Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

DOCENIANIE TU I TERAZ

Jakiś czas temu pracujący nad moją świadomością Duch nauczył mnie, że miejsce, w którym jestem, życie jakie prowadzę, znajomi, rodzina, praca, czyli całe te życie na tej planecie zostało skrupulatnie zaplanowanie przez wyższą inteligencję w określonym celu. Nauczył mnie, bym cieszył się tym życiem i doceniał je. Traktował jako obecne zameldowanie, tymczasowe mieszkanie. Wynajęto mi życie na tej planecie. Uświadomił mi, że to, co jest tu i teraz, tak a nie inaczej, jest wolą Boga dla mnie. Uświadomił mi powagę sytuacji. Zrozumiałem i zaakceptowałem ten stan rzeczy. Po jakimś czasie zacząłem doznawać dziwnych przeżyć, na początku sporadycznie, a potem coraz częściej. W trakcie modlitw lub rozmyślania, kiedy byłem sam, przenosiłem się do światów niebios. Widziałem różne dziwne, piękne i zachwycające formy życia i systemy życia. Pamiętam, jak po pierwszym razie, towarzyszący mi opiekun, powiedział do mnie:

„Panuj nad sobą. Niech ci nawet oko nie drgnie, serce mocniej nie zabije, jak będziesz wracał do obecnego swojego zameldowania. Wystrzegaj się wszelkich tęsknot i marzeń, rozterek z powodu tak wielkiej przepaści pomiędzy twoim obecnym światem a światami, jakie ci pokażemy.”

Dobitnie zrozumiałem, że miejsce, w jakim jestem, jest obecnie dla mnie doskonałym ośrodkiem szkoleniowym, stworzonym przez stwórcę o niepojętej inteligencji i niezgłębionej mądrości, i że jestem w dobrych rękach.
Wracałem do naszego lokalnego świata bez cienia żalu czy rozterki. Więcej, przyjąłem taką pozycję, by jak najdłużej żyć na tym świecie, bo to jest miejsce unikatowe, nigdzie nie spotykane, ani nigdy mi się więcej taka okazja nie przydarzy. Zrozumiałem, że jest to doskonałe miejsce  do stworzenia w człowieku niezmiennych przez wieki cech charakteru.
Odwiedziny w innych światach i systemach traktuję jako część programu szkoleniowego, w celu poszerzenia świadomości, która jest niezbędna do kontaktu z Duchem.
Wizyty w innych światach, poznawanie innych istot oraz ich kultury stało się dla mnie czymś normalnym, jak noc i dzień, nie robiło ani nie robi na mnie wrażenia. Dzięki tym doświadczeniom nabyłem wiele cennej mądrości tych światów oraz ich sposobu myślenia. W jakimś stopniu otworzyli się na mnie i mi zaufali.
Dlaczego to opisuję?
Ponieważ niedawno dotarła do mnie informacja, że są coraz częściej odnotowywane takie wizyty różnych ludzi.
Z tym, że ci ludzie są obecnie w ciężkim stanie psychicznym. Coś im pokazano i to, co zobaczyli zrobiło takie wrażenie na ich nieprzygotowanych świadomościach, że już nie chcą żyć na tym świecie. Płaczą, tęsknią, rozpaczają, bo chcą wrócić do tego świata, w jakim przez chwilę byli. Więcej, niektórzy już nienawidzą miejsca, w jakim obecnie żyją.
Kiedy ta informacja dotarła do mnie, wtedy odezwał się do mnie mój opiekun duchowy:

„Czy już teraz rozumiesz jak uczyłem ciebie, byś doceniał tu i teraz. Właściwie patrzył na świat, w jakim żyjesz, jako na unikatowe miejsce tworzenia niezmiennej na wieki wartościowej duszy. Wiemy jak reagujesz na kontakty z osobowościami wszechświatów i ufamy ci, że nie zawiedziesz nas, poprzez tak niskie poziomy świadomości, więc dzięki swojej wyższej uświadomionej świadomości masz możliwość oglądać i uczyć się o naszych światach, i wiemy, że nie robi to na tobie wrażenia i wracasz bezstresowo do swojego tymczasowego miejsca pobytu.”

Zrozumiałem, że wielu chciałoby bezpośrednio kontaktować się z innym światami, ale nie jest im to dane z powodu ich własnego bezpieczeństwa. Ludzie czasem mi mówią: „Gdybym tak przez chwilę przeżył kontakt z aniołami, to wtedy moja wiara by wzrosła”. To jest tylko mrzonka nieświadomego umysłu, oszukiwanie samego siebie. Reakcja może być całkiem inna. Jak dowodzi praktyka, w wielu przypadkach uaktywniają się uśpione reakcje, nie do przewidzenia i nie do opanowania. Wielu żyje na tej ziemi, ale nie uczą się, nie widzą, że jest to krzemowa dolina, widzą tylko dolinę łez i w kontakcie z pozaziemską wspaniałością uaktywniają się niskie reakcje, niszczące taką osobę. Po takim doświadczeniu pojawia się nienawiść do tego świata, rozpacz, rozterka aż do stanu zobojętnienia.
Piszę to, ponieważ na pewno w niedalekiej przyszłości znajdziecie się w takiej sytuacji, więc moja rada, jak was zwrócą tutaj z powrotem, to niech wam nawet serce ani powieka nie drgnie. Ważne i cenne jest tu i teraz, w tym miejscu.
Po ludzku można pomyśleć, że dla wielu te wizyty nie wypaliły. Pojawia się pokusa myśli, że planiści niebios zawiedli i wyrządzili szkodę takim nie przygotowanym ludziom, dając im zobaczyć wspaniałe obrzeża ich światów.
Ja jednak tak nie myślę. Uważam, że są to istoty bardzo inteligentne i nawet ten stan tych osób został przewidziany w programie szkoleniowym dla nich i dla mnie, i dla was. Rozpacz jest to stan jaki można zmienić na uświadomienie sobie, że jestem tutaj nieprzypadkowo, w tym miejscu w tym czasie, i że jest to dla mnie obecnie najlepsze, najdoskonalsze miejsce, przygotowane przez istotę tak wysoce inteligentną, że aż niepojętą, która chce, byśmy jej zaufali i uwierzyli, a On nam we wszystkim pomoże, bo jesteśmy w dobrych rękach. Obrazowo, On jest garncarzem, a my jesteśmy gliną w trakcie obróbki.

Reklamy

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: