Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

PODRÓŻ W UKRYTE ŚWIATY

Planów i tematów do opisania miałem wiele, ale wszystko uległo zmianie.

„Życie to struktura dynamiczna, podlegająca ciągłym zmianom”,
tak powiada mój znajomy, który obecnie przechodzi koszmar w swoim życiu, ale za nic nie chce spojrzeć na świat tak, jak jemu proponuję. Trzyma się mocno swoich, nabytych od innych ludzi, poglądów.
Bardzo cierpi, ale za nic nie wyrzeknie się swojego spojrzenia na świat.
Takie podejście gwarantuje cierpienie i bezsens oraz porażkę.

Też przechodziłem przez taki okres w swoim życiu, ale cierpienie szybko otworzyło mi uszy i oczy.
Obecnie, od kilku lat, nie muszę już w ten sposób mieć otwieranych oczu lub uszu.

Pozwoliłem świadomie, by działała we mnie ciekawość i chęć postępu oraz dążenie do doskonałości, a to wszystko nasycone rozsądkiem.
Eksploruję światy niedostępne dla ludzi bez odwagi, ale dostępne dla ludzi wolnych od mniemań, religijności, ateizmu.
Takie cechy jak ciekawość i odwaga oraz silna świadomość umożliwiają mi kontakt z istotami, które żyją innym „stylem życia”.
Dlatego wycichłem i nic nie piszę.
To, co pisałem zostało podniesione do n-tej potęgi.
Pokazuje mi się cele i sens istnienia ludzkości na poziomach, jakich do tej pory nie widziałem.
Żeby to opisać, to musiałbym napisać grubą książkę, a na to nie mam czasu, bo ciągle dochodzą nowe dane.
Tak jak pisałem w poprzednich wpisach, przechodzę swój osobisty okres szkoleniowo-treningowy na Ziemi i obecnie jest to bardzo intensywny okres. Ograniczyłem kontakty ze znajomymi do minimum.
Bardzo dużo czasu poświęcam na rozmyślania i kontakty z innymi wymiarami, światami czy warstwami.
Praktycznie bez przerwy mam z nimi kontakt, nawet w tej rzeczywistości ziemskiej.
Czasem z kimś rozmawiam i jestem bezradny wobec jego problemów, ale towarzyszące mi istoty trafnie określają przyczynę problemów i widzę jak taka osoba w mig staje się szczęśliwa.
Patrzę na to i myślę sobie, ja gadam i gadam, i nic, a tu taka istota powie kilka słów i efekt jest piorunujący.
Wobec tego, po co ja gadam?
W dużym skrócie powiem wam, że zobaczyłem głębiej to wszystko, co opisywałem wcześniej.
Stało się to dla mnie bardziej zrozumiałe.

Teraz widzę sens cierpienia, bólu.
Teraz rozumiem dlaczego te same istoty, albo istoty z tej samej powiedzmy rasy pilnują, by na Ziemi nie zabrakło cierpienia, bólu, gwałtów, morderstw, chorób psychicznych, wojen, przestępczości i wszelkiego tego, na co mówi się „zło”.
Teraz widzę wyraźnie, że to wszystko pochodzi jakby z jednego i ma swoje cele i znaczenie.
To, co powiedzmy jest złe, nie dotyczy mnie, ja to obserwuję u innych, sam jestem wolny od tego, bo myślę inaczej, oświecony światłem żyjących.
A to światło to świadomość, która mi się poszerza i poszerza, i ona trzyma z dala to co złe, odpycha jak jedna ze stron magnesu drugi magnes, jak tylko zbliżą się do siebie.
Często widzę jak coś mi chce zagrozić i to coś pod wpływem mojej nabytej świadomości po prostu traci wigor, swoją moc i ucieka ode mnie.

Wracając do nowych danych.
Na początku nowe wiadomości trochę przygniatają, ale potem oswajam się z nimi i stają się proste, i mam je, potocznie mówiąc, w małym palcu.
Trapi mnie jedna myśl, dlaczego jednych oświecają, a innych nie?

Przypomina mi się taki werset z Biblii.

List do Rzymian 9:15, Biblia Warszawska
9:15 Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję.
9:16 A zatem nie zależy to od woli człowieka, ani od jego zabiegów, lecz od zmiłowania Bożego.

Te istoty, które mi pomagają, nie wiem dlaczego to robią.
Raczej postrzegam, że nie są zainteresowane mną, a rozmawiają ze mną, bo je „widzę i słyszę”.

A dlaczego widzę i słyszę?
Ponieważ nauczono mnie być odważnym i śmiało stojącym w obliczu Niepojętego.
Wyposażono mnie w ciekawość i odwagę, pragnienie postępu i szczerość wobec siebie.
Nie dbam o swoje wygody psychiczne i jak widzę jakieś ułomności u siebie, to nie oszukuję się tylko robię „operację na otwartym sercu”, grzebię w sobie uczciwie, aż znajdę „zator”. Usuwam go nawet jeśli jest to jakaś przyjemność, ale jeśli przeszkadza mi, to usuwam ją i tutaj przypomina mi się taki werset, oczywiście są to parafrazy, jest tutaj mowa o tym, co nas zatrzymuje, z czym się zżyliśmy i się utożsamiamy:

Ew. Mateusza 18:9, Biblia Warszawska
A jeśli cię oko twoje gorszy, wyłup je i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie z jednym okiem wejść do żywota, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego.

Ew. Mateusza 18:8, Biblia Warszawska
Jeżeli więc ręka twoja albo noga twoja cię gorszy, utnij ją i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść do żywota kalekim lub chromym, niż mając obydwie ręce lub obydwie nogi być wrzuconym do ognia wiecznego.

Sztuką jest to widzieć.
Wielu wydaje się, że widzi, ale oni widzą tak, jak w tym wersecie.

Ew. Mateusza 7:3, Biblia Warszawska
A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz?

Wiec zmieniam się i modyfikuję.
Pragnienie postępu i rozwoju, zmierzanie do doskonałości jest tak silne, że uznaję za śmiecie i szumy zakłócające wszystko to, co tak wielu ludzi kultywuje jako święte, ale w rzeczywistości jest wiezieniem dla nierozsądnych i przesądnych oraz religijnych, a także ateistów.
To, co inni uznają za wartości cenne, a nawet święte, ja uznaję za śmiecie.
Zwyciężam ten świat ze swoim stylem życia.

Zobaczyłem to wyraźnie, jak odbyłem ostatnią moją podróż i poznałem „styl życia” innych istot, które zarządzają tym, jak będziemy się ubierać, czyli mają wpływ na modę, co będziemy jeść, upodobania żywieniowe, co jest modne w tym sezonie, jakie samochody, mieszkania nam się podobają itp. itd.

Pomimo ciągłych zmian i postępu, postaram się regularnie opisywać to, co przechodzę.

Wiele razy już pisałem i ponawiam: nie jestem nauczycielem, prorokiem, czy jakimś guru.
Opisuję to, co doświadczam sam w swoim życiu, tutaj na Ziemi, i traktuję te wpisy jako raport z moich doświadczeń i badań nad osobowością ludzką, i powiązaniami człowieka z otaczającym go wielowymiarowym światem.

Chmurka tagów

%d bloggers like this: