Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Medytując wpadłem, jak to Biblia określa, w stan zachwycenia i znalazłem się w pomieszczeniu, jakby w sądzie na rozprawie nade mną. Było kilkanaście istot innej rasy niż my ludzie.
Przytłaczająca atmosfera powagi sytuacji.
Chyba znalazłem się w trakcie rozprawy, bo główny mówiący mówił do mnie:
„Zarzuca ci się lekkomyślność i arogancję. W chwili zagrożenia i trudnych sytuacji podchodziłeś do nich beztrosko i lekkomyślnie. Wykazałeś się totalnym brakiem poczucia powagi sytuacji i nie wykazałeś odrobiny przejęcia się ani troski o to, jak potoczy się dalej sprawa, która może grozić ci zakończeniem i poniesieniem straty na duszy”.
Siła jego wypowiedzi była ogromna, bo połączona z majestatem jego funkcji.
Jednak pod wpływem ustawicznego szkolenia Ducha, oceniłem sytuację i spokojnie odpowiedziałem:
„Tego, czego się dobitnie nauczyłem na Ziemi, po tak wielu problemach i trudnych sytuacjach, tego, czego nauczyłem się na Ziemi to, by nie przejmować się niczym i zawsze ufać Źródłu”.
Wśród istot nastąpiło poruszenie. Zobaczyłem, że ich powaga jakby prysła i wyczułem zadowolenie z odpowiedzi, jakby pojawił się ktoś, kto odpowiedział na ich zarzuty w ten sposób, że udowodnił, że obca jest mu samokrytyka, jest bezkrytyczny i ufa Źródłu, swojemu Ojcu, bez względu na to, co się dzieje. Dla nich to był znak pewnego poziomu duchowej siły, dojrzałości świadomości. Taką odpowiedź oni chcieli usłyszeć od człowieka Ziemi, a nie taką, którą zawsze słyszą, bo wielu żyje w samokrytycyzmie, który uniemożliwia osiąganie wyższych stanów siły duchowej.
Samokrytycyzm ma korzenie w strachu.
Wczoraj koleżanka w banku usłyszała od pracownicy banku takie słowa:
„…gdybyśmy się bali, to do tej pory byśmy siedzieli na drzewach…”
Jak to mówią: do odważnych świat należy.

Musiałem się stawić w sądzie jako świadek.
Poszedłem na rozprawę i coś mnie przytłoczyło, kiedy zostałem wezwany na chwilę na salę rozpraw. Po przedstawieniu się musiałem wyjść i czekać na swoją kolejkę.
Uczucie, jakiego doznałem mnie zaskoczyło.
Usiadłem spokojnie i powiedziałem „co to jest”.
Wtedy jakby z cienia pojawił się ktoś niewidzialny z mojej prawej strony i mi powiedział tak:
„To jest majestat, sądy mają wsparcie w postaci majestatu, jest to przemożna siła. Jednak ty masz siłę przemóc na ten czas majestat”.
No i przychodzi trudna do opisania sytuacja. Po prostu po tej informacji uświadomiłem sobie, że nie istnieje siła nade mną i błyskiem ustał majestat. W mojej świadomości jestem w zgodzie ze Źródłem, Ojcem Żywym, i nic ponad nami nie ma. Dzięki „zgodzie” mam siłę i to ja przewodzę i nie pozwolę, by majestat wprawił mnie w stan zamieszania tak, bym stracił swój stan świadomości i pod wpływem uczuć przykładowo jakieś głupoty powiedział.

Ewangelia Tomasza:
48 Rzekł Jezus:
„Jeśli dwaj zawrą pokój między sobą w tym samym domu, to powiedzą górze: ‚Posuń się!’, i ona się posunie”.

106 Rzekł Jezus:
„Gdy macie zwyczaj czynić dwoje jednością, staniecie się synami człowieczymi i powiecie: ‚Góro przesuń się’, ona się przesunie”.

Wszedłem na salę już w innym stanie świadomości.
Majestat ustąpił i doznałem niesamowitego doświadczenia, wszystko odbyło się spokojnie wg procedury z tym, że sąd pogubił się i przepraszał za to co się dzieje, za całą sytuację sądowi było głupio. Po zeznaniach okazało się, że rozprawa nie może zostać zakończona, bo w tej sali padł system i próbują go uruchomić.
Zrozumiałem, że swoją świadomością wpłynąłem nie tylko na majestat dany im, ale i też na wrażliwe sprzęty, działające przecież na energii, która jest czuła na silniejsze energie. Wpływ moich stanów świadomości na sprzęty systemu komputerowego zauważyłem już wiele razy.

Po przesunięciu do nowego systemu operacyjnego
doświadczam dziwnych stanów świadomości wolnej od pojęcia grzechu, dobrych i złych uczynków, nagany i nagrody, piekła i nieba, zbawienia i potępienia, grzechu pierworodnego itp. itd.
Te pojęcia są strażnikami systemu zniewolenia i trzymają tych, co nie poszukują prawdy, którym się wydaje, że już znaleźli prawdę, a to tylko… wilk w owczej skórze.

Następny wpis o strażnikach systemu, za kilka dni.

Chmurka tagów

%d bloggers like this: