Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Miałem pisać o fujarce, ale pojawiły się różne pytania i wypowiedzi, których nie chcę cytować, bo nie chcę uruchamiać na tej stronie czegoś w rodzaju forum.
Nie to jest celem istnienia tej strony.
Z pewnych powodów nie angażuję się w ruch New Age ani jakikolwiek inny ruch ezoteryczny itp.
Ci, co obserwują moje wpisy wiedzą, że jestem osobą, która celowo inkarnowała się na tej Ziemi, w tym czasie, w tym kraju, w celu przejścia swojego osobistego doświadczenia, wzbogacenia, rozwoju nie tylko duchowego, ale i wszechstronnego.
Doświadczam tutaj na Ziemi czegoś unikatowego, co nigdzie więcej nie występuje i zdaję sobie sprawę, że więcej już taka okazja się nie powtórzy.
To jest unikatowe miejsce i unikatowe życie.
Pewne istoty światła chciałyby doświadczyć fizycznego życia na Ziemi.
Masy ludzi chcą stać się istotami światła.
By stać się istotą światła, przyjdzie na to czas i jest to możliwe, jeśli każdy osobiście doświadczy pełni światła.
Aby istota światła stała się człowiekiem, to już inna sprawa i wymaga innych procedur, nie jest celem istot światła, aczkolwiek istoty światła spoglądają na nasze życie z lekką „zazdrością”, nawet to za mocne słowo, bo w nich nie ma cienia ciemności ani nawet chwilowego zaciemnienia. Po prostu wiodą inny styl życia.

Ja poprzez te wpisy składam raport z moich osobistych doświadczeń w rozpoznawaniu kim jestem, kim jest człowiek, czym jest „świat” (całość wszelkiej kreacji). Przechodzę swój osobisty trening i „rozwój”.
Rozwój w cudzysłowie, ponieważ muszę sobie przypomnieć i zastosować to, co już umiałem kiedyś, gdzie indziej.
Ta pradawna wiedza, filozofia, osobowość, natyka się na Ziemi na inne warunki energetyczne i dochodzi do działania tzw. „grawitacji Ziemi”, która jest sporym wyzwaniem dla istot światła, a tym bardziej dla niższych istot, zmierzających do stania się światłem. Pewna specyficzna energia wpływa na życie na Ziemi, kształtuje pewien światopogląd, filozofie, przyzwyczajenia, styl życia, upodobania itp. i to są silne grawitacyjne wiry, które wciągnęły w ten model życia już nie jedną istotę światła.
Obrazowo mówiąc, to jak radioaktywne miejsce, wpływa na człowieka bez specjalnego ochronnego ubrania.
Zmienia jego strukturę DNA, przekonfigurowuje i uszkadza wiązania molekularne i następuję rozpad wiązań.
Nawet w biblii mamy opisane o aniołach tak:

1 Mojż 6:2 Biblia Warszawska
Ujrzeli synowie boży, że córki ludzkie były piękne. Wzięli więc sobie za żony te wszystkie, które sobie upatrzyli.

Judy 1:6 Biblia Warszawska
Aniołów zaś, którzy nie zachowali zakreślonego dla nich okręgu, lecz opuścili własne mieszkanie, trzyma w wiecznych pętach w ciemnicy na wielki dzień sądu;

Mówiąc językiem militarnym, pierwsza linia padła, bo napotkała sytuacje, które ich powaliły, inni przyglądający się starali ominąć te przeszkody i też padli. Po pewnym doświadczeniu i zrozumieniu sytuacji następni podjęli się próby pójścia w ślady mistrza mistrzów, mówię o Jezusie zwanym Chrystusem.
Prowadził doskonałe życie na Ziemi, grawitacja go nie wciągnęła.
Jedną z jego cech była bezinteresowność.
Piszę to, ponieważ widzę, że wielu uważa, że są inkarnowanymi istotami pracującymi dla światła.
Uważają, że są i starają się stać istotami światła, ale pojawił się pogląd wypływający prosto z ciemności, ze zła, z tej grawitacji, co wciąga i zobaczyłem, że wielu tych tzw. pracowników światła, ludzi zmierzających do stania się światłem uległo temu poglądowi.
Pogląd głosi, że nie możemy mieć długów energetycznych.
Są ludzie, którzy podają się za agentów, pracowników, oświecicieli, nauczycieli przygotowujących ludzkość do pierwszego kontaktu zwanego „WYDARZENIEM”.
O tym mówią i piszą, i zdobywają rzeszę wyznawców.
Przy całym tym przedsięwzięciu pobierają opłaty z różnych powodów, sprzedają energetyczne minerały itp. itd.
Głoszą, że trzeba za nie zapłacić, by nie mieć długów energetycznych, bo kto bierze za darmo, ten będzie miał dług energetyczny, który będzie się za nim ciągnął.
Z punktu widzenia światła to jest bzdura.
Nauka wychodząca z ciemności, która próbuje ściągnąć na swoją filozofię każdego, a kto w to uwierzy i zastosuje się do tego poglądu gwarantuję, że nie osiągnie światłości.
Z pozoru wygląda to czysto, ale tylko z pozoru.
Pewni ludzie przedstawiają się jako przedstawiciele światła, agenci światła i pobierają pieniądze za to, co robią.
W nauczycielskich kręgach ezoterycznych i New Age WM są uznawani za istoty, które stały się światłem.
Ponoć WM  jako pierwsi osiągnęli, dzięki „specjalnym technikom”, taką modyfikację, że zamienili swoje materialne ciała na świetlane ciała, przez co powstała przepaść pomiędzy WM  a resztą istnienia.
Tak, tak to jest, z tym że jedną z cech na drodze. by stać się istotą światła jest bezinteresowność.
Kiedy dowiedziałem się o tych praktykach i zasadzie płacenia za wszystko, by nie mieć długów energetycznych, to wtedy właśnie jeden z WM  powiedział mi:
” jednym z powodów, dzięki którym osiągnęliśmy ten poziom, na którym jesteśmy jest bezinteresowność”.
Ci, co podają się za agentów istot światła mówią, że nie dostali pieniędzy ani innych środków na swoją działalność na Ziemi.
Wyglądają jak przedstawiciele handlowi jakiejś firmy, która ich wysłała na zdobywanie klientów, nic im nie dając.
Prawdziwe istoty światła tak nie postępują, jak wysyłają kogoś, to i dają mu środki do wypełnienia zadania.

Nie osądzam ani nie oceniam, ale nie lubię, irytuje mnie to, że ktoś mówi, że jest agentem światła i pobiera opłaty za jakieś przedmioty i głosi przy tym, że dzięki temu nie będziemy mieli długu energetycznego.

Żyję w Polsce, pracuję, płacę podatki. Robię to, co mi pokazano z „góry” cenię sobie bezinteresowność.
Dla przykładu zaprezentuje wam człowieka z Biblii, zwanego Jakub.
Był tak biedny, że aż biedny 🙂
Pewnego dnia aniołowie pokazali mu jak uczciwie się wzbogacić.
Po siedmiu latach stał się, mówiąc współczesnym językiem, oligarchą, bogaczem.
Finanse umożliwiły mu realizowanie dalszego scenariusza życia.

Chodzi mi o to, że prawdziwi pracownicy światła otrzymują wskazówki od światła, co robić, by mieć ziemską energię, czyli finanse, by stać się niezależnym oraz by dzielić się tą energią i przekazywać mądrze innym, no i oczywiście nic w zamian nie oczekując, tak bezinteresownie.

Cechy, jakie musiały osiągnąć istoty, które stawały się światłem to bezinteresowność, wyrozumiałość, zrozumienie, przebaczenie. Są to cnoty prowadzące do światła i cechujące istoty zmierzające do światła.

Darowanie komuś czegokolwiek, branie od kogoś czegokolwiek, jeśli ten daje, nie jest zaciąganiem długu energetycznego.

Tak jak wspomniałem powyżej, mam zarobek, ponieważ robię legalnie to, co mi pokazano, tak jak Jakubowi.

W ten sposób zapewniono mi energię oraz to, że mogę mądrze się dzielić z innymi, nic nie oczekując w zamian.

Jezus, będąc na Ziemi, otrzymywał od ludzi datki, przyjmował je, ale pod warunkiem bezinteresowności.
Jeśli kogoś uzdrowił, to przyjął tylko wtedy pieniądze, jeśli były dane z serca, a nie jako zapłata za czyn, za który istoty światła nie pobierają należności, ponieważ on wypływa z bezinteresowności.

No i trochę się rozpisałem.
Na drodze do stania się światłem nie tylko są różnego rodzaju techniki, ale i cnoty.
Wszystko razem się przeplata i tworzy z cielesnej istoty istotę, która otrzymała nowe ciało obiecane przez Boga, to ciało świetlne.
Ciało fizyczne jest obrazem ciała duchowego. Mamy w ciele układ nerwowy, układ krwionośny, układ oddechowy, pokarmowy itp. itd. I jak wszystko w ciele pracuje w harmonii, to cieszymy się życiem, a jak nie no to doświadczamy choroby cielesnej. Tak samo jest z choroba ducha.

Jezus nauczał o bezinteresownym działaniu, o przebaczaniu, o oddawaniu swojego życia za innych i mówił o tym, jako o najwyższych cnotach miłości, jaką jest sam Bóg, który daje i nic w zamian nie oczekuje.

Dzieje Apostolskie 20:35, Biblia Warszawska
W tym wszystkim pokazałem wam, że tak pracując, należy wspierać słabych i pamiętać na słowo Pana Jezusa, który sam powiedział:
Bardziej błogosławioną rzeczą jest dawać aniżeli brać.

Napisałem ten wpis w odpowiedzi na pogląd, jaki głoszą ludzie oficjalnie podający się za agentów światła i prowadzący ludzi do stania się pracownikami światła.
A ten pogląd to – nie bierz nic za darmo, bo będziesz miał dług energetyczny.
Sami oceńcie, kto za tym stoi i do czego doprowadzi taka odrobina myślenia.

Reklamy

Comments on: "BEZINTERESOWNOŚĆ – CNOTA ISTOT ŚWIATŁA" (1)

  1. (…)Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. 15 Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość. 2 Kor 11, 14-15

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: