Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

SĄD ARBITRAŻOWY

Ks. Kaznodziei Salomona 11:9, Biblia Warszawska
Raduj się, młodzieńcze, w swojej młodości i bądź dobrej myśli, póki jesteś młody. Postępuj tak, jak każe ci serce, i używaj, czego pragną twoje oczy. Lecz wiedz, że za to wszystko pozwie cię Bóg na sąd.

Ew. Mateusza 12:36, Biblia Warszawska
A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu.

Ew. Mateusza 7:2, Biblia Warszawska
Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą.

Ew. Łukasza 6:38, Biblia Warszawska
Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną dadzą w zanadrze wasze; albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą.

Wszystkich nas to czeka.
To od nas zależy, jak zostaniemy potraktowani przez Najwyższego Arbitra.

Wczoraj byłem u koleżanki i nagle zgłodniałem tak, że aż się trzęsłem z nagłego spadku energii, poprosiłem o coś do jedzenia.
Ona chętnie mi dała do jedzenia to, co miała.
Jadłem i jadłem, i jedząc przedostatnią kromkę, myślałem o tej następnej ostatniej kromce w koszyku myśląc, że koleżanka ma na pewno więcej chleba w chlebaku, wtedy usłyszałem bezuczuciowy głos: „To jest ostatnia kromka”.
Powiedziałem do niej: „To jest twoja ostatnia kromka?”
Ona na to, że nie.
Wtedy powiedziałem jej, że mój przyboczny powiedział mi o tym, a on się nie myli.
Wtedy ona powiedziała, że tak, to ostatnia kromka, ale ona ma jeszcze suchary i zje sobie suchary.
Dzisiaj powiedziała mi, że niepotrzebnie mi powiedziano, że to jest ostatnia kromka, bo jej było miło, że nakarmiła mnie.
Powiedziała: „Niepotrzebnie ci to powiedzieli, jaki to miało cel?”
Wtedy od razu usłyszałem w głowie głos: „To był Statystyk”.
To istota niebios mająca umiejętność przeprowadzania statystyki.
Dla tej istoty to po prostu statystyka „ostatnia kromka”, nawet nie zastanawiał się jakie będą skutki tego, co mówi, po prostu statystyka.
To jest ten sam rodzaj istot, co patrzą i bez liczenia widzą ile włosów mamy na głowie.
Pokazano mi, że na sądzie ich spotkamy.
Są niezawodni w swoich statystykach.
Podobni im są Rejestratorzy.
Te istoty rejestrują wszystko, co się wydarza, są niezawodne i lojalne prawdzie, nie odnotowano fałszu w ich pracy.
To są tylko dwa rodzaje istot z całej gamy, jakie spotkamy na sądzie.
Będą świadczyć o nas.
Rejestrują wszystko.
Powiedziano mi, że nawet każde mrugnięcie oka jest rejestrowane.
Przed nimi nic nie można ukryć.
Tak zostali wyposażeni, że wszystko bez problemu rejestrują, jest to dla nich naturalny stan.
Nie są sędziami ani nie oceniają uczynków, oni wszystko rejestrują i, kiedy od nich się tego wymaga, udzielają wglądu do swoich rejestrów.
Są żywymi rejestrami.
W mgnieniu oka potrafią pokazać to, co zarejestrowali.

Ew. Łukasza, Biblia Warszawska
12:2  Bo nie ma nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani tajnego, co by nie stało się wiadome.
12:3  Dlatego, co mówicie w ciemności, będzie słyszane w świetle dziennym, a co w komorach na ucho szeptaliście, będzie rozgłaszane na dachach.

Dlaczego będziemy sądzeni, z jakiego powodu?
Co jest wyznacznikiem sądu?
O co tutaj chodzi, w tym życiu na ziemi?
Umieszczono nas na tej ziemi.
Celowo stworzono świat dwoistości i każdemu dano wybór opcji sposobu przejścia przez życie.
Jednak z góry wyznaczono, jaka opcja jest akceptowana przez niebiosa, a jaka jest potępiona i podlega destrukcji, zniszczeniu.

Ks. Micheasza 6:8, Biblia Warszawska
Oznajmiono ci, człowiecze, co jest dobre i czego Pan żąda od ciebie: tylko, abyś wypełniał prawo, okazywał miłość bratnią i w pokorze obcował ze swoim Bogiem.

Miłuj Boga i miłuj bliźniego swego.

Ew. Mateusza, Biblia Warszawska
22:35  A jeden z nich, znawca zakonu, wystawiając go na próbę, zapytał:
22:36  Nauczycielu, które przykazanie jest największe?
22:37  A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej.
22:38  To jest największe i pierwsze przykazanie.
22:39  A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego.
22:40  Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy.

Rzeczywistość jest taka, że ludzie walczą między sobą, zwalczają się nawzajem, zniewalają się, oszukują, wykorzystują.
Tak było w przeszłości, jest i teraz, a pewnie będzie i w przyszłości, ludzie dalej będą walczyć między sobą.
Zwalczamy się nawzajem, chcemy dominować nad innymi, aby nam było dobrze, liczy się tylko mój interes, moje dobro.
Wydawałoby się, że gdyby mieli świadomość, co ich czeka, to tak by nie postępowali. Brakuje świadomości, że za wszystko trzeba będzie się wytłumaczyć przed Arbitrem Sądu Najwyższego, złożonego z mnóstwa istot, świadczących o naszym sposobie życia w tym krótkim czasie na ziemi.
Jednak pobożność, wypływająca ze strachu przed karą, sądem, śmiercią, jest pustą, bezwartościową pobożnością.
Jest to pozorne miłowanie dobra, a tak naprawdę motywatorem tej tzw. pobożności jest strach.
Strach nie umożliwiał i nie umożliwi przejścia przez sąd.
Ten rodzaj pojmowania powstał poprzez błędne decyzje istot niebiańskich, które miały za zadanie wyprowadzić Izraela z Egiptu i stworzyć idealny naród. Aniołowie, prowadzący Izrael, nadali przepisy i prawa, które okazały się bezskuteczne wobec siły upadłego ducha człowieka. Więcej, te prawa spowodowały jeszcze więcej tzw. zła.
Kilka miesięcy temu, kiedy tłumaczono mi tą sprawę, bym miał większą świadomość, powiedziano mi, że ci aniołowie zostali odwołani ze służby na ziemi i stanęli przed własnym sądem wewnętrznym, i zostali osądzeni.
Jezus Chrystus przyszedł i stanął w opozycji do tzw. Prawa Mojżeszowego.
W tej opozycji wcześniej stali wszyscy prorocy, wystarczy uważnie poczytać Biblię, by to zobaczyć.
Prawo Mojżesza mówiło: czyń i rób takie to a takie zabiegi, a będziesz żył.
Prawo Chrystusa mówi: miłuj, miłuj, wierz, pokładaj nadzieję, a będziesz czysty, pokładaj nadzieję w Bogu, a będziesz żył.
Królestwo jest na wyciągnięcie ręki, wystarczy wierzyć, a moce światłości przyjdą i przemienią podstawę duszy.
Osobiście tak mnie zmieniono, taką dano mi świadomość, że wiem, że jestem już poza sądem, mam status istoty żyjącej wiecznie, mam świadomość stanu ludzkości, mam świadomość sądu. Wszystko co robię, robię, ponieważ wewnętrznie pragnę być święty, czyli czysty i niepodatny na tzw. zło. Nie chcę być nosicielem ani bramą zła na ten świat, bo nie podoba mi się zło.
Zło my czynimy, wspomagani przez upadłe istoty, które działają na tym zakresie życia, bo dostali z jakiegoś powodu taki czas i taką możliwość działania.
Kiedy te istoty, mieszkające w ludziach, zobaczyły nadchodzącego Jezusa Chrystusa, tak się wypowiedziały zdradzając jakiś układ, umowę dającą im czas na działanie:

Ew. Mateusza 8:29, Biblia Warszawska
I poczęli krzyczeć tymi słowy: Cóż my mamy z tobą, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?

Żyjemy na świecie czasu i przestrzeni. Nie da się uciec od tych dwóch wpływów. To jest więzienie dla nas i upadłych istot.
Jednak także jest to doskonały moment, doskonały czas, doskonały potencjał, doskonała możliwość, jedyna unikalna, niepowtarzalna sytuacja, gdzie można stworzyć doskonałe istoty, podobne do Chrystusa, żyjące miłością, a nie strachem, pokonujące świat bez problemu, a nie żyjące pod wpływem świata i jego systemu, sposobu na życie.
Jeśli powodem naszej pobożności jest strach przed śmiercią i tzw. ogniem piekielnym, to nasza pobożność spłonie na sądzie.
Naszym pierwotnym i podstawowym, naturalnym zachowaniem jest miłość, która została przykryta, zrzucona do głębi ducha i duszy, została zrzucona z tronu serca, a na jej miejsce usiadł fałsz i grzech, błędne pojmowanie sprawiedliwości i miłości.
Dlatego jest każdemu dany czas w nadmiarze i wszelkie możliwości, do osiągnięcia stanu szczerej miłości, jaka jest w Chrystusie.
On sprawia, że nasza miłość wytryskuje z nas i jest szczera.
Ci, co weszli do tego świata Chrystusa, już przeszli przez sąd, już nie podlegają sądowi, będą na sądzie, ale będą sądzić wraz z Chrystusem. Przejdą przez ognień i staną przy Chrystusie, bo będą szczerzy i nie zostanie znaleziony w nich strach.
Strach to nie jest nasz naturalny stan. Strach to byt osobowy, upadły, element zła, jakie występuje na tej zdezorientowanej planecie.
Strach jest zawodnym przewodnikiem. Kiedyś znalazłem go w sobie. Pokazano mi, że to niewłaściwy przewodnik ani motywator. Pokazano mi, że podążając pod jego przewodnictwem będę sądzony, osądzony i skazany na śmierć. Kiedy Duch Święty mi to przedstawiał był w tym bardzo spokojny, rozumiałem, że jak to mówi, to znaczy, że jest jeszcze czas na zmianę i że mogę liczyć na Jego pomoc, w zmianie mojego statusu istoty śmiertelnej na żyjącą wiecznie. Narodziłem się na nowo, ale po drodze zagubiłem się tak, jak większość, ugrzęzłem, aż do czasu, kiedy dano mi wzrok duchowy, a ten już był podstawą do wszelkich pozostałych zmian tak, że biegle unikałem przeszkód i nie obijałem się o kanty ciemności.
Mam świadomość życia wiecznego, a ten czas na ziemi jest tylko doskonałym chwilowym szkoleniowym etapem tego życia.
Ja już nie myślę: przejdę czy nie przejdę przez sąd.
Tak właśnie myśli umysł, który wie, że nie przejdzie, tylko do nas to dociera w formie pytania i niepewności.
Nawet nie mam chwilowego zaćmienia, nie zastanawiam się nad tym, ja już żyję wiecznie, a ten czas na ziemi to jest dla mnie czasem doskonalenia się, poprzez naukę, poprzez naukę osiągam wyższe poziomy duchowości, a nauka jest doskonalsza od automatycznego wyposażenia.

Doświadczenie jest domeną istot obdarzonych wolną wolą, jest to gwarancja podejmowania właściwych decyzji. Już był taki jeden automat, automatycznie wyposażony, Lucyfer, który wykorzystał fakt, że niebiosa nie widzą Ojca, o czym mówił będąc na ziemi Jezus, Lucyfer ogłosił samostanowienie i pociągnął za sobą światy w otchłań złudy samostanowienia. Doskonały przykład, stworzony jako doskonały i upadł, bo nie umiał się wycofać z podjętych niewłaściwych decyzji. A my wiemy co to jest pokora i uniżenie, gardzimy dumą, wtedy ona nam nie przyćmiewa ani nie osłabia ducha. Lucyfer został pokonany przez dumę, pychę i stał się ich nośnikiem. Lucyfer został stworzony jako doskonała istota, on doskonałości nie nabył w pocie czoła i przy podejmowaniu decyzji, w trakcie zmagań moralnych, intelektualnych czy emocjonalnych. Tak naprawdę to widzę, że o niebo przewyższamy Lucyfera. Nasza doskonałość jest wynikiem pracy na sobą, pracy z Duchem Świętym, Duchem Prawdy i życiem w Jezusie Chrystusie. To jest gwarancja niezawodności, szczera miłość a nie strach, umiłowanie prawości a wzgardzenie nieprawością. Sam to przechodzę, więc jest to możliwe i świadczę, że dla was jest to też możliwe i osiągalne, na wyciągnięcie ręki.

Sąd będzie, ale dla nas przeznaczono stanowiska sędziowskie, po tej stronie sądu, a nie po drugiej.

1 list do Koryntian 6:3, Biblia Warszawska
Czy nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy?

To będzie szybki sąd, rozstrzygający sprawy sprawnie i doskonale, ponieważ posiada do tego celu wszelkie niezbędne środki.

Obecnie udzielono mi dostępu do bibliotek niebios.
Czytam rejestry.
Jest tam ogromna wiedza, którą sobie przyswajam.
Gdybym się nią podzielił, to doszłoby do katastrofy.
Muszę ją transponować i ograniczać, bo mam świadomość, że przyglądają mi się, jak zarządzam tymi talentami.
Powszechny dostęp do tej wiedzy będzie w przyszłości możliwy.
Obecnie jest dawkowany tak, by nie doszło do dekompresji.
Ta wiedza to prawda i ona nas wyzwoli, a prawda to Jezus, ale nie taki, jak Go pokazują religie.
Obecnie nie udzielono mi szerokiego zakresu głosu.
Jeszcze dużo muszę poznać z rejestrów niebios, zanim udzielą mi prawo głosu, zgodnie z wolą Ojca.
Także dzielę się z wami w ten sposób tą odrobiną i chodzi o świadomość, to ona decyduje o sile ducha.
Kiedy świadomość się umocni, przybywa wyższa forma świadomości, ale o tym napiszę innym razem.

Chmurka tagów

%d bloggers like this: