Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Archive for Marzec, 2013

WĄTPLIWOŚCI – ZWĄTPIENIE

Wczoraj, w trakcie mojej modlitwy, zostałem poinformowany na temat stanu duchowego wielu osób, które do mnie piszą informując, że znalazły się, „sterowanym z góry przypadkiem”, na moim blogu i rozpoznają, że zostały przyprowadzone na ten blog, jak twierdzą, „przez Boga”. Zobaczyli, że jest to odpowiedź na ich długie lub krótkie szukanie Boga. Piszą do mnie ludzie z całego świata, nawet islamiści, którzy napisali, że też rozpoznają takiego Boga, jak ja poznaję, i bardzo przyjacielsko podeszli do moich wpisów.

Jednak wczoraj w modlitwie Duch mi pokazał, że na początku ich kontaktu z moimi wpisami, byli zainspirowani i z ochotą szukali wyższych duchowych dróg, ale z czasem wielu straciło ten zapał i obecnie wracają do stagnacji, w jakiej wcześniej byli. Powód jest prosty – zwątpili, ogarnęły ich wątpliwości, a te pogrążają i pociągają w różne stany ducha.

Skąd się biorą wątpliwości, jak powstają?
Do głosu dochodzi dotychczasowo nabyta wiedza o Bogu, jest to wiedza ograniczona, skostniała, leniwa, niechętna do poznawania i odkrywania, często zmęczona, chcąca już przyjmować tylko mleczko.
W Biblii mamy wiele wskazówek na temat rozwoju duchowego, którego pragnienie jest umieszczone tak naprawdę w każdym człowieku. Pragnienie jest zakłócane przez różnego rodzaju szumy.

Pierwszy list św. Pawła do Koryntian
3:1 I ja, bracia, nie mogłem mówić do was jako do duchowych, lecz jako do cielesnych, jako do niemowląt w Chrystusie.
3:2 Poiłem was mlekiem, nie stałym pokarmem, bo jeszcze go przyjąć nie mogliście, a i teraz jeszcze nie możecie,

Już jakiś czas temu pokazano mi, że obecnie istniejąca na ziemi wiedza na temat Boga i niebios nie jest rzetelną wiedzą o Ojcu i nie należy jej ufać, jako przewodnikowi do osiągania poziomów duchowych. Jest to taka papka dla niemowlaka. A jednak cały świat religijny karmi się i żyje taką papką.

Mój osobisty przewodnik powiedział mi, że gdyby materialni synowie Boga, przez nas nazywani kosmitami, dzisiaj przybyli ze swoimi materialnymi technologiami i opowiedzieli nam o Bogu, jakiego już poznali i dalej poznają, to cała religijność ziemi by upadła. Islam, buddyzm, chrześcijaństwo itp. itd., wszelkie ruchy i odłamy załamałyby się pod ciężarem tego ułamka prawdy, jaki oni znają, ponieważ wszyscy ludzie mają w sobie prawdę, która rozpozna błyskawicznie najwyższą prawdę i w obliczu takiej sytuacji może dojść do niebezpiecznych reakcji świadomości człowieka.

W Biblii mamy opisane przypadki ludzi, którzy stawali w obliczu prawdy istot duchowych i umierali lub chorowali tygodniami. Dlatego mądrość, działająca w tych wspaniałych dzieciach Bożych, nie pozwala im na to, by sprawić nam taki szok. Za szybkie objawienie może doprowadzić do dekompresji, a ta zabija za szybko wynurzających się nurków z głębokości wód. Dlatego te świetliste istoty prowadzone przez Ducha są pośród nas i inspirują nasz rozwój duchowy, sztukę, filmy, technikę, kulturę, politykę, psychologię, filozofię itp. Robią to w sposób coraz szybszy. Wszystko w celu przygotowania do oficjalnego objawienia, tak, by zmniejszyć jak najbardziej szok kulturowy.

Dlatego mamy tak szybki rozwój technologiczny i filozoficzny, a i już obserwuję, że cały świat religijny przeżywa wewnętrzny wstrząs. Błyskawicznie wzrasta świadomość, a za tym i mądrość ludzkości. Widzę to i obserwuję w życiu codziennym i w TV. No i oczywiście cały ten postęp zderza się z wcześniej nabytymi, nie zawsze dobrymi, nawykami. Jedynie co, to technika rozwija się bez zakłóceń. Bardzo chętnie porzucamy stare technologie na rzecz nowych. Samochody, telefony, telewizory, zegarki, itp. porzucamy na rzecz nowszych technologicznie. Porzucamy bez mrugnięcia oka. W innych dziedzinach nowe spotyka się z oporem zazdrości, zawiści, lenistwa, ignorancji itp.

Koleżanka, mieszkająca jakiś czas w Mołdawii, opowiadała mi, że kiedy nasiliły się obserwacje tzw. latających talerzy, tamtejsze kościoły chrześcijańskie zaczęły się pytać Boga o co chodzi, co to takiego. Odpowiedź dostali bardzo szybko. Grupa tzw. proroków miała wizję, w której zobaczyli ogromną księgę, która się otworzyła i przewinęło się kilka pierwszych kartek. Wytłumaczono im, że księga symbolizuje wiedzę wszechświata, a kilka kartek jest to cząstkowa wiedza, która została dana ziemianom. W ten sposób ci ludzie zrozumieli, że nie powinni się zamykać na coś, czego nie rozumieją, że sytuacje i zdarzenia, jakich nie da się obecnie wytłumaczyć, nie oznacza to, że nie istnieją.

W Biblii mamy zapisane takie słowa:

List do Hebrajczyków 11:6, Biblia Warszawska
Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają

Widzicie warunek rozwoju, jest to WIARA.
To, co cofa w rozwoju, to przeciwnik wiary – WĄTPLIWOŚĆ.
Wątpliwość rodzi się, kiedy człowiek ufa i polega na swoim dotychczasowym poznaniu Boga, a te jest zawsze w konfrontacji z nowym. Jezus Chrystus odchodząc ze swojej misji na ziemi powiedział, że w Jego miejsce pośle Ducha Prawdy i ten objawi prawdę ludziom, tym, którzy odnajdą drogę, nie wszystkim jak leci, ale tym, co odnajdą drogę, będzie to objawione.

Z mojego własnego doświadczenia.
Kiedy siedziałem pogrążony w depresji przez 5 lat, a niebo było dla mnie jak kamień, niedostępne, a Bóg wydawał się bezwzględny i srogi wobec mnie, kiedy osiągnąłem już dno i wiedziałem, że to już jest dno, wtedy coś jakby otworzyło mój słuch i usłyszałem głos Jezusa Chrystusa. Mamy to zapisane w Biblii, w języku archaicznym,

Objawienie Jana 3:20, Biblia Warszawska
Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną.

ale po uwspółcześnieniu jest to wypowiedź, zawierająca głębokie i godne zaufania wskazówki co do rozwoju duchowego.

I Duch tego legendarnego władcy światów Jezusa Chrystusa zaczął mnie pouczać na temat cierpliwości, wytrwałości, niezłomności, podążania za Nim bez zastrzeżeń i wielkiej, i wszechobecnej wiary, dającej niepojętą wolność świadomości, wolność umysłu, wolność, jakiej żadna wiedza nie jest w stanie dać. Z dnia na dzień uczyłem się, co to jest mądrość, rozwaga, roztropność, rozsądek, zaufanie Bogu i zawsze lekka radosna wiara, wyzwalająca nieznane do tej pory siły duchowe.

W krótkim czasie pojawiły się we mnie trudne do opisania stany siły Duchowej, która niszczyła wszelkie zwątpienie i niedowierzanie. Duch szybko mnie pouczył, że Bóg ma inne myśli niż my i porusza się całkiem innymi drogami niż my. Zrozumiałem, że muszę jakby rzucić się w otchłań, jeśli chcę mieć prawdziwy, niezmącony, trwały kontakt z Bogiem i Jego królestwem, zwanym Królestwo Niebios.

Duch pokazał mi, że obecna wiedza na temat Boga, Jego światów i Jego praw jest ledwo raczkującą wiedzą, zaczątkiem, cząstką czegoś ogromnego i niemożliwego do pojęcia dla rozwijającego się umysłu. Zobaczyłem, że jesteśmy naczyniem litrowym i nie da się wlać do nas 1,5L, chyba że się ponadnaturalnie powiększy naszą pojemność. Czyli zrozumiałem, że pewnych spraw Ducha nie jesteśmy w stanie sami poznać, jedynym rzetelnym rozwiązaniem jest OBJAWIENIE. Objawienie jest to skok w poznaniu, jest to informacja dawana tym, co osiągnęli już szczyty rozwojowego poznania i wtedy następuje skok w poznaniu, niezbędny skok rozwojowy, taki zastrzyk życiodajnych składników, by podnieść sprawność całej osobowości.

Zrozumiałem z czasem, że Biblia zawiera zaledwie zarys podstawowego kontaktu z Bogiem i przeogromem Jego kreacji, o jakiej nam się nawet nie śniło i nie będzie, dopóki sami tam nie wejdziemy, i z tego powodu nie można jej traktować jako prawdy objawionej i skończonej. Biblia to jest drogowskaz. Ślad zostawiony przez poprzedników, którzy poszukiwali prawdy.

Zobaczyłem, że ludzka wyobraźnia ma granice i jest uzależniona od kultury rejonu, w jakim człowiek żyje i od tego warunku zależy pojmowanie tego, co zapisano w Biblii. Jest mnóstwo interpretacji zbiorowych, zapisanych i traktowanych jako przewodnik do Ojca, ale mi pokazano, że jest to wiedza, której nie można ufać, bo w obliczu ludzkich ograniczeń doprowadza do fanatyzmu, religijności, dogmatów, a w konsekwencji, po jakimś czasie, do samodestrukcji.

Obawa przed tzw. zwiedzeniem wypływa z niepewności i braku zaufania do Boga, i jest wyraźnym sygnałem i ostrzeżeniem, że nasza duchowość mocno kuleje lub zeszła na niewłaściwą drogę, nie tą, po której chodzi Bóg.
Duch pokazał mi cały ogrom głupoty i jej skutki, oraz konsekwencję podążania w tłumie i opierania się na tym tłumie.

Biblia mówi, że każdy idzie własną drogą i każdy powinien indywidualnie rozpoznawać Boga i Jego światy, i to jest podstawa rozwoju. Wtedy dopiero możemy razem zacząć budować światy, a stało się odwrotnie, razem próbuje się zbudować domniemane ciało duchowe, skutek widać, ogólne pobłądzenie, każdy uważa, że zna prawdę i jeden psioczy na drugiego, a najlepsze to jest to, że ci, co siedzą w marazmie i stagnacji, jak spotkają kogoś, kto rozwija się duchowo, od razu chcą go zaszufladkować, a jak nie pasuje do ich ramek, to okrzykują zwiedzionym, fantastą itp. itd.

No i spełniają się w tzw. kościele Chrystusa słowa, jakie sam Jezus Chrystus powiedział: „jak mnie traktowali, tak was będą traktować” i tak się dzieje, ci ospali chrześcijanie szybko osądzają, krytykują i atakują kogoś, kto zobaczył światło niepasujące do ich wyobraźni, a potem wracają zadowoleni do swojego marazmu i czują fałszywe mniemanie, że pełnią służbę Bożą. O tym wszystkim mówił Jezus będąc na ziemi i o takich stanach ducha ostrzegał, że spotkają każdego, kto nie będzie w Nim trwał.
Trwanie w Nim wyzwala niepojętą odwagę i siły duchowe, podświadomość, świadomość, i nadświadomość nabierają znaczenia, jakiego do tej pory nie miały, dla takiego rozpoznającego Boga człowieka.

W Biblii mamy wiele zapisów dotyczących kontaktów bezpośrednich ludzi i z Bogiem, i co charakterystyczne to to, że Boga zawsze otacza ciemność, a po tej ciemności następuje błoga jasność i każdy człowiek przeżywa przerażenie i głęboki strach, i jeśli to przetrwa, to doznaje oświecenia. I to jet obrazowy przykład, że to, co nam wydaje się takie oczywiste, nie jest takie oczywiste. Sam, żeby rozwijać się duchowo musiałem zaprzeć się wiele ze swoich nabytych poglądów, zdań, nauk i obyczajów.

Dobrym przykładem jest przykład z Biblii, kiedy to Jezus idzie po wodzie w czasie sztormu, a Piotr wychodzi z łodzi i idzie odważnie i śmiało do Jezusa po wodzie, ale po chwili następuje uświadomienie sobie sytuacji, do głosu dochodzi nabyta wiedza, która doprowadza do lęków, obaw, a te do zwątpienia i Piotr błyskawicznie tonie. Jezus nie polegał na znanych prawach, a Piotr im zaufał i wierzył, dlatego znając konsekwencje tych praw, jego umysł nie był w stanie stworzyć odpowiedniej wiary i zaufania tak, by przejść suchą nogą po wodzie. Tak toną ci, co ufają swojej nabytej wiedzy na temat Ojca i Jego królestwa. Do kontaktu z Bogiem jest potrzebna odwaga, zaufanie i wiara. Kilka miesięcy temu w modlitwie oblicze Boże powiedziało mi:
„przymierze miedzy nami jest takie, ty mi będziesz ufał i wierzył, a Ja spełnię wszelkie twoje życzenie”.
Kto przystępuje do rozwoju duchowego i chce się rozwijać musi wierzyć, że Bóg istnieje, że tylko poprzez niezachwiane zaufanie i wiarę można z Nim się kontaktować i trwać z Nim w jedności.
Jezus mówił o Ojcu:
„wierzcie w Boga i jeśli nie będziecie wątpić, to spełni się wam to, co chcecie.”
Do podążania rozwojem duchowym jest potrzebna odwaga i zaufanie do Boga, a nie do nabytej już wiedzy lub do zbiorowej świadomości.

Jezus mówił, że samobójcza zbiorowa droga jest szeroka i przestronna, czyli posiada te wszystkie niezbędne do jej istnienia cechy, o jakich powyżej opisałem, a droga życia jest wąska i niewielu idzie tą drogą, i to już jest znak, że to, co powszechne, niesie w sobie sygnał, że coś jest nie tak.

Twierdziłem i twierdzę, że żeby podążać bez zastrzeżeń i uczciwie drogą rozwoju duchowego, potrzeba zaprzeć się siebie i tego, co już się nabyło, nie ufać ani nie polegać na nabytej już wiedzy, jako ostatecznym wyznaczniku lub mierze prawdy.

Kto posiada odwagę i idzie odważnie, nie potknie się, bo idzie w światłości Ducha i jest to właśnie skutek, tzw. owoc, pracy nad nami Ducha Świętego.
Mam nadzieje, że wyjaśniłem, rozjaśniłem powody wahań nastrojów, inspiracji i stanów duchowych.

W SIECI

Od mojego nauczyciela dowiedziałem się, że nasze ciało, cały organizm jest mikro wzorem funkcjonowania światów materialnych i tych, co wyzwoliły się z wpływów materii, duchowych. Jesteśmy stworzeni na wzór i podobieństwo stwórcy, zwanego powszechnie Bóg.

Nasze ciało materialne to sieć wzajemnie połączonych ze sobą różnych narządów z centralnym układem sterowania, który jest połączony z każdym organem układem, siecią naczyń krwionośnych i nerwowych. Krew odżywia i dotlenia każdy organ, czyli podtrzymuje w ciągłej aktywności materialnej, fizycznej, a układ nerwowy poprzez impulsy elektryczne odpowiednio, wg woli umysłu, steruje każdym z poszczególnych organów jak chce.

Całe funkcjonowanie ciała odbywa się na kilku poziomach. Poziom podświadomości to niezależne od nas zaprogramowane impulsy elektryczne podświadomego poziomu umysłu, które sterują działaniem całego organizmu. Nie musimy się troszczyć o bicie serca, czy pracuje tak jak trzeba, czy płuca i inne organy bezbłędnie funkcjonują, dzieje się to bez naszej świadomej kontroli.

Podświadomość uruchamia się także na poziomie świadomym, kiedy umysł poprzez oczy widzi i rozpoznaje zagrożenie, często w mig uruchamiają się tzw. automatyczne reakcje. Podświadomość się uczy. Przykład, nauka języka, prowadzenie samochodu, sporty walki typu karate, boks itp. W każdym z przypadków dochodzi do reakcji automatycznych, wyuczonych. Karatecy i bokserzy powtarzają tysiące razy ten sam ruch, aż nauczą się podświadomie reagować.

Świadomość to świadome, rejestrowane przez umysł, sytuacje i odpowiedź na nie, na podstawie wyuczonych już na przestrzeni lat reakcji. Świadomość zazębia się na pewnej płaszczyźnie z nadświadomością, która jest już poziomem umysłu wyzwolonego od grawitacji materii. Im dalej nadświadomość jest od świadomości, tym bardziej staje się duchem.

Nadświadomość zarządza nieznanymi dla człowieka do tej pory sferami, zwanymi duchowość. Każdemu człowiekowi przynajmniej raz w życiu zdarza się przeżyć czysty, niezmącony kontakt z obszarami nadświadomości. Nadświadomość jest to klimat, środowisko, świat, poziom, sfera bytu, działania i funkcjonowania istot wyzwolonych od materii. Ten świat, nazywany u nas „niebem”, jest nam obiecany jako stały nasz świat funkcjonowania, jeśli przetrwamy śmierć materialną i zostaniemy uznani za „godnych” życia w „niebie”.

Te 3 główne poziomy funkcjonują w człowieku. Jeśli się uszkodzi układ nerwowy człowieka, to dochodzi do paraliżu częściowego lub całego organizmu. Paraliż może nastąpić z różnych powodów, uraz, wypadek, uszkodzenie nerwu itp.
Niedawno oglądałem w TV przypadek częściowego paraliżu, spowodowanego złym odżywianiem się. Niedożywienie lub niedotlenienie może zakłócić pracę organizmu.

Podsumowując, jesteśmy organizmem materialno-duchowym połączonych ze sobą, niezbędnych do funkcjonowania, organów. Połączonych ze sobą misterną, ogromną siecią naczyń krwionośnych i nerwowych, które sterują całym organizmem i regulują jego pracę. Przerwanie sieci wpływa na funkcjonowanie tych części organizmu, które były bezpośrednio podłączone do tych nitek sieci, czyli następuje obumarcie organu lub paraliż.

Jesteśmy częścią wielkiego świata, światów, mikro kopią Boga, mikro kopią światów. W tych światach odpowiednikiem naszego układu krwionośnego i nerwowego jest tzw. OBWÓD DUCHA, przez który Bóg kontaktuje się z całą swoją kreacją. Duch inteligentnie steruje rozwojem i niezakłóconym funkcjonowaniem wszelkich jemu poddanych światów. Duch poprzez układ połączonych ze sobą naczyń duchowych uczy mądrości, wiedzy i mocy wszelkie podłączone do sieci istoty. Jeśli ten układ funkcjonuje bez zakłóceń, to wszelki rozwój i tzw. życie przebiega bez zakłóceń. Obwód Ducha dostarcza wszystkiego tego, co jest niezbędne do rozwoju i życia.

Jakiś czas temu w idealnie, obiecująco rozwijającej się części wszechświata, do której należy nasza Ziemia, doszło do tzw. buntu władcy tego wszechświata. Ten mityczny władca zdobył szybko poparcie 2 pomniejszych władców, a ci jeszcze mniejszych i w przeciągu krótkiego czasu doszło do buntu, który ogarnął 1/3 kreacji. Przyczyna buntu była bardzo prozaiczna, ale bardzo szybko ewoluowała w znaczeniu, stała się próbą, której nie wytrzymała 1/3 kreacji.
Wtedy decyzją najwyższych objawionych władz doszło do odłączenia od obwodów Ducha, podległych buntowi terenów wszechświata, zarządzanego przez głównego sprawcę buntu. Bunt po obwodach Ducha rozprzestrzeniał się błyskawicznie i obejmował coraz większe obszary. Upadały światy, wszelkie gatunki istot duchowych pociągały za sobą istoty o statusie materialnym.

Ci, co mieli dbać o zdrowy rozwój swoich podopiecznych, rozwój z istoty materialnej do duchowej, sami zostali zarażeni i choroba zaczęła zstępować na synów materialnych. Gdyż przyczyna buntu miała podłoże czysto duchowe. Jak trutka w układzie odżywiania, tak szybko idea samostanowienia    zatruwała światy, podłączone do obwodów Ducha. Dlatego, by ratować pozostałe światy, podjęto decyzję kwarantanny, odłączenia od obwodu Ducha, objętych już buntem światów. Między innymi naszego lokalnego świata z Ziemią włącznie.

Nasz lokalny świat był zarządzany przez drugiego buntownika, który zjednał sobie władcę planety Ziemia i w ten sposób staliśmy się praktycznie centrum terenu buntu.
Dlatego, jak Jezus był na ziemi nie zaprzeczył, gdy jeden z buntowników mówił, że władzę nad Ziemią otrzymał legalnie i odda ją na pewnych warunkach.
Szybkie odłączenie od obwodu Ducha zatrzymało rozwijającą się chorobę buntu. Ale odłączenie od obwodu Ducha uniemożliwiło podtrzymywanie życia materialnego i duchowego, podległych buntowi terenów. Dlatego na świecie pojawiła się śmierć. W naszym świecie umieramy materialnie, bo energii wystarczy na pewien okres życia. Materialne ciało niszczeje z każdym odnawianiem się komórek, aż do poziomu obumarcia.

W innych światach, jak mi pokazano, rozwijające się dzieci Boga przechodzą łagodnie, acz spektakularnie, ze stanu materialnego w wyższy częściowo materialny lub całkowicie duchowy stan, nie znają pojęcia śmierci. Jak motyl przemienia się z larwy w piękne stworzenie, tak te istoty przechodzą po drabinie rozwoju, z kreacji w kreację, aż wyzwolą się z materii.

Odłączenie od obwodów Ducha powstrzymało rozwijającą się chorobę, ale brak powszechnego kontaktu z Duchem spowodował powstanie mnóstwa błędnych pojęć, poglądów. Dezorientacja i chaos zapanowała na Ziemi w sercach dzieci bożych. Trwało to wiele tysiącleci. Poszczególne jednostki, w jakiś ograniczony sposób, nawiązywały kontakt z Duchem i wtedy stawały się ustami tego Ducha, i w ten sposób Duch komunikował się z człowiekiem, mówiąc o wartościach duchowych.
Pozostałe funkcje tzw. podświadome, jak ruch planet, ekosystem, działały i działają na razie bez zakłóceń. Chociaż i to ma ulec z czasem zmianie. Biblijni, natchnieni przez Ducha, prorocy i sam Jezus Chrystus zapowiadali, że przed nadejściem Boga dojdzie do zachwiania i wstrząśnięcia całym materialnym obszarem kreacji.

Jezus Chrystus przyszedł na ten świat i dokonał swojej misji, a odchodząc powiedział, że niedługo dokona ponownego podłączenia do obwodów Ducha, ale na pewnych warunkach. Nie stanie się to automatycznie i bezwiednie. Jezus oznajmił, że Duch zostanie wylany na całą kreację i jedyny obecnie trwały kontakt z Duchem, który reprezentuje Ojca i Syna, to WIARA. Kto uwierzy Bogu, że jest synem Jego i zrozumie znaczenie synostwa, zrozumie znaczenie tej Ewangelii, jaką głosił Jezus, będzie zbawiony, wybawiony.

I po odejściu Jezusa Chrystusa doszło do ponownego podłączenia Ziemi do obwodów Ducha. Każdy bezwarunkowo, oprócz jednego warunku, ma możliwość dostępu do Ducha. Ci, co nie są podłączeni do Ducha, dalej tkwią w dezorientacji i wymyślają mnóstwo warunków, by osiągnąć kontakt z Duchem. Więcej, ta dezorientacja tak ewoluowała, a jej wyznawcy już nie szukają kontaktu z Duchem, lecz wymyślają jakieś inne formy, sposoby uzyskania legendarnego „życia wiecznego”. To, co istotne, zostało odrzucone, a przyjęte za nadrzędną wartość to, co nieistotne. Lekarstwo, leczące przyczynę, jest na wyciągnięcie ręki, ale choroba tak przyćmiła umysł, że chorzy majaczą, są jak pijacy, co upili się winem i mamroczą jakieś tam swoje mądrości.

Podłączenie do obwodów Ducha nastąpiło, a warunkiem jest wiara w Boga jako Ojca, który wyznaczył swojego Syna jako Tego, który niesie PRAWDĘ o synostwie, prawdę, która wyzwala.

Ew. Jana 8:32, Biblia Warszawska
I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

To są słowa Jezusa Chrystusa.
Ci, co są odłączeni od Ducha twierdzą, że jest mnóstwo innych warunków, potrzebnych do zbawienia i pogrążają siebie i innych w błędnych i bezsensownych nadziejach.

Tak, jak nasze ciało funkcjonuje naturalnie, przyboczny organ nie może korzystać z układu pokarmowego i nerwowego innego organu, żeby żyć i działać musi sam indywidualnie być podłączony do tej sieci życia, tak samo w wyższym stopniu, my ludzie musimy być każdy indywidualnie podłączeni do Ducha Życia.

Jezus określił siebie jako krzew winny, a nas jako podłączone gałązki winorośli i powiedział, że dopóki jesteśmy podłączeni, żyjemy w Nim, ale jeśli odłączymy się od Jego życia, usychamy i odpadamy, a uschnięte części krzewu zbiera się i spala.
Dlatego nie warto leczyć objawów, lepiej od razu przyczynę choroby, tak to naturalnie wygląda.

Zostaliśmy podłączeni do obwodu Ducha, tylko trzeba indywidualnie, poprzez osobistą wiarę, udrożnić kontakt.

Ten świat jest podtrzymywany przez Ducha na pewnym zakresie, dlatego mamy względny pokój, częściowo działa roztropność, rozwaga, mądrość  itp., a wyższe zakresy są dostępne tylko dla wierzących.

List do Hebrajczyków 10:38, Biblia Warszawska
A sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania.

Podłączenie do obwodu Ducha, zwane w Biblii jako wylanie Ducha na wszelkie ciało, nie dało nam w pełni kontakt z Duchem, ale cząstkowy tzw. zadatek Ducha. Pełny kontakt będzie możliwy po zagaszeniu buntu i całkowitym przywróceniu ponownego pełnego podłączenia do obwodu Ducha. Na razie mamy cząstkowe podłączenie, które daje unikatową edukacyjną sytuację. Jest to trudny klimat, ale ci, co wyjdą z tego świata zwycięsko, będą wielkimi zwycięzcami o bardzo wysokim poziomie świadomości i nadświadomości. Dlatego, że Bóg w swojej mądrości jest uniwersalny i odpowiednio do sytuacji udziela swojej pomocy, im jest gorzej i ciężej, tym większa jest kreatywność Ducha.

Biblia mówi o pokutowaniu z grzechów. Na temat pokuty jest na ziemi wiele dezorientacji i mylnych pojęć. Pokuta to nic innego jak tylko zmiana sposobu myślenia i zrezygnowanie z dotychczasowego destrukcyjnego myślenia i postępowania na rzecz nowych życiodajnych programów i aplikacji.

Będąc w sieci Ducha, możemy ściągać wiele pożytecznych danych, które możemy wykorzystać do własnego rozwoju duchowego. Dostęp do obwodu Ducha gwarantuje zdrowie Duchowe i trzeźwą, zdrową ocenę sytuacji. Duch jest osobowością, której można zaufać. On posiada rzetelną wiedzę na temat Ojca. Duch jest w stanie pokazać nam głęboko ukryte, niewidzialne przyczyny naszej niemocy i niemożności dokonywania podstawowych zmian. Poza siecią jest się na zewnątrz, w pustce i chaosie. Stan paraliżu, wegetacja.
Wydaje mi się, że przedstawiłem jasną instrukcję obsługi.

NIEZIEMSKIE NAUCZANIE O CZŁOWIEKU

Mój osobisty opiekun i przewodnik zabrał mnie do innego materialnego, rozwijającego się świata. Trafiliśmy do lokalnej szkoły.
Temat nauczania:
NAUKA O CZŁOWIEKU.

Mój towarzysz powiedział:
„Posłuchaj, co naucza się o człowieku w wyżej rozwiniętych światach, może wyciągniesz jakieś korzystne, dobre, budujące dla siebie wnioski”.

Nauczyciel powiedział do uczniów:

„Dzisiaj chcę zaprezentować wam skomplikowane, bezsensowne i nieistotne sposoby myślenia na planecie, zwanej przez jej mieszkańców Ziemia, gdzie jak wiecie żyją ludzie, którzy mieli przywilej goszczenia u siebie boskiej osobowości. Jak już wiecie, zostali łaskawie nawiedzeni przez najwyższego syna Boga, który spotkał tam tak prymitywne formy wartości i myślenia, że w konfrontacji z boskimi standardami, jakie sobą reprezentował, został uznany za bluźniercę, złoczyńcę i został zabity. Wg czasu ziemi minęło 2 tys. lat i świadomość ludzi dalej oparta jest na błędnych mniemaniach i wartościach, które są wątpliwe i nie można im ufać, jako przewodnikom do zdobywania wyższych realnych wartości. Skupcie się i wytężcie swoje umysły, bo zaprezentuję wam tak osobliwe i skomplikowane myślenie i tak dla nas obce, że bez skupienia i wnikliwości możecie nie zrozumieć tak zagmatwanej świadomości.
Ludzie uważają, że pokaz wyspecjalizowanych umiejętności, u nich zwanych cudami, świadczy o wysokiej duchowości.”

Już po tym pierwszym przykładzie cisza została przerwana przez wszechobecne szepty, wyrazy zdziwienia i zdumienia. Widziałem, że to, co dla mnie jest całkowicie zrozumiałe, dla nich było jakby bajką, szokiem, jakby nie uwierzyli, że tak można myśleć.
Nauczyciel nauczał dalej:
„Cieszą się przywilejami, posiadają władzę i nie odmawiają jej używania w celu wyniesienia samego siebie.”

Wtedy na ścianie zobaczyłem taki „propagandowy” napis i chociaż był pisany w nieznanej na ziemi formie, zrozumiałem każde jego słowo.

Było tam napisane:

„Cechy wysokiej cywilizacji:

– POSIADAĆ WOLNOŚĆ BEZ WYŁĄCZNOŚCI
– CIESZYĆ SIĘ PRZYWILEJAMI BEZ ICH NADUŻYWANIA
– POSIADAĆ WŁADZĘ I NIEUGIĘCIE ODMAWIAĆ JEJ UŻYCIA W CELU WYNIESIENIA SAMEGO SIEBIE”.

Nauczyciel kontynuował:
„Ludzie uparcie wierzą, że do naczynia litrowego wleją 1,5 litra.

Wtedy zobaczyłem inną tablicę na ścianie, gdzie było napisane:
„DUCHOWA IDEA NIE MOŻE BYĆ MECHANICZNIE WTŁOCZONA DO NIEUDUCHOWIONEGO MATERIALNEGO UMYSŁU”.

Nauczyciel kontynuował:
„Podświadomie wierzą, że inteligencja jest substytutem prawdziwego charakteru. Ten, kto wypowiada wzniosłe wyspecjalizowane słowa, które do końca sam nie rozumie, jest przez nich uznawany za inteligentnego.”

Widziałem ogólne poruszenie na sali, jakby szok i niedowierzanie. Zrozumiałem, że ta cywilizacja żyje w innej „propagandzie”, nie zrozumcie źle tego znaczenia, ale zobaczyłem, że od urodzenia wpaja im się kompletnie inne wartości i jako człowiek, uczciwie patrzący na wszystko, co mnie otacza i szczerze bez zastrzeżeń szukający prawdy, przyznałem ich ideologii i filozofii wysoką punktację. Tak, używanie pięknych naukowych słów nie oznacza, że jest się naukowcem lub używanie języka sztuki nie oznacza, że jest się kulturalną osobą. To charakter mówi o nas, kim jesteśmy. Tak, jak owoce drzewa mówią jakie to jest drzewo, jabłoń czy grusza.
Nauczyciel kontynuował na temat wielu pojęć, nie wszystkie rozumiałem, część była tak kompletnie przeze mnie nie zrozumiała, że nawet ich nie pamiętam. Im więcej słuchałem, tym bardziej nie pojmowałem o czym się mówi. Nauczyciel wgłębiał się w tematy niedostrzegalne przez nas i wtedy zrozumiałem, że gdyby doszło do próby dialogu ludzi z nim, to byłoby to jak próba rozmowy człowieka z psem. Zrozumiałem, że wiele musi zmienić się w naszej mentalności, systemy wiary, wartości, filozofia muszą rozwinąć się na wyższe poziomy, prawdziwie rzeczywiste, bo obecnie żyjemy w utopii. Jak to Jezus, kiedy był na ziemi, wypowiedział się o ówczesnych władcach:

Ew. Marka 10:42, Biblia Warszawska
Ale Jezus przywoławszy ich, rzekł do nich: Wiecie, że ci, których uważa się za władców narodów, nadużywają swej władzy nad nimi, a możni ich rządzą nimi samowolnie.

Czytając ten werset już jako dziecko zrozumiałem, że w tle Jezus znał i akceptował inne wartości władzy, które były rzeczywiste, a to, co jest rzeczywiste to istnieje. Nierzeczywistość nie istnieje, jeśli tak jest, to jest tylko chwila i każdy, kto trwa w tym stanie nie będzie istniał. Przykładowo: nierzeczywistość jest to chwila samobójcza pomiędzy rzuceniem się z dachu a rozbiciem na chodniku.

Usłyszałem takie słowa pełne zdumienia i niezrozumienia dla sposobów myślenia człowieka:
„Czy wiecie, że ludzie w obliczu trudności i problemów trwożą się i załamują. Te sytuacje stanowią wyzwanie dla miernoty i pokonują trwożnych.”

Na ścianie był napis:
„CZCIMY TRUDNOŚCI I PROBLEMY, BO SĄ DAREM OJCA NAJWYŻSZEGO DLA JEGO ROZWIJAJĄCYCH SIĘ DZIECI,
CZCIMY TRUDNOŚCI, PONIEWAŻ SĄ STYMULATORAMI ROZWOJU OSOBOWOŚCI NA WZÓR NAJWYŻSZEGO OJCA DOSKONAŁEGO”.

Widziałem wiele tablic i słyszałem wiele wzniosłych wypowiedzi:

„UMIAR OZDABIA WDZIĘKIEM, A DZIAŁANIE OBDARZA NIEOGRANICZONYMI SIŁAMI

OJCIEC DAJE SIŁY SŁABEMU I MOC W OBFITOŚCI BEZSILNEMU

KTO NIE DOZNAŁ NIESZCZĘŚCIA, JEST NIESZCZĘŚLIWY

MĄDROŚĆ NABYWA SIĘ TYLKO W CIERPIENIU

JEDNA Z GŁÓWNYCH DYREKTYW NIEBIOS – UDZIELAJ RADY TYLKO WTEDY, KIEDY CIĘ O TO PROSZĄ

PAMIĘTAJ, PRZED OBLICZEM OJCA NAJWYŻSZEGO ZACHOWUJ CIERPLIWOŚĆ – NIECIERPLIWOŚĆ JEST TRUCIZNĄ

TEN, KTO IDZIE W POSTĘPIE, IDZIE INDYWIDUALNIE – PRZECIĘTNY ZNAJDUJE SIĘ W TŁUMIE

BŁOGOSŁAWIONY, KTO UMARŁ – ŚMIERĆ MATERIALNA WZBOGACA O ŚWIADOMOŚĆ PRZETRWANIA

DZISIEJSZE CZYNY KSZTAŁTUJĄ TWOJE JUTRZEJSZE PRZEZNACZENIE”.

Na koniec oprowadzania mój przewodnik powiedział do mnie:

„Nie jesteś w stanie pojąć ani zrozumieć z jakimi osobliwymi rodzajami problemów te wysoko rozwinięte istoty mają do czynienia. Mądrość Boga obdarza tylko taką miarą problemów, jakie przy całym swoim wyposażeniu, jesteś w stanie znieść. Na waszym ziemskim poziomie nie pojmiecie tych problemów ani sposobów ich rozwiązywania, będą dla was jak bełkot lub jak święte słowa, w zależności od tego, jakim jesteś człowiekiem. Bezbożny uzna to za bzdury, a pobożny za słowa tak wzniosłe, że aż nie godne powtarzania. To, co zobaczyłeś, przydarzyło się już pewnemu człowiekowi, który był na prymitywnym poziomie rozpoznawania Boga i zostało to zapisane w waszej Biblii tak, jak on to odczytał wg jego wzorów myślenia:
2 List do Koryntian,  Biblia Warszawska
12:2  Znałem człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – został uniesiony w zachwyceniu aż do trzeciego nieba.
12:3  I wiem, że ten człowiek – czy to w ciele było, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie –
12:4  Został uniesiony w zachwyceniu do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie godzi się powtarzać.

W innym miejscu waszej Biblii w Ew. Jana macie zapisane takie słowa:
3:31  Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi, kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i mówi rzeczy ziemskie; kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi,
3:32  Świadczy o tym, co widział i słyszał, lecz nikt nie przyjmuje jego świadectwa.

List do Hebrajczyków 5:13, Biblia Warszawska
Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem;

Zobaczyłem, że ta cywilizacja żyje na całkiem innym poziomie życia materialnego i duchowego.
Jednak zadziałało we mnie wcześniejsze wyszkolenie przez Ducha i ani nie zatrwożyłem się ani nie zmartwiłem się naszym obecnym stanem duchowym. Wiem i zdaję sobie sprawę z tego, że jestem uczącym się synem Boga, który karmi się pokarmem niebios, a rozwój duchowy jest wspaniałą przygodą, tworzącą piękną świadomość na obraz doskonałego przykładu i wzoru, jakim jest umiłowany syn Boga Jezus Chrystus.
Pośpiech to zły doradca i przewodnik, pcha w ramiona frustracji i bezsensu, a te pogrążają niedoświadczone i niecierpliwe osobowości, i to, co miało być doliną krzemową staje się doliną łez.
Na koniec zrozumiałem, że nikt na sali nas nie widział ani nie odczuł. Mój przewodnik doskonale nas zamaskował.
Zrozumiałem, że to był tylko wycinek jednej z lekcji.
Mam nadzieję, że to, co piszę w jakimś stopniu pomaga wam w waszym osobistym wszechstronnym rozwoju.
Droga przed nami jest fajna i ekscytująca.

KREATYWNA POMOC NIEBIOS

Niebiosa udzieliły mi pomocy.
Chcę opisać jak to się stało, ale najpierw przedstawię podobną sytuację z Biblii.
W Biblii jest opisane pewne zdarzenie, jakie przeżył Jakub, kiedy jako biedny chłopak trafił do gospodarstwa bogatego Labana. Po pewnym czasie Jakub dostał od aniołów pewną informację typu „genetycznego”. Za pracę, jaką wykonywał, Jakub zawarł umowę z Labanem, że każda koza czy owca, jaka się narodzi i będzie cętkowana czy łaciata, będzie należeć do niego, a każda bez cętek i łat do Labana. Układ był uczciwy, a dla Labana wydawał się wręcz doskonały, bo co roku bardzo mało rodziło się owiec i kóz z cętkami i łatami. Jakub wykorzystał informację, pochodzącą od aniołów, i kiedy dorodne, zdrowe owce i kozy przy wodopoju parzyły się, to Jakub kładł przed ich oczyma ponacinane gałązki odpowiednich drzew, a kiedy przyszedł czas porodu, to rodziły się owce i kozy łaciate i cętkowane. W ten sposób, dzięki radzie niebiańskich genetyków, Jakub stał się bogaty i niezależny.

Niedawno, w trakcie mojej modlitwy, jak zwykle po jakimś czasie wyciszania umysłu, znalazłem się w innym świecie.
Byłem prowadzony przez 2 niebiańskie osobowości długim korytarzem. Idąc zauważyłem grupę 20-30 dziwnych osobowości, stających pod ścianą korytarza. Były to istoty o wyglądzie podobnym do człowieka, jakby ludzie, ale jednak zdecydowanie inni. Byli nadzwyczaj zadowoleni. Przechodząc obok, zwróciłem na nich uwagę. Wyczuwało się ich bardzo silną osobowość. Istoty bez obaw, lęków, niepewności. Tylko wiara, zaufanie i powalające przeświadczenie, że wszystko im się uda, co zamierzą, a jeśli z jakichś powodów nie, to oni nie upadają na duchu, tylko działają dalej. Jeden z osobników, który mnie prowadził, spojrzał i powiedział:

„To są osobowości biznesu. Doradzają bez wyjątku każdemu człowiekowi, który zajmuje się biznesem i jest skory ich słuchać, i podążać za ich sposobem myślenia i zaufania, pełnego wiary w bezwarunkową dobroć Boga, która nie ma względu na osoby, a która udziela się każdemu, kto wierzy i ufa. Człowiek może nie wierzyć w Boga, ale jeśli słucha ich rad i stosuje się do nich, to może osiągnąć wyżyny biznesu. Przeciwko sobie mają tylko ludzkie prymitywne, niskie instynkty, pychę, strach, obawy, tchórzostwo, lenistwo, brak wiary i bezsens. Ci ludzie, co ich słuchają i zaprą się swoich niskich podszeptów, osiągną w tym ziemskim życiu wszelkie wyżyny biznesu. Tacy ludzie do końca mogą być nieświadomi prowadzenia przez wyższe istoty. Te osobowości pomagają bezinteresownie, nie mają żadnych ukrytych, niskich pobudek. Interesuje ich sam proces i skutki ich działania, nie zależy im w ogóle na tym, by człowiek ich rozpoznawał, a tym bardziej, by stali się obiektem prymitywnej formy czci. Są wolni od wszelkich przejawów pychy czy szukania uznania. Te osobowości wykonują piękną pracę. Nigdy nie podupadają na duchu, nawet jeśli nie uda im się wywołać wiary i zaufania w osobie, jaką się zajmują. W obliczu porażki ich podopiecznych, oni są dalej niezmiennie radośni.”

Pomyślałem sobie wtedy, że bardzo chciałbym mieć kontakt z takimi osobowościami.
Ok. 2-ch tygodni później otrzymałem w firmie, jaką prowadzę, reklamację od jednego z klientów.
Była to już kolejna reklamacja, dotycząca jakości produktu. W obliczu tej sytuacji stałem się bezradny, nie wiedziałem już co robić dalej i pomyślałem, że udam się po pomoc do moich opiekunów i przewodników, jakich przydzielił mi Jezus Chrystus. Tak też zrobiłem.
Po pewnym czasie, w trakcie modlitwy, kiedy umysł zaczął pracować na innym zakresie, zobaczyłem pomieszczenie, a w nim jakieś dziwne futurystyczne urządzenie, które obsługiwał jakiś osobnik nieziemskiego pochodzenia. Odwrócił się do mnie i powiedział:

„Dlaczego prosisz nas o pomoc. Znasz zasady, znasz prawo, znasz umowę. (2 List do Koryntian 12:9, Biblia Warszawska
…albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości…) Przecież nie wykorzystałeś wszystkich ludzkich możliwości, a przyszedłeś nas prosić o pomoc. Wiesz, że pomagamy wtedy, kiedy zostaną wyczerpane, wykorzystane wszystkie ludzkie możliwości.”

Stał tak i dalej coś jakby obsługiwał tą jakby maszynę, która była tak ogromna, że zajmowała całą ścianę. W pewnym momencie usłyszałem dziwny dźwięk i coś się pojawiło przy pulpicie, ale nie wiedziałem co to jest i wtedy poczułem, że to jest odpowiedź, że dostał odpowiedź na moją prośbę. Wtedy gość się odwrócił i powiedział:

„Właśnie dotarła do mnie odpowiedź, dotycząca twojej prośby. Pomimo, że nie wykorzystałeś wszystkich możliwości, podjęto decyzję, że zostanie udzielona ci pomoc z niebios, wracaj i czekaj”.

Już od dawna wiedziałem, że nie może człowiek nic uzyskać, jeśli nie dostanie tego z niebios.
Cała księga Daniela jest księgą pełną kontaktów z aniołami, którzy wyraźnie pokazują, że cała władza i chwała ziemi należy do niebios i niebiosa rozdzielają, jak chcą, władzę i wszelkie doświadczenia. Ma to jakiś swój cel, ale dla nas, na naszym poziomie rozwoju, niedostrzegalny wręcz niemożliwy do dostrzeżenia.
W przeciągu 2-3 dni, w przedziwny sposób, dostałem informację o związku kilku chemicznych substancji. Zgłosiłem skład chemiczny do laboratorium producenta z prośbą o wyprodukowanie substancji złożonej z przedstawionych składników chemicznych. Okazało się, że producent był bardzo zdziwiony, bo nie podejrzewał, że połączenie tych kilku substancji chemicznych da tak rewelacyjny efekt. Jestem w naszej firmie w trakcie wdrażania tego produktu, który już po wstępnych badaniach, na stanowiskach pracy klientów, okazał się rewelacyjnym ekologicznym środkiem, który może zastąpić nieekologiczny wadliwy często reklamowany produkt.
Kiedy pierwszy raz widziałem te osobowości biznesu zrozumiałem, że oni posiadają wszechstronną, dla nas niedostępną, bogatą wiedzę biologiczną, chemiczną, fizyczną, geologiczną i znają się na takich dziedzinach, jakich jeszcze na ziemi nie ma, bo nie zostały odkryte takie możliwości. Zobaczyłem, że te istoty znają doskonale nieodkryte jeszcze na ziemi energie i siły, a oni umieją je opanowywać i biegle się nimi posługiwać.
Jeśli nie spotka nas kataklizm czy ponadnaturalne zakończenie tej ery życia, a ludzie będą słuchać ich tak, jak teraz słuchają, co jest skutkiem obecnego wysokiego i szybkiego rozwoju technologicznego. Chociaż w obliczu tego, co zobaczyłem w ich możliwościach, to ten już poznany poziom technologii  jest niczym. Jeśli ludzie biznesu będą iść za radami tych istot, to oblicze ziemi zmieni się w przeciągu 10 lat nie do poznania. To, co ma 10 lat będzie traktowane jako archaiczne. Oni mają wielki potencjał i nie wahają się użyczyć go każdemu, kto w biznesie posługuje się wiarą w powodzenie i słucha poddane przez nich myśli, i realizuje je bez zastrzeżeń.

WYŻSZE WARTOŚCI

Nie nadążam z opisywaniem na czas własnych doświadczeń i często wpisy są opóźnione o wiele miesięcy.
Chociaż rozumiem, że czasami nie jest czas coś opisać, a przychodzi taki moment kiedy wiem, że teraz trzeba to opisać i opisuję. Tak jest z tym wpisem.
Wyższe wartości są skutecznym kluczem i zarazem jednym z filarów rozwoju duchowego.
Posługiwanie się nimi świadczy o wysokiej twórczej inteligencji.
Jakiś czas temu, nie widząc postaci usłyszałem głos mojego nauczyciela i mistrza Jezusa Chrystusa.
Powiedział do mnie:

„Kiedy żyłem w ciele na ziemi, byłem świadomy pełnej gamy błędnych ludzkich poglądów, nadziei i wierzeń.
Jednak nigdy nie odbierałem im tych złudzeń. Odbieranie jest bezcelowe i nie ma mocy twórczych i zmieniających. Zawsze starałem się pokazać im wyższe idee. Wyższe idee powodują, że człowiek sam porzuca niższe.
Tak samo ty, idąc moimi śladami, nie odbieraj ludziom ich naiwnej ufności, fałszywej wiary, złudnych przekonań, niskich wartości. Lepiej pokaż im wyższe wartości, ponad ich świadomością, a sami porzucą swoje mrzonki, nałogi, uzależnienia, cały fałsz i nieprawość, choćby posiadały wielką uzależniającą moc, w obliczu wyższej wartości człowiek jest w stanie wzgardzić tym, co miłował i od czego był uzależniony. Odbierając człowiekowi fałsz i złudę, i nie dając wyższych wartości, zostawisz go samego na pastwę jeszcze okrutniejszych ciemności.”

Wtedy przypomniałem sobie zapisane wypowiedzi Jezusa Chrystusa na ten właśnie temat, tylko w innym stylu:

Ew. Łukasza, Biblia Warszawska
11:24  A gdy duch nieczysty wyjdzie z człowieka, wędruje po miejscach bezwodnych, szukając ukojenia, a gdy nie znajdzie, mówi: Wrócę do domu swego, skąd wyszedłem.
11:25  I przyszedłszy, zastaje go wymiecionym i przyozdobionym.
11:26  Wówczas idzie i zabiera z sobą siedem innych duchów, gorszych niż on, i wchodzą, i mieszkają tam. I bywa końcowy stan człowieka tego gorszy niż pierwotny.

Przeanalizowałem swoje życie i zobaczyłem, że cały mój postęp i rozwój rozpoczął się od tego wzoru uświadomienia wyższych wartości.
Więcej, ten wzór działa nawet w modzie. Przykład, mężczyzna zmienia auto na nowszy lepszy model, kobieta porzuca swój najlepszy ciuch dla nowszego i ładniejszego. Zawsze musi istnieć coś lepszego i ładniejszego. Nie można namówić kobietę, by porzuciła swój ulubiony ubiór, dopóki nie zobaczy coś ładniejszego, co zdobędzie jej zainteresowanie, wtedy sama odrzuca to, co jej się tak do tej pory podobało i nie wyobrażała sobie życia bez tego. Kiedy widzi ładniejszy ciuch, uruchamiają się procesy wyobraźni, powstaje zadowolenie i pożądanie, by posiąść to ubranie, tylko w nim chodzić, porzucając stare.
Przy dzisiejszym moim poznaniu mógłbym bez problemu obalić wiele nauk na temat Biblii. Przez ponad 20 lat byłem członkiem kościoła zielonoświątkowego i znając podstawy istnienia tego kościoła, dzisiaj mógłbym bez problemu obalić nie tylko ten kościół, ale i podobne jemu. Tylko to nie ma sensu. Jak widać w wypowiedzi Jezusa, jest to bardzo niebezpieczny stan. Dlatego pouczony przez wyższe istoty, pokazuję wyższe cele, nie zwracając uwagi na niskie, w jakich tkwią ludzie. Tak jak mój mistrz, nie potępiam, ani nie wydaję wyroku, raczej inspiruję do szukania wyższych idei, które mają moc oczyścić i nie zostawić pustym człowieka, ale zapełnić żywym światłem radosnego życia.
Dlatego nie ma sensu się spierać, straszyć, potępiać itp. Nie ma sensu trzymać ludzi uzależnionych w ośrodkach odwykowych, bo to są nieskuteczne środki. Takim ludziom wystarczy pokazać wyższe wartości i sami porzucą swoje uzależnienia. Nie zrozumcie mnie źle, wiem, że takie ośrodki są potrzebne na tym poziomie poznania. Ponieważ lekarz jest sam chory, nie potrafi uzdrowić chorego.

Ew. Łukasza 4:23, Biblia Warszawska
I rzekł do nich: Zapewne powiecie mi owo przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie.

Dlatego uleczanie jest procesem skutecznym i zaraźliwym.
Uleczony dzieli się z chorym na temat tego, co zastosował i co mu pomogło.
Dlatego nic nie odbieram, tylko daję, dzielę się tym, co sam przeżyłem.
To człowiek nadaje znaczenie wartościom.
Jeśli szuka wyzwolenia ze swoich słabości, to znajdzie je, ale mogą być ludzie z jakiegoś powodu przekonani, że nie chcą zmiany i wtedy wyższa wartość nie zadziała. Ona działa życiodajnie tylko na chorych, którzy chcą być zdrowi.

DOCENIANIE TU I TERAZ

Jakiś czas temu pracujący nad moją świadomością Duch nauczył mnie, że miejsce, w którym jestem, życie jakie prowadzę, znajomi, rodzina, praca, czyli całe te życie na tej planecie zostało skrupulatnie zaplanowanie przez wyższą inteligencję w określonym celu. Nauczył mnie, bym cieszył się tym życiem i doceniał je. Traktował jako obecne zameldowanie, tymczasowe mieszkanie. Wynajęto mi życie na tej planecie. Uświadomił mi, że to, co jest tu i teraz, tak a nie inaczej, jest wolą Boga dla mnie. Uświadomił mi powagę sytuacji. Zrozumiałem i zaakceptowałem ten stan rzeczy. Po jakimś czasie zacząłem doznawać dziwnych przeżyć, na początku sporadycznie, a potem coraz częściej. W trakcie modlitw lub rozmyślania, kiedy byłem sam, przenosiłem się do światów niebios. Widziałem różne dziwne, piękne i zachwycające formy życia i systemy życia. Pamiętam, jak po pierwszym razie, towarzyszący mi opiekun, powiedział do mnie:

„Panuj nad sobą. Niech ci nawet oko nie drgnie, serce mocniej nie zabije, jak będziesz wracał do obecnego swojego zameldowania. Wystrzegaj się wszelkich tęsknot i marzeń, rozterek z powodu tak wielkiej przepaści pomiędzy twoim obecnym światem a światami, jakie ci pokażemy.”

Dobitnie zrozumiałem, że miejsce, w jakim jestem, jest obecnie dla mnie doskonałym ośrodkiem szkoleniowym, stworzonym przez stwórcę o niepojętej inteligencji i niezgłębionej mądrości, i że jestem w dobrych rękach.
Wracałem do naszego lokalnego świata bez cienia żalu czy rozterki. Więcej, przyjąłem taką pozycję, by jak najdłużej żyć na tym świecie, bo to jest miejsce unikatowe, nigdzie nie spotykane, ani nigdy mi się więcej taka okazja nie przydarzy. Zrozumiałem, że jest to doskonałe miejsce  do stworzenia w człowieku niezmiennych przez wieki cech charakteru.
Odwiedziny w innych światach i systemach traktuję jako część programu szkoleniowego, w celu poszerzenia świadomości, która jest niezbędna do kontaktu z Duchem.
Wizyty w innych światach, poznawanie innych istot oraz ich kultury stało się dla mnie czymś normalnym, jak noc i dzień, nie robiło ani nie robi na mnie wrażenia. Dzięki tym doświadczeniom nabyłem wiele cennej mądrości tych światów oraz ich sposobu myślenia. W jakimś stopniu otworzyli się na mnie i mi zaufali.
Dlaczego to opisuję?
Ponieważ niedawno dotarła do mnie informacja, że są coraz częściej odnotowywane takie wizyty różnych ludzi.
Z tym, że ci ludzie są obecnie w ciężkim stanie psychicznym. Coś im pokazano i to, co zobaczyli zrobiło takie wrażenie na ich nieprzygotowanych świadomościach, że już nie chcą żyć na tym świecie. Płaczą, tęsknią, rozpaczają, bo chcą wrócić do tego świata, w jakim przez chwilę byli. Więcej, niektórzy już nienawidzą miejsca, w jakim obecnie żyją.
Kiedy ta informacja dotarła do mnie, wtedy odezwał się do mnie mój opiekun duchowy:

„Czy już teraz rozumiesz jak uczyłem ciebie, byś doceniał tu i teraz. Właściwie patrzył na świat, w jakim żyjesz, jako na unikatowe miejsce tworzenia niezmiennej na wieki wartościowej duszy. Wiemy jak reagujesz na kontakty z osobowościami wszechświatów i ufamy ci, że nie zawiedziesz nas, poprzez tak niskie poziomy świadomości, więc dzięki swojej wyższej uświadomionej świadomości masz możliwość oglądać i uczyć się o naszych światach, i wiemy, że nie robi to na tobie wrażenia i wracasz bezstresowo do swojego tymczasowego miejsca pobytu.”

Zrozumiałem, że wielu chciałoby bezpośrednio kontaktować się z innym światami, ale nie jest im to dane z powodu ich własnego bezpieczeństwa. Ludzie czasem mi mówią: „Gdybym tak przez chwilę przeżył kontakt z aniołami, to wtedy moja wiara by wzrosła”. To jest tylko mrzonka nieświadomego umysłu, oszukiwanie samego siebie. Reakcja może być całkiem inna. Jak dowodzi praktyka, w wielu przypadkach uaktywniają się uśpione reakcje, nie do przewidzenia i nie do opanowania. Wielu żyje na tej ziemi, ale nie uczą się, nie widzą, że jest to krzemowa dolina, widzą tylko dolinę łez i w kontakcie z pozaziemską wspaniałością uaktywniają się niskie reakcje, niszczące taką osobę. Po takim doświadczeniu pojawia się nienawiść do tego świata, rozpacz, rozterka aż do stanu zobojętnienia.
Piszę to, ponieważ na pewno w niedalekiej przyszłości znajdziecie się w takiej sytuacji, więc moja rada, jak was zwrócą tutaj z powrotem, to niech wam nawet serce ani powieka nie drgnie. Ważne i cenne jest tu i teraz, w tym miejscu.
Po ludzku można pomyśleć, że dla wielu te wizyty nie wypaliły. Pojawia się pokusa myśli, że planiści niebios zawiedli i wyrządzili szkodę takim nie przygotowanym ludziom, dając im zobaczyć wspaniałe obrzeża ich światów.
Ja jednak tak nie myślę. Uważam, że są to istoty bardzo inteligentne i nawet ten stan tych osób został przewidziany w programie szkoleniowym dla nich i dla mnie, i dla was. Rozpacz jest to stan jaki można zmienić na uświadomienie sobie, że jestem tutaj nieprzypadkowo, w tym miejscu w tym czasie, i że jest to dla mnie obecnie najlepsze, najdoskonalsze miejsce, przygotowane przez istotę tak wysoce inteligentną, że aż niepojętą, która chce, byśmy jej zaufali i uwierzyli, a On nam we wszystkim pomoże, bo jesteśmy w dobrych rękach. Obrazowo, On jest garncarzem, a my jesteśmy gliną w trakcie obróbki.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: