Serdecznie witam wszystkich! Strona ta przeznaczona jest tylko dla ludzi odważnych, śmiało stojących w obliczu NIEZNANEGO, nie bojących się NIEPOJĘTEGO, wolnych od ludzkich wyobraźni i mniemań na temat duchowści i Boga oraz celu naszego istnienia. Strona ta nie jest przeznaczona dla zniewolonych tradycją ludzką oraz tych co nie poszukują uczciwie PRAWDY. Tutaj są umieszczone informacje od bezcielesnych, wielowymiarowych ISTOT ŚWIATŁA na temat nadchodzących REWOLUCYJNYCH zmian ŚWIADOMOŚCI ludzkości pomagających w osiągnięciu celu naszego obecnego przeznaczenia, DOSKONAŁOŚCI. Osiągnięcie statusu istoty SUWERENNO-INTEGRALNEJ.

Archive for Październik, 2012

NIEZBĘDNE WYPOSAŻENIE

Żyjemy na terytorium Boga, który stworzył wszystko, co istnieje i ustanowił pewne reguły i zasady, niezbędnie do właściwego funkcjonowania świata, jaki stworzył. Obserwując świat widzę, że Bóg jest zainteresowany tym, by świat był żywy, a nie martwy.
Zasady, prawa, reguły, siły i moce, niezbędne do życia w PEŁNI, zwane są w niebiosach, przez istoty rozwijające się, KRÓLESTWEM BOGA. On – Bóg – panuje niepodzielnie w tym KRÓLESTWIE przyczyn i skutków wszelkich sił i bezsilności, pełnej gamy emocji i uczuć, całego systemu wierzeń i wątpliwości. Wyodrębnił i wyizolował to, co życiodajne i nazwał to Swoim Królestwem, Bożym Królestwem, które rozciągnęło się i zostało zaakceptowanie, i przyjęte przez istoty niebios, i Królestwo Boga stało się Królestwem Niebios. Poza Królestwem, w wyniku buntu byłego prawowitego władcy tego świata, na zewnątrz pozostał pewien odizolowany sektor, a w nim nasza ziemia. Zdezorientowana i odizolowana aż do czasu przyjścia syna Boga – Jezusa Chrystusa, który ogłosił, że Królestwo Boga jest na wyciągnięcie ręki, że właśnie to Królestwo się przybliżyło i wystarczy uwierzyć w miłość Boga do człowieka, wyrażoną przez Jego Syna Jezusa Chrystusa i tylko to wystarczy, by stać się członkiem Królestwa. Mówiąc współcześnie – Systemu. Obecnie żyjemy na ziemi, gdzie są 2 główne systemy, tzw. ludzki i niedostrzegalny, przez słabe duchy, Boski, a jednak znaczna część ludzi coś tam wie o Bogu, o tym, co On lubi i czego ŻĄDA. No i tak Go postrzegają. Ich „nabożna” cześć i pozorna lojalność, jest nieszczera, a ich wyuczone modlitwy są pustymi słowami, a wiemy z Biblii, że:

Ks. Joba 35:13, Biblia Warszawska
Doprawdy, Bóg nie wysłuchuje pustych słów, Wszechmocny nie zważa na nie,

Więc jaki jest sens takich obyczajów i praktyk?
Wynika z braku poznania Boga.
Ja widzę, że raczej te praktyki są wynikiem robienia z Boga wariata, który tylko czeka na paplanie i paplanie, i te płytkie paplanie zaspokaja tak wysoki i nieskończenie inteligentny umysł. Jeśli ktoś uważa, że to wystarczy, to nie poznał prawdziwego Boga, a z tego, o jakim mniema, robi wariata o niskiej, bardzo niskiej inteligencji.

Ks. Izajasza 28:10, Biblia Warszawska
Bo paple przepis za przepisem, przepis za przepisem, nakaz za nakazem, nakaz za nakazem, trochę tu, trochę tam.

Robią to, bo nie poznali Ojca.

Ew. Jana 16:3, Biblia Warszawska
A to będą czynić dlatego, że nie poznali Ojca ani mnie.

Brak poznania Boga powoduje powstanie całego systemu błędów i wypaczeń, który jest kajdanami, uniemożliwiającymi jakikolwiek konstruktywny ruch. Jest to także więzienie umysłu i ducha, nie pozwalające na swobodę poruszania się i życia w radości i pokoju.

Ci, którzy zobaczyli swoją nędzę i nade wszystko pragną wejść do Królestwa, zaczynają tym samym dążyć do szlachetnego charakteru, takiego samego, jak ma Ojciec. Jeśli taki, lekko rozpoznający Ojca, człowiek podejmuje starania uczciwie i szczerze, by być jak Ojciec, jest to tylko kwestią czasu, a zostanie mu pokazane wszystko to, co jest niezbędne do pełnego wejścia w Królestwo.
Taki wznoszący się człowiek zostanie wyposażony we wszystko to, co potrzebuje.
Zastępy Boga, pod przewodnictwem Ducha Prawdy, skupiają swoją uwagę na takiej istocie i rozpoczynają pracę budowania świadomości, a potem Nadświadomości, która rządzi świadomością, a ta z kolei rządzi pełnią (o tym systemie nadświadomości i świadomości napiszę innym razem).
Chrystus przyszedł dać nam pełnię i to w obfitości.
Schemat takiej edukacji jest prosty.
Najpierw taki adept jest szkolony w rozpoznawaniu i transponowaniu całego systemu głosu Niebios.
Niektórzy już na tym etapie polegają.
ISTOTNA jest otwartość na Ducha Świętego, który nie jest tym, czym nam się wydaje, czego byliśmy uczeni od lat…
Jeśli ktoś przyłoży swój bagaż wierzeń i tego, czego był uczony od lat w kościołach na temat Ducha Świętego, to gwarantuję, że nawet nie zauważy tego Ducha, będąc z Nim tzw. twarzą w twarz.
Stare bukłaki nie nadają się do nowego.
Kiedy człowiek szczerze już to opanuje, na podstawowym poziomie, rozpoczyna się proces, krok po kroku, uczenia moralności Niebios, która jest znowu często sprzeczna z tym, czego człowiek się nauczył.
Często powstaje przerażenie, podświadomie duch ludzki rozpoznaje, że to, co widzi jest prawdą, wtedy cały system umysłowy wpada w panikę i nie chce o tym słyszeć.
Myśli same aż cisną się: „tyle lat uczono mnie innych zasad, strata czasu” itp.
Wtedy upadły umysł, który miał poczucie dobrze spędzonych lat i wykonanej pracy, oraz nadzieję, że zmierza w dobrym kierunku, taki umysł podsyła błogą myśl: „to nie może być prawda, to jest zwiedzenie”.
A to jest sito.
I jedni już odpadają, a potem modlą się do Boga: „objaw mi się, przemów do mnie”, a dopiero co odrzucili jedno i drugie.
Znam to z autopsji, znam ludzi, którzy dokładnie to samo teraz przechodzą.
Są świadomi, świetnie zdają sobie z tego sprawę, że toczą walkę z samym sobą.
Ta walka ma jeszcze inne oblicze, ciemna natura jest wspomagana z zewnątrz, wszystko w celu niedopuszczenia do utraty takiej zdezorientowanej istoty.
Od samego początku dochodzi do walki wewnętrznej.
Osobowość skażona tzw. ciemnością umysłu nie może przyswoić sobie nowych nauk Niebios.
I tutaj są pierwsze ofiary.
Jedni już na tym etapie odpadają, inni brną dalej do przodu.
Taki adept jest uczony o molekule duszy i ducha, inaczej mówiąc zaczyna widzieć przyczyny i skutki.
Potem jest informowany w jaki sposób panować nad energiami umysłu i osobowymi duchami, wynikłymi z dawnego buntu, które teraz przebywają na ziemi i dążą do doprowadzenia każdego człowieka do buntu wobec Boga.
Wielu przeżyło w swoim życiu osobiste niewytłumaczalne przejawy mocy, które odeszły po jakimś czasie.
Jest to celowe działanie Ducha, cel – wskazać kierunek.
To tak, jakby dostać od dalekiego krewnego list z zaproszeniem do przybycia do niego, do jego odległej krainy, i w liście jest jakiś, naturalnie występujący w tym rejonie, kwiat, liść, ziele. Wygląd i lekki zapach, pomimo wysuszenia, ma nam uruchomić zmysły i wyobraźnię tak, by zachęcić nas i zmotywować do zrobienia wszystkiego, co jest potrzebne, by z nadzieją i radością podjąć trudy podróży do naszego znajomego.
My ludzie daleko nie mamy, jest to na wyciągnięcie ręki, tylko dzieli nas od tego Królestwa Boga system wątpliwości, strach przed nowym, stagnacja, umiłowanie świata i tego, co jest na tym świecie, otępienie umysłu, fałszywe nadzieje, system społeczny, ekonomiczny, religijny itp. itd.  Moja rodzina mówi mi: „co ty możesz wiedzieć o tym, co tam jest”.  Z jednej strony, zamieszkujący ich okruch Ducha Boga reaguje pozytywnie na to, co mówię i są żywo zainteresowani, ale ich umysł z jakiegoś powodu nagle widzi trud i niemożliwość osiągnięcia tego, o czym mówię i zawsze kończą rozmowę: „ale co ty tam wiesz, ksiądz to jest uczony i on wie, i ważne jest to, co on mówi, złoży się ofiarę za grzechy i będzie dobrze”. Patrzę im w oczy i widzę, że pocieszają się, chociaż Duch Boga, mieszkający w nich, mówi do nich poprzez uczucie: „coś jest nie tak”, że ich myślenie jest złe.
Jednak oni znajdują ulgę i wytchnienie, jeśli zaczniemy rozmawiać na inny temat.
I tak sami się pogrążają, bo tradycja z dziada pradziada, bo kto tam wie.
Nawet nie chcą podjąć wysiłku do zmiany, wystarczy im to, co mają.
Jak bardzo upadliśmy, żyjemy w nędzy i wydaje nam się, że to jest bogactwo i jeszcze strach ogarnia na myśl o śmierci.
Tak bardzo chce się żyć w tej nędzy.
Kto jest jednak szczery i szuka prawdy, ominie pułapki i mielizny duchowe jedne po drugich.
Dla tego, kto podjął decyzję bycia jak Bóg, dla takiego niebiosa są przychylne i jest krok po kroku prowadzony i wyposażany we wszystko, co jest niezbędne do dalszego rozwoju.
Bóg – jest to osoba żywo zainteresowana ludźmi  i pełna miłości do nich.
Wystarczy w to uwierzyć, śmiało, pomimo bagażu doświadczeń, stanąć przed Jego niewidzialnym dla oka obliczem i z własnym podniesionym obliczem, wolnym od urazów, zahamowań, uprzedzeń i żalów, spojrzeć w przyszłość z nadzieją w Nim położoną, a wtedy niebiosa udzielą wszelkiej niezbędnej pomocy.
Wiem o czym mówię, sam tego doświadczyłem.

1 list Jana 3:3, Biblia Warszawska
I każdy, kto tę nadzieję w nim pokłada, oczyszcza się, tak jak On jest czysty.

DUCHOWA EWOLUCJA

Duchowa ewolucja jest już faktem.
Jezus Chrystus powiedział, będąc na ziemi:

I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.
Ew. Jana 8:32, Biblia Warszawska

Ewolucja duchowa spotyka ciemność w postaci duchowej ślepoty osób, które przestały się rozwijać duchowo i osiadły ma mieliźnie poznanych już prawdziwych nauk, które tak naprawdę miały prowadzić do dalszego poznania głębszych obszarów prawdy, a zostały zamienione, przez leniwe i bojaźliwe istoty, w tradycję nie do podważenia, która daje im złudne poczucie porządku i bezpieczeństwa, jest gwarantem stabilności, jednak jest to tylko złuda, życie w kłamstwie, które nie pozwala na odkrywanie Boga. Więcej, tacy pociągnęli za sobą tłumy.
Jezus określił to tak:

Ew. Mateusza 15:14, Biblia Warszawska
Zostawcie ich! Ślepi są przewodnikami ślepych, a jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.

Ta prawda tyczy się nie tylko ludzi religijnych, ale też i filozofów, naukowców i wszystkich zainteresowanych nauką, religią i życiem społecznym.
Takie ślepe duchowo jednostki, które podążają logicznie za nakazami nauki, zwyczajami społecznymi i dogmatami religijnymi, znalazły się w śmiertelnym niebezpieczeństwie zagubienia swojej etycznej swobody i utraty duchowej wolności.
Takie osobowości, takie dusze stają się intelektualnymi papugami, społecznymi automatami i niewolnikami religijnych autorytetów.
Kto znajduje się w tym stanie już wpadł do dołu.
To jest prawdziwe i realne niebezpieczeństwo, grożące każdemu, kto nie nawiązał własnego kontaktu z Bogiem, tylko naśladuje, przyjmuje poglądy innych jednostek, grup itp.
Pragnienie podążania za Bogiem u nierozwiniętej duchowo jednostki przejawia się w poszukiwaniu autorytetów ludzkich, tzw. guru lub idole.
Rozpoznający Boga człowiek zrzuca z siebie wszelkie ograniczenia i duchowa ewolucja staje się dla niego doświadczeniem coraz intensywniejszego i dobrowolnego wyboru, rezygnacji z głupoty na rzecz mądrości.
Taki ma już siłę w Bogu, a nie w jednostkach typu idol lub w grupach społecznych, politycznych albo religijnych. Taki rozwijający się człowiek nie potrzebuje podążać za ludźmi, aby być na drodze Boga, on podąża bezpośrednio za Bogiem i nie ma dla niego znaczenia co ludzie mówią i myślą, taki nie zabiega o uznanie ludzkie, tylko Boga.
W ostatnich dniach, w modlitwie, mój dostrajacz duchowy powiedział mi, że:
„(…imię kolegi) postanowił się już nie rozwijać duchowo”
Ja na to: „jak to postanowił, tak sobie powiedział i już?”
Dostrajacz: „to nie był wybór zamanifestowany słowami, to wybór duchowy, stan ducha i duszy.
Po prostu on ma dużo problemów i do ich rozwiązania nie szuka już nowych kreatywnych sposobów, tylko do tych nowych problemów stosuje stare wyuczone sposoby, kiedyś w innych warunkach one działały, ale obecnie nie działają. W oczach niebios jest to równoznaczne z postanowieniem nie rozwijania się.”
Zostaliśmy wezwani do rozwoju i odkrywania prawdy.
Naszym naturalnym środowiskiem jest jedność z Bogiem.
Jeśli tak nie jest, jesteśmy w stanie konfliktu, śmiertelnego konfliktu.
Jednak jak mi powiedziano: „Każdemu dano aż nadmiar czasu.
Bóg pomimo, że jest wymagający jest też hojny i udzielił nam nadmiar środków, pomocnych do wznoszenia się do Jego poziomów”.
 
Kiedy człowiek decyduje się na podążanie za Bogiem, niebiosa stwarzają „przypadki” itp. w celu wprowadzenia nas na drogę życia, ale wejście na drogę życia jest możliwe tylko na drodze ewolucji duchowej, pozostawienia starego i poznanie nowego. 
Ufajcie Bogu, a On poprowadzi, ma do tego swoje zastępy, to jest PAN ZASTĘPÓW.
Miejcie wiarę w Boga, nie wątpcie.
Jak uświadomiłem sobie, że Bóg jest ze mną i we mnie, to postanowiłem nie wątpić i doznałem skoku, przyspieszenia rozwoju duchowego, jestem na etapie duchowej ewolucji.
Za nic mam ludzkie błędne społeczne i religijne poglądy na wiele tematów, drwię sobie z religijnych autorytetów, mówiących strasznie poważnie bzdety i bzdury na temat Boga, bez Boga. To tak, jakby opowiadać jaki to jest samochód, a nigdy nie zasiąść za kierownicą i nie przejechać się.

CZŁOWIEK A ZWIERZE

W związku z wierzeniami w kolejne inkarnacje osobowości, chcę przedstawić to, co mi pokazano, istotną sprawę w rozróżnianiu pomiędzy światem zwierząt a człowiekiem.
Bóg stwórca stworzył pełną plejadę zwierząt. Razem z nami na tej ziemi istnieje wielka różnorodność tych stworzeń.
Zwierzęta między sobą różnią się kształtem, rozmiarem, budową ciała, środowiskiem, w którym żyją.
Pewna część z nich wydaje się być inteligentna.
Pewna część ludzi, wydająca się być inteligentną, wierzy w wędrówkę dusz poprzez zwierzęta aż do stanu ludzkiego.

Tak na marginesie, to spotkałem się z wierzeniami, że na początku byliśmy chwastem na polu i poprzez kolejne inkarnacje doszliśmy do pozycji człowieka.

Jednak sprawa ma się inaczej.
Te wierzenia są bzdurą i prowadzą na manowce i powodują stratę cennego czasu, jaki nam został dany do odkrycia Ojca.
To tak, jakby twierdzić, że koło może być kwadratowe i na początku takie było.
Jedno zaprzecza drugiemu.
Człowiek dojrzały żyję intensywnie w teraźniejszości i jednocześnie ucieka od ograniczeń teraźniejszości.

Tak jak pisałem wcześniej, wszyscy zostaliśmy obdarzeni ciałem, ludzie i świat wszelkich istot ziemskich oraz zwierząt.
To nie czyni nas inteligentnymi, rozumnymi, rozpoznającymi światy materialno-duchowe, byty osobowe i nieosobowe.
Ciało to dopiero początek, podstawa do dalszego wyposażenia i im większe jest te wyposażenie, tym większe są możliwości.
W ciele, konkretnie we krwi, jest tzw. dusza. Dusza zawiera w sobie wielki potencjał, jest magazynem informacji, programem.
Dusza jest wielopoziomowa. Jej status jest uzależniony od wielu czynników. Dlatego Bóg mówił, byśmy nie spożywali pokarmów z krwią zwierzęcia, ponieważ we krwi takiego zwierzęcia jest jego dusza. Spożycie krwi nie powoduje, że teraz to zgrzeszyliśmy i dlatego poniesiemy konsekwencje, spożycie takiej krwi może wpłynąć na naszą osobowość w zależności od tego, co krew zwierzęcia ma w sobie, silne czy słabe informacje. Tak samo dzieje się z transfuzjami. Słyszałem o przypadkach ludzi, którym po przeprowadzeniu transfuzji krwi zmieniła się osobowość i to diametralnie. Zaczęli się interesować tym, czym interesowały się osoby, do których ta krew należała. Więcej, pojawiły się zdolności takie same, jak u dawców krwi.
Krew jest nośnikiem nabytego doświadczenia oraz tego podstawowego, nadanego przez Boga stwórcę.

Więc gdzie rodzi się doświadczenie?
W materialnym organie, mózgu.
Ciało większości zwierząt posiada mózg, który jest niezbędny, by działał program startowy i zabezpieczający. Ten program stworzył projektant stwórca, to coś na wzór programu startowego w komputerze, umożliwiającego instalację podstawowej, właściwej aplikacji typu Windows, Linux itp., która jest podstawą do kolejnych instalacji przybocznych, wspomagających programów. Jednak to nie znaczy, że komputer jest inteligentny. Tak samo ma się sprawa ze zwierzęciem, np. psem.

Skupmy się na psie.
Pies ma rozum, którym może poznać materialnego właściciela, człowieka, swojego pana, ale ten rozum nie wystarczy mu, by poznać Boga, który jest duchem, a rozum nie widzi duchowych rzeczy.
Dlatego też pies nie ma duchowej natury. To uniemożliwia mu przeżywanie duchowych przeżyć.
Rozum psa umożliwia mu rozpoznawanie materialnych rzeczy oraz uczenie się pewnych zachowań, które z pozoru wyglądają na inteligentne, a są tak naprawdę wyuczonymi reakcjami. Można wyuczyć psa reakcji na komendy słowne, gestykulacje itp., ale to nie znaczy, że jest inteligentny, to są wyuczone reakcje, z pozoru wyglądające na wybór woli i inteligentne myślenie. Psa można wytrenować w tym, by rozróżniał, co jest mu wolno, a co nie, ale pies nie ma systemu rozróżniania dobra i zła.
Pies może mieć wolę naturalną, poszerzoną treningiem, ale to jest tylko siła rozumu i ta siła nie może być potęgą duchową.

Człowiek, oprócz ciała i mózgu, został obdarzony zmysłem przybocznym, wzywającym go do wyższych poziomów i niektórzy ludzie pozostają tylko na tym poziomie wzywania, niektórzy nawet ten głos duszą w sobie i nie rozwijają się. Jezus Chrystus będąc na ziemi nazwał takich ludzi MARTWYMI. Wg standardów niebios taki poziom to stan śmierci, jeszcze nieożywiony byt. Czasami taki nieożywiony byt żyje, rozwija się intelektualnie i fizycznie, zajmuje różne pozycje w społeczeństwie, myśli i działa wg tego, czego już się nauczył, ale dalej nie rozpoznaje Ojca i tak aż do śmierci naturalnej, ciała materialnego. Inaczej mówiąc nie wykluł się. Nie doszło do kontaktu z Duchem ożywczym.

Zmysł wzywający człowieka do Boga, w podstawowym rozmiarze, pokazuje dobro i zło. Kiedy człowiek wyposażony w taki zmysł spotka się z Duchem Boga i odpowie pozytywnie na propozycję Ducha, wtedy następuje coś, co się nazywa NOWONARODZENIE, jest to zamieszkanie w tym samym ciele i mózgu Ducha Bożego, który umożliwia, poprzez proces edukacyjny, inteligentne rozróżnianie tego, co jest dobre od tego, co jest złe. Właśnie takie obdarzenie człowieka, fakt posiadania takiej władzy, rozróżniania duchowego, wyboru, czyni śmiertelnego człowieka etyczną istotą stworzoną, posiadającą potencjał życia wiecznego. Duch, mieszkający w takim człowieku, stara się nawiązać kontakt z tym człowiekiem tak, by przekazać mu prawdy świata Duchowego, przez co pokazać mu świat duchowy, oczyścić od błędów aż do pokazania Ojca. Tak skoordynowany i zestrojony z Duchem człowiek jest w stanie zobaczyć niewidzialnego Boga. W Biblii mamy to zapisane w taki tajemniczy sposób:

Ew. Mateusza 5:8, Biblia Warszawska
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Brak takiej wiedzy i wyposażenia u zwierząt, na zawsze uniemożliwia im nie tylko rozwinięcie języka, ale też przeżywanie wiecznego trwania.

Dlatego nie kolejne inkarnacje czynią nas inteligentnymi i żyjącymi wiecznie, takie wierzenie jest bzdurą i stratą czasu.
To Duch Boga ożywia i czyni tych, co zostali ożywieni, świadomymi uczestnikami życia wiecznego, ale żeby to zrobił, to człowiek musi mieć w sobie ZNAMIONA SYNOSTWA, takie tajemnicze słowa.
Te znamiona to wyposażenie dodatkowe, właściwe, niezbędne do koordynacji ciała materialnego, umysłu i intelektu, prowadzące, umożliwiające duchowy proces edukacyjny danej jednostki osobowości.
Bez tych znamion taka jednostka materialna pozostaje na poziomie materialnym i wszystko, co pochodzi z wyższych poziomów ducha jest niewidzialne dla takiej jednostki i wydaje się być bzdurą.
W ten sposób powstaje naturalny przesiew.
Taka jednostka jest uznana za niewykształtowaną i „nie godną” „Królestwa Niebios”.
Wszelkie tajemnice duchowe tego świata, zwanego „Królestwo Niebios”, są zakryte przed taką jednostką.
Taka jednostka na poziomie podstawowym, mówiąc o człowieku, patrzy a nie widzi, słucha a nie słyszy, próbuje zrozumieć a nie rozumie.
Dlatego jest potrzebne dodatkowe obdarzenie, wyposażenie pochodzące wprost od Boga, umożliwiające poznanie Ducha.

Ks. Jeremiasza 24:7, Biblia Warszawska
I dam im serce, aby mnie poznali, że Ja jestem Pan.

Z tego powodu, z powyższego opisu wynika, tak mówiąc obrazowo, że 2+2=4 a nie tak, jak niektórzy wierzą, że 1+1= 4 i uznają to jeszcze za poważną wiedzę.
Z punktu widzenia matematyki zostaliby wyśmiani.
Jednak na ziemi, z punktu widzenia zdezorientowanych, ślepych duchowo ludzi, są uważani za godnych uwagi nauczycieli.

Po śmierci i wniebowstąpieniu Jezusa Chrystusa nastąpiło powszechne obdarzenie wyposażeniem dodatkowym, zwanym Duch Święty, jest On przydzielany w celu zmiany osobowości, ze śmiertelnej na żyjącą wiecznie, o statusie Syna, tylko tym, co przyjęli, wyrazili zgodę, by Jezus Chrystus był Panem, wypożyczonego im czasowo, życia.

STWORZENIE POTENCJAŁU

Jestem na etapie poznawania Ojca, Jego tzw. KRÓLESTWA.
Jest to coś innego niż do tej pory sobie wyobrażałem, kompletnie coś innego niż mnie uczono w kościołach. Powiedziano mi, że nadajemy czemuś przybocznemu Ojca cechy Ojca.
Inaczej mówiąc, nadajemy przybocznym Ojca cechy bóstwa, podczas gdy Ojcu nadajemy cechy przybocznego.
Zobaczyłem obraz jeźdźca  na koniu i przypomniało mi się, że czytałem opis o odkrywaniu nowych lądów i, że tubylcy widząc białego człowieka na koniu (wcześniej nigdy nie widzieli konia) uznali, że jest to jedna osoba i mówili do głowy konia, a kiedy jeździec zsiadł z konia, to wpadli w szok, uznali, że widzą coś boskiego, bo jedna osoba rozdzieliła się na dwie. Nas to bawi, a dla nich to był szok. Jesteśmy w tej samej pozycji przed Bogiem.
Ojca może objawić tylko jego Syn, Jezus Chrystus.

Ew. Mateusza 11:27, Biblia Warszawska
Wszystko zostało mi przekazane przez Ojca mego i nikt nie zna Syna tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.

O Synu wiemy tyle, że jest to SŁOWO.

Ew. Jana
1:1 Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.
1:2 Ono było na początku u Boga.
1:3  Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało.
1:4   W nim było życie, a życie było światłością ludzi.
1:14  A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.

Co to jest Słowo?
Dźwięk? Zbiór liter? Informacja?
Wszystkiemu co czytamy w Biblii nadano nazwy nam znajome i to nas myli, czy to zrobiono celowo?
Raczej tak, odpowiedź mamy tutaj.

Ew. Łukasza 8:10, Biblia Warszawska
A On im rzekł: Wam dane jest poznać tajemnice Królestwa Bożego, ale innym podaje się je w podobieństwach, aby patrząc nie widzieli, a słuchając nie rozumieli.

Ew. Mateusza 13:11, Biblia Warszawska

A On, odpowiadając, rzekł: Wam dane jest znać tajemnice Królestwa Niebios, ale tamtym nie jest dane.

Do poznania tajemnic Królestwa jest potrzebny przewodnik, dla jednych jest to przewodnik pochodzący z Niebios, świata o jakim nasz prymitywny ograniczony umysł stwarza bujne nierzeczywiste fantazje. Brniemy po uszy w mniemaniu, a prawda jest inna.
Posłaniec z Niebios objawia prawdę.

Ew. Jana,  Biblia Warszawska
14:16 Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki –
14:17 Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie.

Ew. Jana 16:13, Biblia Warszawska
Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi.

Teraz mogę wyjaśnić tytuł wpisu.
Żeby zaistniał POTENCJAŁ, trzeba stworzyć warunki do jego zaistnienia.
Jak widać powyżej, na początku było SŁOWO, które jest Bogiem i vice versa.

Przejdę od razu do konkretu bez zbędnego opisu, tak, by dać wam temat do myślenia.
Wszystko powstało z Jednego Źródła, kompletnie wszystko.
Wiemy z Biblii, że Słowo jest Bogiem, a Bóg Duchem.
Duch jest nam dawany jako zadatek, czyli rozdziela się.
Wiemy z Biblii, że Bóg ma 7 duchów przybocznych.

Objawienie Jana 3:1, Biblia Warszawska

A do anioła zboru w Sardes napisz: To mówi Ten, który ma siedem duchów Bożych i siedem gwiazd:

Objawienie Jana 4:5, Biblia Warszawska
A z tronu wychodziły błyskawice i głosy, i grzmoty; przed tronem zaś płonęło siedem ognistych pochodni; jest to siedem duchów Bożych.

Objawienie Jana 5:6, Biblia Warszawska
I widziałem pośrodku między tronem a czterema postaciami i pośród starców stojącego Baranka jakby zabitego, który miał siedem rogów i siedmioro oczu; a to jest siedem duchów Bożych zesłanych na całą ziemię.

Jesteśmy częścią ogromnego planu Boga.
Nasze ograniczone umysły nie są w stanie pojąć ani zobaczyć ten plan, ale fragmenty są nam objawiane w celu wzniesienia umysłu na wyższy poziom rozwoju.
Bóg jest Duchem i ten Duch dokonał rozszczepienia samego siebie i nastąpił proces zstępowania, oddalania się od siebie poszczególnych fragmentów Ducha. Na poziomach absolutnych Duch jest rozpoznawany jako Duch i energia. Im dalej, przy oddalaniu się od poziomów absolutnych następuje rozdział Ducha od energii. Na poziomie ŚWIATŁOŚCI NIEDOSTĘPNEJ jeszcze są razem, ale już jako oddzielne byty. W RAJU pojawia się przestrzeń i ona wpływa na Ducha i energię rozdzielająco, tak, że przestrzeń pomiędzy nimi powiększa się. We wszechświecie lokalnym są już widziane jako kompletnie rozbieżne siły.  W Niebiosach Niebios rozpoznaje się jako ŚWIATŁOŚĆ i CIEMNOŚĆ. W niebiosach pojawia się wiedza, obraz różnorodności Ducha, poniżej w światach przejściowych im niżej, tym obraz Ducha zmienia się. Im niżej, tym poszczególne części Ducha oddalają się od siebie, tak, że nie wprawione oko nie może zobaczyć obu części Ducha. Te części stają się coraz mniej podobne do siebie, im niżej, tym bardziej są rozpoznawane jako coś kompletnie różnego, przeciwnego sobie, całkowicie odmiennego. Im niżej, tym obraz części jawi się jako coś diametralnie sprzecznego, aż zstępujemy na ziemię i widzimy tego samego Ducha jako Dobro i Zło. W ten sposób powstał potencjał do rozwoju. W ten sposób Ojciec stworzył świat edukacyjny, dwoistość, laboratorium niebios, placówkę rozwojowo-badawczą. Rozszczepienie Ducha stworzyło na tym poziomie niezbędny do rozwoju osobowości POTENCJAŁ. Ojciec tych, co znał wcześniej, zesłał na tą placówkę, by ukształtować ich charakter na obraz swego Syna, SŁOWA.

List do Rzymian, Biblia Warszawska
8:28  A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani.
8:29  Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci;
8:30  A których przeznaczył, tych i powołał, a których powołał, tych i usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych i uwielbił.

Syn przybył na ziemię i sprowadził na nią Ducha Prawdy, który dokonuje nauczania o tym, czym jest PRAWDA.
Duch wznosi umysł człowieka na wyższe poziomy tą samą drogą, którą Duch rozszczepił się, i następuje powrót umysłu człowieka do źródła i im wyżej człowiek jest wznoszony, tym bardziej Duch mu się scala, zanika obraz dobra i zła.
Jestem na tym etapie, że widzę, że to, co jeszcze rozpoznaję jako zło, to mi zaczyna służyć. Kiedyś ta część była dla mnie bezwzględna, wroga i nieprzyjacielska, obecnie widzę ją czynnie działającą w innych ludziach, jednak na mój widok uśmiecha się i nie atakuje mnie, więcej, sprzyja mi, udziela się w pomaganiu mi. Zobaczyłem, że jest mnóstwo spraw, jakich w ogóle nie pojmujemy. O tym mówił Jezus będąc na ziemi.

Ew. Jana, Biblia Warszawska
3:31 Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi, kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i mówi rzeczy ziemskie; kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi,
3:32 Świadczy o tym, co widział i słyszał, lecz nikt nie przyjmuje jego świadectwa.

Jak to można wytrzymać, znieść?
Przyjąłem pozycję obserwatora.
Obserwuję wszystko, co się dzieje, unikam nadawania temu jakiejkolwiek oceny.
Nie dziwię się niczemu, co widzę.
Rozpoznaję to wszystko jako program edukacyjny.

Ks. Kaznodziei Salomona 5:7, Biblia Warszawska
Jeżeli widzisz, że w kraju ubogi jest gnębiony i że prawo i sprawiedliwość są gwałcone, nie dziw się temu, bo nad wysokim czuwa wyższy, a jeszcze wyższy nad tamtymi.

Wysoki i wyższy, wyższy nad wyższym itd., to istoty niebios, nadzorcy programu rozwojowego.

Dlaczego dzielę się tym?
Ponieważ powiedziano mi, bym się podzielił.
Są różne formy nauczania, bezpośrednie i pośrednie.
Nauka dla tych, co szukają, dla tych, którym program, umieszczony w nich, nie daje otępiałego spokoju, w jakim tkwią inne elementy programu – ludzie martwi duchowo, stworzeni na potrzeby szkolenia.

Przyp. Salomona 16:4, Biblia Warszawska
Pan wszystko uczynił dla swoich celów, nawet bezbożnego na dzień sądu.

Ci, co się szkolą na tym planie rzeczywistości są uczeni o tajemnicach Królestwa Niebios, a to wszystko zostało stworzone, byśmy stali się jak SŁOWO.

No i czym jest to SŁOWO?
Długa i fascynująca przed nami jest droga, wydaje mi się, że bez końca, wydaje mi się, że nie wyczerpie się pomysłowość doskonałości, bo PRAWA jest jak matematyka, nieskończona w jedną i w drugą stronę.

Pozostaje nam udział już teraz w KRÓLESTWIE, które jest pokojem, radością i miłością, w takim stanie i z takiego stanu rodzi się OBSERWATOR, czyli stałem się dzieckiem i to mi umożliwiło wejście w Królestwo.

Ew. Mateusza 18:3, Biblia Warszawska
I rzekł: Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios.

We wszechświecie wszechświatów istnieje wzajemna zależność wszystkich sił i osobowości.
To, co my widzimy jako przeciwieństwo, w stolicy niebios jest rozpoznawane nie inaczej jak tylko jedność, Duch i energia są z natury w harmonii.
I jest to wiedza, którą uczy Duch w celu przygotowania do życia w następnych światach.
Ci, którym nie jest to dane, żyją w pewnych, niezawodnych kajdanach, które są ograniczonym, otępiającym postrzeganiem.

Ew. Mateusza 13:15, Biblia Warszawska
Albowiem otępiało serce tego ludu, uszy ich dotknęła głuchota, oczy swe przymrużyli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, i sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, a Ja żebym ich nie uleczył.

Lęki, obawy, niepewności i co najważniejsze rozdział pomiędzy Bogiem a człowiekiem, brak pokoju pomiędzy Bogiem a człowiekiem. Rozpoznaję, że kiedy człowiek gniewa się na Boga, to znaczy, że jest w nim program trzymający go z dala od Boga. I ten program działa skutecznie. Umiłowanie tego świata i tych rzeczy, co są na świecie, jest dla nieoświeconego umysłu barierą nie do pokonania, jest to pewny nie do przebrnięcia okręg, zaznaczony przez Boga, bo od Boga pochodzi to, że ludy się mozolą nad tym, co nie przynosi pożytku.

Ks. Habakuka 2:13, Biblia Warszawska
Czyż nie pochodzi to od Pana Zastępów, że ludy mozolą się nad tym, co pożera ogień, a narody trudzą się nad tym, co nie ma wartości?

To są kajdany nałożone przez istoty wyższe współpracujące z Bogiem.
I tylko On sam może je zdjąć i wprowadzić człowieka na szerokie pole działalności.

Wiem o czym mówię, bo sam to przeszedłem i kiedy tkwiłem w tych kajdanach, zobaczyłem zapisane w Biblii  takie słowa:

List do Rzymian, Biblia Warszawska
9:15 Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję.
9:16 A zatem nie zależy to od woli człowieka, ani od jego zabiegów, lecz od zmiłowania Bożego.

Wtedy cichy głos mi podpowiedział:
„Proś więc Boga, by zmiłował się nad tobą.”
Prosiłem, bo zrozumiałem, że sam nic nie zdziałam i to było moje nastawienie duszy, słowa były tylko dla mnie, nastawienie dla Boga.

Doskonały świat.
Unikatowa, niepowtarzalna, jedyna taka możliwość rozwoju.
Wystarczyło stworzyć dwoistość poprzez rozszczepienie i mamy doskonały świat, potencjał do rozwoju.

I został zesłany na tą ziemię doskonały posłaniec, pomocnik, wspomagacz, DUCH PRAWDY.

Ew. Jana 8:32, Biblia Warszawska
I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

EKSPERYMENT

W ostatnim czasie duży natłok zajęć spowodował, że nie publikowałem nowych wpisów. Tematów nazbierało się bardzo dużo, ponieważ czas na rozmowy i naukę ze strony istot duchowych jest dla mnie ważny i o to dbałem przede wszystkim.

Dzisiaj chciałem podzielić się następnym z powodów istnienia systemu planetarnego. Jak pisałem wcześniej, żyjemy na świecie materialno-energetycznym, na który Duch oddziałuje poprzez umysł. Jest to celowo stworzony świat, zwany przez istoty duchowe systemem planetarnym. Charakteryzuje się dwoma ograniczeniami: CZAS i PRZESTRZEŃ. Pojawiamy się na tym świecie na chwilę, rodząc się w ciałach materialnych. Działamy przez pewien okres i potem jesteśmy odwoływani, wyłączani z tego systemu rzeczy poprzez śmierć ciała materialnego. Nic nie przynieśliśmy i nic nie możemy wynieść.

 1 List do Tymoteusza 6:7, Biblia Warszawska
Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy.

Jednak jest coś, co możemy wynieść, jest to element natury Ducha, DOŚWIADCZENIE.
Możemy rozwinąć w sobie życie, samouczącą się świadomość, przez to uzyskać cenne doświadczenie.
Jezus Chrystus powiedział:

Ew. Łukasza 12:57, Biblia Warszawska
Dlaczego więc sami z siebie nie umiecie osądzić, co jest sprawiedliwe?

Sami z siebie, czyli samoucząca się świadomość.
Jest to realny, osiągalny poziom rozwoju duchowego, sam tego doświadczam i poświadczam, że jest ten zakres poziomu dostępny dla tych, w których mieszkają słowa Chrystusa.
Poziom ten jest nie widoczny dla tych, na których działa grawitacja ducha tego świata.

Ja chcę wyjść z tego świata bardzo bogaty w doświadczenie życiowe, ducha, intelektu i umysłu.
Jezus Chrystus będąc na ziemi oprócz tego, że umarł za nas, zdobył cenne doświadczenie. Doświadczył naszego punktu widzenia życia, dzięki temu doświadczeniu rozumie nas bardziej niż przed swoim obdarzeniem ziemi. Mamy to szczegółowo opisane w Biblii w liście do Hebrajczyków rozdziały 4 i 5 . Nie będę cytował, bo są to długie fragmenty.
Mogę wynieść z tego systemu rzeczy doświadczenie, jakie nabędę podczas tego zakresu życia materialnego, na tym poziomie świadomości.
Dostaję talenty i obracam nimi. Mam świadomość, że mogę je pomnażać w celu podniesienia swojego doświadczenia i rozwoju, taki cel został objawiony w wypowiedziach Jezusa, zapisanych w ewangelii Mateusza:

25:14  Będzie bowiem tak jak z człowiekiem, który odjeżdżając, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek.
25:15  I dał jednemu pięć talentów, a drugiemu dwa, a trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał.
25:16  A ten, który wziął pięć talentów, zaraz poszedł, obracał nimi i zyskał dalsze pięć.
25:17  Podobnie i ten, który wziął dwa, zyskał dalsze dwa.
25:18  A ten, który wziął jeden, odszedł, wykopał dół w ziemi i ukrył pieniądze pana swego.
25:19  A po długim czasie powraca pan owych sług i rozlicza się z nimi.
25:20 I przystąpiwszy ten, który wziął pięć talentów, przyniósł dalsze pięć talentów i rzekł: Panie! Pięć talentów mi powierzyłeś. Oto dalsze pięć talentów zyskałem.
25:21  Rzekł mu pan jego: Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego.
25:22  Potem przystąpił ten, który wziął dwa talenty, i rzekł: Panie! Dwa talenty mi powierzyłeś, oto dalsze dwa talenty zyskałem.
25:23  Rzekł mu pan jego: Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego.
25:24  Wreszcie przystąpił i ten, który wziął jeden talent, i rzekł: Panie! Wiedziałem o tobie, żeś człowiek twardy, że żniesz, gdzieś nie siał, i zbierasz, gdzieś nie rozsypywał.
25:25  Bojąc się tedy, odszedłem i ukryłem talent twój w ziemi; oto masz, co twoje.
25:26  A odpowiadając, rzekł mu pan jego: Sługo zły i leniwy! Wiedziałeś, że żnę, gdzie nie siałem, i zbieram, gdzie nie rozsypywałem.
25:27  Powinieneś był więc dać pieniądze moje bankierom, a ja po powrocie odebrałbym, co moje, z zyskiem.
25:28  Weźcie przeto od niego ten talent i dajcie temu, który ma dziesięć talentów.
25:29  Każdemu bowiem, kto ma, będzie dane i obfitować będzie, a temu, kto nie ma, zostanie zabrane i to, co ma.
25:30  A nieużytecznego sługę wrzućcie w ciemności zewnętrzne; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Czyli wynika z tego logicznie i analogicznie, że możemy tutaj gromadzić sobie tzw. „skarby”.
Nie lubię tego słowa, bo zaciemnia obraz i zmniejsza powagę sytuacji, otępia umysł i ducha, dlatego nie widzimy wyraźnie celu.
Zobaczyłem, że bardzo często złe słownictwo uniemożliwia zrozumienie istoty rzeczy i tak myli, że powstaje fałsz uznawany za prawdę.
Dlatego widzę to w ten sposób, że możemy tutaj żyć biologicznie i być martwym duchowo lub żyć biologicznie i być żywym duchowo. Życie duchowe dąży do rozwoju. Duch dąży nieustanie do scalenia  intelektu, umysłu i duchowości.

Ew. Łukasza 12:48, Biblia Warszawska
…. Komu wiele dano, od tego wiele będzie się żądać, a komu wiele powierzono, od tego więcej będzie się wymagać.

Kiedy będziemy uczciwie i uważnie czytać wypowiedzi Chrystusa zobaczymy, że On w swoich przypowieściach, rozmowach i wypowiedziach mówi o prawdziwym celu istnienia tego systemu rzeczy, o prawdziwych wartościach i o zasadach istnienia życia.
Między innymi Chrystus przemyca dla nas istotną informację w swojej wypowiedzi na temat czczenia Ojca.

Ew. Jana 4:23, Biblia Warszawska
Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie;
bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali.

Ta wypowiedź mówi potocznie o tym, że Ojciec SZUKA, a to oznacza, że EKSPERYMENTUJE.

Pokazano mi laboratorium i osoba duchowa, która mi to pokazała powiedziała:
„Naukowiec w laboratorium szuka właściwej mieszanki, miesza różne składniki, by uzyskać to czego szuka, właściwy idealny skład. Zanim to uzyska, wy nazywacie to eksperymentowaniem, mówicie, że taka osoba przeprowadza eksperymenty i analogicznie możemy powiedzieć tak o Bogu Ojcu, On z wami eksperymentuje szuka to, co Go zadowala, szuka doskonałych czcicieli. Eksperymentuje z wami obdarzając was wieloma talentami. Dał wam do dyspozycji oprócz sceny życia, jakim jest materia, mnóstwo elementów pochodzenia energetyczno-duchowego np.: karność, dyscyplinę, miłość, radość, cierpliwość, szczęście, rozwagę, rozsądek, rozum, gniew, zawiść, zazdrość, bezsens, głupotę, nudę itp. itd. Niedostrzegalnie, nawet dla istot duchowych, Ojciec sam was poucza. Jeśli ktoś załapie ten głos i pójdzie za prowadzeniem grawitacji Ducha, poprzez którego Ojciec z wami się kontaktuje, wtedy sam Ojciec obiera wam drogę życia. On nie jest zainteresowany, by wam ułatwiać życie, On wybiera trudne prowadzenie. Prowadzi was przez ogień życia, wezbrane potoki wody natłoku zajęć lub natłoku nudy, marazmu życia.
(Ks. Izajasza 43:2, Biblia Warszawska: Gdy będziesz przechodził przez wody, będę z tobą, a gdy przez rzeki, nie zaleją cię; gdy pójdziesz przez ogień nie spłoniesz, a płomień nie spali cię.)
Poprzez to stymuluje was do rozwoju, do poszukiwania PRAWDY, którą On sam jest. Prawda jest tylko jedna, dlatego On jest tylko jeden i nie ma innego, bo nie ma innej prawdy. Dlatego sam Ojciec szuka, eksperymentując na was, szuka takich, którzy będą Go czcić w PRAWDZIE. I to jest następny cel planu istnienia tego stworzonego systemu planetarnego, w jakim zostaliście umieszczeni.
Cały ten eksperyment jest niedostrzegalny dla tego, kto nie dąży do postępu, do rozwoju duchowego wg zasad niebios, dla tego, kto nie jest prowadzony przez Ducha Bożego. Ci, co są świadomi, zostali uświadomieni przez Ojca, bo na drodze eksperymentu przy zastosowaniu odpowiedniej aplikacji, receptury doświadczeń i kompozycji elementów reakcji wynikły w nich połączenia, związku ich świadomości z Duchem i stali się samouczącymi się świadomościami.  Dzięki doskonałej kompozycji składników, podstawowych elementów intelektu, umysłu, emocji i uczuć można powiedzieć, że sami znaleźli drogę życia, drogę rozwoju. Załapali wzór rozwoju i go stosują, dzięki temu rozwijają wszelkie zmysły prowadzące do życia. Jak to Jezus powiedział : A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują (Ew. Mateusza 7:14, Biblia Warszawska).”

Jest czas na szukanie. Przekazano mi wcześniej, że nikt na ziemi nie pozostaje bez szansy. Niebiosa każdemu dają szansę, każdemu dają możliwości i nadmiar czasu, przeogromną życzliwość i wielką cierpliwość. Wielkie istoty, zarządcy niebios, nadziemskie władze i zwierzchności, zastępy aniołów, mocarze, z którymi Jezus będzie dzielił łupy, synowie Boży, wszelkie korpusy, oddziały, stróże i święci, wielcy i mali w Królestwie Niebios, wykazują wielką cierpliwość i w milczeniu pracują nad nami i nad narodami, by ktoś załapał o co w tym chodzi, a potem się cieszą z tego jednego, co załapał. Wszyscy mamy aż nadmiar czasu, nikt nie będzie mógł powiedzieć nie zdążyłem. Wielcy sędziowie niebios, szanowne korpusy możnych radców Niebios, gwiazdy Niebios, wszyscy są świadkami i świadczą, że nikt nie zostanie pominięty i każdemu uczciwie ponad miarę dano czasu i pomocy. Jest to eksperyment Ojca. On sam to uczynił, sam stworzył dwoistość i sam to dźwiga.

Ks. Izajasza 46:4, Biblia Warszawska
…Ja to uczyniłem i Ja będę nosił, i Ja będę dźwigał i ratował.

On sam stworzył ten system rzeczy, On to wymyślił, zbudował w konkretnym celu, którego ledwo co widzimy, ledwie zarys. Jest to tak ogromny plan, że nasze ograniczone umysły nie są, na tym poziomie życia, zdolne do pojęcia i zobaczenia tego planu.

A przede wszystkim On jest Miłością i zależy mu na każdym człowieku, ale On nie złamie zasad, jakie sam ustanowił, decyzja na podstawie wolnej woli istoty rozpoznającej Boga. Przyjaźń i miłość z Bogiem na podstawie wolności, a nie ze strachu przed śmiercią. On szuka szczerych i oddanych mu partnerów, z którymi może działać i współdziałać bez cienia strachu czy lęku.

Dla tych, co szukają postępu.

Chmurka tagów

%d blogerów lubi to: