ludzie, którzy opanowali umysł i sterują umysłem jako narzędziem do pojmowania podstawowej wiedzy.
Umysł jest narzędziem potrzebnym, biorącym udział w złożonym procesie pojmowania i rozwoju, i jeśli nie będziemy panować nad nim świadomością, to wpadnie w „poślizg”.

To, co poniżej opiszę, pisałem już nie raz szczątkowo, ale tak jak wiele razy obiecywałem i zadawano mi pytania, teraz opiszę jak ja widzę ten walec, który rzuca różne cienie.
Wielu widzi albo prostokąt albo okrąg, ja przedstawię wam walec.
(dla tych, co nie czytali, polecam poprzedni wpis PUNKT WIDZENIA PRAWDY )

Mamy Ziemię. Ludzie żyją na Ziemi.
Od pradawnych czasów są podania o tzw. upadłych aniołach, Diable, Lucyferze itp.

Opisałem kiedyś ich jako nadziemskie władze.
Są to istoty egoistyczne, przez co w stosunku do człowieka złośliwe. Z naszego punktu widzenia mają złe zamiary wobec człowieka.
Na początku mieli dbać o człowieka, ale z czasem ci zarządcy zaczęli gnębić ludzi.
Poniżej tylko urywki z Biblii, bo dużo miejsca zajmie cytowanie całych tematów.
Te nadludzkie bezcielesne istoty były razem z ludźmi, w relacji współsług.

Ew. Mateusza 24:49: …I zaczął bić współsługi swoje, jeść i pić z pijakami…

Bóg założył OGRÓD, Ziemię, światy i oni mieli dbać o ten OGRÓD.
Jednak system im padł, stracili czujność i równowagę, i poniosło ich, aż stali się egoistyczni, zwiodło ich coś potężniejszego, coś z innych wymiarów, stali się źli.
Ich przywódca Lucyfer, zwany w Biblii Jutrzenką, poprzez swoją świtę:

(Ks. Izajasza 14:6) Smagał ludy w złości, chłoszcząc je bez ustanku, tratował w gniewie ludy, depcząc je bezlitośnie.

Rozumiem to tak, że wpływał na umysł, emocje, równowagę psychiczną, przez co doprowadzał nie raz do depresji, chciwości, wojen itpJednak sytuacja ulegnie zmianie, cały jego system padnie, i oto dalszy opis:

14:7 Cały świat odpoczął, odetchnął i wybuchnął radosnym okrzykiem.
14:8 Nawet cyprysy mają z ciebie ucieszną zabawę i cedry libańskie; mówią: Odkąd ty ległeś, żaden drwal nie wychodzi do nas.
14:9 Kraina umarłych zadrżała w dole przez ciebie, by wyjść na twoje spotkanie, gdy przyjdziesz, dla ciebie budzi duchy wszystkich zmarłych władców ziemi, wszystkim królom narodów każe wstać z ich tronów,
14:10 Ci zaś wszyscy razem odzywają się i mówią do ciebie: Także ty zasłabłeś jak my, z nami się zrównałeś!
14:11 Twoją pychę i brzęk twoich lutni strącono do krainy umarłych. Twoim posłaniem zgnilizna, a robactwo twoim okryciem.
14:12 O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów!
14:13 A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy.
14:14 Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym.
14:15 A oto strącony jesteś do krainy umarłych, na samo dno przepaści.
14:16 Ci, którzy cię widzą, spoglądają na ciebie, przypatrują ci się uważnie: Czy to jest ten mąż, który był postrachem ziemi, trząsł królestwami?
14:17 Ziemię obracał w pustynię, grody jej burzył, swoich jeńców nie wypuszczał na wolność?

Ks. Izajasza 42:22, Biblia Warszawska
Lecz lud jest złupiony i obrabowany, wszyscy oni są spętani w dołach i zamknięci w więzieniach, stali się łupem, a nie ma kto by ratował, wydani na splądrowanie, a nikt nie mówi: Oddaj!
Recykling.

W pewnym momencie istnienia świata na Ziemię przybywa Jezus. Rodzi się jako dziecko ludzkie. Kiedy dojrzeje, zaczyna mówić współczesnym, dla tamtych czasów, językiem, dzisiaj nazywamy ten język archaicznym. I co on mówi?
Mówi o tym, że Ziemia ma swojego Pana i niestety ten Pan jest złym władcą.
W starciu z Diabłem i Szatanem nie zaprzecza, że są prawowitymi władcami Ziemi. Jednak z czasem informuje swoich słuchaczy, którzy w ogóle nie pojmują nauki o systemie, informuje, że władca tego świata jest sądzony, a potem, po jakimś czasie, że został osądzony, a sąd odbył się z dala od Ziemi.
Ew. Jana 12:31, Biblia Warszawska
Teraz odbywa się sąd nad tym światem; teraz władca tego świata będzie wyrzucony.
Ew. Jana 16:11, Biblia Warszawska
O sądzie zaś, gdyż książę tego świata został osądzony.

Więc mamy upadłych aniołów, zarządców Ziemi.
Późniejszy uczeń Jezusa pojął tą prawdę i tak to opisał:
(List do Efezjan 6:12, Biblia Warszawska)
Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.

Jednak od początku podań jest też mowa o tzw. dobrych aniołach.
Księga Urantii  mówi o aniołach tradycji i o aniołach postępu.
Obie frakcje aniołów walczą ze sobą.
Aniołowie tradycji starają się utrzymać ludzi w zagrodzie systemu.
Aniołowie postępu walczą ze skostniałym sposobem myślenia ludzi i starają się pokazać prawdę na temat systemu.

W Biblii, w księdze Daniela, mamy taki przykład walki obu frakcji.
Walka zajęła 21 ziemskich dni. Wg ich czasu może trwała 5 min.
W końcu anioł dociera do Daniela i oto co mu mówi:
(Ks. Daniela 10:13, Biblia Warszawska)
Lecz książę anielski królestwa perskiego sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni, lecz oto Michał, jeden z pierwszych książąt anielskich, przyszedł mi na pomoc, dlatego ja zostawiłem go tam przy księciu anielskim królestwa perskiego…

Każdy naród, każda rodzina, każdy człowiek ma swojego anioła tradycji.
Narody mają tzw. książąt, rodziny – aniołów, pojedyncze ludzie – opiekunów.
Ci dbają o swój system.

Zmienili pojęcia i to, co dobre nazwali złem, a to, co złe nazwali dobrem.

Ewangelia Filipa 14.
Istnieją moce, które dają człowiekowi
(władzę), nie chcąc go ratować. Czynią to (aby podporządkować go).

My ludzie robimy dokładnie to samo hodując kury, kaczki, krowy itd. Robimy to w pewnym celu, praktycznie tylko we własnym interesie. Dbamy o nie, dajemy jeść, pić, mają swój dom, teren wybiegu. I w ogóle nie jesteśmy zainteresowani, by ich uwolnić, ale dbamy, by miały siły i względne warunki oraz, by jadły dobry pokarm, dając nam jajka, mleko, mięso, czyli energię, bo w końcu je zjemy. A te istoty z kolei konsumują naszą energię, jaka wydziela się podczas życia na Ziemi.

Ew. Filipa 63.
Albo już mieszkać w świecie materialnym, albo zmartwychwstać w eonach najwyższych! Ażeby tylko się nie znaleźć pomiędzy nimi!
W świecie tym jest i to co dobre, i to co złe. Jednak to, co uważane jest w nim za dobre, w rzeczywistości jest niedobre. A to, co traktowane jest jako złe, w rzeczywistości nie jest złe.

Ew. Filipa
13. Ziemscy zarządcy chcieli okłamać ludzi; wiedzieli, że ludzie są jednego pochodzenia z rzeczywiście godnym. Wzięli określenia szlachetne i nazwali nimi rzeczy złe, aby w ten sposób okłamać ludzi i przywiązać do złego. Następnie ci ziemscy zarządcy, jakby z łaski, proponują ludziom oddalanie się od „złego” i przywieranie do „dobrego”, tym, z którymi się kontaktują. Ci rządcy ziemscy usiłują uczynić uprzednio wolnych ludzi niewolnikami na wieki…

Cytuję Biblię chociaż jestem świadomy, że w znacznej części jest ona zmanipulowana przez te istoty tak, by wprowadzała niedoświadczonych w stan religijności, by nie ujrzeli prawdy. Coraz częściej słyszy się, że odnajduje się dużo informacji o tym, że ewangelie zawarte w Biblii są mocno zmodyfikowane i okrojone z treści. To, co zostało, dla człowieka religijnego jest „ciemną magią”. W ubiegłym wieku odnaleziono w grotach pisma i okazało się, że są to zachowane rękopisy Ewangelii Tomasza i Filipa, często też je cytuję, i one właśnie dużo mówią o systemie i sieci oraz o tym, jak z niego wyjść, z tym że mamy tylko szczątki tych ewangelii, bo ci, co znaleźli te ewangelie, potraktowali je jako papier do zawijania ryb na targu i tak skończyło wiele papirusów, to, co zostało jest jakby jedynie cieniem.

Wracając do powyższych wersetów.
Tak utworzyli system, sieć opartą na energii świadomości, podświadomości, jaźni. W ten sposób uwięzili ludzi i stworzyli tzw. recykling, reinkarnację, czyli cykl inkarnacji. Umiera człowiek i trafia po jakimś czasie, w zależności od okoliczności i swojego osobistego życia, trafia przed oblicze istoty, która ma nakładkę ojca, matki, bliźniego, Boga, Jezusa, Allaha, itp. itd.
Rozmawia z człowiekiem, śmieje się z nim, razem ogląda życie ziemskie, współczuje itp. itd. Cel jest jeden – doprowadzić do wyczyszczenia pamięci w specjalnej „windzie” i doprowadzić do tego, by człowiek sam, dobrowolnie, zechciał wrócić na Ziemię, aby narodzić się na nowo.
Sposobów przekonania jest mnóstwo.
Ludzi religijnych bardzo łatwo „przekonać” poprzez moralność, pokazać im niedociągnięcia moralne podczas przeżytego życia i pokazać możliwość osiągnięcia doskonałości moralnej w następnym życiu.
Kalekim, ślepym, chorym proponuje się następne życie w doskonałych ciałach i wygodnych warunkach. Po takim wygodnym życiu natomiast proponuje się, jako rarytas, doświadczenie kalectwa, ślepoty, choroby itp. A potem tym samym osobom proponuje się znowu zdrowe ciało i dogodne warunki itd.
Z tym że system nawala i coraz więcej ludzi ma przebłyski pamięci z różnych doświadczeń.
Mój osobisty nadludzki przewodnik powiedział mi, że na takich jak ja, wolnych od samokrytycyzmu, wolnych od religijności, też mają sposób.
Jak spytałem jaki, to odpowiedział mi:
„Pokażą ci szansę doświadczenia jeszcze większych doznań, możliwość wzbogacenia się w dodatkowe zmysły, na każdego mają sposób, dlatego bardzo ważne jest, by za życia na Ziemi stać się istotą suwerenną, bo suwerenność gwarantuje odpowiedni stosunek do tych istot, którego oni się boją.
Będą ci mówić po imieniu. Bądź nie wrażliwy na to imię, jakbyś już się tak nie nazywał. Mówiąc do ciebie po imieniu ziemskim, chcą w ten sposób związać cię z doświadczeniem ziemskim. A ono już przeminęło, tam jesteś inną istotą, nie utożsamiaj się z tym ziemskim imieniem.”

Dlatego Jezus mówi o nowym imieniu nadawanym każdemu, kto zwycięży ten system, świat.

Objawienie 2:17, Biblia Warszawska
Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów. Zwycięzcy dam nieco z manny ukrytej i kamyk dam mu biały, a na kamyku tym wypisane nowe imię, którego nikt nie zna, jak tylko ten, który je otrzymuje.

Wiele razy pisałem o Panu Zastępów, który tak naprawdę jest zły, który rządzi na Ziemi i celowo czyni zamęt, bo jak to mówił Robert Monroe, ludzie produkują LUSZ, a pod władzą zła produkują ten zły lusz. Powstaje pod wpływem złych emocji i cech charakteru jak zazdrość, zawiść, plotkarstwo, pożądliwość, gniew, pycha, itp. itd. Wszystko to energia, którą każdy człowiek wydziela, w połączeniu tworzy „miłą woń dla Pana”, jak to określa Biblia.
Ks. Habakuka 2:13, Biblia Warszawska
Czyż nie pochodzi to od Pana Zastępów, że ludy mozolą się nad tym, co pożera ogień, a narody trudzą się nad tym, co nie ma wartości?

Jezus urodził się na Ziemi i pokonał ten system, nazywając go światem.
Powiedział: „ja pokonałem ten świat”.
Osiągnął wysokie poziomy istnienia, inaczej mówiąc, archaicznym językiem Biblii, wstąpił do niebios i pociągnął za sobą tych, co byli uwięzieni w recyklingu.

Psalm 68:19, Biblia Warszawska
Wstąpiłeś na wysokość, wiodłeś z sobą jeńców, Wziąłeś ludzi; nawet oporni mieszkają u Pana, Boga.
List do Efezjan 4:8, Biblia Warszawska
Dlatego powiedziano: Wstąpiwszy na wysokość, Powiódł za sobą jeńców I ludzi darami obdarzył.

Te dary to mądrość, rozwaga, roztropność, cierpliwość, szczerość, to nadumysł i nadświadomość. To potężne narzędzia niszczące system recyklingu oraz wprowadzające na poziomy funkcjonowania tych tzw. wyższych istot. Poziom przejrzystości.
WM wywiad z Nerudą, jest tam pod koniec mowa o 6 cnotach, które burzą system, polecam poczytać.
Jednak po śmierci Jezusa nadziemskie władze szybko wpłynęły na tzw. chrześcijan i ci zmienili znaczenie tego, co uczynił Jezus, i przez pewne poglądy, typu: „Jezus jest zbawicielem, tylko w to uwierz i wystarczy”, ludzie przestali szukać tego, o czym mówił Jezus: o nadduszy, nadświadomości. Do dzisiaj miliony wierzą, że wystarczy uwierzyć w Jezusa jako zbawcę i po temacie. A kiedy żył na Ziemi i po śmierci mówił, że tylko ten, co idzie za nim osiągnie wolność, a iść oznacza przemieszczanie się, rozwój do boskich poziomów istnienia.
Złe istoty zamknęły, poprzez wiarę w „wiarę w Jezusa”, znowu miliony w recyklingu. Samozłuda.
Następnym milionom wmówiły różne inne opcje religijne, a tym, co nie wierzą religijnie, wmówiły wiarę w niewiarę i znowu miliony wierzą, że są niewierzący i że nic po śmierci nie ma. Na każdego znaleźli sposób.
Cały czas posługując się ograniczonym umysłem, niewiedzą, głupotą, brakiem roztropności, emocjami, ludzie są podatni na sterowanie. Emocje są najbardziej otwarte na sterowanie, w pełnej gamie: od chciwości, zazdrości, gniewu poprzez samokrytycyzm, poniżanie się do samouwielbienia, pychy itd.

Jednak tak jak pisałem powyżej, nad tym wszystkim, z pozoru złym stanem, panuje w tle Duch i On realizuje swój boski plan, i w tym planie wszystko, co się dzieje jest ujęte, nawet małe drobiazgi.
Ew. Mateusza 10:29, Biblia Warszawska
Czyż nie sprzedają za grosz dwu wróbli? A jednak ani jeden z nich nie spadnie na ziemię bez woli Ojca waszego.

(Cytuję ten werset w rozmowach z chrześcijanami, co uważają się za wierzących w Boga i twierdzą, że był zamach i spadł Polski samolot prezydencki, i że to zmowa i trzeba prosić Boga o pomoc w wyjaśnieniu tego faktu, a tutaj powyżej werset z Biblii chrześcijańskiej, że wszystko, co się dzieje, dzieje się, bo na to pozwala Bóg i jeśli nie zgodzi się na to, to nie stanie się tak. Jak w poniższych wersetach, których w Biblii na ten temat jest dużo.)

Księga Joba, Biblia Warszawska
12:10 W jego ręku jest życie wszelkiego stworzenia i duch wszystkich ludzi.
12:11 Czy ucho nie ma badać słów, tak jak podniebienie próbuje smaku? 12:13 Ale u niego jest mądrość i moc, u niego rada i roztropność.
12:14 Gdy On zburzy, nikt nie może odbudować; gdy On zamknie, nikt nie może otworzyć.
12:15 Gdy On zatrzyma wody, nastaje posucha; gdy je wypuści, niszczą ziemię.
12:16 U niego jest moc i mądrość, jego jest ten, który błądzi, i ten, który na manowce sprowadza.
12:17 Radców pozbawia rozumu, a z sędziów robi głupców.
12:20 Odbiera mowę doświadczonym mówcom, a starców pozbawia rozsądku.
12:22 Odsłania tajemnice z mroków, a w mroki śmierci wnosi światło.

Dlatego te tzw. wyższe istoty drżą przed Bogiem, bo znają Jego możliwości.

Temat jest wielowątkowy i wielopoziomowy, poruszam go tak w skrócie.
Na ten temat to grubą książkę można napisać.

No i teraz chciałbym opisać coś, na co trafiłem drogą dedukcji i własnej introspekcji oraz obserwując życie. Doszedłem do wniosku, że mamy do czynienia ze sztuczną inteligencją.
Jest taki powiedzmy tajemniczy werset w Biblii, mówiący o Bogu, jak nas zbudował:
Ks. Kaznodziei Salomona 3:11, Biblia Warszawska
Wszystko pięknie uczynił w swoim czasie, nawet wieczność włożył w ich serca; a jednak człowiek nie może pojąć dzieła, którego dokonał Bóg od początku do końca.

„Umieracie, bo w to wierzycie.” – Takie słowa usłyszałem kilka lat temu od mojego pomocnika z wyższych istot.
Ciągle piszę „wyższe istoty”, postaram się jak najszybciej opisać w następnym wpisie dlaczego widzę ich jako wyższe istoty.

Sztuczną inteligencję i tzw. pojęcie „wyższe istoty” opiszę już w następnym wpisie, bo ten wpis już zrobił się bardzo długi.
Staram się jak najprościej i najrzetelniej opisywać, ale jednak trochę miejsca to zajmuje.

PUNKT WIDZENIA PRAWDY

CIEŃ WALCA

Na powyższym obrazku mamy walec, nazwijmy go PRAWDĄ, no bo to prawdziwy element obrazka.
Na żółtej ścianie widnieje cień walca podświetlanego od tyłu i widzimy okrąg.
Na niebieskiej ścianie walec jest podświetlany z boku i widzimy prostokąt.

Powyższy obrazek prezentuje dwa odmienne punkty widzenia tego samego przedmiotu, w tym wypadku walca, w zależności z której strony oświecimy przedmiot.
Jeden i drugi punkt widzenia jest ubogi i nie oddaje PRAWDY.
Mówi tylko o jakimś cieniu.

Gdyby widz trzymał się obu punktów widzenia, to mówiłby o tym, że widzi okrąg i prostokąt, nie widziałby walca.
Mówiąc o okręgu i prostokącie jako o PRAWDZIE mówiłby błędnie.
Gdyby z obrazka usunąć walec i pozostawić same cienie, to na podstawie cieni ciężko określić co to jest, potrzebne jest poszerzone postrzeganie, wyobraźnia.

Ponieważ my widzimy, że okrąg i prostokąt są cieniami czegoś oddalonego od ściany, to znaczy walca, bo rozpoznajemy go jako walec, bo mamy na co dzień do czynienia z różnymi formami, kształtami.
A co jeśli mówimy o wierze, poglądach, aniołach, Bogu itp. itd., których w ogóle nie widzieliśmy?
A jeśli widzieliśmy, czy to był tylko cień czy PRAWDA?

W tym życiu bardzo dużo doświadczyłem różnych wąskich, jednokierunkowych „wersji”, „poglądów”, dotyczących sensu życia, Boga, Jezusa itp. itd.
Podzielałem nie raz pewne „poglądy” i uznawałem, że tylko te i owe są prawdziwe.
Dzisiaj, po wielu przejściach, dochodzę do pewnych spostrzeżeń, jakie chcę opisać w następnym wpisie, ale najpierw chcę trochę napisać o tolerancji jako niezbędnym elemencie świadomości, chcącej osiągnąć perfekcję, zmierzającej do nadświadomości, której cechą charakterystyczną jest suwerenność, czyli wolność i poszerzone, wzbogacone postrzeganie i trafne określanie tego, co widzimy.
Obecnie jestem bardziej powiedzmy w pewnym sensie „zdezorientowany” niż kiedyś, kiedy byłem pewien, że sprawy mają się tak i koniec.
Teraz pojmuję, że takie przekonanie zaślepia i nie pozwala się rozwinąć.

Za to pozycja wnikliwego obserwatora daje możliwość nie popełniania błędu i nie wpadania w zniewalające i ograniczające poglądy.
I patrząc z dystansu na obrazek, mimochodem przyjmujemy pozycję obserwatora i widzimy obydwie fasety oraz PRAWDĘ i to jest najlepszy sposób postrzegania, ponieważ widzimy PRAWDĘ taką, jaka jest w rzeczywistości.

Wielu określa moje wpisy różnie, w zależności z jakiej strony na nie patrzą.
Tzw. „wierzący”, chrześcijanie, patrzą na nie przez pryzmat poglądów grupy wyznaniowej, z jaką się utożsamiają.
Jest to dla nich niestety, ale fałszywe poczucie bezpieczeństwa, że prezentują poglądy większości, wobec tego widocznie są to prawdziwe poglądy, więc należy je wyznawać. Tak myślą podświadomie lub świadomie ci żarliwi głosiciele „jedynej prawdy”.
Trzymanie się tylko jednej fasety przy wielofasetowej naturze prawdy prowadzi do fałszywego, szczątkowego pojmowania, a to już blisko do fanatyzmu i błędu.
Posługują się wersetami z Biblii, ale czy widzą je z dystansu, z każdej strony, przestrzennie?
Na drodze obserwacji i z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, widzą tylko to, co dany werset mówi.
Obrazowo mówiąc widzą albo prostokąt albo koło.
Brakuje skojarzeń i poszerzonego, holistycznego postrzegania.
Sam posługuję się wersetami z Biblii, ale widzę je z dystansu i widzę już więcej, niż tylko ich treść.

Tak jak zawsze podkreślam, ta strona, te moje wpisy są raportem dla tego pokolenia i przyszłych, raportem z mojego doświadczania życia na tej planecie w formie fizycznej i tej formie nie widocznej dla oka ludzkiego, ponieważ światło słoneczne nie oświetla tego poziomu. Ten poziom jest widoczny wtedy, kiedy spojrzymy na niego z wielu stron, a światłem oświecającym go jest ciekawość, szczerość, spokój, bezkrytycyzm wobec siebie samego, wolność od powszechnych poglądów na temat grzechu, Boga, Allaha, Jezusa, aniołów, demonów, diabła i w ogóle powszechnie przyjętego pojmowania tych wyższych poziomów.
Wielu wierzy w „cudowne mikstury”, itp. rzeczy, które pomogą im w kontakcie z innymi wymiarami.
Po części jest to prawda, bo na „mikstury” reaguje ludzki organizm, którego sprawność i elastyczność świadomości jest bardzo ważna w odbieraniu sygnałów z innych rzeczywistości.
Ale same „mikstury” nic nie pomogą, jeśli w umyśle są wąskie skamieniałe poglądy, uniemożliwiające samodzielne myślenie.
„Mikstury” to wspomagacze, tak jak jedzenie wspomaga ciało, by mogło funkcjonować fizycznie i umysłowo.

Powiedziano mi, że niewielu może oglądać PRAWDĘ, ponieważ dla wielu zobaczenie prawdy równa się ze śmiercią.
Wielu nie umie przyjąć PRAWDY, nie ma takiej zdolności świadomości.
PRAWDA wprowadza ich w zakłopotanie, burzy im ich światopogląd, ich „porządek”, ich poczucie bezpieczeństwa, nawet może wprowadzić w obłęd, szok, zgorszenie.

Jezus powiedział: A błogosławiony jest ten, kto się mną nie zgorszy
(Ewangelia Mateusza 11:5-6)

A o Jezusie jest tak napisane:
List do Kolosan 2:17, Biblia Warszawska
Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus.

Wypisz wymaluj jak nasz powyższy obrazek.

Należę do tej rasy istot, które wręcz kochają PRAWDĘ i śmiało stają przed obliczem PRAWDY, nawet jeśli jest ciężka do przyjęcia przy moim poziomie poznania.
Nie znoszę życia w samo-złudzie, a tak można nazwać wiele poważanych poglądów i nauk, które dają mylne, zwodnicze poczucie pokoju i bezpieczeństwa.
Potrzebne jest poszerzone postrzeganie, obserwowanie z dystansu i znajomość rzeczy, świadomość tego, jak się rzeczy mają i jeśli dorzucić kilka cech charakteru, to mamy suwerenność, która widzi tak, jak jest w rzeczywistości.

Na razie to tyle na temat istotnych powodów tego, dlaczego widzimy i dlaczego nie widzimy.
Tak jak pisałem powyżej, w następnym wpisie chcę opisać do jakich wniosków dochodzę obserwując od wielu lat moje doświadczenie z innymi rzeczywistościami i raczej będą to trudne do przełknięcia spostrzeżenia.
Wybór należy do was.
Po co kochać chwilową przyjemność i pokój, jaki daje złuda? Jaki jest w tym sens?
Przecież wszystko ma swój czas, minie czas złudy i zostaniemy oślepieni PRAWDĄ.
I jak pisałem i jak widać w innych wpisach, też posługuję się wersetami z Biblii, ale widzę je w innym „świetle” i staram się je przekazać tak, jak je widzę z dystansu.

1 List do Koryntian 13:12, Biblia Warszawska
Teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale wówczas poznam tak, jak jestem poznany.

List do Kolosan 2:17, Biblia Warszawska
Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: