Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

SELEKCJA

Poprzedni wpis zakończyłem informacją o tym, że opiszę, co mi pokazano na temat czynników, jakie nadchodzą, by dokonać selekcji wśród ludzkości.
Dzisiejszy wpis zatytułowałem selekcja, ale równie dobrze pasują określenia: skutki stanu świadomości, zapłata, „co człowiek sieje, to żąć będzie”, oczyszczenie, przetopienie, bodziec do rozwoju lub czynniki popychające do rozwoju.
Biblia przemyca wiele cennych informacji.
Większość kościołów, opierających się na Biblii jako wyłącznym i jedynym słowie Bożym, stało się niewolnikami swoich interpretacji Biblii.
Przez to podejście, ten wzorzec myślowy, wiele prawd jest dla nich niedostępnych. Te prawdy postrzegają jako coś złego, zwodzącego, przez co stali się ociężali w umyśle i proste indywidualne myślenie jest dla nich skomplikowane i karkołomne. Nieświadomie uciekli w grupowe myślenie, odpowiedzialność przywódców.
Ja piszę te słowa do wolnych od mniemań, doktryn, dogmatów, do tych, co szczerze sami szukają „5 drzew w raju” (następny wpis), podążają uparcie bez zastrzeżeń do suwerenności.
Do tych, co uwolnili się z pojęcia „grzechu pierworodnego”, na których nie działa silne pole grawitacyjne ideologii „piekła i nieba”, do wolnych i śmiało stojących w obliczu Niepojętego. Dla których Bóg to Ojciec i przyjaciel, a nie krwawy despota, żądający ofiar i tworzący dystans pomiędzy sobą a ludzkością, dystans niemożliwy do pokonania bez pośrednika-ów.

W Biblii mamy zapisane takie teksty.
Ew. Łukasza 21:25-26, Biblia Warszawska
25 I będą znaki na słońcu, księżycu i na gwiazdach, a na ziemi lęk bezradnych narodów, gdy zahuczy morze i fale.
26 Ludzie omdlewać będą z trwogi w oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na świat, bo moce niebios poruszą się.

Ew. Mateusza 24:29, Biblia Warszawska
A zaraz po udręce owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie zajaśnieje swoim blaskiem, i gwiazdy spadać będą z nieba, i moce niebieskie będą poruszone.

Ew. Marka 13:7, Biblia Warszawska
A gdy usłyszycie o wojnach oraz wieści wojenne, nie trwóżcie się; musi się to stać, ale to jeszcze nie koniec.

Jest jeszcze wiele wersetów podobnej treści, które mógłbym zacytować.
Wybrałem, powiedzmy, pierwsze z brzegu.

Chrześcijanie przedstawiają te teksty jako coś strasznego, czego należy się bać i najlepiej, jeśli to się wydarzy nie za naszego życia.
Słyszałem nawet kazania pastorów, którzy straszą swoje owieczki tymi wersetami.
Tak jak pisałem we wcześniejszych wpisach, ci pastorowie należą do podtrzymujących system zniewolenia. Nie potrafią spojrzeć na to, co czytają tak jak na to patrzy Duch Prawdy, o którym sami wiele razy mówią, ale sami nie mają z nim kontaktu.

O tym Duchu mówił Jezus:

Ew. Jana 16:13, Biblia Warszawska
Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi.

Nadchodzą w szybkim tempie czynniki, które spowodują wielkie zmiany, tak wielkie, że nawet mieszkańcy niebios będą poruszeni, nawet niebiosa zostaną potrząśnięte…

List do Hebrajczyków 12:26, Biblia Warszawska
Ten, którego głos wtenczas wstrząsnął ziemią, zapowiedział teraz, mówiąc: Jeszcze raz wstrząsnę nie tylko ziemią, ale i niebem.

Są to zmiany, które, jak to Jezus powiedział, MUSZĄ SIĘ WYDARZYĆ, MUSZĄ NASTAĆ.

Postęp ludzkości w rozwoju duchowym idzie bardzo ślamazarnie i jak to mówią wyżej: „Gdybyśmy mieli czekać na ludzi, jeszcze milion lat byśmy czekali.”

Dlatego z góry nadchodzą bodźce, które mają spowodować szybsze zmiany.
Napisano, że „moce niebios” będą poruszone.

Dzisiejszy świat nauki mówi, że znamy 5% sił, jakie działają w kosmosie.
Poza naszym postrzeganiem, nawet wzmocnionym maszynami, pozostaje niezbadane 95% kosmosu. Nie wiemy, czego się spodziewać, jakie jeszcze istnieją siły w kosmosie.
Te „moce niebios” to pola grawitacyjne, strumienie energii o różnej polaryzacji, promieniowania i energie, jakich w ogóle nie dostrzegamy.
Kiedyś na Ziemi przebywali tzw. synowie boży, co mienili się bogami.
Zwiali z Ziemi w jednej chwili.
Co ich wygoniło?
Właśnie te „moce niebios”.
Ziemia należy do tych „mocy niebios”.
My ludzie zaaklimatyzowaliśmy się do panujących tu warunków.
Mamy kompatybilne ciała, które współgrają z Ziemią, ale z Ziemią działającą na pewnym zakresie wibracji, natomiast jeśli wibracje się zmienią ci, co nie będą mieli zdolności zmiany wibracji, będą ginąć.
Ziemia jest żywą istotą o innym profilu istnienia.
Ziemia ma swoją inteligencję, swoje pola grawitacyjne, siły energii, promieniowanie itd.
Ziemia jako żywa istota przechodzi ciągłą zmianę w procesie swojej ewolucji, wchodzi ona też w interakcję z każdą istotą i każdym żywym organizmem, przebywającym na planecie.
Wiele tysięcy lat temu warunki, panujące na Ziemi, sprzyjały wizytom „synów bożych”, lecz Ziemia zmieniała swoje pole i promieniowanie, w skutek czego stała się wrogim terenem dla tych istot, wrażliwych na pewne czynniki, które stały się dla nich śmiercionośne.
Jak człowiek bez specjalnego skafandra nie może przebywać na głębokości oceanu, bo umrze, tak oni nie potrafili już dłużej istnieć na Ziemi. Promieniowanie Ziemi powodowało u nich takie mutacje, że groziło im, przy dłuższym kontakcie z Ziemią, przejście ze stanu istoty o energii duchowej do pełnej materii, a to równało się z degradacją i pochłonięciem przez materię. Chcąc uniknąć swojej śmierci, „uciekli”. Ja to widzę tak, że zostali wygonieni stąd.
Ziemia i tzw. moce niebios są kluczem do naszego dalszego rozwoju.
Dzisiejsza nauka twierdzi, że wystarczy, że Ziemia minimalnie zwiększy lub zmniejszy swój obrót na dobę i skutek będzie katastrofalny dla wielu ludzi, a dla wielu będzie bardzo dobroczynny.
Wielu popadnie w szał, dojdzie do zbiorowych samobójstw, irracjonalnych zachowań, a dla innej części ludzkości będzie to jak zastrzyk wzmacniający ich inteligencję i rozwiną się w nich nowe „moce” ich ciała.
Dlaczego taka „mała” zmiana, jak zwolnienie lub przyspieszenie o kilka obrotów Ziemi w ciągu roku, powoduje takie zmiany?
To są skutki działania tych „mocy niebios”.
My nie wiemy co i jak na nas wywrze wpływ.
Żyjemy w środowisku, które ledwo liznęliśmy.
Coś tam lekko widzimy, jak zamroczony obraz.
Są siły poza naszym postrzeganiem, które wywierają na nas potężny wpływ.
Nie tylko na nasze ciała, ale i wpływają na ducha.
Dlatego tak ważna jest synchronizacja serca, umysłu i ducha.
Nadświadomość, która jest wynikiem zsynchronizowanej istoty o statusie suwerenności, a jednak zintegrowanej z tym światem.
To tak, jak nurek w specjalnym skafandrze w głębinach, jest suwerenny, nie podlega prawom głębin morskich, ale przebywa w nich. Bez tego skafandra zginąłby po chwili, ponieważ nie spełnia warunków, jakie są wymagane na głębinach.

Są takie wersety w Biblii na temat gwałtownych zmian na Ziemi i tego, że część ludzi zostanie uprzednio do tych zmian przygotowana tak, że im nic się nie stanie.
Większość wiadomości w Biblii jest zapisana językiem obrazów i symboli, które zostają właściwie odczytane, jeśli odczytuje się je przy pomocy Ducha Prawdy, który jest jednym z „drzew raju”.

Objawienie 7:3, Biblia Warszawska
Nie wyrządźcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, dopóki nie opatrzymy pieczęcią sług Boga naszego na czołach ich.

Objawienie 9:4, Biblia Warszawska
I powiedziano im, aby nie wyrządzały szkody trawie, ziemi ani żadnym ziołom, ani żadnemu drzewu, a tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Bożej na czołach.

Wyraźnie widać powód wyrządzania i nie wyrządzania szkody. Jest ten sam: posiadanie lub brak pieczęci na czołach.
Nie będę się rozpisywał, bo już nie raz pisałem, pieczęć na czole to nie widzialny znak, tatuaż czy znamię, pieczęć oznacza Nadświadomość, mieszkającą w umyśle, zgraną z sercem.
Wielu dzisiaj posługuje się Nadświadomością, wielu świadomością, ale rzesze posługują się bezmyślnością. Wegetują, mają uśpione, kalekie umysły. Nie ożywione. Żyją jak na autopilocie.
O nich Jezus mówił, że to są martwi ludzie. Biologicznie żyją, ale ich umysły, wzorce myślowe są martwe, chociaż szczycą się fakultetami, dyplomami, nagrodami itp.
Tutaj nie chodzi o wiedzę mechaniczną, nabywaną tutaj, chodzi o podłączenie do sieci, stały dostęp, komfortowy do sieci.

To, co Jezus powiedział w porównaniu do krzewu winnego, o stałym podłączeniu do Niego i o tym, że kto nie trwa w tym połączeniu, ginie, bo sam nie może istnieć.

Ewangelia św. Jana
15:1 Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem.
15:2 Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc.
15:3 Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem;
15:4 Trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie.
15:5 Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie.
15:6 Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną.

Pamiętajcie, Jezus przybrał ciało ludzkie, by przebywać na tym świecie.
W rzeczywistości pod słowem „pierworodny” kryje się związek sił, dzięki którym wszystko istnieje.

Dlatego właśnie nadchodzą zmiany, mające wzmocnić jak wzmacniacz, mające wzmocnić wszystko, dokładnie wszystko, by powstała wyraźna różnica.
Te poruszenie „mocy niebios” spowodują, że powstanie wyraźna różnica pomiędzy tym, kto posługuje się Nadświadomością, a tym, kto jest pędzony instynktami i wegetuje, myśląc o sobie, że ma wysokie IQ.

Mamy to tak zapisane w Biblii:
Objawienie 22:11, Biblia Warszawska
Kto czyni nieprawość, niech nadal czyni nieprawość, a kto brudny, niech nadal się brudzi, lecz kto sprawiedliwy, niech nadal czyni sprawiedliwość, a kto święty, niech nadal się uświęca.
22:12 Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynku.

Wiem, wielu myśli zaraz o wyróżnieniu, bo byli tzw. chrześcijanami, a tzw. ludzie w świecie zapłacą cenę – wieczne potępienie. Myślą o grzechu i dobrych uczynkach. Tak to wygląda z punktu widzenia chrześcijan protestanckich.

Ja tutaj widzę wyraźne skutki stanów świadomości i nieświadomości oraz tego, że te stany zostaną wzmocnione.
Przykładowo, miłość czysta jest praktyczna, myśli o wszystkich, miłość w umyśle zainfekowanym tzw. złem jest zaborcza, samolubna, zazdrosna, jest pod wpływem ego.
Selekcja zazwyczaj następuje po to, by wybrać to, co cenne od tego, co jest plewą.
Następnie to, co cenne jest przeznaczane do dalszych celów.

W nas jest wieczność.
Ks. Kaznodziei Salomona 3:11, Biblia Warszawska
Wszystko pięknie uczynił w swoim czasie, nawet wieczność włożył w ich serca; a jednak człowiek nie może pojąć dzieła, którego dokonał Bóg od początku do końca.

Zobaczyłem granice naszego biologicznego umysłu, jakim posługujemy się w tych ciałach.
Zapominanie nie jest dla mnie obce.
Kiedy tak myślałem o ograniczeniach naszego umysłu, usłyszałem słowa:
Na tym świecie, na tym planie rzeczywistości, posługujesz się mechanicznym umysłem o biologicznej strukturze, ale każdy z was posiada, w wyższych poziomach, umysł o strukturze duchowej, jest to umysł, który wszystko pamięta, wszystkie twoje doświadczenia, najdrobniejsze szczegóły. Tym umysłem będziesz się posługiwał jak zakończy się ten twój okres eksploracji otchłani. Na razie napawaj się tym, co masz teraz dostępne, doświadczaj granic i ciesz się tym życiem”.

Cenię sobie Tego, co jest we mnie, dzięki Niemu obce są mi strachy, zimne poty, obawy, lęki o przyszłość. Patrzę w przyszłość z radością i jednocześnie napawam się tym życiem, wolny od ludzkich strachów, jakimi się ludzie straszą. Wyzwolony od pojęcia grzechu, odkupienia, zbawienia poprzez ofiary, eksploruję rejony niedostępne dla tych, co nie wyzwolili się i to, z czego się nie wyzwolili, ich zniewala i niszczy.

Ewangelia Tomasza wers 70
Rzekł Jezus: „Gdy pozwolicie powstać tamtemu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje tamto, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was”.
W następnym wpisie opiszę to, co wiem na temat kluczowych 5 drzew w raju.
Ew. Tomasza 19 Rzekł Jezus:
„Błogosławiony ten, który istniał zanim się stał. Gdy będziecie moimi uczniami i będziecie słuchać słów moich, te kamienie będą wam służyły.

Pięć drzew bowiem macie w raju. Nie poruszają się latem ani zimą, a liście ich nie spadają. Kto je pozna, ten nie zakosztuje śmierci”.

Chmurka tagów

%d bloggers like this: