Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

LYRICUS

Naturalnie, z przyjemnością, budzę się zazwyczaj między godziną 3 a 4 rano.
Umysł i sprawy dnia codziennego jeszcze nie zagłuszają „słowo”.
Jak to mocno określił Jezus, kiedy był na Ziemi:

Ew. Marka 4:19, Biblia Warszawska
Ale troski tego wieku i ułuda bogactw i pożądanie innych rzeczy owładają nimi i zaduszają słowo, tak iż plonu nie wydaje.

Jednak każdy z nas żyje na tym świecie, w obecnym czasie, i to, co się dzieje na świecie ma na nas różny wpływ, w zależności od tego, na jakim poziomie panujemy nad sobą.
Są ludzie, którzy nie chcą pracować nad sobą i „płyną na fali zdarzeń”.
Z tym że na podstawie własnych obserwacji zorientowałem się, że „płynięcie na fali zdarzeń” jest śmiercionośne nie tylko dla ciała, ale i bardzo szkodzi duszy. Dlatego szukam wzorców, metod i wszystkiego tego, co mi pomoże stać się niepodatną istotą, taką suwerenną, a jednak zintegrowaną z tym światem, z tym planem, na jakim obecnie przebywam.

Dlatego prowadzę w postaci tego blogu „dziennik” moich osobistych doświadczeń, prowadzących do koherencji całościowej.

Wracając do porannego budzenia się, wtedy mam najlepszy czas na kontakt z innymi rzeczywistościami. W sumie, to po jakimś czasie zorientowałem się, że to są „rzeczywiste” rzeczywistości 🙂 i wtedy baczniej zwróciłem uwagę na to, co „tam” się dzieje.

Kilka dni temu obudziłem się rano i od razu poczułem obecność pewnej osoby, która przebywała blisko łóżka.
Postaci nie widziałem, za to bardzo silnie czułem jej obecność, tak silnie, że jak przez mgłę zacząłem widzieć jej zarysy.
Nie słyszałem fizycznego głosu, ale postać wręcz emanowała innym rodzajem „mowy”. W pewien sposób mówiła do mnie, komunikowała się poprzez jakiś rodzaj komunikatora na poziomie trudnym do zlokalizowania, ale jedyne, co mi wtedy i dzisiaj sensowne przychodzi to poziom metafizyki.
Czułem jakbym słyszał rezonans, fale, emocje, uczucia, które były tak spójne i łatwo mogłem przetłumaczyć je na język ludzki, a kiedy je tłumaczyłem i było to tłumaczenie właściwe, to od razu czułem „lekkość” energii, jak coś nie tak rozumiałem, to „czułem” zamieszanie, ciężar, nieprzyjemność, irytację.
Mam umysł głęboko analityczny i zawsze wszystko w mgnieniu oka obserwuję. Powiedzmy ta zdolność analizowania umożliwiła i umożliwia mi eksplorację tego, co dla innych w ogóle jest niedostrzegalne i nawet nie spodziewają się, że coś tam może być.
Dlatego opisuję szczegółowo to, czego doświadczam, bo chociaż w części oddaje obraz komunikacji, interakcji, jakiej doświadczam.

Więc, istota przekazała mi, tłumacząc na nasz język, takie info:
„Już nadszedł czas, by wiedza i świadomość się integrowały, taka jest potrzeba, następny krok tej chwili. Realizowany jest powszechny szeroki plan oświecenia ludzkości, który zawęża się i staje się coraz bardziej skupiony. Wejdź na stronę LYRICUS  i przeczytaj sobie to, co tam jest napisane o WingMakers. Na dalszym etapie nie możesz już posiadać takiej wiedzy na temat WingMakers, jaką posiadałeś do tej pory.”

Co do uczuć obecności istoty z Lyricusa, to były bardzo przyjemne i utrzymują się do dzisiaj.
Przeczytałem krótką notkę o WingMakers.
No tak, na samym dole widać uaktualnienie 2015 rok.
Stronę znam od dawna, ale teraz dopiero zobaczyłem czym jest WM, wygląda na to, że mówiąc naszym językiem WM to marka.

Co do samych WM to pisałem, że nie ufam im, chociaż szanuję bardzo to, co głoszą, bo sam do wielu z tego, co u nich przeczytałem, doszedłem na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji.

Po tym zorientowałem się, że jak dotychczas, to jedyne istoty, które są wolne od pychy, zarozumiałości i nie mają problemów psychicznych.

Obserwuję, mam kontakt z różnymi organizacjami, zrzeszeniami, czy jak ich nazwać, zajmującymi się tzw. duchowością: chrześcijanie, ezoterycy, New Age, no i inni, których nazwy wolę nawet nie wymieniać, bo są bardzo agresywni na punkcie mówienia o nich. Ci inni od swoich członków wymagają wierności po wieczność, we wszystkich inkarnacjach, więc pewnie wiecie o kim piszę. Zobaczyłem, że w większości to, co się dzieje na tych stronach internetowych, prowadzonych przez powyższe powiedzmy agendy, to jeden wielki szlam nacechowany egoizmem, pychą, zarozumiałością, umiłowaniem sławy, ale też jest to forma pozwalająca nie popaść w szaleństwo. Zobaczyłem, że wielu jest po prostu chorych duchowo i objawia się to w psychice, i przekłada się na stronę internetową, no i wpada się w taki szlam jak w bagno i zanim człowiek się zorientuje, to już jest też zainfekowany, chory umysłowo.
Propagują elokwentne gadulstwo, filozofowanie, czczą mowę, sensacje, itp. itd.
Karmią tym ludzi, którzy są podatni na coraz to nowe wiadomości, nie koniecznie chodzi o to, by budowały siłę ducha, raczej chodzi o to, by przetrwać jeszcze jeden dzień, wznieść się emocjonalnie (mówią duchowo), nastroić na dzień.
Raczej są to słudzy ciemności, tak ich widzę, i realizują ten plan, o jakim wspomniał Jezus na Ziemi:

Ew. Tomasza 14.
Istnieją moce, które dają człowiekowi (władzę), nie chcąc go ratować. Czynią to (aby podporządkować go).

Nie podzielam poglądów tych „organizacji”, chociaż znajduję u nich prawdziwe „perły”.
Sam o tym pisałem w UKRYTEJ WIEDZY.

Jednak co do strony WM i LYRICUS  to uważam, że są zwięzłe i treściwe, prowadzą autentycznie do suwerenności.
Prezentują techniki, na razie tyle ile sami uznali, że można zaprezentować, które umożliwiają jednostce stać się wolną od „grawitacji tego świata”, unieść się ponad ten świat i spojrzeć z góry na plan, i go ogarnąć z innej perspektywy. Samodzielnie się poruszać, przynajmniej na razie opanować podstawy samodzielnego „chodzenia” i domyślam się, że kiedy znaczna część ludzkości opanuje „chodzenie”, pojawi się następna część rozwoju, „chód w masie krytycznej”, czyli podążanie w grupie, ale o tym na razie za wcześnie mówić.

W tym krótkim opisie na stronie LYRICUS zwróćcie uwagę na tych 7 dziedzin, jakimi posługuje się LYRICUS.

Najbardziej „dotknęła” mnie metafizyka, ponieważ sam doświadczam metafizyki i ostatnio bardzo mocno eksploruję ten temat. Idzie mi ciężko, jakbym toczył głaz pod górę. Psychika, podświadomość i świadomość bardzo mi przeszkadzają w doświadczaniu tej sfery, ale widzę, z dnia na dzień, coraz większy postęp.
Pomimo mojej nieufności do WM , to polecam jednak zgłębiać ich materiały.
Z tym że, aktualizując dane, moja nieufność wobec WM wynikała z tego, że WM  to tylko marka pewnego większego (prawdziwego?) koncernu. A może po jakimś czasie dowiem się, że LYRICUS to też marka, a  WM to podmarka marki.

Jednak w świetle szczerości szukania prawdy to nie ma znaczenia, co jest marką, a co podmarką, co jest czym, a czym nie jest. Ważne jest czy to, co głosi daje wolność, suwerenność, czy dodaje sił i wzbogaca życie.
Bo tak, jak pisałem powyżej, znam tak „płodnych” nauczycieli, co tylko gadają i gadają, godzinami, dniami, miesiącami, latami, dużo wiedzy, mowy, ale jak się ich słucha, to ma się wrażenie, że jest się dziurawym wiadrem, które trzeba napełniać i napełniać. Strasznie to rozproszone.

WM i LYRICUS to koncentracja wiedzy i skupienie na osiągnięciu celu.
Widzę wyraźnie jak już działa na Ziemi te 6 dziedzin ich nauczania.
Dla mnie Wielki Zderzacz Hadronów, który został od nowa uruchomiony, jest efektem pracy ich inkarnowanych pracowników.
Brniemy jak w rozpędzonym pociągu do stacji, do odkrycia duszy ludzkiej i wg ich informacji te odkrycie duszy ludzkiej niesie ze sobą światłość lub ciemność, w zależności od tego, jaką drogę wybierze gatunek ludzki, który odkryje ten tachion i czym on jest. Wg wiedzy WM i LYRICUS odkrycie duszy ludzkiej może stać się bronią unicestwiającą światy lub siłą budującą światy.
I tutaj mocno LYRICUS pracuje, by stała się światłość.
Widzę, że mieli, mają i będą mieli dalej duży wpływ na ludzkość, z tym że też widzę, że jak sami określają, mają przeciwnika w postaci ANU, chyba że to też jakiś tylko „skrót”, albo marka, tak może się okazać po jakimś czasie, że pod hasłem ANU, kryły się jakieś wibracje, pole, czy co tam nowego się dowiemy.

Sami oceńcie.
Polecam zgłębiać ich materiały.
Dla mnie, pomimo nieufnego stosunku do nich, są to materiały, które dały mi piłkę do przecięcia krat w tym więzieniu, a teraz dodają skrzydeł, bym poczuł inny wymiar wolności.
No lubię ich, są tacy fajni, bo nie szukają poklasku ludzkości, są szczerzy i bezinteresowni.

Prawdę od fałszu odróżniam wg wielu różnych kryteriów, ale patrząc na tą wypowiedź Jezusa:
 Istnieją moce, które dają człowiekowi (władzę), nie chcąc go ratować. Czynią to (aby podporządkować go).

Widzę, że LYRICUS daje siłę i chce ratować, poprzez uczenie jak samemu sobie poradzić i uwolnić się z więzów.
Wg mnie to najlepsza nauka zgodna z filozofią, nauczaniem Jezusa, który w tym, co głosił, przekazywał wzór, że tylko z Nim, podążając za Nim, ucząc się od Niego, możemy nabyć umiejętności i sami się wyzwolić.
Obserwując materiały WM i LYRICUS widzę, że głoszą to, co Jezus nie mógł głosić, kiedy był na Ziemi, a wspomniał o tym tak:
Ew. Jana 16:12, Biblia Warszawska
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;

Widzę, że może okazać się, że WM i LYRICUS są markami Ducha Prawdy.

Ew. Jana 16:13, Biblia Warszawska
Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi.

Takie porównanie, wg najnowszych badań znany lek przeciwbólowy nie tylko łagodzi ból fizyczny i psychiczny, tłumi negatywne emocje, ale jak się okazało tłumi też pozytywne emocje.
Czyli daje siłę, ale nie uwalnia wg zasady, wzoru działania  NADZIEMSKICH WŁADZ.

To, co daje wam siłę i was wyzwala, nie przejmując nad wami kontroli jest prawdziwe i szczere, godne uwagi.

I zakończę wypowiedzią Jezusa na temat wolności pod Jego sztandarem:

Ew. Mateusza, rozdział 11, Biblia Warszawska

11:27 Wszystko zostało mi przekazane przez Ojca mego i

nikt nie zna Syna tylko Ojciec,
i nikt nie zna Ojca, tylko Syn
i ten, komu Syn zechce objawić.

11:28 Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.
11:29 Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.
11:30 Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.

Chrześcijaństwo pod naciskiem NIEWIDZIALNYCH BEZCIELESNYCH SIŁ błędnie zinterpretowało te słowa, dostało siły, które pomagają przetrwać na Ziemi, ale związały wyznawców, nie uwolniły do życia w innych rzeczywistościach.

Widzę, że „marka”  🙂  WM i LYRICUS może okazać się Duchem Prawdy, którego rozpoznaje się po tym, że daje siły do wyzwolenia.

Reklamy

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: