Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Odpowiedzi na pytania

W związku z powtarzającymi się pytaniami, odpowiem na trzy najczęściej zadawane pytania, które zredagowałem wg swojego słownictwa.
Pytania były długie i obszerne, więc je zredagowałem i skróciłem mniej więcej tak:

JAK TO JEST, ŻE OPISUJĘ TO, CO OPISUJĘ I ZŁE SIŁY MI W TYM NIE PRZESZKADZAJĄ?

Po prostu, zamaskowałem się, stałem się niewidzialny dla tych istot.
Kamuflaż powstaje wtedy, kiedy człowiek wchodzi na wyższe poziomy wibracji.

Lubię cytować Biblię, ponieważ zawiera doświadczenia wielu ludzi, którzy żyli dawno temu i korzystali z duchowych technologii, jakich dzisiaj trudno znaleźć na Ziemi.

W Biblii zapisane mamy takie wersety:

Ks. Izajasza 42:16, Biblia Warszawska
I poprowadzę ślepych drogą, której nie znają, ścieżkami im nieznanymi ich powiodę, ciemność przed nimi obrócę w jasność, a miejsca nierówne w równinę. Oto rzeczy, których dokonam i nie zaniedbam ich!

Sam tego doświadczyłem i doświadczam. Dla człowieka religijnego to, co doświadczam jest ciemnością i wzdryga się, oraz doznaje „świętego oburzenia”, ale ten stan emocjonalny ma go trzymać z dala od prawdy i wielu ludzi nie wchodzi na tą drogę rozwoju. Uważają, że służą Bogu, a ten właśnie Bóg stworzył taką drogę, bo na tej drodze, inaczej mówiąc na tym zakresie wibracji, nie może przebywać zły, poniżej przedstawiony jako lew i zwierz drapieżny.
Dla mnie człowiek religijny to człowiek nieszczery, oszukujący samego siebie, uważający się za mądrego.
Człowiek szczery i uczciwie poszukujący prawdy, na początku ma o sobie niskie zdanie i uważa się za głupca, ale to tylko w jego oczach tak to wygląda.

Ks. Izajasza 35:8, Biblia Warszawska
I będzie tam droga bita, nazwana Drogą Świętą. Nie będzie nią chodził nieczysty; będzie ona tylko dla jego pielgrzymów. Nawet głupi na niej nie zbłądzi.
35:9 Nie będzie tam lwa i zwierz drapieżny nie będzie po niej chodził, tam się go nie spotka. Lecz pójdą nią wybawieni.

Są jeszcze inne atuty tej drogi, stworzonej przez Boga. Jak wiecie jest jeszcze bardzo tajemnicza istota, postać działająca z Bogiem, to Duch Święty. Wg Biblii Bogu możemy urągać i przeciw niemu grzeszyć, i nam to wybaczy, ale zły stosunek do Ducha Świętego jest niewybaczalny. Tego jeszcze nie rozumiem, ale zaobserwowałem, że Duch Święty wzbudza lęk i strach w istotach ciemnych.
Duch Święty realizuje jakiś mega skomplikowany plan i kamufluje tych, którzy wchodzą na powyżej opisaną drogę.

Przeczytajcie uważne te słowa:

Ew. Filipa 34. Świętym służą również złe moce.
Oni są ślepi z powodu Ducha Świętego: myślą, że służą swoim ludziom, wtedy jak w rzeczywistości pracują na rzecz ludzi świętych.

106. Człowiek Doskonały nie tylko nie może zostać schwytany (przez duchy nieczyste), lecz nie może być przez nie nawet zauważony.
Przecież one mogą chwytać tylko tego, kogo widzą.

W inny sposób nikt nie może otrzymać tego dobra, jak tylko tak, że w Światłość Doskonałą się oblecze i sam stanie się Światłością Doskonałą. Po obleczeniu się w Nią on właśnie i złączy się z Nią. Taka jest Światłość Doskonała.

107. Powinniśmy stać się ludźmi Ducha, dopóki nie opuściliśmy jeszcze tego świata (tzn. nie odcieleśniliśmy się).

Dlatego to, co opisuję w praktyce przybliża nas do Ducha Świętego i wprowadza na niewidoczne dla zła drogi.

To, co piszę od lat, można streścić w tych słowach:

Ewangelia Filipa.

Mający zaś udział w prawdziwej wiedzy napełniają się Doskonałością w miarę tego, jak Prawda odsłania się przed nimi.

Bowiem prawda, podobnie jak i niewiedza, będąc ukrytą, spoczywa sama w sobie i dopiero gdy się odsłania i rozpoznaje — rozkwita będąc wysławiana.

O ileż potężniejsza jest ona niż niewiedza i błąd! Daruje Ona Wolność.

Logos powiedział: „Jeśli poznacie Prawdę, ona uczyni was wolnymi”.

Niewiedza to niewolnictwo. Wiedza to Wolność.

Szukając Prawdy, odnajdujemy jej nasiona w samych sobie.

Kiedy zaś połączymy się z Nią, wówczas przyjmie nas do Pierwotnej Jaźni.

124. Będąc w posiadaniu przejawionych cząstek Stworzenia, odnosimy się do nich, jak do czegoś znaczącego i czczonego, do tego zaś, co ukryte przed naszym wzrokiem, jak do czegoś nikczemnego i pogardzanego.

Jednak rzeczywistość jest przeciwna: przejawione na tym świecie przedmioty są nikczemne i godne pogardy, a te które znajdują się w świecie ukrytym przed nami, są znaczące i godne czci.

Tajemnice zaś Prawdy ujawniają się jedynie poprzez symbole i obrazy.

Ostatnie zdanie mówi o tym, co pisałem kiedyś, o rozpoznaniu kto do nas mówi. Prawdziwe istoty przemawiają do serca w mgnieniu oka, a fałszywe istoty nie posiadają takiej zdolności, takiego dostępu i kontaktują się drogą telepatyczną.

Jeszcze na temat kamuflażu.
Czy zauważyliście jakie długie ślady zostawiają na niebie od kilku lat samoloty.
Dzieje się tak dlatego, że systematycznie rozpylana jest pewna substancja na bardzo wysokim pułapie.
Substancja potrafi bardzo wolno opadać, utrzymuje się bardzo długo na niebie. Skutek uboczny to bardzo duże i długo utrzymujące się bardzo długie ślady przelotu samolotów pasażerskich.
Substancja służy do wykrywania ruchu niewidzialnych pojazdów tzw. obcych cywilizacji.
Radary nie są w stanie wychwycić zamaskowanych pojazdów, ale odpowiednie urządzenia szybko wychwytują przerwy, dziury, zawirowania tzw. płaszcza tej substancji. Wlatujący zamaskowany pojazd przecina, robi chwilowa wyrwę w warstwie i odpowiednie urządzenia błyskawicznie wychwytują tą anomalię.
To tak, jak rzucimy kamień do jeziora, powstaje chwilowo dziura, poprzez którą kamień przenika na dno jeziora i powstają fale świadczące o przerwaniu tafli wody.

Tak samo jest z tymi złymi istotami. One nie widzą takim światłem, jakim widzi nasze oko. Nasze słońce wydziela światło o szerokim spektrum, także tym nie widocznym dla naszego oka.
Te istoty duchowe, tzw. złe duchy w okręgach niebieskich, ja to nazywam w astralu, nie widzą takim światłem jak my.
Nie mają takiej zdolności. Oni widzą energią.
Dlatego to, co piszę widzą poprzez tych ludzi, którzy to czytają, a oni są jak otwarta księga dla tych istot.
Jednak Duch Święty to jest specjalista niedościgły i potrafi tak zamącić, że nawet te istoty służą takim ludziom jak ja.

Ew. Filipa 34.
Świętym służą również złe moce.
Oni są ślepi z powodu Ducha Świętego: myślą, że służą swoim ludziom, wtedy jak w rzeczywistości pracują na rzecz ludzi świętych.

Dam przykład z ostatnich moich doświadczeń, sprzed 2 miesięcy.
Zgłosiła się do mnie rasa istot, zwana Hathorami.
Przyszli z radością i zadowoleniem, i powiedzieli, że są moimi braćmi i siostrami, i chcą nawiązać ze mną kontakt.
Z pewnych powodów Hathorów znam, raczej powinni się nazywać Hathorki, ponieważ to rasa żeńska, która źle mi się kojarzy. Kiedyś dawno temu przebywali na Ziemi i promowali matriarchat, który okazał się bardzo zły i krwiożerczy, i dlatego mamy teraz patriarchat. Obecnie w kręgach ezoterycznych, podatnych na sofistykę istot pozaziemskich, podają się za Hathorów.
Więc, przyszli do mnie jak do swojego mówiąc, że są braćmi i siostrami.
Wiem kim jestem i wiem kim jest człowiek.
Powiedziałem im, że nic nas nie łączy i nie jesteśmy żadnymi braćmi i siostrami, i jeśli słyszę od nich takie słowa, to dowodzą, że są istotami nieszczerymi i przebiegłymi, oszustami.
Ta moja wypowiedź zamknęła im usta, miny im zrzedły i wycofali się.
Jednak na drugi dzień przyszli znowu i usłyszałem takie słowa:
„Widzimy, że jesteś inny i nie ulegasz łatwo naszej mowie. Jednak ci, co nas posłali kazali nam przekazać ci pewną wiedzę. Rozumiemy, że nie będziemy z tobą braćmi ani siostrami i że nie nawiążemy współpracy, ale prosimy potraktuj nas jak nielubianego nauczyciela w szkole, który przychodzi na jedną lekcję. Potężniejsze istoty poleciły nam przekazać ci wiedzę, jaką się posługujemy, wysłuchaj nas, przekażemy ci ją i pójdziemy sobie, i więcej nas nie ujrzysz, pozwól nam tylko wykonać polecenie z wyższych światów, musimy to zrobić, bo inaczej poniesiemy konsekwencje nie wypełnienia zadania.”

Zwróćcie uwagę, w ich wypowiedzi przejawia się strach przed potężniejszymi istotami.
Myśleli, że przychodzą do swego, tak naprawdę zobaczyłem, że do końca nie rozumieją co się dzieje i dlaczego przekazują mi broń, jaką się posługują.
Rzeczywiście, przekazali mi potężną broń duchową, jaką posługują się istoty ciemne i zobaczyłem, że w rękach istot oświeconych ta broń staje się jeszcze potężniejsza, zdolna pokonać nie tylko istoty ciemne, ale i uszkodzić taką samą broń, która jest w rękach istot złych, którą się posługują.
Oślepieni przez Ducha Świętego myśleli, że pomagają swojemu.
Ew. Filipa 34.
Świętym służą również złe moce.
Oni są ślepi z powodu Ducha Świętego: myślą, że służą swoim ludziom, wtedy jak w rzeczywistości pracują na rzecz ludzi świętych.

Opiszę tę broń w następnym wpisie.
Teraz chcę skupić się na odpowiedzi na następne pytanie, którą uważam, że należy bardziej wyjaśnić.

JAK TO JEST Z KSIĘGĄ URANTII i WINGMAKERS, i INNYMI ISTOTAMI?

Tak, polecam czytać Księgę Urantii i zapoznawać się z materiałami WingMakters.
Jednak się nie kryję, co słusznie niektórzy zauważyli, że we wpisie KRÓLESTWO NIEBIOS vs NADZIEMSKIE WŁADZE I ZWIERZCHNOŚCI  opisałem pod koniec, że Księga Urantii należy do systemu kontroli ludzkości, a WingMakters są frakcją Plejadian, istot o nieszczerych intencjach wobec ludzkości.
Mienią się naszymi przyjaciółmi i mają tzw. wyrzuty sumienia i chcą naprawić to, co zepsuli, ale to tylko zasłona dymna. Im wszystkim chodzi o zakodowaną w człowieku formułę życia, jaką zakodowała istota zwana STWÓRCĄ. Nie mogą zhakować tego systemu i próbują w różny sposób.
Tak modyfikowali swoje DNA, że przesadzili i uszkodzili się na stałe, i teraz szukają wzoru, wg którego wierzą, że naprawią swoje DNA.

Dlaczego polecam Księgę Urantii i materiały WingMakters , ponieważ jak pisałem wcześniej, głoszą one nie tylko bzdury, ale też i prawdę.
Przypominam, rządcy ziemscy to istoty zarządzające Ziemią tzw. NADZIEMSKIE WŁADZE I ZWIERZCHNOŚCI.

Ewangelia Filipa 16. Rządcy ziemscy byli przekonani, że to, co czynili, dokonywali swoją władzą i z własnej woli. W rzeczywistości jednak to Duch Święty potajemnie działał za ich pośrednictwem, czynił tak, jak Sam uważał za stosowne.

Sieją Oni wszędzie także prawdziwą wiedzę — tą, która istniała od początku.

Wielu ludzi dostrzega ją, kiedy ją sieją, lecz jedynie nieliczni przypominają sobie o niej w czasie żniw.

No i właśnie ja dostrzegam tą prawdę, zakamuflowaną w otoczce fałszu.
To, co WM mówią, prawda ukryta w micie.

Plejadianie mówią tak:
„Dajemy wam klucze otwarcie i oszukujemy was;
zawsze was oszukujemy. Rozsądnie jest być w stosunku do nas nieco podejrzliwym. Jeśli nie jesteście podejrzliwi, jesteście głupcami. Nauczcie się podchodzić sceptycznie do wszystkiego.
Zrozumcie, że czasami mamy ważne powody dla tego, co robimy, nawet jeśli obecnie nie pojmujecie
owych powodów.”

Tak, jak pisałem wcześniej, te istoty to nie altruiści, oni są skoncentrowani na sobie, realizują swój konkretny cel.
Prawdziwe istoty światła niechętnie dzielą się ŚWIATŁEM ŻYCIA, uważają, że jak człowiek dorośnie, to sam sięgnie po ŚWIATŁO ŻYCIA i przez to udowodni, że jest godny i nie spartaczy tego, po co sięgnął.

Fałszywe istoty trąbią wszem i wobec, że są naszymi braćmi i siostrami, i że niosą nam ŚWIATŁO ŻYCIA.
Sofistyczne pierdoły i nic więcej.

Jednak sprawa ma się tak, jak z poszukiwaczem złota, przerzuci dużo ziemi i wydobędzie cenny kruszec. To tak, jak rybak zagarniający w sieci ryby, wyrzuci te nieprzydatne a weźmie te cenne.
Obaj posługują się zmysłem systemu wartości i wiedzą, co jest cenne.

Tak samo ze szczerymi, uczciwymi poszukiwaczami prawdy, poznają ją wszędzie tam, gdzie jest, a z doświadczenia wiem, że prawda została ukryta i jak rozbite lustro, porozrzucana na kawałki.
Ten, co jest w nas, umie to poskładać i ułożyć w całość.

Zacytuję Jezusa, który jasno sprawę określił i przypominam, Jezus wiedział więcej niż jego rówieśnicy na temat systemu zniewolenia i wiedział, że faryzeusze, saduceusze tzw. uczeni w piśmie to strażnicy systemu i o nich powiedział tak:

Ew. Mateusza, Biblia Warszawska
23:2 Na mównicy Mojżeszowej zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze.
23:3 Wszystko więc, cokolwiek by wam powiedzieli, czyńcie i zachowujcie, ale według uczynków ich nie postępujcie; mówią bowiem, ale nie czynią.

Mównica Mojżeszowa obecnie ma wymiar duchowy i oznacza strefy dopływu, i dane sensoryczne, jakie są wykorzystywane do kontaktu z ludźmi przez istoty z innych wymiarów. A ci faryzeusze i saduceusze to istoty określające się jako nasi bracia i siostry.

Mam nadzieję, że wyjaśniłem te dwa zbieżne ze sobą pytania.

Ogólnie nie odpowiadam na pytania, bo nie mam czasu, ponieważ skupiony jestem na życiu i buduję broń duchową, zdolną wpływać na światy duchowe jak i na materialny. To mi zajmuje dużo czasu, ponieważ życie na Ziemi bardzo wciąga i są tutaj olbrzymie utrudnienia.
Dużo spraw mnie zagęszcza i krok po kroku rozrzedzam zagęszczenie.
Robię to wszystko bardzo spokojnie, wydarzenia na świecie nie mają na moją pracę wpływu.
Dlatego nie należę do żadnej frakcji, ani grupy, czy to religijnej czy ezoterycznej, ponieważ uznaję to za szkodę w osobistym rozwoju duchowym.

DLACZEGO WYBRAŁEM POLSKĘ, CZY COŚ SZCZEGÓLNEGO TUTAJ SIĘ WYDARZY itp.?

Powód jest bardzo prosty, nie ma nic w tym mistycznego.
Po prostu wybrałem Polskę, bo nabywam doświadczenia, przechodzę własny trening, a Polską, w niewidzialnym rządzie, rządzi mój kolega, przyjaciel, z którym razem spędziłem „wiele czasu”, zanim jeszcze nie było czasu i po prostu oszukał mnie, zdradził wtedy, kiedy zrodziła się myśl o samostanowieniu i tej sofistyce uległy potężne zastępy istot tzw. niebios.
Będąc w innym wymiarze, ufałem i sam o swojej ufności mogę dzisiaj na Ziemi powiedzieć, że byłem naiwny. Przyjaciel mnie podszedł i wykorzystał. Dzisiaj on jest tzw. „księciem Królestwa Polskiego” i skupiony dogląda tego skrawka, jaki mu przydzielono.

Nie ma we mnie zemsty ani cienia chęci odpłaty. Po prostu bawię się na jego terenie.
No i jest jeszcze coś, ja mam ciało, a on nie ma ciała.

Wiem, że ludzie lekceważą swoje życie, nie doceniają tego instrumentu, jakim jest ciało.
Ludzie marzą o życiu w niebie jako istoty energetyczne i wyobrażają sobie te życie jako elizjum.
Ludzie zachowują się jak odkryci przez konkwistadorów mieszkańcy Ameryki Południowej, którzy nie doceniali złota i szastali nim na prawo i lewo. A złoto było w oczach Europejczyków wielką wartością.

Tak jest z istotami wyższymi, cenią sobie ciało, a my ludzie lekceważymy te ciało.
Oni chcieliby doświadczyć życia w ciele, a my chcemy uciec z tego ciała, co za ironia.
To jak dziecko pragnie stać się dorosłym, a kiedy już się nim stanie, wspomina jak miło było być dzieckiem i jak wiele straciło się z dzieciństwa przez to, że lekceważyło się dzieciństwo, marząc o dorosłości.

Ewangelia wg Filipa

105. Nie wszystkim tym, którzy posiadają ciało, udaje się poznać swoją Istotę.
Ten, kto nie może poznać swej Istoty, nie może wykorzystać danych mu dla rozkoszy możliwości.

Jedynie ci, którzy poznali swoją Istotę, będą naprawdę zaznawać rozkoszy.

Cieszę się z ciała i z życia materialnego na tym świecie, i zdaję sobie sprawę, że wielu nie wytrzymuje napięć, jakie noszą w swoim ciele, ale noszą je, bo lekceważą prawa ŚWIATŁA ŻYCIA.

Mam nadzieję, że wyjaśniłem pewne sprawy jasno i wyraźnie, i odpowiedziałem na przedstawione pytania.

No i na koniec, jeszcze jeden cytat z innych rzeczywistości.

Ew. Filipa

63. Albo już mieszkać w świecie materialnym, albo zmartwychwstać w eonach najwyższych!
Ażeby tylko się nie znaleźć pomiędzy nimi!

W świecie tym jest i to co dobre, i to co złe.
Jednak to, co uważane jest w nim za dobre, w rzeczywistości jest niedobre.
A to, co traktowane jest jako złe, w rzeczywistości nie jest złe.

Tymczasem to, co naprawdę jest złe, istnieje poza granicami tego świata. Jest tym, co jest pomiędzy (tym światem a eonami najwyższymi). To zatracenie.

Reklamy

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: