Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

NIEZBĘDNE WYPOSAŻENIE

Żyjemy na terytorium Boga, który stworzył wszystko, co istnieje i ustanowił pewne reguły i zasady, niezbędnie do właściwego funkcjonowania świata, jaki stworzył. Obserwując świat widzę, że Bóg jest zainteresowany tym, by świat był żywy, a nie martwy.
Zasady, prawa, reguły, siły i moce, niezbędne do życia w PEŁNI, zwane są w niebiosach, przez istoty rozwijające się, KRÓLESTWEM BOGA. On – Bóg – panuje niepodzielnie w tym KRÓLESTWIE przyczyn i skutków wszelkich sił i bezsilności, pełnej gamy emocji i uczuć, całego systemu wierzeń i wątpliwości. Wyodrębnił i wyizolował to, co życiodajne i nazwał to Swoim Królestwem, Bożym Królestwem, które rozciągnęło się i zostało zaakceptowanie, i przyjęte przez istoty niebios, i Królestwo Boga stało się Królestwem Niebios. Poza Królestwem, w wyniku buntu byłego prawowitego władcy tego świata, na zewnątrz pozostał pewien odizolowany sektor, a w nim nasza ziemia. Zdezorientowana i odizolowana aż do czasu przyjścia syna Boga – Jezusa Chrystusa, który ogłosił, że Królestwo Boga jest na wyciągnięcie ręki, że właśnie to Królestwo się przybliżyło i wystarczy uwierzyć w miłość Boga do człowieka, wyrażoną przez Jego Syna Jezusa Chrystusa i tylko to wystarczy, by stać się członkiem Królestwa. Mówiąc współcześnie – Systemu. Obecnie żyjemy na ziemi, gdzie są 2 główne systemy, tzw. ludzki i niedostrzegalny, przez słabe duchy, Boski, a jednak znaczna część ludzi coś tam wie o Bogu, o tym, co On lubi i czego ŻĄDA. No i tak Go postrzegają. Ich „nabożna” cześć i pozorna lojalność, jest nieszczera, a ich wyuczone modlitwy są pustymi słowami, a wiemy z Biblii, że:

Ks. Joba 35:13, Biblia Warszawska
Doprawdy, Bóg nie wysłuchuje pustych słów, Wszechmocny nie zważa na nie,

Więc jaki jest sens takich obyczajów i praktyk?
Wynika z braku poznania Boga.
Ja widzę, że raczej te praktyki są wynikiem robienia z Boga wariata, który tylko czeka na paplanie i paplanie, i te płytkie paplanie zaspokaja tak wysoki i nieskończenie inteligentny umysł. Jeśli ktoś uważa, że to wystarczy, to nie poznał prawdziwego Boga, a z tego, o jakim mniema, robi wariata o niskiej, bardzo niskiej inteligencji.

Ks. Izajasza 28:10, Biblia Warszawska
Bo paple przepis za przepisem, przepis za przepisem, nakaz za nakazem, nakaz za nakazem, trochę tu, trochę tam.

Robią to, bo nie poznali Ojca.

Ew. Jana 16:3, Biblia Warszawska
A to będą czynić dlatego, że nie poznali Ojca ani mnie.

Brak poznania Boga powoduje powstanie całego systemu błędów i wypaczeń, który jest kajdanami, uniemożliwiającymi jakikolwiek konstruktywny ruch. Jest to także więzienie umysłu i ducha, nie pozwalające na swobodę poruszania się i życia w radości i pokoju.

Ci, którzy zobaczyli swoją nędzę i nade wszystko pragną wejść do Królestwa, zaczynają tym samym dążyć do szlachetnego charakteru, takiego samego, jak ma Ojciec. Jeśli taki, lekko rozpoznający Ojca, człowiek podejmuje starania uczciwie i szczerze, by być jak Ojciec, jest to tylko kwestią czasu, a zostanie mu pokazane wszystko to, co jest niezbędne do pełnego wejścia w Królestwo.
Taki wznoszący się człowiek zostanie wyposażony we wszystko to, co potrzebuje.
Zastępy Boga, pod przewodnictwem Ducha Prawdy, skupiają swoją uwagę na takiej istocie i rozpoczynają pracę budowania świadomości, a potem Nadświadomości, która rządzi świadomością, a ta z kolei rządzi pełnią (o tym systemie nadświadomości i świadomości napiszę innym razem).
Chrystus przyszedł dać nam pełnię i to w obfitości.
Schemat takiej edukacji jest prosty.
Najpierw taki adept jest szkolony w rozpoznawaniu i transponowaniu całego systemu głosu Niebios.
Niektórzy już na tym etapie polegają.
ISTOTNA jest otwartość na Ducha Świętego, który nie jest tym, czym nam się wydaje, czego byliśmy uczeni od lat…
Jeśli ktoś przyłoży swój bagaż wierzeń i tego, czego był uczony od lat w kościołach na temat Ducha Świętego, to gwarantuję, że nawet nie zauważy tego Ducha, będąc z Nim tzw. twarzą w twarz.
Stare bukłaki nie nadają się do nowego.
Kiedy człowiek szczerze już to opanuje, na podstawowym poziomie, rozpoczyna się proces, krok po kroku, uczenia moralności Niebios, która jest znowu często sprzeczna z tym, czego człowiek się nauczył.
Często powstaje przerażenie, podświadomie duch ludzki rozpoznaje, że to, co widzi jest prawdą, wtedy cały system umysłowy wpada w panikę i nie chce o tym słyszeć.
Myśli same aż cisną się: „tyle lat uczono mnie innych zasad, strata czasu” itp.
Wtedy upadły umysł, który miał poczucie dobrze spędzonych lat i wykonanej pracy, oraz nadzieję, że zmierza w dobrym kierunku, taki umysł podsyła błogą myśl: „to nie może być prawda, to jest zwiedzenie”.
A to jest sito.
I jedni już odpadają, a potem modlą się do Boga: „objaw mi się, przemów do mnie”, a dopiero co odrzucili jedno i drugie.
Znam to z autopsji, znam ludzi, którzy dokładnie to samo teraz przechodzą.
Są świadomi, świetnie zdają sobie z tego sprawę, że toczą walkę z samym sobą.
Ta walka ma jeszcze inne oblicze, ciemna natura jest wspomagana z zewnątrz, wszystko w celu niedopuszczenia do utraty takiej zdezorientowanej istoty.
Od samego początku dochodzi do walki wewnętrznej.
Osobowość skażona tzw. ciemnością umysłu nie może przyswoić sobie nowych nauk Niebios.
I tutaj są pierwsze ofiary.
Jedni już na tym etapie odpadają, inni brną dalej do przodu.
Taki adept jest uczony o molekule duszy i ducha, inaczej mówiąc zaczyna widzieć przyczyny i skutki.
Potem jest informowany w jaki sposób panować nad energiami umysłu i osobowymi duchami, wynikłymi z dawnego buntu, które teraz przebywają na ziemi i dążą do doprowadzenia każdego człowieka do buntu wobec Boga.
Wielu przeżyło w swoim życiu osobiste niewytłumaczalne przejawy mocy, które odeszły po jakimś czasie.
Jest to celowe działanie Ducha, cel – wskazać kierunek.
To tak, jakby dostać od dalekiego krewnego list z zaproszeniem do przybycia do niego, do jego odległej krainy, i w liście jest jakiś, naturalnie występujący w tym rejonie, kwiat, liść, ziele. Wygląd i lekki zapach, pomimo wysuszenia, ma nam uruchomić zmysły i wyobraźnię tak, by zachęcić nas i zmotywować do zrobienia wszystkiego, co jest potrzebne, by z nadzieją i radością podjąć trudy podróży do naszego znajomego.
My ludzie daleko nie mamy, jest to na wyciągnięcie ręki, tylko dzieli nas od tego Królestwa Boga system wątpliwości, strach przed nowym, stagnacja, umiłowanie świata i tego, co jest na tym świecie, otępienie umysłu, fałszywe nadzieje, system społeczny, ekonomiczny, religijny itp. itd.  Moja rodzina mówi mi: „co ty możesz wiedzieć o tym, co tam jest”.  Z jednej strony, zamieszkujący ich okruch Ducha Boga reaguje pozytywnie na to, co mówię i są żywo zainteresowani, ale ich umysł z jakiegoś powodu nagle widzi trud i niemożliwość osiągnięcia tego, o czym mówię i zawsze kończą rozmowę: „ale co ty tam wiesz, ksiądz to jest uczony i on wie, i ważne jest to, co on mówi, złoży się ofiarę za grzechy i będzie dobrze”. Patrzę im w oczy i widzę, że pocieszają się, chociaż Duch Boga, mieszkający w nich, mówi do nich poprzez uczucie: „coś jest nie tak”, że ich myślenie jest złe.
Jednak oni znajdują ulgę i wytchnienie, jeśli zaczniemy rozmawiać na inny temat.
I tak sami się pogrążają, bo tradycja z dziada pradziada, bo kto tam wie.
Nawet nie chcą podjąć wysiłku do zmiany, wystarczy im to, co mają.
Jak bardzo upadliśmy, żyjemy w nędzy i wydaje nam się, że to jest bogactwo i jeszcze strach ogarnia na myśl o śmierci.
Tak bardzo chce się żyć w tej nędzy.
Kto jest jednak szczery i szuka prawdy, ominie pułapki i mielizny duchowe jedne po drugich.
Dla tego, kto podjął decyzję bycia jak Bóg, dla takiego niebiosa są przychylne i jest krok po kroku prowadzony i wyposażany we wszystko, co jest niezbędne do dalszego rozwoju.
Bóg – jest to osoba żywo zainteresowana ludźmi  i pełna miłości do nich.
Wystarczy w to uwierzyć, śmiało, pomimo bagażu doświadczeń, stanąć przed Jego niewidzialnym dla oka obliczem i z własnym podniesionym obliczem, wolnym od urazów, zahamowań, uprzedzeń i żalów, spojrzeć w przyszłość z nadzieją w Nim położoną, a wtedy niebiosa udzielą wszelkiej niezbędnej pomocy.
Wiem o czym mówię, sam tego doświadczyłem.

1 list Jana 3:3, Biblia Warszawska
I każdy, kto tę nadzieję w nim pokłada, oczyszcza się, tak jak On jest czysty.

Reklamy

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: