Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Jest w Biblii taki zapis, mówiący o pewnym sposobie porozumiewania się istot pochodzenia niebiańskiego.
Ten zapis dotyczy rozmowy Jezusa z Szatanem, oficjalnym zalegalizowanym władcą planety Ziemia.

Ew. Łukasza 4:5, Biblia Warszawska
I wyprowadził go na górę, i pokazał mu wszystkie królestwa świata w mgnieniu oka.

W mgnieniu oka.
W swoim doświadczeniu życiowym, w kontaktach z istotami niebios, doświadczyłem i doświadczam takiej formy przekazu.
Jest to wysoka prędkość i wysoka jakość porozumiewania się i bardzo skuteczna forma przekazywania wszelkich wielopoziomowych informacji.
Postaram się to wyjaśnić najlepiej jak mogę czy umiem  w ludzkim języku.
Można powiedzieć, że z „natury” mam zmysł obserwacyjny wszelkich ledwo dostrzegalnych zjawisk lub w ogóle niedostrzegalnych przez innych ludzi. W porównaniu na przykład do skóry, to mam bardzo cienką skórę, czującą każdy powiew i muśnięcie. To takie porównanie, żeby lepiej sobie uzmysłowić to, o czym mówię.

Mam stałe bardzo częste kontakty z wieloma grupami lub z różnymi jednostkami pochodzenia tzw. „niebiańskiego”. Często zabierają mnie do swoich „światów”(w cudzysłowie, bo nasz świat jest tylko częścią lub przedłużeniem ich świata) i w trakcie dojścia do określonego wizualnego celu rozmawiają ze mną. Ja podczas takiego wypadu jednocześnie słucham, co mówią i obserwuję w milczeniu wszystko, co moje oczy widzą. Są to zazwyczaj osoby człekopodobne cieleśnie, chociaż też spotkałem bezcielesne. Już wiem, że te cielesne nie mają krwiobiegu, podejrzewam, że nie mają też jelit, żołądka, ale do końca nie jestem tego pewien. To tak na marginesie.
Zawsze zachowują spokój, czasami ich mimika twarzy przypomina coś na kształt uśmiechu. Chociaż nie zawsze widzę uśmiech na ustach, to bardzo wyraźnie go „czuję”. Odbyłem wiele takich spotkań, bardzo wiele, zanim zrozumiałem po części ich naturę oraz sposób porozumiewania się.
Często mnie zaskakiwali różnorodnością sposobów porozumiewania się, w trakcie jednej tylko wypowiedzi. Jednak ta różnorodność form była skuteczna i przekazywała wręcz wszystko, co można przekazać, tak mi się wydaje. Po prostu poznaję coraz więcej i już nie jestem pewien, że oto już szczyt, kiedy tak myślałem, to wtedy poszerzano mi wejrzenie i ten szczyt stawał się ledwo wzniesieniem, bo to, co mi pokazano, przewyższało wielokrotnie to, co widziałem wcześniej.
Przykład: to tak, jakbym opowiadał wam o słońcu i jednocześnie, w jakiś umiejętny sposób, docierał do waszych obszarów pamięci i wyłapywał z niej zanotowane przez wasz umysł obrazy słońca i wybierał te najbardziej korzystne dla danego opisu, i jednocześnie docierał do bloku pamięci zapachu i uczuć, i wywoływał pasujący do rozmowy np. zapach rozgrzanej promieniami słońca trawy i uczucie ciepła na policzkach. To jest jeden ze sposobów szybkiego przedstawiania informacji, już nagromadzonych w nas.
Jednak to nie koniec. Potrafią w pewien sposób przekazać informację, zawierającą pełne zrozumienie na wszystkich poziomach doświadczania informacji, nigdy jeszcze nie przeżytych. Widziałem pierwszy raz w życiu pewne urządzenia i w jakiś sposób wiedziałem co to jest. Słyszałem wypowiedzi filozoficzne i rozumiałem je dogłębnie w takiej formie, w jakiej chciał mi przekazać je wypowiadający się.

W Biblii znalazłem coś podobnego.

2 List do Koryntian 12:2, Biblia Warszawska
12:2 Znałem człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – został uniesiony w zachwyceniu aż do trzeciego nieba.
12:3  I wiem, że ten człowiek – czy to w ciele było, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie 
12:4  Został uniesiony w zachwyceniu do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie godzi się powtarzać.

Nagłe zrozumienie i wszystko się rozumie, nie trzeba pytać ani domyślać się o co może chodzić temu, co mówi. Nie trzeba pytać czy dobrze to zrozumiałem, czy tak to można wyjaśnić itp. Nagle wszystko, co mówi nasz mówca, wszystko się rozumie na poziomie rozumu, uczuć, emocji i filozofii. Raz mówca ruszał ustami i mówił do mnie, a za chwilę przerywał i słyszałem jego głos, jako mowę telepatyczną, potrafił precyzyjnie wyciągnąć z mojej pamięci sytuacje, których już nie pamiętałem, i to z dokładnością, jakbym to od nowa przeżywał.
Wtedy pomyślałem sobie na temat apelu wszechświata, kończącym ten okres rozwoju, czyli znanego na ziemi wydarzenia pod nazwą „sąd ostateczny”. Wtedy, kiedy o tym pomyślałem, towarzysząca mi istota powiedziała bez otwierania ust: „dobrze to zrozumiałeś, w mgnieniu oka będziecie sami dla siebie oskarżonym, oskarżycielem, świadkiem, obrońcą, sędzią i wykonującym wyrok, wszystko w mgnieniu oka zrozumiecie i różnie na to zareagujecie, ale nikt nie wniesie sprzeciwu. W ten sposób, jak to wy mówicie: „odbędzie się to w sposób cywilizowany”, bez szarpania, przepychanek i kłótni. Dla jednych to będzie radość, dla innych przeżycie podobne do rwania włosów, zgrzytania zębów czy płaczu, ale będzie porządek i nikt nic nie zakwestionuje, wszyscy wszystko będą rozumieć tak, jak wykłada to Prawda. Powszechna jednomyślność wg jednej wykładni. Jak to wy Polacy mówicie tak zabawnie: „gdzie 2-ch Polaków tam 3 zdania”, to tutaj tak nie będzie. A to wszytko zawdzięczamy wyższym formom porozumiewania się, przekazującym pełne zrozumienie intelektualne, umysłowe, emocjonalne i uczuciowe na poziomie uczuć duchowych i fizycznych oraz pełne zrozumienie wykładni, jak to pojmuje Istota Najwyższa. Tak jest doskonalej i mniej zajmuje czasu, chociaż ten tutaj nie istnieje, ale już po apelu czekają na was następne fascynujące radosne zajęcia, ciągły rozwój, zmierzanie do doskonałości, do boskich wymiarów myśli i bytu, aż do osiągnięcia zespolenia z tą istotą, o której mówicie Bóg. Osiągnięcie jedności z Bogiem jest dopiero początkiem dalszego etapu życia. To, co teraz się dzieje jest przygotowaniem do zespolenia z Bogiem. To, co widzisz, cała ta bezbożność, ignorancja, zło, nienawiść, gwałty i morderstwa, występują dlatego, ponieważ są niezbędne na drodze rozwoju synów Boga, zmierzających do zespolenia z Nim, Źródłem wszechistnienia. Wszystko, co widzisz, cała przyroda i natura, miłość i nienawiść człowieka, dobro i zło, jest dopuszczone w pewnym określonym celu przez niepojętą mądrość Najwyższej Istoty. Często sami nie rozumiemy wielu procesów, ale ufamy, że nad wszystkim czuwa potężna Mądrość, która w sobie tylko znany sposób zmierza do osiągnięcia tylko sobie znanego celu, nam i wam pozostaje ufać, że jesteśmy w dobrych rękach. I to zaufanie do Dobrego Boga, objawionego wam przez Jezusa Chrystusa, jako waszego Dobrego Ojca umożliwia nam swobodne poznawanie wszelkich przejawów Boga, korzystanie z Jego mocy. Umożliwia nam działalność i rozwój bez skrępowania, chociaż stale stajemy w obliczu nowych wyzwań, jesteśmy gotowi do ciągłego rozwoju. Wiemy, że Bóg szykuje wstrząs niebiosami i ziemią, nie wiemy o co chodzi, ale ufamy, że wszystko dzieje się dla naszego i waszego dobra, dla naszego obopólnego dobra”.

Chmurka tagów

%d bloggers like this: