Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Archive for Wrzesień, 2013

ISKRA

Ten temat jest dalszą częścią DEUS EX MACHINE.

Pod pojęciem „niebiosa” rozpoznaję wyższe materialnie i duchowo światy, wyższe intelektualnie, filozoficznie, technologicznie, naukowo. W pewnej części mieszkańcami tych światów są istoty, które uznają, że jesteśmy ich braćmi. Razem tworzymy obywatelstwo wszechświata i całej kreacji w każdej jej formie. Ich zadanie, pasja i najwyższa ekscytująca przygoda to zmierzać krok po kroku do rozpoznania, doświadczenia prawdy i stania się częścią prawdy, a wg nich PRAWDA to BÓG.
I ten Bóg objawia im się w różnorodny sposób.
Mają głęboką moralną świadomość zadania, obowiązku, dźwigania niższych swoich braci do poziomów coraz wyższych, na których można rozpoznać podstawy PRAWDY.
Działają na naszym świecie w tzw. ukryciu.
Nie muszą specjalnie się kryć.
Ludzki fizyczny wzrok łatwo oszukać, a duchowe rozpoznanie jest zaślepione strachem, pychą, ułudą, gniewem, zazdrością, głupotą i tyle wystarczy, by człowiek, posiadający chociaż jedną z tych niskich cech, wad, nic nie widział poza sobą, był ukierunkowany egoistycznie, a to jest gwarancja, że taki człowiek jest ślepy duchowo i krótkowzroczny społecznie.

W Biblii mamy taką Księgę DANIELA.
Jest to tak naprawdę, we współczesnej frazeologii, CHANNELING.
Księga jest przekazem istot niebiańskich dla jednego, wrażliwego na ich obecność, człowieka.
Tym, co najbardziej cechuje tą całą księgę i przekaz, jest informacja, że NIEBIOSA RZĄDZĄ NA ZIEMI JAK CHCĄ I KIEDY CHCĄ.
Władza czy tzw. opieka nad słabymi duchowo i moralnie ludźmi jest im przekazana przez Ojca, który jest PRAWDĄ.

W całej historii ludzkości widać wyraźnie ingerencję niebios w bieg zdarzeń na Ziemi.
Ingerencja, często niewidzialna dla ludzi ukierunkowanych tylko materialnie.
Niebiosa posługują się tzw. ISKRĄ.
Wielki ogień roznieca się od maleńkiej iskry.

Oglądałem film ELIZJUM.
Główny bohater, pod wpływem ciężkiego doświadczenia i ciekawego zbiegu zdarzeń, staje się iskrą, która rozpala ogień i niszczy skrupulatnie zbudowany świat, opanowany przez 1% ludzkości, która pogardza 99% ludzkości, pozostawionej na Ziemi.

To tylko jeden z przykładów.
Historia pokazuje wiele iskier, które zniszczyły systemy „nie do zniszczenia”, władze, mury.
Zgranie się działalności, w tym samym czasie, dwóch ludzi (Wałęsy i Jana Pawła ll), doprowadziło do rozpalenia ognia, który strawił, bez problemu, system komunistyczny.

Dzisiaj słyszałem, że amerykański sekretarz stanu popełnił gafę w sprawie interwencji w Syrii i tą gafę Rosjanie podchwycili jako super pomysł i rozpropagowali na cały świat jako super pomysł USA w sprawie Syrii.

Elokwencja, nie przeciętna inteligencja, błyskotliwość myśli, determinacja, wiara w powodzenie, to są tylko niektóre z całej gamy środków, jakimi posługują się niebiosa, by rozniecać iskry.

W przypadku Syrii wystarczyło wywołać emocje trudne do opanowania dla sekretarza USA i zamierzony efekt gotowy, podany na tacy.

Istoty niebieskie to prawdziwi wirtuozi emocji, mądrości, logiki, wiedzy, wiary itp. itd.
Jak chcą osiągnąć swój cel, to posługują się mądrością i głupotą, zapałem i lenistwem.
Jednemu dają pomysły, a drugiemu odbierają rozum.
Jednemu dają siły, a drugiemu, który ma przegrać, dają niemoc, w zależności od sytuacji.

Głupota wiedzie na manowce, emocje są jak wzburzone fale i trudno je opanować.
Pamiętam niedawny przypadek bardzo znanego polityka, który nagle dostał niepohamowanej chęci na seks i zamiast się opanować, i skorzystać z usług pań trudniących się takimi usługami, to bezmyślnie postanowił uprawiać seks z pierwszą lepszą kobietą i sprawa wyszła na jaw, i jego kariera legła w gruzach.

Kiedy byłem nastolatkiem, świeżo co nawróconym, i rozpocząłem podróż droga rozwoju duchowego, mieszkałem z babcią, która miała 84 lata. Lubiłem pić oranżadę i miałem w domu 16 butelek 0,33 L. Pewnego dnia wróciłem do domu po szkole i okazało się, że babcia w przeciągu 2h wypiła 16 butelek oranżady. Jak zobaczyłem puste butelki, ładnie ustawione w miejscu, gdzie były rano pełne, to zaskoczony tą sytuacją spytałem się babci, gdzie jest moja oranżada.
Babcia powiedziała:

„Siedziałam i nagle przyszła mi ochota na napicie się oranżady. Kiedy wypiłam butelkę, zapragnęłam następnej i następnej. To było tak silne pragnienie i wzrastało razem z piciem.
Nie mogłam się pohamować. Kiedy wypiłam wszystkie butelki, wtedy te przemożne pragnienie odeszło.”

Babcia zmarła na drugi dzień.
Pochowali ją szybko, bo ciało zaczęło puchnąć i woda zaczęła wypływać pod skórą i oddzielała skórę od ciała.

Przekonałem się, że jeśli chodzi o śmierć, wyłączenie człowieka z obiegu na tym świecie, to niebiosa, w wielu przypadkach, są niesamowicie kreatywne. To są prawdziwi wirtuozi chemii, fizyki, biologii itp.
Wymyślili, że dając niepohamowane pragnienie, w ten sposób spowodują, że babcia umrze, bo uznali, że już wystarczy tego życia na tej edukacyjnej Ziemi.

Jeśli chodzi o śmierć, to czasami widzę u nich niespotykane poczucie humoru, jakby prześcigali się w pomysłowości, jeśli chodzi o zakończenie lub przedłużenie życia człowieka na tej Ziemi.

Widziałem jak na sympozjach ateistów dociekliwi dziennikarze zadawali tak głębokie i mądre pytania, że widać było, że są może nieświadomymi kanałami istot duchowych, w celu polemiki z głupotą ateistów.

Np. jedna partia polityczna jest niesamowicie kreatywna, by odeprzeć ataki innej partii lub brakuje im pomysłów.
Ktoś może piąć się po drabinie nieuczciwości, kłamstwa i intryg, by uzyskać swój cel i czasami pojawia się ktoś bardziej kreatywny, co jednym ruchem obala całą tą intrygę, a czasami ten ktoś, co to knuje, tak zapędzi się w swoim knuciu, że sam wpada w swoje własne sieci.

Naukowiec, wykorzystujący nieświadomość słuchaczy i wyglądający wiarygodnie, osiągnąłby cel, ale na sali siedział dociekliwy i bystry kolega po fachu, który potrafił podważyć twierdzenia mówcy.

Nie jesteśmy w stanie sprostać pomysłowości, kreatywności, wiedzy i możliwościom istot niebiańskich.
Sama krótkowzroczność społeczna i duchowa ślepota nas dyskryminują, wszelka intryga, podstęp, plan, obmyślony wielostronnie i na wielu płaszczyznach, legnie w gruzach w obliczu niebios.

Iskrą może być człowiek demaskujący fałsz, poprzez determinację, wiarę, dalekowzroczność.
Iskrą może być każdy z nas.
Siły fizyczne są posłuszne psychice, a ta słucha Ducha, który działa jak chce i kiedy chce.

Tak, w ten krótki sposób, przedstawiłem jak niebiosa rządzą i regulują życiem Ziemi.

Reklamy

DEUS EX MACHINA

Wg wikipedii:

Deus ex machina (łac. bóg z maszyny) – pojęcie wprowadzone do dramatu antycznego przez Eurypidesa. Zsyłał on w swoich przedstawieniach boga z maszyny, który gwałtownie rozwiązywał akcję, aby sztuka nie trwała zbyt długo. Maszyną nazywano specjalne urządzenia mechaniczne, dzięki którym bóg mógł pojawić się na scenie w boskich okolicznościach (był spuszczany z góry na linach). Potocznie stwierdzenie to oznacza wszystkie nagłe zmiany sytuacji, niedające się logicznie wyjaśnić w kategoriach rozwoju wydarzeń.

W znaczeniu alegorycznym oznacza nieoczekiwane pojawienie się Boga.
Mając możliwość wglądu w niektóre planowania naszej ludzkiej drogi rozwoju przez wyższe istoty, którym powierzono wychowanie ludzkości, dowiedziałem się, że są rozważane bardzo poważne zmiany w społeczeństwie ludzkim na Ziemi. Jeden z planów przewiduje, że tak powiem, terapię szokową. Coś niepojętego i trudnego do zrozumienia.
Jest planowana kompletna zmiana układu sił miedzy państwami oraz ponowne odebranie państwowości pewnej grupie ludzi, która dla współczesnego kościoła chrześcijańskiego, a przynajmniej dla jego części, jest wyznacznikiem nadchodzących czasów. Jest tzw. znakiem czasu.
Jeśli ten plan się zrealizuje, to ta część chrześcijaństwa, która opiera się w swoich obserwacjach na tym państwie jako wyznaczniku, dozna głębokiego emocjonalnego i umysłowego wstrząsu.

Bóg działa jak chce i gdzie chce.
Wszystko jest w ruchu.
Przyszłość jest w ruchu.
Takie nagłe wstrząsy mają obudzić część ludzkości z upojenia fałszywą nauką, zabobonnych poglądów, mistycyzmu, przesądów.
Z punktu widzenia niebios jest to działanie dobroczynne dla ludzkości, bo ma skłonić nas ludzi do szukania nowych głębszych prawd, gdyż dotychczasowe zawiodły, rozmyły się w obliczu niepojętych wydarzeń.
Ma obudzić w nas poszukiwanie sensu istnienia.
Wielu będzie mocno zaskoczonych.
Więcej, nawet ci, którzy dzięki darom Ducha, takim jak mądrość i roztropność, znaleźli się w tzw. najbliższym otoczeniu Boga, doznają wstrząsu i będą w szoku:

Ks. Daniela
11:35  Nawet niektórzy spośród roztropnych upadną, aby wśród nich nastąpiło wypławienie, oczyszczenie i wybielenie aż do czasu ostatecznego, gdyż to jeszcze potrwa pewien czas.

Dlatego tak się stanie, bo rozwój osobowości ludzkiej musi przebiegać równomiernie, tak samo jak rozwój wszelkiego ciała materialnego.
Nierównomierny rozwój duchowy jest anomalią i prowadzi do wypaczeń w postaci różnych natręctw religijnych, błędów społecznych, moralnego zagubienia, krótkowzroczności społecznej i duchowej ślepoty.

Takie zdarzenia pokazują na ile jesteśmy przygotowani i wyposażeni w Ducha Boga, by bez lęku i obaw stanąć w obliczu katastrof i niepojętego.

Ks. Sofoniasza 1:14, Biblia Warszawska
Bliski jest wielki dzień Pana, bliski i bardzo szybko nadchodzi. Słuchaj! Dzień Pana jest gorzki!
Wtedy nawet i bohater będzie krzyczał.

Wielu mniemających, że są przygotowani, będzie w szoku, a co dopiero ludzkość ukierunkowana materialnie lub żyjąca w błędnych poglądach duchowych.

Boga nie będzie widać.
On działa w tzw. ukryciu.
Po prostu posługuje się takimi technikami, że trzeba prawdziwego Duchowego wzroku, by widzieć Ducha, jakim jest Bóg.
Nie ma co się łudzić, materialny człowiek nie zobaczy Ducha.
Ducha widzi tylko duch.

Ks. Joba 9:11, Biblia Warszawska
Oto przechodzi koło mnie, a nie widzę go, mija, a nie zauważam go.

Ks. Joba 23:9, Biblia Warszawska
Gdy szukam go po lewej stronie, nie dostrzegam go, gdy się ukrywa po prawej, też go nie widzę.

Deus ex machina, nagłe wkroczenie do akcji Boga, działającego jako wpływ, nie można powstrzymać, to jest mistrz wszelkiej mądrości i doskonałości myślenia przestrzennego i wielowarstwowego. Myśli tak dalekosiężnie, wnikliwie i dogłębnie, że nasze myśli są jakby martwe w obliczu Jego myśli.

Bóg zazwyczaj, do realizacji swojego planu, posługuje się ISKRĄ, o której napiszę za kilka dni.

WARUNKI POSTĘPU

Czytałem dzisiaj  artykuł o sali samobójców. Jest serwer, na którym jest strona internetowa z salami i jedna z sal nazywa się sala samobójców.
Ci, co wchodzili na tą salę jako goście, ostrzegają innych przed zaglądaniem do tej sali.
Ponoć można nie wytrzymać psychicznie.
Takie nastały czasy, i wszelkie badania i analizy alarmują, że społeczeństwo staje się depresyjne, a za kilka lat będzie się mówić o epidemii depresji.
Wszelkie techniki psychologiczne w wielu przypadkach nie pomagają, a tam, gdzie pomagają, to tylko dlatego, że zdepresjonowany człowiek jeszcze ostatkiem sił szuka ratunku dla swojej psychiki.
Autor artykułu opisuje, że na tej sali działają ludzie fałszywi, świadomie sprowadzający innych, słabych psychicznie, w takie rejony psychiki, że kończą samobójstwem.
Jaki trzeba mieć umysł, by czerpać satysfakcję z doprowadzania bliźniego do takiego stanu?
Chodzę ulicami, robię zakupy w sklepach, jeżdżę samochodem. Aktywnie wypoczywam i widzę, w każdej z tych sytuacji, ludzi zmęczonych życiem. Sfrustrowanych, lękliwych, obsesyjnych itd.
Mamy tylko ładne miasta, ulice, samochody, sklepy kolorowe, piękne parki, ale to są tylko materialne twory, po których chodzą ludzie, z pozoru wyglądający na szczęśliwych lub zadowolonych. Niektórzy nie kryją się ze swoimi problemami psychicznymi.
Jest to już przedostatni krzyk, nieświadoma prośba o pomoc.
Wg wyników badań naukowców, za kilka lat czeka nas epidemia depresji.
Czy tak będzie?
Nie wiem.
Wiem za to, że depresja, obsesje, wszelkie choroby psychiki, nieumiejętność radzenia sobie w życiu, brak radości, pozytywnego kreatywnego myślenia jest wynikiem uszkodzonej świadomości.
Bezbożność wg mnie ma inne znaczenie niż nadaje jej kościół chrześcijański.
Uważam, że bezbożny to człowiek bez Boga, samotny, osamotniony.
To właśnie ci ludzie są bardzo dobrym materiałem na depresantów.
Wielu młodych jak słyszy słowo Bóg, to od razu źle sobie to kojarzy i podchodzi do tego pojęcia z wielką kpiną i lekceważeniem.
Dlaczego tak jest?
Ponieważ ci, co się uważają za chrześcijan, przywódcy kościelni i niższe osobistości, same pobłądziły i zdezorientowały się w poznaniu Boga.
Wynikiem takiej dezorientacji jest głoszenie boga martwego.
Zresztą chrześcijaństwo zostało skazane na powolną śmierć.
Taką informacje dostałem kilka dni temu od istot niebios.
Dlatego te tzw. chrześcijaństwo ma takie coraz bardziej nasilające się problemy.

Inspiratorami nowoczesnych technologii, coraz większych zagadnień życia, są niebiosa.
Czynią to w celu stymulacji, zmuszają do poszukiwania zdrowia duchowego, rozwoju świadomości, by podnieść społeczeństwo na wyżyny doskonalszego myślenia.
Jest to sprawa dobrowolna, indywidualna, nikt nie jest zmuszany do rozwoju.
Jeśli ktoś nie chce, to nikt z istot niebiańskich go nie zmusi.

Podstawą rozwoju jest synchronizacja trzech darów, jakie nam przekazuje Ojciec, Duch Święty i Duch Prawdy, który sprawuje służbę dla ludzkości na Ziemi w miejsce Chrystusa Jezusa.

Ojciec daruje nam wiarę, nie wierzenie, ale wiarę, wnikliwość, która jest duchową intuicją.
Duch Święty daruje nam ludziom mądrość duchową, jest to rozumowanie duchowe, inteligencja duszy.
A Duch Prawdy, Duch Chrystusa, który mieszkał pomiędzy ludźmi i doświadczył naszych realiów, daruje nam filozofię duchową, tą samą i jeszcze większą, jaką posługiwał się Jezus podczas swego pobytu na Ziemi.
Chrystus, jako człowiek i Bóg, stanął przed obliczem trudów życia ludzkiego, nie tylko materialnych, ale i duchowych, i pokonał je, dzięki scaleniu swojej świadomości ze świadomością Boga Ojca, który jest doskonały w szachach psychiki.

Wiara – wnikliwa intuicja duchowa, jest wzrokiem, widzi.
Mądrość duchowa rozumie, jest inteligentną wiedzą.
Jeśli pozostaniemy z tymi dwoma darami, to jesteśmy skazani na śmierć, poprzedzoną depresją.
Dwa dary niosą ze sobą wiedzę i potrzebę, pragnienie, ale bez filozofii są one śmiercionośne. Filozofia Ducha porządkuje, oświeca i wyjaśnia, aktywuje te dary jako życiodajne.
Kiedy w człowieku te trzy dary są we wzajemnej korelacji, wtedy taki człowiek może powiedzieć:
Nie samym chlebem żyję, ale żyję każdym słowem Boga.

Sam tego doświadczam.
Widzę to, ponieważ te dary dają mi wzrok, potrafię ocenić sytuację i podjąć właściwe decyzje świadomości, która niszczy wszelką, nawet subtelną, pracę kłamstwa, które próbuje nam wmówić, że jesteśmy sami zdani na samotność.
Nigdy tak nie było.
Nigdy człowiek nie należał do żadnej z istot niebios, a tym bardziej upadłych istot.
Nie ma grzechu pierworodnego, to jest kłamstwo, wypływające z dezorientacji duszy.

Jesteśmy dziećmi Boga Ojca i nigdy nie przestaliśmy nimi być.
Nic nie jest w stanie nas odłączyć od Niego, poza naszą własną decyzją.
On nie obraża się, nie nadyma, zawsze jest dla nas życzliwy.
Wystarczy w to uwierzyć, a padnie wiele mitów i dezorientujacych poglądów, i otworzy się szansa na rozwój duchowy, który w pewnym momencie swojego stadium rozpoczyna panowanie nad pełnią.
Do takiej świadomości przybliżają się potężne żywe siły duchowe, które poprzez ciągłą pracę nad świadomością, dzięki trzem darom, doprowadzają ludzką osobowość do wysokich poziomów niebiańskiej świadomości.

POSTĘP

W Biblii, w Ewangelii wg Mateusza, jest zapisana przypowieść, jaką Jezus Chrystus przedstawił w celu uświadomienia wymagań, jakie stawia Bóg Ojciec swoim dzieciom. Ja w tej przypowieści odnajduję dzisiejszy formalny kościół chrześcijański z wieloma odłamami.

25:14  Będzie bowiem tak jak z człowiekiem, który odjeżdżając, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek.
25:15  I dał jednemu pięć talentów, a drugiemu dwa, a trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał.
25:16  A ten, który wziął pięć talentów, zaraz poszedł, obracał nimi i zyskał dalsze pięć.
25:17  Podobnie i ten, który wziął dwa, zyskał dalsze dwa.
25:18   A ten, który wziął jeden, odszedł, wykopał dół w ziemi i ukrył pieniądze pana swego.
25:19  A po długim czasie powraca pan owych sług i rozlicza się z nimi.
25:20  I przystąpiwszy ten, który wziął pięć talentów, przyniósł dalsze pięć talentów i rzekł: Panie! Pięć talentów mi powierzyłeś. Oto dalsze pięć talentów zyskałem.
25:21  Rzekł mu pan jego: Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego.
25:22  Potem przystąpił ten, który wziął dwa talenty, i rzekł: Panie! Dwa talenty mi powierzyłeś, oto dalsze dwa talenty zyskałem.
25:23  Rzekł mu pan jego: Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego.
25:24  Wreszcie przystąpił i ten, który wziął jeden talent, i rzekł: Panie! Wiedziałem o tobie, żeś człowiek twardy, że żniesz, gdzieś nie siał, i zbierasz, gdzieś nie rozsypywał.
25:25  Bojąc się tedy, odszedłem i ukryłem talent twój w ziemi; oto masz, co twoje.
25:26  A odpowiadając, rzekł mu pan jego: Sługo zły i leniwy! Wiedziałeś, że żnę, gdzie nie siałem, i zbieram, gdzie nie rozsypywałem.
25:27  Powinieneś był więc dać pieniądze moje bankierom, a ja po powrocie odebrałbym, co moje, z zyskiem.
25:28  Weźcie przeto od niego ten talent i dajcie temu, który ma dziesięć talentów.
25:29  Każdemu bowiem, kto ma, będzie dane i obfitować będzie, a temu, kto nie ma, zostanie zabrane i to, co ma.
25:30  A nieużytecznego sługę wrzućcie w ciemności zewnętrzne; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Jesteśmy wezwani do ciągłego postępu. Nieustannego rozwoju i niestrudzonego poszukiwania prawdy. Z prawdy w głębszą prawdę. Kiedy wejdziemy na jeden stopień prawdy, objawiany jest nam następny. W ten sposób zmierzamy do centrum, do źródła, a przewodnikiem jest sam Duch Ojca. Jednak, jak w tej przypowieści, jeden ze sług nie korzystał z talentu, jaki otrzymał, tylko starał się go zachować w stanie nienaruszonym.

W Ewangelii wg Łukasza leniwy sługa wypowiada się tak:
19:20 A inny przyszedł i rzekł: Panie, oto mina twoja, którą trzymałem w chustce.

Ten sługa został przez Pana nazwany złym i leniwym, i przypomina mi on kościół chrześcijański, który bazuje na tradycji, dogmatach i nie stara się szukać głębszych prawd, i dążyć do doskonałości ducha, podnosić poprzeczkę moralności i wiary, zdobywać coraz to większą świadomość prawdy.

Dzisiaj ten kościół na rozliczeniu przed Panem powiedziałby:
„Dałeś mi modlitwę w twoim imieniu, chrzest w twoim imieniu, wieczerzę na twoją pamiątkę, przykazania, itp. itd. Nic z tego nie straciliśmy, wszystko, co dałeś mamy do tej pory, oto twoje. Popatrz, nic nie straciliśmy, chrzcimy w twoim imieniu, modlimy się w twoim imieniu, od momentu jak odszedłeś nic się nie zmieniło, nic nie straciliśmy, itd. itp.”
Reakcję Pana znamy w powyższych cytatów z ewangelii.

W innym miejscu Jezus pokazuje w jaki sposób można pomnażać talenty.

Ew. Mateusza 18:3, Biblia Warszawska
I rzekł: Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios.

Ew. Marka 10:15, Biblia Warszawska
Zaprawdę powiadam wam, ktokolwiek by nie przyjął Królestwa Bożego jak dziecię, nie wejdzie do niego.

Dziecko jest wolne od uprzedzeń, ma chłonny umysł, chętny do nauki. Nie ma skrystalizowanych poglądów, które nie pozwalają mu na dalszy rozwój. Ciągle się rozwija intelektualnie. Nie stawia sobie granic.
Wierzy i ufa. Docieka i próbuje zrozumieć. Po prostu instynktownie robi wszystko to, co jest niezbędne do rozwoju. Zadaje pytania, bo chce zrozumieć, docieka.
Utwardzone poglądy, dogmaty, tradycja, tzw. doświadczenie, stoją w opozycji do rozwoju.
Ostatnio pewien człowiek powiedział mi, że w jego kościele ewangelicznym każdy, kto szuka coś więcej niż jest uznane przez władze kościoła, szuka jakichś głębszych interpretacji i zadaje pytania, jest traktowany jako ten, co odstąpił od Boga i jest zwiedziony.
Niestety sam tego doświadczam.
Dla tych, co zakopali talent, każdy, kto obraca talentami, jest zwiedziony.

Prawdziwy uczeń Chrystusa nigdy nie przestaje być uczniem.
Tylko uczeń uczy się i poznaje nieskończoność.
Tej świadomości brakuje wielu tzw. chrześcijanom i grupom religijnym.

Sam Jezus powiedział:
Ew. Jana 16:12, Biblia Warszawska
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;

To są słowa, które wyraźnie mówią, że jest jeszcze wiele do poznania, ale tylko dla otwartych i chętnych, i odważnych, gotowych na zmiany, ciągły postęp z prawdy w prawdę.
Leniwi i gnuśni, idący na łatwiznę skrystalizowanych poglądów, powszechnych interpretacji, nie mają możliwości doświadczania przechodzenia z prawdy w coraz głębszą prawdę.
Z prawdy w prawdę, aż osiągną boskie eony, wyżyny, drogi, po których porusza się Bóg Ojciec.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: