Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Archive for Listopad, 2013

NOWA RASA

Obecnie, od miesiąca jestem w trakcie intensywnego nauczania, prowadzonego przez moich opiekunów duchowych, reprezentujących Chrystusa Jezusa. Przedstawiany jest mi sposób myślenia niebios. Często jest on szokujący i zaskakujący mnie. W ostatnich dniach przedstawiono mi plan stworzenia NOWEJ RASY. O tym planie mamy napisane w Biblii, ale bez pomocy Ducha Prawdy nie jesteśmy w stanie zobaczyć tego planu. Jest on po prostu zakryty. Można zobaczyć go tylko poprzez objawienie Ducha Prawdy.
Ta strona internetowa jest prowadzona jako dziennik moich osobistych doświadczeń z kontaktu z wyższymi istotami reprezentującymi Jezusa Chrystusa. Nie jest to jednak strona dla ludzi ortodoksyjnie religijnych oraz fanatyków religijnych ani dla ludzi słabych i lękliwych duchowo, ślepych duchowo, a przede wszystkim nie dla leniwych, którzy nie chcą szukać prawdy. Już dawno zrozumiałem, że takie słowa jak Bóg, Ojciec, Syn, Duch Święty, Duch Prawdy, aniołowie itp., można pojmować inaczej, całkowicie odmiennie niż jak pojmują je ludzie fanatycznie czy ortodoksyjnie religijni, którzy już z gruntu są ślepi duchowo i wszystko widzą przez fałszywy pryzmat, i dlatego nie pojmują nauki o Prawdzie ani nie są w stanie zobaczyć Boga.
Jezus mówił o takich ludziach tak:

Ew. Mateusza 15:14, Biblia Warszawska
Zostawcie ich! Ślepi są przewodnikami ślepych, a jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.

Nauki Jezusa, kiedy przebywał na Ziemi, były rewolucyjne i wywoływały fale zgorszenia. Jezus to widział i powiedział:

Ew. Mateusza 11:6, Biblia Warszawska
A błogosławiony jest ten, kto się mną nie zgorszy.
Ew. Jana 16:12, Biblia Warszawska
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;

Ta strona jest dla odważnych, nie lękających się poszukiwaczy prawdy i wyższej duchowości.
Wracając do tematu wpisu, postaram się szybko w prosty sposób wyjaśnić to, co mi przekazano.
W Biblii, w księdze Objawienia mamy zapisaną tajemniczo naszą przyszłość.
Jest tam mowa o wielu sprawach nas dotyczących, ale przede wszystkim rzuca się w oczy straszny obraz tzw. „ostatnich czasów ludzkości”. Wg tej księgi, Bóg postanawia posłać na Ziemię aniołów zagłady posługujących się siłami natury. Wygląda też na to, że siły natury to aniołowie.
Jaki cel jest takiego przedsięwzięcia?
Usunąć ludzkość z planety Ziemia. Tak jak usunięto z Ziemi dinozaury.
Takie oczyszczenie.
Przygotowanie gruntu dla następnego planu, ale jakiego?
Ludzie żyjący na Ziemi mają być wyniszczeni przez głód, zarazy, kataklizmy natury, ingerencję z kosmosu. Np. biblijna Księga Habakuka zawiera dokładny obraz ataku na Ziemię i ludzkość ze strony istot z kosmosu. Księga Objawienia mówi o tym, że zanim dojdzie do zniszczenia ludzkości, Bóg przy pomocy swoich aniołów stworzy na Ziemi NOWĄ RASĘ ludzkości. Odporną na wszelkie zarazki i kataklizmy. Zanim nie powstanie ta RASA, nie dojdzie do masowego ataku na Ziemię, ponieważ zginęliby wszyscy.

Widzę, że historia zatoczyła koło. Zanim Noe nie przygotował się, nie nastąpił potop. Kiedy Noe został doskonale przygotowany na nadchodzący kataklizm, wtedy ten kataklizm nastał. Dzień po dniu, dzień po dniu Ziemia została zalana wodą, a ci, co nie byli odpowiednio przygotowani do nowego rodzaju kataklizmu, jaki jeszcze nie był na Ziemi, wyginęli. Dla ówczesnych Noemu, wiadomość o tym, że z góry, z nieba będzie spadała woda była absurdalna i wywoływała salwy śmiechu i drwin. Pewnie myśleli, że Noe zwariował. Wtedy był taki klimat, że nie padały deszcze tylko rosa zwilżała ziemię, a woda była widziana tylko w rzekach, morzach i ocenach. Woda w górze, na niebie to był absurd. Dzisiaj taka wiadomość nie robi na nas wrażenia. Z DOŚWIADCZENIA wiemy, że tak jest. Jesteśmy w trakcie realizacji planu stworzenia NOWEJ RASY ludzi, odpornej na zarazki, kataklizmy oraz na ingerencję z kosmosu.
O NOWEJ RASIE mamy zapisane w Biblii tak:

Objawienie Jana 7:3, Biblia Warszawska
Nie wyrządźcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, dopóki nie opatrzymy pieczęcią sług Boga naszego na czołach ich.

Opatrzenie pieczęcią na czołach. Wyjaśniono mi, że jest tu mowa o NADŚWIADOMOŚCI. Chrystus jest NADŚWIADOMOŚCIĄ. Jest to silna boska świadomość, która jeśli natrafi na ludzką prymitywną świadomość chętną do asymilacji, wtedy ludzka świadomość zostaje przemieniona. NOWA RASA będzie miała odmienną świadomość, tzw. „pieczęć na czole”.
NADŚWIADOMOŚĆ rządzi wszelką świadomością i energią.
Opiszę przykład działania takiego rodzaju NADŚWIADOMOŚCI w następnym wpisie pt. MATERIALNI SYNOWIE BOGA.

NOWĄ RASĘ będą przygotowywać aniołowie Boga. Dopóki NOWA RASA nie powstanie, nie dojdzie do żadnych kataklizmów. Kiedy NOWA RASA będzie gotowa i odporna na wszelkie zmiany, wtedy one nadejdą i ci, co nie zostali przygotowani, po prostu zostaną zmieceni, jak zmiata się błoto z ulicy. Potem już aniołowie zagłady skupią się tylko i wyłącznie na ludziach bez pieczęci.

Objawienie Jana 9:4, Biblia Warszawska
I powiedziano im, aby nie wyrządzały szkody trawie, ziemi ani żadnym ziołom, ani żadnemu drzewu, a tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Bożej na czołach.

Zostaną tylko „opieczętowani” i oni zostaną znowu zmodyfikowani genetycznie z istotami z niebios.
Mamy to tak zapisane w Biblii:

List do Efezjan 1:10, Biblia Warszawska
Tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w nim,

Podwaliny pod NOWĄ RASĘ na Ziemi Jezus zaczął tworzyć już kiedy sam tutaj żył.
Ewangelia Jezusa Chrystusa, kiedy był na Ziemi, była bardzo prosta, mówiła:
KRÓLESTWO NIEBIOS przybliżyło się do ludzi, jest dostępne poprzez uwierzenie w synostwo Boskie,
wszyscy ludzie są dziećmi Boga, wystarczy w to uwierzyć, a ta wiara zmieni świadomość ludzkości.
Mówił, że Bóg kocha wszystkich ludzi bez wyjątku, więc nie ma powodu kryć się przed Bogiem.
Wszelki lęk przed Bogiem jest wynikiem wyobcowania, wynikającego z braku wiary, że jest się synem Boga.
Po prostu nie ma w tym żadnej magii. Bóg nie jest krwiopijcą, żądającym zadośćuczynienia w postaci ofiary ze swojego syna na krzyżu. Takie rozumowanie, że Bóg żądał ofiary już świadczy o odłączeniu świadomości ludzkiej od Boskiej.
W całej Ewangelii chodzi głownie o zmianę świadomości w NADŚWIADOMOŚĆ.
Jeśli to widzicie to znaczy, że jesteście na drodze życia.

Ew. Mateusza 7:14, Biblia Warszawska
A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują.

Widzicie, jak można te same wersety biblijne rozumieć.
Ważne, by je widzieć tak jak je widzi Bóg, bo On jest ich stwórcą i wykładowcą.

Ks. Izajasza 55:9, Biblia Warszawska
Lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Jak widać z powyższych wersetów, sami tego nie dokonamy, jest to niemożliwe. Dlatego Bóg posłał nam pomoc w postaci swojego Syna, który posługuje się potężną rzeszą istot niebiańskich, które mają nas przygotować do nadchodzących wydarzeń. Wielu, nie rozpoznających Boga ani Jego Syna, oraz całego KRÓLESTWA NIEBIOS, drwi sobie z aniołów i z jakiegoś powodu twierdzi, że aniołowie są im obcy i nie potrzebni, bo oni są prowadzeni przez Ducha Świętego, do nich mówi Bóg i mają tylko jednego pośrednika do Boga, Jezusa Chrystusa. No i to prawda, że Jezus jest JEDYNYM pośrednikiem pomiędzy ludźmi a Bogiem, ale zapominają, że Jezus utożsamia się ze swoimi legionami aniołów, którzy działają pod przewodnictwem Jego Ducha Prawdy i reprezentują Go osobiście na Ziemi. Więcej, Jezusa reprezentują WŁADZE I MOCE, a to są jeszcze potężniejsze klasy istot duchowych.

1 List Piotra 3:22, Biblia Warszawska
Który wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Bożej, a poddani mu są aniołowie i zwierzchności, i moce.

To właśnie ci aniołowie pieczętują czoła, przekształcają świadomość w NADŚWIADOMOŚĆ, a ta jest odporna na wszystko, ponieważ jest to rodzaj wyższej ŚWIADOMOŚCI, jakim posługuje się i jest nią sam Chrystus.
NOWA RASA będzie świadomością czynić to, co czyni się teraz w pocie czoła. Nie będzie potrzebować telefonów komórkowych do kontaktu ze sobą. Pojazdów do poruszania się. Coś takiego jak choroby znikną, bo nie będą miały do swojego rozwoju środowiska.
Wtedy można będzie powiedzieć, że Bóg otarł łzy z oczu ludzi.

Objawienie Jana 21:4, Biblia Warszawska
I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.

Analogicznie jest z dzieckiem, które z jakiegoś powodu płacze, ryczy i smarki mu ciekną z nosa, bo uwierzyło w jakąś wiadomość. My rodzice tak ocieramy dzieciom łzy z oczu, że kiedy płaczą, tłumaczymy im nasz sposób myślenia i wtedy w dziecku powstaje nowa nadzieja, i przestaje płakać i już się cieszy. W ten sposób ocieramy mu oczy z płaczu i tworzymy uśmiech na buzi. Po prostu przedstawiamy im nasz sposób myślenia, zmieniamy im chwilą świadomość, a przestają płakać i zaczynają się śmiać, bo uwierzyły w naszą wiadomość.
No właśnie tacy mamy być, jak dzieci.

Ew. Łukasza 18:17, Biblia Warszawska
Zaprawdę, powiadam wam, kto nie przyjmuje Królestwa Bożego jak dziecię, nie wejdzie do niego.

Zmiana osobowości poprzez wyższy poziom świadomości, zbudowanej na bezkrytycznym, niczym nie zahamowanym ani ograniczonym kontakcie z Bogiem.

Nie istnieje żadna przeszkoda, która uniemożliwiałaby szczerze wierzącemu człowiekowi stały kontakt z Bogiem.

Wszelkie inne poglądy na ten temat z pozoru wyglądają na pobożne czy słuszne, ale ich owocem jest dystans i wyobcowanie człowieka wobec Boga, a to już nie jest czynienie woli Boga, którą objawił poprzez misję ziemską swego Syna.

Ew. Mateusza 7:20, Biblia Warszawska
Tak więc po owocach poznacie ich.

Otworzą się nowe, do tej pory niedostępne możliwości i ujrzymy to, czego serce nie odczuło, ani na myśl nie przyszło, ujrzymy to, co jeszcze oko ludzkie nie widziało. Takie jest dziedzictwo, przeznaczenie NOWEJ RASY, czyli ludzkości o zmodyfikowanej świadomości.
Widzicie ten plan przywrócenia nas do pierwotnego stanu, sprzed upadku świadomości, który to upadek wprowadził nas w czasy mroku nieświadomości?
Ja go widzę coraz wyraźniej i widzę, że nie tylko przywrócenie do pierwotnego planu, ale i coś więcej jest szykowane. Nowy rodzaj, NOWA RASA Synów Bożych.
W ten plan Boga pragną wejrzeć mieszkańcy niebios.

1 List Piotra 1:12, Biblia Warszawska
… a są to rzeczy, w które sami aniołowie wejrzeć pragną.

Oni też są w trakcie przemiany.

Reklamy

AKCELERATOR

Trzy kilometry od mojego miejsca zamieszkania jest nowe, ogromne, okazałe centrum technologiczne. Na uboczu tego kompleksu stoi niski, niepozorny budynek. Kiedy go zobaczyłem pierwszy raz, jakieś trzy lata temu, doznałem bardzo dziwnej reakcji w moim ciele. Poczułem jak coś w moim organizmie ożywa, jakby miliony włosków pod skórą się podniosło i ukierunkowało na ten budynek, jak magnes działający na opiłki metalu. Wtedy, pod wpływem tak silnego bodźca, doznałem chwilowej wizji. Zobaczyłem piękny słoneczny dzień. Wiedziałem, że to jest piątek tuż przed końcem pracy. Stałem na parkingu tego budynku. Przede mną na parkingu stało bardzo dziwne nieznane mi do tej pory urządzenie, które było obsługiwane przez 4 pracowników. Urządzenie wyglądało jak  4 pionowe rury, zbiorniki o średnicy 50 cm połączone ze sobą w odstępie 1 m, i tworzyło kwadrat. Pomiędzy rurami było jakby silne pole jakiejś świecącej energii wydającej głuchy dźwięk buczenia. Pracownicy coś tam robili z tym urządzeniem. Budynek był po prawej stronie i spojrzałem w jego stronę. Okna ma pionowe, ogromne, przyciemniane. Zobaczyłem za jednym z okien 2-ch ludzi, jak rozmawiają ze sobą i cieszą się, że już jest piątek, tuż przed weekendem. Jakbym był przy nich, słyszałem jak opowiadają sobie, co będą robić w weekend. Wtedy nagle usłyszałem wzmożone, szybko rosnące buczenie urządzenia (buczenie podobne do dźwięku mieczy świetlnych na „Gwiezdnych Wojnach”). Zobaczyłem jak pracownicy rozbiegają się każdy w inną stronę. Zobaczyłem jak dwaj ludzie, stojący w budynku, nagle obracają się w kierunku urządzenia. Widziałem bardzo wyraźnie ich twarze. Poczułem ich przerażenie. Widziałem ich myśli o tym, że nie będzie weekendu, że już nie zobaczą rodzin, że to już koniec. Oni już byli świadomi. Ich myśli były błyskawiczne. Nastąpiła głucha cisza i potężny głuchy wybuch urządzenia, a potem dotarła fala dźwięku. Wszystko zostało zniszczone. Wizja się skończyła. Od trzech lat bardzo często chodzę na spacer do tego kompleksu. Przechodzę obok tego budynku. Widzę te okna, te same biurko i meble. Jak podchodzę do miejsca, gdzie w wizji stało urządzenie, to aż ciarki mnie przechodzą. Bardzo lubię przebywać w tym miejscu. Wyczuwam tam silną energię, jaką lubi moje ciało. Po takiej dawce energii wracam do domu zawsze zadowolony. Moja żona i znajomi znają moje upodobanie oraz moje doznanie w związku z tym budynkiem. Piszę to dlatego, że niedawno z gazety dowiedziałem się, że ten niepozorny budynek jest wejściem do ogromnego bunkra zbudowanego ze specjalnego betonu. Ściany mają grubość 2 metry. Brama wejściowa do bunkra waży 14 ton. Jest tam umieszczony „Akcelerator elektronów w służbie B+R”. Jest to przemysłowy wysokoenergetyczny liniowy akcelerator elektronów. W akceleratorze emituje się z działa elektronowego elektrony i rozpędza do prędkości światła, kiedy uzyskają taką prędkość, następuje grupowanie elektronów w paczki o jednakowej energii, które później skupia się w ognisku tworzącym wiązkę. Wtedy dochodzi do niewyobrażalnych, nieograniczonych możliwości wykorzystania tego urządzenia. Urządzenie może badać przedmioty o wadze do 5 ton. Urządzenie emituje wiązkę elektronową skierowaną na badany przedmiot i po chwili wszystko jest jasne. W ten sposób wiadomo jaki jest skład przedmiotu. Widzi się wszystkie jego słabe punkty. Do tej pory trzeba było rozbić np. kamień, by zbadać jego środek, teraz nie trzeba. Wystarczy, że urządzenie „spojrzy” na przedmiot swoim „wzrokiem”, czyli wiązką elektronową i wszystko jest jasne. Chwalą się, że jest to bezinwazyjne, nieniszczące badanie. Urządzenie nie tylko „widzi” makroskopowe wewnętrzne struktury np. spawów, może także zmieniać kolor kamieni, diamentów itd. Może także sterylizować materiały medyczne i konserwować pokarm. Możliwości są ogromne. Ludzkość dochodzi do coraz to większych technologii, które z pozoru wyglądają jak magia, ale tylko z pozoru.

Kiedyś jedna z istot światła powiedziała mi:
„Przed wami jest jeszcze do odkrycia wiele nieznanej technologii Boga, którą dzisiaj widzicie jako moc i cuda, a to wszystko jest wytłumaczalne i logiczne. To są nieznane wam technologie, jakimi posługują się niebiosa. Nikt wam nie liczy włosów na głowie, włos po włosie. My liczymy „patrząc”. Dzięki technologii niebios, patrząc na was błyskawicznie wiemy ile macie włosów na głowie, więcej, widzimy całe wasze ciało na wskroś. Wiemy o was więcej niż wasze obecne urządzenia wam mówią, „widzimy” wasze choroby zanim je odkryjecie. Wszystko to wiemy dzięki poznaniu Boga, a Jego poznając poznajemy Jego organizm, Jego technologię”.

Ew. Mateusza 10:30, Biblia Warszawska
Nawet wasze włosy na głowie wszystkie są policzone.

Wracając do kompleksu, to oficjalnie chwalą się, że całe promieniowanie urządzenia zostało praktycznie zredukowane do zera i nikt nic nie powinien nawet poczuć.
Kiedy czytałem artykuł o tym miejscu i urządzeniu, i ich zapewnieniu o braku promieniowania, wtedy towarzysząca mi niewidzialna istota powiedziała:
„Oni są krótkowzroczni. Urządzenie emituje promieniowanie dla nich w ogóle niewidoczne, ponieważ nie spodziewają się go, bo nie poznali jeszcze większych technologii. Dowodem tego jest twój organizm, który reaguje na te promieniowanie. Mikrocząsteczki twojego organizmu nie reagują na promieniowanie, jakie oni zredukowali, ale reagują na promieniowanie, jakiego oni nie widzą. Te promieniowanie, kiedy bombarduje twoje mikrocząsteczki, wtedy uruchamia tunele czasoprzestrzenne i dzięki temu możesz zobaczyć, przez tą cenną chwilę szoku twojego umysłu, przyszłość. Kiedy umysł otrząsa się z takiego szoku i wraca do podstawowej, stałej świadomości, wtedy kończy się twoje wejrzenie w niebiosa. Po prostu ta nieuregulowana świadomość niszczy, tłamsi ten wspaniały kontakt z Bogiem. Kiedyś to zrozumiecie, każdy z osobna i uzyskacie takie możliwości trwania w Bogu. Na razie cieszcie się tym, co macie i tym, że całe niebiosa pracują nad przywróceniem was do obwodów Ducha. Przeżywacie wspaniałą przygodę odkrywania Boga na drodze cennych doświadczeń.”

POZA NASZYM WZROKIEM

Są ludzie, którzy uważają, że jeśli czegoś nie widzą, to to nie istnieje. Mówienie im o istotach duchowych wywołuje u nich drwiny lub uśmiech pobłażania. Uważają, że są racjonalni i trzeźwo myślący.
W świetle ostatnich odkryć naukowych ci ludzie, trzymający się swoich poglądów, uważani są przez naukowców za krótkowzrocznych, ograniczonych, bezmyślnych, a ogólnie za głupich i zacofanych.
Dzisiejsza nauka poszła tak daleko, że momentami, jak dowiaduję się o nowych technologiach, to jestem mocno zaskoczony i zadaję sobie pytanie: skąd ci ludzie mają takie pomysły.
Dwa kilometry od mojego domu jest ogromne centrum naukowe. Pracuje się tam nad oszałamiającymi technologiami. Opiszę to, co tam się dzieje w następnym temacie pt. AKCELERATOR.
Dzisiaj chcę skupić się na oglądaniu światów, poza zdolnością naszego organizmu.
Nasze oczy wychwytują wiązki światła o pewnym ograniczonym zakresie. Przekaz trafia do obróbki, do mózgu. I tak naprawdę widzimy mózgiem. Nasz wzrok widzi tylko pewien zakres światła. Poza tym zakresem nic nie widzimy. Jednak współczesna nauka używa specjalnych nadfioletowych kamer, obiektywów i wtedy zaczynamy widzieć, że w koło nas tętni życie.

Ostatnio oglądałem dokumentalny film mówiący o tym, że różnego rodzaju agencje rządowe czy poza rządowe świata oglądają w ten sposób tzw. UFO. Oglądałem film nagrany w ultrafiolecie i normalną kamerą, która widzi tak samo, jak widzi nasz wzrok. Na normalnej kamerze było widać kosmos, kawałek Ziemi i satelitę, który zerwał się ze stacji i nic więcej. Na kamerze, nagrywającej w ultrafiolecie, wyraźnie widać ponad 25 latających ogromnych dysków, tzw. UFO. Oglądałem filmy, nagrane w ultrafiolecie, przedstawiające eskadry UFO latające w różnych szykach. Po trajektorii lotu poznać, że nie jest to przypadkowy ruch. Zmieniają położenie, przyspieszają, zwalniają, zmieniają kurs, widać, że to wszystko jest sterowane przez inteligencję. Widziałem film pokazujący przelot przez atmosferę kilkudziesięciu UFO, zmierzających w kosmos. Wygląda na to, że mamy ogromne towarzystwo. Mówi się, że odnotowuje się nasilenie manifestacji UFO. Ja jednak widzę, że to my ludzie mamy coraz lepszy sprzęt i dzięki temu widzimy więcej. Mikroskop umożliwia nam podglądanie świata mikrobów. Ultrafiolet pozwala widzieć to, co jest niedostępne dla naszego wzroku, a jest obok nas. Uzbrajamy wzrok mikroskopem jeśli chcemy widzieć mikroby, a jeśli chcemy widzieć to, co nas otacza w skali makro, a czego nie widzimy, uzbrajamy wzrok w ultrafiolet. I widzimy coś więcej i więcej. Ci „racjonalnie i trzeźwo myślący”, którzy wierzą tylko w to, co widzą, jeśli chcą być uczciwi, muszą zweryfikować swoje poglądy.

W ostatnich dniach, po połączeniu doświadczeń i obserwacji z ostatnich 2-3 lat, jasno wyklarował mi się podział istot światła na 3 rodzaje-formy życia. Na dzień dzisiejszy widzę, że my jesteśmy istotami materialno-duchowymi z przewagą materii. Takimi też istotami są mieszkańcy innych planet, żyjący w czasie i przestrzeni. Tzw. kosmici, poruszający się w bardzo szybkich pojazdach, wyraźnie robiący na Ziemi pewne doświadczenia i badania. Są takimi samymi ludźmi jak my. Różnimy się znacznie lub nieznacznie wyglądem.
Druga grupa istot żywych to istoty duchowo-materialne z duża przewagą duchowości. Z dnia na dzień zmienia mi się pojęcie duchowości. W innym czasie opiszę czym jest duchowość. Na pewno nie jest tym, co uznają tradycyjne kościoły. Te istoty duchowo-materialne są praktycznie dla naszego wzroku niewidzialne, ale jeśli zechcą, mogą użyć odpowiedniej techniki i będziemy ich widzieć.
Trzecia grupa żywych istot to duchy. Jak na razie, jest to poznany przeze mnie najwyższy poziom życia.
Widzimy światłem o ograniczonym spektrum.
W Biblii mamy opisane takie zdarzenie, otóż w pewnym mieście przebywa prorok ze swoim sługą. Miasto zostaje otoczone przez wojska wroga. Ludzie wpadają w panikę i sługa proroka też wpada w panikę. Jedynie prorok zachowuje spokój i zwraca się z prośbą do Boga, by „otworzył oczy” jego słudze i wtedy sługa widzi coś, co do tej pory nie było dostępne jego wzrokowi. Mamy to tak opisane:

2 Ks. Królewska, Biblia Warszawska
6:14  Wtedy wyprawił tam konnicę i wozy wojenne, i znaczny oddział wojska i ci, wyruszywszy nocą, otoczyli miasto.
6:15  A gdy wczesnym rankiem sługa męża Bożego wstał i chciał wyjść, oto miasto otaczało wojsko, konnica i wozy wojenne. Rzekł więc jego sługa do niego: Biada, panie mój! Jak postąpimy?
6:16  A on odpowiedział: Nie bój się, bo więcej jest tych, którzy są z nami, niż tych, którzy są z nimi.
6:17  Elizeusz modlił się tymi słowy: Panie, otwórz jego oczy, aby przejrzał. I otworzył Pan oczy sługi, i przejrzał, a oto góra pełna była koni i wozów ognistych wokół Elizeusza.

To, co widzimy, opisujemy na tym poziomie, na jakim jesteśmy. Dawny prorok, widzący helikopter w locie, opisał go jako ogromną ważkę. Dzisiaj pewnie byśmy, widząc takie konie i wozy ogniste, powiedzieli: „widziałem lśniące, połyskujące, latające talerze, było ich takie mnóstwo, tak, że jeden zasłaniał drugiego”.
Dla ówczesnego człowieka zostało to, co widział, odczytane jako konie i rydwany.
Oglądałem film, na którym widać, że zanim ukształtowało się pojęcie „latający talerz” ludzie, którzy widzieli te tzw. talerze, mówili o nich różnie. Kobiety mówiły, że widziały ciasto lub placek tortu. Mężczyźni, że widzieli świecące gładkie tarcze.
Duch mnie uczy, że to, co widzimy i poznajemy, opisujemy na tym poziomie, na jakim sami żyjemy.
Gdybym się cofnął do tyłu, do lat 70-tych i mówił publicznie, że muszę się zresetować, bo zawiesiłem się lub uaktualnić, zdefragmentować dysk (mózg) itp., to ówcześni ludzie, by mnie nie zrozumieli. To, co dla nas jest jasne i w mig pojmujemy, bo w tym środowisku żyjemy, dla poprzednich pokoleń byłoby postrzegane jako dziwactwo, coś niezrozumiałego.

Na podstawie powyższego przykładu proroka i jego sługi oraz innych przykładów, zapisanych w Biblii, zrozumiałem, że nasze ciało ma wszelkie możliwości. Z jakiegoś powodu jesteśmy bardzo ograniczeni. Mamy pewne funkcje wyłączone i musimy się sztucznie wspomagać. Np. telefon komórkowy z czasem pewnie odejdzie do lamusa, bo nauczymy się, a raczej wrócimy do pierwotnej możliwości komunikacji przez myśli.
Ja na przykład nie używam kompasu. Gdziekolwiek bym się znalazł, trafnie określę położenie kierunków świata. Nie ma w tym magii. Po prostu w naszych ciałach są mikrocząsteczki, reagujące na pola magnetycznie. Wyczuwam ich ruch i reakcję na pole magnetyczne bieguna północnego. Kiedy się obracam, czuję jak podnoszą się lub opadają, obracam się i one jakby podnoszą się, jak włos stający dęba na rękach, nastraszają się w kierunku północy i dzięki temu wiem, gdzie jest północ, więc logiczne, że wiem, gdzie są pozostałe kierunki świata. Mamy mnóstwo zdolności, ale zaganiani, zmartwieni, zatroskani lub skoncentrowani na tym tu i teraz, zagłuszyliśmy sygnały, jakie daje nam nasze ciało i nie umiemy ich odczytać. W tej kwestii jesteśmy ślepi lub krótkowzroczni.

Wiem i widzę to wyraźnie, nie jesteśmy sami na tej Ziemi. Tutaj przebywają całe korpusy, oddziały różnorodnych istot, które są poza zasięgiem naszego ograniczonego wzroku.
Kiedy to sobie uświadomimy i zachowamy spokój ze świadomością, że jesteśmy dziećmi Boga, Stwórcy wszechrzeczy, i jesteśmy w trakcie wstępnego przygotowywania do prawdziwej szkoły życia, wtedy wszystko nabiera innego wymiaru. Co z tego, że może wyprzedzają nas o wieki, to jest nieistotne. Nie ulegam niskim pobudkom dorównywania innym, bo wiem, że jeśli to się stanie moim celem, to biedny jestem, jeśli osiągnę ten cel. Osiągnę ten cel i więcej, ale nie z takich niskich pobudek.

Wszyscy ludzie na Ziemi mają Ducha Prawdy. To jest boska cząstka, przejawiająca się w rozumie. Jednak nie wszyscy mają następnego boskiego Ducha, Ducha Świętego. Prawdziwego dawcę życia, ożywiającego i uaktywniającego intuicję, zmysł duchowy, wnikliwość, zrozumienie.
Przede wszystkim boski Duch Święty, jeśli jest w nas, to oznacza, że już żyjemy na wieki, bo zostaliśmy ożywieni i nie zaśniemy po naszej śmierci cielesnej, w oczekiwaniu na apel rozliczenia na koniec tego projektu.

Zanim spotkałem się osobiście z tym Duchem Świętym, byłem nieświadomy tego, że byłem przygotowywany, uzbrajany w świadomość i rozum, na odpowiednim poziomie, by ten Duch mógł wylądować w moim umyśle i obdarzyć mnie swoją inteligencją.

Między innymi też dzielę się z wami tym, co przeżywam i jak to przeżywam, bo to poszerza wasze horyzonty i daje głębsze zrozumienie, a te są ostatnim stadium umysłu, gotowego do kontaktu z Duchem Świętym. On was sam pouczy kim jest. Na pewno, zaręczam wam, nie jest to Duch Święty, jak Go widzą ortodoksyjni chrześcijanie. To jest tylko taka sama nazwa, tak samo jak nasz sąd i sąd niebios. Ta sama nazwa, a przepaść ogromna. Poszerzajmy wzrok. Pozwala nam się widzieć coraz więcej, a to zmienia nasze postrzeganie świata.
Więcej rozumiemy, więcej stajemy się świadomi i coraz bardziej zaczynamy panować nad materią. Stajemy się powoli istotami duchowymi.

WYŻSZE ISTOTY

Spędzam coraz więcej czasu na obserwacji naszego lokalnego świata, ponieważ w moich osobistych kontaktach z istotami wyższymi, pochodzącymi z doskonalszych duchowo, intelektualnie i umysłowo światów, muszę weryfikować moje dotychczasowe pojęcia. Dla mnie, na tym poziomie mojego poznania, są to dziwne istoty. Zaobserwowałem, że ich procesy myślowe są kompletnie nie podobne do naszych. Ich wartości czy zasady, jakimi się kierują, są dla mnie czasami tak zaskakujące, a czasami, patrząc poprzez moje pojęcie dobra i zła, wydają mi się być czymś gorszącym mnie, czymś nawet złym. Jednak wiem, czuję to, jestem tego świadomy, że oni mają rację. To ja mam chory wzrok moralny, intelektualny i duchowy. Widzę, że im bardziej odzyskuję wzrok, tym bardziej uświadamiam sobie, że jestem krótkowzroczny.
W Biblii jest zapisany taki werset:

Ks. Kaznodziei Salomona 5:7, Biblia Warszawska
Jeżeli widzisz, że w kraju ubogi jest gnębiony i że prawo i sprawiedliwość są gwałcone, nie dziw się temu, bo nad wysokim czuwa wyższy, a jeszcze wyższy nad tamtymi.

Kiedyś wytłumaczono mi, że „wyższy” i „jeszcze wyższy” jest tu mowa o hierarchii niebios, o wyższych istotach, które nadzorują, zarządzają realizacją gigantycznego planu Boga. Wychowuje się nas na tym świecie. Jednostki, rodziny, społeczeństwa i państwa są w stanie ciągłego przeobrażania osobowości. Wyższe istoty, niewidzialne dla nas, mają wpływ na nasz bieg życia, historii, kulturę cywilizacji i poziom moralny społeczeństwa.
I z doświadczenia osobistego wiem, że ich działalność, postrzeganie oraz używane środki, narzędzia do wykonania tego planu, nie są dla mnie tak oczywiste do zaklasyfikowania, czy są na pewno dobre czy złe.
Po prostu zaczynam milczeć. Im więcej widzę, tym bardziej cichnę. Staram się zachować spokój i szukam, ustawicznie szukam Boga. Bo co Go częściowo znajdę, to pojawiają się sytuacje nowe, coraz bardziej dziwne, i muszę zaktualizować poznanie Boga, odpowiednio do nowej sytuacji.

W ten sposób, z dnia na dzień, inaczej już rozumiem pojęcia takie, jak: prawość, nieprawość, godny, niegodny, święty, nieczysty, dobro, zło itp.
Nie są to dla mnie już tak oczywiste pojęcia, jak je do tej pory widziałem, a widziałem po części je tak, jak widzi je nasze społeczeństwo.

Modliłem się i nawiązałem rozmowę z taką wyższą istotą. Poruszyłem pewne interesujące mnie kwestie.
W trakcie rozmowy, istota wypowiedziała się tak, że przestałem zadawać pytania, ponieważ zostałem zaszokowany.
Tak jak pisałem wcześniej, wobec tych istot jesteśmy bezbronni. One nie dość, że są niewidzialne dla nas, to jeszcze wyraźnie wpływają, poprzez dane im pewne możliwości, na naszą cywilizację. Jeśli dzieje się teraz coś, co w przyszłości zaszkodzi realizacji nadrzędnego, gigantycznego planu Boga i istnieje obawa, że dojdzie do wyraźnego odstąpienia lub opóźnienia, wtedy „niebiańscy aniołowie”, poprzez swoje metody, korygują sytuację. Nie zawsze reagują, czasami patrzą w milczeniu i są jakby obojętni na to, co się dzieje. Kierują się jakimiś zasadami czy prawami, na razie nie zrozumiałymi dla mnie. Reagują wtedy, kiedy mi się wydaje, że nie zareagują, a kiedy jestem pewien, że zareagują, oni nie reagują.

Już dawno zauważyłem, że ich stosunek do tzw. narodu wybranego jest całkiem inny niż u nas chrześcijan. Te istoty patrzą na ten naród z irytacją. My patrzymy na ten naród jako na wykładnię czasu.

Wracając do mojej rozmowy, istota powiedziała mi:
„Czy wiesz, że gdyby nie było holokaustu, to ty dzisiaj nie byłbyś przedsiębiorcą”.

Spojrzałem na tą istotę i zbaraniałem. Ona mówiła całkiem poważnie i zrozumiałem, że oni to zaplanowali, to, co jest uznawane przez nas za zło. Wtedy istota przypomniała mi, że dawno temu, kiedy zlepek plemion i ludów został wyprowadzony przez wyższe istoty z Egiptu, po demonstracji siły i możliwości Boga, wtedy aniołowie prowadzący, reprezentujący Boga, śmiało i bez mrugnięcia oka nakazali tym ludziom mordować, zabijać kobiety, dzieci, mężczyzn i bydło, należące do narodów, przez jakie będą przechodzić. Znałem tą historię od lat, ale jakoś tam pomijałem, nie szukałem wyjaśnienia: dlaczego ten tak „święty”, „wybrany” naród zabijał, mordował i palił to, co spotkał na drodze. Potem w tej samej Biblii czytałem o Dawidzie. Przecież z dzisiejszego punktu widzenia to był morderca i zbrodniarz wojenny. Dzisiaj stanąłby przed trybunałem i odpowiadał za zbrodnie wojenne. Biblia go przedstawia jako męża bożego.

Jak to zrozumieć, że te same istoty tak różnie postępują. Z ich perspektywy wieczności i tego, że nikt nie ginie, jest to widziane inaczej. Dla nas jest to nieodwracalna tragedia. Dla nich jest to tylko przegrupowanie pewnej części ludzi. Jest to wyłączenie, zwolnienie z tej sceny, tego aktu. W ten sposób, poprzez holokaust, oni zmienili układ sił w Polsce i nie tylko. Pokazano mi, że gdyby nie te wydarzenia, to ten „naród wybrany” dzisiaj by opanował wszelkie dziedziny gospodarcze i polityczne. Więcej, pokazano mi, że jest to naród na razie tak skoncentrowany na sobie, egoistyczny i nie liczy się z innymi narodami. Dlatego jest trzymany w ciągłym stanie aktywności. Nie jest im dane wytchnienie, bo gdyby mieli to wytchnienie, to przyszłyby im do głowy niewłaściwe myśli i od razu by przystąpili do realizacji ich, a to na pewno zaszkodziłoby realizacji planu Boga oraz pozostałej ludzkości. Tak samo ludzkości nie daje się dużo wolnego czasu tylko obarcza mozołem, bo nie wiemy jak żyć w wolnym czasie. Nie umiemy żyć, mając więcej wolnego czasu. Dlatego stopniowo, powoli, pokoleniami, w miarę rozwoju intelektu, zwiększa się czas wolny od pracy.
Więcej, dowiedziałem się, że dzisiejsze poszanowanie jednostki i praw każdego człowieka jest wynikiem II Wojny Światowej. Gdyby nie ta wojna, to pewnie nie doszlibyśmy jeszcze do stworzenia takich praw i świadomości ludzkości. Tam, gdzie tej wojny nie było, nie ma takiego poszanowania dla jednostki jak w Europie. I to nie w każdym państwie europejskim doszło do takiej przemiany wartości, ale w większości doszło i to dzięki wojnie. Pierwsza wojna nie odniosła takiego skutku jak druga wojna. Wojny powstały, bo nie było szacunku do życia jednostki. Ludzkość to zrozumiała i ustanowiła prawa szanujące jednostkę, gwarantujące nietykalność oraz międzynarodową odpowiedzialność za łamanie praw człowieka.
Dzisiaj Filipiny i okoliczne państwa cierpią, bo wyższe istoty planują wychować ludzkość tak, by wzajemnie bezinteresownie sobie pomagała. By jeden dźwigał problemy drugiego. Już nie jest to sprawa tylko Filipin, to już jest sprawa tej części ziemskiej cywilizacji, która o sobie mówi pierwszy świat.
Widzę wyraźnie, że mamy nad sobą niezwykłych wychowawców, niepojętych nadzorców i opiekunów.
Na tym naszym poziomie poznania prawości i nieprawości są bardzo trudni do pojęcia i zrozumienia.
Oni wiedzą jak zbudowany jest człowiek. Z czego się składa. Wiedzą, że świadomość nigdy nie ginie. Ciało niszczeje, ale wierna kopia – zapis naszego kodu osobowości jest pilnie strzeżony i jest niemożliwe, żeby uległ zniszczeniu zanim dojdzie do sądu ostatecznego, jaki zawsze jest powoływany jako zakończenie pewnego szkolenia.

Oni żyją w wieczności, wolni od wartości ludzkich, od więzów ludzkich, świadomi budowy wszechświata i człowieka. Dlatego dziwią się, skąd w nas takie dziwne zachowanie, że dbamy o jednostki z uszkodzonym umysłem. Oni wiedzą, że w takim umyśle nie zamieszka Duch, więc wg nich powinno się skończyć mechanicznie życie takiej jednostki, by wyzwolić ją z narzuconych nam ograniczeń czasu i przestrzeni. My widzimy to inaczej. Dla nas jest to humanitarne i takie ludzkie, pozwolić żyć aż do śmierci naturalnej. Oni to widzą inaczej. W obliczu wieczności i mechanizmów wszechświata uważają, że taki człowiek nie zginie, że podejmą próbę ponownego umieszczenia osobowości w innym ciele. Dla nas, z naszego bardzo spłaszczonego i ograniczonego punktu widzenia, jest to już koniec. Oni zachowują się jak mechanicy samochodowi, wymieniają uszkodzoną część tak, by auto działało. Mechanicy kasują w komputerze auta błędy i reinstalują system, by silnik, skrzynia biegów i układ hamulcowy działał bez zarzutu. To rozumiemy i nie wpadamy w panikę. Dla nich to właśnie jest tylko taka reinstalacja systemu i kasowanie błędów.
Ostatnio jestem zaskakiwany wieloma ich poglądami i filozofiami.
Wtedy zawsze mi się przypominają słowa Jezusa, jak żył na Ziemi:

Ew. Jana 16:12, Biblia Warszawska
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;

Wg naszych standardów, pewnie się oburzamy i wpadamy w gniew, ale wg ich standardów, to nic złego się nie stało, wszystko idzie zgodnie z planem, wszystko jest ok, na koniec „wypłacimy sobie premię” za wykonanie planu w czasie i na wysokim poziomie.
Kto nie czci prawdy, ten nie zniesie tego, czego Jezus uczy teraz przez swego Ducha, który działa w tych istotach.

Ew.Jana 16:13, Biblia Warszawska
Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi.

Ich moralność, etyka, inteligencja mnie zaskakują.
Widzę to bardzo wyraźnie, są to istoty na kompletnie innym poziomie intelektualnym. Ich procesy myślowe w ogóle nie przypominają naszych.
Oni reprezentują Boga, a ten mówi:

Ks. Izajasza 55:9, Biblia Warszawska
Lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Ich filozofia jest prawdziwa i czysta jak najczystszy diament, ale dla nas jest trudna do pojęcia i wydaję się raczej zła. Jeszcze musimy wiele się nauczyć, zmodyfikować mnóstwo naszych pojęć, zasad itp., zanim staniemy się świadomymi obywatelami niebios.
Uważam, że więcej nie przydarzy mi się taka okazja życia na tej Ziemi i dlatego chcę tutaj nauczyć się jak najwięcej jak się da. Widzę, że brakuje mi mądrości, by to pojąć, dlatego proszę Ojca, by dał mi większą mądrość do pojmowania Jego samego.

List Jakuba 1:5, Biblia Warszawska
A jeśli komu z was brak mądrości, niech prosi Boga, który wszystkich obdarza chętnie i bez wypominania, a będzie mu dana.

Kto nie szuka Boga, a On jest PRAWDĄ, ten sam siebie zwodzi i sam sobie szkodzi.
A wielu już nie szuka, bo wydaje im się, że Go znają i wiedzą co to jest dobro i zło.
Jesteśmy uczniami Jezusa i nigdy nimi nie przestaniemy być, jeśli będziemy chcieli żyć wiecznie.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: