Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Archive for Grudzień, 2012

BRATERSTWO

Nawiązując do wcześniejszych tematów SYNOSTWO BOSKIE i OJCOSTWO BOSKIE należy poruszyć następną część wielkiej prawdy dotyczącej rodziny, a mianowicie BRATERSTWO, wszechświatowe braterstwo. Bóg jest naszym Ojcem, my jesteśmy Jego synami, a zatem, jak 2+2 = 4 wynika, że wszyscy jesteśmy braćmi. Jednak te braterstwo ma swoją głębię. Biologicznie wszyscy jesteśmy braćmi, jesteśmy zbudowani z tego samego materiału. Pozostaje braterstwo duchowe i tutaj nie wszyscy jesteśmy braćmi. W Biblii mamy zapisane, że tylko ci, co są prowadzeni przez Ducha Boga są Jego dziećmi, a są prowadzeni, ponieważ zostali przez tego Ducha ożywieni. Biblia określa to zdarzenie jako nowo narodzenie człowieka, ponowne, głębsze narodzenie, jakby kolejny etap życia, najpierw jest biologiczna forma życia potem następuje rozwój umysłu, a kiedy ten umysł dojrzeje, mieszkający w człowieku Duch Boga rozpoczyna swoją transmisję do świadomości człowieka i zadaje człowiekowi wiele pytań, stara się nawiązać kontakt z takim człowiekiem. Wyniki są różne, w zależności od tzw. charakteru człowieka. Kiedy dojdzie do kontaktu na podstawowym poziomie, pojawia się wiara, która jest niezbędna do komunikacji z mieszkającym w człowieku tchnieniem Boga i powstaje reakcja zwana nowe narodzenie, świadomość człowieka zostaje wzmocniona przez Ducha Boga i już taki człowiek, jeśli się podda Duchowi, jest prowadzony przez tego Ducha. Można śmiało powiedzieć, że taki człowiek ma w sobie DNA Ducha Boga, czyli jest Synem Boga i wszyscy, co mają te DNA są braćmi. Ludźmi, którzy narodzili się z Ducha Boga i są przez tego Ducha prowadzeni, ci są nie tylko biologicznie, ale i duchowo złączeni i powstaje pełnia, osiągnięto pewien etap rozwoju człowieka, potem następuje okres nauki, szkolenia i doświadczania, a do tego mamy stworzone super warunki, mamy w tym celu stworzony cały świat, łącznie z wszystkimi jego osobowościami. Jezus Chrystus będąc na ziemi podzielił ludzi na 2 kategorie: żywych i martwych. Ludzie mu się dziwili, o czym on mówi, jak może umarły grzebać umarłego? Jednak On mówił o głębszej prawdzie istnienia, o tym, że człowiek żyjący biologicznie, nie ożywiony przez Ducha Boga jest martwy duchowo. Ci, co są ożywieni duchowo są prawdziwie żywi w pełni, biologicznie i na poziomie Ducha, i dlatego takim ludziom jest łatwiej widzieć świat w wielu wymiarach. Martwi duchowo widzą tylko to, co widzi ich umysł, a umysł nie widzi Ducha, bo po prostu nie może zobaczyć, nie może widzieć ten zakres częstotliwości. Ci, co zostali ożywieni przez Ducha i, jak to Biblia określa, narodzili się na nowo, rozpoczęli niekończącą się wędrówkę, przygodę życia, poznawania niezgłębionego Boga, który jest wszechobecny, w którym żyjemy i się poruszamy, i to jest fascynujące. Wszyscy jesteśmy jedną rodziną i brak tej świadomości pozwala, by pradawni władcy ciemności, pradawni bogowie, niezmienne osobowe duchy zazdrości, zawiści, złości, gniewu, zdrady, pychy, samolubstwa, głupoty, lęku, strachu, obaw itd. itp., wyrażały się w nas i przez nas, i dzieliły poprzez kategoryzowanie, które umożliwia ekspresję wielu ciemnym duchom, które niszczą w ludziach przyjaźń i wzajemną miłość. I w takim świecie przyszło nam żyć, ale ja patrzę z siłą i ufnością, ponieważ mam świadomość, że jesteśmy więksi niż te byty, bo jesteśmy Synami Boga, który żyje i ma życie sam w sobie i jest niepodatny na wszelkie wpływy, więcej, sam wywiera wszelkie wpływy, On jest wolny i to samo daje, oferuje nam swoim synom, jeśli mu uwierzymy, to razem z Nim światy będziemy budować, a na razie rozpoczynamy budowę od tej piaskownicy, jaką jest ziemia.
Uświadomcie sobie lub proście, by Duch Boga pomógł wam pojąć bogactwo braterstwa, a wasze życie zmieni się diametralnie, pewne problemy, trudności jak pył na wietrze znikną. To, co nie mogliście zmienić, bo było jak skała, rozpadnie się jak wosk przed ogniem. Prawda wyzwala w nas moce niebios. Nie gdzieś tam tkwiące, ale one od początku w nas tkwią, więcej, nawet wieczność tkwi w nas.

Ks. Kaznodziei Salomona 3:11, Biblia Warszawska
Wszystko pięknie uczynił w swoim czasie, nawet wieczność włożył w ich serca; a jednak człowiek nie może pojąć dzieła, którego dokonał Bóg od początku do końca.

Wszyscy jesteśmy braćmi, różnimy się tylko wyposażeniem, a naszym celem – być tak wyposażonym jak Chrystus, zrodzeni na wzór Chrystusa, cel – osiągnąć pełnię Chrystusa, stać się tak jak On wolnym, bo do wolności zostaliśmy powołani i tak jak On do panowania nad władcami ciemności, którzy dzielą i panują w opornych umysłach, i zdobywają je, i wyrażają swoje poglądy poprzez tych naszych braci biologicznych, a nawet duchowych, którzy ulegli ciemnej inspiracji. Ciemność to nie jest nasz przyjaciel, to jest wróg, który chce dzielić i niszczyć, on nas nie kocha tak jak Bóg Ojciec. Kiedy uświadomimy sobie w pełni braterstwo istot, wtedy oblicze świata zmieni się. Chodzi o świadomość globalną. Wielkie bogactwo jest ukryte w świadomości braterstwa. Przemyślcie to, a jeśli macie trudności, to w skupieniu proście Ducha Boga, by wam to pokazał, pouczył o idei braterstwa i jego konsekwencjach.
W następnym wpisie opiszę tych pradawnych bogów, na poziomie jaki mi pokazano.

Reklamy

OJCOSTWO BOSKIE

W poprzednim wpisie mówiącym o naszym SYNOSTWIE BOSKIM i idącymi za tym statusem konsekwencjami i przywilejami, uczciwie należy przedstawić drugą część źródła mocy istoty ludzkiej, a mianowicie OJCOSTWO BOSKIE, w którym tkwi potencjał jedności człowieka z Bogiem. Kiedyś, jakieś 2-3 lata temu, w moich kontaktach z istotami, które nie obawiały się rozwiać mojego pojęcia o nich, zbudowanego z powszechnego ludzkiego pojęcia, że są doskonałe, te osoby tłumaczyły mi bezemocjonalnie, że są tylko na wyższym poziomie rozwoju duchowego, właśnie wtedy usłyszałem od jednej z takich istot: „Człowiek jest najpotężniejszą istotą, jaka istnieje we wszechświatach i na wszelkich światach światła”. Jakiś czas potem, kiedy zobaczyłem większy potencjał osiągania doskonałości przez człowieka, który uwierzył Bogu, od człowieka, który nie wierzy w Boga lub wierzy w boga własnej wyobraźni, wtedy usłyszałem: „Czy już teraz rozumiesz, jak jeszcze bardziej potężną istotą jest człowiek, który narodził się z Ducha Boga”. Istota kontynuowała: „Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo swojego stwórcy i zawsze był istotą stworzoną, ale ten status zmienił się po wylaniu Ducha Świętego na ziemię, po zmartwychwstaniu Chrystusa, zmienił z istoty stworzonej w SYNA BOGA, zrodzonego poprzez Ducha Świętego z wiary. Jak w waszych pismach, które przedstawiają filozofię niebios jest napisane:
List do Rzymian 8:14, Biblia Warszawska
Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi.
Bóg nie wstydzi się nazywać siebie waszym Ojcem w oczach mieszkańców niebios, postrzegających was jako istoty zdezorientowane, zagubione, zdegenerowane, zwolennicy ciemności. A jednak w człowieku oświeconym przez Ducha Świętego tkwi potencjał osiągnięcia doskonałości  Stwórcy niebios. Religia żydowska mówiła, że Bóg czeka na człowieka, a religia Chrystusa mówi, że Bóg wyszedł na spotkanie z człowiekiem i szuka człowieka. Tak zachowuje się doskonały Ojciec”.

Zrozumiałem, że Bóg mówi nam, że jest naszym Ojcem i już nie jesteśmy stworzeniem, ale poprzez narodziny duchowe, które przeobrażają umysł i naszego ducha, staliśmy się większymi niż aniołowie, którzy są stworzeni, staliśmy się zrodzonymi z Ducha SYNAMI WSZECHŚWIATOWEGO OJCA, który jest BOGIEM NIEBIOS i NIEBIOS NIEBIOS, władcą światów objawionych i nie objawionych.
Więcej, Bóg nie wstydzi się i ogłasza wszem i wobec, że jesteśmy Jego dziećmi.
Kim jest Bóg?
Można mówić wiele, ideał, doskonałość, piękno, potęga bez końca, moc bez granic, niezgłębiona mądrość, a przede wszystkim Duch i Miłość.
Kto narodził się na nowo i uważa, że dostał immunitet nietykalności jest w błędzie.
Oglądam narodzonych na nowo, jak tkwią w chorobach, więzieniach, problemach itp. itd.
Większość problemów tkwi w tym, że w ich psychice z jakiegoś powodu powstała idea, że są nietykalni, bo narodzili się na nowo, ale nie pojmują idei synostwa i ojcostwa, i rzucają się w ogień życia, bez rozwagi i mądrości podejmują decyzje i wierzą, że Bóg im zatwierdzi ich decyzje i pobłogosławi, i rozbijają się o rzeczywistość, która jest lustrem ich stanu ducha i objawia na jakim poziomie jest ich poznanie, a raczej rozpoznanie Ojca, czasami jest na poziomie minus. Taki stan ducha i pojęć umysłu wynika z nierozpoznania właściwego SYNOSTWA BOSKIEGO i OJCOSTWA BOGA.
Synostwo i Ojcostwo ma w sobie potencjał doskonałości relacji człowiek- Bóg i odwrotnie.
Jednak ten stan rzeczy jest osiągalny tylko w osobistej indywidualnej relacji, człowiek- Bóg.
Jest to doświadczenie tylko i wyłącznie jednostki, dlatego Jezus Chrystus zmienił pojęcie Boga narodowego na Boga osobistego, więcej, Ojca, mówiąc do Izraelitów znających tylko Boga Izraela, chociaż znali pojęcie Bóg Abrahama, Izaka i Jakuba,  mówiąc do nich Bóg to wasz Ojciec i myśli o was i troszczy się o was indywidualnie, wie ile macie włosów na głowie i nic mu nie umyka, o wszystkim wie i decyduje o szczegółach, żaden wróbel nie spadnie na ziemię bez jego zgody, inaczej Jego woli, a tym bardziej samolot pełen ważnych ludzi. Ta uwaga to tak na marginesie dla tych, co się modlą do Boga i przeklinają lub oskarżają braci, a znając już  na tym podstawowym poziomie Boga wiemy, że każdy wypadek, śmierć nie jest przypadkiem, musi zostać zaakceptowana przez Ojca.
Wracając do tematu.
Dlatego Jezus zachęcał: nie musicie się modlić w świątyni lub na górze, zamknijcie się w dogodnym dla was czasie i miejscu, i wyciszcie swoje umysły, a spotkacie się w tym ukryciu z Bogiem.
Wielu jednak woli gotowe danie niż samemu szukać składniki.
Przeżywanie przeżyć jednostki bardziej oświeconej, namacalnej wynika z lenistwa  i duchowej ślepoty.
Zakończy się porażką duchową, bankructwem istnienia.
Każda jednostka mająca swój indywidualny kontakt jest zobowiązana naturalnie do kontaktu z innymi ludźmi, bo taka jest kolej rzeczy. Kontakt w celu wzajemnego czczenia Boga, no i pojawia się pytanie: co to jest czczenie, ale o tym nie dzisiaj.
Jak mi pokazano, każdemu dano wystarczająco czasu na podstawowe odkrycie Boga, zanim się go wyłączy z tego planu.
A sposobów wyłączenia jest wiele, życie pokazuje w jak pomysłowy sposób ludzie są wyłączani z tego świata.
Mamy czas, nie jesteśmy sami, mamy wielką pomoc, a przeciwko sobie mamy warunki nie sprzyjające rozwojowi duchowemu.
Bóg to nasz Ojciec, a my jesteśmy Jego synami i prawda, płynąca z tego faktu, niszczy wszelkie nie sprzyjające warunki, ta świadomość jest niezbędna do rozwoju osobowości na wzór Boga i wg Jego woli, chyba że nie wierzymy w Synostwo i Ojcostwo, wtedy władzę przejmują zmysły tego świata.

SYNOSTWO BOSKIE

Dzisiaj chcę przedstawić najistotniejszą informację, decydującą o życiu i śmierci każdej ludzkiej jednostki osobowej. Pojęcie zwane SYNOSTWO BOSKIE.
Jest to zapomniana i zlekceważona ewangelia, jaką głosił Jezus Chrystus będąc na ziemi.
Dzisiaj chrześcijaństwo, podające się za spadkobiercę i kontynuatora ewangelii Jezusa Chrystusa, głosi głownie krzyż, moc krzyża, wiarę w krzyż, na którym został zabity Jezus Chrystus. W ten sposób powstała na przestrzeni wieków nowa rewolucyjna objawieniowa religia: Jezus Chrystus zbawił nas, bo umarł za nas na krzyżu. Wystarczy uczciwie spojrzeć jak wygląda dzisiejsze chrześcijaństwo i widać wyraźnie niemoc teorii mocy krzyża. Jeśli wiara w krzyż jest prawdziwa to znaczy, że zawiódł Bóg. Jednak wiemy, że On nie zawodzi. Co zatem znaczy Jego milczenie?
Jego milczenie to jest lustro informujące nas, że z nami jest coś nie tak.
Trapiły mnie te myśli i co chwilę przychodziły mi do głowy wersety z ewangelii i ze starego testamentu, aż zobaczyłem obraz na przestrzeni całego tzw. pisma świętego, całej Biblii. Wtedy, jak człowiek oglądający nocą gwiazdy na niebie, zobaczyłem przed sobą nieboskłon wersetów z Biblii, były żywe, poruszały się, wszechobecne i pojawiła się istota, która powiedziała:
Człowiek wiele może pojąć umysłem, poznać dotykiem, ale światy ducha poznaje się poprzez objawienie, Boga poznaje się poprzez osobiste indywidualne objawienie i ta sytuacja tyczy się każdego człowieka na ziemi. Dlatego Jezus Chrystus, syn Boga Najwyższego, przybył na ziemię, by objawić człowiekowi zbawienną prawdę, prawdę synostwa Boskiego każdego człowieka. Człowiek, pod wpływem upadłych zbuntowanych istot niebios, zszedł z drogi wzniosłego rozwoju duchowego, odwrócił się od swojego Stwórcy i ten stan rzeczy przyszedł zmienić Jezus Chrystus i głosił wszem i wobec, że przybliżyło się królestwo Niebios, i głosił o potędze synostwa, że synostwo Boskie jest zbawieniem i wyzwoleniem od wpływów prawdziwych ciemnych potęg, niewidzialnych nawet dla istot niebios„.

Często po takich słowach wpadam w stany głębokiego rozmyślania. Wygląda to tak, że jakaś inna istota przychodzi do mnie, a poprzednia, która komunikowała się ludzkimi wyrazami, odchodzi. Ta druga istota objawia jakby w okamgnieniu, nagle zaczynam rozumieć, widzieć, znać wszystkie argumenty za i przeciw. Jakbym brał udział w rozprawie, z tym że wszystko jest takie proste i łatwe w myśleniu. Z czasem zrozumiałem, że zostaję podłączony do jakiegoś umysłu szybko myślącego i błyskawicznie przekazującego informację. Istotne jest to, co zobaczyłem.
Wszystkie wersety poukładały mi się i powstał jeden obraz, który wytworzył u mnie silną świadomość, że jestem synem Boga i osiągnąłem to przez wiarę, dzięki ewangelii Jezusa Chrystusa. W ten sposób Jezus Chrystus został naszym wybawcą, bo pokazał nam prawdę, że wszyscy jesteśmy synami Boga i jesteśmy wezwani do zerwania z ciemnością, w jakiej żyjemy.
Świadomość synostwa Boskiego jest zbawienna, wyzwala z wszelkich więzów. Potężne istoty ciemności, ci prawdziwi, istniejący od przedczasów, zostali przez Jezusa Chrystusa wystawieni na pokaz i objawieni jako siły możliwe do pokonania, dzięki wierze w synostwo Boskie. Pokazano mi, że w naszej Biblii jest błędnie zinterpretowany, przez ludzkich tłumaczy, pewien zapis.

1 List Jana 5:12, Biblia Warszawska
Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.

Wg rejestrów niebios, Jezus Chrystus powiedział:

„Kto uwierzył, że jest synem Boga żyje, a kto nie wierzy, że jest synem Boga, jest martwy duchowo i tkwi w błędzie”.

Synostwo boskie uzyskuje się poprzez wiarę, uwierzenie, że naszym Źródłem, Stwórcą i Ojcem jest Bóg. Wtedy ta wiara, wzmocniona przez Ducha Świętego, rozradza się do wspaniałej świadomości SYNOSTWA BOSKIEGO. Wtedy Duch Święty informuje naszego ducha, że jesteśmy synami Boga, powiadamia nas o naszym statusie we wszechświatach, naszych prawach i obowiązkach, o danej nam władzy.

List do Rzymian, Biblia Warszawska
8:14  Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi.
8:15  Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze!
8:16  Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy.
8:17  A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli.

Świadomość SYNOSTWA BOSKIEGO jest zbawienna dla całego człowieka, jego ducha, duszy i ciała.
SYNOSTWO BOSKIE jest to bardzo głębokie pojęcie i dzisiaj nie będę się o tym rozpisywał, bo zajęłoby to wiele godzin.
Świadomość tego, że jestem Synem Boga wyzwoliła mnie z przyziemności chrześcijaństwa i podniosła na wyższe poziomy rozwoju duchowego.
Jestem świadomy Synostwa Boskiego, a więc, co za tym idzie, inna wszechświatowa prawda, my wszyscy jesteśmy wobec tego braćmi.

Kiedy dobitniej uświadomiłem sobie SYNOSTWO BOSKIE, wtedy wzniosłem się na wyższy poziom duchowy i też spotkałem na tym poziomie inne rodzaje istot, głębszą wiedzę duchową. Ujawniono mi prawdziwe moce i siły wszechświatów, jak nad nimi panować i wykorzystywać ich siłę do rozwoju duchowego. Jak kierować energiami pochodzenia duchowego.
To jest ten okruch wiedzy, o którym Chrystus mówił.

Ew. Jana 16:12, Biblia Warszawska
Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;

W następnych wpisach postaram się opisać potęgę i moc świadomości SYNOSTWA BOSKIEGO.
Dzisiaj przemyślcie jeszcze raz swój stosunek do Boga, bo ten stosunek jest lustrem ukazującym naturę waszego ducha, objawia prawdę o was samych. Czasem ta prawda staje się bramą dla sił ciemności, takie istoty jak: lęk, strach, obawa, przerażenie, przywołują inne istoty ciemne jak: apatia, niechęć, gniew, zawiść, i wtedy ci pochłaniają takiego człowieka i on wpada w gniew na Boga, i zamyka się na wszystko, co jest boskie i widzi przyjemności i nadzieję w tym świecie. A to jest tylko lustro, nie ma co się wkurzać.

Wiara w SYNOSTWO BOSKIE wyzwala z mocy tych ciemnych myśli i daje prawdziwą nadzieję, wiarę, cierpliwość, wytrwałość i wzmacnia pojęcie BRATERSTWA WSZYSTKICH LUDZI.

Ciemność w obliczu naszego Ojca jest bardzo słaba, jeśli rozpatrujemy to w kategorii siły, w innych kategoriach, na innych poziomach wiedzy duchowej jest to jedność, na naszym poziomie jest to dwoistość, stworzona w celu edukacji, kształtowania nowych duchów, jakimi my jesteśmy.

Wszystko na tym świecie mówi o Bogu, ale widzi i słyszy to ten, kto wierzy w to, że jest SYNEM BOGA, ci, co nie wierzą, nad nimi działa gniew Boga w postaci wszelkiej głupoty, prowadzącej do paszczy ciemności, do władzy grzechu, do niewolnictwa.

Ew. Jana 8:34, Biblia Warszawska
Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu.

Wystarczy uwierzyć Bogu, który poprzez Jezusa Chrystusa przypomniał nam, że jesteśmy Jego synami i ta wiara jest zbawcza, bo wytwarza świadomość potrzebną do tego, by Duch Święty rozpoczął w nas swoją pracę i prowadził nas na coraz wyższe poziomy rozwoju duchowego.

Bóg to nasze Źródło, nasz Stwórca, Wybawca, a przede wszystkim nasz Ojciec, który bardzo z nas się cieszy i chce, byśmy żyli w światłości Jego oblicza.
Wystarczy uwierzyć w ewangelię Jezusa Chrystusa i działać zgodnie z tą wiarą.
Wszelkie moce niebios, z niewidzialnym dla tego świata Duchem Świętym i Duchem Prawdy na czele, pomogą nam osiągnąć cel, zbawienie nas samych.

1 List Piotra 1:9, Biblia Warszawska
Osiągając cel wiary, zbawienie dusz.

Zbawienie to jest to samo co wybawienie.
Świadomość SYNOSTWA BOSKIEGO wyzwala od wpływów sił i mocy, w jakich tkwi ten świat, wyzwala od bezradności, lęków, obaw, frustracji, wypalenia, apatii.
Świadomość SYNOSTWA BOSKIEGO daje siły duchowe, wspomagające psychikę i umysł, obdarza kreatywnością, bezsilne umysły stają się silne, niemoc zamienia się w moc bez ograniczeń, to, co wcześniej było górą nie do pokonania teraz staje się ledwie pagórkiem, ten świat – dolina łez – zamienia się w dolinę krzemową. Ta świadomość wyzwala boskie siły i czyni każdego SYNA BOGA wolnym. Radosna wolność SYNÓW BOGA jest dostępna tylko tym, co uwierzyli Bogu, który mówi, że wystarczy uwierzyć, że jest się Jego synem. Kiedy ten doskonały Bóg dla syna jest wzorem, źródłem sił i nadziei, celem i wartością najwyższą, wtedy żadna siła nałogów, uzależnień, niemocy, tzw. złego charakteru nie jest w stanie więzić poznającego prawdę SYNA BOGA.
Im większy poziom świadomości SYNOSTWA BOSKIEGO, tym więcej światła i piękna w takiej osobie.
Piszę to z własnego doświadczenia.
Jezus Chrystus będąc na ziemi powiedział, że na sądzie ostatecznym będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Zawsze wydawało mi się, że to z tego powodu, że ludzie zrozumieją, że źle żyli i ta świadomość ich będzie gnębić, jednak zobaczyłem tych, pięknych duchowo, wolnych Synów Boga i zobaczyłem dzień rozliczenia, jak ludzi będzie zachwycać i przerażać piękno Synów Boga. Z jednej strony ich piękno będzie wzbudzać zachwyt, z drugiej strony świadomość, że takim się nie jest, że straciło się możliwość bycia tak wolnym, kosztem złudnych niskich przyjemności i zasad życia ziemskiego, ta świadomość niemożności zmiany, straty szansy, będzie rozpaczą pomieszaną z płaczem i szokiem, co objawi się drżeniem zębów.
Jestem Synem Boga, świadomym uczestnikiem życia i tego wam życzę.
Dzięki Jezusowi Chrystusowi pokonałem ciemność w sobie, ciemność, która mnie straszyła i namawiała, bym nie zaprzątał sobie głowy sprawami wirtualnego świata ducha. Ciemność twierdziła, że świat ducha to złuda, a realia to jest to, co można dotknąć. Dzisiaj nauka twierdzi na odwrót. Ta nauka, co poznaje Boga jako moc, energię kosmiczną, ale nie poznaje Jego osobowości.
Zbawienie przez wiarę w SYNOSTWO BOSKIE.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: